•  

    Na początku lat 90tych w Danii powstał interaktywny program telewizyjny Hugo. Jego bohaterem był pijany mąż, który idzie do domu teściowej "uratować" żonę i dzieci, które tam się schroniły. Co ciekawe postaci zostały ciekawie przerysowane i przedstawione jako trolle (postaci ze skandynawskiego folkloru).

    Teściowa przedstawiona jest jako Scylla, w oczach głównego bohatera wiedźma. Jej pomocnikiem jest krokodyl (teść). Bardzo umiejętnie wpleciono "pomoc" w poruszaniu się głównego bohatera, którego ruchy są nieskoordynowane. Do programu dzwonił widz i za pomocą sygnałów tonowych z telefonu sterował zawianym bohaterem. Duńczycy mają niezłe poczucie humoru.

    #hugo #gry #gruparatowaniapoziomu #90s #lata90 #ciekawostki

    źródło: hugo.jpg

    •  

      @Rimfire: co się za dzieciaka nawkurwiałem na zamulonych graczy na Polsacie to moje

    •  

      @Satanistic: To było spowodowane opóźnieniem na linii, a nie zamuleniem graczy.

    •  

      @Rimfire: Teraz to wiem, ale te naście lat temu to poczuwałem się za mistrza klawiatury

    •  

      @Rimfire: pamiętam to jeszcze za dzieciaka i tak samo jako @Satanistic też mnie triggerowało jak ludzie mega zamulali w ta gierke xD

    •  

      @Rimfire: protoplasta "input delaya" w dzisiejszych grach online ;]

    •  

      @Rimfire: wstyd się przyznać ale jak doszła gra że wiedźma(teściowa) zamyka Huga(alkoholika) w zwierciadle to autentycznie bałem się typiary zwłaszcza jak ktoś na koniec nie zdążył labiryntu przejść ten jej śmiech na koniec powodował autentyczne ciary, ciekawe czy zwierciadło jest metaforą wytrzeźwiałki?

    •  

      @Rimfire: @Satanistic: KURRŁŁAA JA BYM TO LEPIEJ NAKLIKAŁ W TEN TELEFON

      pokaż spoiler miałem podobnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Rimfire: Kiedyś robiłem reklamę TV z Hugo oraz grę komputerową Hugo i Pingwiny :) To było z 15 lat temu.

    •  

      @tooph: Ja bym się nie przyznawał XD Chyba że byłeś wtedy jakimś studentem i łapałeś się wszystkiego jak leciało.

      +: Increev
    •  

      @mecenas_z_piaseczna: Byłem jeszcze na studiach, ale chyba miałem urlop dziekański. Poza tym nie widzę w tym nic hańbiącego. Poznałem tam wiele ciekawych osób z branży.
      BTW. ciekawe co byś powiedział twórcy muzyki do Wiedźmina, bo on też skomponował muzykę do tej gry :)

    •  

      @tooph: Muzyka to tam chuj, gorzej z całą mechaniką tej gry, bo to był dramat. Crap jakich mało, w dodatku chamski skok na kasę.

      Poza tym Wiedźmin też nie jest dla mnie aż taką świętością. Nie grałem w dwójkę i trójkę, głównie dlatego, że się zraziłem do jedynki jak skurwysyn. Pamiętam, że jakoś po premierze pożyczyłem tę grę od kumpla, pograłem dwadzieścia minut i z miejsca ją po prostu wyjebałem z dysku. Mechanika? Kurwa, Metin w świecie Sapkowskiego Fabuła? Ni chuja nie wiadomo o co chodzi - na początku do Kaer Morhen wbija czterdziestu braci bliźniaków w kapturach, jakaś przerośnięta ćma i kilka innych chujstw. Po zajebiście zabugowanej walce z dzwonami i samym sobą dowiadujesz się o jakimś Salamandrze z pizdy, kompletnie nie wiesz kto to jest i jaki ma wpływ na grę, ale jest Salamandra i elo XD

      Po walce gadasz z jakimś menelem-krasnalem (serio, krasnale w świecie Sapkowskiego są wulgarni w taki dość... menelski sposób, CDPR dobrze to oddał XD), który po dwóch zdaniach oznajmia, że jesteś prowokatorem i masz spierdalać, wbijasz do knajpy, a tam czterdziesty pierwszy brat bliźniak tych braci bliźniaków w kapturach, co przed chwilą zaatakowali Kaer Morhen, tym razem chce się bić czy tam siłować na ręce XD

      W ogóle świat Sapkowskiego jest tak absurdalny, że upierdolenie na nim dobrej gry jest po prostu cudem.

    •  

      Ale za smarka było mi przykro, że wtedy w domu był tylko telefon na korbkę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @mecenas_z_piaseczna: musisz trollować, bo żeby oceniać trzeciego wiedźmina na podstawie jedynki to trzeba trollować albo być po prostu głupim xD

    •  

      @maruch: A ja nie powiedziałem, że oceniam, po prostu w niego nie grałem. I nawet nie tknąłem po swoich przygodach z jedynką. Zresztą, trochę chujowo grać od końca historii, prawda?

      Na Wykopie nawet jedynka jest świętością i odwołuję się do tego Twojego argumentu. Zresztą, chuj z tym, ta dyskusja zboczyła z tematu - a Hugo to crap.

      +: Increev
    •  

      @Rimfire: ale ta Scylla miała bimbały (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Za gowniaka nie zwracałem uwagi

    •  

      @Rimfire i ten odgłos klawisza jak ktoś się rozpierdolił i dalej wciskał xD

    •  

      @Rimfire pamiętam jak to oglądałem za gowniaka to był odcinek z celebrytami i Michał Wiśniewski leciał hugokopterem i przegrał xD.

      Leciał na maksymalnej wysokości i klikal "2" żeby polecieć jeszcze wyżej, co wtedy kisnalem to moje xD

    •  

      @Rimfire chciałbym mieć taką teściową ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: Increev
    •  

      Michał Wiśniewski leciał hugokopterem i przegrał xD.

      Leciał na maksymalnej wysokości i klikal "2"

      @Tommy__: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pozwól wzlecieć nad mur - dotknąć choćby raz chmur
      wzlecieć nad mur - dotknąć raz chmur - i spaść...

    •  

      @Rimfire i ten odgłos klawisza jak ktoś się rozpierdolił i dalej wciskał xD

      @Freddy-Krueger: Ti Ti Tiiiiiiiiii

    •  

      @Rimfire HWDP - Hugo wraca do Polsatu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Nie dodzwoniłem się, ale chociaż pograłem w Hugo2 na psx.

    •  

      @Rimfire: Mnie to zastanawiało co było jak ktoś miał telefon z kółkiem???

    •  

      Zresztą, trochę chujowo grać od końca historii, prawda?

      @mecenas_z_piaseczna: akurat tutaj to nie przeszkadza - fabuły jedynki i trójki są praktycznie niepowiązane. Są za to nawiązania do dwójki, ale raczej w formie smaczków niż ważnych punktów fabularnych. Więcej się traci nie czytając wcześniej książek niż nie grając w poprzednie gry - ale też idzie przeżyć.

    •  

      @Rimfire: Mnie to zastanawiało co było jak ktoś miał telefon z kółkiem???

      @Analitykzbozejlaski1_-: Nie działałoby, bo one wysyłały kody impulsowo, a nie tonowo.

      +: C8H18
    •  

      @Rimfire: jak lubiłem to oglądać i irytować się, jak graczom się nie udawało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Za gówniaka oglądałem to na satelicie na programie "Kabel 1"

    •  

      Też mnie ci gracze irytowali, dopiero po latach do mnie dotarło, że tam był ping na poziomie 7-10tys...

    •  

      @mecenas_z_piaseczna: Wiedzmin 2 to zupelnie inna gra od jedynki, przede wszystkim mechanika jest inna. W3 to juz w ogole przeciwienstwo w1.
      Jak lubisz swiat Sapka, to klimat z w3 bedzie ci sie podobal. Ja osobiscie za jedynka tez nie przepadam.

    •  
      Szykotym87

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Rimfire: udało się kiedyś komuś w ogóle przejść to na wizji? xD

    •  

      @yorimo: Szczerze ten świat Sapkowskiego kompletnie do mnie nie przemawia. W ogóle narracja Sapkowskiego jest zajebiście ciężka - gość potrafi na jednej stronie dwadzieścia razy zmienić styl, wtrąca jakieś archaizmy, a dialogi czarodziejów to już w ogóle jest wyższa szkoła spierdolenia. Najpierw jeden bohater gada o mięsiwie i jadle, żeby akapit dalej ktoś wyjebał z popularnonaukowym opisem tkanki tłuszczowej XD

      Ponadto jest tam wiele absurdów takich stricte technicznych, jak np. Kaer Morhen. Ultra-zajebista, tajna w chuj twierdza, o której nikt nie wie, ale która została rozpierdolona przez jakichś fanatyków. W ogóle do tej tajnej twierdzy wbijają wszyscy, jak do chlewu. Ponadto podobno bardzo trudno jest się do niej dostać, ale jest tam stajnia. Te konie to oni pewnie na linach tam wciągają. Jestem ciekaw w jaki sposób ona w ogóle funkcjonowała, w jaki sposób przenoszono do niej zapasy, broń, żywność, skoro jest taka tajna. Ale to tam chuj, w jaki sposób ją zbudowano - prace na budowie tej twierdzy musiały trwać co najmniej kilka lat, ktoś musiał to finansować, ktoś musiał zaplanować całą logistykę tej budowy. Skoro ta twierdza była tajna, to tych budowniczych musieli chyba po robocie zabić. I nikt się nie zainteresował, że nagle o całkiem sporej grupie ludzi słuch ginie? Chyba że Vesemir z ekipą sami tam zapierdalali na tej budowie, ale to byłoby jeszcze bardziej absurdalne.

      +: Szykotym87
    •  

      @mecenas_z_piaseczna: Tak odpowiem z życia. A wiedziałeś o zamku na terenie Puszczy Noteckiej? Postawili sobie zamek na terenie natura 2000...gdyby nie jeden z wykopowiczów to by świat o tym nic nie wiedział.

    •  

      @yorimo: Tak, ale budowa zamku była jak najbardziej jawna, to raz. Nie było tam ABW, CIA, ani żadnej tajnej rady wiedźminów i magów, która by pilnowała, żeby się nikt o tym nie dowiedział.

      A dwa, na terenie Puszczy Noteckiej są normalne drogi, którymi można sobie wozić materiały, ludzi i takie tam pierdoły.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: raj
    •  

      Z powodu żałoby po śmierci papieża Jana Pawła II premierowy odcinek programu został zdjęty z emisji zapowiedzianej na 3 kwietnia 2005. Został wyemitowany tydzień później – 10 kwietnia.
      #2137

      +: raj
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Co ciekawe postaci zostały ciekawie przerysowane

      To ciekawe.

    •  

      @Rimfire: ŻANPOL WSZYSTKO PRZYGOTOWAŁ

    •  

      @Rimfire: az se chyba zaraz zagram

    •  

      @Satanistic: Pamiętam jak był odcinek, że zaprosili graczy na wizję i nie grali przez telefony tylko na miejscu. Rezultat był taki, że rozwalali bez problemu każdą grę bo w gruncie rzeczy te gry były bardzo proste i prymitywne.

    •  

      UWAGA! BĘDZIE DŁUGO! ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      ani żadnej tajnej rady wiedźminów i magów, która by pilnowała, żeby się nikt o tym nie dowiedział.

      No właśnie problem w tym, że mogła być, ale o tym nikt nie musiał wiedzieć, a tym bardziej wychowankowie tych szkół. Ponadto przy zamku i całym późniejszym szkoleniu adeptów pracowali również magowie renegaci, więc obstawiam że akurat takie sprawy załatwili na sposoby znane magom tego typu.
      Niekoniecznie były to jakieś szlachetne sposoby...

      tajna w chuj twierdza, o której nikt nie wie, ale która została rozpierdolona przez jakichś fanatyków.

      Którzy to fanatycy mieli wparcie magów i czarodziejów oraz byli przez nich podjudzani do ataku, a także lokalizacja zamku została im dokładnie wskazana... Atak tłuszczy na Kaer Morhen był dokładnie zaplanowany i to przez bardzo ogarnięte politycznie osoby.

      Ponadto podobno bardzo trudno jest się do niej dostać, ale jest tam stajnia

      Trudno się do niej dostać, bo prowadza tam kręte ścieżki, ukrywane i maskowane dodatkowo przez samych wiedźminów. Wcale nie oznacza to że dostanie się tam konno jest niemożliwe. Triss jako czarodziejka dostała się tam konno bez pomocy magii [prócz zaklęcia rozgrzewającego, bo było jej bardzo zimno!], ale z tego co pamiętam musiała bardzo uważać aby nie przeoczyć jakiegoś istotnego punktu orientacyjnego, bo zwyczajnie by zabłądziła.

      Jestem ciekaw w jaki sposób ona w ogóle funkcjonowała, w jaki sposób przenoszono do niej zapasy, broń, żywność, skoro jest taka tajna

      W czasach gdy szkolono nowych wiedźminów zapewne dostawały się tam całe transporty.
      A może magowie używali magii aby jakoś teleportować niektóre rzeczy do twierdzy?
      Serio twierdzisz, że mając do dyspozycji magię i teleportację używaliby jedynie koni i wozów? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale to tam chuj, w jaki sposób ją zbudowano - prace na budowie tej twierdzy musiały trwać co najmniej kilka lat, ktoś musiał to finansować, ktoś musiał zaplanować całą logistykę tej budowy.

      Możliwe że nawet i ówczesny król finansował taki zamek. W końcu wiedźmini mieli się szkolić do walki z potworami, a tych było od zatrzęsienia. Pomogliby więc królestwu, czyszcząc z potworów tereny, na których można się zacząć budować i powiększać miasta. A może ten zamek był wybudowany wcześniej, tylko został wiedźminom i ich magom podarowany na ich własny użytek? No niestety takie informacje mogą być jedynie naszymi spekulacjami...

      A, no i zawsze zostaje znowu poprzedni punkt czyli magia - magowie zwyczajnie pomagali przy budowie używając tej sztuki. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      Skoro ta twierdza była tajna, to tych budowniczych musieli chyba po robocie zabić. I nikt się nie zainteresował, że nagle o całkiem sporej grupie ludzi słuch ginie?

      To akurat jest w tym uniwersum BARDZO prawdopodobne. Nie takie rzeczy tam robiono!
      Ba! Zabić budowniczych mogliby choćby i wiedźmini, np. w formie treningu. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      A jeśli maczali tam paluchy czarodzieje, w dodatku tacy którzy zostali wydaleni ze szkół za np. nekromancję czy eksperymenty na ludziach to co za problem przerobić budowniczych na obiekty badawcze do laboratorium?

      A sprawę się zamiecie pod dywan, bo np. król nam kryje dupsko w zamian za zabijanie potworów? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Chyba że Vesemir z ekipą sami tam zapierdalali na tej budowie

      Tja, o ile Vesemir nie skakał jeszcze w tym czasie swojemu ojcu z jajka na jajko...
      Vesemir może i jest najstarszym wiedźminem z książek i gier, ale przed nim byli inni nauczyciele, więc pewnie nie był jednym z pierwszych, którzy tworzyli cechy wiedźmińskie i byli przy budowie wiedźmińskich twierdz. :D

      @mecenas_z_piaseczna: To co widziałeś w W1, to SCHYŁEK ery wiedźminów. Schyłek.
      Ich jest już tam ledwie kilku, na świecie już niektórzy nie pamiętają o takim fachu, a jak już to z opowiadań babek, co to wieczorami mówiła że "wiedźmak ze świeconcemi ślypiami przyszedł kiedyś do wioski i zabił cmentarną poczwarę".

      Zamek się sypie i oni dobrze o tym wiedzą. Jedyny który tam robi coś i się stara to Vesemir, bo jest zbyt stary na przyjęcie do wiadomości faktu, że Kaer Morhen już nigdy nie będzie takie jak kiedyś, gdy sam się tam wychowywał.
      Reszta wraca do zamku głównie na zimę, bo zwyczajnie nie mają gdzie iść, a zawsze lepszy rozpadający się zamek od nocowania na dworze, ewentualnie sporadycznie w gościach - o ile nie wygonią widłami, albo nie poszczują psami.
      ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Ja wiem, że takie tłumaczenie sobie świata fantasy na rzeczy logiczne i nielogiczne jest spoko, ba, nawet sobie co jakiś czas tak rozmawiamy z niejakim @bartleby ale nadal trzeba się liczyć z tym że to ŚWIAT FANTASY i nie wytłumaczymy sobie nigdy wszystkiego. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @Scooterek: W sumie to większość rzeczy jest wyjaśniona tutaj magią XD

      Ale o do niektórych to po prostu niedoczytałem, albo zapomniałem - sagę czytałem dawno temu.

    •  

      W sumie to większość rzeczy jest wyjaśniona tutaj magią XD

      @mecenas_z_piaseczna: No w końcu to świat fantasy, co nje? ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

      Z tego co pamiętam, to na Thanedd użyli magii do złapania krabów czy tam małży z dna morza, aby je wieczorem podać na stole podczas przyjęcia... I to chyba nawet Yen opowiadała o tym Geraltowi, ale tutaj to sobie ręki uciąć już nie dam.

      Także skoro czarodzieje użyli magii do takiej pierdółki [w ich mniemaniu ważnej sprawy, bo trzeba pokazać przepych, of kors!], to na pewno pomagali sobie magią przy zamkach i poważniejszych problemach, nawet rangi państwowej...

      pokaż spoiler Oczywiście dopóki magia nie została nieoficjalnie zdegradowana do rangi "diabelstwa używanego przez bezbożników" i nie zaczęły się polowania na czarownice. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Praca nauczyciela z perspektywy byłego nauczyciela, który się przebranżowił na programistę.

    Po pierwsze - mam ambiwalentny stosunek do strajku, aczkolwiek w szkole w której uczyłem strajkują ci nauczyciele, którzy dawali z siebie najmniej i od zawsze mieli w dupie uczniów.
    Ci lepsi nauczyciele mimo ostracyzmu są "łamistrajkami" ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Plusy pracy jako nauczyciel (uczyłem angielskiego przez 3 lata)
    - krótki czas pracy, licząc przygotowanie do lekcji, sprawdzanie kartkówek itp to wychodziło ok. 25-30h. A uwazam, że moje lekcje były fajne.

    - kontakt z dzieciakami - uczyłem dzieci od 4 do 6 klasy. Często rozrabiali, ale nie przesadnie i jakoś udawało mi się ich uciszyć. Czym dłużej pracowałem tym cieszyłem się większym respektem wśród nich. Wydaje mi się, że dzieci mnie lubiły bo czasem zwiedzały mi się z ich problemów, skarżyły na inne nauczycielki itd.

    - fajny kontakt z kilkoma nauczycielami. Było kilku nauczycieli, którzy mi pomagali czy po prostu się ze mną przyjaźnili. Dobrze ich wspominam, z niektórymi mam kontakt do dzisiaj. O reszcie nauczycieli w minusach :P

    - brak deadline'ów, stresu, odpowiedzialności. Zawsze sprawdzałem kartkówki i sprawdziany na czas, ale nawet jakbym tego nie zrobił to co by się stało? Nic. Stresu też nie było, no może kilka razy gdy jakiś rodzic przyszedł.

    - wakacje, ferie, święta - jest tego wolnego. W dodatku jak są jakieś święta to zawsze jest kilka dni wolnych dodatkowo. Np. przy Wielkanocy wolne było od wielkiej środy do wtorku włącznie.

    Minusy:
    - przede wszystkim atmosfera - najgorsze są stare prukwy, które tylko narzekają na dzieciaki, że nic się nie uczą, są głupie, niewychowane, nie mówią "dzień dobry".
    Wkurzało mnie też ich poczucie wyjątkowości, tak jakby zawód nauczyciela był jakiś bardzo prestiżowy..
    Niektóre nauczycielki czują się jakby nalezaly do wyższej klasy społecznej - serio. Podczas gdy niektóre nie rozróżniały brutto - netto. Do dzisiaj pamiętam jak jedna mi pokazała jakis tam rachunek i pyta się "Mariusz, tutaj jest 2300 netto, policzysz ile to będzie 'na rękę'?".

    - słaba płaca - dostawałem 2200zł netto miesiecznie, z dodatkami i 13 to by wyszło pewnie max 2600.
    I wiem, że głównie o kasę chodzi. Mimo wszystko nie jest za podwyżkami, na pewno nie dla wszystkich, bo moim zdaniem 80% nauczycieli nie zasługuje na podwyżkę.

    Nie chciałbym aby doszło do sytuacji gdzie nauczyciel zarabia tyle co np. programista. Mimo wszystko to jest zupełnie inna praca, bardziej stresowa, ciągle musisz się douczać.
    Ja na kasę nie narzekam - mam 6500 netto, ale wymagało ode mnie dużo wysiłku żeby dobić do tego. I nadal tak jest, że przychodzę do domu ii uczę się czegoś nowego bo pewnie się przyda w przyszłości.

    Wielu moich znajomych pracuje w różnych korporacjach za 2500 - 3500 miesięcznie. To jest mniej więcej tyle co zarabia nauczyciel. Szczerze? Wydaje mi się, że praca w korpo jest gorsza jeśli chodzi o warunki. Z drugiej strony masz większe możliwości awansu. Trudno to ze sobą porównać.

    Taak wiem, na wykopie każdy w korpo zarabia 8000 od razu po studiach, a programiści 15k minimum. Ale ja mówię o prawdziwym życiu.

    #nauczyciele #strajknauczycieli #edukacja #szkolnictwo #szkola

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    odpowiedzi (100)

  • odpowiedzi (12)

  • avatar

    #tvpis #heheszki

    Co się od janiepawl...?! (ʘ‿ʘ)

    odpowiedzi (33)