•  

    Dzięki za odzew pod moim wpisem który ostatecznie wylądował w gorących

    https://www.wykop.pl/wpis/39856107/wiecie-co-jest-najgorsze-u-mezczyzn-z-punktu-widze/

    To zadziwiające jak bardzo duże poruszenie wywołały moje słowa. Wniosek przedstawia się następująco- różowym nie wolno pisać na wykopie o wymaganiach wobec mężczyzn, i kobiecie wlasiciwie nie wolno mieć wymagań, bo:
    1. Chcesz kogoś powyżej 185 cm- głupia p0lka
    2. Chcesz kogoś z mordą Chada- witaminka patrzy tylko na wygląd
    3. Chcesz kogoś kto na siebie zarabia- liczy się kasa
    4. Samochód/mieszkanie/stabilna i dobrze płatną praca- to samo

    I tu dochodzimy do tego co opisałam- że dobrze gdy facet jest ogarnięty. Że jest fajnie kiedy nie trzeba non stop kierować nim jak dzieckiem, i że to jest największy i główny problem sporej części facetów- ale i na to też się podniósł kwik- nie, to też za duże wymaganie.
    Więc pytam otwarcie- skoro każde wymaganie jest za duże i straszne to czym chcecie zainteresować kobietę? Tym, że po prostu jesteście?
    Komentarze pod tym wpisem idealnie pokazały mentalność wielu wykopków. A za ciekawe dyskusje na ten temat bardzo dziękuję, bo i takie się znalazły.
    Zarzucanie mi, że tylko wymagam i nic nie robię było co najmniej zabawne, ponieważ były to jakieś własne dopowiedzenia autorów takich komentarzy. Nie wymagam i nie napisałam w tym wpisie nic do czego sama się nie stosuję i czego sama nie ogarniam. Dostałam dużo wyzwisk, zostałam nawet nazwana borderką (chociaż z tą borderką akurat dokładnie nie wiem czemu), tylko dlatego, że uważam, że samodzielność i zaradność to u faceta podstawa. Jak zwykle wykop nie zawiódł.
    Wspaniały był to kwik, nie zapomnę go nigdy.
    #przegryw #zalesie

    •  

      @norepinefryna: A wy co macie do zaoferowania oprócz cipska?

    •  

      @norepinefryna: mam 190 wzrostu, brak zakoli, brak okraglej polackiej mordy, w realnym zyciu dusze wszystko w sobie I udaje bezdusznego skurwysyna chociaz juz czuje ze to niedlugo wewnetrznie wszystko we mnie jebnie, a tylko na wykopie pisze o depresji I o tym co mnie gryzie bpo jestem tu anonimowy, patusy z mojej gimbazy co nawet nie skonczyli tej szkoly maja lepsze zycie I wiele lasek za nimi lata, widzisz taki obraz wasz, los dal mi chujowe karty

    •  

      @syn_szalwia: a co ma do zaoferowania facet oprócz chuja, kasy (i to nie zawsze) i bycia nieogarem? Kasy nie potrzebuję, bo nie jestem nierobem, a życie jest łatwiejsze samemu niż z typem co nie ogarnia podstawowych czynności życiowych. Możemy się tak licytować

    •  

      @ukaszeq: skoro podejrzewasz u siebie depresję to z taką sprawą idzie się do lekarza, a nie pisze się o tym na wykopie. Wiesz ilu osobom już napisałam, że najlepiej jakby poszły do psychiatry? Po prostu sprawdzić czy wszystko okej, bo nie brzmią okej? Żeby chociaż jedna osoba to zrobiła.

    •  

      @norepinefryna: jasne jasne idz do psychologa a jakby to sie wydalo to juz u kazdej rozowej co znam zostane automatycznie uznany za pizde zyciowa bo latam po psychologach bo prawdziwy facet jest TWARDY, a normiki co mnie znaja juz by znalezli sobie obiekt do drwin bo jak to mozna po psychologach latac... Pewnie psychol jakis, I tak juz udaje od wielu lat ze wszystko w porzadku I robie dobra mine do zlej gry a od srodka mnie rozpierdala

      +: Bover
    •  

      @norepinefryna: Bo macie wymagania, gdzie kobieta 100 lat temu nie miała nic do powiedzenia dlatego tak jest. Powiem tylko, że chciałbym zobaczyć minę dziewczyny, która została w tych czasach postawiona przed faktem dokonanym przez rodziców i pod przymusem musiała by powiedzieć "tak", bo zapłacił za nią 100 krowami. Pewno to już się nigdy nie stanie, ale niektórym kobietą takie coś by się przydało.

    •  

      @norepinefryna: Miałaś jakiekolwiek złudzenia,że będzie to wyglądać inaczej? To jest dolina spierdolenia, wieczny lament...jak to źle, jak to bijo okrutnie. To są ludzie niepełnosprawni, biedni i pokarani przez los...

      +: trollik
    •  

      @nophp: wiesz co, jak masz pisać takie pierdoły publicznie to może na następny raz lepiej nie pisz, bo chce wierzyć, że nie ma tu ludzi którzy serio tak myślą

    •  

      @Trucker_87: może nie oczekiwałam 100% poparcia, ale nie sądziłam, że proste wymaganie bycia ogarniętym człowiekiem to też zbyt wiele i też spotka się z krytyką prawie tak samo mocną jak wymagania innej różowej odnośnie np. konkretnego wzrostu.

    •  

      @norepinefryna: jak wy piszecie ze facet zaczyna sie minimum 180 wzrostu to jest wszystko dobrzea jak my napiszemy ze laska konczy sie na 60 kg to juz jestesmy jebani z blotem bo oceniamy przez wyglad

    •  

      @norepinefryna: Jak pisałem pod tamtym wpisem - z tym, że możesz być ultra zaradny i umieć zrobić wszystko, a i tak nikt się o tym nie dowie, jeśli nie masz przystojnej mordy albo hajsu, nawet z tym nie handluj
      To czy umie zrobić różne rzeczy liczy się jak już ktoś jest w jakiejś relacji. Chuj z tego, że umie, jeśli ma brzydką mordę albo nie ma hajsu, jak nikt się o tym nie dowie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Co do wymagań i w ogóle tamtego wpisu też - wynikła śmieszna gównoburza, bo przecież wiadomo, że ktoś jeśli jakieś wymagania ma, to ich nie zmieni, bo randomy z internetu piszą, że to gupie.
      Niech każdy sobie ma jakie chce (inna sprawa, że bardzo często są średnio adekwatne do tego, co sama zainteresowana oferuje/co sobą reprezentuje), można sobie chcieć i faceta 3m wzrostu, z miliardem na koncie i knagą 50cm tryskającą czekoladą - tylko to już problem samych zainteresowanych, czy zakończy się tylko na chceniu i wymaganiu, czy się uda jakoś. Ale wymagać i chcieć można? Można. Dlatego dyskusje nt. wymagań uważam za bezcelowe, bo nikt nikogo nie przekona, a tylko strata czasu.

    •  

      @ukaszeq: ja nigdy tak nie napisałam, i mam też szczerze gdzieś jak ktoś pisze na ilu kg się kończy kobieta, więc źle trafiłeś

    •  

      ępująco- różowym nie wolno pisać na wykopie o wymaganiach wobec mężczyzn, i kobiecie wlasiciwie nie wolno mieć wymagań,
      Tak jak męzczyzną poza internetem, powiesz coś do kobiety i jej się nie spodoba to odrazu zlatuje się 100 białorycerzy cucków, obrońców uciśnionej p0lki

      uważam, że samodzielność i zaradność to u faceta podstawa.
      Tak, a u kobiet najważniejsze jest to że są.... Bo kobieta to już nie musi być ogarnięta.

      duże i straszne to czym chcecie zainteresować kobietę?
      chociażby wspólnymi zainteresowaniami, jakimś hobby? Pewnie za dużo dla zwykłej p0lki
      @norepinefryna:

    •  

      @norepinefryna: To zmień serwis. Jeśli ktoś pisze, że wzrost danej osoby, kasa ma znaczenie to nie ma zielonego pojęcia o zauroczeniu, czy miłości do drugiej osoby. Jeśli ja napiszę do Ciebie, że coś jest z Tobą nie tak to dostanę odpowiedź, że "książki nie ocenia się po okładce", a w drugą stronę zostanę wyzwany od karłów, brzydali mimo, że mam 185 cm wzrostu i nigdy się z kimś takim bym nie umówiła. Nawet same nie wiecie jak stosujecie tzw. "podwójne standardy".

    •  

      @norepinefryna: jesli uda mi sie przeprowadzic do Poznania na gowno studia humanistyczne lub jakims cudem do pracy I jesli duze miasto chociaz troche mojego przegrywu nie zmniejszy to na 99% strzelam samoboja bo psychicznie nie wyrobie, teraz moj przegryw jest w ok 50% bo mieszkam w gowno powiatowym miescie emerytow I patologii

    •  

      @norepinefryna na czym polega "zaradność"? Na płaceniu za ciebie, zarabianiu na ciebie? Już widzę tą zaradność. Poza tym jak będzie przystojny to nie będzie dla ciebie miało żadnego znaczenia czy jest zaradny.

    •  

      @TestoDepot: z tym, że osoba o słabej mordzie nie ma możliwości się wykazac się to też bym nie zgodziła się do końca. W większość ta mityczna słaba morda to jest zaniżone poczucie własnej wartości posiadacza tej mordy. Wiesz ile faktycznie kurewsko brzydkich facetów widziałam w życiu? Jednego. Co ciekawe- miał dziewczynę. Na podobnym poziomie atrakcyjności co on sam, ale miał. Dlatego serio uważam, że faceci którzy uważają siebie są mało przystonych często są za bardzo skupieni na tym, że mają ryj nie w tamburyn i są wręcz przekonani, że nie znajdą sobie nikogo z taką twarzą. Co automatycznie zmniejsza szanse bo wtedy się taki człowiek nie stara nawiązać kontaktów, bo od razu stawia siebie na straconej pozycji. Efekt jest taki że facet nie może sobie faktycznie nikogo znaleźć, ale nie dlatego że jest zajebiście brzydki, bo najczęściej nie jest, tylko dlatego, że postawił na sobie dawno krzyżyk i nawet nie próbuje. I tak się to kręci w kółko wszystko.
      Inna sprawa, że ja we wpisie nie napisałam o 3 metrowym gościu z pałą tryskającą czekoladą, nie uważam żeby to co napisałam było nie do przeskoczenia dla przeciętnego faceta. A reakcja mimo wszystko była taka jakbym jednak tej wielkiej pały szukała i jakby to było coś niemożliwego do spełnienia.

    •  

      @Cauchemar7: kolejny. Pisałam w tym wpisie co znaczy dla mnie zaradny. Byłam z przystonym facetem który nie umiał w życie, więc z łaski swojej nie mów mi co miałoby znaczenie dla mnie a co nie, been there, done that.

    •  

      @nophp: o czym ty w ogóle do mnie mówisz?
      wiesz w ogóle o czym był mój wpis? I chodzi potem taki i wypisuje pierdoły a nawet nie raczył przeczytać o czym mowa. I jeszcze będziesz mi pisał jak to było super jak kobiety były traktowane jak rzeczy. Nasrane we lbie masz i tyle.

      +: sesh_
    •  

      @norepinefryna: Sama nie potrafisz czytać, bo nie napisałem, że było lepiej. Swoją drogą nikt nie potrafi czytać w tym kraju ze zrozumieniem, ale to już nie ten temat.

    •  

      @nophp: "Pewno to już się nigdy nie stanie, ale niektórym kobietą takie coś by się przydało."- nie no, to wcale nie jest sugerowanie, że taki stan rzeczy był lepszy.

    •  

      @ukaszeq: z problemami psychicznymi idzie się do lekarza psychiatry, przeprowadzka do większego miasta to nie jest coś co rozwiązuje problemy psychiczne. Znalezienie nowej pracy, dziewczyny, pójście na siłownię -tez nie rozwiązują.

    •  

      @norepinefryna: no to samoboj zbliza sie wielka para, super

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @ukaszeq: no to może trzeba się w końcu wybrać do specjalisty?

    •  

      @danlenoir: Gdzie napisałam, że mi się należy albo że ja sama nic nie wnoszę do związku? Przede wszystkim konkretnie wpis bym i tym co jest największym problemem wielu facetów, że wcale to nie jest ten wzrost czy morda o których myślą, że to największe i najważniejsze wymagania kobiet. Ja mam zasadę w życiu że nigdy nie wymagam od kogoś aspektów życia nad którymi sama nie pracuję. Przykład- wykształcenie- nie wyobrażam sobie być np. po zawodówce i krzyczeć dookoła, że mój facet ma być lekarzem albo prawnikiem i nic poniżej. Sama cisnę z szeroko rozumianą karierą, a gdybym siedziała na kasie w sklepie (btw nic do tego nie mam bo i w takiej pracy pracowałam) to byłoby mi wstyd odzywać się cokolwiek w temacie studiów i jakkolwiek sugerować komukolwiek, że np. może czas w końcu się obronić. Nie wiem skąd założenie, że ja nic nie wniosłabym do związku, że sama od siebie nie wymagam i nic nie robię.

    •  

      @norepinefryna: po co, wy normicy I tak sie bedziecie spuszczac z radosci ze o jednego smiecia jak ja mniej bedzie, jeszcze niedawno probowalem was jako tako normicy zrozumiec ale czytajac te wasze posty I widzac w was ten jad I pogarde dla slabszych mi sie odechcialo I postanowilem ze bede z wami w stanie wojny, po tym wszystkim zycze wam wszystkiego najgorszego

    •  

      @ukaszeq: Serio inaczej tego nie mogę skomentować niż: idź do specjalisty, idź po prostu po pomoc. I zrób to dla siebie, a nie bo normicy/ktoś tam.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Byłam z przystonym facetem który nie umiał w życie, więc z łaski swojej nie mów mi co miałoby znaczenie dla mnie a co nie

      @norepinefryna: Czyli jednak morda>zaradność, jak ktoś jest brzydki to nawet na krótki związek nie ma szans

    •  

      @danlenoir: xD bo co? Bo napisałam że dobrze jak facet jest ogarnięty i samodzielny? Wam naprawdę nie wstyd pisać takich głupot?

    •  

      @norepinefryna: normictwo dupsko pieczeeeeee

      źródło: comment_lj5BSMYkEPyEc3RTFYXAHV4rZ977fz4Mw400.png

    •  

      @423frewq4f23: czyli jednak szósty raz powtarzam, że ja wiedziałam że z nim będę zanim zobaczyłam jego ryj bo gadka nam się kleiła jak z nikim innym w życiu, plus ja nie mam za dużych wymagań w związku z ryjem, mam bardzo szeroką tolerancję słowa "przystojny", poza tym skoro z nim byłam to musiałam uważać go za przystojnego, no błagam, litości

    •  

      @norepinefryna:

      że jest zajebiście brzydki, bo najczęściej nie jest, tylko dlatego, że postawił na sobie dawno krzyżyk i nawet nie próbuje. I tak się to kręci w kółko wszystko.
      Rzeczywiście, naprawdę szpetnych ludzi jest mało. Pisząc, że nie ma dobrej mordy miałem na myśli, że wygląda normalnie, przeciętnie, ale po prostu raczej ogólnie nie jest uważany za zbyt przystojnego i nie cieszy się powodzeniem. Jakieś szanse są, bo nic wykluczyć w 101% nie można, ale jednak realnie trzeba powiedzieć, że nikłe, właśnie w związku powszechnie występującymi wygórowanymi wymaganiami co do tej kwestii, spowodowanymi z kolei przez różne czynniki. Dużo ludzi ma świadomość, że gdzieś tam mogą być osoby, które wygórowanych wymagań nie mają, ale raz, że gro z tych osób jest jakby już... zniechęcona, brakuje im sił mentalnych, nie wiem do końca jak to nazwać, na właśnie poznawanie kobiet i próby budowania jakichś relacji, a dwa, osób, które nie oczekują/wymagają Bóg jeden wie czego jest raczej mniej niż więcej, przynajmniej takie mam wrażenie - i tak jak pisałaś, koło się kręci, tylko tutaj od tej drugiej strony to pokazuje ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Inna sprawa, że ja we wpisie nie napisałam o 3 metrowym gościu z pałą tryskającą czekoladą, nie uważam żeby to co napisałam było nie do przeskoczenia dla przeciętnego faceta. A reakcja mimo wszystko była taka jakbym jednak tej wielkiej pały szukała i jakby to było coś niemożliwego do spełnienia.
      We wcześniejszym wpisie nie, ale tutaj się coś pojawiło o kasie i o wzroście, także to o pale tryskającą czekoladą odniosłem do tych przykładów wymagań w tym wpisie, poza tym nie mówiłem, że konkretnie ty szukasz takiej pały czy faceta 3m wzrostu, to była taka luźna hiperbolizacja cały czas w kontekście tematu tych wymagań, często rzeczywiście dość wygórowanych (żeby było jasne, nie mówię, że ty takie masz, bo po prostu nie wiem, mówiłem tak ogólnie).

    •  

      @norepinefryna: Z biologicznego punktu widzenia najbardziej pożądaną cechą u mężczyzn jest cel. Jeśli samiec ma cel to będzie generował wokół siebie zasoby - pieniądze, ludzi - przyjaciół i partnera życiowego.
      Celem życiowym człowieka jest reprodukcja genów. Sensem życiowym konkretnie kobiet jest od zawsze wychowywanie dzieci, jednak mężczyzna musi znaleźć swój cel, przez co bardzo często przygniata go ciężar braku sensu istnienia, w wyniku czego częściej popełniają samobójstwa i popadają w używki.

      Ma to też swoje pozytywne aspekty, większość wybitnych wynalazców, to mężczyźni, ponieważ w poszukiwaniu sensu istnienia "przypadkowo" wynajdowali coś nowego. Bardzo często osiągnięcia są właśnie skutkiem ubocznym tej tułaczki.

    •  

      @norepinefryna: normictwo, przegrywy, morda, karlowatosc, nic do zaoferowania poza cipa, chad, brak zainteresowan itd itd...
      To jest nowomowa ktora opanowala wykop pod pewnymi tagami i mozesz tutaj natluc milion argumentow, a i tak trafi ci sie spierdolina, ktora pod plaszczykiem szydery i agresywnosci cietej riposty, piszczy popatrzcie jaki jestem biedny i samotny.
      To nie moja wina, to normicy, betabankomaty, chady, cipeusze, szlaufy sa za to odpowiedzialni.

      I tak sie te jelopy, motaja po tym portalu, miedzy jednym wpisem a drugim, miziaja po jadrach z takimi samymi jak oni.
      W wiekszosci to mentalne dzieciaki ktorym hormony buzuja, oni by chcieli ale nie moga, bo - i tu zaczyna sie cala litania. Potem przechodzi to we frustracje i spirala sie nakreca. Z pokory w nienawisc, sprowadzenie do parteru kazdego,, kto, jest, nawet odrobine inny, komu sie cokolwiek udalo itd.

      A cblopczyk sobie popisze w necie, pochlipie na wykopie nad swoim ciezkim losem. Ale nad ranem mamusia z kanapeczkami, dla syneczka do szkoly/na uczelnie/do pracy bedzie juz czekac. Potem odpierdolic cos byle szybciej, wrocic do domu grzecznie na obiadek, pyk na kompa i mozna piszczec jaki ten swiat zly i niedobry.
      I tak do zajebania.

      To nie jest portal do udzielania takich rad, ani dzielenia sie przemysleniami. Tutaj ilosc frustratow, ktory nie potrafia (albo, nie chcce) zrozumiec 5 zdan na krzyz przekracza mase krytyczna.

      Olej to, szkoda zdrowia.

    •  

      @syn_szalwia: Pasujecie z OP'ką do siebie jako typ ludzi co będą wiecznie uogólniając szczekać, udowadniając wg siebie własne racje, wiecznie nadając sobie cel w byciu anty. W sumie fajnie bo wstając lewą nogą z rana można sobie poczytać "spiny", gorzej że później tacy jak Wy zaśmiecają ten portal, internet i świat gadaniem o tym jak to nie ma już miłości, nie ma przyjaźni, jak ogólnie jest źle między ludźmi.

    •  

      @norepinefryna: a po co ty się w ogóle płaczem tych ludzi przejmujesz? Niech sobie żyją w swoim świecie, a my łapmy z życia co najlepsze. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      Serio inaczej tego nie mogę skomentować niż: idź do specjalisty, idź po prostu po pomoc. I zrób to dla siebie

      @norepinefryna: Polecam Tobie również się do niego udać :)

      @danlenoir: kurwa, dziewczyna dobrze gościowi radzi, a i tak znajdzie się jakiś przygłup, który musi mało inteligentnym komentarzem dowalić byle tylko coś napisać.

      Co z wami ludzie jest nie tak? Pokolenie frustratów.

    •  

      @norepinefryna: Myślę że te "wymagania" to coś normalnego, żaden szanujący się facet też nie weźmie nieogarniętej laski za którą trzeba wszystko robić. Nie rozumiem o co się do Ciebie przegrywy w tym przypadku pultają

    •  

      @serio_serio: Spinę to masz jedynie ty, napisałaś jakiś esej chuj wie po co.

    •  

      nie ma możliwości się wykazac się to też bym nie zgodziła się do końca

      @norepinefryna: nie ma, sam wiem po sobie jestem o wiele ciekawszy od moich rowiesnikow i bardziej ogarniety o whait....co nie przeszkadza dziewczynom latac wlasnie za nimi za goscmi ktorzy nawet nie ugotuja i nie potrafia sie wypowiedziec w bardziej skomplikowany sposob na zaden temat o sylwetce nie wspomne a laski im sie po miesiacu nudza bo maja cos czego nie osiagne dobra morda pozdrawiam serdecznie

      +: Bover
    •  

      @norepinefryna: a co maja 2pierwsze punkty do ogarnięcia? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zazwyczaj to ja zostaję wybrany przez grupę do załatwienia czegoś, zaczynam sam zagadywac, żartuje sobie, mam auto, dorabiam sobie (maturzysta here), na jakims balecie wyciągam do tańca, mam swoje pasje (nie gry) i wszystkie laski z którymi kręcę, to kończy się na tym, że to ja kręcę. I nie ja jeden mam taki problem, bo mam kolegę który gotuje, ubiera sie podobno modnie, miły i do rany przyłóż, też ma swoje zainteresowania i również friendzone to jedyne na co może liczyć. No dobra, mną czasem sie jakaś zainteresuje - na jedną noc. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Aczkolwiek kobiety to nie jest cel nadrzędny, dlatego nie spamuje pod tagiem #przegryw i nie wyzywam wszystkich kobiet dookoła.

    •  

      @norepinefryna: pewnie odpisują tacy ludzie jak w tym wpisie xD https://www.wykop.pl/wpis/39234385/pozdrawiam-mireczki-w-odpowiedzi-na-wpis-jednego-z/
      Znam kogoś podobnego. Wiek około 40 lat, wiecznie bezrobotny, na utrzymaniu starych rodziców i zusu (jakaś renta). Codziennie pijany xD

      Wymagania opisałaś całkiem realne i sensowne. Tylko chyba ludziom przesiadującym ciągle na tagu #przegryw ciężko cokolwiek wyjaśnić i mieszają wymaganie bycia zaradnym z byciem bankomatem.
      Możliwe, że negatywny odzew pochodził też od całkiem zwyczajnych ludzi, bo faktycznie, sporo kobiet ma wymagania wzięte z dupy i nie wiadomo o co im chodzi (a jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi :p). Ewentualnie wystarczy im wygląd i mają gdzieś, czy ktoś potrafi zmyć naczynia, albo czy jest gburem. Z drugiej strony widzę np. związki moich kolegów i większości z nim zazdroszczę :/ a to nie są "chady". Widzę jednak, że trzeba mieć zajebiste szczęście, by trafić na odpowiednią osobę :/ to jak gra w lotto, prawdopodobieństwo trafienia równie niskie.

    •  

      @norepinefryna Naprawdę podziwiam Cię, że chce Ci się użerać z debilami, którzy jedyny kontakt społeczny mają co najwyżej z kasjerką w sklepie xD

    •  

      @norepinefryna przegrywy zawsze znajdą usprawiedliwienie dla swojego spierdolenia, to nigdy nie jest ich wina tylko polek xd

    •  

      @norepinefryna: Ale czego się spodziewałaś po wykopie? Przecież tu jest kółko wzajemnej adoracji przegrywów z Zakonu Wiecznej Stulei. Winą za ich przegryw obarczane są kobiety i całe społeczeństwo, tylko nie oni sami. Szkoda szczempić ryja nawet, niech żyją w swoim świecie.

    •  

      @norepinefryna: dobrze napisane ALE... mój pierwszy poważny związek trwał kiedy : nie miałem stałej pracy, mieszkałem u rodziców, nie miałem prawa jazdy, nie miałem pomysłu na życie :-) także nie do końca tak to działa, jak ktoś się zakocha to nie patrzy na takie rzeczy. Chemia robi swoją robotę i ta druga osoba wydaje się być ideałem.

    •  

      @norepinefryna: P0lkom się w dupach poprzewracało. Kiedyś to taka kobieta siedziała w domu i zajmowała się dziećmi, a facet pracował. A teraz jakieś feminizmy, równouprawnienia, wymagania z kosmosu. Kurła kiedyś to było.

    •  

      @norepinefryna: ale kto doprowadził do tego stanu? Wy kobiety. Jak wychowujecie swoich synów? No właśnie. Płacz, że facet nie jest zaradny. A kiedy ma się nauczyć tej zaradności jak matka opierze, posprzata,zrobi obiad i jeszcze kanapki zrobi do szkoły czy też roboty. Zero obowiązków. A tatusia albo nie ma (samotna matka) albo całym dniami w robocie i kontakt praktycznie zerowy.

    •  

      Idealne podsumowanie tego tagu. Wygląd to jest akurat najmniejszy problem jeśli ktoś ma śmietnik w głowie i całe dnie spędza nad użalaniem się nad sobą.

    •  

      @norepinefryna większość wyskoczyła na Ciebie bo widzi w tamtym opisie siebie. Zakochałam się jak durna będąc nastolatką w parę lat starszym typie, któremu w domu się nie przelewalo - wręcz opowiadał mi, że czasem nie mają na chleb. Nie przeszkodziło mu to zrobić sobie rok przerwy po skończeniu studiów na jedynie pisanie magisterki. Do dzisiaj pamiętam u siebie error kiedy poszłam do gówno pracy w wakacje, żeby mieć na swoje potrzeby, bo u mnie e domu jedzenie było, a on nie dość, że mówił że nie podziwia bo on by tak nie mógł (sic!) to jeszcze narzekał, że nie mam dla niego czasu...

    •  

      Wykopki dalej hodujcie w sobie to spierdolenie we wzajemnym kole adoracji. To logiczne że atrakcyjne (nie tylko pod względem urody - intelektualnie również) kobiety wymagają od mężczyzn i działa to również w drugą stronę.

    •  

      @norepinefryna: Liczy się tylko wygląd i przebojowy, pewny siebie charakter. Cała reszta jest dodatkiem. Czasem można wpasować się w jakąś niszę czyjegoś gustu, ale to raczej rzadkie przypadki.

    •  

      @norepinefryna a ja popieram twoje słowa. Ale od kobiety też warto wymagać tego samego. Bycia ambitna i zaradna życiowo. Ja umiem dużo rzeczy w domu zrobić, zarabiam,gotuje. To chyba normalne. Ale zależy od wychowania i podejścia do życia

    •  

      @norepinefryna: a samodzielność i zaradność nie są podstawą u wszystkich ludzi i kobiet? sama deprecjonujesz kobiety pisząc w taki sposób, jakoby to tylko faceci mieli być samodzielni i zaradni a kobiety to takie glupiutke istoty, którymi należy się zająć xD

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo akurat koleżanka chyba pisała we wcześniejszym poście o tym, że to tyczy się także kobiet. Masz 100% racji, zaradność to must have wszystkich ludzi i kobiet ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @norepinefryna: tag przegryw nie ma absolutnie nic nikomu do zaoferowania wiec jest oczywistym, ze sie oburzyli. Jedyne wymagania ktore by ich nie trigerrowaly to "oddycha" oraz "ma konto na wypoku"

      Niemniej kiedy facet ma wymagania co do wielkosci biustu czy ogólnej kraglosci ciala to jest świnią i prostakiem. A ocenianie partnera przez wzrost jest zwyczajnie glupie.

      Mam nadzieję ze pomogłem

      Edit: tylko ze w tamtym poście nie ma nic o wygladzie...
      Ponadto, jak mozna nie umieć ogarnac wspomnianych rzeczy? W sensie ja jestem mega nieporadny i niedostosowany spolecznie, ale nie daloby sie żyć samotnie bez ogarniania tych rzeczy.

    •  

      @TestoDepot sprawdź w jakim kontekście pojawiła się kasa i wzrost.

    •  

      @Naxster właśnie o to chodzi, że w tamtym poście nie ma nic o wyglądzie a i tak jest pisk i kwik. Są takie osoby które nie ogarniają, uwierz. Także masz kompletną rację, jedyne co by ich nie oburzyło to wymaganie "niech oddycha". A to, że warto wymagać od siebie jak wymaga się od kogoś to to jest oczywiste.

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo pisałam pod poprzednim postem że wpis równie dobrze można a odnieść do kobiet-pisalam to chyba z 7 razy. Tylko wypowiadam się o facetach bo ja się nie umawiam z kobietami

    •  

      @norepinefryna: wiem w jakim, umiem czytać. Po prostu skoro się pojawiły to postanowiłem się do nich odnieść, tak czy siak.

    •  

      @norepinefryna: wiesz, ja też się nie umawiam z kobietami, które są na tyle niezaradne życiowo, że wykonują jakieś proste prace typu kasjerka, pielęgniarka, nauczycielka, no ogólnie sprowadza się to do wszystkich słabo płatnych zawodów. ale czy to znaczy, że mam skrobać jakieś odkrywcze wpisy o tym, że kobiety mają być ogarnięte życiowo? no nie. bo zarówno ludzie jak i kobiety powinni być ogarnięci. to uniwersalna zasada. a jak różowy potrzebuje atencji na vikop to smaruje coś o wymaganiach wobec facetów bo wiadomo, że stuleje zaraz zaczną ujadac xD

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo nie napisałam wpisu dla atencji, to były moje spostrzeżenia po prostu. Swoją drogą to przykre, że uważasz, że np. Zawód pielęgniarki jest prosty, chyba nie wiesz jakie są realia tej pracy. Ja nie mówiłam tam nic o wzroście, kasie, mordzie ani o innych przyziemnych rzeczach na które często niektóre różowe zwracają uwagę w pierwszej kolejności i które są kluczowe do wejścia w związek według facetów. Napisałam o zwykłym ogarnianiu swojego życia ale po komentarzach widziałam że to również zbyt duże wyganianie. Więc skoro kobiety nie mogą wymagać ani wzrostu, ani mordy (bo ile płaczu jest na ten temat na wykopie) ani bycia ogarniętym człowiekiem (co wynika z mojego wpisu) to mamy chcieć być z facetami tylko dlatego że są i oddychają? Tak jak pisałam, ja wymagam od siebie, więc mam też prawo wymagać od innych. A spora część wykopków rzuciła się na mnie z tekstem "księżniczka kurwa tylko wymaga a sama nic od siebie nie daje" podczas gdy nie było nigdzie takiej informacji, że ja nic od siebie nie daje, ale to pasuje wtedy do teorii w której wszystkie kobiety to roszczeniowe coorvy

    •  

      @norepinefryna: no jeśli ktoś się kształci na pielęgniarkę czy inną położną kilka lat, wiedząc przy tym że za to są gownopieniadze, to taka osoba jest dla mnie zwyczajnie durna i szkoda na nią mojego czasu, bo ewidentnie zdolności przewidywania ma nikłe a i pewnie liczy na "zaradnosc" przyszłego partnera. jakoś facetów w tych zawodach jest bardzo mało, co świadczy że jednak czynnik ogarnięcia i zaradnosci to głównie domena mężczyzn. niestety, uważam że jest odwrotnie niż chcesz wierzyc. faceci są ogarnięci i zaradni a to kobiety w większości polegają na urodzie. jest też opcja że po prostu twoje wybory co do facetów są "nietrafione" ;) niektóre kobiety już tak mają.

    •  

      @norepinefryna: Ja tutaj widzę trochę inny problem. Jakim cudem to się dzieje, że ci nieogarnięci wchodzą w jakiekolwiek związki? Przecież z mentalnością, o której pisałaś w poprzednim poście, to ktoś powinien być skreślonym w przedbiegach, a jakoś dzieje się tak, ze nie jest.

    •  

      Są takie osoby które nie ogarniają, uwierz

      @norepinefryna: pewnie są, ale po jakimś niedługim czasie chyba i tak w końcu dowiedzą się jak np. wyprasować spodnie, czy zrobić obiad. Rozumiem, że kiedyś tak się dało przeżyć całe życie, jeśli ślub brało się w młodym wieku i przeprowadzało się prosto od mamy do żony i wtedy ona takie rzeczy robiła xD ale w dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie tego w przypadku gdy ktoś się już wyprowadził z domu rodzinnego, no nie da się inaczej.

Gorące dyskusje ostatnie 12h