•  

    5 613 450 - 1800 - 2000 = 5 609 650

    Za wczoraj i dziś. W końcu zakończyły się ferie i dzieci znowu chodzą na zajęcia - miałem ambicję by pójść raz czy dwa, ale nijak nie dało rady ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Teraz od dwóch dni nie biegam, więc na pocieszenie mam to pływanie... jutro już nie powinno być takiej koszmarnej ślizgawicy i liczę na to że sobie odbiję ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Wczoraj było bardzo spoko: mało ludzi, równe tempo - szło na tyle gładko, że caluteńki trening Fenix idealnie odnotował, nie myląc się o ani jedną długość! 60 basenów poszło w 39 minut, potem z młodym zrobiłem jeszcze 4 baseny ale stwierdził że idzie na jacuzzi... więc sobie machnąłem jeszcze 8 i uznałem że wystarczy.

    Dzisiaj... cóż. Przyszliśmy 10 minut przed czasem, ale niestety tor się miał zwolnić dopiero po 18 - na szczęście trening dzieciaki skończyły wcześniej i udało mi się wejść parę minut wcześniej. Szło super, pierwsze 22 baseny pykły w 20 minut - pod koniec doszły dwie osoby. A potem kolejna, kolejna... i w pewnym momencie zrobiła się totalna masakra, 11 osób na torze i to w większości pływający żabką (╯︵╰,) Zwalniałem, przyspieszałem, starałem się wyprzedzać - straszny chaos wyszedł, ale jakoś w miarę utrzymywałem tempo. Szczęśliwie potem się poluzowało i pod koniec można było znowu śmigać... No dobra, moja żabka+kraul to bardziej człapanie ale zawsze lepsze to niż nic ( ͡° ͜ʖ ͡°) 68 basenów o dziwo udało się zaliczyć w 45 minut. Potem młody mi tylko oznajmił że ma zły dzień, źle mu się pływało i chce na jacuzzi. Puściłem i sobie jeszcze dorobiłem do równych 2 km ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Tym razem garmin doliczył błędnie 2 baseny - jak na taki burdel to i tak mało.

    Lubię pływać. Pomyśleć, że nie tak dawno z niechęcią myślałem o basenie w kontekście innym niż "coś tam się popluskam"...

    #plywajzwykopem #plywanie #ruszkrakow

    Gorące dyskusje ostatnie 12h