•  

    #niepopularnaopinia

    Po pierwsze dzieki @lacuna za grę. Dzięki niej poznałem mega dużo wspaniałych osób. Całe PA, BA, ich generałowie (zasługują na wymianę z nicku @Queltas , @Akumulat ), naczelne śmieszki @Zeroskilla oraz @kolorowy_jelonek , jihad, który tak się wczuł, że aż miecz sam rwał się do tanga ( @Onde oraz @Stah-Schek , super robota a szczególnie ten drugi śmiesznie pisał). Do tego RP z @Diamond-kun , który do teraz na mnie warczy, że musiał zginąc ratując Hrabiego xD
    Panowie i Pani (Pani biskup @Stalowa_Figura ) dobra robota.

    Ale… no właśnie jest ale... @lacuna zrobiła super robotę i w sumie pewnie nawet nie wiemy ile ją to kosztowało. Ale mu również wiele od siebie daliśmy. Q oraz Aku siedzieli godzinami kombinując i licząc. Symulacje, próby, rozmyślanie. Ile tego było na discordzie. Każdy smaczek i RP wiele razy rozmyślany. Każda strona wie, że tam tego było 10x więcej niż na tagu na wykopie. I co? Bo kilka osób skomentowało system lacuny i nagle koniec? Zabieramy zabawki nikt się nie bawi? Z wikingami też tak było.. Nie zrozumcie mnie źle, proszę. Ja mega szanuję jej pracę i nawet byłem skłonny płacić na Patronite, bo wiem, że za plusy się nie najesz, ale tak się nie robi. Jesteśmy pewną grupą i to powinno iść w dwie strony.
    Szkoda mi zaangażowania, ale nie żałuję, bo było fajnie i pozwałem kilka super osób.
    No i zostałem świętym!
    Dzięki, cześć

    #lacunafabularniekrucjata #lacunafabularniejihad

    •  

      @Gregua: Dzieki za wzmiankę super się grało :D
      Ja też podzielę się moją niepopularną opinią.
      Jeśli chodzi o takie granie to ja mam raczej taką masochistyczną szkołę, że jeżeli GM ci mówi, że cię stratował koń na środku pustyni, to cię stratował koń na środku pustyni koniec. Pogódź się i graj dalej, albo nie graj. I sam jako GM w przypadku, gdy gracz zaczyna coś tam syczeć, że niesprawiedliwość!! Hur! Dur! To bym mu pewnie wyjebał jeszcze grom z jasnego nieba na dobitkę i się nie przejmował xD

    •  

      @Akumulat: bo to trzeba ludzi za mordy trzymać xD inaczej się nie da

    •  

      @Anagama: tylko jak trzymasz ludzi za mordy, trzeba być gotowy na ich narzekanie, a nie uciekać

    •  

      @Anagama: No to po ci gracze? Jak mają robić to co chcesz idealnie to po prostu sobie opowiadanie napisz zamiast sesji rpg.

    •  

      Wszedłem sprawdzić jak tam krucjata idzie... i trochę się zdziwiłem. Ja z takiej sytuacji widzę tylko 3 wyjścia dla lacuny:
      1) całkowite zaprzestanie prowadzenia takich takich gier. Szkoda, bo fajna zabawa, ale jeszcze bardziej szkoda nerwów dziewczyny;
      2) nie robić gier już więcej gier dla całego mirko, a tylko dla sprawdzonych graczy lub przez nich poleconych. Taka hermetyczność powinna mocno zredukować ilość gówna rzucanego w GM przez graczy którym nie spodobała się rozgrywka, jednak może zmniejszyć świeżość i różnorodność podczas różnych gier;
      3) zacisnąć zęby i prowadzić gry mimo to. Widać, że gra sprawia dużo frajdy zarówno jej, jak i 90% graczy [statystyka z dupy] więc szkoda tego porzucać. To 10% będzie się najmocniej rzucało w oczy, ale na to już się nic nie poradzi. Można zwrócić uwagę, a w ostateczności pozbyć się gracza jeżeli mimo tego że gra mu się nie podoba będzie marudził zamiast po ludzku napisać "ten typ gry jednak nie jest dla mnie, nie wołaj mnie więcej". W końcu jeszcze nikt nie wynalazł gry która spodobałaby się każdemu bez wyjątku.

    •  

      @SzlachcicPolny: myślę, że @Anagama chodziło o zamordyzm pod względem zasad i wyników rzutów. Jak ktoś idzie z wielką armią, ale wpadną mu 3 porażki krytyczne z rzędu to postać oraz pół wojska idzie do piachu z powodu przypadkowego pożaru. W przypadku zarzutów gracza w stylu "pewnie GM nie chciał żebyśmy szli w tę stronę, kamienie spadają, już mi nic nie wolno po swojemu" GM powinien bezwzględnie wyrzucić delikwenta z gry

    •  

      @TynkarzCzwartejSciany: Tylko nikt nie ma problemu z tym, że zginęły nam wojska, tylko w jaki sposób to nastąpiło. Pozwolę sobie skopiować wyjaśnienie, które wrzuciłem pod innym postem, żeby nie pisać w kółko tego samego.

      %Akumulat: No o to chodzi. GM powinien tworzyć świat, jeśli podejmuje decyzje za gracza, to zaczyna tu się robić problem.

      Żaden z nas nie miał nic przeciwko śmierci(no Magda Lolikon powinna przetrwać, bo roleplay z nią to złoto), ba, nawet większość była za wpuszczeniem turków do miasta i w czasie związania walką wysadzenia całego miasta wraz z obiema armiami.(Ale %Pas-ze-mna-owce to coward i zdecydował się uciekać)
      Tak samo, gdybyśmy mogli się po swojemu wycofać i np wpaść na jakiś oddział turków, który nas by związał walką. My byśmy musieli zostawić swoich na śmierć, żeby główna część armii nas nie dogoniła i wycięła w pień.
      Czy tak by nie było fajniej?


      %Gregua: No z kogoś trzeba, bo przecież lepiej tupnąć nogą niż przyjąć krytykę na klatę. #logikarozowychpaskow A reszta broni, nawet nie wiedząc w czym był problem.

      Tak samo jak oczekiwaliśmy na naszą turę. Nasz żyd %Zakarin robił golemy z krwi dzieci, ja pojechałem do Trypolisu negocjować pokój. Do tego wysłaliśmy gońca do Byblos, że jak chcą to możemy zapewnić bezpieczne przejście dla dzieci, żeby nie musiały cierpieć podczas oblężenia, bo nasz Zakonnik %Dayone założył sierociniec. Do tego jeden z oddziałów konnych pojechał sprawdzić czy Hama jest obsadzona. A ja dodatkowo w przejętej wiosce chciałem rekrutować służbę z dzieci, aby zmniejszyć szansę na bezpośrednią interakcję z asasynami ew. do testowania jedzenia i otwierania listów.

      I co dostaliśmy? Nic. Dopiero jak się przypomnieliśmy to dostaliśmy kawałek tekstu o tym jak Mangele się naćpał od zatrutego listu i myślał, że balasy to golemy(chociaż on o nich nawet nie wiedział, bo Zakarin je robił w swojej piwnicy), a i to po tym jak już krucjata zakończyła turę i po pierwszym wpisie dla tury jihadu.

      Gdybyśmy nie mieli powodów, to byśmy o niczym nie pisali, bo po prostu chcieliśmy się bawić tym wszystkim.

    •  

      @SzlachcicPolny: tu ejst problem, brak komunikacji. Od razu trzeba było wrzucić waszą opinię / odczucia.
      Wrzuciłem oryginalny post na naszego disc by wiecej osob to odczytało

    •  

      Problem był w tym, że gdy zdecydowaliśmy się wycofać i do lacuny poszło info, to ona zmusiła nas do użycia okrętów. My chcieliśmy się ładnie wycofać pieszo, ale zostało nam to zabronione. Mi jako jedynemu uniknąć tego, bo moja postać była pod Trypolisem i bardziej się opłacało jechać konno(chociaż drugi odział konnych, który tam ze mną był musiał zawrócić do Latakii). Z resztą na plany, że chcemy uniknąć w ten przeciążenia poprzez wysłanie kawalerii oddzielnie też nie była zadowolona. Nie wiem jak to z twojego punktu widzenia wygląda, ale z mojego to ingerencja GMa i prowadzenie nas specjalnie w pułapkę.

      @TynkarzCzwartejSciany: A, o tym zapomniałem, bo tamten komentarz to druga część w sumie

    •  

      @SzlachcicPolny: To wiele wyjaśnia, w takim razie źle zrozumiałem sytuację

Gorące dyskusje ostatnie 12h