•  

    Witam szanownych ludzi,
    czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć jak zachowa się programator czasowy w pewniej sytuacji? Mianowicie mam ustawiony 1 program na:
    - ON (PON - PT) - 22:05;
    - OFF (PON - PT) - 5:55.

    I kilka pytań:
    1. Czy, aby zadziałał OFF to najpierw musi być ON w tym samym programie?
    2. Czy program włącza się w konkretnym czasie i w przypadku utraty zasilania domyślnie ustawi się na OFF? Czy może po przywróceniu zasilania sprawdzi reguły i ew. włączy jeżeli, któraś z nich będzie prawdziwa?
    3. Co się stanie przez weekend? Czy programator włączy przepływ czy nie? W piątek jako ON jest ustawiony na 22:05, zatem czy przez cały weekend będzie działał, aż do PON (OFF 5:55)?

    Programator: PC ele724

    #programator #elektryka #elektronika #pytanie #pomocy

    •  

      1. Nie.
      2. Programator ma akumulator podtrzymujący i póki ten się nie rozładuje, to nie ma znaczenia czy jest zasilany z sieci czy nie. Po około stu godzinach pracy na akumulatorze wszystkie programy zresetują się do ustawień fabrycznych.
      3. Logika podpowiada, że w piątek po godzinie 22 załączy przekaźnik i w poniedziałek przed godziną szóstą wyłączy.

      @MisiekD: Ale poczekajmy aż ktoś jeszcze się wypowie.

    •  

      @StaryWedrowiec: Też myślę podobnie, ale odnośnie 2 punktu chyba nie zrozumiałeś.
      Włączyłem włąśnie programator do prądu ok. 23, a i tak nie przepuszcza zasilania. O to mi chodziło czy on się ustawia o równej godzinie taka jak ustawiona w ON i później już się nie włącza, czy może podczas włączania zawsze sprawdza reguły. Ale niestety wychodzi na to, że chyba ta pierwsza wersja. Chciałem się upewnić, no chyba, że ustawiłem coś źle, choć wątpię.

    •  

      "WSKAZÓWKA: Upewnij się, że ustawione okresy nie nakładają się na siebie, zwłaszcza przy korzystaniu
      z funkcji grup dni tygodnia. Jeżeli ustawienia nakładają się na siebie, wyłącznik będzie włączał się
      i wyłączał zgodnie z zaprogramowanymi godzinami, a nie zgodnie z numerem instrukcji programu. OFF
      (WYŁ) ma pierwszeństwo nad ON (WŁ)."

      @MisiekD: Zastosowałeś się do tej wskazówki?

      Dziwna sprawa. Robiłeś reset już po naładowaniu akumulatora?

    •  

      @StaryWedrowiec: zastosowałem, ale resetu nie robiłem. Pewnie napisany po to, żeby nie usuwać każdego zadania pojedynczo.
      Ciekawi mnie jeszcze co ma do tego kolejność numer instrumcji, powinno być niezależne ( ಠ_ಠ)

    •  

      zastosowałem, ale resetu nie robiłem

      @MisiekD: Przeczysz sam sobie. Reset powinien być pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić po zaobserwowaniu problemu.

      Zapewne nic to nie da, ale skoro producent nalega, by go robić przed pierwszym użyciem, to go zrób do kurły nędzy.

    •  

      @MisiekD: nie znam tego programatora, ale na 90% on przełącza stan o zadanej godzinie. Jak go uruchomiłeś o 23, to pierwsze co zrobi to ustawi na OFF o 5:55.

      +: MisiekD
    •  

      @Strigiformes: no i właśnie też tak uważam :) O 13:02 ma się włączyć, zobaczymy czy zadziała :)

      @StaryWedrowiec: Ale przepraszam bardzo, proszę się wyrażać :P
      A tak serio - ja wiem, że powinno się robić reset i zrobię go w ostateczności. A dlaczego go nie zrobiłem? Bo zazwyczaj tak się pisze, by pójść na skróty - ktoś natworzył (załóżmy 6 programów) i nikt nie będzie się bawił w opisywanie jak je usunąć, i wprowadzić np. tylko jeden. Lepiej napisać "zrób reset" i wprowadzaj od nowa, a producent opisze tylko procedurę wprowadzania programu (bez zmiany, usuwania) :)
      Ale don't worry, jak nie zadziała - zrobię reset, a ewentualnie napiszę ;)

    •  

      ja wiem, że powinno się robić reset i zrobię go w ostateczności

      @MisiekD: W ostateczności zrobisz coś, co producent zaleca zrobić przed jakimkolwiek programowaniem? Serio?

    •  

      @StaryWedrowiec: Kolego, ale po co tak naskakujesz na ten punkt? Ja wiem o tym, ale programowałem nie raz (w sensie zmieniałem) i to działało bez resetu. Teraz mam inne ustawienia godzin, więc jest to bardziej skomplikowane. I tak jak napisałem - zazwyczaj ten punkt się pisze, żeby nie pisać kolejnych odnośnie usuwania, zmieniania. Jak to mówią ucząc zawodu "rób dokumentację, wpisywanie danych jakby ktoś był idiotą".

    •  

      @MisiekD: Ten punkt jest po to, żeby zminimalizować szansę na wystąpienie problemu już po zaprogramowaniu urządzenia.

      Błędnie zakładasz, że punkt drugi jest tylko instrukcją resetowania. To jest jeden z dwóch kroków, które przygotowują urządzenie do poprawnej pracy.

      Nadal nie rozumiem dlaczego podczas przygotowania urządzenia, jeszcze przed rozpoczęciem programowania pominąłeś ten krok. Za dużo roboty? Wcisnąć switch reset? Serio?

      Jest napisane jak byk w instrukcji: Naładuj, wciśnij reset, programuj.

      Nie wiem, może ja starej daty jestem, ale staram się stosować do zaleceń producentów.

    •  

      @StaryWedrowiec: Kolego, ja jestem tego świadom :D Wiem o tym i tak, zignorowałem to głównie z powodu, iż jestem w pewnym sensie programistą i wiem, że u nas też stosuje się takie kroki. Ja nie podważam tego, że nie warto się do nich stosować - kto chce, niech stosuje i powinien. Ja natomiast z doświadczenia wiem, że takie kroki stosuje się z lenistwa czy też stosowania, pisania "jak dla idioty" albo "gdyby jednak coś nie zadziałało to od razu dmuchaj na zimne (reset)".
      PS. O 13:02 właśnie się włączył, bez resetu. Czyli jednak działa (włącza się i wyłącza) o konkretnych godzinach - jak podłączysz później - prawdopodobnie nie zaskoczy wcześniejsza reguła.

    •  

      takie kroki stosuje się z lenistwa czy też stosowania, pisania "jak dla idioty" albo "gdyby jednak coś nie zadziałało to od razu dmuchaj na zimne (reset)

      @MisiekD: Z lenistwa to nie zrobiłeś resetu po zakupie i naładowaniu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jesteś programistą, a nie masz bladego pojęcia o zasilaniu oraz komunikacji pamięci i procesorów.

      Już tłumaczę: Dany procesor komunikuje się z pamięcią, gdzie trzyma instrukcje. Pamięć może mieć wewnętrzną lub zewnętrzną. Bez różnicy. Żeby całość pracowała poprawnie, musi mieć do tego odpowiednie warunki.

      Podstawowym warunkiem jest napięcie oraz stabilność zasilania. Załóżmy, że jest to stabilne 3,3 V.

      Kupujesz urządzenie, które może (ale nie musi - zależy ile czasu urządzenie przeleżało bez podłączenia do sieci od wyjścia z fabryki do dotarcia do ciebie) mieć rozładowany akumulator 1,2 V, a wtedy przetwornica step-up nie poda na wejścia procka i pamięci stabilnego 3,3 V, co może powodować niepoprawne ich zachowanie i powstanie w pamięci błędów. Skoro urządzenie jest programowalne, to i do odpowiednich (niezabezpieczonych przed zapisem) komórek mogą wkraść się chochliki.

      I właśnie po to, żeby się ich pozbyć i rozpocząć pracę z "czystym" systemem producent przewidział opcję twardego resetu.

      Powtarzam, że błędy mogą, ale nie muszą się pojawić i producent po prostu zabezpiecza się przed bezsensownymi reklamacjami jakiejś niewielkiej partii urządzeń i zaleca resetowanie systemu po zapewnieniu mu już właściwego zasilania.

      Ciesze się, że twoje wątpliwości co do funkcjonowania urządzenia zostały rozwiane, ale to nie zmienia faktu, że zawracasz ludziom gitarę, wykorzystujesz ich czas, a nie chce ci się zrobić głupiego resetu, żeby już na początku wyeliminować błąd w programie. Trochę to żenuła moim skromnym zdaniem.

    •  

      @StaryWedrowiec: nie z lenistwa, ja po prostu zazwyczaj nie czytam manuali, bo idzie się domyślić co jak działa (no można powiedzieć, że z obsługą różnych rzeczy to easy u mnie) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      I to nie zakup, bo sprzęcik mam od kilku lat tylko teraz ma praktyczniejsze zastosowanie (robot odkurzający w tańszej taryfie) :)

      I tak, wiem jak działa taki sprzęcik, zasilanie. Robię też trochę przy mikrokontrolerach, ale zignorowałem kwestię błędów z racji braku zasilania, gdyż programator był wypięty i wpięty (do innego zastosowania) w tym samym dniu ;)

      Dobrze, że rozpisałeś, możne na przyszłość się komuś przyda. Ja natomiast uważam, że weszliśmy w temat zbyt szczegółowo (nie było to aż tak potrzebne). Ogólnie to chciałem się dowiedzieć z początku jak zachowa się w dni weekendowe i czy OFF jest niezależne od ON, tyle ;)
      Miłego! ;)

    •  

      @MisiekD: Heh. Do czytania instrukcji obsługi trzeba dojrzeć. Mi od dziecka instrukcje nie były do niczego potrzebne, a już za czasów szkoły podstawowej (lata osiemdziesiąte) ustawiałem po zakupie nowego sprzętu lub naprawiałem usterki w swoim domu czy u znajomych różne wynalazki i w kilka chwil miałem wszystko ogarnięte intuicyjnie.

      Ale do czasu. Do czytania instrukcji dojrzałem, kiedy w sprzętach, które niby dobrze znałem zacząłem przypadkowo odnajdować nowe funkcje. Funkcje, których nie znałem od zawsze, bo nie czytałem instrukcji.

      Jestem drobiazgowy i to się odbija w moich wypocinach. Lubię dyskutować i dzielić się wiedzą. ( ͡º ͜ʖ͡º) Pzdr.

    •  

      @StaryWedrowiec: tak to prawda, ja miałem dokładnie tak samo, zawsze robiłem po swojemu ;) A jeżeli chodzi o bardziej rozbudowane rzeczy to fakt, ale jak ktoś potrzebuje ze sprzęciku wykorzystać tylko pewną funkcję i nic poza nią to w pewnym sensie manuala można zignorować.
      Ja, dlatego tylko pytałem, bo już ustawiałem kiedyś przy pomocy manuala, gdyż też szukałem rozbudowanych funkcji, a teraz chciałem tylko zmienić godziny, dni tygodnia ;)
      A jak lubisz dyskutować i się dzielić wiedzą to tylko lepiej dla Ciebie, u mnie na studiach jest inaczej i chyba tylko ja oraz kilku innych chcą się dzielić. Inni mocno są zapatrzeni w siebie i z niczym, nikomu nie chcą pomóc. Tak, więc to się ceni ;)
      Ja natomiast jestem perfekcjonistą i jest to cholerny zjadacz czasu, choć walczę z tym ;)

    •  

      Ja natomiast jestem perfekcjonistą i jest to cholerny zjadacz czasu, choć walczę z tym ;)

      @MisiekD: Zjadacz czasu, który zjada pieniądze, które można by zarobić robiąc na szybko i w konsekwencji więcej.

      No, tacy ludzie jak my mają szacunek, ale nie mają kasy.

    •  

      @StaryWedrowiec: No cóż, ale za to też się słyszy z ust innych osób "najlepszy projekt", "najlepiej wykonany", "żałuję, że mogę wpisać Panu tylko 5.0, bo jak najbardziej zasługuje Pan na 6.0" ;) Co jest też jakąś motywacją, taką bardziej psychiczną.

      Trzeba po prostu być rozsądnym, jeżeli przykładanie się nie jest wymagana to się nie przykładamy i już, ja natomiast chcę i muszę (stypendium). Wielu wykładowców mi powiedziało, że bardzo mi się należy za pracę jaką w to wkładam, zatem jest to motywacją ;)

      Ah - no i warto pamiętać, że nie samymi pieniędzmi człowiek żyje. Jeżeli komuś możemy sprawić radość dopracowując projekt i jest to osoba, po której widać, że to doceni to niekiedy warto :)

    •  

      warto pamiętać, że nie samymi pieniędzmi człowiek żyje. Jeżeli komuś możemy sprawić radość dopracowując projekt i jest to osoba, po której widać, że to doceni to niekiedy warto :)

      @MisiekD: Jeśli nie chcesz w wieku 40 lat uznać, że zjebałeś wchodząc przez całe życie innym w dupę i nie spełniłeś przez to większosci marzeń, to bardzo poważnie traktuj słowo niekiedy.

      I pamiętaj, że ogólnie pojęte pomaganie innym zwraca się może w 5% przypadków/osób. Reszta będzie się wykręcać, kiedy poprosisz ich o pomoc.

      Napraw coś znajomemu budowlańcowi (wiele razy, w ciągu iluś lat, pomagaj w rozwiązywaniu jego problemów technicznych) za piwo, bo go lubisz i po cichu liczysz, że kiedy będziesz remontował mieszkanie, to on zaproponuje pomoc, to kiedy już będziesz chciał, żeby ci np płytki w łazience położył, dowiesz się, że "ło jezu, ja zarobiony teraz jestem, a po pracy do domu, bo dzieci" lub "w sobotę mogę to ci w 3 godziny opierdolić, ale te dwie stówki musisz dać, bo wiesz, ja sam tego nie będę robił tylko ze wspólnikiem i trzeba mu coś dać" lub po prostu będziesz zwodzony tak długo, aż nie odpuścisz.
      Potem będzie dłuższy czas milczenia z jego strony. Jeśli w okresie milczenia padnie mu np laptop, to po rodzinie i znajomych będzie wypytywał o taniego fachowca, bo do ciebie będzie mu głupio zadzwonić. Ale nie martw się, w końcu się odezwie, bo mu się wydaje, że masz krótką pamięć, a kiedy już się odezwie z problemem, a ty mu powiesz, że nie masz czasu, to porozpowiada znajomym, że jesteś chujem. :D

      +: MisiekD
    •  

      @StaryWedrowiec: oczywiście, warto spełniać marzenia, trzeba mieć priorytety ;)
      A ludzi, którzy nie chcą pomóc to od razu oznaczać, że nie zasługują na "100% Ciebie".

      Odnośnie przykładu z lapkiem to coś w tym jest i tak jak napisałem wyżej - trzeba sprawdzać czy ktoś na Twoją pomoc zasługuje ;) Do mnie np. ostatnio dzwoniła nauczycielka, że lapek zwolnił. Naprawiłem, zapłaciła 60zł za naprawę, a banana na twarzy ma ;) Znajoma podobnie z drukarką czy podobnymi i jakoś leci. Niektórzy zasługują, a niektórzy nie i trzeba się z tym pogodzić :P Też nie będziesz robił wszystkiego charytatywnie ;)