Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirki, #chwalesie - nareszcie stałam się kobietą.

    To znaczy wlazłam dzisiaj na wagę i zobaczyłam 49,9 kilo, co znaczy że zrzuciłam 18 kilo od listopada (ʘ‿ʘ).
    W planie jeszcze 5 (154 cm, więc krasnal z tej strony, to wciąż nie będzie niedowaga) i może wtedy zrobię dobre pokaż formę. Bo teraz masa już trochę ogarnięta, więc czas na rzeźbę.

    Z góry przepraszam za sebiksowo kurwiksową bluzkę, ale akurat w niej udało mi się znaleźć zdjęcie sprzed ~18 (przy 154 cm to raczej zauważalna różnica) kilo i chciałam jako-tako pokazać zmianę i że ja to ja.

    Wiem że zdjęcie "przed" jest słabe i mało widać, ale jakiś czas temu kompletnie nie umiałam żyć ze sobą, więc i tak to zdjęcie pokazuje boleśnie dużo (ಠ‸ಠ). A teraz nawet w miarę pewnie się czuję stojąc przed lustrem.
    Narysowałam szczałeczkę, żebyście widzieli które jest "przed".
    Wiem że "mirko to nie instagram, wypieprzaj z tymi płaskimi cyckami" ale może kogoś zmotywuję, komuś pokażę że się da, i tak dalej ¯\_(ツ)_/¯. Dodatkowo dokładnie 2 miesiące temu wrzuciłam zdjęcie z wagą 56, więc uznałam że może ktoś jest ciekawy, jak tam postępy. W sumie są ʕ•ᴥ•ʔ.

    #chudnijzwykopem #atencyjnyrozowypasek
    pokaż całość

    odpowiedzi (136)

  • avatar

    Nie wiem kto to wrzucał na wykopie, ale to zdjęcie z Łodzi wygląda dokładnie tak jak wyobrażałem sobie wymarzonego Fallout 3 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lodz #fallout #heheszki

    odpowiedzi (16)

  • avatar

    Jak byłam małą dziewczyną to rodzice wpajali mi do głowy takie proste prawidła jak "Kiedy gdzieś wchodzisz to trzeba powiedzieć dzień dobry ". No i tak mi zostało. Co weekend wracam ze #studbaza do domu, głównie pociągami. Jak wchodzę do przedziału to zawsze mówię wszystkim tam siedzącym "dzień dobry", jak wychodzę to mówię "do widzenia", jak jadę w bezprzedziałowym wagonie to zwracam się tak samo do osoby obok mnie. Zwykle każdy mi grzecznie odpowiada i tyle. No i dzisiaj wsiadam, na siedzeniu obok siedzi pani ok 50 lvl i taki dialog:
    Ja: -Dzień dobry.
    Pani: -Przepraszam, czy my siem znamy?
    Usiadłam, ona na mnie patrzy złowrogo jak na ufo. Ja mam error, ale że od rana towarzyszy mi dobry humor to ze szczerym uśmiechem odpowiadam:
    J: -No teraz to już tak.
    P: -Ja pani nie znam! Proszem mniem nie napastować bo pójdem do konduktora!
    J: ( ಠ_ಠ)
    Powiedzcie, czy ja coś robię źle? Chciałam po prostu być miła ( ͡° ʖ̯ ͡°) #zalesie #pociagi
    pokaż całość

    odpowiedzi (79)