•  

    Rozpierdala mnie ostatnio niemiecki #hr

    Od tego roku zrezygnowałem całkowicie z oglądania cudzych cv i uprawnień, biore tylko numer od gościa i ktoś z biura dzwoni jak jest czas ugadać go na próbki na zakładzie. Czytanie wysrywów kto gdzie co i kiedy albo jaki cert kupił (spawam bez certa LOL, powiedziałem że doniose jak bolek a tu chuj)

    Ale w #de jak w lesie, dzisiaj mnie budzi znowu +49 - wiadomo że raka dostanę no ale odbieram żeby zobaczyć co w trawie piszczy, aktualne trendy to 17€ netto przez polską firmę.

    Halo blabla bla znalazłem pana ofertę (którą zamieściłem pół roku temu i trzeba przerzucić kilkadziesiąt stron do tyłu, niemiec potrafi)

    Napisał pan w ofercie że umie to i tamto blabla bla
    Czy dalej pan szuka pracy (no pewnie kurwa, od pół roku nikt mnie nie zatrudnił i żrę szczaw)

    - zależy od propozycji, proszę od razu powiedzieć co i za ile i oszczędzimy sobie czasu

    A ten dalej blabla muszę poznać pana umiejętności i wypytuje kolejno o uprawnienia a czy takie a czy srakie, czy nierdzewka też - na wszystkie przytakuje i pytam jaka stawka bo z jebanej nocki wróciłem, na koniec gość taki tekst: że nie może mi podać stawki nie mając kompletu moich wszystkich uprawnień na biurku - lol to nara.

    Żeby to był pierwszy taki przypadek ale nie, raz w tygodniu dzwoni jakiś +49 i nawija mi makaron na uszy jak janusz w 2001r w chujoczłapach wielkopolskich byleby tylko namówić na przyjazd na roboty do niemiec (wie pan hehe próbki) bo jak już napierdoli taki frajer kilometrów to się zgodzi na te 1350€ minus mieszkanie u gebbelsa.

    Desperacja over 999999, te chujki dalej myślą że my w szałasach żyjemy i liczą na desperatów napalonych na lepsze niemieckie.

    Tydzień temu też jakaś kobiecina łamaną polszczyzną całą dyskusję sprowadziła po 20 minutach do tego że nie wie ile mi zapłaci ale gwarantuje 8€ dziennej diety.

    Dla przykładu w kraju kwitnącej cebuli strach jest powiedzieć komuś mniej niż 30 do łapy bo można w łeb kamieniem zarobić a w ogłoszeniach przeważa 45 plus vat na dg.

    Szczytem żenady był telefon gdzie jakaś baba oferowała mi pracę w polsce za chujowe pieniądze pod warunkiem że za swoje siano pojadę zdać próbki do austrii lol.

    #niemcy #pracaspawaczamnieprzeistacza