•  

      @MichalLachim a niech cię pierun/piorun trzasnie! Albo Ty pierunie! Tak gadała moja babka.

    •  

      @MichalLachim: Znaczy mam wierzyć w głupoty, tylko dlatego, że to są lokalne głupoty?

    •  

      @MichalLachim: A skąd tam Mohammed? Mohamet był jedynie prorokiem...

    •  

      @rzuf22: dla nich to Jezus dla odmiany był jedynie prorokiem

    •  

      @Campell: A Thor i Perun bajką... Chodzi mi o to, że nawet w islamie Mahomet nie jest bogiem a prorokiem, więc nie pasuje do tego zestawiania.

    •  

      @kubako: Lokalne to są ich odmiany, natomiast same wierzenia głupotą nie są! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @kubako: O czym?

      pokaż spoiler Że nie jest głupotą w coś/w kogoś wierzyć?


      pokaż spoiler Nawet, jeśli jego kult nie jest już w danym społeczeństwie dominujący? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: ja nie pisałem, że wierzyć w coś jest głupotą, tylko, że te wierzenia to głupoty. Ich treść - personifikacje praw natury i składanie im ofiar. Ale jak się głębiej zastanowiłem, to znam to bardzo powierzchownie i przez pryzmat popkultury. Więc może się mylę - może te wierzenia mają jakiś głębszy sens, lub powszechne ich postrzeganie jest błędne i uprzedzone. Jak na przykład postrzeganie hinduizmu w naszym kręgu kulturowym.

    •  

      @kubako: Wiesz... przecież nie wszyscy (neo)politeiści postrzegają swoich Bogów tylko jako personifikacje natury/psychologicznych archetypów Junga! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Powiem więcej... ograniczanie ich wyłącznie do tego aspektu nazbyt charakterystyczne jest dla "folkistowskiej" odmiany 'pogan', z którą zwykli ludzie raczej nie sympatyzują, i których hipotezy z powodu włożonej w nie ideologii często mijają się z prawdą historyczną!


      pokaż spoiler A co do składania ofiar... jest takie powiedzenie (autorstwa chyba senatora Salustriusa), iż "Bogowie nie potrzebują ofiar, to ludzie potrzebują składać im ofiary", które niektórzy zwykli interpretować proateistycznie...
      ...ale chodzi w nim o to, iż Bogowie nie są jakimiś pustymi, krwiożerczymi, śmiertelnymi demonami, które same umrą z głodu, gdy pozbawi się je stałego dopływu ofiar!


      pokaż spoiler Ofiary, zarówno symboliczne, jak i (powszechniejsze w dawniejszych czasach) krwawe (nie wspominając już o np. ofiarach stałych w postaci fundacji posągów, gajów, ołtarzy, kaplic i świątyń), są zarówno materialnym podparciem błagania/serdecznego życzenia, kierowanego do Bogów, jak i wyrazem wdzięczności wyznawcy (wyznawców) za spełnienie jego (ich) prośby.

    •  

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: Czyli co, ci bogowie jako personifikacje tego i owego, to tylko taka metafora? Coś jak genesis w biblii? Nie bierzemy tego dosłownie, tylko kryje się za tym pewien opis rzeczywistości. W przypadku chrześcijaństwa chodzi o przedstawienie pewnego układu sił - kto jest stwórcą, kto stworzeniem, kto dobry, kto zły, jakie to stworzenie jest z charakteru i dlaczego mamy taki a nie inny los.
      Oczywiście są też chrześcijanie którzy dosłownie odbierają historie o gadających wężach, ale pozostańmy przy nieco bardziej wyrafinowanym postrzeganiu wiary ;)

      Zatem jakież to bardziej wyrafinowane przesłanie niesie za sobą pogaństwo? Jakiż to układ sił postuluje we wszechświecie?

    •  

      Czyli co, ci bogowie jako personifikacje tego i owego, to tylko taka metafora? Coś jak genesis w Biblii? Nie bierzemy tego dosłownie, tylko kryje się za tym pewien opis rzeczywistości.
      W przypadku chrześcijaństwa chodzi o przedstawienie pewnego układu sił - kto jest stwórcą, kto stworzeniem, kto dobry, kto zły, jakie to stworzenie jest z charakteru i dlaczego mamy taki a nie inny los.
      Oczywiście są też chrześcijanie którzy dosłownie odbierają historie o gadających wężach, ale pozostańmy przy nieco bardziej wyrafinowanym postrzeganiu wiary ;)


      @kubako: Bardziej pasowałby tu apel: nie bierzmy mitów całkowicie dosłownie! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Bo właśnie całe ich bogactwo i dodatkowe zawarte w nich treści ujawniają się, gdy spojrzymy na nie przez pryzmat zarówno czasów, jak i kultury oraz mentalności ludzi, którzy je sobie opowiadali! ( ͡º ͜ʖ͡º)


      Zatem jakież to bardziej wyrafinowane przesłanie niesie za sobą pogaństwo? Jakiż to układ sił postuluje we wszechświecie?

      Najbardziej pierwotne "pogaństwo" (przy czym załóżmy, że jednak już nie animizm/szamanizm) roztaczało obraz świata, w którym egzystuje wielu Bogów (wyobrażanych w określonym panteonie), bogów, półboskich herosów i pomniejszych duchów opiekuńczych, z którymi to człowiek powinien żyć w harmonii i zgodzie, a dzięki temu przeżyje on swe życia obdarzony ich protekcją i opieką...

      pokaż spoiler Święta których bardzo często pokrywały się zarówno z wcześniejszymi świętami ludowymi, jak i datami różnych naturalnych zjawisk przyrodniczych, wywierających na ludziach silne wrażenie obecności czegoś większego i potężniejszego od nich samych - w tym przesileń i równonocy...
      ...gdy Słońce stopniowo najpierw "umierało"... a potem triumfalnie "rodziło się" na nowo, przynosząc ze sobą zbiegłą z sobą Wiosnę i zieloną odnowę Życia na świecie...
      ...wszak ani północne Yule/Szczodre Gody, ani Saturnalia, ani Dzień Narodzin Mithry/Słońca Niezwyciężonego, ani też oparte o dwa ostatnie chrześcijańskie Boże Narodzenie nie odbywają się w okresie Przesilenia Zimowego przez przypadek! ( ͡º ͜ʖ͡º)


      pokaż spoiler Natomiast logicznym jest, iż w miarę rośnięcia samoświadomości ludzi i ich pragnienia uzyskania od Bogów wspomocy nie tylko w tym doczesnym, ale i pośmiertnym życiu (które to rosło zwłaszcza w czasach niepokoju, wojny, zaraz i śmierci zacieniającej żywot ludzki), powstawać zaczęły na jego łonie różne misteryjne kulty poszczególnych Bogów, ruchy i odłamy salwacjonistyczne z nimi związane oraz filozofie religijne, które, bazując na starożytnych mitach, wiarach i obyczajach, interpretowały je na nowo, łącząc je z moralnym postępowaniem, nadając im nowe znaczenie i symbolikę, ale jednocześnie tego, co stare i uznane, nie eliminując.
      A dając trwającym przy nim nadzieję, iż prawdziwe życie dla prawych ludzi wraz ze zgonem nie kończy się (lub pogarsza), lecz jest kontynuowane - przechodzi na nowy, lepszy etap.


      pokaż spoiler I właśnie z perspektywy jednej z owych filozofii, neoplatonizmu, staram się zrozumieć heterodoksyjny świat "starego" i "nowego" pogaństwa oraz ukryte w starych mitach, podaniach i legendach ich metaforyczne przesłanie, motywy... wraz z wskazówkami, jak należy w życiu postępować! ( ͡º ͜ʖ͡º)