•  

    #liturgicznywykop
    Tutaj potrzebuję interakcji z ludźmi zainteresowanymi moim tagiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zastanawiam się co by tu zrobić na Wielki Post.

    Jako jedną opcję widzę miniserię o symbolice Wielkiego Tygodnia, z wyszczególnieniem Triduum Paschalnego.

    Drugą mogłaby być mini seria o poszczególnych gestach liturgicznych i ta też by koniec końców zamierzała do pochylenia się nad Świętym Triduum Paschalnym.

    Trzecią opcją jaką widzę to po prostu oddanie głosu wam, jeśli macie jakieś ciekawsze propozycje ( ͡° ͜ʖ ͡°) co wpiszecie w komentarzach

    Jak wam urozmaicić Wielki Post?

    • 28 głosów (43.75%)
      Opcja pierwsza - Wielki Tydzień
    • 36 głosów (56.25%)
      Opcja druga - symbolika gestów
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @Scorpjon ja bym poszedł w kierunku gestów i postaw liturgicznych oraz konieczności ich jedności podczas liturgii. Obserwując zachowania ludzi podczas mszy, to zdecydowanie potrzebny temat.

    •  

      @sphinxxx: dziena ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: marekrz
    •  

      @zarowka12: całkiem bogato opisała, ale da się jeszcze poszerzyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) acz może masz rację, może skupie się faktycznie na gestach

    •  

      konieczności ich jedności

      @sphinxxx: Nie ma takiej konieczności ( ͡° ͜ʖ ͡°) - to wymysł zelotów wdrażania NOM (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @o_40855 oczywiście, że jest, bo liturgia mszy świętej nie jest i nigdy nie była modlitwą osobistą, tylko modlitwą całego zgromadzonego ludu, wspólną i jednolitą.

    •  

      @sphinxxx: Z encykliki Mediator Dei Piusa XII:

      Wielu bowiem wiernych nie potrafi używać Mszału Rzymskiego, choćby wydawanego w języku potocznym. Nie wszyscy też są zdolni właściwie, jak należy, zrozumieć obrzędy i formuły liturgiczne. Charakter, uzdolnienie, umysłowość ludzi są tak rozmaite i między sobą niepodobne, że modlitwy, śpiewy i obrzędy wspólnie odprawiane nie mogą wszystkich w ten sam sposób wzruszyć i nimi pokierować. Ponadto potrzeby i skłonności nie są u wszystkich jednakowe, a i u każdego nie trwają zawsze bez zmiany. Któżby więc śmiał powiedzieć, trzymając się wspomnianych uprzedzeń, że tylu chrześcijan nie może brać udziału w Ofierze Eucharystycznej i korzystać z jej dobrodziejstw? Otóż oni mogą to osiągnąć choć oczywiście w inny sposób, dla niektórych łatwiejszy, jak np. rozważając pobożnie tajemnice Jezusa Chrystusa, lub też spełniając inne ćwiczenia pobożne i inne odmawiając modlitwy, które istotą swoją odpowiadają świętym obrzędom, chociaż formą się od nich różnią.

      Polecam z resztą całą. Papież tłumaczy, że to uczestnictwo i jedność ma przede wszystkim charakter wewnętrzny.

    •  

      @o_40855 tak, tylko że powyższy cytat mówi o różnym przeżywaniu mszy świętej i różnym oddziaływaniu na każdego uczestnika liturgii. A co do meritum, Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concillium:

      26. Czynności liturgiczne nie są prywatnymi czynnościami, lecz uroczyście sprawowanymi obrzędami Kościoła, który jest "sakramentem jedności", czyli ludem świętym, zjednoczonym i zorganizowanym pod zwierzchnictwem biskupów. Dlatego czynności liturgiczne należą do całego Ciała Kościoła, uwidaczniają je i na nie oddziałują.

      Wprost definiuje to OWMR w pkt 43, co do konkretnych postaw w konkretnych częściach mszy. Za długie by cytować, ale tam jest dosłownie każda postawa skorelowana z każdym momentem mszy.
      I dalej w odniesieniu do jednoznacznych zasad OWMR wracamy do SC:

      3. Dlatego nikomu innemu, choćby nawet był kapłanem, nie wolno na własną rękę niczego dodawać, ujmować ani zmieniać w liturgii.

    •  

      @sphinxxx: Nie, powyższy cytat mówi o powszechnej wówczas praktyce, kiedy wierni podczas liturgii np. odmawiali różaniec. Oczywiście możemy powiedzieć, że jest to przegięcie w drugą stronę, ale jak widać, Kościół podchodził kiedyś do zachowania wiernych z wielkim luzem i wyrozumiałością - w przeciwieństwie do tego, jak podchodzono do przestregania przepisów przez księży i służbę liturgiczną - tutaj każde naruszenie było grzechem cieżkim. A dzisiaj mamy całkiem odwrotnie - wiernych chce sie musztrować, a księża uprawiają improwizacje. Dlatego uśmiechnąłem się pod nosem, widząc cytat SC 3.