Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Prawdziwym zwycięzca będzie ochrona Hatari jak wyjdą bez obrażeń po tej akcji ze zdjęcia xD
    #eurowizja

    odpowiedzi (6)

  • avatar

    Dzisiejsza historia miała miejsce ponad miesiąc temu. Wedle planu miałem jechać pociągiem EIC do Warszawy Wschodniej, by tam przesiąść się na DARTa i wrócić do Wrocławia, ale tamtego dnia wszystko się skomplikowało...

    Z Wrocławia ruszyliśmy punktualnie po 5 rano, ja jeszcze zaspany zdążyłem spytać kierownika, które wagony mi oddaje, a które zrobi sam. Po podziale ruszyłem z kontrolą, pierwszy wagon, drugi, aż tu nagłe hamowanie i charakterystyczne gruchotanie pod kołami.

    Po zatrzymaniu składu od razu ruszyłem w stronę kierownika, który znajdował się w tylnej części składu przy okazji zahaczając o przedział konduktorski by wziąć kamizelkę. Spotkałem kierownika gdzieś w połowie drogi i potwierdził to co myślałem - prawdopodobnie trafiliśmy człowieka. Czemu prawdopodobnie? Ciągle trzeba było wyjść na tory i to potwierdzić i ewentualnie (jeśli przezyl) udzielić pomocy do czasu przybycia pogotowia. Oczywiście szanse na przeżycie są dość nikłe, bo mimo że znajdowalismy sie tuż za peronami stacji Brzeg to nasz pociag nie miał tam planowanego postoju.

    Kierownik spytał czy chce pójść z nim, bo jest ciemno i łatwo coś przegapić, a ja oczywiście się zgodziłem. Zanim ruszyliśmy kierownik wygłosił komunikat o wypadku, by nikt nie opuszczał składu. Każdy człowiek na trupa reaguje inaczej - jednym jest niedobrze, drudzy próbują ciagle śmieszkować dla rozluźnienia i szukają pozytywów (to ja, ot choćby odpowiedziałem "nie chcem, ale muszem" i coś w stylu "przynajmniej szybko pracę skończyliśmy " xD), a jeszcze inni mają na to totalnie wyjebane i są po prostu obojętni.

    Dołączył do nas bardzo miły i pomocny Pan z SOKu, który akurat jechał do Opola. Wyszliśmy z pociągu i szliśmy w stronę peronów by znaleźć ewentualnego poszkodowanego. Gdy z dystansu zobaczyliśmy ile z gościa zostało jedyne co mogliśmy zrobić to powiadomić dyżurną, że może śmiało wezwać Policję, bo typ już raczej chodzić nie będzie. Kierownik trochę narzekał na samopoczucie w związku z czym po tym jak stwierdziłem że "ja lepiej czuje sie przy trupach niz przy żywych" podzieliliśmy się tak, że ja zostanę przy tym gościu razem z Panem z SOKu, ktory sobie wszystko zapisze (moje, kierownika i maszynisty imię i nazwisko, sekcje pracy itp.), a kierownik uda się poinformować podróżnych i ustalać co dalej z ludźmi.

    Na Policję czekałem 20min, przyjechało dwóch gości i też uznali, że nie ma co zbierać i wzywają ekipę i prokuratora. Na nich poczekaliśmy około godziny. Czynności zakończyli jakos kolo 9-10 rano czyli 4-5 godzin po wypadku.

    Ludzi udało się nam przesadzić do pociągu EIP z zachowaniem wszystkich procedur bezpieczeństwa w czym bardzo pomogli nam chłopaki z Pendziaka. Przesadzanie ludzi poza peronem zawsze wiąże się z różnymi trudnościami, ale jestem pewien że daliśmy sobie perfekcyjnie radę. Jeszcze raz wypada mi podziękować chłopakom, bo tamtego dnia musieli również wziąć zamiast nas DARTa, którym mieliśmy wrócić.

    Nam dyspozytor kazał wrócić pierwszym lepszym pociagiem z Brzegu do domu, a sam skład pojechał jako pociąg służbowy do Warszawy, ponieważ popołudniu musiał wrócić również do Wrocławia.

    Jak macie jakieś pytania to śmiało piszcie, typowo pod tym wpisem robie AMA i odpowiem na wszystko. Miłego wieczora i mam prośbę byście trzymali kciuki za jutrzejszy lot do Tokio! Trzymajcie się.

    #sziszucontent #pkp #intercity
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)

  • avatar

    Wyobraźcie sobie co by się działo, gdyby Islandczycy wygrali i wyszli z tymi szalikami na występ końcowy.
    #eurowizja

    odpowiedzi (6)