•  

    Ted Bundy

    pokaż spoiler W piątek liczba osób obserwujących tag #historieriley przekroczyła 5.000. Nigdy się nie spodziewałam, że tak wiele osób będzie zainteresowanych czytaniem tego, co napisałam. Bardzo Wam za to dziękuję!
    A teraz już nie przedłużam, bo dzisiejszy wpis i tak jest bardzo długi. Zróbcie sobie herbatkę, śniadanie, dziecko, skolonizujcie Marsa i zapraszam do czytania ( ͡º ͜ʖ͡º)


    Theodore Robert Cowell urodził się 24 listopada 1946 roku w domu samotnej matki w Burlington w stanie Vermont. Jego matka, 22-letnia Eleanor Louise Cowell, mieszkała tam z małym Tedem przez trzy miesiące, a następnie porzuciła go i wróciła do domu rodziców mieszkających w Filadelfii. Gdy dziadek chłopca dowiedział się o tym, kazał córce wrócić po Teda i przywieźć go do domu. Odtąd, aby uniknąć skandalu, dziadkowie wychowywali chłopca jako własnego syna, a Eleanor była dla niego „siostrą”. Ted nigdy nie poznał swojego prawdziwego ojca. Eleanor twierdziła, że był nim weteran wojenny Jack Worthington, jednak plotka głosi, że Theodore mógł być owocem jej kazirodczego związku z własnym ojcem.

    Dziadek Teda był bigotem, który jawnie mówił o swojej nienawiści do różnych mniejszości i grup religijnych. Znęcał się fizycznie nad żoną, dziećmi i psem. Cierpiał również na halucynacje i czasami rozmawiał i kłócił się z osobami, których nie było. Jego żona była wobec niego uległa i bała się go. Cierpiała na agorafobię i depresję, którą w tamtych czasach leczono elektrowstrząsami.

    W 1950 roku Eleanor przeniosła się z Tedem do Tacomy w stanie Waszyngton. Chłopiec wciąż uważał ją za swoją siostrę. Rok później kobieta wyszła za mąż za kucharza wojskowego Johnny'ego Culpeppera Bundy'ego, który adoptował Teda i dał mu swoje nazwisko. Para doczekała się jeszcze czwórki dzieci.

    Theodore był nieśmiałym i introwertycznym dzieckiem. Ojczym starał się z nim zaprzyjaźnić, jednak nie było to łatwe. Dom Bundy'ch był mały i ciasny, a rodzinny budżet nigdy nie był zbyt duży. Cichy i spokojny Ted często był pozostawiany sam sobie, gdy rodzice zajmowali się jego bardziej wymagającym rodzeństwem. Chłopiec był bardzo inteligentny przez co świetnie radził sobie w szkole, ale nigdy nie udało mu się nawiązać wielkich przyjaźni z rówieśnikami.

    Jako nastolatek znalazł swój akt urodzenia i odkrył, że wszystko w co do tej pory wierzył, było nieprawdą. To wydarzenie odcisnęło na nim ogromne piętno. Jeszcze bardziej odizolowywał się od rówieśników. Nie rozumiał interakcji międzyludzkich. Chciał być najlepszym uczniem w klasie, jednak nie udawało mu się to. Jedynym sportem, w którym odnosił jakiekolwiek sukcesy, było narciarstwo, które jest dosyć drogą dyscypliną. Zaczął włamywać się do domów i samochodów, a za ukradzione pieniądze kupował sprzęt i karnety narciarskie. Jako „młody nastolatek” widywał na stacjach benzynowych gazetki z soft porno, jednak później wraz z kolegami znalazł na śmietniku znacznie pikantniejsze pozycje. Stopniowo coraz bardziej uzależniał się od pornografii i potrzebował coraz brutalniejszych treści. Przesiadywał w bibliotece przeszukując książki zawierające zdjęcia zwłok ofiar gwałtów.

    Szkołę średnią skończył w 1965 roku i postanowił kontynuować naukę na University of Puget Sound. Nie czuł się jednak dobrze wśród zamożnych rówieśników. Uważał się za gorszego od nich. Po roku przeniósł się na University of Washington, gdzie miał uczyć się m.in. chińskiego. Tam w 1967 roku poznał swoją pierwszą miłość, kobietę znaną jako Stephanie Brooks (personalia zmienione).

    Stephanie pochodziła z Kalifornii i była piękną brunetką. Miała wszystko co imponowało Tedowi: pieniądze, klasę i wpływy. Mężczyzna opowiadał jej o swoich wielkich planach i chwalił się letnim stypendium na Uniwersytecie Stamforda. Rzadko wspominał za to o swojej pracy w niepełnym wymiarze godzin przy pakowaniu produktów spożywczych. Po roku Stephanie zerwała z nim twierdząc, że dużo mówił o swoich planach, ale nie robił nic, aby je urzeczywistnić. Koniec związku bardzo zabolał Teda, który przez wiele lat nie mógł się pozbierać i miał wręcz obsesję na punkcie Stephanie.

    W 1968 roku Bundy porzucił naukę i udał się do Filadelfii, gdzie ukończył jeden semestr na tamtejszym Temple University. Rok później poznał Elizabeth Kloepfer, młodą rozwódkę z małą córeczką. Ted był niechętny instytucji małżeństwa, jednak kontynuował związek. W 1970 roku powrócił na Uniwersytet stanu Waszyngton jako zupełnie nowy człowiek. Zniknął nieśmiały i wycofany Ted. Stał się wręcz ekstrawertyczną duszą towarzystwa. Chwytał się różnych dorywczych prac, m.in. w telefonicznym centrum zaufania dla osób myślących o samobójstwie. Tam poznał niejaką Ann Rule, która w przyszłości miała zostać bardzo poczytną autorką książek kryminalnych bazujących na prawdziwych wydarzeniach.

    W 1972 roku skończył studia w zakresie psychologii na Uniwersytecie stanu Waszyngton. Ted zaangażował się w działalność polityczną. Pracował nad kampanią reelekcyjną gubernatora Partii Republikańskiej, Dana Evansa. W 1973 roku został nawet asystentem Rossa Davisa, przewodniczącego Partii Republikańskiej stanu Waszyngton.

    W tym samym roku ponownie zaczął spotykać się ze Stephanie (wciąż będąc w związku z Elizabeth). Kobieta była oczarowana nowym Tedem – przebojowym, przystojnym mężczyzną, który mógł osiągnąć bardzo wiele w polityce. Po kilku miesiącach para zaręczyła się, jednak niedługo później Bundy zerwał zaręczyny z niewiadomych przyczyn. Przypuszcza się, że była to zemsta na Stephanie za jej wcześniejsze zerwanie.

    1974 rok uznaje się za początek morderczego szału Teda Bundy'ego (chociaż możliwe, że zabijał już wcześniej). 4 stycznia w włamał się do pokoju studentki, a następnie pobił ją metalowym prętem i zgwałcił. Dziewczyna została znaleziona następnego dnia nieprzytomna z prętem w pochwie. Udało się ją uratować, jednak doznała trwałego uszkodzenia mózgu.

    31 stycznia Bundy włamał się do pokoju innej studentki Uniwersytetu stanu Waszyngton, Lyndy Ann Healy. Dziewczyna pracowała w radiu prezentując prognozę pogody. Gdy nie pojawiła się na nagraniu swojej audycji, zaczęto jej szukać. Łóżko w jej pokoju było zaścielone, ale na pościeli widniała ogromna plama krwi. Lynda została uznana za zaginioną, a jej ciało zostanie odnalezione dopiero rok później.

    12 marca Ted porywał kolejną 19-letnią studentkę. 17 kwietnia zaginęła 18-letnia Susan Elaine Rancourt, a 6 maja 20-letnia Roberta Kathleen Parks. 1 czerwca ginie pierwsza kobieta, która nie była studentką, 20-letnia Brenda Carol Ball. 11 czerwca Georgeann Hawkins spotkała Bundy'ego, który chodził o kulach. Dziewczyna pomogła mu zanieść aktówkę do jego jasnobrązowego Volkswagena garbusa. Następnie została ogłuszona łomem i uduszona. Stan Waszyngton pogrążył się w strachu. Kobiety przestały wychodzić same z domów. Policja była bezradna, mimo że bardzo starała się jak najszybciej złapać mordercę młodych kobiet.

    W słoneczny niedzielny dzień 14 lipca 1974 roku tysiące osób zebrało się w parku stanowym Lake Sammamish. Ted również tam był. Zaczepił dwie młode kobiety, pokazał na swoją rękę w temblaku i poprosił o pomoc w zdjęciu kajaku z dachu jego samochodu. Dziewczyny odmówiły. Niestety 23-letnia Janice Ann Ott i 19-letnia Denise Marie zgodziły się mu pomóc i straciły życie.

    Przez pewność siebie i wręcz bezczelność Budny'ego, policji udało się zdobyć pierwsze poważne tropy. Świadkowie dokładnie go opisali i udało się stworzyć jego portret pamięciowy oraz opis samochodu. Ktoś słyszał jak przedstawił się jako „Ted”. Portret pojawił się w gazetach, a telefony na komisariacie rozdzwoniły się. Wiele kobiet dzwoniło i opowiadało o dziwnym zachowaniu swoich chłopaków czy mężów, podejrzewając, że to oni mogą być tajemniczym Tedem. Jeden z telefonów wykonała nawet ówczesna dziewczyna Bundy'ego, ale przez natłok takich zgłoszeń, policja nie przyjrzała się dokładnie temu tropowi.

    Starano się również znaleźć jakiś klucz w wyborze ofiar. Wszystkie dziewczyny były młode, atrakcyjne, miały długie ciemne włosy z przedziałkiem na środku. Zupełnie jak pierwsza dziewczyna Bundy'ego, Stephanie. Tymczasem zaginięcia ustały. Jesienią 1974 roku Ted przeniósł się do Salt Lake City, aby studiować prawo na tamtejszym uniwersytecie.

    Niejako w „międzyczasie”, 2 września w Idaho, zaoferował podwózkę nastoletniej autostopowiczce, a następnie udusił ją i zgwałcił. Ciało dziewczyny nigdy nie zostało odnalezione. Zaraz po przyjeździe do Utah, 2 października zamordował 16-letnią Nancy Wilcox. 18 października Bundy zgwałcił analnie i udusił 17-letnią Meliss'e Anne Smith, a 31 dnia tego samego miesiąca zgwałcił, pobił i udusił jej własną skarpetką, Laurę Aime, która wracała z imprezy hallowenowej.

    8 listopada popełnił poważny błąd. W centrum handlowym podszedł do Carol DaRonch i przedstawił się jako policjant, który widział, że ktoś włamuje się do jej samochodu. Zaoferował, że podwiezie ją na komisariat, gdzie przebywa włamywacz i gdzie będzie mogła zgłosić oskarżenie. Dziewczyna zgodziła się, jednak podczas drogi Bundy założył kajdanki na jeden z jej nadgarstków. Nie zdążył zrobić tego samego z drugim. Wystraszona dziewczyna wyskoczyła z samochodu, a Ted wybiegł za nią i podczas szarpaniny próbował uderzyć ją w głowę łomem. Na szczęście wtedy z naprzeciwka nadjechał samochód, do którego Carol wskoczyła i zażądała zawiezienia jej na policję. Tam dokładnie opisała napastnika, jego samochód, a także pobrano próbkę krwi Budny'ego, która dostała się pod kurtkę dziewczyny podczas szarpaniny.

    Zaledwie kilka godzin później Ted porwał 17-letnią Debrę Kent spod szkoły Viewmont High School, gdzie odbywało się spotkanie koła aktorskiego. Przed szkołą znaleziono kluczyki, które pasowały do kajdanek założonych Carol. W tym samym czasie w Górach Kaskadowych w stanie Waszyngton odnaleziono szczątki ciał porzuconych przez Bundy'ego.

    W 1975 roku Bundy kontynuował swoje krwawe dzieło. W styczniu porwał 23-letnią pielęgniarkę, która wypoczywała z mężem i dwójką dzieci w hotelu w Kolorado. Porwanie miało miejsce, gdy kobieta przechodziła z windy do swojego pokoju. W marcu zamordował 26-letnią Julie Cunningham, a miesiąc później 25-letnią Denise Oliverson. W maju porwał ze szkoły w stanie Idaho 12-letnią Lynette Culver, a następnie zawiózł ją do swojego pokoju hotelowego, gdzie ją zgwałcił i utopił. Miesiąc później porwał z konferencji młodzieżowej 15-letnią Susan Curtis.

    W sierpniu popełnił kolejny błąd. Policja zatrzymała go za nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego i nie zatrzymywanie samochodu do kontroli. W jego aucie znaleziono m.in. kajdanki, szpikulec do lodu, maskę i łom. Ponadto samochód pasował do opisu Carol DaRonch. Bundy został aresztowany. Podczas pobytu w areszcie został poddany testom psychologicznym, które stwierdziły, że jest niezwykle inteligentny i nie ma żadnych zaburzeń osobowości. 1 marca 1976 roku został skazany na 15 lat pozbawienia wolności bez prawa wcześniejszego zwolnienia za porwanie Carol.

    W tym czasie w Kolorado toczyło się śledztwo w sprawie morderstw młodych dziewczyn. 22 października został postawiony w stan oskarżenia. Przekonany o braku kompetencji adwokatów postanowił bronić się sam. 7 czerwca 1977 roku przebywał w bibliotece sądowej w Aspen przygotowując swoją obronę. Wykorzystując fakt, że przez chwilę został w pomieszczeniu sam, wyskoczył przez okno, wylądował 7 metrów niżej i ze skręconą kostką uciekł na pobliskie wzgórza.

    Do Aspen prowadziły jedynie dwie drogi. Policjanci kontrolowali każdy pojazd, który próbował wyjechać i przeszukiwali pobliskie zalesione tereny. Podczas blokady dróg aresztowali 9 osób oskarżonych w innych sprawach i skonfiskowali 90 kg marihuany. 13 czerwca Ted wrócił do Aspen, ukradł samochód i próbował wyjechać z miasta, jednak został zatrzymany przez policję.

    Od tego czasu głodził się, aby w grudniu uciec ze swojej celi przez mały otwór w suficie swojej celi, który od dwóch tygodni wycinał piłą do metalu. Na łóżku ułożył segregatory, które imitowały jego śpiące ciało. Jego ucieczkę zauważono dopiero po 15 godzinach, gdy był już 2 tysiące kilometrów od więzienia.

    Bundy zameldował się pod fałszywym nazwiskiem w hotelu w Tallahasse na Florydzie. Jego jedynym kamuflażem były wąsy i doklejony pieprzyk na policzku. Ted był przystojnym mężczyzną, ale na tyle przeciętnym, że jego wygląd znacznie się zmieniał po zapuszczeniu zarostu czy zmianie fryzury.

    14 stycznia 1978 roku Bundy włamał się do żeńskiego akademika Chi Omega, gdzie zaatakował cztery studentki. Lisa Levy oraz Margaret Bowman zostały brutalnie pobite i zgwałcone, na skutek czego zmarły. Na ciele Lisy Bundy pozostawił bardzo wyraźny podwójny ślad po ugryzieniu. Karen Chandler i Kathry Kleiner zostały pobite, ale udało im się przeżyć atak. Tej samej nocy, zaledwie kilka ulic dalej, Bundy włamał się do domu Cheryl Thomas, a następnie zgwałcił ją i pobił. Studentka przeżyła. 9 lutego porwał i zamordował swoją ostatnią ofiarę, 12-letnią Kimberly Leach.

    15 lutego został zatrzymany do kontroli drogowej. Samochód, który prowadził okazał się kradziony, więc został aresztowany. Początkowo nie chciał wyjawić swoich prawdziwych personali i policja nie wiedziała z kim ma do czynienia. Po kilku dniach wyszło jednak na jaw, że seryjny morderca, Ted Bundy, został zatrzymany.

    Proces w sprawie zabójstwa dwóch studentek w akademiku Chi Omega rozpoczął się w czerwcu 1979 roku. Mimo, że Tedowi zaoferowano pięciu adwokatów, postanowił bronić się sam. Uważał, że skoro był bardzo dobrym studentem prawa, to będzie również bardzo dobrym adwokatem. Zapomniał jednak podstawowej zasady: żaden adwokat nie powinien bronić sam siebie.

    Bundy jako swój obrońca przesłuchiwał świadków oraz swoje ofiary. Wymagał od policjantów, którzy przybyli na miejsce zbrodni, aby wielokrotnie i z wszelkimi szczegółami opowiadali o umiejscowieniu ciał, zadanych ranach i wyglądzie pokoju. Przynosiło mu to satysfakcję, jednak pogrążało w oczach ławy przysięgłych. Matka Teda nie wierzyła w jego winę i apelowała o łaskę dla syna. Ktoś skwitował to słowami, że „dobrze by było, gdyby matki Lisy i Margaret mogły być przy Bundy'm podczas ataku i mogły błagać o litość dla swoich córek”. Na salę rozpraw przychodziło mnóstwo młodych dziewczyn. Niektóre nie wierzyły w winę Teda, który był inteligentnym, dowcipnym i przystojnym mężczyzną i nie pasował do wyobrażenia o tak okrutnym mordercy. Inne ekscytował fakt przebywania w jednym pomieszczeniu z zabójcą takich kobiet, jak one same.

    Ted cały czas utrzymywał, że jest niewinny. Odrzucił propozycję dożywotniego więzienia za przyznanie się do winy. Jednym z najmocniejszych dowodów był ślad jego zębów na ciele Lisy. W lipcu 1979 roku został skazany na karę śmierci na krześle elektrycznym. Po wygłoszeniu wyroku sędzia powiedział, że to wielka szkoda dla społeczeństwa, że straci tak inteligentnego młodego człowieka. Gdyby Bundy zamiast zabijać, skupił się na swojej karierze prawniczej, sędzia chętnie wziął by go pod swoje skrzydła.

    Wkrótce po wydaniu wyroku Bundy został oskarżony o zabójstwo Kimberly Leach. W tej sprawie przesłuchiwano świadków, którzy widzieli Teda, gdy wyprowadzał dziewczynę ze szkoły. W samochodzie, który prowadził znaleziono ślady jej krwi oraz włókna z jej ubrań. Jednym ze świadków Bundy'ego była jego koleżanka, Carole Ann Boone. Podczas jej przesłuchiwania Ted oświadczył się jej, a ona przyjęła zaręczyny, co nazwano później farsą. Ostatecznie Bundy został skazany na kolejną karę śmierci za zabicie Kimberly Leach.

    Podczas pobytu w celi śmierci Bundy poślubił Boone. Mimo, że wizyty małżeńskie nie były oficjancie dozwolone, w 1982 roku para doczekała się córki. Cztery lata później kobieta rozwiodła się z Tedem i zmieniła personalia swoje i dziecka. Ted codziennie dostawał dziesiątki listów od wielbicielek.

    Bundy cały czas utrzymywał, że jest niewinny i robił wszystko, aby opóźnić egzekucję. Przez prawie 10 lat prowadził proces odwoławczy i próbował skierować sprawę do Sądu Najwyższego, który jednak ostatecznie odrzucił jego wniosek. W 1984 roku oferował swoją pomoc w złapaniu zabójcy z Green River. Została przesłana nawet prośba do rodzin ofiar, w której oferował, że powie gdzie ukrył ciała w zamian za zmianę wyroku. Rodziny odrzuciły tę propozycję. W 1987 roku został poddany ponownym testom psychologicznym, które wykazały, że cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe.

    Wkrótce przed wykonaniem wyroku przyznał się do zamordowania 36 kobiet. Podejrzewa się jednak, że mógł mieć na koncie nawet ponad 100 ofiar. 6 z kobiet obciął głowy, które przechowywał przez jakiś czas w swoim mieszkaniu. Niektóre z ciał malował, ubierał i współżył z nimi aż nie umożliwił tego rozkład. Czasem po prostu leżał obok zwłok. Nie wyjawił tych informacji bezinteresownie, miał nadzieję na odłożenie wyroku chociaż o kilka tygodni. Matka Teda nie mogła w to uwierzyć. Do tego czasu cały czas była przekonana o niewinności swojego syna. Niedługo przed śmiercią Bundy „nawrócił się”, zaczął czytać biblię i mówić, że wszystkiemu winne było jego uzależnienie od pornografii.

    Egzekucja miała miejsce 24 stycznia 1989 roku o godzinie 7.06, a śmierć Bundy'ego stwierdzono o 7.16. Przed więzieniem zgromadziło się mnóstwo młodych ludzi, którzy pili, wiwatowali, puszczali fajerwerki, mieli koszulki z napisami „Płoń Bundy, płoń”, a nawet przypinki do ubrań z podobizną krzesła elektrycznego. To dosyć nietypowe, ponieważ większość z nich była dziećmi, gdy Ted popełniał swoje zbrodnie.

    Ciało Bundy'ego zostało skremowane w Gainesville. Nie odbyła się żadna publiczna ceremonia. Przed śmiercią zażyczył sobie, aby jego prochy zostały rozsypane w Górach Kaskadowych, gdzie jak sam powiedział, przeżył najlepsze lata swojego życia. Niestety również w tych górach znaleziono szczątki ciał zamordowanych przez niego kobiet, a niektóre z nich mogą tam być do dzisiaj.

    Źródła: thefamouspeople.com, biography.com, thoughtco.com, minnie-kryminalistyka.pl, rp.pl, youtube.com, Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy'ego

    #historieriley

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Moja mama w wieku 46 lat stwierdziła w końcu że ma dosyć robienia na kogoś, i razem z koleżanką otworzyły własną kwiaciarnie ( co zawsze chciała zrobić, ale się bała) Wyplusujcie moją mamę :D
    #chwalesie #kwiaty #wlasnafirma

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    Wiecie co jest najgorsze u mężczyzn z punktu widzenia kobiet? Nie wzrost, nie morda, nie brak ambicji... Najgorsza jest pieprzona nieporadność życiowa. Kiedy nie jesteś w stanie żyć i być oddzielnym, niezależnym organizmem. Kiedy kobieta nie może na was liczyć, nie może wam powierzyć nawet jednej prostej czynności, bo nie wiecie jak to załatwić/co zrobić/takie rzeczy zawsze robiła mama więc ja nie wiem. Nie wiem jak ugotować obiad, nie wiem jak zmyć naczynia, nie pójdę do sklepu bo nie wiem co kupić, tego nie załatwię bo nie wiem jak, tu się nie znam. Po chuj się wiązać z taką osobą? Co sobą reprezentuje taka osoba? Po co dziewczynie facet dla którego musi być matką, a nie może być kobietą? To stanowczość i zaradność życiowa to coś co przesądza o waszym być albo nie być jako facet w oczach dziewczyny. Po co mi facet który jest dla mnie ciężarem, skoro on jest nauczony bycia niańczonym, a ja nie szukam kandydata na syna tylko kandydata na partnera życiowego? Więc jeśli jesteś miękką fają która nic nie umie sama załatwić, zrobić, ogarnąć, ugotować, kupić, to naprawdę przemyśl, czy największym problemem jest Twój brak 185 cm, mordy 8/10, czy jednak bycie niepełnosprawnym społecznie. #przegryw #zalesie pokaż całość

    odpowiedzi (119)

  • avatar

    Cudowna asysta Pogby i wolej Griezmanna
    Francja-Mołdawia [1]:0
    #mecz #golgif #pilkanozna #euro2020

    odpowiedzi (15)