•  

      @bajerka: ja już wróciłem od tego złodzieja

    •  

      @bajerka: żarty żartami, ale w sumie tego typu stereotypy biorą się w Polsce chyba z olbrzymich dysproporcji w zarobkach, oraz z siły nabywczej polskich wypłat. Polak, którego stać na wakacje na innym kontynencie to krezus, a spodnie za 400 zł to oznaka przynależności do klasy średniej. Także niby żarcik, ale w sumie smuteczek.

    •  

      @noitakto: 400zł klasa średnia? Przecież to już bogacz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler A tak serio to ciuchy o niczym nie świadczą.

    •  

      @bajerka: nie trzeba kiedy się pójdzie na L4 (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @noitakto: tu bardziej chodzi o to że szef to zwykle sknera który nadużywa pracowników jak może a podwyżki i tak nie da.

    •  

      @bajerka: Tym bardziej prawda, kiedy pracuje się w budżetówce (;

    •  

      @noitakto: taki śmiech przez łzy, bo te januszowe żarty nie biorą się znikąd ( ͡° ͜ʖ ͡°) przeważają ilość Polaków zarabia poniżej 3k na rękę, a przy obecnym wzroście cen surowców, żywności, mieszkań to pensja głodowa. Opłacisz wszystko i zostanie Ci na jedną gierkę na steamie na wyprzce 80% XD

    •  

      A tak serio to ciuchy o niczym nie świadczą.

      @Ogau: Przecież w polskim metrze co trzecia babka ma torebkę za 11 tysięcy złotych, czyli się powodzi. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler ...a tak serio, to ostatnio zauważam jakiś wysyp kobiet z podróbami Louis Vuitton w transporcie miejskim. Widać, że Ali wjechało mocno.

    •  

      @noitakto: Spodnie za 400 to nie klasa średnia tylko przesada. Mnie by było stać, ale w życiu bym tyle na szmaty nie wydał, chociaż zdaję sobie sprawę, że wiele innych osób myśli i robi inaczej.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      N.....j

      +62

      A tak serio to ciuchy o niczym nie świadczą

      @Ogau: nie kurwa o niczym nie świadczy fakt, że para 501, którą na zachodzie na luzie sobie kupisz za tygodniówkę, w Polsce jest poza zasięgiem większości ludzi, albo jest czymś, co kupujesz od wielkiego dzwonu, chuchasz dmuchaszsz i zakładasz tylko w niedzielę do kościółka, bo kosztowało 1/5 twojego wynagrodzenia
      PARA JEBANYCH DŻINSÓW ZA 20% MINIMALNEJ KRAJOWEJ
      więc nie mów mi proszę, że ciuchy o niczym nie świadczą, bo to że przeciętny Polak ubiera się jak gówno nie bierze się z powietrza

      źródło: Screenshot_5.jpg

    •  

      @noitakto: taki śmiech przez łzy, bo te januszowe żarty nie biorą się znikąd ( ͡° ͜ʖ ͡°) przeważają ilość Polaków zarabia poniżej 3k na rękę,
      @bajeron tyle zarabiaja bo jedyne co potrafia zrobic to narzekanie i obgadywanie szefa. Ale zeby pojsc na jakas podyplomowke, uczestniczyc w jakiejs konferencji branzowej, albo chocby poszukac innej pracy to nieee po co? I siedzi potem taki 1 z 2 i placze jak mu zle u "zlodzieja". A chcacemu nie dzieje sie krzywda, w Polsce mozna naprawde dobrze zarabiac i pracowac w fajnym otoczeniu.

    •  

      z olbrzymich dysproporcji w zarobkach

      @noitakto: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_income_equality

      Wg wiki mamy indeks nierówności zarobkóœ na poziomie 32%i jesteśmy pod tym względem na 38 miejscu na świecie. Tylko 37 krajów ma mniejsze dysproporcje zarobkowe.

    •  

      @borjaki: wystarczy mocno uderzyć pięścią w stół i zacząć kodować

      +: N.....j, Royal_Email +11 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      wystarczy mocno uderzyć pięścią w stół i zacząć kodować

      @alteron no jesli zyjesz w przeswiadczeniu ze tylko w IT sie zarabia dobra kase to jestes w bledzie.

    •  

      Spodnie za 400 to nie klasa średnia tylko przesada. Mnie by było stać, ale w życiu bym tyle na szmaty nie wydał, chociaż zdaję sobie sprawę, że wiele innych osób myśli i robi inaczej.

      @DrDevil: Jeśli mówisz, że w życiu nie wydałbyś tyle na szmaty to znaczy, że cię nie stać. Wielu ludzi mówi, że ich na coś stać, ale nie dam tyle za to czy za tamto bo się nie opłaca xD Zwrot "stać mnie na to" to przenośnia, a nie dosłowne znaczenie, że masz wystarczającą ilość pieniędzy, żeby to kupić. Bo przecież możesz na spodnie warte 600 zł odkładać 10 lat. I to znaczy, że cię na nie stać? No nie. Naprawdę stać cię na coś, jeśli masz w dupie ile kosztuje, bierzesz bo ci się podoba, a cenówka to ostatnia rzecz, na którą patrzysz o ile w ogóle to robisz.

      +: N.....j, takiartur +32 innych
    •  

      @borjaki: jasne że nie, zawsze można skończyć 5 letnie studia i zostać inżynierem, albo zostać prezesem banku, lekarzem i robić na 3 etaty, albo założyć własną firmę w wieku 18 lat i mając 22 lata budować własny dom i jeździć nowym BMW, w ostateczności zawsze można odpowiedzieć na ogłoszenie o zarabianiu 1000$ bez wychodzenia z domu

    •  

      @Nastruj: jakbyś nie napisał, że 501 to spodnie to nie miałbym pojęcia o czym piszesz. Wolę kupić jeansy w sieciówce za stówkę i za resztę polecieć na wakacje ( ͡° ͜ʖ ͡°). Autentycznie różnica w cenie wynosi tyle, ile moje loty na Cypr w 2 strony, więc rachunek jest prosty. Nie interesuje mnie kompletnie czy noszę jakieś 501 czy iso 9000:1, czy H&M. Ciuch nie stanowi o wartości człowieka. A że zarabiamy? No cóż, taka jest smutna prawda, ale noszenie levisów tego nie zmieni ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @wcfilmowe: co za bzdury. Ty myślisz, że jak ktoś więcej zarabia to traci zdolnosc oceny wartości przedmiotu? XD

    •  

      Zwrot "stać mnie na to" to przenośnia, a nie dosłowne znaczenie, że masz wystarczającą ilość pieniędzy, żeby to kupić

      @wcfilmowe: Messiego stać na eskadrę bombowców i jakoś jej nie posiada.

    •  

      @Ogau: Hmmm, może nie potrzebuje?

    •  

      @wcfilmowe: tak jak ja nie potrzebuję spodni za 600zl, skoro mogę mieć to samo za 100zł. Nie potrzebuję też 2 konsoli, chociaż mnie stać. Nie potrzebuję 47 koszulek po 200zl każda, bo wystarczy mi 10 z HM za 50zł każda. Biedota wyprała Polaków z myślenia.

    •  

      @Royal_Email: I tak i nie. Zapytaj się Billa Gates'a ile kosztuje kilogram ziemniaków w wallmarcie. Z resztą ktoś już to kiedyś robił i film hula po necie. No i kompletnie nie zrozumiałeś, co napisałem swoją drogą.

      +: kamalay
    •  

      tak jak ja nie potrzebuję spodni za 600zl, skoro mogę mieć to samo za 100zł. Nie potrzebuję też 2 konsoli, chociaż mnie stać. Nie potrzebuję 47 koszulek po 200zl każda, bo wystarczy mi 10 z HM za 50zł każda. Biedota wyprała Polaków z myślenia.

      @Ogau: Zdasz maturę, ogarniesz czytanie ze zrozumieniem i wróć.

    •  

      jasne że nie, zawsze można skończyć 5 letnie studia i zostać inżynierem, albo zostać prezesem banku, lekarzem i robić na 3 etaty, albo założyć własną firmę w wieku 18 lat i mając 22 lata budować własny dom i jeździć nowym BMW, w ostateczności zawsze można odpowiedzieć na ogłoszenie o zarabianiu 1000$ bez wychodzenia z domu

      @alteron gadasz jak polityk populista. Ocxywiscie z taka retoryka zbierzesz plusy od tych wszystkich narzekaczy co nic nie potrafia zmienic w swoim zyciu.
      Jak kogos jedynym pomyslem na zycie jest pojscie do gownianej roboty typu praca na kasie czy produkcja i traktuje ta prace jak prace na stale a nie tylko na chwile, to zawsze bedzie narzekal.
      Oczywiscie jest z 10% ludzi ktorzy przez rozne sytuacje zyciowe musza w ten sposob pracowac.
      Ale jak zdrowy 30latek od 5 lat robi na produkcji czy na kasie to znaczy ze jest leniem lub brak mu ambicji, ewentualnie jedno i drugie :).

    •  

      @wcfilmowe: zwracanie uwagi na ubiór jest cechą ludzi biednych (czy to biednych finansowo czy umysłowo). Kończę dyskusję, bo nie ma o czym gadać.

    •  

      @Ogau: w życiu nie kupię spodni za 400 zł

    •  

      @Ogau: No właśnie pokazałeś, że jesteś biedny umysłowo, bo kompletnie nie o tym pisałem. Pozdrawiam.

    •  

      @wcfilmowe: nie rozmawiamy o billu gatesie tylko o wyższej klasie sredniej w polsce xD

    •  

      @noitakto: wydaję mi się że z żoną jesteśmy klasą średnią, a popierdalam w big starach z outletu internetowego, czekając na promocje że druga para za 50% (wychodzi ok. 110-120 ziko za pare), a koszule czekam na wyprzedaże w wólczance albo bytomiu żeby cena za sztukę kręciła się koło 70 zł.

      z moich obserwacji wynika jednak że w spodniach za 400 zł chodzą ludzie, którzy zarabiają albo bardzo dużo albo te spodnie to 1/4 ich wypłaty i zbierają na nie ileś miesięcy żeby tylko był prestiż.

    •  

      Ty myślisz, że jak ktoś więcej zarabia to traci zdolnosc oceny wartości przedmiotu?
      nie rozmawiamy o billu gatesie tylko o wyższej klasie sredniej w polsce


      @Royal_Email: Gdzie padła taka informacja? Poza tym co to za różnica? Jak zarabiałem 150 zł w weekendy jako student to chodziłem do biedronki po wodę mineralną i byłem gotowy jechać po nią pół godziny komunikacją miejską. Dziś zarabiam wielokrotnie więcej i kupuję wodę tam gdzie mam bliżej, a na cenę nie patrzę bo ile może kosztować woda? 1, 2, 3 zł? I nie chodzi tu o przechwalanie się i brak ogarniania wartości rzeczy. Na to składa się kilka czynników jak np. wycenianie swojego czasu, gustu czy chociażby wygody. Myślisz, że ktoś zarabiający 7k miesięcznie (jeśli już koniecznie chcesz o średniej klasie gadać) będzie jeździł 20 letnim punto bo po co ma wydawać na nowsze auto jak i jedno i drugie jeździ? Myślisz, że będzie jechał do innego miasta bo jest przecena spodni 20%? Z resztą tak jak mówiłem na samym początku. Jeśli rozmyślasz nad ceną czegoś co chciałbyś mieć, kalkulujesz opłacalność i szukasz na to środków to cię na to nie stać. Możesz sobie na to pozwolić, ale cię nie stać.

    •  

      z moich obserwacji wynika jednak że w spodniach za 400 zł chodzą ludzie, którzy zarabiają albo bardzo dużo albo te spodnie to 1/4 ich wypłaty i zbierają na nie ileś miesięcy żeby tylko był prestiż.

      @markkk92: Bo tak jest. Powtarzam, jeśli uważasz że cena za jakieś spodnie jest za wysoka, bo możesz kupić inne taniej i wydać resztę na coś innego to cię na nie nie stać. Bo gdyby cię było stać, to kupiłbyś i jedno i drugie bez problemu. I nie ma w tym nic złego, po prostu Polacy się strasznie oburzają, gdy wchodzi temat zarobków. To nie obelga, że nie stać cię na spodnie za 400 zł czy samochód za 300k. Obrażanie się za to, że ktoś powie prawdę o twoich finansach jest tak samo zjebane, jak kupowanie rzeczy na które cię nie stać, tylko po to, żeby inni myśleli, że cię stać.
      Nie odbieraj personalnie, podpiąłem się tylko pod twoje ostatnie zdanie, Mirku ;)

    •  

      @bajeron: Jaki znowu wzrost cen, rząd podaje że jest niecałe 2% inflacji, przecież nie kłamie.

    •  

      @wcfilmowe: kompletnie mnie to nie rusza, taki obraz naszego kraju - że klasa średnia popierdala w lumpach ze średniej klasy sieciówek, na wakacje jeździ do ciepłych krajów europejskich, w garażu używane 5-10 letnie auto, mieszkając w kredytowanym na 20-30 lat mieszkaniu za małym w stosunku do potrzeb o 20m^2.

      Tylko czyja to jest wina? Wg. mnie niczyja.

    •  

      kalkulujesz opłacalność

      @wcfilmowe: mi tylko o to chodzi. Nie o to, że musisz zbierać i czekać na promocje w innym mieście. Jak ktoś krzyknie mi za pare jeansów 1000zł to chociaż mnie stać to nie kupie, bo dla mnie para galotów nie jest warta tej ceny. Tak samo bułka nie jest warta 10zł, butelka wody nie jest warta 20zł.

      Nie widze powodu dla którego ktoś z wyższej klasy średniej miałby jeździc 20 letnim punto, skoro płacenie grubej kasy za nowe auto ma swoje wymierne korzyści jak np. gwarancja, brak problemów technicznych, wyższy komfort i bezpieczeństwo. Czyli dopłacając dostajesz coś w zamian. W przypadku spodni raczej dużej różnicy nie ma między spodniami za 150zł i za 600. Różnica jest tylko w naszywce producenta.

    •  

      @markkk92: Bo tak jest. Powtarzam, jeśli uważasz że cena za jakieś spodnie jest za wysoka, bo możesz kupić inne taniej i wydać resztę na coś innego to cię na nie nie stać.

      @wcfilmowe to nie do konca prawda. Zarabiam naprawde dobrze( powyzej 20k netto) i np Levisy kupuje w Factory w Outlecie za 200 zl. Nie wydaje na nie 400 czy 500 zl w Zlotych Tarasach, nie dlatego ze mnie nie stac tylko ze szanuje kase ktora zarobilem i nie rozdaje jej na lewo i prawo. Taki tok myslenia jaki prezentujesz jest niebezpieczny i prowadzi czasem do takich historii jak Mike Tyson ktory przejebal 500 mln USD na swiecidelka, samochody i ubrania. No stac go bylo, a teraz jest biedakiem.

    •  

      żarty żartami, ale w sumie tego typu stereotypy biorą się w Polsce chyba z olbrzymich dysproporcji w zarobkach

      @noitakto: dodam, że w Polsce i krajach byłego ZSRR występuję największy zarobkowy gap - u nas właściciel firmy wozi się nowymi audicami w leasingu, a pracownicy szeregowi odkładają/biorą kredyt na wakacje i jeżdżą 15 letnimi autami. Na szeroko pojętym zachodzie chociażby obnoszenie się z taką majętnością kiedy twoi pracownicy nic nie mają z pracy dla ciebie jest źle widziane.

      Nie należy się dziwić, że i u nas mowi się o takim "złodziej". W końcu nieprzeciętnie się bogaci pracą innych, nie dając zbyt wiele w zamian.

    •  

      @Ogau: > zwracanie uwagi na ubiór jest cechą ludzi biednych

      A zwracanie uwagi na samochód?

    •  

      jak Mike Tyson ktory przejebal 500 mln USD na swiecidelka, samochody i ubrania. No stac go bylo, a teraz jest biedakiem.

      @borjaki: Tyson stał się biedakiem, bo przestał zarabiać, a wydawał pieniądze tak samo, jak wtedy gdy zarabiał miliony. I robił dokładnie to o czym cały czas piszę. NIE BYŁO GO STAĆ A KUPOWAŁ.
      A co do twoich zakupów to tylko potwierdzasz moją tezę. Wolisz wydać na co innego niż spodnie, więc cię na nie nie stać. Sorry, ale w Factory nie kupisz za 200 zł tych samych spodni co w ZT za 500. To znaczy kupisz, ale za 3 lata.

    •  

      @rewter: Przepraszam, masz rację. Przecież ostatnio niezależne badania CBOS wspominały o dobrobycie i znaczącym wzroście wynagrodzeń XD

    •  

      Jak ktoś krzyknie mi za pare jeansów 1000zł to chociaż mnie stać to nie kupie, bo dla mnie para galotów nie jest warta tej ceny.

      @Royal_Email: Uwierz, że gdyby to były ładne spodnie, a ty zarabiałbyś 3 zera więcej niż teraz to byś je kupił bez wahania. No i ludzie płacą 10 zł za bułkę (w każdej lepszej kawiarni w Polsce), a za butelkę wody nawet 200 zł.
      I widzisz, podajesz przykład samochodu. Chodzi o to, że ze wszystkim jest podobnie jak z samochodem. Droższy jest wygodniejszy, ładniejszy i w ogóle lepszy. Przecież jak idziesz do jakiegoś kozackiego butiku po spodnie za 2k to nie grzebiesz się w górach 300 razy mierzonych ciuchów śmierdzących brudnymi majtkami jak w jakimś Housie czy h&m, a jesteś fajnie obsłużony, towar jest elegancko zapakowany i stworzony z dobrej jakości materiałów (niestety nie zawsze, ale najczęściej tak). Za to wszystko się płaci. Tak samo jak możesz zjeść pierogi w barze mlecznym na papierowej tacce plastikowym widelcem za 6 zł albo zajebiście podane w dobrej, ciepłej restauracji podane przez ładną kelnerkę na porcelanowej zastawie za 80.

    •  

      Jezu spodnie za 400 zł to nawet nie 100 € to tyle kosztują jeansy w outlecie. Co oznacza ze nadal siła nabywcza polskich pensji jest żenująca. Ale taka mentalność polskiego biznesu. Tu się nic nie opłaca a największym kosztem pracownik. A co do podróbek torebek LV w pl. To zauważam pewien trend w Chinach. Teraz tam lata się do eu albo USA tudzież do hk jedzie żeby kupić oryginały. Bo podróbki stały się tak popularne w Europie ze Chinki żeby się odróżnić od Europejek zaczęły kupować oryginały. Jak byłem w maju to naprawdę mało która Chinka chce kupować kopie teraz. Wszystko idzie do USA, eu a na targowisku podróbek w Guangzhou najwiecej kręci się Arabów co potem to sprzedają w hugardzie Polkom i Niemkom :)

    •  

      @Nastruj: Chory kraj xD murzyny europy

    •  

      @wcfilmowe:
      Nie znasz wartości pieniądza, tobie się tylko wydaje że tak jest.

      +: kos_
    •  

      @wcfilmowe a wiesz że Bill Gates niejednokrotnie w wywiadzie mowil ze nigdy niedalby za tshirt wiecej niz 50 dolków? Wg Twojego toku myślenia Billa nie stać na ten tshirt. A wg mojego facet jest inteligenty i wie ze jak sie ma kase to nie wydaje sie jej jak leci na błyskotki. To cecha ludzi prymitywnych ze sa w stanie wyzerowac konto z kazdej sumy.

    •  

      @Nastruj: kupią sobie za tygodniówkę na zachodzie, a w Polsce za jedną piątą minimalnej krajowej? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ahh powodzi się w tej polszy xd

    •  
      N.....j

      0

      @MPXD: no no, mało precyzyjnie napisałem

    •  

      @borjaki: nie, wg mojego toku myślenia Bill nie chce mieć innego t-shirtu. Choć bardziej prawdopodobne jest to, że Bill mówi, że nie dałby za t-shirt więcej niż 50 dolców, ale zatrudnia panią, którą mu t-shirty kupuje i kosztuje go to trochę więcej niż 50$. No i samo to, że rzucona przez niego suma 50$ za koszulkę to wg niego jakieś śmieszne pieniądze świadczy o tym, że nie kupował osobiście żadnej przez ostatnie 30 lat. Bo umówmy się, ale 50$ za t-shirt to nie jest jakoś specjalnie mało.

    •  

      @wcfilmowe na spodnie za 400zl pracuje mniej niż dzien. Ale i tak jeśli mogę wolę wydać na jedne spodnie Max 250. Osobiście uważam, że stwierdzenie w życiu bym nie dał nie bierze się z biedy tylko z zaradnosci ludzkiej. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      w polsce pracownik zarabia 1800 a szef 10000
      w niemczego pracownik zarabia 1800 eur a szef 2800
      daje do myślenia

    •  

      @bystrygrzes: Tak, dlatego najbogatsi i najbardziej przedsiębiorczy ludzie na świecie jeżdżą starymi maluchami i mieszkają w lepiankach z gówna. Bo są zaradni.
      Rozumiesz ty człowieku, że gdybyś zarabiał 50 zł dziennie to wolałbyś wydać nie 250 za spodnie tak jak teraz, a 40? A jakbyś zarabiał milion dziennie to by ci koło siura latało ile kosztują spodnie, bo by ci je szyli na zamówienie i ktoś by ci je do szafy przynosił, a ty byś miał ważniejsze rzeczy na głowie.

    •  

      omg, jaka konstruktywna dyskusja, a ja tylko mema zrobiłem XD

    •  

      @Nastruj: może ja jakiś pojebany jestem ale spodnie to jedyny element mojej garderoby, który kupuje na bazarze. Każde z nich wytrzymują po kilka lat. Chyba , że te za 4 stówki wytrzymują kilkanaście, to może bym się skusił.

    •  
      N.....j

      +2

      @Pix777: to był tylko przykład - z każdym elementem garderoby jest to samo, Polak płaci niemal identyczne pieniądze jak na zachodzie, a zarabia kilka razy mniej

    •  

      @bajerka @noitakto: Cytat na dziś, całkiem świeży: "Skąd się wziął polski inteligent? Polski inteligent to jest wynalazek, jak zrobić z chama pana, bez majętności i bez obowiązku".

    •  

      @Pix777: lol xD ja w jednych spodniach chodzę kilka miesięcy, no rok max bo przestają mi się podobać albo po prostu wychodzą z mody i robią się wiejskie, ale kilkanaście lat w jednej szmacie? XDDDD To nawet mój ojciec częściej zmienia trendy.

    •  

      @Nastruj: czemu Niemcy od 2015 tylko?

    •  

      @wcfilmowe: "może bym się skusił". Modę mam raczej głęboko w piździe, chociaż czasem coś "modnego"może mi się spodobać. Mam maksymalnie kilkanaście par spodni i noszę je na przemian.

    •  

      @noitakto: sory ale zajebiste spodnie kupisz za 100zl chocby na wakacjach w ameryce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      400 za spodnie to juz musi byc jakis badziew typu supreme

    •  

      Jak byłem w maju to naprawdę mało która Chinka chce kupować kopie teraz. Wszystko idzie do USA, eu a na targowisku podróbek w Guangzhou najwiecej kręci się Arabów co potem to sprzedają w hugardzie Polkom i Niemkom :)

      @vlahbej: W sumie to chyba dobrze, że w europie baby oszczędzają na takich pierdołach jak torebki ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @wcfilmowe: nie mam problemu wydać 800 zł na RAM do kompa ale 400zł za spodnie dałbym tylko jakby zajebiście leżały, a niestety im droższy ciuch tym gorzej leży - aktualnie jestem w pułapie 200zł bo tańsze po prostu nie leżą, a przy droższych nie widać różnicy.

      Swoją drogą, kupić proste szerokie czarne jeansy w tych czasach to jest ja pierdole...

    •  

      w polsce pracownik zarabia 1800 a szef 10000
      w niemczego pracownik zarabia 1800 eur a szef 2800
      daje do myślenia


      @RadomMiastoCebuli: wstawaj - zesrałeś się :)

    •  

      @dr_Klotz: Kupuja bo je juz stac. : ) Mysmy im im pieniadze wyslali wraz z produkcja wszystkiego.

    •  

      Wielu ludzi mówi, że ich na coś stać, ale nie dam tyle za to czy za tamto bo się nie opłaca xD Zwrot "stać mnie na to" to przenośnia, a nie dosłowne znaczenie, że masz wystarczającą ilość pieniędzy, żeby to kupić. Bo przecież możesz na spodnie warte 600 zł odkładać 10 lat. I to znaczy, że cię na nie stać? No nie. Naprawdę stać cię na coś, jeśli masz w dupie ile kosztuje, bierzesz bo ci się podoba, a cenówka to ostatnia rzecz, na którą patrzysz o ile w ogóle to robisz

      @wcfilmowe:
      Pierdolenie, już daję przykład.
      Ja w życiu nie kupiłbym jakiegoś gówna bo metka fajna, taka markowa i z tego wynika cena, a tak jest najczęściej.
      Co więcej, nigdy nie kupię czegokolwiek co będzie miało duże/jakiekolwiek logo producenta.
      Bo nie chcę być reklamą choćby.

    •  

      Ale jak zdrowy 30latek od 5 lat robi na produkcji czy na kasie to znaczy ze jest leniem lub brak mu ambicji, ewentualnie jedno i drugie :).

      @borjaki:
      Jesteś pustym dzbanem z zerową wiedzą społeczną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Ale jak zdrowy 30latek od 5 lat robi na produkcji czy na kasie to znaczy ze jest leniem lub brak mu ambicji, ewentualnie jedno i drugie :).

      @borjaki:
      Jesteś pustym dzbanem z zerową wiedzą społeczną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Kazorek czyzby glos leniwego 30 latka z produkcji :)?. Przewine jeszcze raz jesli ktos nie ma problemow ze zdrowiem, nie zaliczyl zyciowych zawirowan typu- wczesna wpadka, wiezienie,czy tymm podobne nieszczescia i w wiek 30 lat z wlasnej nieprzymuszonej woli pracuje w jakiejs gowno robocie typu kasa,magazyn czy produkcja to jest leniem lub brak mu ambicji. Mow sobie co chcesz ale w pelni zdrowy facet w sile wieku ma duzo opcji by zmienic swoje zycie i nie pracowac za jalmuzne.

    •  

      @Kazorek:

      Pierdolenie, już daję przykład. Ja w życiu nie kupiłbym jakiegoś gówna bo metka fajna, taka markowa i z tego wynika cena, a tak jest najczęściej. Co więcej, nigdy nie kupię czegokolwiek co będzie miało duże/jakiekolwiek logo producenta. Bo nie chcę być reklamą choćby.

      No i zajebiście, ja też. Co w związku z tym?

    •  

      @wcfilmowe: Bogaci ludzie są bogaci, bo potrafią oszczędzać; jeszcze nikt nie wzbogacił się na rozrzutności. Rozumiem kupić samochód za wartość domu, bo to zwykle jest warte swojej ceny i w porównaniu do tańszych modeli różnica jest ewidentna. Ale szmaty? Gdzieś w okolicach 130 zł zaciera się granica np. dżinsów i wszystkie droższe wcale nie są ani lepsze, ani też wygodniejsze.

      Jeżeli pieniądze sprawiają, że nie potrafisz obiektywnie ocenić, czy coś jest warte swojej ceny, to na swój majątek raczej nie zapracowałeś ¯\_(ツ)_/¯.

    •  

      @DrDevil: masz dużo racji w swoim komentarzu i jesteś kolejną osobą, którą myśli że podważa moje zdanie, a ewidentnie stawiasz argumenty z nim zgodne.
      Ludzie, którzy ciężko pracują na swój majątek liczą każdy grosz i nie będą wydawać pieniędzy na coś, skoro mogą kupić inne taniej. Pełna zgoda i w pierwszym komentarzu napisałem to samo. W ten sposób ktoś kto pracuje na fabryce na dwa etaty, je raz dziennie miskę ryżu z wodą i mieszka pod mostem, pod koniec życia będzie względnie bogaty.
      Idąc w twój komentarz dalej - czyli twoim zdaniem taki Tom Ford, który jest multimilionerem i wydaje na okulary przeciwsłoneczne kilkanaście tysięcy dolarów to jest biedak i głupek? Ale jakby kupił sportowe Lambo za 2 miliony to już spoko, bo to Lambo xD te podwójne standardy są urocze. Napisz proszę, że Lambo to przecież jest ewidentnie lepszy samochód niż inne i warty ceny bo dużo koni ma i szybki. Czyli wszyscy co kupują drogie samochody to w celach wyścigowych?
      Poza tym nie o tym dyskusja. Bogactwo to pojęcie względne. Dla jednego bogaty jest ktoś, kto ma 4k w wypłacie, dla innego dopiero ten ci robi w dzień 5 baniek. Dyskusja była o pojęciu "stać mnie".

    •  

      @rad_kop: a zwracanie uwagi na bzdury w rodzaju Kabały, Kabalisto? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: rad_kop

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Uwaga zmiana zasad gry!!!

    Jeśli Piątek strzeli jedną (lub więcej) bramkę a Polska dzisiaj wygra to każdemu plusującemu wyślę odważne ( ͡º ͜ʖ͡º) zdjęcia byłej a potem usuwam konto.

    Poprzedni wpis: https://www.wykop.pl/wpis/39813191/jak-robercik-lub-milik-strzeli-hattricka-a-polska-/

    #mecz #oswiadczenie #mirkozabawa #reprezentacja #pilkanozna
    pokaż całość

    odpowiedzi (66)

  • avatar

    Sprawa Jakuba Kazały
    Historia opublikowana na o2 14.03.2019

    20-letni Jakub Kazała mieszkał we wsi Świdrygały i studiował zaocznie budownictwo na Politechnice Warszawskiej. Na co dzień pomagał ojcu w rodzinnej firmie zajmującej się montażem urządzeń chłodniczych. Miał trójkę rodzeństwa, mnóstwo przyjaciół, a od pół roku dziewczynę, Aleksandrę. Wydawali się być dobraną parą. Wieczorem 26 grudnia 2014 roku wybrali się do znajomej pary mieszkającej w Białej Rawskiej (województwo łódzkie), później mieli wrócić do oddalonego o około 30 km domu dziewczyny i spędzić tam noc.

    Podczas imprezy Aleksandra zachowywała się dziwnie. Mimo, że na piętrze, gdzie przebywali była toaleta, dziewczyna co chwilę zbiegała do tej usytuowanej niżej. Kuba i Ola wyszli razem między północą a pierwszą w nocy. Na nagraniu z monitoringu widać, że najprawdopodobniej o coś się pokłócili, a na taśmie z innej kamery widać już tylko idącą samotnie dziewczynę.

    Kuba nie znał tej okolicy. Mimo 10-stopniowego mrozu miał na sobie jedynie koszulę i kurtkę wiatrówkę. Aleksandra zadzwoniła z telefonu Kuby po taksówkę, jednak nie oddała mu go po kłótni. Jeszcze tej samej nocy mężczyznę zaczęli szukać przyjaciele. 26 grudnia cały dzień padał śnieg, przestał około 22.00. Koledzy sprawdzili czy z jakichś względów Jakub nie udał się ścieżką na pobliski bagnisty teren, jednak nie było żadnych śladów na śniegu.

    27 grudnia około 11.00 do domu rodziców Kuby przyjechał jego przyjaciel i zapytał czy chłopak nie wrócił do domu. Niestety tak się nie stało. Godzinę później zaginięcie zostało zgłoszone na policji, jednak funkcjonariusze zdawali się bagatelizować sprawę. Stwierdzili, że Kuba na pewno zaszalał na jakiejś imprezie i niedługo się znajdzie.

    Tymczasem rodzina i przyjaciele robili co w ich mocy, aby go odnaleźć. Jedyną bliską osobą, która nie wydawała się zaangażowana w poszukiwania była Aleksandra. Już 28 grudnia spędziła noc ze swoim byłym chłopakiem Sebastianem. Po zalogowaniu się na facebookowy profil Kuby okazało się również, że Jakub i Ola wcale nie byli tak zgraną parą, jak mogłoby się wydawać. Dziewczyna kilkukrotnie z nim zrywała, była apodyktyczna, a nawet zdradziła go z Sebastianem.

    Później sprawdzono oczywiście alibi Sebastiana na noc 26/27 grudnia. Zeznał, że cały dzień i noc siedział w domu. Później wyznał, że wieczorem był w sklepie monopolowym. Ktoś widział go jednak, gdy jeździł tego dnia z kolegą po mieście. Sebastian wielokrotnie miał grozić Kubie. Według lokalnej społeczności handlował narkotykami i miał jakieś układy z policją.

    W końcu jednak ruszyły regularne poszukiwania Kuby. 150 policjantów, helikopter, straż pożarna, psy tropiące i ochotnicy przeszukiwali podmokły teren w Białej Rawskiej. 14 stycznia znaleziono w tym miejscu kluczyki od samochodu Kuby, a nieco dalej jeden z butów, które miał na nogach feralnej nocy.

    Dopiero kilka dni później, 20 stycznia 2015 roku, znaleziono ciało Kuby, które leżało około 100 metrów od miejsca znalezienia kluczyków. Jak to możliwe, że tak wiele osób przegapiło je wcześniej? Przecież niektóre z nich przechodziły dokładnie przez to miejsce. Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że ktoś je tam podrzucił. Zwłaszcza, że wskazują na to wszystkie ślady.

    Na miejsce gdzie znaleziono ciało można dojść z różnych stron. Jedną z nich jest zwykła ścieżka, na której nie było jednak żadnych śladów na śniegu w noc zaginięcia. Kuba musiałby przyjść z drugiej strony, na co wskazują również odnalezione kluczyki i jeden z butów. Problem tylko w tym, że musiałby przejść w ciemności i mrozie przez dwa strumienie i bagnistą sadzawkę w tylko jednym bucie. Jeden z przyjaciół Kuby próbował tego dokonać w dzień i gdyby nie pomoc innych, najprawdopodobniej by mu się to nie udało. Co więcej obie stopy Jakuba były w identycznym stanie, a przecież jedna powinna być pokaleczona po przebyciu tak trudnej trasy w jednym bucie. Znalezione obuwie również nie wyglądało jakby zostało zgubione podczas przedzierania się przez podmokły teren. But leżał na bagnie, nie w nim.

    Jak twierdzi ojciec Kuby, ciało jego syna nie wyglądało jakby leżało w tym miejscu przez ponad trzy tygodnie. Amplituda temperatur w tym czasie wynosiła aż 25 stopni i był przekonany, że rozkład będzie o wiele poważniejszy. Co więcej, ciało nie było w pozycji w jakiej można by się było spodziewać zobaczyć ofiarę zamarznięcia. Wyglądało za to tak, jakby ktoś je przenosił, o czym mogły świadczyć np. opuszczone, ale wciąż zapięte spodnie.

    23 stycznia miała miejsce sekcja zwłok, która wykazała obrzęk oraz przekrwienie mózgu i płuc oraz przekrwienie narządów wewnętrznych. W dokumentacji napisano, iż nie można w sposób pewny określić przyczyny zgonu, być może była to hipotermia. Mimo wszystkich dowodów wskazujących na to, że Kuba nie mógł po prostu zamarznąć w miejscu, gdzie znaleziono jego ciało, policja w pełni zgodziła się z tym, że chłopak zmarł na skutek hipotermii. To dało początek trwającej latami walki rodziców Kuby o prawdę.

    Niejasności pojawiają się już przy poszukiwaniu bagiennego terenu w Białej Rawskiej. Nad mokradłami latał helikopter, który miał sprawdzić czy nigdzie nie ma ciała. Po wszystkim funkcjonariusze stanowczo stwierdzili, że zwłok nie ma na tym terenie. Później rodzice poprosili, aby pokazano im nagrania lub zdjęcia zrobione z helikoptera. Okazało się, że na pokładzie nie było żadnej kamery czy aparatu. Jednak kilka dni później jeden z mężczyzn wrzucił takie zdjęcia, zrobione swoim telefonem, na swój profil na facebooku.

    W trakcie poszukiwań matka Kuby pokazała przewodniczce psa tropiącego dokładnie to samo miejsce, w którym później znaleziono jej syna, i poprosiła, aby sprawdziła czy nie ma tam żadnych śladów. Kobieta odpowiedziała, że pies tylko trochę odpocznie i zaraz tam podejdą. Później wyparła się, aby taka rozmowa miała kiedykolwiek miejsce.

    Rodzice dowiedzieli się również, że obrażenia ciała, jakie miał ich syn, mogą wskazywać na uduszenie. Oczywiście podzielili się tym spostrzeżeniem z policją, jednak usłyszeli, że Kuba nie miał widocznych obrażeń, które mogłyby to sugerować. Jak widać nie wzięli pod uwagę, że mógł zostać uduszony za pomocą czegoś miękkiego, jak poduszka czy chociażby foliowa torebka.

    Podczas sekcji pobrano materiał spod paznokci Kuby, który nie został jednak przebadany. Badanie zostało wykonane dopiero na wniosek rodziców, kilka miesięcy później. Okazało się, że to DNA osoby innej niż Jakub. Mogło znaleźć się tam np. na skutek walki czy samoobrony. Niestety materiału było zbyt mało, aby określić do kogo należy. Nie można było również przebadać znalezionych kluczyków od samochodu, ponieważ jedna z policjantek podniosła je bez rękawiczek, czym zniszczyła wszystkie potencjalne ślady.

    To rodzice zadbali o to, aby zabezpieczono nagrania z kamer, które jako ostatnie zarejestrowały Kubę żywego. To również rodzice postarali się o bilingi telefoniczne. Okazało się, że Aleksandra dzwoniła po taksówkę 48 minut po północy, a połączenie trwało 10 sekund. Paragon wskazuje, że kurs trwał od 24:45 do 24:51, więc Ola dzwoniła do taksówkarza, z którym właśnie jechała. Rodzice dotarli również do bilingów potwierdzających, że Sebastian kilkakrotnie prowadził rozmowy telefoniczne z jednym z policjantów (z innego numeru niż oficjalnie podał na przesłuchaniu).

    Ewidentnie wygląda na to, że Kuba nie zamarzł tamtej nocy na mokradłach w Białej Rawskiej. Policja zignorowała jednak wszelkie dowody, o które i tak w większości postarali się rodzice chłopaka. Małżeństwo musiało upominać się i pisać wnioski o wszelkie czynności, które powinny zostać przeprowadzone rutynowo. Poświęcili swój własny czas i mnóstwo środków finansowych, aby funkcjonariusze po prostu wykonali swoją pracę. A przecież w tym czasie powinni w spokoju przeżywać żałobę i być pewnymi, że osoby zamieszane w śmierć ich syna zostaną ukarane. Niestety wszelkie ich wysiłki w dążeniu do prawdy na nic się zdały, ponieważ sprawa została umorzona 30 czerwca 2017 roku.

    Źródła: gazetasledcza.pl, newsbook.pl, vod.tvp.pl, vod.tvp.pl, ipla.tv, tvp.info

    #historieriley
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)

  • odpowiedzi (8)