•  

    Druga historia z #creepy pacjentem, żeby nie było, że jestem karyną z męską mordą.

    Pan Pacjent trochę po czterdziestce, na oko 200 kg, brzuch obwodu średniego pontonu, wyedukowany tak, że prawie dorównuje lekarzowi google. Grupa studentów 8 osób w tym dwóch niebieskich. Pytamy się czy wszystko ok, czy podać miskę do mycia itd. Wtem Pan Pacjent wskazuje na mnie 10 razy od niego mniejszą, niewinną niczemu blondynkę i mówi: " Ty kochanie, wyjmij mi z szafki Alantan i nasmaruj mi posladki a przy tym porządnie i mocno je oklep, zeby pobudzić krążenie bo niedaj boże odleżyna się zrobi"
    Na moje oko i wiedzę pacjent chodzący, wydolny higienicznie odleżynami niezagrożony. Tak więc grzecznie powiedziałam, że takiej potrzeby nie ma. Tu oburzenie.

    Dzień drugi
    (ta sala jak na złość została przydzielona mi do opieki)
    Wchodzę Pan Pacjent leży odkryty bez majtek na łóżku. Pierwsze zadanie dla mnie to sprawdzenie czy z jego przyrodzeniem wszystko w porządku i ewentualna zmiana jego pozycji by uniknąć odleżyny... I kolejne takie same prośby w ciągu tego dnia. Moje odmowy kończyły się oburzeniem i próbą wywołania wyrzutów sumienia u mojej osoby.
    Także tego, udało mi się zmienić salę, ale mijając mnie na korytarzu Pan Pacjent prosił o "pomoc" w kolejnych problemach, w których już to pomocy kolegi z grupy jego nowego opiekuna sali nie potrzebował.

    Piszę, żeby inni się pośmiali. A może chociaż jedna osoba zmienil trochę spojrzenie na ten zacny jakże w Polsce popularny zawód.
    #pielegniarka #pielegniarstwo #studbaza #logikaniebieskichpaskow #truestory

Gorące dyskusje ostatnie 12h