•  

    Właśnie mija rok od tego kiedy przestałem aktywnie uczestniczyć w mszach świętych i innych obrzędach (byłem lektorem), po tych sześciu latach odkąd zacząłem w ogóle jako ministrant (nie, moje 4 litery są całe) stwierdziłem jako już w miarę dorosły MENTALNIE człowiek, że to co mnie tam spotkało (akty przekupowania, ginięcie ministranckich pieniędzy z kolędy czy chociażby zachowanie w stosunku do owych ministrantów) nie jest warte jakiejkolwiek wiary bo tak naprawdę ta wiara jedyne jaki zamysł ma to wpajanie ludziom głupot i zwyczajnie chcą ruchać ich na kasę (nie raz byłem świadkiem gdzie młodzi ludzie wykupujący to żeby księża wyczytali ich intencje na mszy, płacili normalną 'stawkę' bo wiadomo: młodych tak łatwo nie wyruchamy, ale na przykład już starsze osoby bardzo często płaciły 2-3 razy drożej o coś co praktycznie nic nie daje). Po roku czasu chodzę do kościoła raczej dlatego że nie chcę się wypisywać z wiary, bo co przecież ludzie powiedzą, hańba dla rodziny, nie uważam siebie za wierzącego ani za ateistę, raczej za deistę. Ta instytucja to nic innego jak mafia, czarna mafia zastraszająca ludzi że będą smażyć się w piekle bo raz przyjęli komunię świętą z grzechem. Takie tylko przemyślenie z okazji tych świąt.

    pokaż spoiler jeśli macie jakieś pytania czy coś to chętnie odpowiem


    #feels #przemyslenia #wiara #katoli #chrzescijanstwo #bekazkatoli