•  

    #zycienawsi #pokolenietuiteraz #narkotykizawszespoko #tworczoscwlasna
    Rozpoczynam serię wpisów o życiu młodego pokolenia (i nie tylko) na małych, zapomnianych wsiach. Temat niszowy i dla większości osób niedostrzegalny. Wstęp trochę poetycki, ale dalej będzie już proza prosto z życia wzięta. Zapraszam na mojego bloga: https://pokolenie-tuiteraz.blogspot.com/

    Mieszkańcy małych wsi żyją wedle zasady carpe diem (chwytaj dzień). Nie ma co tutaj doszukiwać się filozoficznego podejścia do życia oświeconych wieśniaków, z pogardą patrzących na wielkomiejski wyścig szczurów. Oni po prostu tak żyją, bo nie widzą, a właściwie nie chcą widzieć innej alternatywy. Tutaj każdy chwytany dzień jest taki sam jak poprzedni.

    Fizyczna praca przeplatana okresami bezrobocia jest naturalną koleją rzeczy, przekazywaną z pokolenia na pokolenia. Każdy nowy dzień wita rutyna i beznadzieja, której jedyną odmianą jest bezrobocie przeplatane okresami pracy. Młode pokolenie nie ma ambicji na lepsze życie albo tę ambicję traci pod wpływem starszych i właściwie jedynych kolegów, sąsiadów i kuzynów (kolega, sąsiad i kuzyn to najczęściej jedna osoba). Nie to, żeby starsze pokolenie miało taką moc i siłę perswazji, by ambitnego, pełnego życia młodziaka sprowadzić do szarej i ponurej rzeczywistości. Ba, przegrane życia kolegów mogą być wręcz motorem napędowym do wyrwania się z tego koła beznadziei. Nawet największe chęci i ambicje legną jednak w gruzach w starciu z argumentem, który zawsze jest pierwszy, ale nigdy ostatni. Wytyczona w umyśle prosta droga ku lepszemu życiu zmienia swój kształt w zamknięty okrąg, gdy mózg posmakuje nowych doznań w postaci narkotyków. Upragnione szczęście przestaje być odległym celem. Można go posmakować tu i teraz - na zapomnianej wiosce, wydawałoby się pozbawionej perspektyw i wypełnionej beznadzieją. Szczęście jest w zasięgu ręki. Wystarczy je skruszyć, nabić i spalić.

    Pasje, zainteresowania i obowiązki - do tej pory filary pomostu ku lepszemu życiu - zaczynają gnić, próchnieć i rdzewieć. Architekt stoi na samym środku tej słabnącej konstrukcji, podziwiając słońce na niebie, tak bliskie i jasne jak nigdy dotąd. Czas mija nieubłaganie, a on nie przesuwa się nawet o krok do przodu. W końcu, jak po każdym słonecznym dniu, nadchodzi ciemna i mroczna noc. Szczęście się oddala, a zamiast niego napływają wątpliwości i obawy. Lecz i na to starsi znaleźli sposób. Najszybsze i najprostsze rozwiązanie znowu jest w zasięgu ręki. Wystarczy wysypać, skreślić i wciągnąć. Noc, która do tej pory była wrogiem, staje się najlepszym przyjacielem. Księżyc zastępuje słońce, słońce zastępuje księżyc. Raz za razem. Czas mija, a filary wciąż słabną, w każdej chwili grożąc zawalaniem pomostu wraz z zastygłym w bezruchu architektem.

    Jego historia wciąż trwa. Albo kiedyś napisze własne zakończenie, albo skopiuje z powieści starszych kolegów. Ostatnia strona prawie zawsze jest taka sama - dwa słowa wypisane wielkimi literami: "RUTYNA I BEZNADZIEJA".

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    69/100 #100rajstopchallenge
    Kabaretki z dużym oczkiem o które pytało dużo osób xD
    Ja nie wiem jak to można nosić, pięta wyłazi, palce wyłażą, no dramat xD
    Wymyśliłam że co najwyżej założone na inne rajstopy mogłyby być, ale na co dzień i tak ich nie widzę w żadnej stylizacji xD kupione na Chińskim Alledrogo za zawrotne 6 zł, jeśli chodzi o kabaretki na Ali to wszystkie są w podobnej jakości, mocno rozciągliwe :) zawsze zamawiam z najtańszych aukcji, bo i tak często przychodzą w tych samych opakowaniach :D pokaż całość

    odpowiedzi (80)

  • avatar

    Jakby się ktoś zastanawiał nad wyborem ścieżki kariery, nie dysponował żadnymi specjalnymi umiejętnościami, a mimo to chciał zarabiać dużo pieniędzy, to polecam zostać kierowcą. Można odpierdalać dowolne cyrki, a i tak potem ktoś was gdzieś zatrudni, bo mu auto stoi.

    Sytuacja z dzisiaj: Kierowca miał ruszyć o 9:30, co sam ze mną wczoraj ustalił, bo towar był do dostarczenia dla klienta na określony termin. Wszystko z zachowaniem norm czasu pracy i odpoczynku.

    O 10:00 jeszcze nie jechał, więc zadzwoniłem, ale się nie dodzwoniłem. Termin zagrożony, chociaż jeszcze jest trochę luzu, nie panikuję.
    10:15 dzwonię znowu, bardziej z ciekawości. Znowu nic.
    W sumie do 12:00 dzwoniłem kilkadziesiąt razy na oba telefony. Jaśniepan nie odebrał.
    Po 12:00 napisał na messengera z pretensjami, że się zatruł i całą noc rzygał, a poszedł spać nad ranem, a nie tak po prostu zaspał bez powodu. Dlaczego nic nie powiedział, ani nie napisał? "Bo nie". Tyle razy stawał przed holenderską granicą, bo musiał rzygać, że przecież to powinno być dla mnie jasne, że coś było nie tak. Sprawdziłem GPS. Przejeżdżał przez parkingi, a na żadnym się nie zatrzymał, po prostu szukał miejsca. Powiedziałem mu tylko, że powinien był mnie poinformować, bo mam przez niego masę nieprzyjemności w związku z niedotrzymaniem terminu. Jego odpowiedź: "A z resztą już mam kurwa tego dosyć wszystkiego. Tylko pierdolony termin się Liczy A czlowiek nic". Wyśmiałem go i powiedziałem, że jak się coś zawali, to trzeba umieć się do tego przyznać, a jego ton i pretensje w moją stronę są nie na miejscu." Odpisał tylko "Jadę do apteki czy ci się to podoba czy nie". Nie pojechał, tak jak myślałem xD

    Teraz hit: "Po roku czasu pracy powinieneś wiedzieć że u mnie się nic nie dzieje bez przyczyny skoro tego nie zauważyłeś to niestety ja swoją wartość jako pracownika znam. Idziesz na wypowiedzenie za porozumieniem stron czy mam robić te trzy miesiące".

    No i chuj, wygląda na to, że wyrządziłem mu jakąś krzywdę i w związku z tym moja bezduszność i niekompetencja zostanie ukarana jego odejściem xDDD

    Dojechał wreszcie, dostał informację, że go nie rozładują i podsumował to w sposób widoczny na picrel xDDD

    10/10 za styl w odchodzeniu z dziad transu xDDD Może tym razem znajdę kogoś normalnego.
    #bekaztransa #nieaktdzk #pracbaza #patologiazewsi #bekazpodludzi
    pokaż całość

    odpowiedzi (79)

  • avatar

    Mój panie, do tego zadania potrzeba kilku wyszkolonych inżynierów! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #twierdza #pdk #betoniara #humorobrazkowy

    odpowiedzi (9)