•  

    Wiecie, że wśród astrofizyków jest bardzo wielu ludzi wierzących? Samemu mnie to zdziwiło. Od kilku lat sam zgłębiam tajniki fizyki kwantowej i astrofizyki i już wiem czemu tak jest. Kiedy bliżej pozna się te nauki to wszystko co nas otacza, ten świat, ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga. Tylko mówiąc polakowi - Bóg, on od razu myśli o nim jak o Bogu z religii katolickiej. Niekoniecznie o takiego Boga chodzi. Niestety aby prowadzić efektywną dyskusje na ten temat trzeba znać te obie nauki. Doskonale opisuje to pewien cytat

    Brak wiedzy oddala od boga. Duża wiedza z powrotem do niego prowadzi.

    Polecam pooglądać wykłady z fizyki profesora Meissnera. On doskonale to tłumaczy mimo, że sam jest osobą niewierzącą.

    #religia #bekazkatoli #nauka

    •  
      Dobre_bo_z_Marcepanem

      +80

      @bugzer:

      Kiedy bliżej pozna się te nauki to wszystko co nas otacza, ten świat, ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga.

      Świat w którym przetrwanie oparte jest na przemocy, świat, gdzie ludziom rodzą się zdeformowane dzieci, siły natury, które w każdej chwili mogą nas zabić, planeta, której wystarczy zabrać warstwę ozonową i pocisnąć po polu magentycznym i całe życie spłonie żywcem przez burze słoneczne, bombardowanie meteorytami z kosmosu

      tak, to wszystko przekonuje o istnieniu Boga i jego idealnym projekcie xD

    •  

      @Dobre_bo_z_Marcepanem: nie rozumiesz, nie masz pojęcia o czym mówie. Ja mówie o atomach, o wszechświecie o wielkim wybuchu, o dualizmie korpuskularno falowym, o hiperpozycji cząstek a ty wjeżdżasz tu z jakimiś zdeformowanymi dziećmi. Twoj komentarz można posumować cytatem umieszczonym przeze mnie we wpisie. Pozdro mireczku ale nie porozmawiam z tobą na ten temat.

    •  

      @bugzer: Ale co masz do Boga z tradycji katolickiej?

    •  
      Dobre_bo_z_Marcepanem

      +14

      @bugzer:

      Ponieważ łatwo jest podważyć twierdzenie, że Bóg za tym wszystkim stoi i nie trzeba bawić się specjalnie w fizykę kwantową. Wystarczy logika.

    •  
      Dobre_bo_z_Marcepanem

      +18

      @GlassOfJuice:

      Ale co masz do Boga z tradycji katolickiej?

      Jest zbrodniarzem.

    •  

      @GlassOfJuice: zupełnie nic do niego nie mam. Chciałem tylko przedstawić szersze spektrum ludziom, którzy za słowem Bóg widzą tylko Boga katolickiego.

    •  

      @bugzer:

      Wiecie, że wśród astrofizyków jest bardzo wielu ludzi wierzących?

      Jak wielu i skąd te dane?

    •  

      @bugzer A co w przypadku, jeśli to wszystko przypadek?( ͡º ͜ʖ͡º) Świat jest przecież niedoskonały. Być może w serii miliardów lat i koincydencji powstał świat, jaki znamy, bo inny nie przetrwał.

    •  

      @ghostface: Głównie od najbardziej znanego obecnie polskiego fizyka teoretyka Krzysztofa Meissnera, własnych obserwacji oraz artykułów w internecie.

    •  

      @bugzer: nawiązujesz bodajże do panteizmu jak mniemam (ʘ‿ʘ)

    •  

      @Gorejacy_krzak_agrestu: ale prafa fizyki są niezmienne w całym wszechświecie. Sa takie same tutaj i 100 miliardów lat świetlnych dalej. Prawdopodobieństwo tego, że z początkowej osobliwości powstał świat, który znamy jest równe zeru. " Niesamowite jest to, że w ogóle da się cokolwiek zrozumieć" Też wspaniały i głęboki cytat.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pozna się te nauki to wszystko co nas otacza, ten świat, ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga.

      @bugzer: Tak zwany Bóg zapchajdziura.

      +: Waleczny_Kalafior, Dobre_bo_z_Marcepanem +100 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @bugzer Niby dlaczego równe zeru? Prawdopodobieństwo, że świat stworzył pan z chmurki, przy czym np. kobietę z żebra mężczyzny jest większe?

    •  

      @prawa_reka_sorosa: można to tak rozumieć, jeżeli ktoś tłumaczy to z boku. Jeżeli samemu zrozumie się ten fenomen sprawa wygląda inaczej. Musiałbyś zrozumieć to, że jeżeli podniesiesz kamień, to on upadnie jest czymś niesamowitym. Że istnieje jakiekolwiek prawo, które zawsze będzie takie same.

    •  

      @bugzer:

      Głównie od najbardziej znanego obecnie polskiego fizyka teoretyka Krzysztofa Meissnera, własnych obserwacji oraz artykułów w internecie.

      Jakich artykułów? Np. jest taki artykuł Nature, który mówi o religijności naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf

      Disbelief in God and immortality among NAS biological scientists was 65.2% and 69.0%, respectively, and among NAS physical scientists it was 79.0% and 76.3%. Most of the rest were agnostics on both issues, with few believers. We found the highest percentage of belief among NAS mathematicians (14.3% in God, 15.0% in immortality). Biological scientists had the lowest rate of belief (5.5% in God, 7.1% in immortality), with physicists and astronomers slightly higher (7.5% in God, 7.5% in immortality).

      Większość fizyków i astronomów nie wierzyło w Boga już w 1998, teraz wierzy pewnie jeszcze mniej.

      To samo mówi ten raport:
      http://www.people-press.org/2009/07/09/section-4-scientists-politics-and-religion/

      Nie widziałem poważnych artykułów, z których wynikałoby coś innego.

    •  

      @Gorejacy_krzak_agrestu: równe zeru, gdyż naturalnym stanem początkowym wszelkiej materii jest haos i z haosu nagle powstał uporzadkowany świat, rządzony prawami fizyki. To jest niasamowite. Tak jak pisałem, przez to że żyjesz w Polsce masz w głowie jeden obraz Boga. Tradycję katolicką.

    •  

      @bugzer: Równie dobrze w miejsce Boga możesz sobie wstawić "magię" lub "wróżki" i wyjdzie to samo.

      A prawda jest taka że nie wiemy w jaki sposób powstał wszechświat.

    •  

      @ghostface: Ten artykuł poniekąd potwierdza to co mówię. Wśród biologów liczba osób wierzących jest mniejsza niż wsród fizyków. Bo z biologii nijak nie da się stwierdzić, że Bog isnieje. Wśród fizyków ten procent jest większy. Gdyby zrobiono badania wśród fizyków kwantowych i astrofizyków zajmujących się początkami wszechświata ten odsetek byłby znacznie wyższy.

    •  

      Nie spodziewałem się, że na tym portalu będę w stanie przeprowadzić tak merytoryczną dyskusję.

    •  

      @prawa_reka_sorosa: masz rację. Pojęcie Bóg można rozumieć dowolnie. Przez to, że wychowaliśmy się w Polsce i mieliśmy wpajane od dziecka wszyscy to samo ciężko nam wykroczyć myślami poza te ramy

    •  

      @bugzer:

      Ten artykuł poniekąd potwierdza to co mówię. Wśród biologów liczba osób wierzących jest mniejsza niż wsród fizyków.

      Wśród matematyków i chemików większa. I co? I nic. Fizycy i astronomowie są jedną z najmniej wierzących grup, więc artykuł przeczy temu, co mówisz.

      Gdyby zrobiono badania wśród fizyków kwantowych i astrofizyków zajmujących się początkami wszechświata ten odsetek byłby znacznie wyższy.

      Niczym nie poparta opinia, która nie ma odzwierciedlenia w statystykach.

      Przynajmniej rozprawiliśmy się z żaden sposób niepotwierdzonym stwierdzeniem, że "wśród astrofizyków jest bardzo wielu ludzi wierzących". Zdecydowana mniejszość wierzących wśród fizyków i astronomów wskazuje że jest wśród nich mało ludzi wierzących.

    •  

      Jeszcze jedno pytanko. W jaki sposób doszedłes do tego wniosku i jakie dowody Cię przekonały?

      @bugzer:

      Kiedy bliżej pozna się te nauki to wszystko co nas otacza, ten świat, ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga.

    •  

      @ghostface: Ja mówie tylko o konkretnej wąskiej grupie fizyków, nie o wszystkich fiykach. Opinia jak najbardziej poparta słowami https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner tego człowieka znanego i cenionego na całym świecie fizyka specjalizującego się w teorii cząstek. Na codzień obraca się w towrzystwie grupy ludzi wspomnianej przeze mnie więc chyba wie co mówi. Jeżeli jesteś zainteresowany tematem bardzo polecam wykład profesora

    •  

      @bugzer: opinia Meissnera to wyłącznie dowód anegdotyczny, a ten nie pozwala na wyciąganie jakichkolwiek wniosków.

    •  

      @ghostface: doskonale to rozumiem. Nie każdy musi mu wierzyć. Ja mu wierzę tylko dlatego, że sam zagłębiłem się w obie te nauki i rozumiem na jakiej podstawie można wplątać w nasz świat istnienie Boga. Co nie oznacza, że jestem osobą wierzącą.

    •  

      @bugzer: to fajnie, tylko po co te wszystkie rzeczy ładować do worka bóg? Czy nie mogą być tym czym są? Czy nie mogą być po prostu zdefiniowanym procesem, czymś realnym? Po co wporwadzać coś co ma niby odróżnić jakieś oddziaływania subatomowe/wielki wybuch/dualizm korpuskularno falowy/hiperpozycję cząstekitd. kiedy te rzeczy są bogiem? Albo ich istnienie rzekomo dowodzi czegos?

      Poza tym póki nie ma połączenia jak niby wielki wybuch z bogiem miałby się łączyć to jest to zwykłe pierdolenie głupiego, który nie dość, że NIE WIE to jeszcze wymyśla.

    •  

      tego człowieka znanego i cenionego na całym świecie fizyka

      Mocna przesada co powiedziałeś.

      A co do Meissnera to z tego co kojarzę on jest wierzący. I to chyba nawet katolik.

      @bugzer:

    •  

      @iAmTS: Może słowo Bóg nie bardzo tu pasuje, bo jest dla nas zbyt jednoznaczne ze względu na to, że żyjemy w Polsce.

    •  

      @bugzer: no tak, ale właśnie mi chodzi o etykietowanie czegoś (np. zdarzeń przed momentem wybuchu) jako coś więcej/bóg/itp. podczas gdy mamy procesy do opisywania pewnych rzeczy. To jest sprawa indywidualna dla kogoś, że tak sobie akurat wybrał, ale to jak lubienie koloru niebieskiego bardziej. Taka sama wartość.

      A naukowcy którzy tam upatrują Boga robią to właśnie dlatego, że już nigdzie indziej wepchnąć go nie mogą, tylko tam gdzie naukowo wyjaśnić czegoś nie potrafimy. A jak potrafimy, np. procesami w fizyce kwantowej to na cholerę nazywać to inaczej (cudem, bogiem, osobliwością, czymkolwiek)?

    •  

      @iAmTS: @stefan_banach: @ghostface:

      Często wprost pytano go o wiarę(Einsteina). Najsłynniejsza jest jego odpowiedź na telegram od rabina Nowego Jorku Herberta S. Goldsteina w 1929 r.: "Czy wierzy Pan w Boga. Stop. Odpowiedź zapłacona do 50 słów". Uczonemu wystarczyły 32 słowa (po angielsku): "Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszystkiego, co istnieje, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami ludzkości".

      Myślę, że cytat z Alberta Einsteina doskonale odpowie Wam jakiego Boga miałem na myśli.

    •  

      @bugzer: obrzydiliwe i niepotrzebne.

    •  

      @bugzer Podstawowym stanem w świecie jest skończoność. To samo z siebie jest niedoskonałe. Ten stan permanentnej zmiany nie jest w żaden sposób uporządkowany. Nie funkcjonuje w przyrodzie perpetuum mobile ani czyste autopoiesis. Gdzie masz ten doskonały porządek?

      Podałem boga chrześcijan jako przykład. Jeżeli uważasz jak ja, że to prymitywny system, możemy zmienić na inny. Tao? Islam? Mitologia grecka, rzymska, skandynawska? Pierzasty wąż?

      +: Naxster
    •  

      @bugzer

      Wiecie, że wśród astrofizyków jest bardzo wielu ludzi wierzących?
      IDZD pracuje do 21. Napisz, może przyślą dane, które to potwierdzają.

    •  

      @bugzer: Wierzyć można ale próby naukowej to nie wytrzyma.

    •  

      Musiałbyś zrozumieć to, że jeżeli podniesiesz kamień, to on upadnie jest czymś niesamowitym. Że istnieje jakiekolwiek prawo, które zawsze będzie takie same.

      @bugzer: No to jest niesamowite. I o czym to świadczy? Że poznawanie wiedzy o rzeczywistości wywołuje u osobników homo sapiens pewne emocje. Te emocje nic nam nie mówią o rzeczywistości, tylko o tym co niej myślimy.

      Myślę, że cytat z Alberta Einsteina doskonale odpowie Wam jakiego Boga miałem na myśli.

      Jeśli harmonia praw fizyki to Bóg, to definicja Boga zostaje sprowadzona do: "czegoś, co jest większe od nas, uporządkowane w nieznany przez nas sposób, i wywołuje przez to zachwyt". To jest tak różne od tradycyjnego Boga-stwórcy wszystkich religii, że zasługuje na nową nazwę.

    •  

      @bugzer O ile będzie. Bo z punktu widzenia konstruktywizmu to praktycznie niemożliwe jest udowodnienie funkcjonowania określonych reguł. Mówiąc obrazowo, siedzisz zamknięty w pewnym pudełku i ekscytujesz się tym, że potrafisz cokolwiek wewnątrz uporządkować, nazwać i przewidzieć. Nie jesteś w stanie udowodnić niczego, co znajduje się poza Twoim pudełkiem a i wewnątrz niego pracujesz głównie na pomysłach, interpretacjach i analogiach.

    •  

      Świat w którym przetrwanie oparte jest na przemocy, świat, gdzie ludziom rodzą się zdeformowane dzieci, siły natury, które w każdej chwili mogą nas zabić, planeta, której wystarczy zabrać warstwę ozonową i pocisnąć po polu magentycznym i całe życie spłonie żywcem przez burze słoneczne, bombardowanie meteorytami z kosmosu

      tak, to wszystko przekonuje o istnieniu Boga i jego idealnym projekcie xD

      @Dobre_bo_z_Marcepanem:

      Tylko mówiąc polakowi - Bóg, on od razu myśli o nim jak o Bogu z religii katolickiej. Niekoniecznie o takiego Boga chodzi.

      Skąd Twoje założenie, że istota boska ma w ogóle przejmować się ludźmi?

    •  
      Dobre_bo_z_Marcepanem

      0

      @Chyzwarr:

      Skąd Twoje założenie, że istota boska ma w ogóle przejmować się ludźmi?

      bo chrześcijanie twierdzą, że nas kocha

    •  

      @Dobre_bo_z_Marcepanem: A co mają do tego chrześcijanie?

    •  

      @bugzer nie ma to jak argument idealnego dopasowania ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @bugzer: Biadolisz takie pseudointelektualizmy że z przykrością się tego czyta. Zero jakichkolwiek konkretów.

    •  

      @PawEHO: Przynajmniej poprawnie składam zdania.

    •  

      @bugzer: Pewnie bozia cię do tego natchnął ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @bugzer trochę debilne tagowanie
      w każdym razie Hermaszewski mówił podobnie o ludziach, których wrócili z orbity

    •  

      @bugzer: Serio Meissner jest niewierzący? Kiedyś odsłuchałem kilka jego wykładów/prelekcji i wydawało mi się, że jest on katolikiem.

    •  

      Kiedy bliżej pozna się te nauki to wszystko co nas otacza, ten świat, ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga

      @bugzer: co to za bzdury? Prze epoką fizyki kwantowej - tak. teoria unifikacji, wszystko ładnie można było policzyć, świat jest deterministyczny. A potem wyszło, że taki uj, fizyka kwantowa bijacz, prawdopodobieństwo, łamanie zasad (ładunek przeskakujący przez barierę nie do pokonania), teleportacje kwantowe

    •  

      @bugzer: ja z kolei czytałem gdzieś inne statystyki, że właśnie mały procent kosmologow jest wierząca. Ci których zna i lubię jak da grasse, hawking, Einstein to atesici, skoodowska z innej branży także była ateistka

      +: MPTH
    •  

      Prawdopodobieństwo tego, że z początkowej osobliwości powstał świat, który znamy jest równe zeru.

      @bugzer: bzdura. nie da się ocenić tego prawdopodobieństwa, nie znamy warunków "przedwybuchowych" wiec liczenie szan tutaj jest kompletnie z dupy. Przyjmując, że czas powstał razem z wybuchem a do powstania wszystkiego trzeba wyrzucić "szóstkę" na tryliardosciennej kostce, to prawdopodobieństwo jest 1. Bo jest zerowy czas. Gdyby jakikolwiek rzut kiedykolwiek miał dać początek to stanie się to na pewno.

      Musiałbyś zrozumieć to, że jeżeli podniesiesz kamień, to on upadnie jest czymś niesamowitym. Że istnieje jakiekolwiek prawo, które zawsze będzie takie same.
      znów, ograniczone ludzkie myślenie. Jest niesamowite bo w 1000 sąsiednich wszechświatów tak nie ma? Oh wait, nie znamy żadnych. Możliwe, że wszechświat z niestałymi zasadami byłby czymś niesamowicie niezwykłym.

      gdyż naturalnym stanem początkowym wszelkiej materii jest haos i z haosu nagle powstał uporzadkowany świat, rządzony prawami fizyki.
      Skąd te dziwaczne tezy? Naturalnym stanem jest maksymalna entropia, świat gdzie nic się nie rusza, nie ma ciepła, światła, nie oddziałuje na siebie. Z ludzkiego punktu widzenia to właśnie jest ład. To że entropia rośnie oznacza, że nieuporządkowanie rośnie a nie chaos w ludzkim rozumieniu. Nie mamy też żadnych powodów uznawać, że ze świata bez zasad powstał świat z zasadami fizyki

      Na codzień obraca się w towrzystwie grupy ludzi wspomnianej przeze mnie więc chyba wie co mówi.
      Nie, nie oznacza. Bycie specjalistą w jednej dziedzinie nie czyni cie geniuszem wszystkiego. Równie dobrze to może być jego myślenie życzeniowe i efekt potwierdzenia. Daj badania statystyczne ot pogadamy, argument ad guru tu nie działa

      Ja mu wierzę tylko dlatego, że sam zagłębiłem się w obie te nauki i rozumiem na jakiej podstawie można wplątać w nasz świat istnienie Boga. Co nie oznacza, że jestem osobą wierzącą.

      ten porządek, który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga. [...]Brak wiedzy oddala od boga. Duża wiedza z powrotem do niego prowadzi.
      to formuuł swoje mysli jakkolwiek spójnie bo te dwa fragmenty sobie przeczą

      to definicja Boga zostaje sprowadzona do: "czegoś, co jest większe od nas, uporządkowane w nieznany przez nas sposób, i wywołuje przez to zachwyt"

      @KomosaBiala: według tej definicji, dla kompletnego matoła Big Ben jest Bogiem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @bugzer: Meissner jest wierzący

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @bugzer z tymi niezmiennymi prawami w calym wszechswiecie to bym sie nie rozpedzal ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pre- troche to zle jest napisane bo jestem glupi i jes 5 rano, ale mam nadzieje ze wiadomo co autor mial na mysli
      @bugzer: patrząc na Twoje wypowiedzi jestem w stanie wysnuć hipotezę, że Twoja wiedza o fizyce kwantowej jest bardzo niska, snujesz hipotezy i stawiasz tezy, których ktokolwiek kto ma pojęcie o fizyce i o kwantach, nigdy by nie wysnuł i nie postawił ( ͡° ͜ʖ ͡°). Oprócz tego mam do powiedzenia to, co koledzy @Naxster i @ghostface więc nie będe duplikował ich wypowiedzi. Od siebie tylko dodam, że hipoteza twórcy, projektanta jest jeszcze bardziej nieprawdopodobna, aniżeli wielki wybuch. Jeżeli mamy twórcę i projektanta, to twórca musi mieć swojego twórcę itd. Co jest ciekawe, obydwie hipotezy odpowiednio ugryzione, nie muszą się wykluczać, ale wtedy - jakby nie było - stawiamy kolejną hipotezę. Tak można w kółko. Dla obecnej fizyki kwantowej nie jest istotny początek. W zasadzie na co fizyce kwantowej wiedza, co wywołało bb? Nie jest to istotne.

      Musiałbyś zrozumieć to, że jeżeli podniesiesz kamień, to on upadnie jest czymś niesamowitym. Że istnieje jakiekolwiek prawo, które zawsze będzie takie same.

      No panie kolego, teraz pan pojechał. Abstrachuję już od tego zachwytu. Alert! Zaraz pojawią się uproszczenia i skróty myślowe. Alert stop! Wiemy, a raczej domyślamy się i snujemy wnioski oraz najbardziej prawdopodobne hipotezy praw istniejących w naszym otoczeniu. Nie jesteśmy w stanie jakkolwiek się dowiedzieć, czy kawałek od nas prawa fizyki są takie same. Jesteśmy w stanie przenieść schematy i pewną analogię i wysnuć tezę oraz postawić hipotezy, ponieważ nie mamy wystarczająco wiedzy i technologii, aby to zweryfikować. Najprawdopodobniej nigdy (w obecnym położeniu) nie będziemy mieć okazji do zweryfikowania tego.
      Tak naprawdę fizyka kwantowa to bardzo wysublimowane zagadnienie wymagające myślenia poza ramami powszechnie przyjętych standardów i hipotez. Dyskusja jest jak najbardziej zalecana, jednakże arogancja i ignorancja - w żadnym wypadku.

    •  

      @Dobre_bo_z_Marcepanem: Tą samą logiką o której piszesz da się uzasadnić istnienie pierwszej przyczyny. Jeśli nie ma pierwszej przyczyny to nie ma nas. Nie wiem jak Ty, ale ja potrafię sobie potwierdzić, że istnieję i jestem tego pewny. W prostej linii musiał mnie poprzedzać jakiś byt, który istniał już wcześniej, a ja jestem tylko jego "odpryskiem", jednym z ogniw łańcuszka życia. Nie wiadomo czym jest ten byt, możemy sobie gdybać. Może ktoś ten Bóg to po prostu SI, które ktoś stworzył i z którym nikt nie nawiązuje kontaktu i może ono z nudy i samotności stworzyło to wszystko. Może jesteśmy tylko tripem jakiegoś hipisa. A może gdzieś "po drugiej" stronie istnieje sobie boski Janusz, z wąsem który poszedł spać po pracy i śni właśnie o całym naszym wszechświecie i wszystkim co istnieje.
      Po prostu nie musi chodzić o katolickiego Boga, czy o jakiegokolwiek innego, bo jeśli Bóg istnieje to wyznają go wszystkie religie, na najróżniejsze sposoby. Pomyśl o bycie który jest jednocześnie pojedynczy i mnogi, dobry i zły, mądry i głupi i tak dalej. Znajdź w swoim umyśle wszystkie przeciwieństwa i spróbuj je sprasować do jednego punktu. Nasze umysły nie są w stanie tego sobie wyobrazić, a co dopiero określić, czy zbadać.

    •  

      profesora Meissnera. On doskonale to tłumaczy mimo, że sam jest osobą niewierzącą

      @bugzer: Meissner niewierzący? Jakieś źródło? Powiedziałbym, że mocno wierzący...

      który na nim panuje można sobie wytłumaczyć jedynie istnieniem Boga

      Jedynie? No właśnie nie. Wrzucanie Boga w takie miejsca to typowe zagranie "bogiem luk" - dopóki jest więcej niż jedna hipoteza, to piłka jest ciągle w grze ;)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (24)

  • avatar

    Mireczki jako że niedawno stuknął mi rok na wykopie zgodnie z tradycją organizuje #rozdajo
    Niedawno kupiłem sobie nowego laptopa więc mam do oddania Asusa x53s.
    Jest to lepsza wersja 8GB ram i 1TB dysk. Laptop miał wymienianą matryce, brak oryginalnego zasilacza jednak dorzucę zamiennik(kabel co prawda lekko nadpsuty ale działa).
    U mnie się kurzy i marnieje i mimo że sprzęt ma już prawie 5 lat to myślę że ze 2 jeszcze komuś posłuży.
    Losowanie w niedzielę o 22 wysyłka na mój koszt. Aha i zielonki założone po tej godzinie won
    #zadarmo #rocznica
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (126)

  • avatar

    Wpadłem na pojebany pomysł, mam lekkiego garba na nosie, więc z racji tego, że mam ubezpieczenie to w piątek, wypije ćwiartkę wódki i kumpel zajebie mi młotkiem w tego garba, pojadę na sor a potem powiem chirurgowi by w mairę mógł mi złożyć go bez tego garba :D.

    Dajta plusa to będę wołał.

    Tak jestem pojebany nic z tym nie zrobię.

    Pozdrawiam

    #rozowepaski #niebieskiepaski #zdrowie pokaż całość

    odpowiedzi (53)