•  

    Mirki chciałbym ograć te dwie gry ale nie wiem którą najpierw. Mam póki co ograne HOI4. Co polecacie najpierw CK2 czy EU4? Co jest łatwiejsze do ogarnięcia?
    #paradoxinteractive #ck2 #eu4

    +: kublego
    •  

      @Virgilio: Większość ludzi napisze Ci, że gorsze jest ck2.
      CK2 wymaga większej koncentracji i może dać frajdę z rozbudowy postaci. Chodzi mi o śluby, decyzje dotyczące władcy itp. Osobiście lepiej mi się koloruje mapę w ck2, ale częściej można dostać w dupę.

    •  

      @Virgilio: mimo że te gry są do siebie podobne to cele ich są zupełnie różne. EU4 ma bardziej podstawy imperialistyczne, chyba, że założysz sobie jakiś roleplay. A tak to blobujesz i kolorujesz ile się da.

      CK2 to symulator kazirodzta, morderstw w rodzinie i na dworze, selekcji nienaturalnej i inzynierii genetycznej w jednym - mnóstwo frajdy jak poznasz mechaniki :)

    •  

      @Queltas: @Reiter: Czy DLC w CK2 dużo zmieniają? Bo widzę kompletną edycję na steamie, ale w cenie dosyć słusznej :D

    •  

      @Reiter: w ck2 głupie jest to że wygrasz z całym państwem a i tak zagarniesz tylko jeden mały obszar na które masz casus belli

    •  

      CK2 to symulator kazirodzta, morderstw w rodzinie i na dworze, selekcji nienaturalnej i inżynierii genetycznej w jednym

      Dobry początek dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Virgilio: EUIV jest przystępniejsze. Sterujesz państwem, to do czego jesteś przyzwyczajony w HoI4, a w przypadku CKII bawisz się w takie trochę feudalne Simsy.

      +: Virgilio, A......l +11 innych
    •  

      @varmiok: chyba, że masz odpowiednie casus belli i osadzisz tam pomniejszego wasala a sam masz wyższą rangę to wtedy całe państwo twoje ;)
      @Virgilio: Jak dla mnie DLC dodają dużo fajnych smaczków (a także dużo niepotrzbnych rzeczy) gdzieś w necie na reddicie chyba, rozpisywali się nad słusznością każdego z DLC i któe są must have. DLC nie kupuj w paczkach bez promocji. Szukaj ofert i zniżek bo inaczej nie wypłacisz się :D

    •  

      @Virgilio: Niektóre są wręcz obowiązkowe. Pytaj wyjadaczy spod tagu o DLC.
      @varmiok: Jest opcja przejęcia całego państwa. Pogański władca ma taką opcję.

    •  

      chyba, że masz odpowiednie casus belli i osadzisz tam pomniejszego wasala a sam masz wyższą rangę to wtedy całe państwo twoje ;)

      @Queltas: nie rozumiem?

    •  

      @Reiter press claim. Jeżeli jesteś imperatorem i twój wasal ma claim na królestwo np Saksonii to jak wygrasz wojnę z tym casus beli i posadzisz wasala na tronie to on będzie twoim wasalem jako król Saksonii

    •  

      @Queltas: @Reiter: w pratkyce wyglada to tak, ze zapraszasz ziomka z cailmem na dwor, dajesz mu jakies hrabstwo z jednego ze swoich ksiestw, wygrywasz dla niego woje, odbierasz hrabstwo przez intrygi, on sie zazwyczaj nie zgadza, wojna, wygrywasz, odbierasz swoje hrabstwo, znowu go aresztujesz, jako ze jest buntownikiem, to mozesz to zrobic, i odbierasz mi tytul ktory wczesniej wywalczyles :)

    •  

      @yoritomo1610: chyba, że akurat wierny król ci się przyda :>

    •  

      @Virgilio: Jak dla mnie, to CK2 posiada większą głębię. Bardziej przypomina erpega, niż grę strategiczną. A co jest łatwiejsze? Jeśli chcesz po prostu podbijać świat dużym państwem to CK2. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, kiedy grasz jakimś gównem i przy tym co robisz, kierujesz się cechami postaci. Czyli jeśli masz cechy takie jak "Zadowolony(z obecnej sytuacji)", "Leniwy" i "Przepełniony chucią" to zamiast podbijać nowe tereny czy rozwijać obecne to zajmujesz się ważniejszymi rzeczami czyli zaciąganiem dam do łoża. Żona twojego króla jest spoko. Potem grasz synem, który jest "Ambitny" i "Mistrzem taktyki" więc starasz się coś podbić. Ale że przy okazji jest "Okrutny" to wyżynasz wszystkich obrońców zamków i dostajesz cechę "Palownik". Nic to, bo masz nowe tereny, a to już coś. Potem jego syn jest np. "Pracowity" i ogarnięty w zarządzaniu, więc rozwijasz włości. Na koniec okazuje się, że wszystko to było chuja warte, bo przychodzą Mongoły i pożerają twoje księstwo. A potem Turki. I Araby. I Chinole. ;)