Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mój tate potrafi dopierdolić naprawdę niesamowity posiłek.
    Dam taki uśredniony przepis, bo wariantów jest wiele.
    Tata bierze zupę - ale nie odgrzewa - to nie w jego stylu. Bierze tę zupę, wpierdala ją na patelnię i zaczyna smażyć. Dodaje do tego hurtowe ilości cebuli, czosnku, pieprzu, trochę mąki żeby zagęścić, a na wierzch koncentrat pomidorowy. Smaży to wszystko aż nie zacznie się dymić. Potem zdejmuje z ognia i daje na balkon, żeby wystudzić. Przynosi z powrotem, obficie podlewa majonezem i zaczyna jeść. Przy czym je prosto z patelni, skrobiąc po niej łyżką. Je tylko i gada do siebie półszeptem "Ło kurwa", a pot występuje mu na czoło.

    Czasami tate proponuje mi te swoje pyszności, ale zawsze odmawiam. Nie muszę chyba mówić, jakie koszmarne pierdy ma potem? Smród taki, że tapeta schodzi ze ścian.
    #gotujzwykopem #heheszki #truestory #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (39)

  • avatar

    Jestem tolerancyjny, ale uważam, że PSBJ+ (programiści Perl, SQL, Bash, JS, i innych nieobiektowonormatywnych języków) nie powinni obnosić się z tym i epatować w miejscu pracy/uczelni. Nie obchodzi mnie co wyprawiają w swoich repozytoriach, ja im do edytora nie chcę zaglądać, ale powinni to zostawić dla siebie. Uważam, że nie powinni mieć dostępu do najmłodszych programistów, gdyż mogą im zepsuć edukację programistyczną już od podstawowego poziomu swoimi złymi praktykami. Czy widzieliście, żeby jakiś programista C/C++ obnosił się tym co robi ze swoimi pointerami? Czy programiści Javy chwalą się swoimi wyjątkami? Czy normalny programista pokazuje publicznie swoje sesje w debuggerze? NIE! Zresztą założę się, że sporo takich programistów PSBJ+ wcale nie są miłośnikami tych języków, po prostu są grubo opłacani przez zagraniczny kapitał, żeby wytworzyć modę na te obrzydliwości! Precz z "undefined"! Precz z niejawnymi rzutowaniami! Precz ze znaczącymi spacjami! Precz z zagnieżdżonymi zapytaniami!

    KLASA I DZIEDZICZENIE – NORMALNE KODZENIE!

    #pasta #heheszki #programowanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    Czego to chłop nie zrobi, żeby dobrze zjeść. W niektórych #tesco #uk jest stoisko "hot deli", gdzie można sobie kupić ciepłe jedzenie, np. kurczaka z rożna. Mają bardzo dobre nóżki BBQ i co jakiś czas sobie kupuję. 4-5 tygodni temu pojechałem celowo po nóżki, ale niestety nie było. Zawiedzony wziąłem sobie NY sausage na spróbowanie, czyli jakiś rodzaj kiełbasy. Jako że jestem Polakiem, nie ufam brytyjskim kiełbasom i mi zwyczajnie nie smakują, ale co tam, najwyżej wyrzucę. Okazało się, że jest przepyszna i przypomniała mi nasze rodzime produkty rodem z PRL. Żałowałem, że wziąłem tylko jedną. Przez kolejne dni i tygodnie codziennie jeździłem do Tesco po tą kiełbasę, ale kurde nie mogłem na nią trafić. Były nóżki, boczek, jakieś inne mięsa, ale nie było tego co chciałem. W końcu złapałem babkę, która obsługuje grilla i zapytałem kiedy będzie NY sausage, bo jest bardzo dobra. Odpowiedziała, że nie mają grafiku, robią co im szef każe. Zapytałem czy mogła by mi przyszykować ze dwie, za co będę jej bardzo wdzięczny. Powiedziała, że to tak nie działa i po prostu muszę dobrze trafić.

    Challenge accepted.

    Zacząłem ją bajerować ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powoli, dzień po dniu, tu uśmieszek, tam uśmieszek, miła rozmowa, trochę komplementów, wymieniliśmy się numerami, smsowaliśmy itd. Przed chwilą dostałem smsa, że dzisiaj w planach mają NY sausage i jeśli się wyrobię do 15.30, to przygotuje mi się świeżutką.

    Challenge complete. Przez serce do żołądka ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (40)