•  

    Jaka piękna katastrofa! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak można ująć przypadek kopalni Bingham Canyon Mine w USA. Kopalnia znajduje się niedaleko Salt Lake City i ma za sobą długą historię kopania rudy miedziowej. Jednak w historii tej odkrywki doszło do wspomnianej już katastrofy, a mianowicie osunięcia się zbocza i to nie byle jakiego.
    Do osuwiska doszło 10 kwietnia 2013 roku, choć tak naprawdę trzeba wspomnieć o dwóch osunięciach. Pierwsze miało miejsce o 21:30 a kolejne półtora godziny później. W ruch poszło około 55 milionów metrów sześciennych skał i ziemi o szacunkowej masie 165 milionów ton. Osuwisko miało wysokość 822 metrów, zasięg ponad 3000 metrów i poruszało się z prędkością nawet 45 metrów na sekundę. Zniszczeniu uległa znaczna część zbocza, zasypane zostało niemal całe dno wyrobiska, a co za tym idzie masa sprzętu i infrastruktury o łącznej wartości ~1 miliarda dolarów. Osunięcie było tak duże, że wyzwoliło fale sejsmiczne o wielkości 2,5 w skali Richtera, które zostały odnotowane 400 kilometrów dalej.
    Jednak pomimo wielkości strat i rozmiarów osuwiska cały wypadek został określony sukcesem geotechniki ponieważ... O katastrofie wiadomo było na długo przed jej wystąpieniem co sprawiło, że w momencie gdy zbocze zaczęło tracić stabilność ewakuowano wszystkich ludzi z kopalni co pozwoliło na uniknięcie ofiar. Samo sprzątanie tego bałaganu także przebiegło zaskakująco szybko i po dwóch latach kopalnia działała normalnie i jest tak aż do dziś.
    #gornictwo #earthporn #ciekawostki