•  

    @Klub_Jagiellonski: „Zgodnie ze standardami WHO największym zagrożeniem dla seksualności jest brak wiedzy o antykoncepcji. Tyle że dziś jest nim pornografia” – mówi Krzysztof Mazur w naszym najnowszym nagraniu komentując Deklarację LGBT+. Przy okazji polecamy Karoliny Lewestam „Gang bang na mózgu. Dlaczego bać się porno?”. Link: https://magazynpismo.pl/porno-seks-lewestam-gang-bang/# Tekst jest fantastyczny i powinien poukładać kilka rzeczy w skołatanych głowach.

    Nasz film wyda się pewnie wielu kontrowersyjny, ale to co najważniejsze chcieliśmy przekazać, to że „światopogląd progresywny, afirmujący wszelką partnerską seksualność, jest tak samo arbitralny jak wizja katolicka z jej wstrzemięźliwością”. Wiedza o seksualności, to nie starcie nauki z foliarstwem czy płaskoziemcami. To też kontekst kulturowy czy światopoglądowy, który należy wziąć pod uwagę.

    Komentarz możecie zobaczyć tutaj: https://www.wykop.pl/link/4839891/ktm-21-czego-trzaskowski-i-who-chce-uczyc/

    Dajcie znać, jak wielkimi jesteśmy konserwami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przegryw #nofapchallenge #niebieskiepaski #rozowepaski #lgbt #4konserwy #neuropa #polityka #nauka

    •  

      @Klub_Jagiellonski Mógłbyś do mnie napisać na pw? Masz zablokowane prywayne wiadomości i nie mogę napisać

    •  

      Środowiskom LGBT nie chodzi tylko o walkę z dyskryminacją osób homoseksualnych, ale tak naprawdę o zmianę sposobu myślenia o seksualności całego społeczeństwa.

      @Klub_Jagiellonski: Jaki cel wg Mazura mają środowiska LGBT w dążeniu do tej zmiany sposobu myślenia?

    •  

      @Klub_Jagiellonski: Wow podziwiam za fikołki intelektualne.

      Otóż świat się zmienia i zawsze się zmieniał, a brak pożądnej i obiektywnej edukacji seksualnej w dobie internetowego porno jest właśnie największym zagrożeniem dla współczesnej seksualności. Ale widzę że do problemu podchodzimy z typowym dla konserw zamordyzmem i wybiórczością sowicie okraszoną wnioskami z pupy.

      Mamy szeroki dostęp do różnych treści (w tym porno) więc ograniczymy go dla waszego dobra (bo zamordyzm), postawmy znak równości między wolnością wyboru a narzucaniem wstrzemięźliwości (bo konserwatyzm), a rzetelna wiedza o seksualności (promowana przez WHO) to właśnie starcie z zabobonem i mitami propagowanymi przez porno czy religie.

      Oczywiście pomijam wszelkie manipulacje, przeinaczenia i odwracanie kota ogonem.

    •  

      @Klub_Jagiellonski: czy milczenie na ten temat, spowoduje, że więcej młodych osób nie będzie się masturbowało? Czy problem uzależnienia od pornografii, jest większy w Polsce czy na Zachodzie.
      https://www.saferinternet.pl/pliki/Raport-kontakt_dzieci_i_mlodziezy_z_pornografia.pdf
      Tutaj widzimy, że ten problem jest większy w "purytańskiej" Polsce niż na zgniłym zachodzie.

    •  

      @JakovKarnic: Bo to takie typowe pierdololo skrzyżowania wąsacza Janusze z kucem zamotdystą

      Łooooo paaaanie kiedyś to było! Tylko zdrowe i patriotyczne porno w wampie czy weekendzie no i czasem jakiś VHS z RFN (autentyczny argument z artykułu). A tera? Tera te diabelskie internety deprawujo młodych. Na co to komu? Kiedyś my byli potęgą i bez tego. Zakazać w cholere.

      Edukacja seksualna jako przeciwdziałanie pornografii? Phi my z Haliną w ciąże po pierwszym razie wbrew lewackiej propagandzie nie zaszli. Czego nie wiesz księdza pytaj, on o seksie wszystko wie. Każde z naszego siedmiorga dzieci ci to powie. A te lewaki WHO tylko czekają żeby dzieci grejozą zarazić. Judaszowe plemie za Sorosowe szekle.

    •  
      BayekVonSiwa

      +1

      Wiedza o seksualności, to nie starcie nauki z foliarstwem czy płaskoziemcami. To też kontekst kulturowy czy światopoglądowy, który należy wziąć pod uwagę.

      @Klub_Jagiellonski: Dobra, załóżmy, że tak jest. Dodam do tego jeszcze tezę Pana Mazura, że w standardach WHO uderza protekcjonalizm Zachodu względem Wschodu. Bez wątpienia zapisy tego dokumentu nie przystają do zasad naszego społeczeństwa i nawiązanie do nich w tej deklaracji było bardzo niefortunne, ale warto się zastanowić jak one w ogóle się tam znalazły. Według mnie wynika to z tego, że polscy konserwatyści nie są w stanie sformułować żadnych sensownych propozycji odnośnie tematów, które wrzuca Zachód i lewica. Cieszę się, że pan Mazur jest za projektem o osobie zaufanej, ale większość prawicy nie chce nawet takich banalnych rozwiązań. Więc przychodzi taki nowoczesny Pan Trzaskowski, bierze jakąś organizację LGBT z Warszawy, która przygotowuje mu taką deklarację, a on podpisuje ją bez wahania jako symbol postępu. Podejrzewam, że gdyby to było w jego mocy to by i małżeństwa homoseksualne do tego dorzucili. Więc według mnie to jest po prostu wynik pewnej sytuacji, a nie podstęp LGBT by przemeblować Polskę. Każda organizacja, która od lat zajmuje się daną problematyką, jeżeli da się jej wolną rękę to pójdzie na całość.

      Co do poszczególnych rozwiązań z deklaracji,
      myślę, że program Latarnik rozumiany jako osoba z dotychczasowego grona pedagogicznego, która wsparta przez doświadczenie ruchów LGBT zajmowałaby się ofiarami homofobii to jeden z lepszych pomysłów w tym dokumencie. Sensowna i nieideologiczna (na tyle na ile to możliwe) edukacja antydyskryminacyjna również jest niezbędna w szkołach. Do reszty punktów miałbym spore wątpliwości, jeżeli brać pod uwagę analogiczne grupy w społeczeństwie i w jakim stopniu państwo takim grupom pomaga. Z tym, że to nie jest rachunek matematyczny i trzeba całą sprawę osadzić w kontekst. Dla mnie ta deklaracja przy wszystkich moich zastrzeżeniach do niej jest sto razy lepsza niż dalsze ignorowanie problemu. I ja naprawdę byłbym w stanie poprzeć każdą konserwatywną organizację, która wyszłaby i powiedziała: nie odpowiada nam ta deklaracja, uważamy ją za zbyt kontrowersyjną, ale tutaj mamy nasze propozycje. Ale nic takiego się nie dzieje. Z jednej strony jest dużo krzyku o ochronie dzieci, a z drugiej nikt nie mówi o homoseksualnych dzieciach, które są przecież sednem tematu. Najgorsze wyzwisko w szkole? Pedał, ciota. Na zajęciach religii od dekad homoseksualizm przedstawiany jako zboczenie, coś nikczemnego. W telewizji publicznej jak mówi się o gejach to tylko jako predatorach i dewiantach. Przy strzelaninie w klubie nocnym dla gejów w Orlando, gdzie zginęło 49 osób i 53 zostało rannych TVP świadomie przemilczało orientację ofiar. Pani Paczuska, była szefowa wiadomości TVP kwestionuje istnienie homoseksualnych dzieci na Twitterze w kontekście samobójstwa nastolatka. Polacy to nie są krwiożercy homofoby, ale udawanie, że nie ma żadnego problemu w społeczeństwie to zaklinanie rzeczywistości i oddawanie narracji innym, w tym przypadku skrajnej lewicy.