•  

    Prowadzenie biznesu handlowego w Polsce:

    -kontakt z klientem
    -potrzeba wypstrykania się przed nim z całej wiedzy, kontaktów, rozwiązań
    -oferta na marży jednocyfrowej, bo konkurencja, bo będziemy współpracować, bo dopiero się rozwijam
    -f-ra - jaki termin płatności pasuje ? 45 dni ? OK !! Na dobry start
    -realizacja, dostawa, obsługa po sprzedażowa, odebranie zwrotów, załatwienie ewentualnej reklamacji
    .
    .
    .
    .
    - dzień zapłaty,
    - tydzień po,
    - dwa tygodnie po: uprzejmy telefon co z kasą - odpowiedz: tak, tak... już, już
    - trzy tygodnie po terminie. j/w
    - cztery tygodnie, wysłanie wezwania do zapłaty
    - pięć tygodni: jest !! ale na razie telefon od klienta o treści: Ale wy mi czegoś takiego nie wysyłajcie !! Nie będziecie mnie straszyć wpisem do KRD itp..... Ale wiem pan termin dawno minął itp.. Ale przecież ja płacę, zawsze płacę !

    -siedem tygodni po: telefon - co z kasą !? Wczoraj poszła, na 100%, żona puszczała
    -pojutrze: nie ma jeszcze u was ? jak to nie ma ? Płaciłem, sprawdzę
    -kolejne 5 dni z rzędu - brak kontaktu, zero, nic.

    -mija ósmy tydzień - windykacja wynikająca z umowy z firmą ubezpieczającą płatności, AWANTURA !!
    Robicie ze mnie złodzieja, ja zawsze płacę nic nikomu nie ukradłem, możecie mnie pocałować, co się wam wydaję itp !!

    PŁACI !!!!!

    Mija miesiąc i słyszysz, z 'rynku' że masz chujową obsługę i jesteś cyt 'nastawiony skrajnie nieprzyjaźnie do klienta, gorzej jak za (werbel) komuny' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szacunek wszystkim ludziom uczciwego biznesu w tym Chlewie!!

    #pracbaza #januszebiznesu #finanse #truestory

    •  

      @KrolWlosowzNosa: o, całkiem podobnie jak w transporcie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Ech to jest tak prawdziwe! A te hasła typu "żona puszczała dzisiaj na 100 %" to jest taka żenada XD I paradoksalnie wystepuje to nie tylko u Januszy, ale u pewnej części młodych byznesmenów. To jest żenujące, mam pod sobą 20 krajów, ale tylko w PL taka żenada. Następnym razem przedpłata.

    •  

      @Arctic_Slav: daj spokój.. Albo: panie! w banku się pomylili, bo ja na pewno wysłał.. to coś u was musi byc nie tak

    •  

      @KrolWlosowzNosa: @Arctic_Slav: nie można zacząć naliczać jakichś odsetek i mieć w dupie?

      pokaż spoiler nie wiem, nie znam się, ale tak to sobie wyobrażam: im Janusz później zapłaci, tym bardziej go zaboli

    •  

      @jabl: no tak robimy, ale to już jest gwoźdź to współpracy, ODSETKI !! JAK !? Problem jest taki, że istniej od groma garażowych firemek, które potrafią wydawać towar 'na zeszyt' i fakturować raz na trzy miesiące.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: dlatego mając faktury z długim terminem się bierze faktoring - najlepiej pełny :) A najlepiej nie obsługuje się klientów za groszę - chyba że to 2-3% marży to i tak jest 10tys dochodu

    •  

      @KromkaMistrz: tak, ale jak PAŁA nie zapłaci w terminie do banku, to bank na drugi dzień i tak ściągnie z kąta kasę, która była np odłożona na inną pilną płatność czy przedpłatę i dopiero robi się ból

    •  

      @KrolWlosowzNosa: nie nie nie. Faktoring pełny ma to do siebie że jest droższy (wyższa prowizja) ale to faktoring bierze na siebie odpowiedzialność za ściąganie kasy - oni Ci wypłacają kase z faktury i już zapominasz o temacie - jesli pała nie zapłaci to faktoring będzie go windytkował.

    •  

      @KromkaMistrz: tylko jak się funkcjonuje na 5-6% marży po odliczeniu pozostałych kosztów transakcji, to robi się to nieco trudne; ale dziękuję

    •  

      @KrolWlosowzNosa: To prawda. Zawsze można podnieść cenę i mieć mniej klientów i eliminowac tych nie płacących w terminie :) lub zabezpieczyć się jakoś w umowie

    •  

      @KromkaMistrz: ta pierwsza opcja, to jedyna przyszłość; dla funkcjonowania i dla uzdrowienia rynku.., ale zawsze się jakaś pierdoła wyłamie i zrobi loda takiemu Januszowi.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: pamiętaj że zasada pareto w biznesie funkcjonuje. 20% Twoich klientów generuje 80% Twoich dochodów. Więc wystarczy pozbyć się pozostałych 80% którzy narzekają, marudzą i płacą po terminie

    •  

      @KrolWlosowzNosa: bawisz mnie mistrzu, jak poscielisz tak sie wyspisz.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: z ciekawości, jaki jest cel takich januszy którzy przeciągają płatności ? Cos mogą sobie odliczyć czy po prostu są debilami albo nie maja hajsu ? Chyba ze myślą ze nigdy nie zapłacą i ktoś zapomni xd

    •  

      @uwielbiamnalesniki: przeciez oni nie sa jakies byle ogryzki zeby od razu placic, nie ? xDDD Chuj wie z czego to wynika, z mentalnosci chyba, tak samo zamiast oplacic pracownika zeby pracowal X lat i rozwijac tym samym firme to Janusze wola placic ponizej godnosci czlowieka i co chwile tracic kase na wdrazanie nowego pracownika, co daje +/- ten sam rezultat ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      z ciekawości, jaki jest cel takich januszy którzy przeciągają płatności ? Cos mogą sobie odliczyć czy po prostu są debilami albo nie maja hajsu ? Chyba ze myślą ze nigdy nie zapłacą i ktoś zapomni xd

      @uwielbiamnalesniki: To są po prostu ludzie skąpi z natury, którzy nie rozumieją, że za usługi się płaci. Szkoda im przelać pieniądze z konta bo myślą, że ktoś im je zabiera.

      pamiętaj że zasada pareto w biznesie funkcjonuje. 20% Twoich klientów generuje 80% Twoich dochodów. Więc wystarczy pozbyć się pozostałych 80% którzy narzekają, marudzą i płacą po terminie

      @KromkaMistrz Tak tak, oczywiście a te 20% samo do ciebie przychodzi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pablosik: nie mówię że przychodzą sami. Ale ja widzę na przykładzie swoich klientów, że 20% z nich dają mi sporą kase, a 80% marudzi, narzeka, pyta, zwodzi - trace na nich mase czasu a nie zarabiam nic, albo tyle co nic. Dlatego kwestia umiejętności zdefiniowania swojego idealnego klienta i tylko takich obsługiwac. Nikt nie wymaga aby swoje produkty oferować każdemu

    •  

      20% Twoich klientów generuje 80% Twoich dochodów. Więc wystarczy pozbyć się pozostałych 80% którzy narzekają, marudzą i płacą po terminie

      @KromkaMistrz: Jeżeli to stała zasada to 80% z tych dobrych stanie się złymi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: kurwa kiedyś wjeżdżam do nowego klienta jako nowa hurtownia z towarem, zapraszam do busa do oglądania. Po drodze:
      - A jakie dajecie terminy?
      - Na początku tylko gotówka
      - To ch*j jesteście a nie hurtownia
      Towaru nawet nie obejrzał.

      Niezapłaconych faktur sporo, a spóźnione o dziwo były najczęściej u klientów których było na to stać. Nowy Mercedes, okulary za 1,5k , jeansy na dupie za dwójkę, siedzi taka dupa z psiapsiółami i nic nie robi tylko udaje że pracuje.
      Dzwonię po miesiącu, bo w sumie swoje brała i nie chciałem się narzucać. :
      - A bo mąż nie przelał jak robił przelewy, zapomniałam, bla bla.

      Czy w tym pojebanym państwie każdy myśli że mam provident na czole napisane do ch*ja? A jak nie mam potem czym Chińczykom zapłacić za dostawę to kuhwa oburzenie że towaru nie ma od razu.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: ja po kilkunastu takich numerach mówię - dzień dobry kasa z góry - nie? - no to 50% teraz i 50% dnia, kiedy przekazuję produkt. Ostatnio bujam się o 400 zł z firmą, ale wszystko idzie jakoś, niedługo odzyskam. Co ciekawe mają certyfikat rzetelna firma ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Witaj w Polsce. W kraju, w którym ciagle tylko: „tanij, tanij, tanij”, a jeśli dzielisz płatność na części, to klient oczywiście z góry zakłada, że tej ostatniej może sobie nie liczyć, bo wymyśli sobie coś co „niby jest nie tak”, albo sam to zniszczy i będzie wmawiał, że to nieprawda, licząc, że nie będzie ci się chciało latać po sądach i odpuścisz „te grosze”. Jak już dotrze do głowy, że nie odpuścisz, bo wiesz, że kłamie, to płaci z wielką łaską, pół roku po terminie. A no i oczywiście Janusze, dla których zaliczka, która jest i tak mniejsza od kosztów materiałów, to za dużo i płaci sobie jak mu się podoba, mimo wyraźnych terminów na umowie, a jak upomnisz takiego, to słyszysz, że co to za firma, skoro nie może wyłożyć za niego.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @KrolWlosowzNosa: a podpisz umowe z koncernem to termin płatności odroczony o 3 miesiące albo i lepiej ( no ale w umowie wpisane te 3 miesiące) kredyt kupiecki pełną gębą xD tyle, że nerwów mniej bo wiesz, że zapłacą, tyle, żęe z góry wiesz, że poczekasz.

    •  

      @KrolWlosowzNosa kurwa ciśnienie mi podniosłeś. W sensie wkurwiłem się razem z Tobą. Miesięcznie objeżdżam tak z 250 klientów przy bazie ok 500 (na moim rejonie) i tak z 95% jest w porządku lub opóźnienie jest dlatego że mnie tam długo nie było ale te 5% pozostałych to straszny wrzód na dupie.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: mój rekord za zeszły rok to faktura wystawiona w marcu i zapłacona w grudniu. A to dość gruba faktura (praktycznie 6-cyfrowa), bo w tym była też kasa dla podwykonawców. A VAT trzeba było zapłacić po wystawieniu faktury a nie po jej opłaceniu. Dla startujących firm to dramat (╯︵╰,)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Tak z ciekawości sprawdziłem. To stan faktur wystawionych w tym roku.
      Czerwone nieopłacone, zielone opłacone, reszta jeszcze w terminie. Rekordzista zalega już 37 dni, niewiele więcej dni było w tym roku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dziwnym zbiegiem okoliczności te nieopłacone w terminie są też najwyższymi ¯\_(ツ)_/¯

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      @KrolWlosowzNosa: odwiedź sklep bhp 3 razy i za każdym razem nabierz w chuj towaru na inną firme

      pokaż spoiler Dobrze że już z nimi nie pracuje

    •  

      @KrolWlosowzNosa u mnie jest mniej wiecej tak:
      - zaleglosc jakies 60 dni po terminie
      - dzwoni po towar
      - bedzie zalegly przelew, wysle towar
      - WPLACE WSZYSTKO W PONIEDZIALEK, NA WTOREK BEDA PIENIAZKI
      - mija sroda, czwartek
      - jest piatek, hajsu nie ma ale dzwoni: GDZIE JEST MOJ TOWAR!?
      - nie ma pieniedzy, nie ma towaru
      - pieniadze docieraja po kolejnych 30 dniach

    •  

      @KrolWlosowzNosa: czasem wystarczy wbić lekką szpilkę i zamiast prosić o wysłanie pieniędzy napisać uprzejmego maila z pytaniem, czy firma ma kłopoty z płynnością finansową ( ͡º ͜ʖ͡º) Janusze nie przeżyją takich insynuacji.

    •  

      @Arctic_Slav dlaczego tak jest? Bieda czy mentalność?

    •  

      @KrolWlosowzNosa: w handlu w PL dawno nie siedzę ale w Niemczech nowy klient=przedpłata i nikt nawet tego nie podważa

    •  

      @art212: mentalność, tylko i wyłącznie. Często chodzi o małe kwoty rzędu 200 EUR

    •  

      @KrolWlosowzNosa: najgorzej to wygląda chyba w gastro. W Warszawie jest taka konkurencja między firmami, że dostawcy stają na głowie, żeby klienci przy nich zostali...

      Pracowałem kiedyś w lokalu, którego właściciel jak dostał takie ponaglenie od "pana warzywko", że zalegamy z fakturami zawsze 2-3 tygodnie, to na następny dzień cyk - dostawa od innego "pana warzywko". No i telefon z przeprosinami, że to nie tak, że już nie będą ponaglać, bylebyśmy kupowali itd. Żenada.

    •  

      @geuze: Żenada totalna. Proszenie się o swoją kasę.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: szkoda strzępić ryja. Z resztą branża gastro to rak na całym świecie - głównie dlatego, że wszystkim się wydaje, że to łatwy biznes xD

    •  

      @KrolWlosowzNosa żeby to jeszcze tylko Polacy nie płacili... Co ty wiesz synek o biznesie....

    •  

      @jabl: im dłużej czekasz, tym bardziej tracisz płynność finansową. wyobraź sobie 10 takich klientów i już możesz mieć problem np z wypłatą wynagrodzenia dla pracowników, zwłaszcza jeśli faktura opiewa na dużą kwotę

    •  

      @pollyanna: jasne - założyłem, że taki idiota to jest incydent pośród wielu terminowo płacących klientów, i można go zgubić w "płynności" firmy

    •  

      @pollyanna: @jabl: to jest gwóźdz do braku płynności.. Z drugiej strony producenci blokują mi konto 24h po terminie płatności i mogę się za przeproszeniem zesrać i nic to nie da.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: a później pojawi się klient, który by chciał towar i by zapłacił w terminie, ale Ty nie możesz mu nic wyprodukować, bo nie masz za co, bo janusz nie zapłacił ¯\_(ツ)_/¯ nic mnie tak nie wkurwia, jak proszenie się o własne pieniądze

    •  

      @pollyanna: dokładnie... i z trudem dobierać słowa, żeby takiego zjeba nie urazić.

      +: stolpin
    •  

      @KrolWlosowzNosa: Dzięki za wpis. Akurat mi przypomniałeś o pewnej drobnej fakturze, którą wystawiłem miesiąc temu. Napisali że wypłatę zrealizowali 21 stycznia. Co kilka dni wysyłałem delikatne maile, że coś nie zagrało. Oczywiście cisza. Dzisiaj widzę doszło. Zawijam od nich. Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi współpracować w branżach gdzie opisane przez Ciebie praktyki są normą.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: to samo mam z Soto sushi w Warszawie. Zalegają mi z fakturą na 430 zl za transport. Zlecenie robiłem 10 pazdziernika , oczywiście gadka że to księgowość coś spartaczyla. Widzę że trzeba się przejść do ich najlepszej restauracji w sobotę i narobić im wstydu przy klientach

    •  

      @KrolWlosowzNosa: w chlewie obsranym gównem zwanym potocznie Polską, tylko przedpłata. Nawet dla znajomych.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Idealnie by było gdyby takimi fakturami można było płacić VAT, dochodowy oraz ZUS :)

    •  

      @nadobny: @rafal-heros: Powodzenia Koledzy. Ja lubię pracę z ludźmi, mega mnie to nakręca, ale takie akcje potrafią rozpierdolić najlepszy nastrój.

      +: v-tec
    •  

      @KrolWlosowzNosa Kurna, jak ja Cie dobrze rozumiem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ale jak Pan Klient coś chce to już na teraz, w tym momencie. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      +: v-tec
    •  

      @KromkaMistrz: Niestety ale nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Z doświadczenia wiem, że klient który aktualnie nie przynosi zysków może za jakiś czas stać się istną kopalnią złota dlatego odsiewanie klientów nie jest najlepszym pomysłem -zawsze trzeba znaleźć złoty środek :)

      +: v-tec
    •  

      @KrolWlosowzNosa: Pracuje w Danii. Kiedys chcialem byc patriotyczny i potrzebowalismy z 5000 srubokretow i chcialem je kupic w Polsce. Po zaakceptowaniu oferty zostalem poproszony o zaplate z gory. Zlapalem zazenowanie, poszedlem do ksiegowej, ona tez zazenowanie.
      Generalnie nikt nie rozumial i wiedzial jak to jest placic z gory ? 8 lat pracuje tutaj i nigdy w zyciu nie zaplacilismy ani nam nie zaplacono faktury nawet jeden dzien opoznionej.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Ja czasem przeciągnę moich dostawców o kilka dni, bo mnie rowniez przeciagają, ale nikt normalny nie handluje na 6 oczkach, no chyba, że walisz z tym klientem obroty po pol banki miesiecznie. A co jesli w ogole przestanie Ci placic? Dobrze wiesz, jak u nas wyglada proces odzyskiwania pieniedzy. Mam babke, ktora wisi mi 5 dych od 10 lat i po wielkiej batalii sadowej zaczela placic po 50-100 zl raz w miesiacu. Dla sadu to przejaw dobrej woli i nie poszla siedziec. Inny typ z dnia na dzien polozyl swoja firme. Majatek caly mu zostal, a masa wierzycieli z niczym. Takich przykladow moge podac cale mnostwo i sypac nazwiskami, ale to i tak nic nie da, bo ten kraj jest chory od srodka. Najpierw niech zmieni sie podejscie sadow do oszustow gospodarczych, a bedziemy wprowadzac etyke biznesu.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Z kim wy robicie interesy? Na dobry początek biznesu to ma kontrahent przysłać potwierdzenie zapłaty zanim w ogóle cokolwiek wyjedzie z magazynu.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: pamiętaj że zasada pareto w biznesie funkcjonuje. 20% Twoich klientów generuje 80% Twoich dochodów. Więc wystarczy pozbyć się pozostałych 80% którzy narzekają, marudzą i płacą po terminie

      @KromkaMistrz: zasada pareto jest dobra dla kucy i gimnazjalistów

    •  

      Jakbym czytał o swoich perypetiach, tragedia... Pracując z grupą kilkudziesięciu kontrahentów przez kilka lat, miałem kilku płacących w terminie, tzn okolice ostatniego dnia, a JEDNEGO, który płacił fakturę po otrzymaniu towaru - miał termin 14 dni, dostawał towar z faktura, następnego dnia wpłata. Rekordzistą w drugą stronę jest zakład, w którym wynegocjowałem (!) termin 45 dni i płacą minimum tyle po terminie.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Znajomy z własnym software housem miał podobne przygody na początku swojej drogi. Po czym dość szybko zdecydował, że wprowadza zaliczki i selekcjonuje swoich klientów - jeżeli którykolwiek mu się nie spodoba, to odmawia współpracy. Oczywiście na początku prowadzenia biznesów jest z tym trudno, zwłaszcza, jeżeli działka jakaś niszowa i trzeba sobie wyrobić renomę, ale nawet na wspomnianym przykładzie widać, że często można tylko stracić na współpracy z takimi januszami.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Ale to jaki nastrój - każda szanująca się firma czy działalność nie pierdoli się w błagalne telefony i nie zakłada, że "łojeje już pan janusz wysłał, o co my się w ogóle prujemy" tylko kurwa z automatu system generuje wezwanie do zapłaty, potem drugie i nikt się nie pieprzy w telefony.
      Jak tak prowadzicie biznesy to nie dziwne że w kraju firmy upadają.
      Spróbujcie zalegać z przelewem do telekomów, energetyki czy innych usług, to ciekawe czy panią z działu windykacji będzie obchodziło że wam nie przelali albo

      jusz wysłaliście pracownika na rowerze z hajsem na pocztę, żeby przelał, ale siedziba na zadupiu i najbliższa poczta dwa dni drogi rowerem stąd, ale spokojnie bo pracownik wziął kanapki i śpiwór, więc tak za tydzień, dwa dostaniecie piniondze
      No kurwa szanujcie się...

    •  

      Jeszcze mogę zrozumieć dawanie terminu jakimś instytucjom państwowym czy też ogromnym spółkom, ale żeby się wikłać w interesy (zwłaszcza przy takiej marży) z jakimiś januszami to nie rozumiem.

    •  

      @jurek-xd: u mnie działa :) więc mówie ze swojego doświadczenia. Jeśli mam 10 zainteresowanych klientów, to na 2 zarobie dobre pieniądzę bez wiekszego zaangażowania i kombinowania, a przy 8 będe się jebał pare dni, ciągłe na telefonie, mailach, rozmowach, zalatwianiu i nie wyjdzie nic albo jakies mniejsze kwoty dla mnie. Wiec roznie bywa :) Moze nie w każdej branży to działa, ale w mojej działa

      +: 3r3ctor
    •  

      @KrolWlosowzNosa: Przede wszystkim zaprzątasz sobie głowę gównem i musisz ciągle wracać do tematu zamiast skupić się na firmie i klientach.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: ja nie mam własnego biznesu właśnie dlatego, że po pół roku na bank zajebałbym jakiegoś takiego janusza-złodzieja co płacić nie chce, a do kryminału iść nie chcę.
      Nie na moje nerwy. Ja bym kurwa na rzęsach stanął i zapłacił, no ale nie miałbym najnowszego BMW w leasingu i chałupi za 1,5 miliona pewnie

    •  

      @KromkaMistrz: Dobrzy klienci maja to do siebie, ze wszyscy sie o nich bija. Jak tych dwoch, ktorzy Cie utrzymuja odejdzie, to co zrobisz? Ja juz mialem uklady nie do ruszenia i na cale zycie i dzisiaj tylko milo lub niemilo je wspominam.

    •  

      @przekojot: to już kwestia aby być na tyle dobrym i zbudować takie relacje, aby klientowi nie opłacało się od Ciebie odejść. Dać mu wartość której nie da mu nikt inny. Na tym polega marka

      +: v1r0x
    •  

      @KromkaMistrz: Nie ma czegos takiego. To jest tak jak z kobietami. Wiele razy prawie dawalem sobie reke uciac. I bym teraz nie mial reki.

    •  

      @przekojot: ok ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja nie będę się kłócił. Zreszta nie chodzi o to aby mieć 2 klientów i leżeć. Tylko wciąż pozyskiwać nowych. I nie uważam ze należy rezygnować z większość klientów - jedynie ze wielu klientów nie wartych jest pracy jaka się wkłada w ich obsługę

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Krzychu Gonciarz mówił, że ma ciągle z tym problem w Polsce :v

    •  

      @KrolWlosowzNosa: ziomek, który robił u mnie remont mieszkania (porządna ekipa, znali się na robocie), przez takie opóźnienia rzucił to wszystko i został tirowcem, bo miał dość takiego uganiania się za zaległymi płatnikami :(

    •  

      @uwielbiamnalesniki: często nie mają kasy, lecą za faktury różnym firmom a jak zrobią kolejne zlecenie to zarobią tyle, że spłaca wszystko. Sama gotówkę mają, ale traktują ją jak rezerwę lub kasę na inwestycje a nie na opłaty za materiał/usługę, dla tego nie chcą jej naruszać. Jak już udaje im się opóźnić płatność, zgarną kasę za nowa robotę to trochę szkoda im się pozbywać pieniędzy, skoro już i tak przetrzymali spłatę. Tak to często wygląda :/

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @KrolWlosowzNosa jak ktoś wali w uja to najpierw przedpłata, jak nie pomaga to taki oporny klient staje się klientem gotówkowym i tylko w gotowce się rozlicza. Takie środki prewencyjne działają na rynku wiec trochę dziwie się że ich nie stosujecie

    •  

      @KrolWlosowzNosa: ale jak to, przecież na wykopie mówili ZAUSZ FIRME i wtedy wszystko jest super???

      +: Neutrin
    •  

      @KrolWlosowzNosa:
      Takich januszy-bajkopisarzy,co spóźniali sie po 8 tygodni z płatnościami i robili wielką łaskę,że wogóle zapłacą miałem tylko dwóch. Więcej nie dostali nic na termin,obrazili się i nie wrócili xD Może i straciłem w ten sposób klientów,ale chuj z takim klientem,szkoda nerwów.

      Samemu zdarza mi się mieć poślizgi w płatnościach. Zawsze dzwonie i wcześniej informuje,że może być taka sytuacja. Często wtedy wpłacam co mam,a resztę jak tylko mogę. Nikt nie musi do mnie dzwonić z ponagleniem. Wiedzą,że zapłace. Tak samo jak mi ktoś się spóźni z płatnością to nie robie problemów,jeśli da znać wcześniej i nie robi jakichś fochów. Kwestia wzajemnego zrozumienia i podejścia.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: żeby to tylko o kasę takie cyrki robili :').
      Ja czekam od chyba roku (?) na coś, co już zostało zrobione jakieś półtora roku temu, tj. wielka, potężna, WARSZAWSKA firma dostała ode mnie coś, w zamian za co miałam dostać "wpis do portfolio" (i się sama zgodziłam, na to nie narzekam), ale do teraz nie chce im się ruszyć dupy i poinformować mnie, gdzie trafiła moja praca, żebym to.mogła do tego portfolio wsadzić. Pierwsze pół roku jeszcze walczyłam,żeby o mnie nie zapomnieli, ostatni raz odezwałam się w grudniu i nie mam siły. Cebulak za zawsze zostanie cebulakiem, nieważne za ile, nawet za darmo, byle nie zapłacić i nie wysilić się, ale spróbuj tylko zareagować ostrzej (np. wysyłasz wezwanie do zapłaty albo piszesz do szefa szefów z prośbą o interwencję) to jeszcze dostajesz po pysku i leci ci opinia (ꖘ‸ꖘ)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Pracowałem u kilku polskich "przedsiębiorców" i wszędzie.. dosłownie wszędzie musiałem się prosić o wyplatę.. jakby to było coś.. nieoczywistego? coś.. co jest przywilejem.. a nie coś co powinno być normalną rzeczą. Dopiero przy współpracy z firmą zza granicy, która w Polsce ma główne biuro, taka sytuacja przestała mieć miejsce.. Nigdy nie było nawet mowy o tym, żeby hajsu nie było na koncie umówionego dnia.. ot taka mała równica pomiędzy polskimi przedsiębiorcami.. a zachodnimi. I jak nie lubię tego okreslenia.. tak niestety podsumować muszę, że "do zachodu w tej kwestii nam jeszcze bardzo daleko brakuje..".

    •  

      @KrolWlosowzNosa: znam temat aż za dobrze, mógłbym Ci opowiedzieć, jak wygląda to w mojej branży ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @KrolWlosowzNosa:

      A co z rabatem powykonaczwym (pousługowym)?

    •  

      @uwielbiamnalesniki: ten sam temat, co przy rozwodach. Po prostu od lat systematycznie maleje średnie IQ w społeczeństwie. Rozejrzyj się dookoła, są bystrzejsi, są głupsi, są średni, prawda? No to jeszcze jest miejsce na tych z obu stron krzywej Gaussa.

    •  

      @arbuz77: a propos przedpłat i płatności gotówkowych. Z branży prawniczej:
      - mecenasie ile za to zlecenie będę winien?
      - nic szanowny panie, płatność z góry.
      W życiu nie procesowałem się z klientem. Z drugiej strony też nie ma ryzyka - ja nie mogę zawalić roboty, bo w mojej branży nie ma reklamy i bez klientów z polecenia umrę z głodu w pół roku albo szybciej. Poza tym odp dyscyplinarna funkcjonuje i nierzetelni koledzy wylatują z zawodu (w Wwie 2-3 miesięcznie, więc nie jest to mało).
      Co do handlu - klienci o zapłatę to albo sprawy gdzie ktoś nie podumał przed robotą, albo grube cwaniaki.

    •  

      @KrolWlosowzNosa faktoring. Mówi to Panu coś?

    •  

      @KrolWlosowzNosa: jeszcze mi się przypomniało - mam kolegę, który robi wykończeniówkę i podłogi xD

      No i ostatnio klient u którego bardzo dużo robi mu nie zapłacił całej kwoty bo powiedział, że chce jeszcze coś i jeżeli on się nie zgodzi to nikogo w tym terminie nie znajdą i zapłacą dopiero jak skończy drugą... Żeby nie było nie byli to akurat Polacy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Czyżby hurtownia materiałów budowlanych?

      Jeden z naszych większych klientów (polski producent jednego z rozchwytywanych materiałów budowlanych) na ostatniej realizowanej dla niego inwestycji miał termin płatności przekroczony o ponad 500 dni (a standardowy i tak był 90 dni po odbiorze robót). KRD i inne podobne nic nie dawały. Odsetki spłaca do dziś a było ich łącznie ok. 270 tys. zł.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: co to za nisza, że można wyżyć z kilku % marży?

      W firmie gdzie pracuje mało kto dostaje termin, a jak już dostają to klienci gdzie wiadomo, że zapłaci i nie ma dłuższego terminu niz tydzien (gotowka, lub 2 tygodnie przelew). Najlepsze jest to, że faktury rzadko przekraczają kwoty powyżej 500 zł, ale potrafią być przypadki co będą ci płacić za fakturę powiedzmy 200 zł po 20 zł tygodniowo XD. Ale panie, towar ma być tu i teraz, a człowiek nie samymi pieniędzmi żyje XD.

    •  

      to samo mam z Soto sushi w Warszawie. Zalegają mi z fakturą na 430 zl za transport. Zlecenie robiłem 10 pazdziernika , oczywiście gadka że to księgowość coś spartaczyla. Widzę że trzeba się przejść do ich najlepszej restauracji w sobotę i narobić im wstydu przy klientach

      @rafal-heros: Masz jakiś dowód? Proponuję, żebyśmy pojechali ze znaleziskiem, taki "marketing" na nich podziała.

    •  

      @KrolWlosowzNosa również pracowałem w handlu. Wiele Januszy robi sobie darmowy kredyt. Po co brać w banku jak wezmę u dostawcy.

      +: ZaQ_1
    •  

      @KrolWlosowzNosa: Jezu, takich to naprawdę, do śmieciarki i fru z kraju.
      Jestem klientem detalicznym, żadnej firmy nie posiadam, gotówką dużą nie obracam (Inb4 biedak cebulak, po co masz tu konto jak tu sama elyta narodu siedzi?), ale w pale mi się nie mieści kręcić przy zakupach, płatności za usługi czy ociąganiu się z terminami płatności np rachunku czy raty. Jeszcze rozumiem, gdybym naprawdę nie miał i byłaby to kwestia wyboru "albo wkładam żarcie do ryja i płacę, albo jem gówno do następnej wypłaty i liczę na dobroć sąsiada". Ale ci ludzie robią tak cały czas, to są nierzadko kwoty idące w tysiące jak nie więcej złociszy.
      Albo są naprawdę chujowi w prowadzeniu biznesu, albo są po prostu debilami i gąbka do mycia zlewu na lepsze podejście do biznesu, jak oni (przynajmniej umie się sprzedać i wiesz, za co płacisz).
      Nie wiem, to jest dla mnie jakiś kosmos się tak zachowywać, jak są określone zobowiązania i są one zawarte tak, jak chciały tego obie strony (oraz nie została stwierdzona ich nieważność a obie strony dalej uważają umowę za ważną) to jesteś jak dupa od srania, żeby to spłacić w ustalonym terminie, a nie kurwa robić wszelkie możliwe fikołki, bo nagle ci się odwidziało.
      Nie wiem, jak można się tak zachowywać i z godnością patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Ci ludzie albo nie mają jednego, albo drugiego.
      Całe szczęście są serwisy z opiniami o płatnikach i pracodawcach. Całego świata to w rok czy dwa nie zmieni, ale stali klienci wiecznie kupować nie będą, co z polecenia po któreś takiej akcji stwierdzą w końcu, że pierdolą, a nowy klient który nie podejmuje decyzji na już tylko trochę się zastanowi i poszuka, wyłoży chuja na takie idiotyczne podejście w biznesie.
      A jak się to nie zmieni, to chuja będziecie mieć Janusze w dupe kopane z biznesu lokalnego, ludzie z olejem w głowie dadzą sobie spokój z takimi cymbałami jak wy, przyjdzie duży hurtowy gracz i będzie was jebał za choćby jeden dzień obsuwy. No ale może tak trzeba, p0lacks widocznie inaczej nie zrozumieją, że to nie jest jakaś jebana biedota umysłowa z końca świata, tylko kraj który przynajmniej wg niektórych mógłby i powinien wyglądać lepiej.

    •  

      @rafal-heros: no to jedziemy, idealnie by było, jakby był jakiś skan czy fragment skanu, dałoby radę? No ale nawet jak nie chcesz pokazać, to widzę konto od 4 lat, jesteś częścią społeczności Wykopu, więc społeczność może Ci teraz pomóc. Januszy trzeba cisnąć.

    •  

      co to za nisza, że można wyżyć z kilku % marży

      @trll: Budownictwo przez kilka lat żyło na marżach oscylujących w granicach 0%. Dopiero w 2017 roku odbiło się od dna.

      pokaż spoiler Nie dotyczy największych firm wykonawczych z kapitałem zagranicznym, bo im teraz jest gorzej, bo nie ma kogo doić.

    •  

      Z jednej strony smutne, ale z drugiej strony strasznie irytują mnie firmy które dzwonią/piszą o płatność.
      Najgorsze jest to że Ci ludzie nie czytają zleceń. W mojej branży(transport) klient przyjmuje od nas zlecenie w którym jest napisane "płatne 45 dni od daty dostarczenia kompletu dokumentów". Zleceniobiorca realizuje zlecenie, oczywiście od razu wystawia fakturę, którą raczy wysłać z dokumentami po miesiącu bo dopiero mu kierowca zjechał. Po paru dniach telefon czemu jeszcze nie zapłacone bo termin na fakturze minął (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      +: ZaQ_1
    •  

      mam pod sobą 20 krajów

      @Arctic_Slav: Jako kto pracujesz i w jakim sensie masz pod soba 20 krajow?

    •  

      @KrolWlosowzNosa: niestety, ale w Polsce jest kultura niepłacenia za usługi. Ja nie wiem, dla tych ludzi własne nazwisko i dobre imię to chyba szmata do podcierania się, bo mnie byłoby wstyd.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Nie powinno być czegoś takiego, że fakturę w Polsce płaci się z takim opóźnieniem. Albo wprowadzenie natychmiastowej płatności przy zakupie, albo maks. 7 dni po zakupie.

      +: Xemioza
    •  

      @Undefended: To jest inna sprawa. Macie taki zapis w umowie, rzecz święta.
      Co innego umwoa wynikająca z wystawienia faktury, tu każdy na cię w dupie. Co tak naprawdę możesz mu zrobić. Odestki wystawić możesz i tak po zapaleniu faktury.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Jeszcze jest coś takiego jak zadośćuczynienie za koszty odzyskiwania należności (40 euro).

    •  

      @iighlaq_alhabl: Mają bo za niego zapłacili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @geuze: Panie, żebyś wiedział. Restauracje płacące w terminie to ze świecą szukać.

    •  

      Codzienność biznesu handlowego? Dokładniej to kurwa każdego jaki można u nas prowadzić. To jest jakiś powszechny, popierdolony zwyczaj kredytowania się na koszt wystawcy faktury.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: budowlanka ? U nas to codzienność rusztowania szalunki here.

    •  

      Dorzucam swoje. Branża fotograficzno-filmowa. Łączna kwota ponad 77K brutto. Filtr "nieopłacone" z czego jak widać tylko dwie faktury są jeszcze w terminie, ale spokojna głowa - nie przeleją na czas. Prowadzę ten biznes od ponad 6 lat. To jest norma proszę Państwa, to zawsze tak wygląda.

      Trzeba sobie zbudować naprawdę solidną płynność, żeby móc normalnie funkcjonować i płacić samemu na czas rachunki, podatki i inne rzeczy. Tylko te pieniądze powinny inaczej pracować a nie jako darmowy kredyt dla 10000 razy bogatszych firm od mojej.

      źródło: nieoplacone.png

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Faktoring jest ok, ale zapominacie, że faktoring kosztuje. Dla tych co mają niskie marże na towarach to może zjeść dużą (odczuwalną) część zysku.

      No i hit - kiedyś robiłem dla firmy faktoringowej, oczywiście przelew przyszedł tydzień po terminie :D Tru story!

    •  

      @KrolWlosowzNosa: to sa zwykle barany, wrzody naszego spoleczenstwa. Daje sobie reke uciac, ze rowniez prywatnie jest osoba niegodna podania reki.

    •  

      @Arctic_Slav: Ja albo zamawiam za pobraniem jakiś mniejszy sprzęt do tych 5k albo jak kupuje drozszy to prosze o termin 30 dni. Sam mam terminy płatności nawet i 90 dni xD to jest kurwa dramat ale to z duzymi firmami za to jak robie coś z januszami to dziele płatności na części i jak nie płacą to mają tylko problemy. Robię rozbiórki i jak nie zapłaci po 3 dniach faktury to zostaje z gruzowiskiem w centrum miasta.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Stary, to kraj obsrany gównem, nic tu się nie opłaca, bez pleców nie zarobisz, w ogóle patologia że jeszcze nas nie zaanektowano. Podziwiam że masz własny biznes, trzymaj się i obyś wyszedł z tego z plusem na koncie, pozdrawiam!

    •  

      @KrolWlosowzNosa:
      "Żona puściła przelew 2 dni temu, nie dotarło? Musiała przelać za inna fakturę, ogarnę to i odezwę się"
      2 tygodnie później bez kontaktu i odbierania telefonów, pieniądze w końcu docierają na konto.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Aż przypomniał mi się gość z windykacji w hurtowni, której towar wozimy. Skurwysyna nikt nie lubił, wiecznie do wszystkich pyskował, potrafił wydzierać się do telefonu (zwłaszcza na kierowców, chociaż tak naprawdę nie był naszym zwierzchnikiem, ale potrafił też drzeć się na klientów), ale tak jak nikt go nie lubił, tak każdy przyznawał, że gość nawet z trupa zrobiłby skuteczną windykację. I co dość zabawne, nagle kompletnie z dupy padła wieść, że się zwolnił, a plotka chodzi, że… wypalił się zawodowo.
      Chociaż, co ciekawe, raczej większość sklepów biorących tutaj (podkarpackie) towar jednak płaci gotówką przy dostawie. Ewentualnie, jak nie mają hajsu, to mogą się z nami już bezpośrednio dogadać, bo dla nas zasada jest prosta – faktura podbita, towar przyjęty, zegar tyka. Jak nie zapłacą, to dostają blokadę na kolejne zamówienia i sprawa załatwiona, dopóki kasa nie wpłynie (lub my czy przedstawiciel handlowy nie potwierdzą, że zapłacili), dopóty nic więcej nie kupią. Choć spora część normalnie płaci przelewem, co z kolei nam jako dostawcom bardziej odpowiada, bo nie musimy wozić ze sobą szmalu. Mnie to tam obojętne, ale niektórzy nie lubią trzymać w domu tygodniowego utargu w wysokości 20-30 tysięcy złotych i później go wieźć do banku. No i nie każdemu można takie pieniądze powierzyć.

    •  

      @ranski: el clasico( ͡° ͜ʖ ͡°) lub księgowa robiła przelewy; poproszę potwierdzenie; oooo ale właśnie poszła na urlop

    •  

      @Pangia: nie dziwota, że się wypalił, to jednak w ch.. obciążające non stop się spinać i wykłócać. Każdy raczej pęknie w czasie.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Może i tak, ale to było tak nagłe, że było nieco niewiarygodne. No jeszcze 2 tygodnie wcześniej dzwonił do jednego gościa od nas i rozmowę zakończyli tekstem, że „lepiej, żeby się w tej chwili rozłączyli, bo zaraz powiedzą sobie coś, czego pożałują”. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pangia: Któregoś dnia wracasz z pracy i stwierdzasz, że choćbys jutro miał tam zastać dla siebie mln$, to i tak już tam nie wrócisz. Sprawdzone osobiście( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Ja jestem prosty chłop i zarabiam na tym, co lubię w życiu robić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pangia: Gratuluję, cieszę się i tak trzymaj!

    •  

      Każdy jedzie kurwa na marży 1% a potem płacz, bo jeden dzień spóźnienia i chuj bankructwo.Jak zwykle konkurencja ceną. JAKI POLAK

    •  

      Prowadzisz agencje reklamową? U nas identycznie :)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: tak się żyje w tym kraju ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: A wiesz co jest najlepsze?

      Z perspektywy jednej firmy czy osoby jest to straszno-śmieszne, problem jest jednak ogólnie na tyle poważny, że może zachwiać całą polską gospodarką jak i ogólnie krajem.
      Wiele branż jedzie na ciągłym długu i niewiele czasu już potrzeba, żeby to wszystko się zapadło, a wtedy będziemy w czarnej dupie.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: Dziękuję za ten wątek. Dzięki takim wpisom uświadamiam sobie, że naprawdę mieszkam w chlewie obsranym gównem, a nie że to jakieś moje schizoidalne wymysły. Od siebie dodam tylko tyle, że płatności w branży budowlanej wyglądają podobnie.

    •  

      @loczyn: Masz rację. Powód jest prosty - zakładasz sprawę o zapłatę i czekasz ponad rok na termin rozprawy w sądzie. Kolejne terminy co parę miesięcy. A jeszcze apelacja... Powinny być karne odszkodowania i by się skończyło cwaniactwo. Głupców z biznesu się nie usunie, ale złodziei można i warto. Moja hipoteza jest taka, że odgórnie lobby złodziei pilnuje, żeby tego nie naprawić. Gruby (z dużą płynnością) przeżyje, a maluczcy niech giną.

    •  

      @loczyn: A ja zapytam dodatkowo - dlaczego nikt, kurwa absolutnie nikt w polityce o tym nie mówi. Tylko pierdolenie, że podatki, zusy, koszty pracy. A nikt nie ma nawet woli aby dobrać się do tych niepłacących faktur chujków, drzeć z nich pasy, odsetki, tak aby zniszczyć tego rodzaju praktyki, które najmocniej niszczą mały biznes.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: akurat dzisiaj po raz kolejny dowiedziałam się, że faktura, która miała być opłacona 2 tygodnie temu dalej leży, bo przecież "w Polsce nie da się płacić się na czas, wszyscy tak robią". i niestety ja reprezentuję tę firmę i muszę niestety nazwiskiem podpisywać kolejne przeprosiny ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @zly_wuj: Bo rząd nie robi w zasadzie nic z problemami dnia codziennego. Tym się nie łapie wyborców, a jeśli nawet, to po wyborach ważny już tylko własny geszeft

    •  

      @filipinka: o tak, uwielbiam ten argument - "wszyscy tak robią", od razu mam Janusza przed oczami

    •  

      A ja zapytam dodatkowo - dlaczego nikt, kurwa absolutnie nikt w polityce o tym nie mówi. Tylko pierdolenie, że podatki, zusy, koszty pracy. A nikt nie ma nawet woli aby dobrać się do tych niepłacących faktur chujków, drzeć z nich pasy, odsetki, tak aby zniszczyć tego rodzaju praktyki, które najmocniej niszczą mały biznes.

      @zly_wuj: Bo politycy mają was w dupie, po co się mają starać skoro wybieracie te same mordy cały czas niezależnie jak chujowo rządzą, a jak coś odjebią to nawet nikt ich nie ścignie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Gruby (z dużą płynnością) przeżyje, a maluczcy niech giną.

      @to_po_prostu_ja: Grubi też mają ciężko. Przykładowo cała polska motoryzacja jedzie na długu hurtowników części, jak one jebną to będzie wybór albo auto z salonu albo rower.

    •  

      @KrolWlosowzNosa: wygrasz przetarg na asortyment do państwówki to dopiero zobaczysz biznes po polsku xD

    •  

      @loczyn: Politycy nie potrafią, albo są przekupieni/zastraszeni. Ew nie interesuje ich efekt długofalowy. Jest jeszcze jedna kwestia (w nawiązaniu do długu hurtowników) - pieniądz w Polsce jest dużo droższy niż na zachodzie. Kredyty wyżej oprocentowane, ubezpieczenie i faktoring z wyższą marżą - pokłosie prywatyzacji sektora w latach 90tych (gdzie dziś jest Malma, Kable Ożarów, Atlantic?) No to się ten koszt przerzuca na maluczkich.

      +: Pragmat
    •  

      @CzeXD: 100% cena, odwołania do u. śmierci, zapłata po procesie z zamawiającym (bo boją się zarzutów o niegospodarność), o ustawkach nie wspominając

    •  

      @to_po_prostu_ja: Trzeba taki ludzi siłą doprowadzić do porządku. Moim zdaniem należy wprowadzić karne odszkodowania, naliczane z całą surowością i z automatu. Tak żeby Janusz nie szantażował emocjonalnie człowieka, płacząc mu w słuchawkę.

    •  

      @tellet: masz gdzieś instrukcje jak to zrobić krok po kroku? Pewnie wielu się przyda

    •  

      @KrolWlosowzNosa: skończyłem byznes na tej zasadzie co opisujesz z długami i pokornie wróciłem na etat do korpo ;)

    •  

      @KrolWlosowzNosa: klasyka, u nas już ten etap minal, korzystamy z ubezpieczyciela Eulera, jak zaczynaja windykacje w ciągu tygodnia siano na koncie. W przypadku twardego przypadku trwa to nieco dłużej:).

    •  

      -siedem tygodni po: telefon - co z kasą !? Wczoraj poszła, na 100%, żona puszczała

      @KrolWlosowzNosa: Haha so true. Ja bym dodał jeszcze w tym miejscu dla rozwinięcia algorytmu autentyczną historię, chyba z 2-3 miesiące po terminie:

      Pracownik X: - niech Pan dzwoni do szefostwa, ja zaakceptowałam towar i fakturę, ale to szef decyduje
      Szef: - niech Pan dzwoni do żony, ona puszcza przelewy, Pana już chyba poszedł
      Dzwonię do żony nie odbiera, kilka razy w kilka dni.
      W końcu któregoś razu odbiera, słychać wrzask dzieciaków w tle: "Halo? Halooo? Nic nie słyszę, kto dzwoni? A nie wiem, jestem w przedszkolu odbieram dzieciaki niech Pan zadzwoni jak będę w biurze to sprawdzę"
      Dzwonię kolejny raz w godzinach typowo biurowych - "Tak, przelew już poszedł, jutro proszę sprawdzić"
      Uff.. no to logujemy się kolejnego dnia i sprawdzamy, nie ma, może jutro zaksięgują
      Kolejnego dnia rano nie ma, jak nie będzie po południu dzwonię. Ale sprawdzam i jest! yyy jest? No jest od nich przelew, ale zamiast 3 tysięcy jest 500 zł. Dzwonię i dostaję odpowiedź, No dostał Pan przelewem kwotę VAT, a faktura na podstawę miała być w euro a nie złotówkach. A konta w euro Pan na fakturze nie podał. - Podałem! Pracownik X ma numer tego konta...
      Szef: - A to proszę dzwonić do pracownika X.

    •  

      @Artic:
      Jak tak w sumie czytam te historie mireczków, to chyba nawet należałoby zmontować taki wpis, jak sobie radzić z takimi wąsatymi śmieciami.
      Ogólnie moim zdaniem, brak telefonów z przypomnieniem/błaganiem o kasę to podstawa - c'mon ludzie, wykonaliście usługę, wystawiliście FV z terminem płatności, teraz piłeczka jest po stronie zleceniodawcy/kontrahenta.
      Mija dzień, góra dwa jak już chcecie być tacy milusińscy dla kontrahentów i zakładacie, że dzień po terminie ktoś po wszystkich bankowych sesjach robi przelew.
      Nie ma kasy?
      Wezwanie do zapłaty, z terminem 7 dni od daty otrzymania, polecony+ZPO.
      Minęło 7 dni i kontrahent nadal leci w chuja?
      Ostateczne przedsądowe, dodatkowo zakładasz sobie najtańsze konto na jakimś KRD i tam nawet możesz wygenerować kopertę z ich logiem, a od samego tego już mięknie faja, bo potem zabawa z tymi rejestrami może być ciekawa. W wezwaniu dajesz nieprzekraczalny termin i dopisujesz, że w przeciwnym razie wpisujesz typa do krd jako dłużnika, a sprawę należności kierujesz do sądu. Jak się nie chcesz bawić, to możesz to nawet zlecić tym od tych rejestrów, jak większa kwota to nawet na koszt dłużnika. No ale załóżmy że nie chce ci się jeszcze dopłacać.
      Ciul dalej nie płaci?
      E-sąd - https://www.e-sad.gov.pl/
      Manual - Jak dojadę (dłużnika)
      https://jakodzyskacpieniadze.pl/2017/01/18/pozew-z-faktury-w-e-sad-zrob-to-sam-bez-kosztow-i-prawnika-pozew-o-zaplate/
      Zakładasz konto, potem raz-dwa sprawę o nakaz zapłaty i dość szybko dostajesz wyrok:
      https://www.infor.pl/prawo/w-sadzie/e-sad/282074,Esad-Co-to-jest-nakaz-zaplaty.html
      Jeśli dłużnik przegapi pisemko z sądu, to staje się on prawomocny i lecisz do tego samego esądu po klauzule wykonalności:
      https://www.infor.pl/prawo/w-sadzie/e-sad/282073,Esad-Egzekucja-z-nakazu-zaplaty.html
      a potem do jakiejś fajnej agencji karków w skórach która już na podstawie tego dokumentu będzie zajmować się windykacją.

      Tylko najważniejsze - żadnych kurwa telefonów "a kiedy pan zapłaci / bardzo pana janusza proszę, zapłać pan bo mi się kończy kasa / a jak już wysłane to okej / nie no jak żona miała wysłać to poczekam" - chuj, żadnego czekania i nawijania sobie makaronu na uszy. Wszystko na piśmie i oficjalnie, bez zbędnej biurokracji czy korespondencji na 50 maili. Całą sprawę możesz zamknąć w ok. miesiąc, zakładając że pierwszego minął termin.
      Wezwanie + 7d
      Ostateczne +7d
      Wpisy w rejestrach długów i Sąd + 14d na ew. odwołanie.
      Potem masz w rąsi prawomocny nakaz i praktycznie jedziesz z tematem, a nie siedzisz na słuchawce bo janusz nie odbiera... Do tego im dłużej zwleka tym większe odsetki mu lecą, ustawowo.
      Dodatkowo żadne błagania i żadne wymówki nie wchodzą w grę - tak jak pisałem wcześniej, idźcie do energetyki czy telekomu płakać babie w słuchawce że wam się krowa ocieliła czy tam żona połamała i nie macie kasy - każdy ma to w dupie i najwyżej powiedzą "ale tak działa nasz system i nie mogę opóźnić", a wy się chcecie bawić w jakieś odpuszczanie...
      @KrolWlosowzNosa:

    •  

      Nawet dla znajomych.

      @Kismeth: Przede wszystkim dla znajomych! To podstawa.

    •  

      PŁACI !!!!!

      @KrolWlosowzNosa: Chyba, że jest szefem partii rządzącej. To nie musi płacić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: rybsonk
    •  

      @KrolWlosowzNosa: Najlepsze, że i tak muszą zapłacić, a robią z siebie niewierzytelnych pajaców. W pierwszych latach swojej działalności musiałem przymykać oczy na takie zachowania bo miałem mało klientów, teraz nie muszę i nie przymykam to ja dyktuję warunki i jak jakiś nowy klient zapłaci po terminie to mu odpuszczam ale tylko raz, potem to po prostu nie odbieram telefonów i dzwonią z innych numerów albo w smsie proszą się żebym oddzwonił, kilku mam takich którzy sami zaproponowali, że zapłacą mi przed wykonaniem usługi i płacili :)

      Mi w życiu tylko raz zdarzyło się, że przez jebanego dewelopera byłem kilkadziesiąt tysięcy w plecy (zapłacił po połowie roku) i w jednym sklepie minął mi 60 dniowy termin płatności, a ja 80 k już wpłaciłem ale 30 k nadal zostało i księgowa wkurwiona wydzwaniała więc zdobyłem telefony do dwóch właścicieli, zadzwoniłem, zapytałem kiedy będą i się umówiłem, a na spotkaniu powiedziałem, że się wyjebałem na pysk i dostaną pieniądze na 100% ale w późniejszym terminie i po takiej rozmowie wydłużyli mi te faktury do 120 dni i nawet powiedzieli, że jakbym miał dalej problem to do końca roku mogę zwlekać i nie podejmą żadnych działał windykacyjnych. Jednak można być człowiekiem i sam już niejeden raz idę normalnym ludziom na rękę.

    •  

      @uwielbiamnalesniki: finansujesz sobie dzialalnosc za darmo sprzedasz czesc towaru kupisz wiecej i zaplacisz dlugo po teminie niestety jest to nagminne i nie tylko male firmy to robia

      +: ZaQ_1
    •  

      @tellet: Tak właśnie robię, windykacja ma być szybka, bezlitosna i jasna dla klienta. E-sąd działa sprawnie i w miarę szybko. Mało komu chce się bawić w odwołania, prawników itd. Chociaż raz trafiłem na dzbana, który sądził się chyba ze dwa lata, odwołując się pod różnymi pretekstami (oczywiście na końcu przegrał).

    •  

      Witaj w Polsce. W kraju, w którym ciagle tylko: „tanij, tanij, tanij”, a jeśli dzielisz płatność na części, to klient oczywiście z góry zakłada, że tej ostatniej może sobie nie liczyć, bo wymyśli sobie coś co „niby jest nie tak”, albo sam to zniszczy i będzie wmawiał, że to nieprawda, licząc, że nie będzie ci się chciało latać po sądach i odpuścisz „te grosze”.

      @spiritoo: To samo jest z wykonawcami. Weź spróbuj zapłacić ostatnią ratę zanim menda dokończy, bo wszystko było dotychczas OK, to nagle wykonawca znika zasłaniając się wymówkami 'nie mam pracowników', 'jestem zajęty', itp., itd.

    •  

      @NapalonyEdward: Bardzo dobrze robisz, ćwicz to bydło.
      Mam też takich klientów, co bardzo szanuję, którzy po tygodniu od minięcia terminu potrafią zadzwonić, przeprosić i dać deklaracje co do spłaty, już w 100% pewną. To jednak margines.

      +: ZaQ_1
    •  

      @KrolWlosowzNosa: ja mam taką sytuację, że jak mi klient nie płaci to mój stary Janusz biznesu zwyczajnie gdy ma zły humor to dzwoni do nich i ich nęka psychicznie.. na fakturach ludzi, którym sam daje i wiem że przeleją kasę nie zapisuje numeru telefonu aby przypadkiem tam nie zadzwonił, w sumie to nawet z mojej perspektywy jest męczące, nie rozumiem tych ludzi którzy nie płacą na czas, że zmuszają się do takiego traktowania przez obcych na własne życzenie, telefony, tłumaczenie się, okłamywanie siebie i innych że się jest dobrym płatnikiem.. może w ich życiu nie dziejej się nic specjalnego, emocje wynikające z takich sytuacji są mocne i może ludzie je podświadomie lubią.. A z takim co zapłaci od razu gotówką to się nic nie da porobić, odjeżdża i się o nim zapomina, nuda.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora