•  

    Wichniarek słusznie zauważył, że Piątkowi wszyscy wybaczyli zmarnowanie patelni, a nawet gdyby nie miał wcześniej bramki to też wybaczyli. Co by się stało, gdyby Milik nie wykorzystał patelni? Zostałby zjedzony żywcem. Dekle z weszło nabiijały się z jego szczerego wyznania z wywiadu z PS, gdzie powiedział, że czuł się najbardziej hejtowanym piłkarzem w Polsce. Dzisiaj chciał dać z siebie najwięcej i ciążyła na nim duża presja.
    Co nie zmienia faktu, że Piątek wygrał dzisiaj 1. skład.
    #mecz