•  

    #anonimowemirkowyznania
    Pół roku temu zakończyłam związek z chorym facetem. Po tym co przeczytacie, pewnie pomyślicie, że to bait. W takim razie musicie wiedzieć, że 4 lata mojego życia to był bait.

    Nie mogłam wyjść w sukience, nie moglam się umalować, nie mogłam używać perfum, nie mogłam zakładać obcisłych ubrań... Tłumaczył, że to zachowanie nie wynika z braku zaufania do mnie, tylko do facetów wokół mnie. Dowolnie ubierać się mogłam tylko w domu.

    Potrafił zadzwonić do mnie w czasie, kiedy nie byliśmy razem i kazał chować telefon do kieszeni, żeby mieć mnie na podsłuchu. Po jakimś czasie zaprzestał tej praktyki, ale później zdradził mi powód. Mianowicie wysłał mi wirusa w aplikacji, którą chciał "sprawdzić" na moim telefonie, więc miał dostęp do tego co mam na telefonie. Kazał mi wysyłać zdjęcia z miejsc w których przebywam. Brak wiadomości przez więcej niż 15 minut skutkował tysiącami telefonów i smsów. Powiedzenie sąsiadowi "dzień dobry" było dla niego znakiem, że jest coś na rzeczy, więc chyba nie muszę tłumaczyć, że rozmowa z osobnikiem płci męskiej była zabroniona. Musiałam się tłumaczyć z każdego wyjścia bez niego, i nie mówię tu o spotkaniach (bo to było zabronione), tylko zakupach lub zajęciach na uczelni. Od 20 musiałam już siedzieć w domu (oczywiście wszystko potwierdzone zdjęciem), a jeśli wykłady były do 20 to musiałam się zwolnić, żeby być w domu na czas. Dodam, że nigdy nie doszło do żadnej zdrady z mojej strony (czy z jego, to nie wiem). Podkreślę też, że te zachowania narastały powoli, robił to naprawdę umiejętnie, nie zauważałam zmian. Otworzyłam oczy dopiero po usłyszeniu opinii ludzi z zewnątrz, które szczerze wzięłam do serca. Po drugie łatwo mną manipulować, on to wykorzystał.

    Oczywiście do wszystkiego dochodziła przemoc fizyczna. Nie wiem gdzie ten fakt dopisać, to napiszę to tutaj.

    Dla mnie zakończyło się to na nerwicy i stanach lękowych. Od rozstania minęło pół roku, a ja nadal reaguję jak poparzona na dźwięk wiadomości, bo boję, że to od niego i znów usłyszę, że robię coś nie tak, bo nie odpisałam od razu. To samo z odgłosem windy na korytarzu (kilka razy przyjechał do mnie do mieszkania, uderzał pięściami o drzwi i krzyczał, a kiedy otworzyłam to robił mi awanturę, że nie odbieram, i musiałam się tłumaczyć z prozaicznych czynności, typu prysznic, kąpiel czy sen. Uspokajał się dopiero, kiedy widział, że jestem sama i nie ujeżdżam żadnego bolca) i za każdym razem, kiedy słyszę otwierane drzwi windy, to boję się, że to on. Że znowu będzie się znęcał psychicznie i fizycznie, że znowu będzie prowadził 5-godzinny nerwowy monolog w nocy o tym, jaka jestem nieodpowiedzialna. Podobna moja lękowa reakcja łączy się z dzwonkiem do drzwi i jakimkolwiek głośniejszym trzaskiem dochodzącym z zewnątrz. Świadomość tego, że nic mi już nie grozi dochodzi dopiero po czasie.

    Wiem, że nic nie wynika z mojego wyznania, ale chyba też na tym polega wyznanie. Nie potrzebuję rad, chciałam to po prostu z siebie wyrzucić. Dziękuję za uwagę.

    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow trochę #przegryw trochę #wygryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: koleś chyba był muzułmaninem tylko o tym nie wiedział ;) a tak serio to jak po pół roku czegoś takiego się od niego nie odcięłaś to sama jesteś sobie winna

      +: mazx, D....x +84 innych
    •  
      Baitka via iOS

      +15

      @AnonimoweMirkoWyznania: Złoty chlopak, a ty przesadzasz. Po prostu sie o ciebie troszczyl, a ty tego nie docenilas. Typowa #p0lka

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: bardzo ale to bardzo dobrze ze skończyłaś z tym pajacem! Trzymam kciuki za nowego fajnego faceta!

      +: zadumka, vieda +11 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: trzeba było znaleźć sobie anona spierdoksa a nie chada

    •  

      @Stary_Dziadek: @Przegrywacz: @mazx: @ToJuzPrzechodziLudzkiePojecie: @Stary_Dziadek: Przecież to prześmiewczy bait ponieważ to nie chłopacy się tak zachowują tylko właśnie że dziewczyny tak robią

    •  

      @Zbigniew_Stonoga_PL: mało widziałeś :D ja mam takich pierdolniętych ziomków, że ten opisany tutaj to nic

    •  

      @HAL10K: no ale to od dziewczyn się wzięło takie zachowanie przecież :P

    •  

      @Zbigniew_Stonoga_PL: To prawdziwy wpis. Sam widziałem takie patologie. Niektóre lochy dają robić z siebie gówno, nie wiem jak to działa ale tak już jest.

    •  

      Niektóre lochy dają robić z siebie gówno

      @mazx: w sumie z facetami tez tak jest

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      Niby taki zły był, ale 4 lata byłaś z nim.
      To teraz podaj jego zalety.

    •  

      Dlaczego byłaś tak głupia, zeby z nim siedzieć kiedy tylko zaczał ci zakazywał czegokolwiek? jakiś chad, czy co?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: prócz tej fizycznej przemocy to dobrze Cię wychowywał ^^

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: współczuję.. Ehhh a co dalej? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: pol roku to dlugo po takiej sytuacji? To informuje cie ze ludzie po takich zwiazkach dochodza do siebie po kilku latach

    •  

      jprdl, to że jest chory to oczywiste, ale jak można dobrowolnie tkwić w takim układzie?

    •  

      @HAL10K kurwa, wcisnąć muzułmanów w taki wątek, dobrze masz wyprany mózg xD
      A tak w ogóle to strasznie spłycasz problem, słyszałeś o czymś takim jak uzależnienie emocjonalne od drugiej osoby? Syndrom Sztokholmski? OPka sama napisała, że jest podatna na manipulacje, więc przestań wszystko brać "na chłopaki rozum".

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zmień dzwonek od telefonu i sygnał dzwonka u drzwi. Problem solved ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Igielny
    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @WypadlemZKajaka: no dobra jesli chodzi o faceta to ok ale czemu dziewczyny czesto robia tak samo? boja sie ze ktoras odbije jej ksiecia? xD

    •  

      @Darson666: głupi kurwa jesteś i tyle. syndrom sztokholmski... my tu nie mówimy o uprowadzeniu, sama się zaczęła z nim spotykać, jak koleś po miesiącu już odpierdalał takie coś to było oczywiste, że należy go zostawić. najłatwiej jest obwiniać i wszystko innych

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania o ja pierdole, jak chcesz pogadac zapraszam na kawe

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: I 4 lata tak z nim byłaś? To ty jesteś od tego artykułu z faktu „łóżku to był czarodziej”?

      +: lipson
    •  

      @HAL10K umiesz czytać ze zrozumieniem? Napisała, że się zmieniał stopniowo, a nie że po miesiącu zaczął odpierdalać.

    •  

      @mazx: @Przegrywacz: @Zbigniew_Stonoga_PL: przecież to klasyczny przykład zjeba spod tagu #przegryw

      @WypadlemZKajaka: Bambo pliz. Przegryw nie byłby w stanie nic nikomu kazać, a jakby spróbował się odezwać to jeszcze by dostał wpierdol. Jeśli już to przegryw znalazł by się na miejscu tej opki, choć takiemu to by nie przeszkadzało bo i tak nigdzie nie wychodzi i z nikim nie gada.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ze tez takie scierwa ludzkie maja powodzenie u kobiet. Beka z typa, pewnie matka jego była osiedlową cichodajka to nabawił się leków

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania brzmi jak syndrom sztojholmski, jak odeszlas? Jak to przyjął?

    •  
      LM317K

      +4

      @AnonimoweMirkoWyznania: założę się, że był tym słynnym chadem 190cm. Wtedy i może się znęcać psychicznie, fizycznie, nie ma problemu. Ot logika różowych.
      Przeciętny mężczyzna 6/10 jakby zaczął odpierdalać dziewczyna od razu by się ewakuowała xD

    •  

      @LM317K: Chad by miał wyjebane na nią, tylko przegryw może chcieć kontrolować druga osobę w taki sposób.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: musiał być 11/10 i miliarderem skoro zdecydowałaś się z nim być aż 4 lata.

    •  

      @HAL10K: zarówno syndron sztokholmski, jak i emocjonalne uzależnienie oraz bezradność występują w codziennym życiu, nie potrzeba do tego uprowadzenia. Doucz się, do książek.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Człowiek z ultra niską samooceną potrafi zniszczyć życie sobie i partnerowi. Z takim czymś idzie się do psychologa, a nawet psychiatry, jeśli podłożem jest choroba psychiczna.

    •  

      @maciss dobrze ruchal i miał sporo hajsu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: takie chore związki robią ładne ślady na psychice ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania ehhh znam niestety dość podobny przypadek.. Tylko że są nadal razem od 10 lat z dwójką dzieci. Mówiłam jej w prost i uświadamiałam, i ona to niby widziała - miała chwilę że tak tak zostawia go, ale potem nagle znów jest niby spoko przez 2-3 dni. I kóło patologii się zapętlało.
      Gratuluję, że w końcu udało Ci się wyrwać bo to musiało być trudne. Nie myślałaś o przeprowadzce? Zmiana otoczenia mogla by pomoc

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania
      TLDR - byłam z Muzułmaninem
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Tym którzy uważają, że to bait albo, że gość musiał być chadem by OP dała się tak pomiatać, chciałabym wam powiedzieć, że **mylicie się **, niestety.

      Moja siostra przez około 5 lat tkwiła w bardzo podobnym gównie jak OPka. Facet był brzydki jak noc (kwintesencja tutejszego wyglądu przegrywa - zakola jak meandry Nilu, wyłupaste oczy, wąska jak dupa węża szczęka, wzrost krasnal ogrodowego). A jednak bardzo sprytnie ją sobie omotał, zniszczył jej poczucie wartości, sprawił, że tak piękna dziewczyna jak ona, uwierzyła że jest najbardziej okropnym, nie godnym istnienia stworzeniem na świecie, które on łaskawie pokochał i zmieni w człowieka i pomoże jej osiągnąć chociaż pracę na kasie w lumpeksie bo bez niego nawet tego nie osiągnie. Gość odciął ją od rodziny, znajomych i w zasadzie świata. Stosował przemoc psychiczną i fizyczną, monitorował każdy jej najmniejszy ruch.
      Jadący ulicą, przy którym mieścił się ich dom, samochód kuriera Tesco był powodem by facet zaczął oskarżać siostrę o zdradę. A przecież kurier nie jechał nawet do nich.
      Gość w tym zabrnął tak daleko, że mimo, że w siostry brzuchu rosła torbiel ten zabronił jej chodzić do ginekologa, nawet jeżeli byłaby to lekarka a nie lekarz. Z resztą w jego mniemaniu torbiel, która owijała się wokół jelit i pęcherza to nie powód by uzalac się nad sobą bo porównywał to do przeziębienia. W efekcie pewnej nocy torbiel tak narozrabiała, że gość widząc, że niewolnik mu umiera zadzwonił na pogotowie. Siostrę uratowano, choć była nogą na tamtym świecie bo płyn z peknietej torbielii wyslał się do otrzewnej. Po operacji gość grał troskliwiego i przy personelu twierdził, że to wina siostry bo nie chciała iść do lekarza.

      O tym, że dalej do siebie dochodzi nie muszę chyba mówić... Jednak, poniekąd cieszę się, że nie wierzycie OPce, że coś takiego może istnieć. To znaczy, że Wasze siostry, kuzynki, córki i przyjaciółki nie zaznały tego. I oby tak zostało.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania na szczęście to już za Tobą, trzymaj się i powodzenia w wyjściu na prostą ;-)

    •  

      @maciss nie jest łatwo uwolnić się od tak toksycznej osoby. Trzymam kciuki, żeby się udało wrócić do normalności.

    •  

      a nie że po miesiącu zaczął odpierdalać

      @Darson666: takim ludziom nie odwala po miesiącu, tylko stopniowo cię urabiają. Kto był w takim związku wie o co chodzi :/

    •  

      PonuraBabcia: Dawno nie współczuje babom, bo same wybierają sobie takich i tkwią w takich związkach:)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      WybitnyProgramista: Wiem co czujesz :/ Niestety.. Ja mam za sobą taki o wiele dłuższy związek. I nie, nie był to ‚łobuz’ chad - właśnie zupełna odwrotność, wykopek, ‚biedne dziecko DDA’, introwertyk, architekt z wieloma sukcesami, pozornie mało pewien siebie, ciagle siebie krytykujący. Sobie tez robił krzywdę, stopień manipulacji był nieoczywisty, ciagle balansowanie między byciem cuduwnym, płaczem jak bardzo mnie kocha i jestem jedynym człowiekiem w jego życiu, a wyzwiskami, biciem ‚na które sobie zasłużyłam, nie z jego winy przecież, a dla mojego dobra’. Izolowanie mnie od ludzi i wmawianie, ze jest ze mną z litości - opowiadał mi ze smutkiem jak po kolei każdy człowiek, którego znałam ‚mówił mu za moimi plecami’, ze jestem okropnym człowiekiem, brzydka, niezaradna.
      Autorko - tylko leki, niestety. Te stany lękowe nie mijaja. Mijaja lata, a ja wciąż patrzę w ziemie mijając ludzi, cała spocona ze strachu. Terapie nic mi nie dały, leki pozwalają mi funkcjonować i pracować. O kontaktach z mężczyznami nie ma nawet mowy..

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      RudyBrowar: Jakbym czytała o swoim życiu :( z tym że ja nadal z nim jestem. Od początku wczesnej młodości, nieco dłużej niż Ty byłaś ze swoim. Nawet nie pamiętam kiedy się ostatni raz z domu gdzieś wyrwałam do ludzi. Nie było nigdy przemocy fizycznej ale psychiczną ma opanowaną do perfekcji. Aż boje się zapytać czy mogę się spotkać z koleżanką na piwo bo on tak zareaguje, że poczuję się podle jakbym go chciała zdradzić i zaraz usłysze milion argumentów na to jaka jestem nieodpowiedzialna i mnie zgwałcą. U niego to też narastało, nie pojawiło się z dnia na dzień. Z mężczyznami też mi oczywiście rozmawiać nie wolno. To właśnie typ wykopka, nie układało mu się z kobietami i ich nienawidzi. Dlaczego z nim jestem? Myślę że to rzeczywiście jest coś na zasadzie syndromu Sztokholmskiego. Kocha mnie bardzo i dba o mnie, czego w patologicznej rodzinie nie miałam. Ja kocham jego bo mimo wszystkich wad to bardzo miło nam się razem spędza czas, odwala mu tylko jak chce zrobić coś nie po jego myśli

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      UkrytaBarmanka: @LM317K: koleś to był chad albo mega dynamiczny sebix patus, który dawał emocje nie to co nudny beta Mirek

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      OP: @HAL10K To narastało latami, nie przez pół roku. Po drugie to był mój pierwszy związek. Kiedy to wszystko się zaczęło, byłam młoda i niedojrzała emocjonalnie, a on się mną "zajął".

      @hehenuanek doszłam do tych samych wniosków, coś z nim było nie tak.

      @ToJuzPrzechodziLudzkiePojecie dziękuję za wsparcie, to mega miłe

      @Przegrywacz @lastro @LM317K Nie był chadem.

      @Stary_Dziadek Dziękuję. Niestety nie miałam ani wyobraźni, ani wolności.

      @Zbigniew_Stonoga_PL Chciałabym, żeby to nie był prawdziwy wpis Mirku

      @maciss Był bardzo opiekuńczy. Zawsze był przy mnie, kiedy potrzebowałam wsparcia, jak nikt inny. Nie oceniał moich błędów. Ale głównym jego "plusem" było to, że na mnie zwrócił uwagę i się mną zajął. Niska samoocena w moim przypadku miała duży wpływ na moje postrzeganie jego jako partnera.

      @Ponczo88 nawet to był jeden z jego argumentów, dlaczego nie mogę od niego odejść. Bo on się napracował, żebym była kobietą, jaką każdy chce mieć, a teraz ktoś dostanie gotowy produkt. Tak, nazwał mnie produktem.

      @mateusz-zahorski Staram się ogarnąć psychicznie i iść do przodu, nic innego mi nie zostaje.

      @Piotero1 Wiem. Ale myślałam, że przez pół roku będą większe postępy.

      @rozowyprzegryw Uzależnienie emocjonalne.

      @Darson666 Szkoda, że ludzie myślą, że syndrom Sztokholmski tyczy się tylko porwań.

      @dasistfubar chodzi o sam fakt istnienia nagłego dźwięku

      @eczolg321 dzięki

      @weglowy Pomyślę nad tym, dziękuję

      @DrHaze nie chciał mi dać odejść, bo on się napracował nade mną a ktoś dostanie gotowy produkt. Przeprowadziłam się na jakiś czas do brata, więc tak naprawdę nie wiem co mógł robić przed moim mieszkaniem. I wolę tego nie wiedzieć.

      @Aik-  @Cthulu23 @OzaweNakashi  niestety nie, żadne z tych, i nawet nie wiem ile zarabiał.

      @Sheta W tym momencie mnie na to nie stać. Zasranowiam się nad tą opcją.

      @Stalowa_Figura i co z siostrą?

      @Neagini @vieda dziękuję, naprawdę dziękuję.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: właśnie nie, syndrom sztokholmski coraz częściej jest w związkach... Współczuję Ci, zasługujesz na kogoś o wiele lepszego, szczerego, który Ci zaufa i Cię pokocha

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: @maciss Mam znajomą która była z takim samym spierdoxem. Kontrola, meldowanie się, zero wyjść ze znajomymi, a jeśli już to z nim. Lista zakazów i nakazów była długa. Jak się potem dowiedziałem był dobry w łóżku... Poziom jego spierdolenia narastał do tego stopnia, że w końcu się rozstali, jednak szybko wrócili i było to samo.
      Po tym "związku" koleżanka żaliła się naszej paczce znajomych z jakich chujem musiała być i że nas zaniedbała i.t.d. Potem poznała innego kolesia, który na początku wydawał się spoko, naopowiadał jej, że wraca z Niemiec do Polski bo chce się tutaj ustatkować. Po niecałym roku okazało się, że jest tak samo zazdrosny jak poprzedni. Zero wyjść, jak do niej dzwoniliśmy żeby wyszła na piwo to nie bo ze swoim anonem gdzieś musi jechać. Potem okazało się, że on nie dość, że był taki zazdrosny to jeszcze sam ją zdradzał, a w Niemczech to chyba kasę przepierdalał na dziwki bo nie miał prawie niczego odłożonego na to nowe życia tutaj. Mimo tego wszystkiego jeszcze z nim była, do czasu aż jej się wpierdolił na imprezę firmową (na którą nie wypadało jej nie iść bo było to w nowej pracy).
      Teraz czekamy, aż kolejny taki zjeb się pojawi, ale to już będzie na pewno miłość. Łobuz kocha najmocniej to nie mem a życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Zawsze był przy mnie, kiedy potrzebowałam wsparcia, jak nikt inny. Nie oceniał moich błędów. Ale głównym jego "plusem" było to, że na mnie zwrócił uwagę i się mną zajął

      @AnonimoweMirkoWyznania: lepiej idź na jakąś terapię, bo póki co oceniasz swoją wartość jakbyś była psem. Twoi znajomi/rodzina co powiedzieli na jego temat? Czemu nie walczyli o Twoje szczęście? Może pora ich zmienić?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Kosmitka: Przykro czytać takie wpisy, a jeszcze gorsze są niektóre komentarze. Osoba będąca w takim związku nie jest w nim dlatego, że lubi być tak traktowana. Partner na początku często jest czarujący, a swoją prawdziwą naturę ujawnia stopniowo. Swoje zachowania potrafi wytłumaczyć przekonująco, a granice są przesuwane powoli, przez co ofiara może stracić czujność, dodatkowo w grę wchodzą emocje. Związek przemocowy to jest coś strasznego i zrozumieć to może chyba jedynie osoba, która była w takiej sytuacji.

      Gratuluję, że się uwolniłaś, bo jest to niezwykle trudne i życzę Ci wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że spotkasz na swojej drodze kogoś o dobrym sercu, kogoś, kto nie wykorzysta Twojej wrażliwości.

      Przy lękach pomocna może być psychoterapia. Jeśli trafisz na dobrego specjalistę, to może zdziałać tak zwane cuda ;) Pozdrawiam!

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      ŁadnaRozowypasek: @AnonimoweMirkoWyznania: @Stalowa_Figura: A moze to jest taka zasada ze kobieta najbardziej i czesto bezgranicznie zakochuje sie w tym pierwszym facecie w swoim zyciu ?

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: I te zjeby piszące,że typ musiał być chadem xDDD Tak sie zachowuje ktoś zakompleksiony i bez poczucia własnej wartości. Typ pewnie miał jakąś traume z dzieciństwa,coś z wyglądem i/lub był kiepski w łóżku

    •  

      To teraz trochę z 2 strony. Byłem toksycznym partnerem, może nie aż do tego stopnia co facet OP-ki, ale w szczycie kontroli potrafiłem zadzwonić do swojej dziewczyny z pytaniem co leci na danym kanale w tv żeby sprawdzić czy na pewno jest w domu...
      Trudno się do tego przyznać, jeszcze trudniej uświadomić że robi się coś źle. Toksyczność jest proporcjonalna do gównianego poczucia własnej wartości, które wynika z przemocy psychicznej ze strony rodziców, u mnie była to matka. Ja innych relacji w domu nie miałem i nie miałem możliwości obserwacji normalnej relacji, skąd później czerpie się wzorce. I nie jest to błędnie powielany stereotyp tylko fakt który słyszałem od kilku terapeutów. Dlatego jeżeli któraś z was jest w takim związku, musicie natychmiast się ewakuować, to jest jedyne wyjście. Nie można obwiniać tylko faceta, jeżeli jest wam źle i macie tego świadomość i tkwicie dalej w takim związku, to dobrowolnie się do swojej krzywdy przyczyniacie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Dziewczyny są idiotkami i tkwią w takich związkach bo naogladaly się filmów naczytały książek i wierzą w niesamowita nagłą przemianę. Wiem bo sama tkwiłam przez 3 lata w takim związku. Nie miałam znajomych, nigdzie nie wychodziłam bez niego. Jak impreza to tylko z nim, a ze nie lubiłam jak się napił alkoholu bo od razu był pijany i musiałam cała noc go niańczyć to po prostu nigdzie nie wychodziliśmy. Miał ogromne problemy emocjonalne w jednej chwili mnie kochał i był cudowny, a w drugiej obwiniał mnie o całe zło które go w życiu spotkało, rzucał we mnie telefonem i bił. Ja wtedy uciekałam, zrywałam z nim, po to żeby on 5h później dzwonił do mnie z płaczem że stoi na 12 pietrze swojego bloku i zaraz skoczy a jak nie skoczy to sobie podetnie żyły. Potem było przepraszanie, pracowanie na to zebym wybaczyła i po miesiącu, dwóch kolejne akcje. Ludzie tacy jak mój były czy były opki wiedzą, że coś z nimi jest nie tak wiec ograniczają dostęp do świata zewnetrznego. W moim wypadku wystarczyło że raz poszłam do znajomych na imprezę gdzie okazało się że potrafie się uśmiechać, cieszyć się z miło spędzanego czasu wśród innych ludzi i ze wcale nie potrzebuje tego psychopaty który dzień w dzień mi wmawiał ze bez niego jestem nikim i nikt mnie nie będzie w stanie zaakceptować. Wielokrotnie w trakcie związku jakaś kolezanka mi podpowiadała ze powinnam od niego uciec i kiedy on dowiadywał się o tym natychmiast odwalał jakąś pojebaną akcje żeby ta kolezanka się ode mnie odsunęła. Minelo 7 lat od kiedy z nim nie jestem ( teraz mam super zwiazek i jestem mega szczęśliwa), ale zdarza mi się mieć koszmary z jego udziałem. A co mnie przeraza najbardziej ze ten człowiek w ogole się nie zmienił a ma teraz żonę i dziecko

    •  

      Btw. Przy takich historiach mega mnie wkurwia podejscie męskiej części na wykopie. Bo z jednej strony ciśnie się laski za to, że szukają przystojnego bezproblemowego faceta, z którym będą mogły się dogadać i mieć fajny zwiazek i nie biorą pod uwagę zakompleksionych przegrywów z dziwnymi tendencjami. A z drugiej strony pod taką historia pojawiają się komentarze ze dziewczyna była głupia ze się tak dawała, co nie miała oczu. Nie widziała ze jest pojebany? Po co dawała mu tyle szans bla bla bla

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: dlaczego z nim byłas 4 lata :O?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: To ogromnie przykre i słyszę podobną historię już któryś raz z kolei. To jest niestety efekt powszechnego bardzo niskiego poczucia wartości u kobiet (ale i u mężczyzn, to działa w obie strony). Zakochanie od razu, bo zwrócił uwagę, spojrzał, zauważył, bo potraktował jak kogoś wartościowego. Wtedy wpada się w pułapkę; zaczynają ruszać mechanizmy kontroli, "to dla twojego dobra", "robię to z miłości". Potem poniżanie, często najpierw w domu, a potem przy ludziach. Awantury o totalne pierdoły, żeby przy okazji wykrzyczeć złość. Obie strony w tym układzie mają bardzo niską samoocenę, tylko prezentują jej różne modele. Jedna sięga do poczucia władzy, co daje jej ulgę, bo czuje się pozornie silna, drugą wpisuje się w rolę uległą. Obie strony cierpią, tylko ta pierwsza nie potrafi zauważyć, dlaczego i że wynika to z krzywdzenia drugiej osoby. Tego się naprawdę nie widzi, bo niskie poczucie własnej wartości często jest sprzężone , nieustającym poczuciem winy lub bycia wiecznie krzywdzonym (i tak pierwszy model pasuje tu do ofiary, a drugi do oprawcy).
      OPko, mam nadzieję, że otrzymasz dobrą pomoc, podobnie jak wszyscy (zarówno kobiety, jak i mężczyźni), którzy doświadczyli podobnej relacji. Z obu stron.

    •  

      L-a: Czytam komentarze i jest mi przykro. Przykro, że część osób kompletnie nie rozumie OP-ki, a część osób przytacza swoje historie o takich związkach... Kto nie zaznał osobiście lub nie widział z bliska takiej toksycznej relacji nie zrozumie. Nie rozumie, że schemat jest zwykle podobny. Ofiara to zagubiona osoba, podatna na wpływy, samotna, nieszczęśliwa, zwykle nie mająca wsparcia od najbliższych. A oprawca objawia się jak ten anioł stróż, który bierze ofiarę pod swą opiekę. Troszczy się o nią, traktuje na początku jak księżniczkę. I wcale nie musi być Chadem... zwykle jest przeciwieństwem tego. Najczęściej słyszysz wtedy opowieści o tym, jaki to był biedny, poszkodowany i ludzie go ranili... a jak poznał Ciebie to nagle świat stał się piękniejszy i nigdy nie kochał kogoś tak jak Ciebie. Oddajesz się takiej osobie, ufasz jej i wierzysz, że to ten facet, z którym chcesz być na zawsze. Dopiero z czasem, powoli wychodzi jego prawdziwa natura. Zaczyna się niewinnie. Podnosi głos. Zaczyna małe kontrole. Nagle przestajesz być jego księżniczką a zaczyna uwydatniać twoje wady. Nieraz da Ci odczuć, że jesteś od niego gorsza. Czasem wchodzi też przemoc fizyczna, bo nie posłuchałaś się go. Zwykle jednak na co dzień masz przemoc psychiczną. Cierpisz. Jesteś uzależniona od niego. A on potrafi Cię za każdym razem przepraszać na kolanach i błaga ze łzami w oczach, żebyś z nim została, bo się zmieni. G*wno prawda, robi tylko dobrą minę do złej gry i nigdy się nie zmieni. Gdy mu wybaczasz to przez chwilę masz komedię romantyczną a potem znów wraca horror. I nie potrafisz odejść. Jesteś cieniem samego siebie. Czujesz, że nie umiesz uciec i boisz się, że sobie nie poradzisz. Uzależnienie działa. I trzeba naprawdę sporego samozaparcia, żeby przerwać tę toksyczną relację i uciec, bez powrotu. Nie reagować na jego słodkie oczka. Zapomnieć, skasować z życia.
      Niestety, przeżyłam coś takiego, znałam też podobne przypadki wokół siebie To odciska piętno na całe, twoje życie. Z czasem jest lepiej, ale czasem koszmar przeszłości dopadnie cię w myślach, niestety. Próbujesz też ułożyć sobie życie na nowe, ale twoje związki się rozpadają. A Ty już zawsze w takich chwilach będziesz mieć poczucie bycia gorszej...
      Droga Mirabelko - życzę Ci z całego serca, żebyś na nowo nauczyła się żyć, odnalazła swoje szczęście oraz partnera, który będzie do rany przyłóż. Są wartościowi ludzie i z czasem ich dostrzeżesz. Trzymaj się mocno.

      Zaakceptował: marcel_pijak}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: @Snap-Dragon:
      W pewnym momencie mi i drugiej siostrze udało się przełamać niechęć gościa do nas - wzięliśmy do pod włos by nie widział w nas zagrożenia a kolejne zafascynowane nim osoby. Zaufał nam i to był jego błąd. Bardzo powoli polazałyśmy naszej siostrze, że tak związek nie wygląda, zwłaszcza że obie wtedy miałyśmy wspaniałych partnerów, zupełne przeciwieństwo gościa. Oczywiscie to nie udało się odrazu, siostra była tak stałamszona, że nawet widząc, że to patologia nie umiała się odrazu oderwać.
      W między czasie pomogłyśmy jej poznać pewnego miłego, dobrego człowieka. Bez jego pomocy siostra nie podjelaby decyzji o odejściu. Jednak odeszła, zmieniła numer, nie podała nowego adresu gościowi.

      Odpowiadając na pytanie OP co z siostrą. To na początku, podobnie jak ty bała się dzwonków, telefonów, miała depresję oraz stany lękowe a nawet myśli samobójcze. Skończyła u psychiatry i na terapii gdzie oprócz w/w zdiagnozowano tragiczne małe poczucie własnej wartości. Zamieszkała z drugą siostrą co też pomogło jej stanąć na nogi. Druga siostra zesfatała ją z pewnym znanym nam już chłopakiem.
      Dziś siostrze dalej brakuje pewności siebie, jest bardzo nerwowa, ale ma o wiele więcej wiary w siebie i nie ma myśli samobójczych. Nie mniej dalej ją czeka praca nad sobą, bo jak mówi czasem ją gonią demony przeszłości.

    •  

      Gratulacje, że udało Ci się z tego wydostać. Głowa do góry, biegiem na terapie jeśli potrzeba. I wszystkiego dobrego dla Ciebie

    •  

      Polecam przeczytać książkę Katarzyny Grocholi "Trzepot skrzydeł". W tej książce jest przedstawiony właśnie taki toksyczny związek i pozwala ona zrozumieć jak to się dzieje, że ludzie w tym bagnie tkwią i nie potrafią tego zakończyć. Moim zdaniem bardzo ciekawie opisuje mechanizmy działania takiego "partnera oprawcy".

    •  

      xxx: @nadek rozowe tkwaice w takich zwiazkach po prostu sa idiotkami szukajacymi silnych emocji stad zwiazki z psychopatami bo jak wiadomo łobuz kocha najmocniej. Ciebie kochał tak mocno, że nadal o nim myslisz pomimo, ze już masz spokojnego cucka, który cię utrzymuje. No, ale nic nie zastapi emocji jaki daje łobuz psychopata ( ͡º ͜ʖ͡º) Laski na wykopie to cisnie sie to, ze wlasnie zamiast dac szanse normalnym dobrym chlopakom to wolą stracic mlodosc uganiajac sie za klaudiuszami i patusami ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Zakochanie od razu, bo zwrócił uwagę, spojrzał, zauważył, bo potraktował jak kogoś wartościowego

      @WcalenieWitold: Zaznacz jeszcze, że ten dający uwagę musi być przysotojniakiem, ewentualnie sebą patusem. Gdy zwróci uwage na was zwykły dobry mireczek to jakimś cudem czujecie jedynie odrazę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania cieszę się że już się od niego uwolniłaś

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Może dlatego, że Mireczki nie wychodzą ze swoich nor i nawet nie pokazują, że zwracają na ciebie uwagę (niektóre, co całkiem interesujące sporo związków typu OPki, które znam, to właśnie Mireczek/Karaczanek i Szara Myszka, a w drugą stronę laska pokroju "moje zainteresowania to zespoły kpopowe" i gość, który kompletnie tego nie czai, ale ona go wreszcie chciała) albo robią to w jakiś dziwny sposób. Różnym ludziom odpowiadają różne sposoby i tyle.

    •  

      NiewidomaEskimoska: Właśnie to przerabiam, tylko od drugiej strony. Od kilku miesięcy spotykam się z dziewczyną (a w zasadzie przyjaciółką) która kilka lat była w takim związku, i powiem Wam szczerze że ciężko normalnej osobie jest zrozumieć jak można doprowadzić kogoś do takiej emocjonalnej zapaści, jak można dać się doprowadzić do takiego stanu. Ale kilka osób powyżej, jak i sama OP-ka mają racje - to nie jest widoczne od razu. To jest stopniowe łamanie drugiej osoby. Granie na lękach, pozornie błahych kompleksach, stopniowe odcinanie od bliskich znajomych, od rodziny. Pełna kontrola tego co ktoś robi, gdzie jest. A w pewnym momencie ofiara takiej manipulacji sama zaczyna usprawiedliwiać taką pijawę, szukać winy w sobie. W moim przypadku odpierdalały się takie inby gdy zaczęliśmy się spotykać, że głowa mała. Mogliśmy spędzić cały dzień w znakomitym humorze, ale wystarczył jeden esemes by pojawiła się panika, dosłownie. Raz wymknęła mi się w panice z mojego samochodu gdy na parkingu pod fastfoodem zobaczyła jego samochód. Normą było nachodzenie pod pracą, czekanie pod rodzinnym domem, śledzenie w mieście. Jednego dnia granie skruszonego i pokornego, błagającego o kolejną szansę, drugiego - wyzywanie od kurew, pogróżki i inne podobne kwiatki w stylu albo będzie z nim, albo on zniszczy jej wszystko. I właśnie w takich momentach widać było jak psychicznie uzależniona jest ofiara - moja "randka" bagatelizowała to wszystko, momentami wręcz usprawiedliwiała to zachowanie, twierdząc że to jej wina, że nie zakończyła tego jak trzeba itp. Temat rzeka, i jak mówiłem - ciężki do ogarnięcia dla normalnej osoby; nie życzę nikomu by znalazł się w takiej sytuacji.

      A dla OP - współczuję Ci dziewczyno całym sercem, bo czytając to wyznanie czuję się jakbym znów słyszał bliską mi osobę. Zdaję sobie sprawę jak przejebana jest to sytuacja, ale powiem Ci jedno. Blokuj kontakt, dzwonienie, smsy, cokolwiek możesz. Judasz w drzwiach, wzywanie policji - nie cackaj się. Nie współczuj, nie obwiniaj się - on nie ma dla Ciebie żadnego współczucia, dla niego jesteś jak rzecz. Trzymam kciuki !

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: 0/10 nie istnieja tacy ludzie, a juz na pewno ktos kto by sie na to godzil. Dodam ze przeczytalem 2 akapity xDDDD

    •  

      xxx: @WcalenieWitold: Piekna projekcja oparta tylko o trolli z tagu #przegryw w zyciu nie brakuje normalnych facetow okazaujacych zainteresowaniu kobietom, ale no coz nie sa przystojnikami ani sebixami patusami wiec ich zainteresowanie nie wzbudza w was żadnych emocji, w końcu taki beciarz to nic interesującego. Lepiej dać sie gnoić dynamicznemu psychopacie

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyalewarjat

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania to wszystko nie istotne. Najważniejsze jest pytanie czy był chadem.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: (╯︵╰,)

      Znam takie historie - masz prawo być z siebie bardzo dumna, że udało Ci się to zakończyć.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ja pierdole... nienawidzę takich młotków. Mam nadziej, że kiedyś znajdzie swoją kobietę ujeżdżąjacą dziko jakiegoś bolca xD Gardzę.

      +: germi
    •  

      Nie mogłam wyjść w sukience, nie moglam się umalować, nie mogłam używać perfum, nie mogłam zakładać obcisłych ubrań... Tłumaczył, że to zachowanie nie wynika z braku zaufania do mnie, tylko do facetów wokół mnie. Dowolnie ubierać się mogłam tylko w domu.

      Oczywiście do wszystkiego dochodziła przemoc fizyczna. Nie wiem gdzie ten fakt dopisać, to napiszę to tutaj.

      jejku moja znajoma miała dokładnie tak samo, tylko była na tyle głupia, że nie potrafiła sama przed sobą przyznać, że facet ma coś z głową i po jakimś roku związku zaciążyła, a ten zaczął ją jeszcze gorzej traktować. rozstawali się i schodzili, aż w końcu po jednym z rozstań myślałam, że się opamięta, a ta zaś do niego wróciła ;/

    •  

      @sayonez: No i co dalej z Tobą? Terapia? Poprawiłeś się? Jak?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Nauczyciele zrobili wszystko zgodnie z prawem, zapowiadali strajk od dawna rząd nic nie zrobił. Teraz nauczycieli się gnoi i wiesza. Mówi, że wzięli maturzystów jako zakładników.

    Chyba wszyscy zapomnieli o tym jak pielęgniarki odchodziły od łóżek pacjentów. Podkreślam słowo od łóżek pacjentów. Ludzi chorych.

    #strajknauczycieli

    odpowiedzi (153)

  • avatar

    Moja znajoma chciała pojechać do Krakowa i jakoż iż dość często tam jeżdżę spytała się mnie jaki bus polecam, powiedziałam jej jaki i zaczęła mnie pytać o wygodne fotele, oświetlenie, katering, czy jest kuchnia etc, myślałam, że żartuje, więc ciągłam to z nią i jej mówiłam, że są satynowe kurwa dywany i w ogóle

    ale otóż nie, właśnie napisała do mnie z pretensjami, że ją okłamałam, boże XD

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    ale se chwyt wyrobie od codziennego noszenia hulajnogi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mikrokoksy

    odpowiedzi (140)