•  

    W gorących jest wpis z anonimowych chłopaka, który żali się, że naoglądał się na YT włoczykijów, chciał być jak oni, spakował się, na wylotówce dwie godziny czekał na stopa, przejechał nim tyle co nic, czekał kolejne dwie godziny, po czym smutny wrócił do domu dziwiąc się, jak tym z YT się to udaje.

    To ja może wtrące 3 grosze innym nieświadomym, którzy chcieliby gdzieś pojechać i myślą, że się wystawia kciuka i po 2 minutach jedzie. Kilka lat temu, po maturze, spawkowałem plecak i pojechałem autostopem na Gibraltar, a później jeszcze przez miesiąc żeglowałem złapanym na stopa jachtem, po czym wróciłem do domu, bo zbliżała się wigilia.

    2 godziny czekania, to był wręcz przeciętny czas oczekiwania na złapanie stopa, zdarzało się dłużej! Kiedyś łapałem stopa trzy dni, bo dojechałem w pewne miejsce popołudniu, tego dnia już nic dalej nie udało się złapać, cały następny też nie i dopiero trzeciego dnia ruszyłem dalej! Cała droga na Gibraltar zajeła dwa tygodnie i raczej się śpieszyłem, bo moim celem było szukanie jachtu i rejs. Oczywiście były też sytuacje kompletnie przeciwne, złapanie stopa w moment lub nawet go nie łapiąc, gdy kierowca widzi, że ktoś jest prawdopodobnie autostopowiczem i sam proponuje podwózkę.

    Dla większości to chyba oczywista oczywistość, że autostop może oznaczać dłuuugie czekanie, ale jak widać po tamtym wpisie - znajdzie się kilka osób, dla których to może być zaskoczenie

    #podroze #autostop

    •  

      @wyjde_z_piwnicy: No ale w Internecie widziałem, że jest inaczej... #pdk

      +: 243Win
    •  

      @wyjde_z_piwnicy: to wszystko zależy. Sam byłem na stopa na Gibraltarze w liceum. Powrót zajął nam 3 dni do Polski. Ekstremalnie szybko. Ale bywało tak, że w drodze do utykaliśmy na 30-40h gdzieś na zjeście na autostradę i nikt nas nie chciał zabrać. Tragicznie się stopuje po Polsce czy po Chorwacji. Najłatwiej (z moich doświadczeń) było w Niemczech, Francji, oraz Austrii.

    •  

      @MaciejPN: powrót zawsze jest dużo prostszy, bo złapiesz na drugim końcu europy polaka, to prawdopodobnie jedzie do polski. A mała jest szansa, że we Wrocławiu złapiesz kogoś, kto jedzie na Gibraltar.

    •  

      @wyjde_z_piwnicy: nie lepiej dołożyć 15tys i jechać własną, 18 letnią klasą premium ? #pdk

    •  

      @wyjde_z_piwnicy: on sam chyba jechał w zimę z tego co wywnioskowałem a to jest kurwa czysta głupota xD kwiecień maj się jedzie

    •  

      @KrolWlosowzNosa: w zeszłe wakacje spakowałem się do pięcioletniej skody rodziców i pojechałem na półtora miesiąca w tripa do Norwegii. Po powrocie musiałem im oddać autko, ale tak się polubiliśmy, że kupiłem sobie takie samo, no może nie do końca, bo białą i minimalnie nowszą (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

      @MagikLOL: nie no, tego nie będę hajtować, tym bardziej, że sam pojechałem jakoś 1 listopada chyba XD Pamiętam, że pierwszą noc, blisko Niemieckiej granicy, spędziłem w temperaturach oscylujących w granicy zera (chyba ciut powyżej zera), a miałem śpiwór, w którym nawet latem czasem było mi zimno XD Recepturką złapałem nadmiar krawędzi śpiwora koło szyi, żeby ciepło ze śpiwora nie uciekało, a na głowie czapka XD

      Drugiej nocy w Niemczech było jeszcze zimniej chyba, w dodatku duży wiatr, na szczęście tirowiec, w którym jechałem zaproponował że ma w kabinie dwa łóżka i mogę spać na drugim, a że wcześniej spędziliśmy kilka godzin razem jadąc i rozmawiając, to się zgodziłem, dobrze zrobiłem, bo przeżycie tej nocy byłoby ciężkie XD

      Później na szczęście pogoda się trochę poprawiła, a i coraz dalej na południu byłem. Dopiero za Lyonem (południe Francji) zrobiło się ciepło, prawie że Tropiki (。◕‿‿◕。)

      +: grap
    •  

      @wyjde_z_piwnicy: ja nie jeżdżę dużo stopiem. Mam tylko 2 tygodnie wakacji w roku. W Polsce moja średnia czekania to 30 minut. Najdłużej w kraju czekałem 2h ale to było wybitnie słabe miejsce na E75 zaraz nad Katowicami