•  
    Helsantonio_Montes

    +134

    FAJNY I KONKRETNY TEKST CZYM JEST ACTA 2 I CZYM NAM GROZI:

    Więc proszę, wyjaśnienie:

    Po pierwsze, artykuły 11 i 13 dotykają w zasadzie każdej strony. Wykluczenia są tylko dla podmiotów mających mniej niż 3 lata i takich które przy okazji mają niewielki miesięczny ruch. Aka w sumie to ich nie ma i dotyczy to każdej strony.

    Chodzi o to by przerzucać odpowiedzialność za treści wrzucane przez użytkowników na właścicieli portali internetowych. I w praktyce skończy się to tak, że strony się pozamykają na treści użytkowników (zostawiając tylko białe listy dla ludzi z podpisanymi umowami, po weryfikacji i z karami umownymi gdyby jednak coś takiego wrzucili na pokrycie kosztów sądowniczych) bo nie ma takich metod które nie kosztują NAPRAWDĘ olbrzymich pieniędzy (rzędu dziesiątków milionów $) które są w stanie sobie radzić z "wykrywaniem piractwa". A filtry MUSISZ mieć bo jak coś pirackiego ci wejdzie na stronę to dostaniesz pozwem sądowym który może łatwo przekroczyć twoje miesięczne zyski z całej witryny. A ręcznie przecież nie sprawdzisz, powiedzmy, nawet 2000 komentarzy dziennie. Skąd te olbrzymie pieniądze wymagane do tworzenia filtrów pytasz?
    Po pierwsze - nie ma żadnej globalnej bazy danych o tym KTÓRE treści są chronione czyimi prawami autorskimi. Po drugie - nie ma żadnego poziomu uszczegółowienia jak te filtry mają działać, poza tym że mają być skuteczne. Co to znaczy? To, że najlepiej wywalać z automatu WSZYSTKO jak leci poza konkretnymi użytkownikami/firmami z którymi ma się podpisaną umowę. Bo dobra, ktoś przesyła ci fragment utworu muzycznego. Wiesz w jaki sposób można z automatu sprawdzić czy nie narusza NICZYCH praw autorskich? Biorąc bazę, skromnie licząć, miliarda utworów (zakładamy że jakimś sposobem mamy dostępną taką bazę) i porównując z każdym z nich z osobna. Jeśli podobieństwo przekracza jakiś tam próg - wywalamy. To zabija małe strony. Nie spowalnia a zabija (musiałbyś mieć petabajty miejsca na samo przechowywanie tego, nie mówiąc o analizie). Te wielkie to jeszcze sobie poradzą, co tam dla Google'a postawić sobie całe datacenter do zarządzania tym.

    Komputery to nie magia. Jeśli mamy porównać czy dwa utwory są absolutnie IDENTYCZNE to tego rodzaju problemy daje się rozwiązać względnie niskim kosztem od strony technicznej, kosztem 64 bajtów pamięci i 1 operacji na utwór. Aka miliard utworów robisz mając 60GB bazy danych i jeden komputer.

    Ale "podobieństwo" to już zupełnie inny problem. Bo co sprawia, że jeden film jest podobny do drugiego? Moglibyśmy się pokusić o analizę materiału wideo i wygenerować dajmy na to bazę kolorów - np. ten film to w 90% paleta taka i taka, coś w rodzaju analizy spektralnej. Tutaj już koszt w pamięci i ilości operacji rośnie drastycznie - każdy utwór trzeba w całości przeanalizować a porównujesz nowoprzesłany film z każdym innym. Auć.

    A co z ludźmi którzy celowo omijają te systemy? Tu zmienimy trochę kolor, tam podbijemy kontrast, lekko przyspieszymy audio... i masz 0% podobieństwa chociaż to ewidentna zrzyna. Ale dobra, powiedzmy że i to przeskoczysz - algorytmy oparte na nauczaniu maszynowym (co w praktyce oznacza że poziom trudności w zaprojektowaniu zrozumiałego systemu przekracza nasze możliwości jako ludzi i musimy się uciekać do wpakowania terabajtów danych do komputera w nadziei, że on znajdzie nam wzorce których tak w ogóle to nie da się zrozumieć - mamy tylko wyniki ale nie wiemy skąd się wzięły co skądinąd cholernie później utrudnia spory z systemem bo nie wiesz czemu podjął taką a nie inną decyzję). Trudne jak diabli (brakuje specjalistów na rynku) i wymaga olbrzymich nakładów finansowych.

    I tym oto sposobem - przy życiu zostanie Google, Facebook i inni giganci którzy mają 100 mln $ na systemy filtrujące (tyle kosztuje ContentID YouTube'a który, z trudem bo z trudem, ale pewnie się zaliczy chociaż do końca art. 13 nie spełnia) i całe działy prawnicze. Ale mniejsze strony - won. Fora internetowe? Won. Systemy oceny danej firmy? Won. Blogi? Komentarze na pewno won ale jest jeszcze artykuł 11 a ten utrudnia nawet powoływanie się na źródła. Może fajnie rysujesz i chcesz się pochwalić SWOJĄ własną twórczością? Won. Won bo nie wiem w jaki sposób zdołasz UDOWODNIĆ, że to twoja własna twórczość a nie czyjaś. Może za podpisaniem umowy i przyjęciu kar umownych jeśli już ale o takich platformach jak deviantART to zapomnij. Tworzenie treści w internecie i ich promocja tylko dla tych, którzy mają działy prawnicze. Fajne prawo, nie? Mówimy o ochronie twórców ale chodzi tylko o takich BARDZO DUŻYCH twórców. Ci mniejsi dostaną po dupie i znikną z rynku albo będą musieli podpisywać umowy z wielkimi firmami.

    ZAPRASZAM KAŻDEGO, DOŁĄCZ SIĘ DO PROTESTÓW ----> https://www.stopacta2.org/pl/strona-glowna/

    #acta2 #cenzura #4konserwy #neuropa #ciekawostki #internet #saveyourinternet #acta

    źródło: youtube.com

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  
      Helsantonio_Montes

      +7

      @GordonL: Fajny wysryw, taki bez sensu.

      +: B......r, pyroxar +5 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Helsantonio_Montes: brawo, odkryłeś lobbing wielkiej burżuazji (w tym przypadku medialnej)

    •  

      @Formbi: Akurat Helsantonio nic nie musiał odkrywać, bo od dawna o tym wie. Ale może dzięki temu wpisowi inni to odkryją.

      +: Helsantonio_Montes, ZegnajPrzyjacielu +8 innych
    •  

      @xniorvox: ta, ale i tak będzie bronić kapitalizmu xD

    •  

      To zrozumiałe. ACTA2 nie ma nic wspólnego z kapitalizmem, wręcz przeciwnie - ma na celu ograniczenie możliwości konkurencji dla niezależnych twórców, małych platform i startupów. To ordynarna próba monopolizacji rynku za pomocą narzędzi prawnych.

      +: seba-gala, Helsantonio_Montes +36 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @xniorvox: chyba z parówkizmem, to jest po prostu konsekwencja koncentracji kapitału

    •  

      @Formbi: Nie ma idealnych systemów. Inną negatywną konsekwencją kapitalizmu jest np. problem marnowania żywności, kompletnie nieznany w takich krajach jak Korea Północna czy Wenezuela.
      Można też dyskutować, czy gorsza jest koncentracja kapitału na zachodnim poziomie rozwoju społeczeństwa, czy komunistyczne "wszystkim równo, wszystkim gówno" i mam wrażenie, że kapitaliści mieliby "ciut" więcej argumentów w tej debacie.

      Ale nie rozmawiamy tu o ustrojach, tylko o ACTA2. A temu powinni się z powodów pryncypialnych sprzeciwiać wszyscy internauci niezależnie od poglądów. Wszystko jedno, czy z powodu ograniczenia wolności, czy z powodu odebrania czegoś ludowi.

      +: B......r, Laki_luk_buk +15 innych
    •  

      xDDDD

      @Formbi: Kolega lewak, prawda? Poznaję po merytorycznym poziomie argumentacji.

      +: B......r, Laki_luk_buk +9 innych
    •  

      Stare dziadki boją się internetów, bo to ich przerasta, więc zagłosują za.

      +: Helsantonio_Montes, demolitioon
    •  

      Szkoda że nadal oficjalnego dokumentu nie da się swobodnie przeczytać choćby po angielsku...

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      @phoe: okurde.... a nie mają jakiegoś tak normalnie w poziomie?! Bo czytanie 260 stron bokiem to idzie skisnąć O_o

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      @severh: większość czytników PDF ma opcję flipnięcia PDFa, tak, żeby był poziomo. Nie znam niestety lepszego źródła.

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      @xniorvox: no na «wszystkim równo, wszystkim gówno» po prostu brak słów

    •  

      @Helsantonio_Montes: no to kiedy wykop przenosi się do tora? xd

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      Cały czas wszyscy koncentrują się na kwestii "pirackiej". Muzyka, filmy itp. A ja wciąż ostrzegam, że muzyka i filmy to tylko pretekst. Ważny, bo w ten sposób można jakoś motywować ACTA publicznie i niektórzy ludzie to kupują.

      Imho jednak prawdziwym celem ACTA jest realna cenzura. Wszystkie, dokładnie wszystkie informacje polityczne itp, które docierają do nas są objęte prawem autorskim. Przecież prawie żaden "szary człowiek" nie ma możliwości przeprowadzenia wywiadu, zrobienia zdjęć itd. z ludźmi w z pierwszych stron gazet. Możemy je tylko kopiować, cytować, wklejać, przerabiać, opisywać. A to wszystko może nie być możliwe pod rządami algorytmów. Pozostanie nam plain text, czyli właściwie nic.

      +: Helsantonio_Montes, Pol_the_Tron +3 innych
    •  

      o co chodzi z tym AKA (also known as) ? użyte tak z dupy

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      @Radokop: aż tak źle ? Jak ludzie w krajach europejskich wyniuchają ,że zaserwowano im cenzurę to powiozą polityków do lasu. Mnie się zawsze wydawało, że te ACTA jest po to by dojebać Googlowi i Facebookowi, którzy nic nie płacą content providerom za wyświetlanie ich treści.

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      Jak ludzie w krajach europejskich wyniuchają ,że zaserwowano im cenzurę to powiozą polityków do lasu.

      @nuka-cola: Nie chcę być złym prorokiem, ale.... Jakiś czas temu czytałem to, co można znaleźć na stronach parlamentu EU. Mętne, niejasne, gęste, ale podczas czytania zapalały mi się wszystkie alarmowe lampki.

      Imho chodzi o cenzurę. Może nie od razu, ale ACTA otwiera szereg możliwości pozwalających zamykać większość drzwi, które w ostatnich latach były szeroko otwarte. Nie wiem ilu ludzi w Europie jest w stanie to zauważyć. Cały żyjący zachód właściwie przecież nie wie jak funkcjonowała cenzura, a w dawnych demoludach młode pokolenia też nie mają zielonego pojęcia.

      A ja pamiętam cenzurę z 2 poł. XX w. Wtedy funkcjonowała tak, że TV, radio, prasa mogły mówić tylko po linii partii. I to wystarczało, ponieważ nie było innych nośników. Radio Wolna Europa grało kiepsko, a jakiś podziemne pisemka miały nakład zwykłego zina. Tym sposobem otaczały człowieka tylko "właściwe" wiadomości. A informacje o stanie spraw i świata uzyskiwaliśmy z plotek, szeptanek, pogaduszek w wąskim gronie znajomych. Czasami z ulotek, które ktoś rozrzucił na przystanku PKS.

      Ta nowa cenzura będzie trochę inna. Internet to jest/była nowa jakość. Nagle pojawiła się możliwość dyskutowania wszędzie i o wszystkim. Nie można było tego upilnować. Ale teraz będziemy mieli już algorytmy. Skoro będą mogły cenzurować muzykę czy filmy, to da się je wykorzystać do cenzorowania dowolnych treści. Oczywiście zawsze pod pretekstem praw autorskich. A później to już będzie proste. Prawilny materiał, w parę chwil, powieli się w setkach równie prawilnych miejsc w necie, a może i zaleje się nimi każdą dostępną dziurę, podczas gdy każde inne, krytyczne, ośmieszające, polemiczne wystąpienie przyblokują algorytmy. I uzyska się ten sam efekt, który kiedyś uzyskiwali cenzorzy swoimi nożyczkami. Nic się spod tego zalewu oficjalnej wersji prawdy nie przebije. Nikt nie będzie miał czasu by pisać polemiki (dłuuugie, bo przecież nie da się wrzucić fragmentu wywiadu, tylko trzeba będzie to jakoś przepisać by przedstawić o co chodzi). Jeszcze mniej chętnych będzie by to czytać. Do tego będą przecież mało "medialne" , a tym samym jeszcze mniej atrakcyjne. Ponadto wszelkie polemiki nie będą tak szybkie, jak tego wymagają obecne czasy, a polemika po tygodniu nie ma już żadnego znaczenia, bo sprawy sprzed tygodnia, to, w obecnych czasach, zamierzchła przeszłość.

      Kiepsko to widzę. A na ludzi z zachodu bym nie liczył. Obawiam się, że oni nie potrafią nawet wyobrazić sobie tego, jak to jest żyć z cenzurą. Zanim się zorientują, to już nie będą mieli nawet jak się skutecznie skrzyknąć. A prawilne www będą podawać tylko "dobre" wiadomości. Nawet jeśli będą przy tym stwarzać złudzenia ideowej konkurencji, to efekt będzie dokładnie takim samym pozorem, jak ten, który dziś osiągają za pomocą TV.

      +: ZegnajPrzyjacielu, Helsantonio_Montes
    •  

      @Helsantonio_Montes: będzie prywatny podpis internetowy. Co zmiebi wszystko

      +: Helsantonio_Montes
    •  

      Generalnie to tekst zawiera określenia typu "skończy się to tak" i tu wymysły...
      Zero cytatu z rozporządzenia ale wymysłów cała strona. Co tu komentować? Fantazje autora?

      ręcznie przecież nie sprawdzisz, powiedzmy, nawet 2000 komentarzy dziennie.

      Przecież za treści wrzucane na dany serwis odpowiada ten kto wrzuca. Rejestrujesz jego adres IP i udostępniasz organom ścigania. Tak jest, nie zawsze było, ale zapewne jeszcze długo będzie. Owo rozporządzenie unijne nic tu nie zmienia.

      nie ma żadnej globalnej bazy danych o tym KTÓRE treści są chronione czyimi prawami autorskimi.

      Nie ma i nie będzie. Każdy utwór a najlepiej widać to na przykładzie programów komputerowych jest na jakiejś licencji. Logiczne chyba jest, że jeśli nie wiesz na jakiej jest licencji to nie rozpowszechniasz... Problem jedynie jest ze zdjęciami.

      Bo co sprawia, że jeden film jest podobny do drugiego? Moglibyśmy się pokusić o analizę materiału wideo i wygenerować dajmy na to bazę kolorów - np. ten film to w 90% paleta taka i taka, coś w rodzaju analizy spektralnej.

      Ręce opadają... Autor stara się być mądry na siłę... Jeśli coś jest zerżnięte żywcem to każdy głupi to zauważy i jest to plagiat.

      To zabija małe strony.

      Niech się hostują poza unią - problem rozwiązany i koniec tematu.

      bo nie wiem w jaki sposób zdołasz UDOWODNIĆ, że to twoja własna twórczość a nie czyjaś.

      Zawsze wystarczał podpis pod dziełem, teraz też wystarczy - podpis PGP.

      A wszystkim płaczącym nad przepisami proponuję zająć się tworzeniem własnych treści a nie bazowaniu na cudzych, bo to właśnie tacy najgłośniej teraz krzyczą.

    •  

      kosztem 64 bajtów pamięci i 1 operacji na utwór

      @Helsantonio_Montes: wat? co to za wyliczenia z dupy?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    W biurze 30,3 C, nie da się pracować, dosłownie pływam po tym biurku. Mówię do szefa, żeby zorganizował nam jakiś klimatyzator chociaż bo ten wiatrak to gówno daje i tylko dmucha to ciepłe powietrze w środku. Powiedział, że mu się nie opłaca na jeden "troszkę cieplejszy" dzień w roku kupować klimatyzatora. To mówię, że skoro to tylko "jeden cieplejszy" dzień to niech nas wcześniej do domu puści bo nie da się tak pracować. I trochę się zdziwiłem jak odpowiedział: "Jak Ci się nie podoba to możesz wyjść wcześniej i już wgl do pracy nie wracać". Zero jakiegokolwiek szacunku do pracownika.

    Drukuje wypowiedzenie na koniec dnia, kładę na biurko i wychodzę stąd bez słowa nawet. I tak miałem plany, żeby się przeprowadzić, ale brakowało mi tego impulsu i w sumie dobrze, że tak wyszło. Mam nadzieję, że również będzie zdziwiony tym bardziej, że jest masa roboty i dodatkowo jeden z naszej trójki idzie za 1,5 tygodnia na urlop na dwa tygodnie. Zesrają się tutaj ze wszystkim, ale może to ich nauczy jakiegokolwiek szacunku.

    Dam znać jutro rano jaka była reakcja szefa (pewnie będzie wydzwaniał po pracy, ale chyba przypadkowo zostawię służbowy w pracy, a mój się chyba rozładuje dzisiaj na cały dzień).

    #pracbaza #oswiadczenie #gownowpis
    pokaż całość

    odpowiedzi (45)

  • avatar

    #takaprawda #humorobrazkowy #heheszki #szkola
    #lgbt jak myślicie mireczki dojdzie to do skutnku?

    odpowiedzi (25)

  • odpowiedzi (52)