•  

    Mirki, co lepiej kupić? Około 85k w budżecie.

    1) Kilkuletnią klasę "premium"
    2) Nowe auto z niższej półki

    Na plus auta nowego - wiadomo, z salonu, nic nie bite, gwarancja. Jestem pierwszym właścicielem, wiem co było/będzie naprawiane.

    Na minus auta używanego - nic nie wiadomo, nie wiadomo jaki właściciel, nie wiadomo jaki prawdziwy przebieg, nie wiadomo jakie były naprawy i ile razy, nie wiadomo ile elementów było wymienianych. Poza tym auta kilkuletnie zaczynają się sypać i zaraz będzie szła do wymiany skrzynia biegów, łożyska, akumulator itp.

    Jakie macie zdanie?

    #motoryzacja #samochody

    • poprzednie komentarze (18)

    •  

      @Radek41: widziałem ostatnio golfa z 2017 z przebiegiem 20k km używanego przez salon, ale nie jako auto demo, za 75k, katalogowo 95k. Po negocjacjach pewnie z 70k. To jest jedyny przypadek, w którym zdecydowałbym się na auto używane.

    •  

      @Radek41: Za 85k spokojnie kupisz sprawdzona klasę premium.

    •  

      @Radek41: jak chcesz kupić używkę to cena robi się już bardziej na poziomie 70-75k, bo przegląd zerowy może sporo kosztować, by mieć pewność, że wszystko jest zrobione tak jak trzeba.

    •  

      @marek-kalka: XD niesamowite jak ludzie nadal wierzą w wiarygodność i rzetelność "badań" w ASO przed zakupem

    •  

      @Radek41: Psuć się będą obydwa, przy obydwu też nie masz nigdy pewności co do przeszłości auta (tak, nowego też). Wszystko się sprowadza do tego jakie są twoje potrzeby i jak patrzysz na motoryzację. Jeśli chcesz poświęcić autu jak najmniej uwagi, a w razie problemów jechać do ASO na gwarancji (i z nimi się użerać, bo nie zawsze jest lekko), nie są dla Ciebie bardzo istotne właściwości jezdne, moc itd - idziesz do salonu i kupujesz nowe. Jeśli nie boisz się procesu wyboru samochodu używanego i masz do tego wiedzę, nie boisz się samodzielnego organizowania eksploatacji i serwisowania oraz cenisz to co w motoryzacji najlepsze to zdecydowanie wybierzesz kilkuletnie auto premium.

    •  

      @rskk: racja, podobnie jak nadal ludzie wierzą w idealny stan samochodów „nowych” w salonie oraz bezproblemowe serwisowanie nowego w ASO na gwarancji ;)

    •  

      Na plus auta nowego - wiadomo, z salonu, nic nie bite, gwarancja. Jestem pierwszym właścicielem, wiem co było/będzie naprawiane.

      @Radek41: A gdzie kupujesz te auto, bo jak w Polskim salonie to wątpię, że nie bite i takie idealne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41 bierz premium, mam 12 letnia bawarke i nic się w niej psuje, co prawda co jakiś czas trzeba coś wymienić, ale jeszcze kosztami rocznymi nie doszedłem do tego co ASO wezmie od ciebie za zwykły serwis (jeżeli chcesz utrzymać gwarancję). W rodzinie mamy jeszcze 25 letnie auta (jedna bawarka i mercedes sec) i też jeżdżą ( ͡º ͜ʖ͡º) Co prawda kupić dobre używane auto jest bardzo trudno, ale frajda będzie dużo większa.

    •  

      @Radek41: Zależy od zarobków :)
      Jak zarabiasz 15k to w sumie kup kilkuletnie premium nawet jak wyskoczy 12k łącznie na naprawy to jakoś to przeżyjesz, jak mniej powiedzmy 5 czy tam 6k to kup nówkę może i gorsza ale w miarę pewna.
      Za to jak zarabiasz jeszcze mniej xD To kup sobie kilkunastoletnią markę premium nie psującą się markę premium do 15k nawet jak włożysz 1/3 wartości to i tak sporo hajsu ci zostanie a i tak zabierze cię z A do B a może mieć i tak lepsze bajery od nowych aut.

    •  

      @hipokampO_o: debilny argument. Nie po to kupuje się nowe auto aby sprzedać po roku.

    •  

      Nie wiem xd ja się zastanawiałem nad nowym citroenem c3 aircross 1.2 benzyna (ekstra jest, serio (。◕‿‿◕。)) a audi a4 b8 z 2013-2015 w tdi. Wybrałem drugie i jednak następnym razem też wybiorę kilkuletnie ale świetnie wyposażone i zwyczajnie wyvodniejsze/przyjemniejsze w użytkowaniu, chociaż aircross kusi nadal ale te 1.2 nie wytrzyma tras ze mną (ʘ‿ʘ)

    •  

      @hipokampO_o: @Miszasan: no tak bo ludzie kupuja nowe auta zeby sprzedac po roku czy dwoch xD
      @Radek41 mysle ze temat dobrze podsumowal @psylo sama zdecydowalam sie na zakup nowki - co prawda klasy A ale wlasnie dlatego, ze ze mnie zaden fan motoryzacyjny i w samochodzie to wiem jak dolac paliwa i plynu do spryskiwaczy ;p nawet jakby mi sie cos zepsulo to bym nie wiedziala co ;p

    •  

      @Radek41: w pracy mamy sporo nowych aut i nie znam ani jednej osoby, która by kupiła nowe auto i żałowała, że nie wzięła używki, włączając siebie (chociaż nie mówię, że takich osób w ogóle nie ma). Znam natomiast sporo osób, które kupiły używkę, a żałują, że nie kupili nowego.
      Argument "1/3 wartości mniej po roku" jest tak durny, że się na brainleta nadaje... Nie wiem co by trzeba mieć z głową, żeby kupować nowe auto i je od razu sprzedawać.
      Jeśli planujesz dużej jeździć, to tylko nowe.

    •  

      @Radek41: nowe auto po wyjeździe z salonu traci do 150% swojej wartości

    •  

      @Radek41: jak dla mnie kilkuletnie auto klasy premium.
      Zakładam, że masz pełną kwotę 85k. Pójdziesz do salonu, wyłożysz kasę, wyjeżdżając poza bramę salonu na dzień dobry tracisz 1/4 wartości. Minie jakieś 3 lata będziesz chciał sprzedać auto, a ono w między czasie kolejne 1/4 straci na wartości...

      Natomiast kupując auto używane z wyższej półki za 85k teraz, myślę że za 2-3 lata straci jakieś 10-15k na wartości.

      To chyba lepiej sobie naskładać przez ten okres trochę gotówki i za parę lat kupić nowsze auto w podobnym przedziale cenowym ;)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Radek41: dwu, trzyletnie premium z salonu. I lepiej się przejdź do Niemiec

    •  

      @Radek41: Jak chcesz po 3-4 latach zmienić to używane. Jak chcesz jeździć aż do zdechu to nowe. Ja kupiłem nowe i nie żałuję, następne też kupię nowe

    •  

      @Radek41: Dam Ci przykład dwóch znajomych, którzy kupili samochód w podobnym okresie czasu:
      1. Kupił nowego Golfa z salonu dał coś ~80k zł. Zawieszenie stuka (ma przejechane 6kkm), przy puszczeniu sprzęgła auto samo przyśpiesza. W ASO nie chcą mu nawet dać zastępczego samochodu na diagnostykę. Do tego traktowanie klienta, mówienie, że jak stukanie będzie od luźnych rzeczy w bagażniku to zapłaci za to etc. Ogólnie kumpel wkurwiony.

      2. Kupił używanego Mercedesa E-klasę za 60+k (nie wiem ile dokładnie) nie wiem ilu letni, ale Mercedes (bo kupowane w Salonie, prawdopodobnie po leasingowe auto) dał mu rok gwarancji na samochód. Kumpel jest przewrażliwiony więc z różnymi pierdołami jeździ i zawsze auto sprawdzili, a podejście do klienta takie, że prawie mu obciągnęli. Z autem oczywiście wszystko w porządku. Kilkadziesiąt kkm nastukane.

      Musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz od początku użytkować auta, czy nie przeszkadza Ci, że już ktoś nim jeździł. Dodam, że kumpel co ma GOlfa ma jeszcze Mazdę MX5 i tam też dopiero jaja były. :D Auto również nowe. :)

    •  

      @Radek41: jak kupisz za 85k używkę to zabezpiecz sobie z 15-20 k na niespodziewane awarie. Jak kupisz nowe to masz ten problem z głowy.

    •  

      @Radek41: Też miałem ten problem i bardzo podobny budżet. Skusiłem się na nowego bo zbyt długo czasu już szukałem czegoś fajnego w klasie premium z takim wyposażeniem jak mnie interesowało. Postanowiłem na nowego Leona III FR i jestem zadowolony jak narazie.

      +: Radek41
    •  

      @Johny3: kup używane za 65k, 20 zabezpiecz na awarie, jak sie awarie nie zdarzą będziesz miał fajne auto i 20k w kieszeni

    •  

      @Radek41 ja wziąłem nowe na najem długoterminowy, ale mam takie jakie chciałem gdyby nie to, wybrałbym używane od firmy poleasingowej z pakietem assistance itd lub dobrze sprawdził uzywke z Niemiec bo tam nie zanizaja przebiegów

      +: Radek41
    •  

      @Radek41: nie wiem w jaka klasę premium celujesz skoro zakładasz, że zaraz zacznie się sypać skrzynia biegów etc. Sam mam 15 letni samochód 'premium' i wciąż mam salonowa skrzynie, a sprzęgło wymieniłem pierwszy raz w poprzednim roku.

    •  

      @Radek41
      Moim zdaniem nie ma jednego, dobrego rozwiązania. Na pewno jeżeli masz budżet 85k to nie możesz kupić używanego auta za 85k tylko raczej 75-80k, bo musisz zrobić pakiet startowy jakiś, jak auto ma bliżej 5 lat, to licz rozrząd do tego, może nawet hamulce i sprzęgło.
      Nówkę możesz brać za swój budżet, w tej kasie kupisz bez problemu kompakta typu Leon FR, Honda Civic, Megane itd.

      No i nie wiem jak tam liczysz, ale uwzględnij w kosztach ubezpieczenie GAP, bo moim zdaniem kupując auto za spore pieniądze warto się ubezpieczyć żeby nie stracić jeżeli za rok czy dwa zwiną Ci furę (szczególnie jeżeli miałbyś dostęp bezkluczykowy, ale i tak bez dodatkowych zabezpieczeń kradzież auta to jest moment).

      Ja w podobnym dylemacie, wybrałem nowego kompakta i jestem bardzo zadowolony z jazdy i bajerów technologicznych, które są w nowym aucie, a w kilkuletnim tego nie będzie, bo po prostu kilka lat temu te technologie były po prostu zbyt mało popularne albo jeszcze ich nie było.

    •  

      @Radek41 Kupuj oba ( ͡º ͜ʖ͡º)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1550644286627.png

    •  

      @Ave2 @Miszasan: Sprawdźcie sobie np. carefleet na otomoto

    •  

      @hipokampO_o kupiłem z 2015 nową Fabię z salonu. Jeżdżę nią ja, a za niedługo oddaję ją do użytku żonie, gdy skończy robić prawko. Wtedy kupujemy drugiej zapewne też z salonu. Oba autami mam zamiar jeździć, aż koła nie odpadną. Zatem wszystko zależy od potrzeb bo w moimi przypadku najbardziej rozsądną opcja było kupić nowe i jeździć bez obaw.

    •  

      @veiru: to znajdź mi auto kilkumiesięczne za 3/4 wartości nowego skoro tak bardzo tracą na wartości :D

    •  

      @Miszasan: @Radek41: poleasingowe ze sprawdzonych serwisow to jak szukanie prostytutki na zone w sprawdzonych burdelach

    •  

      @Radek41: hej, jeśli chodzi o starsze samochody i ich weryfikację, to polecam Autotesto. Kupowałem w grudniu 7 letnie auto i wszystko sprawdzili od A-Z. Jak chciałbyś zerknąć na raport to daj znać na priv, podeślę i powiem więcej jak cała procedura wyglądała i ile kosztowało.

      Z mojego punktu widzenia nie ma sensu iść w nówki z salonu. Najlepiej szukać poleasingowego samochodu, ze względnie małym przebiegiem. Całość i tak będzie rozpisana w ASO w raporcie, więc będziesz mógł zerknąć co I jak przed kupnem było robione.

      Pozdrawiam, Best11.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41 60k na klasę premium + 25k na przywrócenie mu dawnej świetności. W klasie premium uzytkowanie moze byc drozsze niz budzetowego auta nowego. Dobrym tego dowodem jest VW Phaeton - samochod kupujesz za grosze ale każda powazniejsza część kosztuje po pare tysięcy

    •  

      @Radek41: Wszystko zależy od możliwych kwot, do wydania na eksploatację samochodu. Jeśli już 85k to prawie kres możliwości to koniecznie nowe. Jeśli natomiast stać nas na wydanie kolejnych pieniędzy na naprawy auta premium po gwarancji, to chyba lepiej używane premium.

    •  

      @Radek41: odpowiedz jest prosta, idź do salonu przejedz się tym co miałbyś kupić. To samo zrób z używanymi autami i masz odpowiedź

    •  

      @Radek41: Proste: jak na firmę, to nowe i leasing, jak prywatnie i za gotówkę to używka.

    •  

      @Radek41 klasa premium, a jak się nie znasz na autach, to za 500/600 zł skorzystać z profesjonalistów typu https://www.autotesto.pl

      +: Radek41
    •  

      @Radek41: jak masz działalności to kup nowe w leasing
      Jak nie masz działalności to kup taki który będzie ci się podobal

      +: Radek41
    •  

      @Radek41: nie wiem co rozumiesz przez sypanie się kilkuletnich aut. Audi a4 2009r, kupione z przebiegiem 75k km, teraz ma 320k km. Wymienione tylko sprzęgło kinetyczne bo mi się chip tuningu zachciało przy przebiegu 150k km

    •  

      @jajcek: Chyba nigdy nie miałeś służbówki.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41: pytanie pojawia się jakie auto ci potrzebne czy jednosobowe czy dla całej rodziny, jakie przebiegi robisz i gdzie (miasto/trasa). 85 k to spory budżet

    •  

      @trololo55: 25k przebiegu w 8 miesięcy - podziękuję

    •  

      @madrzew W sumie nie a co za różnica ? Carefleet ma w ofercie leasing/właściwie wynajem pracowniczy z którego korzysta sporo osób. Raczej o tego typu auta z ich oferty mi chodziło.

    •  

      @Radek41:

      wiadomo, z salonu, nic nie bite

      Zebys sie nie zdziwil ( ͡º ͜ʖ͡º) Ile to iuz historii na mirko bylo, krzywe felgi, malowane elementy, rozne grubosci lakieru, jakies wstawki... xD

    •  

      @Radek41:

      Ja dołoże swoje 3 groszę. Auta jeszcze nie kupiłem ale rozpatrywałem dokładnie wszystkie scenariusze.

      1. Najważniejsza rzecz która wpływa na resztę decyzji: czy masz te 85k na koncie?

      Jeśli tak to najsensowniejsze jest kupno 3-4 letniego auta premium niższej klasy i silnika (z wyposażeniem jest loteria, będzie albo przyzwoicie albo fajnie, nigdy bieda). Realny budżet to 75k. Reszta to przegląd, ubezpieczenie i budżet na neiprzewidziane naprawy - tak z 5k

      Jeśli nie masz tego hajsu to oprocentowanie kredytu w banku spowoduje że rata będzie porównywalna do raty wynajmu długoterminowego auta nowe.

      2. Czy to auto za 4-5 lat dalej ci będzie potrzebne?

      Jeśli tak to nówka z salonu w kredycie salonowym IMO będzie lepszym wyjściem. Jak będziesz dbał o samochód od samego początku to wiesz jaki będzie jego stan za parę lat. Używka miała by wtedy 9 lat co będzie oznacza dodatkowe naprawy ze starości i przestarzałe wnętrze i wyposażenie.

      Jeśli nie i nie masz hajsu na koncie to bierze wynajem nówki z salonu.

      Jeśli nie i masz hajs, to bierz używkę. Stracisz 35%-50% hajsu ale zostanie ci trochę grosza na kolejne auto.

      3. Nie zwracaj uwagi na fakt, że auto po wyjeździe z salonu traci 25% wartości. To robi wrażenie ale ma znaczenie tylko dla osób którym nagle życie się posypało i sprzedają auto. Nikt inny nie ma potrzeby tego robić a nowy kupujący woli sam sobie skonfigurować auto niż kupić używane za tylko tysiaka mniej.

      4. Bardziej powinno cię interesować ile auto traci po 3-5 latach. Nówka traci 45%-55% więc często nie warto brać kredytu tylko auto w wynajmie długoterminowym (o ile limit km cię nie boli) bo tyle samo stracisz co wpłacisz do salonu.

      5. Z mojego rozeznania wynika że VW bank ma najlepsze oferty dla kredytu na VW (ubezpieczenie obowiązkowe plus 0% oprocentowanie, RRSO wyjdzie bardzo małe) i wynajem dla Audi (kuzynka ma a3 na 3 lata za łączną sumę kosztów w wysokości 101% auta czyli 1% wartości za 3 lata finansowania)

    •  

      @Radek41 Kurde Mirku, słaby bait :(

    •  

      @Radek41: podjedź do jakiegoś większego miasta w Niemczech do salonu mercedesa. Za 85k może kupisz roczne/dwuletnie autko, w takim stanie, że hoho

    •  

      @Radek41: co ciekawe, masz prawie wyrównane wyniki. A teraz pomyśl czy realne by statystycznie tyle samo osób miało pojęcie o nowych autach co o używanych xD
      To co napisałeś brzmi jak bait, bo skrzynia biegów nie jest do wymiany po kilku latach, a akumulator kosuje 300 złotych xD nie wspominając o tym, że auto się sprawdza przed kupnem, szczególnie jak kosztuje kilkadziesiąt tysięcy.
      A potem odpowiedz sobie sam czy wolisz limuzynę z 2013 czy nową dacie xD

      +: Halun23
    •  

      @Radek41 za mało danych.
      Na firmę? Prywatnie?
      Jakie przebiegi robisz i gdzie (miasto/autostrady)?
      Potrzebujesz faktycznie premium?
      Jak długo planujesz używać ten samochód? W sensie kiedy będziesz kolejną zmianę robił?

      Ja kupuję w salonie raz na 8 lat samochód klasy kompaktowej na osobę prywatną.
      Taki civic czy corolla wystarcza mi do jazdy po mieście.
      Jak powoli zbliża się czas, że coś się może zacząć sypać, czyli jak dochodzi do 100 000 km przebiegu to kupuję nowy.

    •  
      audiokoks

      0

      25k przebiegu w 8 miesięcy - podziękuję

      @mwmichal: Nie bardzo ogarnąłem co miałes na myśli. Ale strzelam. Uważasz, że auto, które w 8 miesięcy zrobiło 25000 kilometrów przebiegu jest wyeksploatowane? XD To są 3125 kilometry miesięcznie.

    •  

      @Radek41: zrobić fajny wkład własny i wziąć coś ze średniej półki w wynajmie długoterminowym.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41 piwniczki piszą nowe z niższej, czady kilkuletnie premium ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Radek41: Sprawa jest prosta - jeśli lubisz motoryzacje i podróżowanie samochodem sprawia Ci frajdę to tylko kilkuletnia klasa premium. Nawet samo poszukiwanie będzie sprawiało radość. Trochę wytrwałości i da się znaleźć dobre sztuki - ja np. kupiłem bmw z 2012 roku do samego końca serwisowane w aso - wszystkie faktury itd. W stosunku do nowego auta w tej cenie mam całkiem dynamiczny silnik (prawie 250 koni) i listę wyposażenia długą na kilometr - cztery grzane stołki, nawigacja, grzana kierownica, aktywne światła led, naglośnienie harman&kardon z 14 głośnikami, head up display, aktywne zawieszenie, el. fotele, lusterka, 8biegowy automat i wiele wiele innych. Oczywiście są minusy - auto ma jakieś drobne artefakty lakierniczo-blacharskie, muszę wymienić rozrząd (byłem tego świadomy przed zakupem, a to koło 4 tyś zł) oraz olej w skrzyni biegów (jakiś 1000zl) ale daje mega frajde z jazdy.

      Jeśli auto ma Ci po prostu dupę wozić z punktu a do b i jest dla Ciebie nic więcem niż narzędziem i chcesz swięty spokój to nowe. Będziesz miał połowę tego wyposażenia co w klasie premium, gorszej jakości plastiki i silnik też nazwijmy to nie robiący szału. W zamian otrzymasz święty spokój, utratę 20% wartości po wyjechaniu za bramę salonu i drożyzne w aso jeśli chcesz utrzymać gwarancję - no ale gwarancja też jest miłą rzeczą.

      Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety i nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie - bo ta zależy tylko od tego jaką osobą (kierowcą) jesteś.

    •  

      A może wynajem długoterminowy? Koszty mniejsze, niż zakup własnego, auto nowe od dealera, pełny pakiet serwisowy wliczony w koszt wynajmu...

    •  

      @mwmichal: wiem wiem, równanie janusza się nie zgadza, jak 180k w 10 lat skoro 25k w 8 miesięcy

    •  

      @hipokampO_o na rok faktycznie się nie opłaca.
      Na rok to auta biorą wypożyczalnie lub pod wynajmem długoterminowy.

      Osobie prywatnej opłaca się kupić samochód z salonu na ponad 5 lat.
      Zwykle ma 8 - 10 ja i większość osób z rodziny kupuje z salonu.
      Wtedy to ma sens ekonomiczny, jeśli nie prowadzisz DG.

    •  

      skrzynia biegów do wymiany?
      Bierzesz takie auto do aso i już wszystko wiesz, sorry ale nie wiem jak można zapłacić niezłe roczne zarobki i nie sprawdzić samochodu, to nie złom za 5k. Śmierdzi baitem.


      @marek-kalka: i niby jak ASO czy inny mechanik sprawdzi zużycie np skrzyni?, rozkręci i będzie elementy poszczególne oglądał czy jak?
      W ASO sprawdzą tylko, czy błędów nie ma i tyle, a to że padnie za 20tyś km nie stwierdzisz.

    •  

      @Radek41: nowe auto ma duży plus - możesz rozszerzyć gwarancje lub wykupić umowę serwisową. Możesz tez iść albo w kredyt z ratą balonową albo leasing i zdecydować po 4 latach czy zostawiasz samochód czy kupujesz inny. To wygodna opcja jak zmienia się warunki życiowe. Nie wspomniałeś czy te 85k masz w gotowce czy będziesz to kredytował. Z używanych można u dealerów dostać kilkuletnie z roczną gwarancją do 20kkm. 85k to ładny budżet, dostaniesz w tej cenie kompakt w automacie i niegłupim wyposażeniem (nowy).

    •  

      @Radek41: za 85k mozna kupic Mercedesa C albo CLA 3-4 letniego. Bardzo fajne samochody, praktycznie bezawaryjne. Sam bije sie z takim dylematem, w przyszlym roku konczy mi sie leasing na obecne auto i mysle czy brac nowa corolle hybryde czy wlasnie C/CLA.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41 chuja sie znam, ale się wypowiem:
      Jak traktujesz to jako "inwestycję" i za 3 lata i tak sprzedaż to kup sobie fajną używkę premium, najlepiej w nietypowym pakiecie, fajnym audio itd. Im bardziej niespotykana wersja tym mniej straci.
      Jak chcesz mieć jeździło na 6-7 lat to kup nówkę i elo.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41 zależy, jak dużo jeździsz to nówkę. Jak jakieś 20k rocznie czy mniej to używane w dobrym stanie premium. Nie żałuj na sprawdzanie vinu, stację diagnostyczną, może ktoś kto ogarnia temat będzie miał czas i za butle whisky z tobą pojedzie. Osobiście szukał bym też od pierwszego właściciela z Polski. Wiem że z tym różnie bywa ale jednak wolał bym

    •  

      1) Kilkuletnią klasę "premium"

      @Radek41: Kupując kilkuletnią klasę premium to szukaj takiej za 60k, bo 25k wjebiesz w doprowadzenie tego do używalności w najbliższych 2 latach.

      Klasa premium, to premium wydatki nieważne jak stare auto jest.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41 nowe... nie wierz w te "prawie jak nowe" bmw czy audi...

      +: Radek41
    •  

      Kilkuletnia klasa "premium"
      Tylko takie. Nie opłaca się kupować nowego auta. Po roku stracisz 1/3 wartości .

      @hipokampO_o no i? Czy auto kupuje sie zeby sprzedac po roku?

    •  

      Auto nowe naprawiają Ci na gwarancji. Jeśli to nie jest klasa premium to później części kosztują „normalnie”. A np do Audi A6 C6 za wymianę rozrządu czy klocków hamulcowych zapłacisz kilka razy więcej. Tu nie chodzi o sama cenę zakupy ale wszystkiego, tzn: awaryjność auta, koszt ubezpieczenia, cena części itp.

    •  

      @Radek41: Kup samochód jaki Ci się podoba, to wszystko zależy od preferencji. Jak lubisz samochody małe, ze słabymi silnikami, do spokojnej, normalnej jazdy, to kup z salonu (np. Mazda 2/3). Jak lubisz wygodę, komfort, duże silniki, dobre osiągi, napęd na tył do zabawy, dobre materiały w środku, dużo miejsca itd. to nowego Lexusa GS/LS w kwocie do 85k złotych nie kupisz, więc kup używanego.

    •  

      @Radek41: może utargujesz i uda Ci się kupić nowego pro ceeda wygląda naprawdę fajnie i 7 lat względnego spokoju

    •  

      @Radek41: Zależy ile zarabiasz i jakie masz wydatki. Jak dużo to premium.
      Jak nie zostaje ci miesięcznie wolnych środków kilka tysięcy to nowe.
      Jak szukasz dziewczyny to premium ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41: temat wałkowany miliard razy na wykopie. Mnie nie stać na naprawy premium wiec wziąłem nowego Seata Leona z bajerami typu ACC, Full led, grzanie dupska itp. Wystarczy sprawdzić ile kosztuje sprzęgło, dwumasa czy amortyzatory w BMW czy Mercedesie. Ludzie tu piszą ze na naprawy używki wydają tyle co za przeglądy. xD przez dwa lata zapłaciłem 500 zł. Wszystko jest kwestia decyzji i chęci podjęcia ryzyka. Ja po przygodach kumpla z 6 letnim x6 nie tykam aut na których utrzymanie mnie nie stać. Skrzynia biegów za granica mu się rozsypała. Zapłacił tyle co ja przez rok za leasing xD

    •  

      @Radek41 ja byłem w 10 ASO, w jednym trafiłem na 30 lecie salonu I dostałem 40% zniżki od ceny katalogowej. Polecam ten sposób.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41: sprzedam Ci skode nowa. Zapraszam :D

    •  

      @Radek41: dobry bait nie jest zły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Warunkowac wybór auta za 80k od opinii wykopu...co może pójść źle?
      Mam służbowa nówkę z salonu, i wiem, że w tej kwocie co podajesz to masz w samochodzie nic, El.szyby, klima manual i Bluetooth, do tego silnik 2,0 tdi 75KM...bjdrz śmiało sprawdzonego używanego.

    •  
      nulled_

      +2

      @Radek41: opie stoję przed taka decyzja jak ty i sam nie wiem. Wiem tylko ze kupiłem Fabie w 11 roku z salonu. Po 90k padł mi silnik bo no cóż była wada serwisowa ale jakoś żadna informacja do mnie nie trafiła ze jest prowadzona jakaś akcja.

    •  

      @mateolinho
      Auto z wyposażeniem, które podajesz może kosztować 50-60k, a nie 80-90k

      XD

      Słaby bajt

    •  

      @Radek41: ale żeś gównoburzę wywołał:D:D:D

      odpowiem Ci najlepiej jak potrafię - bo byłem w Twojej sytuacji 2 razy i za każdym razem kupiłem inaczej a budżet był podobny - tyle że leasing.

      Styczeń 2018 szukaliśmy z żoną auta dla niej - ma być ładne (wymarzyła sobie suzuki vitarę), sprawdzone - bo ona to poza dolewaniem płynu do sprysków to przy aucie nic nie zrobi i ma być przygotowane do robienia 25 tyś km rocznie.

      Wybór padł na nowe - ciężko było znaleźć poleasingowe / świeże / z niewielkim przebiegiem i najlepiej gwarancją.

      Listopad 2019 szukamy auta dla mnie - coś większego, sprawdzonego ale poradzę sobie w przypadku jakiś pierdołek, najlepiej na gwarancji i dość świeże - bo to zakup na jakies 3-4 lata (ale jako że rozmiar ma znaczenie to w tej cenie było ciężko z nowymi samochodami). no i po wizycie na placu mojego leasingodawcy (mam kilka firmowych aut w leasingu) wsiadłem do 3 letniego koreańczyka.
      Przebieg 30tys km - potwierdzony, serwisowany w ASO, uszkodzenia wymieniane z AC w autoryzowanej stacji (odprysk od kamienia na przedniej szybie oraz wymiana lampy tylnej po parkingówce.
      Cała dokumentacja zdjęciowa z eksploatacji i wymian elementów.
      Auto jeszcze z 2 letnią gwarancją - wyposażenie jak to w koreańczyku - nie jest najgorsze z wyglądem mogłoby być lepiej, ale gdybym szukał coś lepszej firmy to cena +30tys.

      Teraz co do serwisów - moja żona jak na razie była gwarancyjnie 2 razy: niedomykająca się klapa bagażnika.
      Za pierwszym razem w serwisie SUZUKI w Wjeherowie usłyszała że ma otwierać drzwi tylnie i wtedy klapa się zamyka bez problemu - powoden nie domykania się bagażnika w aucie jest wytwarzanie się nadciśnienia które nie pozwala prawidłowo domykać się klapie. !!! moja żona to kupiła i wróciła do domu z nienaprawioną usterką.

      Druga wizyta - tutaj już robiona w Gdańsku - w losowych momentach podczas jazdy załączał się sygnał nie zapiętych pasów kierowcy - mimo zapięcia pasów.
      brakowało styku w jakiejś kostce, naprawili, przy okazji ustawili klapę bagażnika (i o dziwo zamyka się bez otwierania drzwi !).

      Moje serwisy:
      Po zakupie pojechałem zrobić duży przegląd + wszystkie wymiany, tak żeby mieć pewność że wszystko jest OK.
      Oleje, filtry, płyny, wszystko co wynikało z książkowego serwisu na 30 tyś km + wykryto wybitą końcówkę + wymiana wycieraczek na fabryczne etc etc - zostawiłem w serwisie dodatkowe 2,6tys zł.
      W tej chwili mam 41tyś km - narazie poza spaloną żarówką problemów nie zauważyłem.

      Osobiście chyba polecam sprawdzone auto po pierwszym leasingu lub po wynajmie długoterminowym.

      2 -3 letnie auta w bardzo dobrych cenach i dodatkowo nawet jeśli coś miały robione to wszystko idzie z obowiązkowego AC i masz pełną historię zdarzeń - łącznie z fotkami i tabelą wymian.
      Trzeba poszukać czegoś co nie bylo jeźdżone prze przedstawiciela na całą polskę (przebiegi po 90-100tys) tylko dyrektora regionalnego który dojeżdża do pracy z domu + czasem pojedzie do centrali na szkolenie czy inne podsumowanie (przebiegi 20-30tys).
      Podobnie po wynajmach długoterminowych - na ogół jest zapis o maks przebiegu rocznym 10tys km więc auta takie mają naprawdę fajne przebiegi.

    •  

      @Radek41: A nie lepiej w leasing albo wynajem a kasę zainwestować?

    •  

      Nówka traci 45%-55% więc często nie warto brać kredytu tylko auto w wynajmie długoterminowym (o ile limit km cię nie boli) bo tyle samo stracisz co wpłacisz do salonu.

      @cwlmod: tylko, ze na koniec wynajmu zostaje z niczym. A auto po splaceniu kredytu zostaje.

    •  

      @dies-irae: Czy ja się niejasno wyraziłem w zacytowanym przez ciebie zdaniu? Przeczytaj je jeszcze raz

    •  

      @Radek41: Jeżeli zadajesz takie pytania to w tym budżecie wybierz nowe z salonu na gwarancjii będziesz zadowolony

    •  

      @Radek41: 1,5 roku zastanawiałem się co kupić- nie spieszyło mi się, ten co mam jeszcze jeździ. I tak zawsze wracał do mnie temat przebiegu i tego ile samochód przejechał. Wielu twierdzi że premium to jedyna opcja, ale te premium świetnie jest sobie obejrzeć na mobile.de (samochody z niemiec) aby wiedzieć ile taki samochód z małym przebiegiem powinien kosztować. Jak pojedziesz do komisu przy salonie do niemiec i kupisz z pewnej ręki, samochód zarejestrowany z tuvem i nie od turka, to jak najbardziej tak. Jak chcesz brać z polski, to nie bierz. Jak z polski to tylko nowy z salonu, przejżyj sobie dekre used cars, przejżyj sobie tuv, pouszukaj opinii i wtedy podejmij decyzje o tym które jest najlepsze. Tak więc jak z polski to nowy, jak premium to jedynie od niemca, od dilera marki(komis) ale nie od turka, gdzie żaden nie przeszedł i już nie przejdzie tuv.
      Ja kupiłem nowy z pl.

      +: Radek41
    •  

      @oremi: Co ty chcesz od polskich używek?

      +: Shatter
    •  

      @Radek41: po pierwsze musisz kupic auto nie za 85 a za 75 zeby miec na naprawy, oleje itd (nikt nie sprzedaje samochodu w idealnym stanie). Przerabialem juz uzywane samochody, tam sie ciagle cos psuje. Nowy jezdzisz o nic sie nie martwisz

      +: Radek41
    •  

      Kupisz nowe to po 3 latach tracisz na wartości nawet 40 %

      https://www.auto-swiat.pl/porady/kupno-i-sprzedaz/jak-auta-traca-na-wartosci-czyli-kiedy-tracisz-najwiecej-a-kiedy-mozesz-zyskac/1r6hbnn#slajd-2

      Jak kupujesz nowe to za każdy dodatek musisz zapłacić
      Żeby mieć gwarancję musisz jeździć na przeglądy - dość drogie

      Także podsumowując, ja wolę kupić 3 letnią używkę od niemca bo wolę żeby niemiec stracił 40% po trzech latach, i wolę żeby to nimiec płacić dodatkowo za wszystkie dodatki typu alu felgi itd, i wolę żeby niemiec tracił czas i pieniądze jeżdżąc na obowiązkowe przeglądy gwarancyjne.

      A ja ? A ja wchodzę cały na biało i kupuje takiego 3 latka z małym przebiegiem i jestem do przodu mnóstwo kasy, a 3 letnie auto z przebiegiem do 50 tys km to prawie nówka sztuka.

      szukasz na mobile.de auta które cię interesuje. Dzwonisz do ludzi z okolicznych komisów czy sprowadzają auta i ci przywiozą pod sam dom.

      Albo mogę ci polecić Bartka z http://carpasja.pl/ ,on w TVN Turbo występował. Mi sprowadzał auto. Tylko on z Pruszkowa jest.

      PS. Najtańsza nowa skoda w Polsce 70 tys PLN

      https://az749841.vo.msecnd.net/sitesplpl/alv1/d735fae9-cdf8-4c8a-a761-a75d490974c2/cennik_octavia_wyprzedaz_rocznika_2018.5ee209d80724012be81e36a085c4096d.pdf

      najtańsza 3 letnia na mobile.de

      45 tys PLN

      https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=265377067&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&isSearchRequest=true&makeModelVariant1.makeId=22900&makeModelVariant1.modelId=10&maxFirstRegistrationDate=2016&maxMileage=50000&minFirstRegistrationDate=2016&pageNumber=1&scopeId=C&sfmr=false&sortOption.sortBy=searchNetGrossPrice&sortOption.sortOrder=ASCENDING&fnai=prev&searchId=76c45adc-04b9-345e-8b05-da4b7debe126

    •  

      Kupił nowego Golfa z salonu dał coś ~80k zł. Zawieszenie stuka (ma przejechane 6kkm), przy puszczeniu sprzęgła auto samo przyśpiesza. W ASO nie chcą mu nawet dać zastępczego samochodu na diagnostykę.

      @manix93: to tylko dowodzi tego, by nie kupować VAGa
      @Radek41: używka TYLKO z pewnego źródła. W polsce jest za dużo rozbitków by ryzykować przy takiej kasie. Największe przewagi nówki to nie tylko gwarancja, ale też pewność że nie jest to zajechany złom przedstawiciela handlowego, nie było bite (a to jest chyba najważniejsze - bezpieczeństwo). Dbasz od początku o swoje. Po powiedzmy 5 latach będziesz może stratny o te 10k, ale za to: miałeś nówkę, spałeś spokojnie i nie było ryzyka że wskoczy wymiana DSG za 30k zł.
      Dla niektórych jeszcze swoja konfiguracja jest atutem - mnie to akurat było niepotrzebne. Jeden kupiłem z wyprzedaży rocznika (zarejestrowany, 0km przebiegu, 1,5 roku gwarancji) o 30k taniej niż cennik. Drugi trafiła mi się okazja niesamowita - roczny, 26kkm odebrany za niespłacanie przez leasing - 60% ceny - ale takie okazje trafiają się rzadko i trzeba mieć firmę.

      +: Kadej
    •  

      @Radek41: kup średnią półkę 2-3 letnią

    •  

      @Radek41: od kiedy kupiłem auto z salonu nigdy nie kupię już używanego. Masz pewność, gwarancje + opcje przedłużenia jej do nawet 5 lat. Święty spokój plus fakt ze nowe auta nawet z średniej polki są wykonane na prawdę dobrze sprawia ze kilkuletnia markę premium zostawiam innym

    •  

      @Radek41: jesli to ma byc miejskie auto to kup kilkuletni dobrze wyposazony kompakt za powiedzmy 60 a reszte na paliwo lub co tam wolisz

    •  

      @Ave2: tak, ktoś kupi auto za 100k i po dniu sprzeda za 50k mimo że to auto jest już tyle warte. Szukaj okazji

    •  

      @cwlmod: są kręcone liczniki, w słabym stanie już na początku ze względu na fakt że zawodność samochodów jest gorsza niż jeszcze 10 lat temu( wynika to też z faktu że ich konstrukcja i zastosowane technologię są bardziej skomplikowane) i mają przejechana nieznaną ilość kilometrów. Nikt nie sprzedaje samochodu po 3 latach z przebiegiem 75k km, bo się to nie opłaca. A więc w praktyce maja na liczniku dużo więcej, ceny są ich zawyżone, a koszty tylko czekają. Czy to starczy czy mam rozwinąć?

    •  

      @Radek41: @bartd: w innych (za granicznych) tez. Kolega tak 2 auta robił wstawiając je do garażu na wystawę ;)

    •  

      @oremi: Kręcone liczniki? Buahaha człowiek o czym ty, za przeproszeniem, pierdolisz? :D W nowych autach jeździ się do ASO i nikt tych liczników nie kręci, bo nie musi i nie ma jak. Wielkie firmy czasami trzymają auta tylko pół roku i sprzedają z przebiegami 15-30k km.

      Zjebałeś ten research jak zajął ci 1.5 roku xD

    •  

      @Radek41 PPP - Prawo Pierwszego Pierdnięcia

    •  

      @Crock92 Im bardziej niespotykana wersja, tym dłużej będzie szukał amatora który to odkupi, także tak bym nie szalał z Twoim stwierdzeniem...

    •  

      @Balcus: Raczej prawo własnej konfiguracji. Zawsze mnie dziwi jak ludzie mogą kupować nowe auta z salonu. Nie po to wydaje i tracę w pierwszych latach tyle hajsu by moje auto było konfigurowane przez mietka z salonu.

    •  

      @cwlmod: no na pewno nie kręci, trzeba być chyba naprawdę ograniczonym aby pisać że ktoś sprzeda za 80% ceny podstawowej samochód co ma przejechane 15k km,... weź się idź ogarnij. Wszyscy robią wałki, jedni mniejsze inni większe. A ty przepraszam czym się zawodowo zajmujesz? Handlujesz samochodami?

    •  

      @Radek41:
      to Ci pomogli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: hhhhhhhh.png

    •  

      Taka generalna uwaga nowe vs. używka - Kia Sportage nowa kupiona za 80kzl. Po 7 latach sprzedaje ją teraz za 55kzl. Straciła 31%...

      Gdybym miał ją wziąć w wynajmie, to rata miesięczna 25/(7*12)=297 zł. Trzysta złotych miesięcznie! Także to zależy.
      Oczywiście przy wynajmie masz nowe auto co 4 lata, nieraz ubezpieczenie w cenie, ale koszt 2-3x wyższy niż ja miałem.

      +: Radek41
    •  

      @Radek41: idź do salonu i spytaj się o poleasingowe. BMW od kilku lat prowadzi program gdzie sprzedają 3 letnie auta z małym przebiegiem. Dodatkowo samochody maja gwarancje wiec ryzyko bliskie zera.

    •  

      @oremi: Nie, ja zrobiłem porządny research w przeciwieństwie do ciebie. Skąd ty się urwałeś z tymi swoimi teoriami, z mongolii?

      Opisuje ci czego dowiedziałem się m. in. w salonach a ty mi pieprzysz o jakichś wałkach na aucie 6 miesięcznym. xD

    •  

      Poza tym auta kilkuletnie zaczynają się sypać i zaraz będzie szła do wymiany skrzynia biegów, łożyska, akumulator itp.

      @Radek41: xDDDDDD

    •  

      @Radek41: 1-2 letnia wyższa średnia

    •  

      @cwlmod: no to czego się dowiedziałeś, bo poza wyzwiskami pod moim adresem nic właściwego i merytorycznego nie napisałeś

    •  

      @oremi: Hahaha chłopie ty nawet nie wiesz co jest wyzwisko xD Ani co to znaczy "merytoryczny". Napisałem ci wszystko co trzeba a ty po prostu nie chcesz w to uwierzyć i przedstawiasz swoje chore teorie. Ja ci nie pokażę umowy leasingu auta, bo nie jestem fleet managerem w pge.

      MOŻE TO TY NAJPIERW POKAŻ PRZYKŁAD AUTA KRĘCONEGO NA GWARANCJI CO? :D

    •  

      @solar ale nie chodzi o rozmowy samochód z rzęsami, tylko np. z głośnikami fajnymi, fajnym kolorem skóry, czy tam jakimś silniku mocniejszym

    •  

      @Radek41 jeden rabin powie...

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1550653355151.jpg

    •  

      Około 85k w budżecie.

      @Radek41: kup 5 BTC ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @manix93
      1. Kolega kupil VW z salonu. Nic gorszego nie mogl zrobic. Obecnie to jedne z najbardziej awaryjne samochody. Masz odpowiedz
      2. E klasa jest az dwie klasy wyzsza od golfa. To ogromna roznica.

    •  

      @Radek41: Problem jest w tym, że za 85k jest problem z kupnem nowego samochodu. Sensownie wyposażony segment C wychodzi w okolicach 90-100k( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41: To chyba najbardziej zacięta walka w ankiecie w historii wykopu ;).

      +: Kadej
    •  

      Ja bym kupil 25 letnia toyote starlet,a reszte przepil
      #pdk

    •  

      @siodemkaxx nie wypowiadaj się jak nie wiesz o czym mówisz

    •  

      @Radek41: po argumentach widać, że już wybrałeś, to po chuj sie tu pytasz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Części i naprawa samochodu marki premium też są "premium".

    •  

      Kilkuletnia klasa "premium"

      Tylko takie. Nie opłaca się kupować nowego auta. Po roku stracisz 1/3 wartości .

      @hipokampO_o: tak, i dlatego mnóstwo ludzi sprzedaje auta klasy premium po kilku latach xD

    •  

      @hipokampO_o xDD doskonale wiem i cisne beke z tych co kupuja te chinskie badziewia...

    •  

      @Radek41: tylko nie kupuj leona! Jak ktos tam wyzej wymienial. Ostatnio jedzilem 3 miesiecznym przez miesiac z oc sprawcy kolizji. Takiego gowna juz dawno nie widzialem :| a co do uzywek. Ja kupilem. MINI uzywke. Bardziej z racji hobby/zamilowania. Znajomi pukaja sie w glowe a ja sie tam ciesze mimo ze koszty naprawy x3 wieksze niz zakup auta. Na taki egzemplarz trafilem :)

    •  

      Albo tak. Do wozenia rodziny mam 508 w combi i dieslu. Kupilem poleasingowy za grosze. Zrobiłem w rok 30k poza wymiana oleju nic się nie dzieje. Dupowoz z a do b jednakże komfortem bije na główe nowe golfy i dacie i inne takie gowna. A na weekend za całe ... 3k € kupiłem sobie 20 letnie Slk. 198 koni. Maleństwo takie, dach można ściągnąć wiec można mieć ciut przyjemności z jazdy szczególnie ze mam zaraz za rogiem ardeny z wąskimi serpentynami. Tak ze dwa w cenie jednego

    •  

      @hipokampO_o: pod warunkiem że czas jaki będzie go uzytkowal ma tu znacznie. Inaczej to co piszesz jest powtarzanym bzdurnym argumentem januszy klasy premium którzy kupując używane trupy muszą je co chwilę wymienić i myślą że tak wygląda świat

    •  

      Wy trollujecie z tym 50-50? XD

    •  

      O Panie. Nie zepsuje tego

      źródło: embed.jpg

    •  

      Kup se używkę Audi każdy polak tak robi to chyba warto

    •  

      @Radek41: mam 3 letnią Octavię do sprzedania :) 65k km, 2015 rok ;)

    •  

      Szukaj passata 3 letniego z 1.5 TSI cena będzie około 80k przebieg max 60 k

    •  

      @jajcek: Myślisz, że użytkownikowi zależy na tym by dbać o takie auto? Popatrz jak często pokonują progi zwalniające i krawężniki takie auta ;)

    •  

      @madrzew Panie ale tam masz limit 20 tys km nie zdążysz przez próg przejechać.

    •  

      @Radek41: Za 85k dostaniesz już fajny nowy samochód, np. Kie ceed w automacie.

    •  

      @Radek41 glosy ekspertow wyrownane

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1550661200222.wykop.droid.png

    •  

      @Radek41: dołóż 400 milionów i weź udział w przetargu na budowę drogi ekspresowej między Częstochową a Katowicami

      +: visca, DrQ
    •  

      @Radek41: Kup starą Toyotę za 5k a resztę zainwestuj.

    •  

      @Radek41 wybacz ale musiałem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1550663980940.png

    •  

      @Arachnofob: najem długo terminowy na jakich zasadach? Jakie ponosisz koszty, oprócz opłaty miesięcznej i kosztów eksploatacji (paliwo itp.)? Zawsze mnie to ciekawiło, a nie wgryzałem się w temat. Chętnie bym się dowiedział od kogoś kto tak użytkuje samochód.

    •  

      @krzych0: Czy po kupnie nowego samochodu wszystkie wymiany eksploatacyjne trzeba robić w ASO, żeby gwarancja była ważna? (wymiana oleju, klocków itp.)

    •  

      Także podsumowując, ja wolę kupić 3 letnią używkę od niemca bo wolę żeby niemiec stracił 40% po trzech latach, i wolę żeby to nimiec płacić dodatkowo za wszystkie dodatki typu alu felgi itd, i wolę żeby niemiec tracił czas i pieniądze jeżdżąc na obowiązkowe przeglądy gwarancyjne.

      @mercedes_amg: Serwisy auta też masz często w pakiecie do nowego pojazdu, jak nie za darmo to za grosze. Więc dużo nie stracił, a na pewno wliczył to w cenę używanego. Te felgi też są w tej cenie, a on to pewnie jeszcze wytargował za grosze i mógł wybrać takie jakie chce :-) Ty chcąc je zmienić, już płacisz jak za nowe, bez rabatu.
      Sam też sporo stracisz też i czasu, bo już nie masz pakietów serwisowych i musisz się użerać z innymi mechanikami, częściami i brakiem gwarancji. A też dopiero po 3 latach cokolwiek z tym autem zacznie się psuć, więc tych problemów dostajesz więcej.

      I sam mam używane, kupione jako 3-letnie. Teraz po prostu dojrzałem do nowego z salonu, może trochę naiwnie ale jestem na takiem etapie życia, że nie mam czasu na łażenie i szukanie mechaników, naprawienia jakiejś ukrytej usterki czy słuchania stukających plastików.
      Na chwilę obecną wolę dać te 15k więcej i kupić sobie święty spokój i bezproblemowość przez kilka lat.

    •  

      @seebek95: teoretycznie tak, jednak od jakiegoś czasu przepisy się zmieniły z tego co mi wiadomo i niema takiej potrzeby. Jednak różnica w ogólnym koszcie wizyta w aso vs zrobienie tego u Janusza nie jest jakoś porażająca. Przynajmniej w mojej ocenie

    •  

      XD niesamowite jak ludzie nadal wierzą w wiarygodność i rzetelność "badań" w ASO przed zakupem
      @rskk: Nawet jeżeli nie zawsze są w stu procentach rzetelne, to popatrz co napisał OP. Nawet nie potrzebujesz ASO żeby wyłapać większość z tych rzeczy. Zresztą domniemywanie, że każde kilkuletnie auto na sprzedaż jest po pięciu wypadkach, złożone na chińskich częściach, zespawane z dwóch i zrobiło tyle przebiegu, że ktoś tym musiał jeździć 24h na dobę to już level maniak teorii spiskowych.
      Zresztą kręcenie licznika co do zasady w dajmy na to trzyletnim aucie? Ja bym musiał kręcić w drugą stronę żeby się uwiarygodnić

    •  

      @chodzewmoro: 2,6 tysiąca za wymianę oleju, piedodly w zawieszeniu i wycieraczek
      XDDDD

    •  

      @Radek41: 85 sejczent w różnych kolorach

    •  

      @Radek41: ściągaj z USA klasę premium w dobrej cenie

    •  

      @sid127: Nie sprawdzi, ale czytaj jeszcze raz post OPa, bo według tego co on pisze, to nawet sie nie dowiesz czy auto co kupujesz ma silnik. To jest ryzyko, które bierzesz na siebie w tym przypadku. Po prostu zaśmiałem się z wymiany skrzyni jak jakiegoś elementu eksploatacyjnego. Jak padnie to inna sprawa i loteria na dobra sprawę.

    •  

      @Radek41: sprawdzic i jedna i druga opcje. Umowic sie w salonie na jazde probna. Wybrac kilka aut uzywanych z klasy premium i przejechac sie nimi. Dodatkowo do uzywanych ogarnac/ zatrudnic mechanika zeby sprawdzil auto i wtedy podejmowac decyzje. Opcja drozsza i czasochlonna ale raczej warto. W koncu to nie zakup rowera.

    •  

      @Radek41: Jakis starszy egzemplarz niezawodnego auta, dac do odswiezenia/remontu, a pozostale 75k zainwestowac w cos co nie jest strata pieniedzy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41: Jaki segment, nadwozie, zastosowanie?

    •  

      @marek-kalka: aby naprawdę sprawdzić pojazd trzeba auto oddać do ludzi którzy zajmują się tym zawodowo, oni sprawdzą między innymi ciśnienie na cylindrach itp.
      W ASO, tak na prawdę guzik Ci powiedzą, podepną pod kompa i przetrzepią zawieszenie i tyle, nic więcej.
      Nikt za to nie powie jak auto było używane, kiedy były zmiany oleju, jaki olej, jak prowadził kierowca, a przede wszystkim gdzie je użytkował. Czy były naprawy, jakie, kiedy, czy czasem nie kupisz auta kilkuletniego, którego ktoś robił wszystko na bieżąco, ale akurat jest taki przebieg, że trzeba się spodziewać DPF, dwumasy, padnięcia skrzyni DSG i wielu innych rzeczy które trzeba co jakiś czas wymieniać / naprawiać.
      Większość ludzi jakich znam co kupują nowe auta, to jeżdżą nimi 5-8 lat do puki nic się nie psuje i sprzedają, dokładają trochę i kupują nowe. Pomimo iż są serwisowane w ASO i wszystko robione na bieżąco, to trzeba się spodziewać, że takie auto zacznie generować koszty, bo wszystko się zużywa i starzeje.
      Teraz pytanie czy lepiej kupić klasę premium i dokładać, czy klasę niższą i mieć święty spokój.

    •  

      @sid127: Czysta kalkulacja. Większe koszty napraw, ale mniejsza utrata wartości. Jak masz pecha to oczywiście utopisz się w tych kosztach jakie pochłonie naprawa ''premium''.

    •  

      Większe koszty napraw, ale mniejsza utrata wartości

      @marek-kalka: a po tych większych kosztach naprawy, wartość auta rośnie? xD
      Przypomniał mi się filmik z YT, chyba nawet na wykopie oglądałem, koleś kupił super extra BMW za 25 tys, jak w filmiku było przedstawione, przez rok baku nie wyjeździł aby mechanika nie odwiedzić, po roku używania i wydaniu kolejnych 25 tys zł sprzedał. Przynajmniej wartość auta mu nie spadła, zbytnio. xD

    •  

      @sid127: Nie, wartość auta czteroletniego nie spada tak szybko jak wartość auta nowego, czego nie zrozumiałeś?
      Ty to znasz z filmików, a ja mam dwa takie auta i zero poważnych problemów.

    •  

      @Radek41: bierz 2-3 letnia klasę premium i nawet się nie zastanawiaj. Miałem nówkę mazde 6 2015 i jak wsiadałem do ojca audi a6 2013 to niebo a ziemia. Mazda cała plastikowa, wszystko trzeszczy, powyżej 140km/h huk jak w starym pociągu, wszystkie kamyczki słychać na nadkolach, działanie ABS tragedia w porównaniu z audi.
      Więcej chyba nie kupię japońskiego auta.

    •  

      @Radek41: szukaj pokontraktówki, gdzie było jeżdżone 3-5 lat, naprawy w ASO itp.
      Za 2-3 lata twoje nowe auto będzie w takim samym stanie, nie ma co przepłacać

      +: Radek41
    •  

      a ja mam dwa takie auta i zero poważnych problemów.

      @marek-kalka: z diagnostyki na wartość auta, hmm czemu nie.
      Zgada się, wartość nowych aut spada najszybciej, jest to podyktowane tym, że jak masz zapłacić za roczne auto 90 tys, a za nowe 100 tys, to nikt używanego nie kupi przecież, ale z drugiej strony, nie po to kupuje się nowy samochód aby go po roku sprzedawać, czy po dwóch.
      1. Teraz dajmy na to kupuje nowe auto za te 100 tys, jeżdżę 5 lat, teoretycznie nie będę do niego dokładał nić (poza eksploatacyjnymi sprawami). Po pięciu latach sprzedaję za 50 tys.
      2. Kupuje pięcioletnie auto za 50 tys, przez pięć lat nikt nic nie robił, abym mógł nim jeździć powiedzmy kolejne pięć lat wydam na nie kolejne 25 tys.
      Tutaj dopiero ukazuje się różnica w cenie, ale również różnica w tym jak często będziesz oglądał mechanika.

    •  
      ZaczynamOdNowa123

      0

      @Radek41: Powiem Ci, że chyba niezbyt rozstrzygająca ta ankieta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @sid127: No nie do końca nic nie dokładasz, bo masz przeglądy gwarancyjne choćby. 25k na naprawy to bardzo odważne wyliczenie, ale tak jak napisałem, wszystko zależy od tego czy trafisz na minę, a ludzie sprzedają auta z różnych powodów.

    •  

      @marek-kalka: te kwoty są z d..., mają pokazać, że jak się liczy utratę wartości nowego samochodu, to również trzeba liczyć, że w używanym aucie trzeba częściej coś naprawiać, a używanym premium naprawy do najtańszych nie należą, do tego trzeba mieć na uwadze, że pomimo kolejnych "inwestycji", wartość auta nie wzrasta, a wręcz przeciwnie, ciągle spada.
      Kupując używany samochód nigdy nie wiesz, na co trafisz, raz Ci się uda i nie będziesz nic robił, a kolejnym razem będziesz robić kapitalny remont samochodu. To jest loteria.
      Każdy sobie liczy jak chce i co mu jest potrzebne, ja wybrałem nowy samochód, aby mieć spokój.

    •  

      @sid127: No to od początku piszę, że to jest loteria i czysty fart decyduje która opcja będzie korzystniejsza finansowo, a jeden remont może całkowicie zmienić postać rzeczy.

    •  

      skrzynia biegów do wymiany?
      Bierzesz takie auto do aso i już wszystko wiesz, sorry ale nie wiem jak można zapłacić niezłe roczne zarobki i nie sprawdzić samochodu, to nie złom za 5k. Śmierdzi baitem.


      @marek-kalka: od tego zaczęliśmy :) Sugerowałeś że w ASO wszystko Ci powiedzą o stanie auta. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Radek41: Kup sobie jakiegoś nowego Suva a nie będziesz pakował się w używane premium nie wiadomo na grzyba. Suv też daje prestiż. Nie to co octavia czy inne megane... xD
      Ewentualnie poszukaj jakichś samochodów demonstracyjnych z salonu, w sprzedaży, może się okaże, że przyoszczędzisz na nówce te kilkanaście koła.

    •  

      @sid127: To popatrz co napisał OP, jak już wspominałem on to opisał jak kupowanie auta w ciemno co Ci podstawiają pod dom i masz tym jeździć. Wiesz jakie cuda się dzieją z nowymi?

    •  

      @Radek41: jezdzij uberem i blabla

    •  

      A kup se kurwa co chcesz

    •  

      @Radek41: swoje ówcześnie 3 letnie auto kupiłem dokładnie za połowę wartości nowego, może nie jakiś super wypas, aczkolwiek auto jest mym narzędziem pracy i wolałem coś większego i wygodniejszego aniżeli nowa dacie Logan czy inne tipo.

      Ci co argumentują, bo ASO chyba nigdy w takowym nie byli ;) tam w większości pracują zwykli przeciętni mechanicy którzy robią tylko to, co mają w biuletynach od producentów. Nic ponadto.
      Prosty przykład: znajomy kupił hybrydę używaną i ten większy serwis wraz z serwisem układu hybrydowego postanowił zrobić w ASO Toyoty. Wyrzygal ponad kafla, a te głąby nawet nie wyczyściły mu filtra od układu hybrydowego.. zrobił to sam i nazajutrz pojechał do nich z pytaniem dlaczego tego nie zrobili. Roboty na 5 minut dla laika. NO BO PRODUCENT NIE PRZEWIDUJE. Ale jak błąd filtra wyskoczy to już olaboga trzeba pół auta wymieniać..
      Sam też firmowe auta serwisowalem w ASO i ówczesne prywatne też miało jedną wizytę (skoro mój mechanik nie był w stanie na 100% zdiagnozować usterki, to już musi ASO co nie?)

      OTÓŻ KURWA NIE

      250PLN JAK PSU W DUPE ZA BŁĘDNA DIAGNOZĘ A MIELI TYLKO DWIE RZECZY DO SPRAWDZENIA.

      Inna była rozmowa przez telefon przed wizytą, inna w serwisie (pomijając już, że byłem umówiony na 12, wszystko punktualnie z mojej strony, a auto na serwis wjechało 5 po 13) a jeszcze inna jak doszedłem do tego, że serwis po prostu mnie okłamał.

      Nigdy nowego auta, bo ASO to złodzieje i krętacze i mówię tu o ASO 3 dużych marek.

    •  

      @Brunner: moje ma 11 lat i już poszła skrzynia, łożyska etc. akumulator siada
      @psylo: jak nie znam stanu auta nowego? co masz na myśli konkretnie?
      @Johny3: dzięki za koment!
      @w__w: jak to sprawdzić? ktoś robi profesjonalnie takie testy na nowe auta?
      @stats: żaden bait
      @Shatter: moja skrzynia po kilku latach była już zajechana
      @rraaddeekk: prywatnie, przebiegi miasto (raz miesiac może autostrada 200km), nie potrzebuję premium (poza fajnym wyglądem), planuję jeździć z 6-7 lat - trochę podobnie mam jak Ty
      @mles: muszę poczytać o tym najmie, wcześniej prawie w ogóle nie słyszalem o tym

    •  

      @Radek41: to używaj sprzęgła jak po kilku latach zajechales skrzynie.

    •  

      @Radek41: od wielu lat jeżdżę nowymi - tak mniej więcej toyota auris, nissan pulsar, kia soul, ford focus.. i całkiem sobie to chwalę (może dlatego że zawsze to firmowe auta ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    •  

      @Radek41: 2-3 letnia toyotę , one się nie sypią

    •  

      @Radek41: jak dla mnie ani kilkuletnie premium ani nowe z salonu. dajmy przyklad auta typu corolla, wzialbym taka 1-2 letnia, ktora jest jak nowka, a cena nizsza 20k od salonowej. dajesz za to 60k. za 60k mozesz tez kupic premium z zagadkowa historia. najwazniejsza rzecza jak dla mnie jest to, ze naprawy, ktorych w klasie premium i tak nie unikniesz beda duzo drozsze niz dla przykladowej corolli.

    •  

      @chodzewmoro: Tak różowo to nie jest (z tym 10 kkm). Ale fakt - żonie też szukałem Vitary, kupiliśy taką właśnie po rocznym wynajmie, no ale przebieg miały 16-20k. Inna rzecz, że dalej to praktycznie nowe auto, jeszcze 2 lata gwarancji itp.

      Problem z poleasingowymi jest taki, że mało które aukcje są dla osób bez DG; chyba PKO BP, nie wiem kto jeszcze (plus kwestia szukania tego po całej Polsce).

    •  

      @trololo55: pierwsze z brzegu tylko ze, ostatnio konfigurowalem g30 wyszło 340k ;) a z rabatem 240. Wiec cena katalogowa a realna za jaka kupisz to dwie różne rzeczy :)

    •  

      @Radek41: o człowieku niezły dylemat:

    •  

      @Urban944: który dealer daje 30% rabatu?

      pokaż spoiler nie chce epitetów pod twoim adresem pisać, ale max rabat, o którym wiem to 22% przy kupnie kilku sztuk, więc 30% śmierdzi ściemą.

    •  

      @trololo55: zaraz zrobie screeny maili o ile jeszcze mam

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @trololo55: oferta na stary rok, stare warunki leasingu. Nie zdecydowałem się, samochód miał być kupowany jeden i pierwszy raz od tego dealera

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: embed.jpg

    •  

      @Urban944: może trochę mniej rabatu niż napisałem ale i tak pięknie ;)

    •  

      @Urban944: nieźle!!! kogo synem jesteś? albo gdzie takiej negocjacji uczą? :D

    •  

      @trololo55: wiesz może było tak, ze mieli wyrobić limity na tamten rok przed zmiana przepisów? Nie mam pojęcia ;P

    •  

      @hipokampO_o: jaka marka traci w rok 1/3 wartości? co to za bzdury?

    •  

      @Urban944: BMW ma akurat jedne z wiekszych rabatow. Dla pracownikow firmy w ktorej pracuje daja tez wlasnie kolo 25-30%. Podobnie Volvo, Audi, Mercedes.

    •  

      @Radek41: myślę, że dobrym pomysłem jest kupienie używanego auta klasy premium. Ja zrobiłem tak:
      Ustaliłem jaki model auta mnie interesuje, zacząłem szukać informacji na jego temat, przyłączyłem się do grup entuzjastów na portalu społecznościowym i forach, przeglądałem oferty na portalach sprzedażowych, ogłosiłem na grupach, że szukam takiego auta i w końcu kupiłem od jednego z grupowiczów auto swoich marzeń w rewelacyjnym stanie.
      Na takich grupach są ludzie, którzy naprawdę dbają o swoje auta (oczywiście nie wszyscy, jak wszędzie), potrafią doradzić, a nawet podjechać i sprawdzić auto w pobliżu, jeżeli kupujący ma daleko lub potrzebuje kogoś do pomocy.
      Bez względu na to jaką decyzję podejmiesz, życzę Ci cierpliwości i powodzenia :)

    •  

      @Radek41 Ja ogólnie nie dawałabym tyle kasy za coś tak nietrwałego jak auto. W najlepszym przypadku pojeździsz parę ładnych lat a w najgorszym skasuje Ci go jakiś Janusz albo podpalą na parkingu.

    •  

      Stałem przed podobnym wyborem 1.5 roku temu i zdecydowałem się na nowe. Tylko dlatego, że poprzednie kupione używane, rok po zakupie zaczęło się sypać (i to ostro, bo musiałem zrobić remont silnika). Wolałem iść na kompromis i mieć mniejsze auto, ale spokój na kilka lat.

    •  

      W sluzbowym superbie z 2017 roku zaczely bic tylne tarcze hamulcowe, mniejsza z jakiego powodu (podejrzewam ze ktos dobrze zapierdalal po autobahnie i po prostu przegrzal przy jakims ostrzejszym hamowaniu z 250 do 80), a w ASO nie tyle powiedzieli ze to nie ich wina i nie zrobia tego na gwarancji, co stwierdzili ze wszystko jest w porzadku i wydaje sie nam ze bije i wali przy hamowaniu ;p ASO sraso