•  

    Miecz dwuręczny, którego właścicielem był ponoć Pier Gerlofs Donia, zwany też "Wielkim Pierem".
    Wielki Pier był fryzyjskim piratem i dowódcą powstania, znanym ze swojej ogromnej siły i, jak sama ksywka wskazuje, rozmiarów - ponad 2 m wzrostu. Źródła podają, że potrafił ściąć mieczem kilka głów naraz i zaginał monety dwoma palcami. Sam miecz ma długość 2,15 m i waży ok. 6,6 kg.

    Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii - tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

    #historiajednejfotografii #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #miecze #bron #piractwo

    źródło: pier.jpg

    •  

      @Zwiadowca_Historii: nawet jak Pier miał 2 m wzrostu, to miecz dłuższy od niego to bardziej dzida w formie miecza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Juan_Pablo_: Myślisz sobie jak tu przetrwać przeciwko szalonym Polakom, a tu wyskakuje taki oderwany granatem od pługa chłopisko XD

      pokaż spoiler Tak z naszego podwórka... [;

      źródło: i.iplsc.com

    •  

      @Zwiadowca_Historii: nawet przy 2m wzrostu nie da się tego używać, podejrzewam fake albo jakiś "wystawowy" ewentualnie ceremonialny miecz

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Nie chciałbym psuć zabawy, ale te źródła mówiące o ścinaniu kilku głów jednym cięciem długim mieczem to takie bajki z mchu i paproci jak np u Sienkiewicza.

    •  

      @Pondo_Sinatra: Czyli źródła które twierdzą o nabijaniu na kopie husarskie nawet od 6-12 chłopa jak szaszłyki też są z paproci mchu? XD

      pokaż spoiler Moim zdaniem nie bez powodu ma tak wielką głowicę i grubą rękojeść, jest zapewne całkiem dobrze mimo gabarytów wyważony. Oczywiście funkcjonalność takiej broni jest słaba, jednak kto wie co tak naprawdę było.. a co nie.

    •  

      @Andi128: byłem na zajęciach szermierki i miecza i spokojnie da radę. Nie będą to szybkie cięcia jak szabla ale ktoś przy wadze +120kg i wzroście powyżej 190 spokojnie machnie tym tak żeby zajebał

    •  

      @marihlana123: zajebac jak na paradzie tak, w walce chyba jednak nie bardzo widzę zastosowanie

    •  

      @Zwiadowca_Historii Mirki chyba nigdy o Flambergu nie słyszały ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Mleko_O: o ponad 2m nie, flamberg miał chyba długość coś jak ten że screena z Podbipięta a zobacz jak on go trzyma, ponad 2m to już nie użytkowe zupełnie

    •  

      @Andi128 Flamberg zwykle do 1,8m ale użytkowali go ludzie normalnego wzrostu, nie 2m giganci. Podbipięta to fikcja literacka, miej litość

    •  

      @Zwiadowca_Historii A co do nabijania na jedną kopie 1000+ Moskali to weź takich głupot nie pisz. Kopia husarska ze względu na swoją długość była wydrążona w środku a więc i łatwo łamliwa

    •  

      @Mleko_O: tak wiem, chodzi mi że flamberg miał wymiary jak ten miecz Podbipięty, i już to wygląda dziwacznie a gdzie dodać jeszcze 40cm? I używać nie do pchnięć w szyku tylko walki na statku? Ja nie napisałem że jestem pewny że to fake ale coś mi się to nie trzyma kupy a druga sprawa to waga, przy 6.6 kg jeśli nie zabił pierwszym cięciem to ile zajęło mu wyprowadzenie drugiego ? Chyba że ten miecz nie służył do walki a do wzbudzania strachu więc ppdpadalby bardziej pod to co napisałem o wystawowo-ceremonialnych

      +: Zenon10
    •  

      @Andi128 Raczej używał go jak flamberga - trochę jak włócznie. Do tego na pewno chodziło o efekt psychologiczny

    •  

      @Mleko_O: ja bym jednak założył że nigdy nie użył go w walce i chodziło tylko o efekt psychologiczny czy jakieś popisy z rabaniem arbuzów, on jest też przynajmniej 2 razy cięższy od flamberga, ja jednak zakładam funkcje pokazowo-wystawowa a nie bojowa tej broni

    •  

      @Andi128: Też tak myśle, jak Ci na statek wejdzie gość ponad 2 metry z mieczem jeszcze większym od siebie to prędzej myślisz żeby spierdolić niż że nie da rady cię ujebać.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: gdzie ja pisałem o nabijaniu na kopie? Poza tym gdyby tym mieczem tak świetnie się cięło to dlaczego miecz katowski wygląda trochę inaczej? Wracając do kopii, to nie czytałem nigdzie, że jedną szarżą nadziewano od 6 do 12 chłopa, raczej do 3 góra 4.

    •  

      @Pondo_Sinatra: Największa ilość potwierdzona badaniami archeologicznymi to właśnie 12. Nie było tam chłystka który by przynajmniej.. 3 chłopa przy szarży nie nadział [;

    •  

      @Zwiadowca_Historii plyniesz sobie na Karaibach i taki skurwysyn wchodzi ci na statek.

      @Juan_Pablo_ Akurat do abordazu imho słaba broń.

      +: Tibor
    •  

      @Zwiadowca_Historii: Dobry przyklad różnic między
      #fantasy a #historia
      W fantasy zdarzą się nieodosobnione przypadki gościa z takim mieczem, pewno nawet znajdzie się kozak z 2 który ruszy naprzeciw wielu i wygra w epickim starciu.
      Z kolei historia jest taka że to co najwyżej miecz koronacyjny a jeśli ktoś poszedłby z nim w bój szybko gryzłby kwiatki od przodu.
      Dlatego wolę Fantasy średniowiecze od tego realnego :P
      #niepopularnaopinia

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Można źródło badań prosić? Każda szarża 3 nadziania? Chyba na filmach fantazy. Zanim dojechali do wroga był ostrzał, później ryzyko nadziania się kona na piki równinie słusznie jak kopie, wreszcie nie każdemu udawało się trafić choćby jednego.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Pondo_Sinatra: Szarżowano zwartym szykiem zużywając kopie, wracając siekali bronią ręczną, brali nową kopię i tak powtarzali aż z przeciwnika zostawało tyle że się tego nawet nie opłacało gonić - ponosząc przy tym w większości przypadków minimalne straty. Koń husarza nie był też zwykłym koniem, ogromne odważne zwierzęta nierzadko przerastające wtedy średniej wielkości chałupy. Za sprzedaż takiego konia groziła kara śmierci i pozbawienie całej rodziny majątku. To nie były jakieś Janki z pierwszej łapanki, tylko elitarna formacja nie mająca sobie równych w tamtym okresie.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Oni używali takich mieczy -
      niemiecka armia [doppelsoldnerzy] (https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Doppelsöldner) a tu opis dwuręcznego miecza i to nie żaden fejk, armie takie istniały, składały się z naprawdę wielkich żołnierzy bo nie każdy uniesie taki miecz. Dostawali podwójne racje żywnościowe i jeden taki był skuteczny jak dwóch zwykłych żołnierzy stąd ich nazwa podwojni żołnierze.

    •  

      @Dawidybankowe: ostatnio akapit artykułu który wrzuciłeś przeczy temu co napisałeś...

    •  

      @Pondo_Sinatra: Tutaj Jędrek w fajny sposób przybliża temat, mówi też właśnie o tych przynajmniej 2-3 chłopa zawsze nabitych. Jednak w kronikach są zapiski o nabijaniu spokojnie i 6 chłopa. Takie wyniki powyżej tego było oczywiście rzadkością ale również się zdarzały, trudno sobie wyobrazić potęgę i strach jaki siali. https://www.youtube.com/watch?v=IDa_1eTptoU

    •  

      @Andi128: Akurat to co napisałem, przeczytałem w muzeum narodowym w Amsterdamie stąd może nie być spójne z przytoczonym artykułem.

    •  

      @Dawidybankowe: a co do tych żołnierzy to ich nazwa pochodzi od tego że otrzymywali podwójny żołd a nie racje żywnościowe i nie za to że byli mega koksy i nosili wielkie miecze tylko za to ze stali w pierwszym szeregu i byli najbardziej narażeni na utratę życia czy kalectwo

    •  

      @Andi128: j.w. "Akurat to co napisałem, przeczytałem w muzeum narodowym w Amsterdamie stąd może nie być spójne z przytoczonym artykułem."
      Brawo, że przeczytałeś artykuł :)

    •  

      @Dawidybankowe: myślę że powinien zrobić to każdy kto ma zamiar go wrzucić szczególnie jeśli jest sprzeczny z tym co miał udowodnić

    •  

      @Andi128: Miał udowodnić występowanie takich mieczy w historii. To co ja napisałem nie musiało się pokrywać z wiki. W wiki są podane źródła, ja też podałem swoje.

    •  

      @Dawidybankowe: to cudownie, gdzie tam jest napisane że używali 2.2m mieczy o wadze 6.6kg? Już tu z kimś pisałem pod tym wątkiem o różnicy między mieczem że zdjęcia a mieczami takich formacji

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Lubię Jędrna, ale jeśli jego opowieści traktujesz jak dowody historyczne, no to chyba nie za poważnie podchodzisz do tematu. Nie szarżowali w zwartym szyku, byliby zbyt łatwym celem ostrzału, sami też mieli pistolety, zwykłe dopiero po wystrzeleniu z dwóch sięgali po szable. Serio uważasz, że każda szarża musiała zakońyć się nadzieniem na kopię? Abstrahując od Jędeka, to ówczesne kroniki nie zawsze są źródłem prawdy.

    •  

      @Andi128: co ty pierdolisz w anime uzywaja skrzydla boeinga jako miecz i normalnie machaja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @GameDSS: a miecze łańcuchowe z warhammera40k widziałeś?

    •  

      @Pondo_Sinatra: Oczywiście że nie traktuje tak, podałem Tobie tylko w przystępny sposób trochę wiedzy. Akurat to co mówi o podaniach z kronik to przecież sam sobie nie wymyślił. Wiesz jak walczyłeś przeciwko 40 tys chłopa trudno jest za każdym razem nawet przypadkiem kogoś nie nabić wchodząc taką siłą w lekką piechotę.

    •  

      @Andi128: Zwracam honor, 6,6kg mieczem (nie zwróciłem uwagi) to nikt logicznie nie pomacha ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Zwiadowca_Historii: Jędrek jako źródło faktów, heh
      Nie mam doktoratu z fizyki ale nabicie 12 chłopa na kopie to nie bardzo ma sens

    •  

      @Mleko_O: bo to plotki, ot komus poszło zajebiście dobrze i zabił 6 ludzi w całej bitwie, co i tak było sporym wyczynem nawet biorąc pod uwagę różnice wyposażenia, dwa dni, 7 beczek miodu i 9 beczek wina później już mieliśmy 12 osób w jednej szarży....

    •  

      @Andi128: Zabicie 6 ludzi w jednej bitwie nie było takim wyczynem jak dzisiaj. Rycerz zakuty w puszkę, siedząc na koniu mógł spokojnie kosić chłopów jak zboże. A najlepiej jak już się rozbiegli i tylko ich ganiał. W drugą stronę już ciężej o taki wyczyn. Przy czym na pewno nie robił tego jedną kopią i "na raz"...

    •  

      @Pondo_Sinatra: @Zwiadowca_Historii: Przypadki nabicia 3/4 piechurów na kopie były częste. A zdarzalo sie nawet nabijac tylu kawalerzstow. Pisze o tym Radoslaw Sikora w ksiazce "Husaria. Duma polskiego oreza". Str 147/148

    •  

      A @Zwiadowca_Historii: Wskazuję tylko gdzie się mylisz, sam nie jestem historykiem itp, próbuje prostować jakieś informacje, o których mam inną opinie.

    •  

      @Andi128: halabarda da rade a tym nie da? jeszcze masz 87 wyznawców BEKA

    •  

      @Andi128: piraci lubili tworzyc legendy na swoj temat zeby ludzie sie ich bali, wiec nie dziwie sie ze taki "mieczyk" powstal

    •  

      @Mleko_O: no ok więc zabił tych 9 ludzi w bitwie i po 2 dniach, 7 beczkach miodu i 9 beczkach wina już było z tego 12 w jednej szarzy, a te pamiętniki szlacheckie itd na których opierają się polscy historycy to źródła równie wiarygodne jak wspomniany wyżej sienkiewicz

    •  

      @Zwiadowca_Historii: 2,15 m kutego miecza waży tylko 6,6 kg? Coś mało mi się wydaje.

    •  

      @RedBaron: halabardę trzyma się za koniec drzewca a nie w okolicach połowy jak rozumiem?

    •  

      @eenki: Z tymi kawalerzystami byłbym sceptyczny, nie bardzo to sobie wyobrażam, chyba, że na tych tych czterech szarżował by prostopadle.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Pondo_Sinatra: @Zwiadowca_Historii: @Mleko_O: Cytuję: "Gdy walczono z kawalerią, to siłą rzeczy liczba wrogów przebitych kopia nie mogła być aż tak wysoka, bo kawalerzyści nie są w stanie ustawić się w tak gęstym szyku jak stłoczona piechota. Ale i wtedy bywało, ze pojedynczy cios kopią przebijał trzech, a nawet czterech jeźdźców naraz. Na przykład gdy 7 wrześnie 1621 r. pod Chocimiem ok. 600 husarzy rozbiło szarżą ok. 10 tys. żołnierzy osmańskich, to - jak notować biorący w niej udział rotmistrz Jan Rudomina - "Trzech, y cztyrech, pogaństwa, na kopią brano".

    •  

      @eenki: Mnie musisz przekonywać to @Pondo_Sinatra nie ma wiary w naszych skrzydlatych aniołów śmierci XD

    •  

      @Zwiadowca_Historii: A powinien, bo akurat z formacji, która siała strach w całej Europie, dumnym być można.

    •  

      @eenki: szczególnie w zachodniej po tych setkach zwycięskich bitew stoczonych na zachód od Odry;)

    •  

      @Zwiadowca_Historii:

      Despite his successes, Pier could not turn the Burgundian/Habsburg tide and he retired, disillusioned, in 1519. Wierd Jelckama took over the command of Pier’s forces.[17] Pier died peacefully in his bed at Grootzand 12[18] in the Frisian city of Sneek on 18 October 1520.

      Odszedł bardzo spokojnie jak na takiego zabijakę.

      źródło: 1200px-Grutte_Pier_(Pier_Gerlofs_Donia),_1622,_book_illustration.JPG

    •  

      @Juan_Pablo_: mówisz: tak proszę pana, oczywiście proszę pana. Czy napiją się panowie rumu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Nie chodzi mi o brak wiary w husarię, uważam jak chyba każdy, że to było najlepsze wojskko świata w swojej epoce. Nie wierzę czasem w niektóre teorie na ten temat, czy zresztą każdy inny. Szczególnie w historii niektóre rzeczy nie są jak w naukach ścisłych do udowodnienia, więc mimo, że ktoś jest specjalistą czasem nie dokończą traktuje jakąś teorię jako jednoznacznie udowodniony fakt.

    •  

      Tak mi się jeszcze skojarzyło z tym mieczem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: ZQ4b5lB.jpg

    •  

      @Andi128: A gdzie jest środek ciężkości halabardy? (:
      Duży silny chłop może spokojnie wywijać młynka takim mieczem. Może też nim dźgać jak włócznią w szyku zwartym.
      Do tego efekt psychologiczny - stajesz naprzeciwko wielkiego skurwysyna, który ma jeszcze większy od siebie miecz.

    •  

      @Andi128: Nie było takiej potrzeby, więc i nie było bitew po zachodniej stronie Odry. Nie wiem skąd się u Was bierze poczucie bycia gorszym, umniejszanie na siłę polskich osiągnięć. Pozostałość po zaborach, komunizmie? W sumie ciekawy aspekt psychologiczny.

    •  

      @Zwiadowca_Historii hehe dwoma palcami to sobie mógł w dupie pogrzebać a nie monety wyginac.
      W dwóch palcach mógł ją sobie jedynie potrzymać.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Gronie: ojtam, ojtam, może dr historii który wspomniał o tym chodził do liceum o profilu humanistycznym ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @eenki: ciekawy aspekt psychologiczny? Jedynym przeciwnikiem na poziomie z którym musieli się mierzyć była armia szwedzka i to dopiero po wojnie 30-letniej i wiadomo jak to się skonczylo, wcześniej te bitwy z Moskwa, kozakami czy Tatarami to można porównać do walk Anglików w Indiach bo te armię były na podobnym poziomie technologicznym co te z południowej azji.. a jak sie znalazła armia szwedzka czy moskiewska z drugiej połowy wieku to już się te zwycięstwa nie sypały jak z rękawa, po Dimitriadach to rzeczywiście biliśmy Moskwę cały czas tylko się cofając z granica na zachod...

    •  

      @Gronie: Nigdy nie wątp w dziwne umiejętności innych... XD Mój śp. dziadek Romek 224 cm wzrostu, z opowieści babci zwykł zakładać się często z chłopami że sam podniesie taki standardowy betonowy słup energetyki z prl. Podobno za każdym razem wygrywał flachę [; Dziadek dodatkowo miał 3 braci o podobnych wymiarach, więc historii z nimi trochę ciekawych poznałem XD ..a monety nie są takie twarde ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Zwiadowca_Historii: chodzi mi o ilość palców potrzebnych do wyginania. Jak masz tylko dwa do dyspozycji to nie powyginasz za bardzo.
      @Pondo_Sinatra:

    •  

      @Andi128: Tak, ciekawy aspekt psychologiczny. Umniejszanie na siłę i stawianie się z góry w roli osoby gorszej od innych. W tym przypadku stawianie Polski oraz jej osiągnięć jako "żadne" w stosunku do innych państw, szczególnie państw Europy Zachodniej. Setki bitew, mnóstwo zwycięstw, w tym wiele z wielokrotnie większymi siłami przeciwnika, a dla Ciebie, to nic. Porównaj to od razu do walk z Inkami, bo czemu by nie. Otóż, kolego sympatyczny, siła husarii tkwiła przede wszystkich w psychice i poczuciu elitarności tej formacji, a nie przewagi technologicznej. Kwestię potopu szwedzkiego, to przemilczę. Bo dawać tutaj ten przykład jako pokazanie, że husaria nie była wyjątkowa, pomijając wszelkie gospodarcze i polityczne kwestie, jest żałosny. Cóż, Twoje poczucie niższości jest smutne. Bardzo smutne.

    •  

      @eenki: ale ja nie mówiłem że jej osiągniecia były żadne tylko neguję że siała strach w całej europie bo trudno to robić operując na terenie Europy środkowo-wschodniej, ja tu mam bekę z twojej megalomani która każe Ci twierdzić ze siali postrach w całej europie, masz może jakieś źródła z Francji, Hiszpanii, Holandii, Anglii czy Włoch które mówią "dobrze zesma nie graniczymy z Polakami bo bysma musieli się obsrac przed husaria"?

    •  

      @Zwiadowca_Historii: @Gronie: Ja rozumiem, że zwiadowca nie ogarnia fizyki ale najlepszy z tego jest ten 'koń husarza' który zaprezentował. Poprostu największy jakiego znalazł w google :)
      Poza kadrem z Podbipietą brakuje w tym poście szaszłyku z od 6 do 12 chłopków na kopii znalezionych i zbadanych przez amerykańskich naukowców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Andi128: Otóż mam. Zapiski kronik gosci z zza granicy na dworach polskich królów, którzy byli pod wrażeniem polskiej husarii. Tak to jest gościu jak nie czytasz książek i produkujesz takie wysrywy, ech. Komuna dalej w tobie mocno, przykre. I nie prezentuje żadnej megalomanii, tylko obiektywnie podchodzę do historii Polski. W przeciwieństwie do ciebie.

    •  

      @eenki: cieszę się że nie uciekasz się do obrażania kiedy ci nie pasują czyjeś wypowiedzi, i jestem pod wrażeniem merytorycznej wartości twoich, może mógłbyś mi przytoczyć jakiś taki opis... Z bitwy gdzie doceniają ich kunszt wojenny, nie z parady gdzie się obwiesili skorami lampartów i defilowali w wypolerowanych zbrojach i z proporczykami na kopiach?

    •  

      @Andi128: Rok 1676. Anglik Laurence Hyde: "A gdy szarżują, pędzą pełną szybkością z pochylonymi włóczniami i nic nie jest w stanie ustać przed nimi" (L. Hyde, The Correspondence of henry Hyde, Earl of Carendon and of his brother Laurence Hyde, Earl of Rochester r. 1676) - 1689 r. Francuz Francoise Paulin Dalerac: "To prawda, że tym kopiiom, impetu trudno zastanowić [zatrzymać], albowiem y konie y iazdę wskruś przeszyią, tak iak gdyby biegł do Pierscienia, wszystko, coby mu tylko z w przeszkodzie, lub się opponowało, na wylot przenika" (F. P. Dalerac, historya woyny wiedeńskiej z Turkami Jana III, króla polskiego, 1689) - w trakcie bitwy warszawskiej, 1656 r. król szwedzki Karol X Gustaw: "Rozkazał wszystkich swoim dowódcom brygad i pułków, żeby, kiedy husarze czy tez kopijnicy uderzą na nich, rozstąpili się [ ze swoimi wojskami] i dali ujście ich [husarzy] wściekłemu naporowi, który, jak on wiedział, nie mógł być wtedy wytrzymany przez żadną siłę ani taktykę" (P. Gordon, Diary of Patrick Gordon of Auchleuchries 1635-1699). Cytaty oczywiście już przetłumaczone.
      I wiele, wiele innych, których wybacz, ale nie chce mi się już przepisywać.

    •  

      @Zwiadowca_Historii chcę dowody, a nie bajanie. Na mój gust 3 osoby to totalne pieprzenie, a ubicie dwóch ludzi jedną kopią (musieliby stać w linii i byc nieopancerzeni) to już był bardzo rzadki wyczyn.

    •  

      @eenki: rzeczywiście, a gdzie tu sianie strachu w całej Europie bo widzę co najwyżej wypowiedzi pełne uznania. Proszę Cie, dawali radę ale to nie jednostka której nikt nie mógł pokonać, ty zdaje się masz zdanie o husarii jak o rzymskich legionach

    •  

      @Pantokrator: to są jakieś świry co nie dają obrażać ich polskich husarzy-witaminek, znaczy ja też nie jestem za obrażaniem ale on @eenki: i on @Zwiadowca_Historii: to za obrażanie uznają nie wychwalanie pod niebiosa tej formacji, chociaż co do tego drugiego to nie wiem czy ma bekę czy też taki odchyl jak ten pierwszy. zaraz Ci tu napiszą że jakbyśmy zachowali husarię do XXw to Niemcy by się mogli schować z czołgami,

    •  

      @Andi128: ech, kolego, smutne jest twoje poczucie niższości, tak naprawdę smutne. Dałem ci przykłady, w których i Francuz, i Anglik, i Szwed (tak jak chciałeś), WYRAŹNIE piszą, iż nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać husarii. I nie, nie gloryfikuję tej formacji, bo tak naprawdę mogła pokazać swoją siłę tylko na płaskim, otwartym terenie, co jest minusem(chociaż bitwa pod Hodowem jest fenomenem). Potrzebujesz więcej dowodów, to weź jakąś książkę, która traktuje o husarii i przestań się ośmieszać. I nie, nie uważam, że obrażasz mnie, uważam, że po prostu jesteś głupi, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy. W naszej "dyskusji", to ja podaję i argumenty, i źródła, a Ty jedynie "BO JAK TAK MYŚLĘ". Szczekanie na poziomie gimnazjum.

    •  

      @Pondo_Sinatra: Niestety, szukałem tych husarskich ale wszystkie już zdrajcy sprzedali za granice krainy. Dodałem najmniejszego kucyka ala husarz jakiego znalazłem [;

    •  

      @Pantokrator: Chcę wehikuł czasu! ..a dostarczę Ci Lordzie potrzebne dowody.

    •  

      @Andi128: I powiem ci coś, co w ogóle przepali resztki twojego mózgu. Husarze naprawdę zakładali skrzydła do bitew. Nie wszyscy i niekoniecznie dwa, ale je mieli.

    •  

      @eenki: ale naprawdę nie widzisz różnicy między wypowiedzią z uznaniem a sianiem strachu w całej Europie?

    •  

      @Andi128: ty poważnie oczekujesz cytatu z wypowiedzą słowo w słowo: "żyjemy w strachu przed husarią", czy żartujesz? Bo przez twoją głupotę nie jestem w stanie odróżnić.

    •  

      @eenki: nie, czekam aż w sensowny sposób uzasadnisz jak siała strach w całej europie, gdybyś napisał że zyskała w całej europie uznanie to przytoczone cytaty jak najbardziej to potwierdzają. Ale musisz przyznać że wydźwięk tych wypowiedzi jest zupełnie różnych chyba że dla ciebie zdobycie uznania i sianie strachu to to samo.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Rozumiem, że to portal że śmiesznymi obrazkami, ale zamiast historia taguj heheszki.

    •  

      @Andi128: Mnóstwo wygranych bitew, cytaty osób zza granicy, które wyraźnie pisały, iż w otwartym polu, nikt i nic nie jest w stanie powstrzymać szarży husarii. Wszystkie "dowody", które chciałeś, to dostałeś. Teraz ja czekam na jakieś cytaty(ze źródłami), które potwierdzą twoją tezę, iż husaria walczyła z wojskami wyposażonymi jak armie z południowej Azji i ogólnie, to była przeciętna formacja. Ale to musisz wziąć jakieś książki do przeczytania. Z mojej strony koniec "dyskusji". Nie posiadasz ani wiedzy, ani nie argumentujesz swoich tez.

    •  

      @Pondo_Sinatra: Jeśli Twoje zarzuty o wybrane zdjęcie kunia są poważne... to ja też tu nie heheszkuje [; Zwykłem traktować rozmówców na podobnym poziomie, ze zdziwieniem obserwując ich reakcję.

      pokaż spoiler Dobrze jednak że nie miałeś problemów by zrozumieć ten wyszukany żart, który prosisz by tagować ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Nie rozumiesz, zapostowałeś stek bzdur , gdy ktoś wytknął Ci oczywiście błedy i brak argumentów, obracasz to w żart (bynajmniej nie wyszukany) Z tymi tagami pisałem poważnie, najlepiej Załuże autorski tag - historiawgzwiadowcyhistorii...

    •  

      @Pondo_Sinatra: Stekiem bzdur było lekko przesadne zdjęcie obrazujące rosłego konia? Ja też pisałem poważnie. Szkoda że nie masz pretensji że ten koń w ogóle nigdy przecież nie należał do Polaka a już na pewno nie do husarza. Trochę dystansu człowieku... widzisz jakąś śmiertelnie poważną adnotację przy tym koniu? bo ja widzę tylko zblazowany uśmiech Kermita.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: wystarczy eksperyment. Ale to się nie zdarzy, a wiesz dlaczego - bo twoje "szaszłyki" z ludzi, to zwykła, totalna bzdura, która ignoruje prawa fizyki i realia pola walki i wynika z niewiedzy co do sprzętu i jego możliwości.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Stekiem bzdur były wszystkie tezy w tym poście, a już najdurniejszy ten szaszłyk. Gdybyś miał trochę dystansu, to przyznałbyś, że. słabo się przygotowałaś do tematu, ale lepiej pisać argumenty o Kermicie...

    •  

      @Pantokrator: Patrz wyżej, On wierzy, że można zrobić szaszłyk z czterech kawalerzystów, bo doktor nauk humanistycznych ufa z przekazom świadków sprzed czterech wieków.

    •  

      @Pondo_Sinatra: @Pantokrator: Jeśli waszymi argumentami jest tylko wasza logika i coś co nazywacie fizyką i bez żadnych pomiarów to nawet nie próbuje dyskutować mając tylko jako argumentu dziesiątki źródeł i podań historycznych XD

      +: eenki
    •  

      @Zwiadowca_Historii: Przykro mi, ale nie dziwi mnie, że nie chcesz dyskutować jeśli argumentem ma być logika xD

    •  

      @Pondo_Sinatra: Pominąłeś słowo klucz "Twoja logika", nie ta będąca podstawą nauk. Proponuje jednak może zakończyć tą bezproduktywną dyskusję i przy najbliższej okazji jak będzie poruszony motyw husarii to podyskutujemy, Ty swoją logiką a ja z moim przekazem z źródeł. Bez zdjęć dużych kucyków i argumentów niepotwierdzonych żadną publikacją. Aloha

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Dlaczego twierdzisz, że moja logika nie jest podstawą nauk? Miałem i taki przedmiot na studiach . Jak już argumentujesz, że zapomniałem 'moja' , to wskaż gdzie popełniłem błąd. Rozumiem, że tym razem argumentem na to jest to, że Twoja jest 'twojsza'. Skoro uważasz tę dyskusję za bezproduktywną, to zastanów się na chłodno dlaczego nic z niej nie wyniosłeś.

    •  

      @Pondo_Sinatra: Jak można twierdzić że ma się rację stawiając za potwierdzenie swojego słowa "własną logikę" przeciwko jak to nazwałeś historii którą się nie da udowodnić. Z tym że oni to udowodnili właśnie w trakcie wykopalisk, czy potwierdzając jedne podania innym źródłem, nikt tych rzeczy nie publikuje w filmach z żółtymi napisami. Piłem głównie do tego że zaatakowałeś mnie z powodu zdjęcia tego kuca z tym uśmieszkiem, samemu coś sobie dopisując a gdy poszedłem później po tej linii to oburzenie [; Uważam ją za bezproduktywną bo opiera się ona o moje i Twoje racje oraz jakieś słowne gierki zamiast porównanie historycznych annałów na ten temat. Wracając do punktu wyjścia, Ty mnie nawet minimalnie nie przekonałeś tak jak i ja Ciebie, wyniosłem czasu trochę z mojego potrzebnego odpoczynku.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: Z tym że Ty nie podałeś właśnie żadnych dowodów z wykopalisk i w ogóle z czegokolwiek, no chyba,że Jędrek to niezbite argumenty. Ale jak to Cie pocieszy, to uznaje, że Twoje argumenty mnie przekonały i sorry za zajęcie czasu.

    •  

      Czyli źródła które twierdzą o nabijaniu na kopie husarskie nawet od 6-12 chłopa jak szaszłyki też są z paproci mchu? XD

      @Zwiadowca_Historii: No raczej tak, źródła na ogół mnożą wrogie armie i zabitych nieprzyjaciół. W 6 ani 12 raczej bym nie wierzył tak ze względu na techniczne możliwości. Próbowałem zrobić rysunek, zmęczyłem się i zostawiam byle jaki, ale mniej więcej wiadomo o co chodzi;

      pokaż spoiler Aha: jak sądzę, nie ma opcji nabrania jednego wroga i niesienia go na kopii żeby nadziać następnego, bo 1) tak by się nie dało jedną ręką 2) kopia by się złamała. Gdzieś czytałem, że [były też lance 2-ręczn, nie drążone ale krótsze](https://pl.wikipedia.org/wiki/Kontos) ale to nie na temat.

      źródło: lanca.png

      +: Mleko_O
    •  

      @Wezymord: Wszystko zależy od tego jak mocno ściśnięta jest piechota w którą wchodzimy, Twoja lanca też jest wybitnie dziwnie krótka a jej kąt nachylenia względem ziemi zdaje się mocno wykręcony. Ułożył bym ją bardziej równolegle do podłoża wzdłuż tułowia konia.
      @Pondo_Sinatra: Nie robiłem tego bo do czego miałem je przyrównywać? do Twojej logiki? Jaki to miało by sens? stracił bym kilka godzin na szukanie dobrych źródeł abyś Ty ostatecznie powiedział że do Twojej logiki to i tak nie trafia.

      +: eenki
    •  

      Jakoś bardzo się nie upieram, jak wspomniałem straciłem cierpliwość do Painta, kiedy się okazało że nie da się w 10 minut zrobić tego co chciałem.

      Twoja lanca też jest wybitnie dziwnie krótka

      @Zwiadowca_Historii: To nie, przekręciłem, i w rysowanej skali ma 6 rysunkowych metrów. Może najwyżej powinna być trzymana nie w 1/3 długości a wcześniej.

      Ułożył bym ją bardziej równolegle do podłoża wzdłuż tułowia konia.

      @Zwiadowca_Historii: Szukałem zdjęcia husarza-odtwórcy z boku i z kopią- nie znalazłem, tylko figurki, które nie są chyba najlepszym źródłem, ale zakładam, że husarze trzymali kopię pod pachą, jak rycerz doklejony na obrazku, a jeżeli chcieli dźgnąć piechura, to musieli ją nieco opuścić, zwłaszcza że do nadziewania X ludzi raczej trzeba było celować w brzuch.

      Co do odległosci, w jakiej staliby od siebie piechurzy, to pewnie zależy co to by byli za ludzie, ale stać bliżej niż ok metra chyba by nie mieli powodu- bo by sobie przeszkadzali w ładowaniu i strzelaniu.

      źródło: lanca.png

      +: Mleko_O
    •  

      @Zwiadowca_Historii: No ok, masz rację, gdybyś stracił czas na szukanie dobrych źródeł zignorował bym je, bo nie trafiłoby to do mojej logiki nie będącej podstawą nauk. Uznaje ten argument, pass.

    •  

      @Zwiadowca_Historii: @eenki:
      Macie tu posty kobiety-historyka z dyplomem bronioznawcy na temat niezwyciężonej husarii

      1
      2

    •  

      @Mleko_O: Po co mnie wołasz? Po 1, nigdzie nie napisałem, że husaria nie przegrała żadnej bitwy przez 125 lat. Po 2, "artykuł" na stronie jest napisany przez kolesia, nie kobietę. Nawet nie wiesz co linkujesz. Po 3, te przykłady nie są w ogóle przekonujące. Przeczytaj je dokładnie. Po 4, ŹRÓDŁA, ŹRÓDŁA! Kroniki Panie, kroniki. I nie wołaj proszę więcej. Nie mam ani czasu, ani ochoty dyskutować z ignorancją rzetelnych źródeł historycznych ;)

    •  

      @eenki: No tak, zapomniałem, że z turbopolakiem nie ma sensu dyskutować. Husaria best i koniec
      PS. Jak najbardziej pisane przez kobietę - znam autorkę osobiście (też robi rekonstrukcje)

    •  

      @Mleko_O: Chryste, kolejny kretyn z manią mniejszości. Skąd Wy się w ogóle bierzecie? Mówisz o tym artykule ze strony historykon? Tam jest do tego odnośnik. Dobrze, podaj mi prace naukowe tejże genialnej kobiety, które taktują o husarii. Nie podasz, bo ich nie ma. Z czym chcesz dyskutować? Podaje jak małpie cytaty z kronik, źródła podane na tacy, nie, on wie lepiej. Wie lepiej, bo tak słyszał yyy no słyszał tak, więc rację ma. Źródła? Jakie źródła, komu to potrzebne. Czekam na cytaty wraz z zaznaczonymi źródłami skąd je brałeś. Inaczej nie posiadasz wiedzy do dyskusji. Równie dobrze mógłbym z małpą rozmawiać.

    •  

      @eenki: To, że cytat jest z kroniki nie oznacza, że automatycznie jest on rzetelnym źródłem (choć także nie wyklucza) ale do takich trudnych rzeczy to trzeba by studiować historię i liznąć trochę krytyki źródeł a to już trochę za dużo roboty, co? (pozdrawiam UG)
      Chyba nie liczysz na to, że będę teraz godzinami szperał w necie żeby linkować Ci artykuły które co najwyżej przelecisz wzrokiem bo za dużo literek mają

    •  

      @Mleko_O: Artykuł na stronie jest rzetelnym źródłem, co nie? Widać, że żadnej pracy naukowej nie masz na koncie, skoro produkujesz takie wysrywy. Imputowanie takich docinek jest żałosne i śmieszne zarazem, misiu kolorowy. Wiesz dlaczego? Ano dlatego, że jak przesuniesz wiadomości do góry, to zobaczysz, że podałem i książkę i konkretne cytaty z kronik. Także jak to nie "za dużo literek", to je przeczytaj. No i czekam na cytaty wraz ze źródłami, które potwierdzą twoją tezę. Albo nie, nie czekam. Nie czekam, bo jesteś kretynem, który sam mi napisał, że musi szperać godzinami w necie, żeby potwierdzić swoją tezę. Napisałeś wprost, że nie wiesz o czym mówisz i musisz szukać jakichkolwiek źródeł, które potwierdzą twoje wysrywy. Ech, koniec z mojej strony, idę pogadać z małpą. Ona przynajmniej nie udaje inteligentnego. Możesz się od niej wiele nauczyć. Pa.

    •  

      @eenki:

      źródło: depositphotos_109227594-stock-photo-plowed-field-and-cloudy-sky.jpg

    •  

      @Mleko_O: widać, że żadnej pracy naukowej nie masz na koncie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      +: Mleko_O
    •  

      @Pondo_Sinatra: Całe szczęście przedmówca ma przynajmniej kilka. Po samych wypowiedziach widać solidny, naukowy warsztat ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @Mleko_O: Szkoda, że nie podliknował ich zwiadowcy, wówczas zmieszałby że śmieciami moją ignorancję na jednoznacznie argumenty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Wezymord: Celując na wysokości mostka, przy ścieśnionym natarciem wojsku nawet te skrajne podawane liczby są wykonalne. Kopie potrafiły się różnić podobno długością również często nawet o kilka metrów. Niestety nikt wtedy nie nagrywał pojedynków oraz nie prowadził danych statystycznych.

      @Loginsrogim: Skoro smok ma miecz to z czym do niego w ogóle podchodzić? XD

    •  

      @Pondo_Sinatra: Ogólnie to nie mam problemu z przyznaniem się że temat husarii zaledwie tylko pobieżnie przestudiowałem z różnych powszechnych źródeł. Jednak nawet bez siedzenia w bibliotece i szukania podań, na podstawie znanych stosunków ilości naszej jazdy do przeciwników. Chociażby dobrze opisana w kronikach Bitwa pod Kutyszczami w 1660 roku gdzie, realnie nie było więcej niż 140 naszych kawalerzystów jednak rozgromili 3500 jazdy rosyjskiej (rajtarów) i jeden pułk piechoty kozackiej. Teraz sobie swoją logiką przelicz przyjmując że według Ciebie podawane powszechnie minimum 3 nabitych na kopię... zmniejszymy do bardzo realnego 1 pewniaka... to ile razy niespełna 140 osobowy oddział musiał by przeprowadzić szarżę i ile kopi zapasowych na głowę musiał by posiadać każdy nasz kawalerzysta. Jak już wcześniej wspomniałem jeśli kiedyś chcesz to po obustronnym przygotowaniu tematu możemy wznowić tą dysputę. Zdrów!

    •  

      @Zwiadowca_Historii: z liczeniem armii RP jest jeden mały szkopuł, w przeciwieństwie do niemalże wszystkich innych krajów u nas liczono tylko faktycznych żołnierzy. Cała reszta wliczała również ciurów obozowych do liczebności wojsk co przynajmniej podwajało jej stan.

      Kolejna rzecz, jeżeli pokonano 3,500 żołnierzy nie oznacza to, że tylu zabito. W najkrwawszych starciach ginęła maksymalnie 1/4 uczestników. Dlatego pisało się o rozbiciu oddziałów a nie ich annihliacji ;)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Pondo_Sinatra: @Mleko_O: W dalszym ciągu czekam na cytaty z kronik, które potwierdzą wasze tezy. We dwóch może przekroczycie magiczną, trzycyfrową liczbę iq. Do dzieła chłopcy, jeden niech szuka w Internecie, a drugi niech pisze. Coby wam styków nie przepalilo od przeciążenia :)

    •  

      @DiscoKhan: Trudno też z oszacowaniem odsetek poległych z danej broni i ilości szarż. Do tego najlepsze byłoby jak ktoś tu napisał zrobienie eksperymentu, np manekiny jak do badań balistycznych i jacyś rekonstruktorzy.

    •  

      @eenki: Jeśli szło ci o tezę, że jesteś troglodytą, to sam ją potwierdzasz.

    •  

      @Pondo_Sinatra:wiem, że trochę pozna odpowiedź ale z eksperymentami to chyba nie jesteś poważny. Na całym świecie obecnie nie ma nawet jednej osoby która miałaby umiejętności szarżowania przeciętnego husarza, nic w tym dziwnego, bo oni szkolili się w tym od dziecka i później trenowali przez całą karierę żołnierską. Pomijając, że wędzidła używane w tamtych czasach obecnie są nielegalne (przynajmniej w większości Europy), w niewprawnych rękach łatwo byłoby nimi zrobić koniu krzywdę.

      Taki eksperyment nic by nie udowodnił, bo same założenia są błędne i już nigdy w warunkach polowych nie będzie możliwe to do sprawdzenia.

      Zaś przy atakach husarii to raczej oczywiste, że zdecydowana większość umierała od kopii i nie potrzeba do tego żadnych testów. Świadczy o tym chociażby dbałość o jakość kopii i ich standaryzacja, jedyna część ekwipunku husarskiego która musiała być dokładnie taka a nie inna. Szarżowano aż do rozbicia oddziałów czyli nie było magicznej liczby szarż które przeprowadzano. Zresztą manekiny kompletnie niczego tutaj by nie sprawdzały, bo oddział trzymał się kupy nie do ilości zabitych a do czasu aż morale kompletnie padało, tego manekinami się nie da sprawdzić, a alternatywa jest dosyć hardkorowa ;)

      +: eenki
    •  

      @DiscoKhan: Możnaby wyliczyć z jaką siłą następował atak. Uwzględniając prędkość, masę konia i jeźdźca, wytrzymałość kopii i zamiast człowieka zrobić symulacje. Sprawienie by manekiny trzymały też nie jest dużym problemem. Kwestia, czy ktoś by dał na to $.

    •  

      @Pondo_Sinatra: ale co by to miało udowodnić? Z nie trzeba takich testów, żeby wiedzieć, że kopia spokojnie rozrywała niechroniony przez pancerz brzuch. Jednocześnie kawałek blachy na klatce piersiowej spokojnie ratował przed śmiertelnym pchnięciem, bo by nie ładowano takiej fury pieniędzy w byle żołdaków, wtedy żelazo tanie nie było, a pikinierzy to w zasadzie najbardziej przerabiana formacja do jakiej można było trafić. Zaś te ceny żelaza to jeden z powodów dlaczego kirysy były takie krótkie i nie chroniły całego "frontu".

      Naprawdę nie wiem co to miałoby udowodnić, bo z samych kronik wiemy naprawdę wiele, resztę podpowiada prosta matematyka i logika i o przebijaniu paru żołnierzy na wylot nie ma mowy, u Tarantino by przeszło ale w prawdziwym życiu nie. Nawet nie trzeba się bawić w pełną skalę tylko na zrobić wszystko w skali, na taki model to sam będziesz mógł sobie pozwolić. Raczej szokujących wyników się nie spodziewam po takich testach. Budżet w granicach 50 złotych też pewnie by wystarczył, chociaż kwestia jak bardzo zależy nam na precyzji ustawienia prędkości ale z odpowiednią dozą cierpliwości i po paru konsultacjach na Reddicie dałoby radę to zrobić nawet przy pomocy gumek-receptutek. To jest wprowadzić minikopię ustawioną pod odpowiednim kątem do prędkości konia w cwale, bo jeżeli się nie mylę to pod koniec szarży koń cwałował a nie galopował.

      Taki test jaki ty chciałbyś mieć to akurat tania sprawa nawet gdyby przeprowadzić go ciut bardziej profesjonalnie niż ja proponuję.

    •  

      @DiscoKhan: Przeczytałeś wątek? Przecież to nie ja twierdzę, że husarze nabijali na raz do 12 piechurów lub po 4 kawalerzystów.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Film Shrek to tak naprawdę opowieść o anonku wychodzącym ze spierdolenia.

    Na początku filmu, Shrek, nastoletni anonek, tapla się w swoim bagnie. Siedzi sam, gra w gierki, uskutecznia inne, autystyczne aktywności i taki stan rzeczy mu całkowicie odpowiada. Czasami rodzina i znajomi (chłopi z widłami) do niego przychodzą i starają się wyciągnąć go z piwnicy, ale jako że nasz toksyk-freethinker zawsze ma jakiś kontrargument, ostatecznie zostawiają go w spokoju. Nadchodzi jednak czas zmian.
    Anon powoli wkracza w dorosłość. Czuje jak kolejne obowiązki, kompleksy i niezałatwione sprawy zaczynają go przytłaczać, a ich symbolem są postacie z bajek najeżdżające bagno. Anonek czuje frustrację i bezsilność. Nie wie co ma robić. W końcu decyduje się na wyprawę do wnętrza własnego ego - zamku lorda Farquaada.

    Shrek nigdy nie ruchał i z tego powodu ciąży nad nim kompleks niższości w osobie owego lorda. Dochodzi do wniosku, że jeśli zazna tego mistycznego seksu, jego kompleksy się skończą, a on będzie mógł wrócić na swoje bagno. Aby osiągnąć cel, rozpoczyna długi i męczący maraton #rozwojosobistyznormikami Towarzyszy mu osioł - wkurwiający, tępawy normik. Shrek jest nim zmęczony, ale zdaje sobie sprawę z tego, że interakcje z normictwem są integralną częścią wychodzenia ze spierdolenia, dlatego toleruje jego obecność.

    U kresu drogi udaje im się dotrzeć do miejsca, którego anonek najbardziej się obawiał - normicka impreza klubowa, otoczona fosą pełną lawy. Już samo wejście do klubu było dla niego niczym spacer po rozpadającym się, kolebiącym moście linowym, a to i tak jeszcze nic. Musiał się zmierzyć ze swoją największą słabością - strachem przed zagadaniem do kobiety. Strach ten symbolizuje smok. Shrekowi nie udało się go pokonać. Udało mu się jedynie go oszukać (odpowiednią dawką alkoholu). Jakimś cudem - to wystarczyło. Wyrwał całkiem zdrową myszkę, równie pijaną Fionę.

    Gdy wyszli z klubu, już po paru chwilach anon miał okazję poznać prawdziwą naturę kobiet. Zrzędliwa, non stop czegoś chce, non stop coś jej nie pasuje. Słowem - księżniczka. Po drodze zostają napadnięci przez oszołoma, który kroi bogatych i biednym daje. Mesje Hood - beciak, wyborca partii razem, antifiarz. Sojowy chłopiec stara się zaimponować księżniczce swoimi obcisłymi rurkami z odsłoniętymi kostkami, które zajebał z sieciówki w imię walki z opresyjnym kapitalizmem. Na szczęście okazało się, że Fiona to harda karyna, która tłukła się na niejednej dyskotece. W kilka sekund poskładała Hooda i jego metroseksualnych przydupasów jak kielecki scyzoryk. Po tym incydencie anon miał nawet szansę na pierwsze lizanie, ale oczywiście osioł, jak to normik podkładający kłody pod nogi, "przypadkiem" im przeszkodził.

    Szli tak jeszcze przez jakiś czas. W pewnym momencie Fiona odezwała się, że ona już nie wytrzyma i musi do tojtoja. Shrek odparł, że tu za rogiem jest stacja benzynowa i będzie mogła się załatwić jak człowiek, no ale uparła się. Zrobili krótki postój na siku. Osioł oznajmił, że jemu w sumie też się chce i pójdzie z nią. Po drodze do tojtoja Fiona opowiedziała mu o swoim kompleksie dotyczącym wzrostu. Zawsze była najmniejsza w klasie, śmiali się z niej, powtarzali "jak komuś może się podobać taki karzeł". To ostatnie zdanie przypadkiem podsłuchał Shrek. Od razu pomyślał, że to o nim i przypomniał sobie co pisali na wykopie - lochy to coorvy, wzrost>wszystko. Załamał się. Uznał, że teraz to już mu wszystko jedno - jutro ją wydupczy i zostawi, a jak się nie uda to trudno. On się na pewno nie będzie w związki ładował. KTK.

    Później obserwujemy co się dzieje w głowie anonka. Jego ego, Farquaad, już się szykuje na ruchanie, ale jego serce zrzera pustka. Czuje się beznadziejnie. W trakcie tej melancholijnej kontemplacji nawiedza go jego kumpel normik. Shrek mówi mu, że jest chujem i że ma wypierdalać. Osioł nie daje za wygraną i próbuje się dowiedzieć o co mu chodzi. Anon wyjawia mu, że ich wtedy słyszał i prawda wychodzi na jaw. Tak naprawdę go nie obgadywali. Tak naprawdę Fiona nie śmiała się z jego wzrostu. Anon wybudził się z letargu.

    Zdusił swoje kompleksy i zdobył dziewczynę. Potem okazało się, że w rzeczywistości nie jest tak idealna, jak ją sobie kreował w głowie. Ona też ma rozstępy, niedoskonałości skórne, bez makijażu nie jest taka śliczna. Jest takim samym człowiekiem jak on. Zabrał ją na swoje bagno, żeby stała się częścią jego życia. Stres, obowiązki i niedokończone sprawy nie zniknęły, ale nauczył się z nimi żyć i radzić sobie z nimi. Teraz miał je z kim dzielić i, o dziwo, we dwójkę nie było to wcale takie trudne, jak mu się wcześniej wydawało.

    A potem żyli długo i było im zielono ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    KONIEC

    #tworczoscwlasna #heheszki #pasta #wychodzimyzprzegrywu #film #shrek
    pokaż całość

    odpowiedzi (32)

  • avatar

    Janush zalega mi z wyplatą 3 miesiace co robic
    #przegryw

    odpowiedzi (59)

  • avatar

    Po tylu latach przyjmowania w poradni nadal rozbrajają mnie małżenstwa w wieku ok 60 r.ż., które przychodzą wspólnie do poradni (pacjent - mąż, często pierwszy okres częstszych wizyt u lekarza).
    Absolutnie nic w tym zabawnego, że ktoś potrzebuje duchowego wsparcia podczas wizyty.
    Ale czesto wygląda to jak w poradni pediatrycznej. Rodzic z małym dzieckiem, zaciagnietym siłą do lekarza:

    - Kiedy ostatni raz był PAN w poradni?
    - Paani on nie chodził nigdzie.
    - Przyjmuje PAN leki z karty?
    - Jak mu przypomnę to bierze.
    - Pali Pan papierosy?
    - Po operacji nie palił, ale teraz znowu po kryjomu.
    (Tu zazwyczaj po raz pierwszy słyszę głos pacjenta-męża, wyrażający oburzenie).
    - A jak się PAN dziś czuje?
    - No dzisiaj od rana jakiś taki słabszy jest.

    Wczoraj dzień w poradni, 4 takie pary pod rząd.

    #medycyna #lekarz #zdrowie #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #pracbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (98)