•  

    To dla mnie niepojęte, że w dzisiejszych czasach, gdy każdy nosi odbiornik GPS w swojej kieszeni, żaden jebany kontrahent nie podaje transportowcom koordynatów geograficznych. W UK to mniejszy problem, bo kody pocztowe są rozwiązane genialnie (choć farmy to sporadyczny problem), ale pamiętam z jazdy po Kontynencie, jakie problemy nieraz sprawiało znalezienie klienta. Zwłaszcza w obranej gównem Hiszpanii, gdzie czasem oficjalnym adresem było 227 km N-240, a kod pocztowy był z miasta 10 km dalej.

    #trucker5000 #zycietruckera

Gorące dyskusje ostatnie 12h