•  

    Jak zwykle, "szybko ale bezpiecznie". Generalnie pomieszanie uporczywej jazdy lewym pasem i "lubię zapierdalać" - jedyny pozytyw, że skończyło się bez ofiar.

    #polskiedrogi

    źródło: youtube.com

    •  

      @mucher: Nagrywający skręcał w lewo za 5km i dlatego jechał lewym pasem, przyczyniając się do tej sytuacji?

    •  

      @mucher: krakow, bora komorowskiego, pan lecial grubo ponad stowke i chyba nabral gruzu w cotton worldy xD

    •  

      @5684379: Zgodnie ze starą zasadą "ograniczenie * 2 + 20 km/h". Zapierdalanie na Bora kończy się tak jak na zdjęciu na przykład.

      @VrubeL: Bez przesady, najbliższy lewoskręt jest tylko 3,5 km dalej (wcześniej same bezkolizyjne). Jazda wkurwiająca, ale głównym problemem jest to, że seba z seata leciał ładnie ponad 100 km/h tylko po to, żeby dłużej postać na światłach.

      źródło: i.iplsc.com

      +: VrubeL
    •  

      Ewentualnie tak. Zresztą wpisanie "wypadek Bora Kraków" w google to ładna kompilacja skutków zapierdalania.

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      @mucher: no tak tam jest 70 wiec wszyscy leca 90 lacznie z policja, ten kolega zapierdalal duzo wiecej i sie zdziwil

    •  

      @VrubeL @mucher : nie do końca rozumiem koledzy to trzymanie się prawego pasa w mieście. Owszem na ekspresówce czy autostradzie jest to zrozumiałe ale w mieście imho lepiej korzystać z całej przepustowości drogi. 3-4 pasy ale wszyscy mają jechać skrajnym prawym? W mieście i tak wszyscy jadą mniej więcej podobną prędkością o ile nie zapierdalają jak ten debil na filmiku więc nikomu nie robisz większej krzywdy jadąc jak ten pan z peżota

      +: AdamoSk
    •  

      @snieznykoczkodan lewy pas kolego wedlug przepisow sluzy tylko do wyprzedzania. Gdyby autor nagrania jechal sobie srodkowym do calej sytuacji by nie doszlo. Pomijam oczywisty fakt ze typ z seata zasuwal zbyt szybko.

    •  

      @VrubeL: czyli trzypasmówką w mieście jeździsz skrajnym prawym pasem?

    •  

      @snieznykoczkodan nie zawsze srodkowym chyba ze wyprzedzam albo skrecam w lewo. Ale nie tak jak nagrywajacy za 5km.

    •  

      TLDR: Trochę mi się rozpisało z tego powodu, że w zdaniu umieściłeś "według przepisów", a to jest "miodek-nibytakalekurwaniedokonca.jpg" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      lewy pas kolego wedlug przepisow sluzy tylko do wyprzedzania.

      @VrubeL: A który to przepis tak mówi? Ja znam tylko taki, który nakazuje jazdę "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni", oraz jeden, który mówi o konieczności wyprzedzania z lewej strony, za którym jednak stoi grube i soczyste "ale", które pozwala wyprzedzać z prawej strony m.in na jezdni jednokierunkowej i dwukierunkowej z odpowiednią liczbą pasów, pojazdy skręcające w lewo, czy też pojazdy szynowe. Ale nawet w swojej podstawowej formie, mówi on tylko o stronie wyprzedzania, a nie, który pas do czego służy. Na jednopasmowej drodze też można wyprzedzić z lewej strony, np. ciągnik, który Ci zjechał częściowo na pobocze i zwolnił, ale się nie zatrzymał zupełnie (co podchodziłoby pod omijanie).

      Ale wracając do pierwszego przepisu, to tu też jest drobne pole do interpretacji, bo w mieście, jeśli niedługo skręcam w lewo, to "możliwie blisko" może być na lewym pasie. Jeśli jestem kilkaset metrów, czy jedno/dwa skrzyżowania od skrętu w lewo, a ruch jest umiarkowanie duży (Co nie jest niezwykłe w godzinach typu "przed pracą"/"po pracy"), to wbiję się w pierwszą możliwą przerwę i będę jechał lewym nawet w przypadku, jeśli na prawym pasie się zrobi przez chwilę pusto. Ot, choćby po to, żeby nie ryzykować konieczności wykonywania dziwnych manewrów typu zatrzymania się na innym pasie z kierunkowskazem i nadzieją, że mnie ktoś wpuści/nadkładania drogi poprzez wymuszoną zatkanym lewym pasem jazdę prosto lub w prawo, czy też wymuszenie pierwszeństwa.

      Swoją drogą, z tezami zawierającymi "zawsze", "wszędzie", czy "tylko" jest o tyle fajnie, że wystarczy podać tylko jeden dowód, który im zaprzecza, by je obalić. W tym przypadku będzie to choćby skrajnie lewy pas z oznakowaniem P-8b lub P-8c, czyli strzałką kierunkową do skrętu w lewo lub zawracania. Bo jak samo oznakowanie wskazuje, nie służy on tylko do wyprzedzania. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Szysznik pewnie masz racje. Nie chce mi sie teraz sprawdzac w przepisach. Prawko zdawalem 23 lata temu, tak mnie nauczyli i tego sie trzymam. Imo nagrywajacy to dzban a lewy pas to nie kolko rozancowe.

    •  

      @VrubeL: Generalnie nie jestem pierwszy do nazywania kierowców jadących lewym pasem w mieście dzbanami (bo miasto to nie autostrada i np. prawy pas może się na najbliższych światłach zamienić w prawoskręt, a tylko z lewego można jechać prosto, itp.), ale w tym przypadku akurat się zgadzam. Wyraźnie widać, że to jakaś obwodnica, gdzie skrętu w lewo w najbliższej przyszłości nie ma, wszystkie pasy prowadzą prosto, a i ruch za mały, by podpiąć to pod drugi akapit z mojej poprzedniej wypowiedzi.

      Ale nie zmienia to faktu, że głównym gigadzbanem jest kierowca białego kombi.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

Gorące dyskusje ostatnie 12h