•  

    24-05-1936
    30 rocznica założenia Towarzystwa Sportowego Wisła i prawdopodobnie najlepszy zespół jaki grał w przedwojennej Polsce. TS Wisła pokonuje będącą zdecydowanym faworytem drużynę Chelsea 1:0 po bramce z karnego Antoniego Łyko.
    Na trybunach komplet (w tym późniejszy Marszałek Edward Rydz-Śmigły). Poza trybunami ludzie wspinają się na drzewa aby móc oglądnąć słynną angielską drużynę w starciu z dwukrotnym Mistrzem Polski

    Sensacyjne zwycięstwo piłkarzy krakowskiej „Wisły” nie przestało być tematem rozmów sportowców nietylko Krakowa, ale i całej Polski — Fakt, iż drużyna angielska, niepokonana do tej pory na kontynencie, musiała właśnie na boisku „Wisły” ugiąć czoła przed dzielnie walczącym zespołem gospodarzy, którego przewaga mogła nawet wyżej cyfrowo się wyrazić, ma tak wielką wymowę, iż wobec niego bledną wszelkie ewent. zastrzeżenia, któreby można na usprawiedliwienie angielskich zawodowców przytaczać, jak np. zmęczenie podróżą i meczem warszawskim. Okazało się przecież, iż odbywający tę samą podróż i grający w sobotę w Warszawie Kotlarczyk II mógł być mimo to jednym z najlepszych graczy na boisku. A przecież w danym wypadku mieliśmy do czynienia z angielskimi profesjonałami, dla których nie jest dziwnem grać dwa mecze pod rząd o mistrzostwo nawet w ciągu 2 dni i to z odbyciem kilkugodzinnej podróży.
    Wynik został odebrany z zaciekawieniem nie tylko w Polsce

    Największy dziennik sportowy belgijski „Les Sports” podaje ze sensacyjnym tytułem wiadomość o porażce Chelsea w Krakowie. Wynik ten posiada tem większe znaczenie, że o ile w Wiedniu i Brukseli pokonano reprezentację Anglji, po grze bardzo mało zaciętej i Anglicy nie zdawali się przywiązywać żadnego znaczenia do tych porażek, to w Krakowie Chelsea nie przyjęła jej z lekkiem sercem lecz zaczęła grać bardzo ostro, chcąc za wszelką cenę wyjść ze spotkania zwycięsko. Było to przeciwieństwem do gry Anglików w Wiedniu i Brukseli, gdzie ostro grali natomiast ich przeciwnicy.
    Nie da się ukryć, że wynik ten był sensacją i to z powodu fantastycznej gry Białej Gwiazdy a nie lekceważącego podejścia przez Chelsea.
    Wiślacy bardzo dobrze radzili sobie z Anglikami. Nie dawali agresywnym wyspiarzom rozwinąć skrzydeł sami prowadząc grę i mijając rosłych rywali jak tyczki.

    Strzelec jedynego gola został zamordowany 5 lat później przez Niemców w Oświęcimiu. Była to ceną, którą jako Polak musiał zapłacić za walkę o WOLNĄ POLSKĘ. Wcześniej zdążył rozegrać 2 mecze w reprezentacji Polski przeciwko Łotwie.

    Z opowieści współwięźniów wynika, że Łyko należał do tajnej organizacji Polski Podziemnej w Ubezpieczalni Społecznej w Krakowie. Siatkę konspiratorów wykryto a jej członków skazano na śmierć i przewieziono do obozu. 3 lipca 1941 roku grupę krakowskich skazańców skrępowano drutem kolczastym i doprowadzono na miejsce kaźni – na pobliską żwirownię.
    W swoim wstrząsającym artykule Adam Cyra dokładnie opisuje moment śmierci Antoniego Łyko: „Po oddaniu salwy przez pluton egzekucyjny żył jeszcze i dwukrotnie próbował podnieść się o własnych siłach. Wówczas jeden z oficerów SS z bliskiej odległości dobił go strzałem w głowę.”
    Antoni Łyko nie ma grobu, w którym spoczywałyby jego szczątki. Ciało rozstrzelanego Wiślaka spłonęło w krematoryjnym piecu.


    #wislakrakow #mecz #chelsea #pilkanozna
    #ciekawostkihistoryczne #reprezentacja

    źródło: historiawisly.pl

Gorące dyskusje ostatnie 12h