•  

    Rodzinę tworzy miłość. Na pewno nie definiuje jej samotny, bezdzietny, starszy facet, żyjący z kotem. To politycy PiSu bili i zdradzali żony, czy całowali się z psami. Tęcza ochroni rodziny przed PiSem! Rodziny hetero i homo, a tych drugich, wychowujących dzieci, jest w Polsce ok. 50 tysięcy według szacunków Polskiej Akademii Nauk.

    Wolnej Polski mogą się obawiać jedynie rodziny polityków PiS, bo stracą ciepłe stołki w agencjach, spółkach i urzędach państwowych!

    Grafika od https://twitter.com/Wislicz/status/1104707321832357888?s=19

    #polityka #neuropa #lgbt #homoseksualizm #bekazpisu #bekazprawakow #rodzina #dzieci #polska #misiewicze

    •  

      @falszywy_prosty_pasek: tęcza to podobno chrześcijański symbol..... wiec chodzi o nawrócenie społeczeństwa na katolicyzm? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pdk

    •  

      @falszywy_prosty_pasek: zastanawiam się jak teraz się czują homoseksualni członkowie rodzin polityków PIS.

    •  

      @dzester katolicyzm jest polityczną ideologią, a niestety chrześcijaństwo się u nas nie przyjęło. Teraz tylko świeckie państwo!

      +: JV44
    •  

      @k1fl0w Krasnodębski kiedyś pisał tak:

      "Nie chcę Polski, w której homoseksualiści byliby prześladowani i nie mogli żyć w związkach prawnie uregulowanych".
      Czekam, czy zabierze teraz głos. Na TT pojawiły się zdjęcia jego billboardów, bez loga i wzmianki PiS.

    •  

      @falszywy_prosty_pasek: Boże, jak ta lewica stawia świat na głowie... I jak widać na przykładzie OPa są pelikany, które łykają takie farmazony. Napisz proszę jeszcze, że aborcja i eutanazja to troska o życie

    •  

      aborcja i eutanazja to troska o życie

      @4tek: to troska o godne życie

    •  

      jest w Polsce ok. 50 tysięcy według szacunków Polskiej Akademii Nauk.

      @falszywy_prosty_pasek: to co najmniej 50 tysięcy zagrożonych dzieci

    •  

      @TwojStaryToKorniszon zagrożonych przez konserwatyzm. Dobrze, że mają kochających rodziców.

    •  

      @JakovKarnic: ale czyje godne życie? Rozwiń proszę

    •  

      @4tek: osoby, która chce taki zabieg sobie wykonać. Co tu jest do rozumienia. W pierwszym przypadku pozwalamy kobiecie o decydowaniu o swoim ciele. W drugim przypadku pozwalamy każdemu pożegnać się ze światem na swoich własnych regułach, a nie umieraniu w cierpieniu.

    •  

      @JakovKarnic: zgodnie z Twoją logiką powinno obowiązywać prawo pozwalając uśmiercać własne dzieci dopóki są na utrzymaniu rodziców. W trosce o godne życie - przestrzeń mieszkaniową, możliwości finansowe itp.

    •  

      @4tek: Jeśli te dzieci są w ciele matki to tak.
      Jeśli się już urodziły, matka może je oddać do adopcji.

    •  

      @JakovKarnic: dlaczego nie może oddać do adopcji noworodka? W takim wariancie odpadają komplikacje bytowe, o których pisałeś a jednocześnie zostaje zachowany najwyższy szacunek do ludzkiego życia.

    •  

      @4tek: po musiałaby go urodzić, a każdy poród jest obarczony ryzykiem. Ciąża to także spory wysiłek dla organizmu. Jeśli znajdziesz jakiś nieinwazyjny sposób, żeby wyciągać płody i przenosić do ciał chętnych katoliczek na bycie zastępczą matką, to jestem za.

    •  

      @JakovKarnic: o jakim ryzyku mówisz? Śmierci matki przy porodzie? Wiesz o jak nikłym prawdopodobieństwie mówisz?
      Dużo większym obciążeniem fizycznym jest utrzymanie dziecka do czasu uzyskania przezeń samodzielności finansowej - stąd ponawiam pytanie, dlaczego nie wprowadzić, dużo bardziej przystającego do tej logiki, prawa do zabijania dzieci będących na własnym utrzymaniu?

    •  

      o jakim ryzyku mówisz?

      @4tek: ryzyku utraty zdrowia i życia. O ile prawdopodobieństwo śmierci jest niskie, to jednak utrata zdrowia jest dość częsta. Już nie mówiąc, że sam okres ciąży (i połóg) dla kobiety to okres wyjęty z życia. Do tego stres i możliwe problemy psychiczne. Nie wiem w imię czego narażać chcesz na to kobiety?

      Dużo większym obciążeniem fizycznym jest utrzymanie dziecka do czasu uzyskania przezeń samodzielności finansowej

      @4tek: i jeśli sobie nie radzi, może dziecko oddać do domu dziecka. Czy ja tego chcę zakazać?

    •  

      ryzyku utraty zdrowia i życia. O ile prawdopodobieństwo śmierci jest niskie, to jednak utrata zdrowia jest dość częsta.

      @JakovKarnic: piszesz, że jest "dość częsta" - na poparcie swoich słów możesz pewnie rzucić jakąś obiektywną statystyką, o którą uprzejmie proszę. Ja jedynie dotarłem do danych na temat okołoporodowej umieralności, której prawdopodobieństwa nie da się wyrazić nawet w promilach.

      Już nie mówiąc, że sam okres ciąży (i połóg) dla kobiety to okres wyjęty z życia.

      Ciekawa teoria, pod którą mam wrażenie podpisałyby się tylko "zawodowe madki". Ciąża to nie choroba i pozwala na normalną aktywność, w tym zawodową, niemal do samego rozwiązania. Połóg trwa kilka tygodni i trudno troską o oszczędność tak niewielkiego czasu argumentować prawo do przeprowadzania aborcji.

      Do tego stres i możliwe problemy psychiczne.

      Dużo bardziej stresujące jest wychowanie i utrzymanie dziecka, które przyszło na świat. Skąd Twój brak zgody na uśmiercanie takich dzieci?

      Nie wiem w imię czego narażać chcesz na to kobiety?

      Kobiety same się na to narażają uprawiając seks ze swoimi partnerami. Jedynym przypadkiem nie wpisującym się w tę regułę jest gwałt i tutaj wcale nie jestem za ortodoksyjnym zakazywaniem przerywania ciąży.

      i jeśli sobie nie radzi, może dziecko oddać do domu dziecka. Czy ja tego chcę zakazać?

      Równie dobrze może oddać do adopcji noworodka, który - co ważne - ma dużo większe szanse na szybkie znalezienie nowej rodziny niż dzieci starsze.

    •  

      @4tek: sama depresja poporodowa dotyka od 5 do 25% kobiet.

      Ciąża to nie choroba i pozwala na normalną aktywność
      No tak, przecież każda kobieta w ciąży, może sobie biegać. Oprócz tego nie ma ograniczeń dotyczących pracy w czasie ciąży. Dla kobiet w ciąży podnoszenie ciężarów powyżej 5 kg, jest niezalecane. Kobieta w ciąży nie może pracować dłużej niż 8 godzin. Pracując przy komputerze powinna częściej korzystać z przerw. Oczywiście mówimy tutaj o ciążach niezagrożonych.

      Skąd Twój brak zgody na uśmiercanie takich dzieci?
      Bo kobieta może od razu oddać takie dziecko, jak go nie chce. W przypadku ciąży naraża się na choroby, a także uciążliwości związane z ciążą i porode.

      Kobiety same się na to narażają uprawiając seks ze swoimi partnerami.
      xD no tak, zakazać seksu w każdym innym celu niż w prokreacji. No kurwa, z kim ja rozmawiam? Sprowadzenie kobiety do roli inkubatora.

    •  

      sama depresja poporodowa dotyka od 5 do 25% kobiet.

      @JakovKarnic: masz na myśli tę depresję poprodową, która wiąże się z huśtawką nastrojów wywołaną przez hormony i utrzymuje się ok. 10 dni po porodzie?

      No tak, przecież każda kobieta w ciąży, może sobie biegać. Oprócz tego nie ma ograniczeń dotyczących pracy w czasie ciąży. Dla kobiet w ciąży podnoszenie ciężarów powyżej 5 kg, jest niezalecane. Kobieta w ciąży nie może pracować dłużej niż 8 godzin. Pracując przy komputerze powinna częściej korzystać z przerw. Oczywiście mówimy tutaj o ciążach niezagrożonych.

      No faktycznie - kolejne doskonałe argumenty za tym, by pozwalać uśmiercać poczęte istnienia. Chcę szerokiego prawa do aborcji, bo lubię biegać, dźwigać ciężary i sama wiązać buty! Mam prawo do godnego życia, katole!

      Bo kobieta może od razu oddać takie dziecko, jak go nie chce. W przypadku ciąży naraża się na choroby, a także uciążliwości związane z ciążą i porode.

      Naraża się na przejściowy hormonalny rozstrój i pewne ograniczenia związane z pracą przy komputerze, bieganiem, podnoszeniem ciężarów itp. Serio, to jest to rozsądne argumentarium, które ma przekonać do aborcji również tych, którzy nie wiążą człowieczeństwa z tym, czy mały ludek jest jeszcze w czy może już poza brzuchem swojej mamy?

      xD no tak, zakazać seksu w każdym innym celu niż w prokreacji. No kurwa, z kim ja rozmawiam? Sprowadzenie kobiety do roli inkubatora.

      Widzę, że postawiony pod ścianą uciekasz się do przypisywania mi poglądów, które się Tobie uroiły. Znamienne. Nie, seks to fajna sprawa, ale mimo szerokiego spektrum dostępnych metod antykoncepcji zawsze wiąże się z prawdopodobieństwem ciąży. Stąd tak ważne, by uprawiać miłość odpowiedzialnie - tylko z takim partnerem, z którym ewentualna wpadka nie będzie problemem.

    •  

      @4tek: https://pl.wikipedia.org/wiki/Depresja_poporodowa
      od dwóch do sześciu miesięcy.

      poczęte istnienia

      @4tek: xD

      Chcę szerokiego prawa do aborcji, bo lubię biegać, dźwigać ciężary i sama wiązać buty! Mam prawo do godnego życia, katole!

      @4tek: Kurwa, w końcu zrozumiałeś. Już się bałem że trafiłem na beton.

      do przypisywania mi poglądów

      @4tek: nie musiałem, sam to zrobiłeś, rozkazując kobietom rodzić dzieci, jeśli chcą uprawiać seks.

      Stąd tak ważne, by uprawiać miłość odpowiedzialnie

      @4tek: powinien powstać rejestr odpowiedzialnych mężczyzn, którzy zobowiążą się do bycia ojcem, jeśli kobieta chciałaby po prostu się uprawiać seks bez zobowiązań xD Nigdy tego nie robiłeś z dopiero co poznaną panną?

    •  

      @JakovKarnic:

      od dwóch do sześciu miesięcy.

      "Poprawy stanu emocjonalnego można oczekiwać około 10 dnia po porodzie, kiedy zostaje ustanowiona równowaga hormonalna." źródło

      xD

      rozumiem, że to emotka gimbusa kpiącego z życia ludzkiego?

      Kurwa, w końcu zrozumiałeś. Już się bałem że trafiłem na beton.

      Dobrze, że wyraziłeś się jednoznacznie. Niestety to stanowisko troglodyty, do którego zresztą doskonale pasuje ten przecinek, którym rozpocząłeś cytowane zdanie. Tylko po co to całe nieudolne czarowanie dookoła kwestii zdrowotnych?

      nie musiałem, sam to zrobiłeś, rozkazując kobietom rodzić dzieci, jeśli chcą uprawiać seks.

      Jeśli kobiety chcą uprawiać seks, to - mimo bardzo szerokiego spektrum środków antykoncepcyjnych - muszą liczyć się z prawdopodobieństwem zajścia w ciążę. To duża różnica. Jeżeli napiszę, że wsiadając do samochodu musisz liczyć się z możliwością udziału w wypadku to wg Twojej logiki będę forsować kalectwo dla każdego, kto wsiada za kółko? Gubisz się bardzo.

      powinien powstać rejestr odpowiedzialnych mężczyzn, którzy zobowiążą się do bycia ojcem, jeśli kobieta chciałaby po prostu się uprawiać seks bez zobowiązań xD

      Niestety nie ma czegoś takiego jak seks bez zobowiązań. Najlepiej rozumieją to panowie, którzy płacą alimenty na dzieci, których nie chcieli. Wiesz ile zdrowia i energii ich to musi kosztować?

      Nigdy tego nie robiłeś z dopiero co poznaną panną?

      Nie. Mam szacunek do siebie i do kobiet.

    •  

      źródło

      @4tek: No nie, starasz się mnie obrazić. Ja naprawdę mam swoje argumenty, nie musisz mi pomagać xD

      pokaż spoiler Przeczytaj jeszcze raz, a jeśli już przeczytałeś i dalej nie rozumiesz to polecam akapit "Baby blues czy depresja poporodowa?" Dowiesz się czym różni się depresja, która trwa miesiącami, od przygnębienia, które trwa 10 dni.


      Jeżeli napiszę, że wsiadając do samochodu musisz liczyć się z możliwością udziału w wypadku

      @4tek: to według twojej logiki, powinniśmy zakazać poduszek powietrznych czy leczenia po wypadku, no bo trzeba się z tym liczyć, że w czasie wypadku są ofiary c'est la vie. Kto wsiada do samochodu musi się z tym liczyć
      ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler ja nie przeczę, że w czasie stosunku może dojść do ciąży, ale uważam, że właśnie na takie wpadki potrzebna jest aborcja


      to wg Twojej logiki będę forsować kalectwo dla każdego, kto wsiada za kółko
      Tak, znowu sam dajesz mi argumenty czy to jest jakiś większy plan?

      Niestety nie ma czegoś takiego jak seks bez zobowiązań

      @4tek: to dziwne. Może to były halucynacje.

      Nie.

      @4tek: współczuję.

      Mam szacunek (...) do kobiet.

      @4tek: Dlatego wiesz lepiej, co powinny robić ze swoim ciałem xD

      troglodyty

      gimbusa

      @4tek: argument ostateczny. A ty jesteś głupi i śmierdzisz xD

    •  

      @4tek: słuchaj no. Bardzo dbałam o siebie przed i w czasie ciąży, ale przy porodzie musieli mnie nacinać, potem zszywać. Musiałam chodzić do fizjoterapeuty ginekologicznego z powodu wysiłkowego nietrzymania moczu.
      Obecna ciąża jest zagrożona, więc muszę leżeć w łóżku i grzecznie przyjmować leki. Więc przestań pierdolić.

      masz na myśli tę depresję poprodową, która wiąże się z huśtawką nastrojów wywołaną przez hormony i utrzymuje się ok. 10 dni po porodzie?

      Nie, trąbo jerychońska. Nie ma tego na myśli. Mówi o depresji. Naucz się czytać ze zrozumieniem.

      @JakovKarnic: a Ty dobrze mówisz i nie przejmuj się dzbanem z wypranym mózgiem.

    •  

      @KRISSVector: o, madka polka bolesna zabrała głos w temacie.

    •  

      @KRISSVector: bo tak się składa, że np. wspomniana przez Ciebie procedura nacinania przy porodach jest bardzo powszechna, a to że popsuło Ci się przy tej okazji siusianie i trzeba było poćwiczyć żeby wrócić do normy to faktycznie doskonały argument za legalizacją zabijania nienarodzonych dzieci. Niewyobrażalne cierpienie, które prewencyjnie należy wykluczać zgodną na zabijanie. Jeżeli tak egoistyczną postawę prezentuje matka to współczuję Twoim biednym dzieciom.

    •  

      @4tek:

      bardzo powszechna

      I niestety nadużywana.

      A Ty nie szanujesz zdrowia już żyjących.

      Jeżeli tak egoistyczną postawę prezentuje matka to współczuję Twoim biednym dzieciom.

      2/10, bo odpisałam.