•  

    #wychodzimyzprzegrywu #psychologia #rozwojosobisty

    "Bądź grzeczny", czyli jeden z najbardziej toksycznych schematów, jakie można wgrać dziecku.
    3-4latek nie ma prawa wiedzieć co to znaczy "grzeczny". Musi sobie stworzyć odpowiedni schemat. Jeśli jednak nie ma fundamentów do stworzenia takiego schematu, to dla uniknięcia kary, dziecko zamyka się w sobie, aby być pewnym, że nie zrobi nic złego, co podpada pod definicję "niegrzeczności".

    A nie ma czegoś takiego jak dziecko. To tylko umowna etykietka. Jest tylko młody człowiek. Nigdy nie następuje przeskok z dziecka w dorosłego. To przejście jest rozciągnięte w czasie i zależy od wydarzeń w naszym życiu. Żyjemy jednak w sztucznym systemie, który próbuje taki przeskok na nas wymusić. W efekcie wszędzie jest pełno "dorosłych" ludzi o mentalności dziecka, bo nie porzucili większości schematów adekwatnych dla tzw. dzieci - "bądź grzeczny, podziel się zabawkami, nie rób tego, zachowuj się, jak będziesz robić x, to będą się z ciebie śmiać, CO ZA WSTYD!".
    "Jesteś uwarunkowany do bycia dupą" - jak mawiał pewien mądry, starszy pan.

    Mamy po 30 czy 80 lat i nadal tym żyjemy, a najśmieszniejsze jest w tym to, że taka upośledzona emocjonalnie -poznawczo osoba ma niekiedy czelność stawiać się w roli autorytetu, wypluwając argumentum ad personam "ja wiem lepiej, gówniarzu - przeżyłem swoje", ale zielone jabłka też spadają z drzew. Nie każde dojrzeje.

    Więcej wpisów na https://www.facebook.com/henioslawtv/ ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Henioslaw: uwazam, ze w momencie w ktorym czlowiek zda sobie sprawe z wlasnych wad, slabosci, czy ograniczen, to fakt, ze nadal w nich tkwi jest wylacznie jego wina. inni mogli te osobe do tego stanu doprowadzic, czy ogolnie jakos przylozyc do tego reke, ale sam fakt pozostawania i trwania w tym to zasluga poszkodowanego. a strach w przeskoczeniu tego nie jest zadna wymowka.

    •  

      @atteint: oczywiście. Świadomość problemu rozwiązuje go praktycznie w stu procentach. Reszta to nasza decyzja. Mówię tu jednak o prawdziwej świadomości, kiedy wiemy dokładnie "co nam jest". Mówienie "jestem spierdolony" to zbyt ogólna diagnoza by coś z tym zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      To trochę jak z ciemnym pokojem. Mogą chodzić po nim różne pająki i inne żyjątka, których chcielibyśmy się pozbyć, ale nie widzimy ich. One tam są, ale dla nas nie istnieją. Dopiero kiedy na nie poświecisz, możesz coś z nimi zrobić, bez większych problemów. Tak samo ludzie mają wiele toksycznych schematów, a wszystko czego potrzebują to światła świadomości. Najlepiej jednak jeśli rodzice i otoczenie, nie wpuszczą pająków do naszego pokoju

    •  

      @Henioslaw: zgadzam sie w pelni.
      swoja droga ignorancja ludzi wzgledem samych siebie, swojego wnetrza, emocji i tego co ich napedza bywa przeogromna. a co by na madrzejszego wyjsc, niz w rzeczywistosci jestem zajade cytatem z internetu:

      Just as true humour is laughter at oneself, true humanity is knowledge of oneself.

    •  

      @Henioslaw: 3-4 latek nie ma prawa wiedzieć co to znaczy - fakt, ale Twoja teza odnosi się jedyne do sytuacji w której rodzic nie robi nic innego, tylko warczy na dziecko "bądź grzeczny!", gdy to zachowuje się nieodpowiednio, czyli gdy rodzic jest debilem a dziecko traktuje jak ciężar, nie inwestując w nie przede wszystkim własnego czasu ¯\_(ツ)_/¯
      Co natomiast jest złego w postępowaniu rodzica, który poświęca swą uwagę i czas na tłumaczenie dziecku dlaczego dane zachowanie nie prowadzi do niczego dobrego, dodając przy tym, że jest to zachowanie niegrzeczne, tworząc ten schemat, którego, jak słusznie stwierdziłeś, dziecko nie ma prawa znać? Tym jest właściwie wychowywanie: uważamy pewne schematy zachowania za słuszne, więc przekazujemy je dzieciom, by postępowały podobnie i rozumiały na tyle na ile to możliwe, że warto.

      Jeżeli natomiast rodzic jest sfrustrowany, zmęczony wychowywaniem, olewa dziecko i jedyne co jest w stanie z siebie wykrzesać to "bądź grzeczny / nie zachowuj się tak", jednocześnie nie umiejąc ukryć frustracji, to mamy do czynienia ze zwyczajną patologią i właśnie to powinno być przedmiotem krytyki

    •  

      @wertychochlik: tylko widzisz, żyjemy w dość zwariowanym świecie. Ludzie tutaj są tak chorzy psychicznie, tak bardzo kręcą się po omacku, że kiedy masy zgadzają się z czymś, w zasadzie można uznać to za indykator tego, że to dysfunkcyjne postępowanie. Później te dysfunkcyjne schematy są przelewane na dzieci. Ja nie mówię o agresji, a o warunkowaniu młodych ludzi do bycia dupą, bez werwy, bez autentyczności, na której dzisiaj w zasadzie się zarabia.

    •  

      @Henioslaw: niestety w pełni muszę się zgodzić ( ͡° ʖ̯ ͡°) osób zdolnych do zauważenia tego zjawiska i do dyskusji na jego temat jest raczej zatrważająco mało, a jak jeszcze dołożymy do tego, że pokłosiem tej społecznej nieświadomości jest występowanie i akceptowanie tak samo zepsutych jednostek np. w systemach wcześnej oświaty (nauczyciele wypełniający schemat opisany przez Ciebie), no to konkluzję i perspektywy mamy dość przykre.

    •  

      @Henioslaw: tyle że świat naprawdę działa wg tego schematu.
      Jesteś niegrzeczny - łapiesz hiv.

    •  

      @Henioslaw: w którym miejscu nie?
      Uważasz, że złapanie hiv jest zupełnie niezależne od tego co się robi?
      Nawet złapanie grypy jest od tego zależne.

    •  

      @aardwolf: można być rozwiązłym i nie mieć hiv ani nie wpadać. Można zaruchać raz i mieć dzieciaka albo hiv. Nie myl głupoty z byciem "niegrzecznym". Zawsze gdy podejmujesz działanie rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych konsekwencji. Wychodzisz z domu - możesz zostać potrącony albo napadnięty. Skaczesz na bungee albo ze spadochronem - wiadomo co może pójść źle. Chcesz podróżować? Możesz się rozbić w samolocie, albo ktoś cię zabije i okradnie na drugim końcu świata. Życie kończy się śmiercią. Zawsze. Pytanie czy będziesz żył, czy kurczowo trzymał się życia w obawie przed śmiercią, która i tak nadejdzie i w efekcie będziesz przepuszczał życie przez palce

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Jak zwykle Henio dobrze gada. Jak będziesz w Biedlinie, to zapraszam na piwo. ( ͡° ͜ʖ ͡°)