•  

    Ku@#a, ja pierdolę (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    U kumpeli pod domem przypałętał się mały czarny kocurek. Zimno było, śnieg, to przygarnęła. Teraz okazało się, że ten kot został przygarnięty ze schroniska przez córkę sąsiada, żeby dostać w podstawówce dodatkowe punkty z zachowania. Po otrzymaniu w/w punktów kot został wyjebany. (づ•﹏•)づ

    #zalesie #patologiazewsi #gownowpis #koty

    •  

      @babochka: ja bym poinformował wychowawczynie.
      Niech sie rodzicie spalą ze wstydu na wywiadówce.

    •  

      @babochka: @vosmor: Popieram, należy poinformować szkołę. Tylko co to za zadanie, przygarnij kotka ze schroniska, dostaniesz punkty? poważnie?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kitaq: No właśnie to jest bulwersujące. Która z nauczycielek ma takie chore pomysły?
      @vosmor Dobry pomysł, szkoła jest już po serii wywiadówek, ale zadzwonię do zastępcy dyrektora, żeby wypytać kto w ogóle pozwolił na takie chore akcje.

    •  

      @babochka: Może intencje wychowawczyni były dobre, widziała sytuacje w schronisku, skąd miała wiedzieć ze rodzicie wywalą zwierzaka po otrzymaniu gówno-punktów. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @babochka: Informuj nas na bieżąco o przebiegu sprawy. Trzeba gonić taką patologie kijami!

      źródło: wykop.pl

    •  

      @babochka w zasadzie to powinnaś powiadomić schronisko i może to dziwnie zabrzmi, ale policję. Mamy ustawę o ochronie zwierząt i jest tam fragment o porzuceniu

    •  

      @BarkaMleczna: Jako że nikt nie odbiera telefonu to pozwoliłam sobie wysłać im maila z zapytaniem, czy taka sytuacja miała miejsce. Wypytałam też kumpele, które mają tam dzieci i wyszło, że są tylko dwie nauczycielki, które mogły mieć takie "szalone" pomysły. Jak dzisiaj nie dostanę odpowiedzi to wpadnę tam w poniedziałek.

    •  

      @BarkaMleczna: Nie, to jest moja była podstawówka i jest mi po prostu wstyd (╥﹏╥)

    •  

      @babochka: op delivered, możesz mnie śmiało wołać w poniedziałek na cd historii.

    •  

      @vosmor: i naprawdę to jest jedyny problem jaki widzisz w tej sytuacji? Jakieś dziecko ma być uznane za grzeczniejsze bo rodzice pozwolą mu zabrać kotka a drugie będzie mieć gorsza ocenę bo nie ma na to warunków? Zrobienie syfu rodzicom którzy nie mają siły na futrzaka bo dziecko będzie narzekać? Wgl zmuszanie ludzi do czegoś takiego za ocenę? To jest tak źle zachowanie ze strony nauczycielki że nie wiem co musiała mieć w głowie "chciała dobrze" powinna wylecieć na zbity pysk. Widziała sytuację w schronisku to mogła adoptować a nie szantażować dzieci i ich rodziców

      +: N.....j, kitaq +91 innych
    •  

      @babochka:

      szedłem sobie wczoraj przez osiedle żeby wypić ze znajomymi piwko na ławce i w krzakach usłyszałem miałczenie małego kotka w wieku lat parę miesięcy xD był przyjacielsko nastawiony więc wziąłem go na ręce, rozejrzałem się czy w pobliżu nie ma gdzieś właściciela i poszedłem z nim blok dalej na ławeczkę kulturalnie jak na studęta śmieszka przystało wypić piwko z kolegami dzierżąc kotka, a właściwie od wtedy już Sebka, w rękach
      następnie schowałem go pod kurtkę, bardzo mu się tam podobało, mruczał jak mini traktorek, rurzowe paski zachwycone pytały mnie nawet

      a ty co skotem na dwur wyszłeś zwariowany wariacie

      na co odpowiadałem potwierdzająco, tak, skotem na spacer wyszłem
      byłem w centrum atencji, każdy chciał dotknąć sebka, było fantastycznie
      i moja radość trwała z godzinę, bo po osiedlu zaczęły chodzić dwa różowe paski w wieku ok. 8 i 12 lat wołając

      PERUKA, PERUUUKA kćkćkć

      od razu skumałem, że szukają kota, nieśmiało (bo ekipa ok 10 osób) podeszły też do nas i pytają

      widzieliście małego czarnego kota co

      i mały różowy pasek w wieku lat 8 od razu zobaczył, że ja się bawię z kotem więc rzuca do siostry

      marta on ma perukę

      na co odpowiedziałem

      nie perukę tylko Sebiksa ty mała kurwo i kot jest muj pszyniosłem go zdomu dziś koleżanki moje udowodnią

      mała się popłakała i mówi, oddaj perukę, oddaj to muj kot

      jak twuj to udowodnij

      a ona krzykła tylko ODDAWAJ skumałem wtedy, że to twarda negocjatorka więc dałem koledze kota do potrzymania i:
      na glebę ją i z pięści w ryj, druga mnie ciągnie za włosy i mówi zostaw zosie ty chory skurwysynu to wstałem z gleby i jeb jej podstawowego low kinga w udo krzycząc SEBA JEST MUJ I BĘDĘ GO PIERDOLIŁ CZY SIĘ PODOBA CZY NIE
      w tym czasie z gleby wstał różowy pasek w wieku lat 8 i wyciąga nóż, mówi żarty się skończyły oddawaj kota albo masz kosę w żebro, cwelu , kurwa wystraszyłem się wtedy i oddałem jej tego kota, ale to nie jest moje ostatnie słowo, dziś idę tam znowu.

    •  

      @babochka zgłosić w szkole, wychowawczyni i dyrektorowi

    •  

      @babochka: Wołaj jak sprawa nabierze tempa. :-)

    •  

      @MPXD Wylecieć na zbity pysk? Za propozycję wzięcia kota ze schroniska? Przecież nikomu nie kazała tego zrobić. Ci rodzice zapewne mają mózgi i mogli pomyśleć, że jeśli nie mogą sobie pozwolić na kota to.... może go nie brać??? Przecież to dodatkowe pkty. Dodatkowe.

    •  

      @MPXD: Problem jaki widze to ze ktoś zadeklarował się odpowiedzialności za żywe stworzenie i z tej odpowiedzialności się nie wywiązuje.

      Jakieś dziecko ma być uznane za grzeczniejsze bo rodzice pozwolą mu zabrać kotka a drugie będzie mieć gorsza ocenę bo nie ma na to warunków

      Rozumiem ze byłaś w tej szkole i jesteś w stanie nam opowiedzieć dokładnie co to za akcja była? Czy pokaż zwierzaka? Zaadoptuj zwierzaka? itp. itd. Biorąc pod uwage opis @babochka: Ocena z zachowania. Obstawiam się ze dzieciak to "prymusek" a rodzicie pewnie biedą nie piszczą. Gdyby byli faktycznie tak biedni ze utrzymanie kota było by wyzwaniem to nawet by od tego pomysłu nie zaczęli. W moim otoczeniu częściej okazywało się ze zwierzak był porzucony przez klasę średnio-zamożną lub wyższą niż niższą.

      Zrobienie syfu rodzicom którzy nie mają siły na futrzaka bo dziecko będzie narzekać?

      Zrobienie im syfu za uczenie dzieciaka od najmłodszego ze odpowiedzialność znaczy nic? Jak najbardziej. Dać sobie wejść gówniakówi na głowę? Jaki normalny rodzic daje sobie wejść na głowę dajmy na to, 8 latce?!

      Wgl zmuszanie ludzi do czegoś takiego za ocenę?

      Na pewno rodzicom została przystawiona broń do skroni a dziecko miało zaraz odbyć kąpiel z rekinami. cmon... takie akcje to raczej są na "dodatkowe punkty do celujących ocen" a nie warunkiem, zdania do następnej klasy.

      To jest tak źle zachowanie ze strony nauczycielki że nie wiem co musiała mieć w głowie

      Pewnie czaszka, narządy wzrokowe, jakiś mózg itp. Raczej brak było jej wyobraźni ze ktoś weźmie kota, dostanie punkt i kot dostanie bilet w 1 stronę.

      Widziała sytuację w schronisku to mogła adoptować a nie szantażować dzieci i ich rodziców

      Znasz nauczycielkę że wiesz na 100% ze nie adoptowała?

      pokaż spoiler Bierzesz kota albo wstawiam Ci nagadę / Jeśli weźmiesz kota podniosę Ci ocenę z zachowania - Widzisz subtelną różnice?


      pokaż spoiler lubie znać wszystkie fakty zanim wydam internetowy lincz. Na razie winni są rodzice ze wywalili kota nie twierdzę to jest fakt. Pojęcia nie mam co kierowało nauczycielką, prawda dała popis umiejętności ale bez przesady zeby odrazu ją wywalać na zbity pysk. No chyba ze fakty będą inne.

    •  

      @vosmor: i naprawdę to jest jedyny problem jaki widzisz w tej sytuacji? Jakieś dziecko ma być uznane za grzeczniejsze bo rodzice pozwolą mu zabrać kotka a drugie będzie mieć gorsza ocenę bo nie ma na to warunków? Zrobienie syfu rodzicom którzy nie mają siły na futrzaka bo dziecko będzie narzekać? Wgl zmuszanie ludzi do czegoś takiego za ocenę? To jest tak źle zachowanie ze strony nauczycielki że nie wiem co musiała mieć w głowie "chciała dobrze" powinna wylecieć na zbity pysk. Widziała sytuację w schronisku to mogła adoptować a nie szantażować dzieci i ich rodziców

      @MPXD: Ale uspokójcie się, ja jestem pewien że zadanie nie brzmiało "adoptuj zwierzątko ze schroniska" tylko pewnie coś bardziej ogólnego żeby zrobić coś społecznie pożytecznego. Po prostu dziecko albo rodzice wpadli na "genialny" pomysł.

      @babochka zawiadom schronisko i policję, takie coś trzeba piętnować.

    •  

      @vosmor: Dlatego wysłałam maila do szkoły z zapytaniem, czy taka sytuacja miała miejsce (odnośnie dodatkowych punktów z zachowania za przygarnięcie zwierzaka). Nie obsmarowałam nikogo z nazwiska. Jak normalny człowiek się podpisałam, żeby nie było, że jakieś anonimy ślę. Dopuszczam opcję, że nie mam racji i sapię bez powodu.

    •  

      @babochka: zachowanie rodziców bez komentarza, ale pani nauczycielka powinna zostać wyjebana z roboty za pomysł z "kupowaniem" sobie ocen z zachowania kosztem zwierzaka. Ech, zawsze uważałam, że większość nauczycielek które uczą w podbazie to kretynki bez przygotowania pedagogicznego.

    •  

      @babochka: wołaj. Koleżanka chce go zatrzymać?

    •  

      Wylecieć na zbity pysk? Za propozycję wzięcia kota ze schroniska? Przecież nikomu nie kazała tego zrobić. Ci rodzice zapewne mają mózgi i mogli pomyśleć, że jeśli nie mogą sobie pozwolić na kota to.... może go nie brać??? Przecież to dodatkowe pkty. Dodatkowe.

      @RozowyPaskud: To jest kurwa skandal i tyle. Co z tego, że to dodatkowe punkty? Może następnym razem będzie dawać lepsze oceny z zachowania dzieciom, których rodzice kupią coś w firmie jej męża? Z resztą takie rzeczy dzieją się na co dzień na wyższych uczelniach i kto studiował ten wie, że profesorowie potrafią dać wyższą ocenę za kupienie ich książki. Ale wracając do tematu - intencje nauczycielki były zapewne dobre, ale głupie. Nie można wynagradzać uczniów nierówno. Wszystkie dodatkowe zajęcia i gratyfikacje z nich płynące powinny być dostępne dla każdego i dzielone równo. Np. nie można zrobić zajęć pozalekcyjnych na dodatkową szóstkę w dzienniku, ale tylko dla dziewczynek. Albo tylko dla tych, którzy pojadą na wycieczkę za 1000 zł. Albo dla tych, którzy mają psa. Niestety tak się dzieje i pamiętam takie akcje jeszcze z podstawówki i gimnazjum.

    •  

      @kitaq: W gimnazjum za przyniesienie 10 baterii dostawalismy 5 do dziennika z chemii. Różne są wymysły w szkołach. (Chuj w to ze dziś z chemii nic nie ogarniam a w liceum ledo na dwójach prześlizgane :D)

    •  

      @wcfilmowe Ooj już bez przesady. Równie dobrze można powiedzieć, że WF jest niesprawiedliwy bo najniższy chłopiec w klasie nie jest w stanie dobrze rzucić do kosza. Decyzja o wzięciu kota była rodziców i konsekwencje też są ich.

    •  

      @RozowyPaskud: Oczywiście, że WF jest niesprawiedliwy w formie takiej, jakiej jest właśnie w polskich szkołach. WF ma za zadanie utrzymać dzieci w formie fizycznej, porozciągać, rozgrzać itd. a nie oceniać umiejętności w danym sporcie. To samo tyczy się muzyki. Kurwa mać miałem w klasie 2 dziewczyny, które miały talent do śpiewania i śpiewały przepięknie. Jakie były zadania na muzyce? ZAŚPIEWAJ PIOSENKĘ. I nauczyciel dzban oceniał kto ładniej zaśpiewał. Nosz kurwa mać. Zero nauki rytmiki, nut, historii muzyki. Tylko śpiewanie piosenek. Mało tego, nigdy nie uczyliśmy się śpiewać z solfeża, więc po prostu oceniał po tym jaki kto ma talent. Identycznie oczywiście na lekcjach plastyki.
      Polska szkoła jest chora w połowie przez zjebany system edukacji (70% przedmiotów to powinny być zajęcia dodatkowe, hobbystyczne, a nie pełnoprawne i obowiązkowe lekcje), i w drugiej połowie przez sfrustrowanych i niedoedukowanych nauczycieli patusów.

    •  

      @wcfilmowe O to właśnie mi chodzi. Jedna osoba jest w stanie za każdym razem trafić do kosza, a druga nie i ma z WFu tróję. Ale matmę ma w małym palcu, nie musi się uczyć a ma same piątki. Każdy ma inne warunki (np mieszkaniowe dla kota) i umiejętności (np szybkość nauki). Życie, szkoła to nie utopia. Też u mnie na studiach była dodatkowa ocena za książkę prowadzącego. Nie kupiłam i żyję. Przypadek tej adopcji jest najbardziej lajtowy z tych wszystkich o których piszemy i nie uważam żeby to był skandal, zwłaszcza, że intencje są bardzo dobre.

    •  

      @kitaq: wiesz że z religii są oceny? i są one wliczane do średniej ocen

    •  

      Oczywiście, że WF jest niesprawiedliwy w formie takiej, jakiej jest właśnie w polskich szkołach. (...) To samo tyczy się muzyki.

      @wcfilmowe: Tylko, że tak samo dotyczy to polskiego, matematyki, historii czy języków obcych. Życie ogólnie jest niesprawiedliwe. ¯\_(ツ)_/¯ I mówię to jako kurdupel, który na piątkę z WF-u nigdy nie miał szans. Miałam za to dobre oceny z całej reszty, bo w zamian za słaby wzrost i skłonności do bycia pulpetem dostałam w genach ładny pakiet innych zdolności - i też zdaję sobie sprawę, że nie było to sprawiedliwe wobec tych mniej uzdolnionych niż ja.

      Zgadzam się co do tego, że cały system edukacji powinien zostać zrewolucjonizowany - osobiście uważam, że powinien być nastawiony na wyszukiwanie, weryfikowanie, porównywanie, analizowanie i przetwarzanie informacji, a nie na ich krótkotrwałe zapamiętywanie, ale czego byś nie zrobił, to i tak dalej nie będzie sprawiedliwie, bo i tak jedni będą lepiej wyszukiwać i przetwarzać te informacje, a inni gorzej, i w głównej mierze będzie to zależeć od ich pakietu genów.

    •  

      @babochka: Już pomijając, że że los zwierzaka przeliczany jest na punkty główne pytanie jest "po co?", nawet gdyby to całorocznie plasowało ją na pierwszym miejscu najlepszych dzieci w mieście to po co coś takiego robić? Dla bezużytecznego dyplomu, który wyląduje gdzieś w szufladzie? Atlasu grzybów czy innej równie ekscytującej nagrody? Takie zachowania są nieetyczne nawet myśląc o ocenie w końcowej klasie szkole średniej, która może mieć wpływ na przyszłość, a już tym bardziej jakieś punkty z zachowania i to jeszcze w podstawówce

      +: Twinkle
    •  

      @vosmor: @babochka: popieram, należy to zgłosić do szkoły. Takie zachowanie nie powinno ujść na sucho, może dzięki temu wyciągną jakieś wnioski życiowe i nie wpadną w karuzelę większego spierdolenia

    •  

      @uczalka: całkowicie mylisz pojęcia i mocno manipulujesz. Na 5 z matematyki, polskiego czy biologii każdy ma równe szanse. Oczywiście jednemu przyjdzie to łatwiej, drugiemu trudniej, bo tak jak mówisz - jedni mają lepiej rozwiniętą lewą, inni prawą półkulę. Ale lekcja matematyki wygląda w ten sposób, że uczysz się przez 6 lekcji jak dzielić pisemnie, później masz z tych lekcji sprawdzian. I to jest jak najbardziej sprawiedliwe. Natomiast wystawianie oceny za wzrost, kolor włosów czy talent do rysowania lub śpiewania już nie, tym bardziej jeśli materiał na podstawie którego jest się ocenianym nigdy nie był przerobiony na lekcji. Mówisz, że dostałaś w genach talenty i dlatego miałaś lepsze oceny z innych przedmiotów niż WF. Trochę się nie zgodzę, bo gdybyś była do 7 roku życia zamknięta w klatce bez kontaktu ze światem i nagle została wrzucona do klasy w szkole z innymi dziećmi to chyba geny by ci za bardzo nie pomogły w przodowaniu w nauce. Ludzie często mylą talent z łaknieniem wiedzy i zainteresowaniami.

    •  

      @babochka: wątpię że nauczycielka powiedziała wprost-będą punkty za przygarniecie zwierzaka że schroniska. Pewnie było że dzieci dostaną punkty za dobre uczynki. Uczniowie wtedy zaczęli się pytać, a jakie? Więc babka z głowy zaczęła wymieniać coś tam i wśród nich było przygarniecie zwierzaka że schroniska. Córka chciała kotka, wróciła do domu i wymusiła na rodzicach z argumentem o punktach. Rodzice dzbany że się zgodzili i mając kota od początku w 4 literach gdy te punkty zdobyła a dziecko zniechecilo się do kotka bo drapie, bo kuwete trzeba wyczyscic, bo bawić się nie chce (wątpię czy rodzice wywalajacy kota z domu chcieli poświęcić czas by oswoić zwierzaka czy nauczyć córkę się nim opiekować i jak z nim obchodzić) porzucili zwierzę bo przecież to tylko kot, a po za tym to normalne że się często gubią jak ktoś zapyta.
      Od razu bym nie winiła nauczycielki bo mogło być różnie

    •  

      @babochka: No i prawidłowo. Miejsce kota na ulicy

    •  

      Niech sie rodzicie spalą ze wstydu na wywiadówce.

      @vosmor:
      Takie typy nie mają wstydu ani sumienia. Oni mają radochę że się Karynce udało.
      Ale zgłosić jak najbardziej należy.

    •  

      @babochka: z jednej strony winie mocno nauczycielkę, bo to jej pomysł, ale z drugiej strony rodziców i samego dzieciaka

      przecież to forsowanie wśród najmłodszych że "muszą być najlepsi, muszą mieć najlepsze oceny, muszą być lepsi niż syn/córka sasiada" to niekoniecznie jest dobre
      nie każde dziecko będzie ambitnym prezesem wielkiej korporacji, ale widocznie nie każdy sobie chce to uświadomić i każdy chce mieć ambitne i najlepsze dziecko, ale no tak się nie da

    •  

      @babochka: podoba mi się to co widzę, wołaj

    •  

      @babochka: napisz do lokalnej gazety

    •  
      denigger

      0

      @babochka: W sumie to smiechlem xD

    •  

      Na 5 z matematyki, polskiego czy biologii każdy ma równe szanse.

      @wcfilmowe: Dalej nie mogę się z Tobą zgodzić, bo to nadal nie są równe szanse, jeśli uwzględnisz wszystkie czynniki. Czy jeśli jedno dziecko ma IQ na poziomie 140, a drugie na poziomie 75, to mają równe szanse na piątkę z matematyki? No nie. Samo zapamiętywanie to już dla niektórych problem, co dopiero mówić o rozumieniu treści zadań i stosowaniu odpowiednich wzorów (matematyka) czy wychwytywaniu ukrytych znaczeń/odniesień w tekście i układaniu ładnych zdań (polski). Nawet predyspozycje do tego, czy dziecku w ogóle chce się uczyć i potrafi się na tej nauce skupić też częściowo zależą od genów, a częściowo od tego, w jakiej rodzinie takie dziecko się urodziło i czy rodzice zapewnili mu dobre warunki do rozwoju. Wychowanie jest ważne, ale z pustego i Salomon nie naleje - to przykre, ale niektórzy po prostu rodzą się głupi, tak samo, jak inni rodzą się niscy albo brzydcy...

      Może więc jest to mniej wyraźne niż w przypadku muzyki, plastyki czy WF, bo w przypadku pozostałych przedmiotów większość nawet tych mniej uzdolnionych dzieci przy odpowiednim samozaparciu jest w stanie wycisnąć z siebie tę piątkę, ale uwierz mi, że nie wszystkie, i na pewno nie z każdego przedmiotu jednocześnie, bo kosztowałoby je to nieproporcjonalnie dużo czasu. W każdym przedmiocie oprócz wysiłku wkładanego w naukę potrzebujesz przede wszystkim inteligencji, a ta nie jest i nie może być przydzielona każdemu po równo.

    •  

      @wcfilmowe: no ale z wfem jest to samo. Przynajmniej ja tak mialam - kilkanascie lekcji z koszykowki i sprawdzian, oceniane poprawnie wykonany technicznie dwutakt, kozlowanie, rzuty do kosza itp. To samo siatkowka - kilkanascie lekcji i oceniane serwy z gory, serwy z dolu, odbicia itp. Jak ktos trafil, to wyzsza ocena, ale jak nie trafil, a wykonal poprawnie technicznie, to mial 4 na spokojnie. Tez sie mozna tego nauczyc

    •  

      @babochka: Jerśli nie pójdziesz z tym na policję to usuń konto ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Teraz okazało się, że ten kot został przygarnięty ze schroniska przez córkę sąsiada, żeby dostać w podstawówce dodatkowe punkty z zachowania. Po otrzymaniu w/w punktów kot został wyjebany

      @babochka: W jaki sposób się to okazało?

    •  

      @zortabla_rt: > wiesz że z religii są oceny? i są one wliczane do średniej ocen
      możesz wyjaśnić o co Ci chodzi?

    •  

      Kilka miesiecy temu mialem podobna sytuacje. Wracalismy z kina i rozowa poszla domu gdy ja zostalem jeszcze ba fajke, podeszla do mnie wtedy mala kitku i zaczela sie przytulac;) postanowilem ze wezme na noc bo mroz a rano sie zobaczy, po wykapaniu ledwo trzymala sie na nogach. Okazalo sie na drugi dzien u weterynarza ze jest w dosc ciezkim stanie. Zapalenie drog oddechowych plus robaki plus kilka innych rzeczy. Tak juz zostala u mnie a drapak sam budowalem z różowa:) takze szanuje!

      źródło: 1549630346843.jpg

    •  

      @babochka: dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

      Wychowawaczyni by raz w tygodniu się spytała o karmę którą je Kitku czy u którego weterynarza jest pod opieką i gowniak by się zaczął mieszać jak betoniarka.

      Przy podejrzeniach zdjęcia co tydzień ( moja pierwsza myśl ale nasz naród zdaje się cwaniactwo wyssal wraz z zaborami i zrobia 10 by je poprzerabiac) lub wizyta raz na jakiś czas by w tych podejrzanych przypadkach zweryfikowac (zaś poprzedni nawias- kotek uciekl/potracil go samochod / znalazł betamyszkomat i olał nas/poszedł w pole jak za 2 poprzednimi wizytami...)

      Ergo: pomysł durny bo nie bierze pod uwagę poziomu kombinatorstwa wszystkich wokół.

      Plus dylemat - kim jestem by ocenić ze 10 kotów poplyneło z nurtem rzeki niczym pewien duchowny za komuny, kiedy dzięki tej samej akcji 190 innych zaznalo ciepła mniej lub bardziej normalnej rodziny.

      Niby temat w gorących ale ciężko o wyważona decyzje gdy emocje grają niczym kiszki u glodujacego( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kitaq gowniaki maja wyzsza ocene za zbieranie nakretek. Zbieranie odbywa sie oczywiscie przez starych w pracy. Jak zapytalam znajoma, czy maja cel itp bo moi znajomi maja konkretny to odparla, ze to dla corki, bo plusy dostaje. Paranoja

    •  

      @kitaq: im się w głowach poprzewracało od tych punktów

      +: dlkv
    •  

      @kawazrana: za moich czasów to makulatura i puszki z amelinium - przy czym do przyrody lub geo/bio się liczyło a nie do zachowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Z drugiej strony w LO obniżali ocenę dorosłym za palenie tytoniu (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @babochka: weź kota, pojeździj po schroniskach i oddać go do tego z którego wzięli lub też niech zostanie tam gdzie jest ale poinformuj ludzi ze schroniska co i jak.

      Nauczycielkę też zje*bać z góry do dołu za takie coś, a tym co wywalili Kitku dymy narobić

      +: dlkv
    •  

      @kawazrana: Nie porównujmy nakrętek do żywego zwierzaka ( ͡° ʖ̯ ͡°) Swoją drogą zazdroszczę gówniakom, którym rodzice pomagali w takich głupotkach. Ja wszystkie pierdoły musiałam robić sama.

    •  

      @dlkv za duzy wynik np. przy akcji "sprzatania ziemi" tez byl plus do biologii, ale to byla praca konkretnego dziecka, a nie jego rodzicow.

      +: dlkv
    •  

      @kitaq to byl przyklad tego, za co teraz sie gratyfikuje dzieci w szkole. Za jakie glupoty, kompletnie niewymagajace od tego dzieciaka pracy.

    •  

      @kitaq: To nie jest żadne zadanie, po prostu ona dostała punkty z zachowania za to. Tak samo jak np. przyniosłem do szkoły na sankach 40 kg makulatury, to dostałęm chyba bardzo dobre zachowanie XD

      +: dlkv
    •  

      @babochka pewnie nie wina dziecka, a rodziców. Może też było tak, że dziewczyna przygraneła kota bez zgody rodziców, poinformowała wychowawce o tym więc dostała punkty, wróciła do domu i rodzice kazali jej kota wyrzucić.

    •  

      @krave: nie rozpędzałabym się od razu w stronę: "wyjebania nauczycielki" bo ona mogła wspomnieć, że jeśli ktoś ma w domu zwierzątko ze schroniska to może dostać dodatkowe punkty - a dzieciaki jak to dzieciaki, "mame, tate musze mieć zwierzaka ze schroniska bo tak pani powiedziała".
      Cała historia wydaje mi się w chuu nieprawdopodobna i dopóki nie zobaczę korespondencji ze szkołą to nie uwierzę ;) Robię tak zawsze, asekuracyjnie :D

    •  

      @uczalka: Ale ty nie rozumiesz problemu. Ja się z tobą w 100% zgadzam, ale mylisz sprawiedliwość filozoficzno-biologiczną ze sprawiedliwością obiektywną, którą powinna zapewniać szkoła.
      Powtarzam - nauczyciel ocenia na podstawie tego, co uczeń może wynieść z udostępnionych mu materiałów. Nie więcej, nie mniej. Każde dziecko ma ten sam podręcznik i chodzi na te same lekcje, więc szanse są równe dla każdego. To czy ktoś ma wyższe IQ (co z resztą ma bardzo mało wspólnego ze skuteczną nauką) to już inna para kaloszy. Dzieci, które przyswajają wiedzę wolniej, spędzą nad podręcznikiem więcej czasu i tyle. Te, którym nauka przychodzi łatwiej, będą mieć więcej wolnego czasu. Nikt nie ocenia ich ze stoperem w ręku i lepszych ocen nie dostają uczniowie, którzy nauczą się szybciej. Liczy się ostateczny efekt na teście. I to jest sprawiedliwe obiektywnie - bo tacy powinni być nauczyciele.
      Natomiast nie może być tak, że oceniane są rzeczy, do których pewni uczniowie dostępu nie mają z różnych przyczyn. Nie raz i nie dwa we wczesnych latach szkolnych byłem ofiarą gorszego oceniania, bo nie było moich rodziców stać na zagraniczną wycieczkę szkolną, czy białą szkołę. Kilka dzieciaków z klasy wracało z takiego wyjazdu i dostawały 6 za jakieś zajęcia, które tam miały miejsce, a ja nie mogłem wziąć w tym udziału ze względów finansowych. Co innego, gdyby to szkoła organizowała taką wycieczkę i każdy by mógł na nią pojechać.

      Mówisz, że geny dają nam dużo plusów na starcie i jednym jest pewne rzeczy robić łatwiej innym trudniej, dlatego nie może być sprawiedliwie. To ja ci podam przykład i zadam pytanie.
      Sytuacja 1: Nauczyciel daje polecenie ułożyć puzzle 1000 elementów na za tydzień. Wszystkim dzieciom daje te puzzle 6 dni wcześniej, ale ty masz super talent do układania puzzli, więc dostajesz je na 5 minut przed oddaniem.

      Sytuacja 2: Nauczyciel daje polecenie ułożyć puzzle 1000 elementów na za tydzień. Wszystkim dzieciom daje te puzzle 6 dni wcześniej, tobie też, choć masz super talent do układania puzzli.

      Która sytuacja jest obiektywnie sprawiedliwa (umyślnie masło maślane)?

      Co do lekcji WF, @ffdgh pisała, że miała zajęcia, na których uczyli się podstaw sportów, z których później byli oceniani. Fajnie, bo to już jest dobre rozwiązanie. Niestety przez całe moje życie WF wyglądał tak, że grubas w dresie rzucał nam piłkę do dowolnego sportu i szedł pić wódę do swojej kanciapy. Od czasu do czasu wyszedł posędziować, a na koniec roku wpisywał na pałę oceny na podstawie tego, jak zapamiętał czyjeś umiejętności na boisku. I to jest właśnie ta patologia, o której też pisałem.

    •  

      @babochka: na to są paragrafy. Koniecznie dzwoń do schroniska i na Policję.

    •  

      @Wejszlo: no to powiem Ci tak: po uczęszczaniu do dwóch zupełnie różnych podstawówek naprawdę nic mnie już nie zdziwi, a nauczycielki z podstawówki to najgorszy sort nauczycieli z jakim miałam do czynienia. Bezmyślne, bez chęci do rozwijania uczniów, gnuśne i bez misji wychowawczej. Przez 6 lat spotkałam tylko dwie które miały coś do przekazania dzieciakom, a praktycznie co roku zmieniał mi się komplet nauczycieli.

      +: dlkv
    •  

      @krave: ja rozumiem i dopuszczam do siebie tę możliwość, no ale jednak wiesz to jest internet ¯\_(ツ)_/¯ bo jeśli to 100% prawda co ona napisała to się nawet do tv nadaje i imba na całego :D

      +: dlkv
    •  

      @wcfilmowe: to i tak miałeś fajnie bo u mnie na wf silniejsi uczniowie znęcali się nad słabszymi np. celowo serwując im prosto w twarz a nauczycielka jeszcze dawała im szóstki za świetną grę.
      @Wejszlo: dlatego z niecierpliwością czekan na wyjaśnienie sytuacji

    •  

      @babochka: a skad wiadomo, ze im nie uciekl? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @babochka: a co jeśli im uciekł? Nawet jeśli to prawda i faktycznie go porzucili, to dlaczego szkoła ma uwierzyć tobie - że oni porzucili kota, a nie rodzicom - że kot uciekł. Nie masz jak tego udowodnić.

    •  

      @babochka biorąc zwierzaka ze schroniska podpisuje się papiery odnośnie opieki nad nim pod groźbą kary.

    •  

      dlatego z niecierpliwością czekan na wyjaśnienie sytuacji

      @krave: A mi wystarczy wyjaśnienie jak to wszystko jej się "okazało" po znalezieniu kota, ale znając realia wykopu można śmiało założyć, że to bajt

    •  

      Tymczasowo szkoła ma na mnie wywalone, mail odczytany, ale info zwrotnego brak.

      Z uwagi, że niektórzy się pytają skąd wiadomo, że podrzucony, że nie uciekł itd., to opowiem jak to wygląda z relacji kumpeli. @bigos555

      To jest wieś. Wszyscy mieszkają obok siebie. Sąsiad ma kota, którego nie chce sterylizować "bo chce kotki". Jakiś czas temu kumpela znalazła dwa koty. W śniegu. Założyła, że to od tamtej kotki, że je odrzuciła czy co. Zaopiekowała się nimi, bo były w złym stanie. Dla małej kotki szybko znalazła dom, ale na kocurka nikt nie reflektował. I dopiero teraz na dniach od drugiej sąsiadki dowiedziała się, że tylko ta mała kotka była z miotu kota sąsiada a ten czarny był wzięty ze schroniska. Wychodzi na to, że oni założyli, że ta kotka się nim zaopiekuje, ale ona olała oba kociaki. A on olał je wszystkie. Koty były niekarmione i pozostawione same sobie.

      Córka właściciela kota to nie małe dziecko, ona ma jakieś 15-16 lat.

      Wszystkie informacje są z "drugiej ręki" Dlatego chciałam najpierw mieć jakieś wyjaśnienie ze strony szkoły.

    •  

      @babochka: Wiesz to bo kupela tak powiedziała. Kupela wie bo jakaś babka tak powiedziała. A skąd wiecie o tych punktach, nauczycielce, o tym że wyrzucili tego kota bo już im nie był potrzebny? Tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że to bajcior.

    •  

      @babochka Nauczycielki to jednak stan umysłu. Można byli przewidzieć, że tak się to skończy.

    •  

      @babochka: ja myśle że jeśli to prawda to jak znalazł temat dla programu Uwaga

    •  

      @babochka: tak często działa życie...

    •  
      n..............0

      0

      A co za jakaś zjebana szkoła, że w ten sposób motywuje uczniów do takich dobrych zachowań?

    •  

      @szynszyla2018 Na pewno nie daliby w schronisku kota dziecku bez rodziców ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @babochka: Klasyczny przykład oceny za pomocą niewłaściwie dobranych metryk.
      Problem znany pod hasłem "what you measure is what you get".

      Szkoła oceniała "przygarnięcia" - pojawiło się więc "przygarnięcie".

    •  

      @babochka niechcący donieś do szkoły))¯_(ツ)_/¯

    •  

      @babochka: W przypadku adopcji ze schroniska też obowiązują umowy adopcyjne, więc należałoby też poinformować schronisko o sytuacji, może wyciągną jakieś konsekwencje.

    •  

      @babochka a skąd się o tym dowiedziała, kot ci powiedział xD?

    •  

      @babochka Gdzie można znaleźć info, albo jakiej poczty używasz że wiesz o odczytaniu maila?

    •  

      @vosmor: to nie wychowawczynię trzeba poinformować, a kuratorium, że szkoła ma poronione pomysły.

    •  

      Bierzesz kota albo wstawiam Ci nagadę / Jeśli weźmiesz kota podniosę Ci ocenę z zachowania - Widzisz subtelną różnice?

      @vosmor: Tak czy siak w ten sposób uczy dzieci jedynie tego że zwierzęta są rzeczą którą można wykorzystać w celu osiągnięcia jakiegoś celu, poza tym uzależnienie końcowej oceny z zachowania od faktu adopcji zwierzaka jest niewłaściwe ponieważ nie zależy to od dziecka lecz rodziców którzy mogą lecz nie muszą zgodzić się na coś takiego.

    •  

      @babochka: Wołaj jeśli sytuacja się rozwinie, mam nadzieję że będzie to zgloszone. Jeśli nie chcesz podpierdzielać sąsiadów to daj mi namiary na szkołę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @babochka: raz że poinformować szkołę, żeby dojechali gówniarę i rodziców, a dwa złożyć donos boży do kuratorium oświaty, że szkoła takie chore zasady wprowadza.

    •  

      @babochka: @vosmor: @kitaq: a ja bym przygarnął kota i poinformował nauczycielkę/wychowawcę, żeby w ramach "fajnej lekcji" przyniosła w/w kiciusia do szkoły.

    •  

      @babochka: skoro szkoła olewa temat to smaruj pismo do kuratorium województwa lub nawet do centralnego

    •  

      @babochka: Jazda z kur... ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pisz do kuratorium, lokalnych gazet, jakiś fundacji związanymi ze zwierzętami no i oczywiście schronisko.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @babochka: Jak można przygarnąć żywe zwierze, które pewnie sporo przeszło, skoro było w schronisku tylko po to, by je potem wyjebać na zbity pysk? To już trzeba nie mieć ani szczypty empatii.

      Nie wiem, jak nazwać takie działanie, ale wkurwiłem się tylko czytając o tym.

    •  

      @Lata_praktyki czytając twój komentarz nasunęło mi się pytanie. Słyszałem że zwierzęta takie właśnie znajdę to jedne z najwierniejszych istot, sam mam psa z schroniska którego ktoś przywiozła do ich płotu, a że miał kilka lat długo czekał na mnie. Dziś ten dziadek to obrońca całej rodziny, waleczny kundel.

    •  

      @Utylizejszyn powiem Ci ze chodzi za noga jak pies ze tak powiem:) a codziennie rano o 6 przychodzi mnie budzic do lozka:) takze jest w tym duzo prawdy

    •  

      @RozowyPaskud: Dodatkowe punkty niestety często służą do przymuszania uczniów które bardziej czy mniej z własnej winy mają problemy z oceną ze sprawowania. Sytuacja z gimbazy. Mieliśmy identyfikatory. Mój się popsuł w kwietniu, kiedy kończyłem trzecią klasę. Stwierdziłem że nie będę kupował nowego, bo zanim się w mojej szkole ogarną (a mieli właściwy sobie rytm pracy) to już dostanę świadectwo i kopa na pożegnanie. A u nas sprawdzali dość mocno te identyfikatory na wejściu, jednak tłumaczyłem tą sytuację i mnie puszczali zawsze, jakby było cacy, nie informując o punktach, założyłem więc że jest spoko. Ostatecznie się okazało miesiąc później, przy zagrożeniach, że mam na chwile obecną naganę, bo nastukałem -450 pkt za brak kawałka plastiku na szyi. Po rozmowie z rodzicami, i tak musiałem kupić nowy identyfikator, a do tego do końca roku tyle samo czasu co na zajęciach spędzałem pomagając w bibliotece, i robiąc za bezpłatnego asystenta pedagog szkolnej, bo „dura lex sad lex”, i mi nie anulują tych punktów. Ostatecznie wyciągnołem się na dobre, co w sumie dla ucznia który w każdym innym okresie miał bdb/wzorowe było mniej istotnym, ale jednak zapaskudzeniem oceny na świadectwie przy rekrutacji do szkoły średniej XD Poza tym, kiedyś dowiedziałem się, że bazową oceną z zachowania jest poprawne(czyli 3), a wszystko powyżej to za „dodatkowe aktywności” - patrz za tańczenie w rytm humorków nauczycieli. Nie zdziwiłbym się jeżeli sytuacja będzie podobna.

    •  

      @babochka to nieźle, u mnie w podstawówce też były punkty. Ogólnie porażka systemu edukacji (╥﹏╥)

    •  

      @babochka: tez tak kiedys zrobilem, a potem z kolegami kotka do rzeki wrzucilismy

    •  

      @RozowyPaskud jeśli rodzice specjalnie wzięli kota żeby dziecko dostało profity w szkole to jest to niezłe niedo#banie mózgowe.

    •  

      @ocotutajchodzi A to mi się przypomniało jak mi wystawiali ocenę z zachowania na koniec gimnazjum. Wtedy to ze mnie był mały buntownik - wagary, ciągle wpadałem w kłopoty i konflikty z innymi uczniami, więc jak mi wpadło z zachowania dostateczne to już było dobrze.

      No to jest trzecia klasa i tak się złożyło, że był konkurs z języka niemieckiego. Z Niemca byłem bardzo dobry, więc mi nauczycielka pozwoliła wziąć udział, a profit był taki że później miałem wolne - człowiek popisze coś przez godzinę i ma wolne. A tu niespodzianka - ja, jako osoba co wzięła udział tylko dlatego, bo nie chciałem iść do szkoły, jako jedyny z całego powiatu przeszedłem do wojewódzkiego etapu. Z tego powodu musieli wystawić mi na koniec szkoły bardzo dobre. A jakiego gula ludzie mięli, bo chcieli mi poprawne dać, a nie mogli.

      Ah good times, good times (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @babochka: akurat jestem z okolicy, możesz powiedzieć o jaką szkołę chodzi? Może można się skontaktować z dyrekcją w inny sposób...

    •  

      @SkarlaXD: Już mnie Mirki uświadomiły, że w ferie dyrekcja pracuje, więc umówiłam się jutro na 11 :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h