•  

    Byłem ofiarą molestowania seksualnego przez księdza.

    Pisząc to co piszę odczuwam niesamowity lęk. Nie wiem czy do końca chcę to zrobić, ale wiem też, że tego potrzebuję. Przegadałem ostatnio temat ze swoją psycholog i tak naprawdę skłamałem ją, że już sobie z tym radzę. Nie wiem czy potrafię. Fakt jednak faktem, że już jest mi lepiej niż kiedyś.

    Miałem wtedy 8-9 lat. Decyduję się to napisać ze względu na pozorną anonimowość tego forum. Pisząc to wracają do mnie silne emocje. Drżą mi ręce. Serce wali jak szalone. Mam łzy w oczach.
    Jednakże chyba muszę to zrobić.
    Obecnie mam 25 lat. I tyle lat milczałem. Dlaczego? Bo nie miałem komu tego powiedzieć. Bo się bałem. Bo czułem się winny. Bo to ja nie potrafiłem sobie z tym poradzić. Zawsze, gdy ten obleśny stary dziad mnie obmacywał, to paraliżowało mnie. Nic nie robiłem. Nawet oddychałem tak cicho jak się da, aby nie istnieć. Jako dziecku wpojono mi niesamowicie mocną wiarę. Ksiądz był autorytetem. Bóg był wszystkim. Cóż, ten ksiądz odebrał mi wszystko. Godność, poczucie własnej wartości, szczęście, wiarę. Nie mogłem dłużej wierzyć w Boga, gdy ten pozwalał na coś takiego. Z resztą kościół do dzisiaj kojarzy mi się ze złym i obrzydliwym miejscem wypełnionym hipokrytami i lękiem przed śmiercią.
    Przez lata po tych wydarzeniach zmagałem się z nienawiścią do własnego ciała. Dalej się zmagam. Poczuciem bycia ofiarą. Nie cieszą mnie własne sukcesy, chcę ciągle udowadniać ile jestem wart. Odrzucenie boli mnie tak bardzo, że przez siedem lat tkwiłem w wyniszczającym związku z borderką. Przecież to co mnie spotykało... Zasługiwałem na to. Na karę. Przynajmniej tak myślałem, teraz już wiem, że tak nie jest i nigdy nie było.

    Byłem przecież dzieckiem. Nikt nie wiedziałby jak się zachować.

    Oszczędzę Wam obrzydliwych szczegółów technicznych. Otóż owy wybraniec boży po prostu mnie rozbierał i obmacywał. Akcja powtórzyła się kilka razy. Dotykał mnie również swoim kutasem. Chciał abym ja go dotykał, ale tego nie robiłem.
    W tym momencie znowu się trzęsę. Ze wstydu i obrzydzenia.
    Nie miałem komu o tym opowiedzieć. Matka tylko chlała i wiecznie mnie biła, bądź darła się bez powodu. Wracając do domu bałem się co odwali. Ojciec miał na mnie wyjebane (rodzice rozwiedzeni). Babcia, pomimo iż bardzo mnie kocha, to jednak jest niesamowicie ortodoksyjna. Do dzisiaj twierdzi, że filmy takie jak Kler to bezzasadny atak na kościół. Nauczyciele? Proszę Was. Zawsze mieli na wszystko wyjebane. Na to jak mnie bito w szkole też.

    Od lat żyję z tym ciężarem. Odebrano mi wtedy wiele. Godność. Szacunek do siebie. Umiejętność odmawiania. Radość.
    Na zawsze mnie to odmieniło. Dopiero po tak wielu latach odzyskałem duchowość, ale w buddyzmie. Kościół kojarzy mi się tylko z czymś złym i nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

    Dlaczego mówię o tym po latach? A kiedy kurwa miałem? I komu? Skoro i nawet po tylu latach to boli. Dlatego też śmieszą mnie te wszystkie komentarze dotyczące molestowań ,,to ciekawe dlaczego przypomniał(-a) sobie po latach". Ludzie nawet nie wiedzą jak takie coś boli i brakuje im totalnie empatii. Dopiero po jako takim zabliźnieniu ran można o tym mówić.

    Dlaczego też piszę o tym teraz? Ponieważ w sobotę przed wielkanocą zawsze to do mnie dość mocno wraca. Wtedy postanowiłem, że nie będę już dłużej ministrantem. Ucieknę od tego. Powiedziałem o tym matce co ona skomentowała ,,Jestem tobą ogromnie zawiedziona". Wieczorem się schlała i bila mnie za to. Czułem się przez to jeszcze bardziej winny, jednakże nie chciałem aby ksiądz mi to dłużej robił.

    Czy chciałbym pociągnąć gnoja do odpowiedzialności? Nie. Bałbym się spojrzeć mu w oczy. Bałbym się mówić o tym publicznie. Bałbym się linczu. Tych komentarzy w sieci i na żywo dotyczących już bezpośrednio mnie. Tych komentarzy, że to ja NIEWINNA OFIARA byłem winny, a nie ten gnój.

    Boję się strasznie publikując to. Tak jak wspomniałem, gdyby nie pozorna anonimowość, to nigdy bym się na to nie zdecydował. Dwa razy pisząc ten komentarz popłakałem się. Przepraszam za jego chaotyczność. Starałem się przekazać to wszystko jak najlepiej potrafiłem.
    Nie wiem czy warto, aby weszło to w gorące. Nie mam pojęcia. Też się tego obawiam. Z jednej strony chcę, aby świat o tym usłyszał, a z drugiej jednak panicznie boję się jego reakcji. Zdecydujcie sami.

    I dziękuje, że to przeczytałeś.

    Nawet nie wiem jak to otagować. Bądźcie wyrozumiali.

    #katolicyzm #depresja #pedofilewiary #wyznanie #psychologia

    • poprzednie komentarze (41)

    •  

      @dendrofag: Oho, naczelny obrońca moralności przyszedł zaklinać rzeczywistość xD

    •  

      @kapustnik: no nie wiem, ja bym próbował. Księgi parafialne mają zapisy kto był, gdzie i kiedy i dokąd potem trafił. Jeśli to prawda to możesz pomóc następnym dzieciakom, które mogą być narażone na interakcje z księdzem, co lubi nie to, co powinien.
      Chyba, że to rzeczywiście bait pisany po to, żeby pożerować na chodliwym temacie że każdy ksiądz to pedofil.

    •  

      @kapustnik: Szanuje w opór za odwagę, trzymaj się mireczku

    •  

      @m0rgi: Niestety, ale nie możesz mi mówić jak mam się zachować, a jak nie. Nie jesteś w mojej skórze i nie wiesz jak to jest być mną. Psycholog pomogła mi zrozumieć, że i tak jestem niesamowicie silną jednostką, bo pomimo tak wielu negatywnych przeżyć wciąż potrafię odnajdywać radość w życiu i się rozwijać.
      Pomogła mi też zrozumieć, że nie jestem i nie mogę być odpowiedzialny za innych. Przykro mi, naprawdę autentycznie przykro, że inni też mogli tak cierpieć. Nie czuję się jednak w obowiązku wystawiać na jeszcze więcej cierpienia związanego z ostracyzmem społecznym. Ten ksiądz byłby broniony jakby to on był ofiarą. Ja byłbym atakowany jakbym to ja był jakimś zwyrolem. Sorry, cumplu, ale to nie dla mnie.
      Poza tym autentycznie się go boję.

      Nie możesz też mówić, że myślę tylko o sobie. Nie znasz mnie. Wręcz całe życie myślałem o innych. Teraz dopiero zacząłem nieco o sobie.

      Poza tym nie wiem czy jestem jedyny, czy nie. Bez żadnych dowodów jest to słowo przeciwko słowu. Jeżeli inni się nie odezwą, to co ja zrobię? Wystawię się jedynie na lincz na którym jedynie ja ucierpię, a on dalej będzie żyć bezkarnie.

      @buczubuczu: Ech, co Wy ludzie z tym baitem? :( Zastanawiam się czy nie usunąć tego wpisu, bo mam już tego dość.

      @typowysmieszek: Dziękuję serdecznie!

    •  

      @kapustnik: powiedz tylko czy dalej jest księdzem i w jakim kościele to z ziomeczkami zajmiemy się nim odpowiednio ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Ech, co Wy ludzie z tym baitem? :( Zastanawiam się czy nie usunąć tego wpisu, bo mam już tego dość.

      @kapustnik: Nie usuwaj. Dostałeś wiele słów wsparcia i na pewno to ci pomoże w przyszłości. Większość reakcji jest zdecydowanie pozytywna. Musisz się liczyć z tym, że na tym świecie jest również pełno obrzydliwych, bezempatycznych osób, które nie mogą się pogodzić z tym, że ich święty kościół czyni zło. Musisz się na to uodpornić i pluć na nich, bo nie masz kontroli nad tym kogo spotkasz w swoim życiu. Jeśli usuniesz wpis to pokażesz, że przegrałeś i dałeś się złamać przez kilka durnych komentarzy. Musisz być silny mireczku.

    •  

      @CzajnikZniszczenia: Dziękuję. Masz rację.
      Powiem Ci jednak, że wciąż jestem strasznie naiwny. Nie wiem skąd się bierze w ludziach tyle jadu. Nie mam pojęcia. Bardzo biorę to do siebie, bo odczuwam niesamowicie silne emocje związane z tym tematem. W końcu też po raz pierwszy powiedziałem o tym publicznie (anonimowo, ale jednak).

    •  

      @kapustnik jak nie fejk to ughhh... Do więzienia i do izolatki takiego księdza. I 1 danie tygodniowo.

    •  

      @kapustnik Jak czujesz się dobrze z wiedząc o tym że innym dzieciom rujnuje dzieciństwo i śpisz spokojnie to luz.

      Nie narzekaj jednak za bardzo na swój los gdyż też może być efektem takiej osoby jak ty która wcześniej go nie zgłosiła.

    •  

      @kapustnik: Znajdź tą kur.ę w sutannie jeśli żyje i jej odpłać. Jebane pedofile księża wielcy qrwa.

    •  

      @m0rgi: I to wywoływanie poczucia winy. Cumplu, to po prostu standard.
      Mój los to nie tylko ten ksiądz. To także niesamowita bieda w domu, tak duża, że co jeść nie było. Prześladowanie w szkole. Patologiczna rodzina od której otrzymałem jedynie agresję i brak uczucia. To siedmioletni związek z borderką, który już totalnie wyniszczył mnie psychicznie.

      Powiem Ci szczerze, że jestem wrakiem, który dopiero teraz zaczął się podnosić. A Ty mnie bezrefleksyjnie oceniasz i wymagasz heroicznych czynów, które są znacznie ponad moje siły. Ja jestem jedynie skrzywdzonym przez dzieciństwo człowiekiem, który stara się wreszcie żyć normalnie.

    •  

      @m0rgi: no dokładnie, ale nieee, bo się nie da, wyuczona bezradność, to nowy przypadek i na pewno nijak nie da się nic z tym zrobić, jako dorosły człowiek z pełnią praw obywatelskich. A spróbuj powiedzieć coś nie tak to już jest hurr durr gatole debile bo się plujo że ktoś pluje na ich kościół, obłudnicy nie to co my, poteszne ateusze xD

      +: m0rgi
    •  

      Nie wiem skąd się bierze w ludziach tyle jadu

      @kapustnik:
      Wydaje mi się, że to przez dysonans poznawczy. Ludziom wpojono, że Kościół jest wyłącznie źródłem dobra i miłości. Ty temu zaprzeczasz i wywołujesz u nich pewien dyskomfort psychiczny. Dlatego uważają Cię za wroga, przeszkodę którą trzeba zlikwidować/wyśmiać.

      Poza tym są też osoby, które niewiele w życiu doświadczyły i są niedorozwinięte emocjonalnie (tak zwane kuce, przegrywy i stulejarze), ale nimi to bym się za bardzo nie przejmował. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jesteś na dobrej drodze. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą Cię opluwać, ale również zawsze znajdą się ludzie, którzy Cię zaakceptują i zrozumieją. Nie ma co przejmować się tymi pierwszymi.

    •  

      @kapustnik: byle kto potrafi napisac taki krótki tekst na parę linijek, w necie krązy podobnych 1209312, bait na 99% ale gdyby co to trzymaj się xD

    •  

      @CzajnikZniszczenia: Zastanawiam się też mocno, czy nie odezwać się z tematem publicznie. Na pewno nie teraz, bo tak jak napisałem powyżej, jestem wrakiem psychicznym. Dopiero niedawno zacząłem się podnosić.
      Obecnie nie wytrzymałbym tego linczu społecznego. Już tutaj mam jego przedsmak i sobie z tym nie radzę :(

      Powiem Ci szczerze, że żałuję, że opublikowałem tutaj tę historię. I to bardzo. I przez ten jad i przez to, że ludzie wymagają ode mnie czegoś czego po prostu nie mogę zrobić z troski o siebie. Bo skończy się to kolejną próbą samobójczą, tym razem pewnie skuteczną, bo wiedziałbym jak to zrobić lepiej i tak, aby nikt mnie nie znalazł.

      Być może kiedyś znajdę na to siły, aby postawić go w stan oskarżenia. Być może.

    •  

      @kapustnik Chyba nie ma co dalej rozmawiać. Jesteś dorosły, masz 25 lat i dalej się użalasz nad sobą winiąc rodzinę i dzieciństwo które było dekadę temu.
      Nie jesteś w stanie podjąć krzty odpowiedzialności by zmienić coś w swoim życiu co MUSISZ zrobić SAM, nikt za ciebie tego nie zrobi.

      Łatwiej się użalać nad sobą szukając aprobaty i plusów/like w sieci niż w realnym życiu działać.

      Jeśli nic nie zmienisz to takie myślenie i brak działania to równia pochyła i obecnie ciągle lecisz w dół.

    •  

      @m0rgi: Kolejny raz pokazujesz, że gówno o mnie wiesz. Nie wiesz co w swoim życiu robię. Nie wiesz kim jestem. Nie wiesz ile osiągnąłem pomimo tego czego doświadczyłem. Mam kurwa prawo żyć normalnie. W swoim życiu zmieniłem wszystko. Stawianie tego księdza przed wymiar sprawiedliwości to będzie próba zmieniania życia innych kosztem mnie. Ja nie czuję potrzeby wsadzania go do więzienia, bo to i tak nie zmieni tego co mi zrobił i z mojego punktu widzenia nie będzie dla niego odpowiednią karą.

      Rzeczywiście nie ma po co dyskutować, bo niczego nie rozumiesz i nic o mnie nie wiesz.

    •  

      Idź mu po prostu wpierdol spuść porządny, ty sobie ulzysz a zboczeniec nie poda cie na Policję, z oczywistych względów.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kapustnik: Dzięki że się podzieliłeś tymi wspomnieniami. Nic nie musisz, to Ty decydujesz. Wypociny próbujące Cię do czegoś nakłonić i wpisy uberkatoli puść w zapomnienie. Trzymaj się Mirku.

    •  

      @Adicts: @ochar: A co to zmieni? Moim zdaniem nic.

    •  

      @reptilianin6190: Dzięki cumplu. Takich słów potrzebowałem, bo już serio mnie to kołuje.

    •  

      @kapustnik: Czyli po jednym pedofilu uważasz, że wszyscy inni także nimi są? Przykro mi z tego powodu co cię spotkało, ale mierzenie wszystkich jedną miarą jest nie na miejscu. Ksiądz jest osobą na równi ze wszystkimi i może dokonywać rzeczy pięknych jak i obrzydliwych i okropnych, więc czemu obwiniasz za to Boga? Dlatego też Bóg jest sprawiedliwy bo wyciągnie konsekwencje wobec księdza który Ci to uczynił. Podzielę się z Tobą jednym swoim doznaniem, przemyśleniem na ten temat.

      Na parafii był kiedyś ksiądz z kilka lat, lekko po 40, miły, pomocny, zawsze lubił dzieci, dawał im cukierki, bawił się z nimi, biegał, na pierwszy rzut oka pedofil ja nawet miałem przez chwilę takie obawy. Po pewnym czasie zauważyłem, że on po prostu taki był, nie miał zamiaru w żaden sposób ich wykorzystywać seksualnie, dotykać, obmacywać, po prostu taki był.

      Zmierzając do sedna, smutno mi, że trafiłeś na takiego księdza który zrobił to obrzydlistwo, trudno jest się po czymś takim pozbierać, a co dopiero trwać przy kościele Rzymsko-katolickim. Pomyśl jednak, że ksiądz biegający z dziećmi, będący w ich towarzystwie, nie ma na celu ich przelecieć jedno po drugim, skrzywdzić emocjonalnie czy fizycznie. Jakby to zabrzmiało, kiedy by mnie molestował maszynista PKP to bym obwiniał całe PKP, że mnie molestował? Tak wygląda obwinianie całego kościoła za jedną osobę, która zostanie i tak ze stanu duchownego wykluczona.

    •  

      @Kresowiec: A czy ja obwiniam cały kościół? Napisałem jedynie jakie mam o nim zdanie. Nie odnajduję tam duchowości. I nie mam zamiaru jej na siłę szukać.
      Duchowość znalazłem zupełnie gdzie indziej. W miejscu w którym wydaje mi się ona dużo bardziej prawdziwa. Nie sztuczna. W miejscu w którym celebruje się życie, a nie śmierć. Mówię tutaj o buddyzmie. Przez większość życia byłem ateistą, jednakże nie jest to droga dla mnie. Potrzebuję duchowości w swoim życiu.

    •  

      @Kresowiec: Gdyby Cię molestował maszynista PKP to sprawa byłaby prosta i nie groziłby Ci ostracyzm społeczny. Kościół jako instytucja przez wiele lat chronił pedofilów, PKP nie ma takiej tradycji. Do tego całe zamieszanie z wplątywaniem tej dyskusji w walki polityczne. Ja się OPowi nie dziwię że woli puścić to w zapomnienie i sterować swoim życiem jak mu się podoba, zamiast sprowadzać je do bycia ofiarą pedofila.

    •  

      @kapustnik: Księża odpowiadają za promil wszystkich przestępstw pedofilii ale nie wiedzieć czemu tylko ten promil opisuje swe historie w necie.

    •  

      @kontonr77: No cóż, mam przeprosić ciebie, tego księdza i ogólnie cały kościół katolicki, że byłem ofiarą? Milczeć, siedzieć cicho i udawać, że nic się nie wydarzyło?

      Właśnie przez takich typów jak ty nie pociągnę tego gnoja do odpowiedzialności karnej. Tak jak napisał @reptilianin6190 nie chcę żyć z tym piętnem.
      Mam tylko nadzieję, uberkatole, że jeżeli wasz Bóg istotnie istnieje, to wynagrodzi wam waszą znieczulice i odrzucenie słów Jezusa.
      Póki co trafiacie na czarno.

    •  

      @kapustnik: Tak obwiniasz cały kościół nazywając go złym, jeszcze oczywiście jakby co to zachaczy sie o Boga bo on jest wszystkiemu winien, jakbyś do samego pedofila się odwołał to nie mialbym zadnego problemu.

      @reptilianin6190: Sa do tego specjalne sady karajace za takie wystepki (najczesciej sie wylkucza takich ksiezy).

    •  

      @kapustnik: Niee prosze Pana ty oskarzasz kosciol nazywajac go zlym, mierzac wszystkich jedna miara a to jest niesprawiedliwe. "uberkatole" czyli co jak zwykle zmierzamy do sedna kazdej obrony kosciola?

    •  

      @kapustnik: Sam odpowiedziales sobie, obwiniasz mnie za to, ze mowie, ze kosciol to nie jest tylko twoj jeden ksiadz, ale cala wspolnota

    •  

      @Kresowiec: Tutaj możesz zobaczyć jak się ich wyklucza.

    •  

      @Kresowiec: Nie, ja nikogo nie oskarżam. Za to sporo tutaj oskarża mnie. Co ciekawe, patrząc się na ich profile, to są zazwyczaj mocno wierzący katolicy, udzielający się na Waszych tagach.

      Co do Boga, to nie chce mi się na jego temat dyskutować. Nie mówiąc o tym, że jego istnienie można całkowicie odrzucić opierając się na nauce i logice, to do tego dochodzą inne kwestie. Jak chociażby ta, że powołał do swojej służby taką bestię. Pozwala na takie cierpienie w swoim kościele. Jeżeli więc istnieje, to wcale nie jest bezgranicznie dobry i miłosierny. Powiedziałbym, że wręcz ma na nas wyrąbane. W takim razie tym bardziej nie warto go czcić.

      Zakańczam tą dyskusję, bo to nie w mojej wierze tkwi problem, a Ty na nią skierowałeś rozmowę.

    •  

      Nie mogłem dłużej wierzyć w Boga, gdy ten pozwalał na coś takiego.
      Dopiero po tak wielu latach odzyskałem duchowość, ale w buddyzmie.


      @kapustnik: czyli tak: od niemowlęcia podawano ci heroinę, więc od najmłodszych lat byłeś od niej uzależniony. Krewni, matka, babka itd. też regularnie wstrzykiwali sobie heroinę i robili to odkąd pamiętali. Tak samo jak i ich przodkowie. Jako młody chłopiec po lekcjach nawet bezpłatnie pomagałeś w pobliskiej fabryce heroiny.
      No więc brałeś tę herę ale postanowiłeś to rzucić bo kilka razy o mało nie przedawkowałeś i nie zszedłeś od tego. Matka jest zawiedziona, zerwałeś z wielopokoleniową rodzinną i narodową tradycją. Babka niedowierza jak mogłeś okryć się taką hańbą.
      Mijają lata, jesteś wrakiem bo wyniszcza cię ciągły heroinowy głód i wspomnienia budzenia się w szpitalu po tym jak cię cudem odratowali po przedawkowaniu.
      Wreszcie po latach odkrywasz nowy narkotyk, który mniej uzależnia i trudno jest go przedawkować. Cieszysz się, bo możesz wrócić do czegoś co utraciłeś przez zerwanie z heroiną.

      I teraz pomyśl jak to wygląda w oczach kogoś patrzącego z boku i nie będącego narkomanem.

      pokaż spoiler Ateistę.

    •  

      @siepan: Nie będę dyskutować z Tobą o swojej wierze, bo to moja sprawa. Z resztą nie to jest główną treścią wpisu.
      Ty masz takie podeście, ja inne. Przez większość życia byłem ateistą i nie odnajdywałem w tym radości.

      Podsumowując: to nie Twój interes w co wierzę. Mnie nie obchodzi co wyznajesz Ty i oczekuję wzajemności.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kapustnik: Ty jestes jak uwazasz buddysta wiec nie mozesz wierzyc w jakiegokolwiek boga. Kochany moj nic nie mowilem o mojej wierze tylko o twoich slowach, jesli dla ciebie uwazanie calego kosciola jest za zlo to powtorze po raz ktorys jest niesprawiedliwe.

    •  

      @kapustnik: ale co ze brak empatii. Osoba, ktora nie byla molestowana KOMPLETNIE nie moze sobie wyobrazic co Wy czuliscie/czujecie. Szczegolnie bedac dorosla. To sie po prostu nie miesci w glowie. Sczegolnie ze jest nielogiczne. Sam miej troche empatii zeby to skumac.

    •  

      @Kresowiec: cały kościół jest zły i to praktycznie od zawsze.

      źródło: rOZ4EKW.jpg

    •  

      @kapustnik: Szkoda mi Ciebie, obchodzi cie bo nazywasz kosciol do ktorego naleze zlem, po co nazywasz caly kosciol zlem i cala wspolnote zlem jesli teraz nie chcesz o tym rozmawiac. Przykro mi, ze natrafiles na pedofila w sutannie, ale uwazasz ze poza nim wszyscy w kosciele tacy sa.

    •  

      @siepan: Mowisz o najwyzszych wladzach koscielnych ktore w tamtych czasach byly obstawione przez ludzi z rodzin magnackich (przy rozbiorach), lub majacych skrajne poglady polityczne (czasy wspolczesne).

    •  

      @Kresowiec: Kolego, nie chcę już o tym dyskutować. Nie chciałem na pewno sprawić Ci przykrości. Nie uważam też Cię za uberkatola.
      Nie uważam wszystkich ludzi z kościoła za złych. Nie akceptuję też wykorzystywania ofiar pedofilii do walki politycznej. Nie chcę być niczyim narzędziem.

      Po prostu chcę żyć spokojnie i normalnie. Tak jak na to zasługuję.

      Co do kościoła, to po prostu jestem nim totalnie zawiedziony. Widzę w nim wiele zła. Dobra oczywiście też, ale moim zdaniem nie przykrywa ona tego co jest złe.

      Peace!

    •  

      @kapustnik: szanuje, pewnie byłeś już u wielu psychologów i terapeutów ale polecam.

    •  

      @kapustnik dziwny termin na takie wyznania wali fejkiem na kilometr

      +: Helsantonio_Montes, Graf_Spee
    •  

      @reptilianin6190 myślę, że okres świąteczny jest najgorszym z możliwych

    •  

      Mowisz o najwyzszych wladzach koscielnych

      @Kresowiec: czyli jak powiem, że III Rzesza to łazjy i mordercy to nie mam racji bo to tylko hitler i członkowie NSDAP byli źli, a cała reszta narodu spoko?

    •  

      @kapustnik: Ja także nie chciałem w żaden sposób uprzykrzyć Ci jeszcze bardziej tych drastycznych przeżyć, bardzo się cieszę, że powiedziałeś "Nie uważam wszystkich ludzi z kościoła za złych...", dla mnie to jest bardzo ważne aby nie mierzyć jedną miarą, zwłaszcza duchownych. Zresztą mam nadzieję, że się nawrócisz, ale najważniejsze aby nie robić na siebie nagonki zwłaszcza, że obaj jesteśmy polakami( ͡° ͜ʖ ͡°). Peace

    •  

      @kapustnik: niezły bait taki 3/10 tego jeszcze nie było, ale i tak łykną spokojnie xD

    •  

      @siepan: ? Do czego ty porównujesz, kościół to wspólnota która trwa przez ponad 2000 lat i za główny cel ma (nawet w średniowieczu) aspekty wiary, jej udoskonalania i poszerzania, a III Rzesza? trwała sobie przez kilkanaście lat, utworzona przez artystę który wykorzystał załamanie gospodarcze i społeczne w Niemczech, miał za cel zdobycie większej przestrzeni życiowej dla rasy aryjskiej, w tym zlikwidowanie "niższych" ras. Porównanie jest wręcz absurdalne.

    •  

      @kapustnik strasznie to przykre. Jako katolika boli mnie, że kościół w takich przypadkach nie staje murem za pokrzywdzonymi. Niestety jeszcze wiele się musi zmienić. Życzę Ci żebyś jednak odzyskał spokój ducha i wiarę w siebie. Żebyś się nauczył cieszyć życiem. I żebyś kiedyś w końcu usłyszał "przepraszam".

    •  

      @Kresowiec: kościół nie jest wspólnotą o aspektach wiary tylko organizacją finansową, która używa wiary do ekspansji i zapewnienia dobrobytu pracownikom tejże organizacji. Tak z grubsza.

      Porównanie jest dobre, bo jak najbardziej twór/organizację ocenia się po jego hierarchach a nie szeregowcach.

    •  

      @kapustnik: trzymaj sie miras i wyjebane w tych dzbanów tutaj

    •  

      @kapustnik: smucą mnie te wszystkie komentarze typu 'bait', to tylko pokazuje jak większość ludzi jest zamknięta na cierpienie innych i wołanie o pomoc. Mam głęboką nadzieje że twoje życie będzie tylko lepsze i nie zjedzą cię demony przeszłości i tego ci życzę, trzymaj się

    •  

      @kapustnik: trzymaj się miras, dzięki, że się tym podzieliłes, rozumiem, że to jest bolesne, ale czy nie myślałeś, żeby jednak coś z tym lajdakiem zrobić i naglosnic sprawę? Czy jest możliwe, że było więcej ofiar albo proceder dalej trwa? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @erln: Dziękuję. Słowa wsparcia, to zawsze dużo. Nie obwiniam wszystkich katolików, bo nie jesteście odpowiedzialni za jednego gnoja. Instytucji niestety nie umiem nie obwiniać...

      @xVolR: Już mam, ale to dzięki wsparciu jakie otrzymałem na pw :) Dziękuję i Tobie!

      @zerosum: To chyba niedojrzałe emocjonalnie kuce. Nic na to nie poradzimy. Już emocjonalnie to ogarnąłem, a wsparcia jednak dostałem dużo, dużo więcej!
      Owe demony zjadały mnie przez większość mojego życia. Ostatni rok, to dążenie do normalności.

      @TheRahr: Myślałem, ale tego nie zrobię. Reakcje wielu tutejszych dzbanów mnie co do tego przekonały. Ja z chęcią pomagam innym, ale nie może się to dziać moim kosztem. A w tym przypadku koszt byłby ogromny.

    •  

      @kapustnik: Przykro mi stary. Mam nadzieję, że ci się poukłada. :)

    •  

      @kapustnik: brakuje okoliczności, czasu i miejsca, jak to się stało, że byłeś (tyle razy) z nim sam na sam, gdzie to miało być, u niego na parafii? po co tam się w ogóle wpierdalałeś? zwabił cię cukierkami?
      przed mszą czy po mszy w zakrystii?

      jest tylko dużo owijania w bawełnę i jak się z tym czujesz

    •  

      @PostironicznyPowerUser Bo emocje są dużo ważniejsze niż opis techniczny.

      Nie zwabił cukierkiem. Ufałem mu i zwierzałem z tego co dzieje się w domu.
      Molestowanie odbywało się w różnych miejscach. Wydarzyło się kilka razy. Czułem się jak w pułapce i nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić.

      Idź i wytłumacz odrzuconemu przez wszystkich ośmiolatkowi po co się gdzieś wpierdalał.
      Co za dzban.
      Bez odbioru.

    •  

      Molestowanie odbywało się w różnych miejscach. Wydarzyło się kilka razy.

      @kapustnik: czy byłaby jakaś znacząca różnica jakby zamiast molestować (macać) cię gwałcił? Tj. wsadzał ci penisa w odbyt, ejakulował w tobie. Wracał byś do domu z jego spermą w sobie

    •  

      @siepan Nie gwałcił. Nie było nic nigdy więcej poza macaniem. A Ty za zaawansowany imbecylizm trafiasz na czarno.

    •  

      @kapustnik: sam byłem ministrantem i jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, osobiście gdyby coś takiego zaczęło się dziać to spierdoliłbym stamtąd jak najszybciej się da i na tym by się skończyło, ale ja to ja. może i tak było, a może to bardziej zaawansowana zarzutka ku uciesze rzeszy antyklerykałów odpalona w idealnym momencie tuż przed świętami, któż to wie¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @PostironicznyPowerUser Co innego jak masz ciepło i zrozumienie w domu, a co innego jak jesteś sam. Ten skurwysyn wcześniej jakieś pół roku tylko ze mną rozmawiał i dawał mi wsparcie. Ufałem mu. Zwierzałem. Czułem, że wreszcie mam kogoś bliskiego.
      Później wydarzyło się to raz w jego pokoju na plebanii. Byłem zażenowany, wstydziłem się i... obwiniałem siebie. Nikt ze mną na te tematy wcześniej nie rozmawiał, edukacja seksualna w szkołach wtedy nie istniała wcale. Wydawało mi się to złe. Niewłaściwe. Krzywdziło mnie. Ale nue mogłem obwinić człowieka którego uważałem za wzór.

      Później mnie szantażował. Że opowie wszystko co mu mówiłem. A było tam wiele wstydliwych rzeczy o których nie chciałem by ktokolwiek wiedział. Więc nie uciekałem.

      W końcu jednak coś we mnie pękło i odszedłem od kościoła. Nigdy więcej z nim nie rozmawiałem. Nie chodziłem na msze. Po jakimś czasie wymieniono wikariuszy, co mnie cieszyło, bo co go widziałem na mieście, to bałem się, że mi coś zrobi. I się wstydziłem.

      Wystarczy ci, czy jeszcze kurwa chcesz coś ode mnie wyciągać? :/

    •  

      @kapustnik: To nie Twoja wina. Jesteś bardzo wartościowym człowiekiem.

    •  

      @kapustnik: I musiałeś to napisać akurat na święta Wielkanocne? Jak co roku wylew szamba na Wielkanoc i na Boże Ciało.

    •  

      @KawaJimmiego Wytłumaczyłem czemu piszę to akurat dzisiaj. Miłości bliźniego w tobie ogrom. Spadaj na czarno.

    •  

      @kapustnik: współczuje stary, ale pełen szacunek ze stawiasz temu czoło i próbujesz wyjść na prosta

    •  

      @kapustnik: Daj sobie spokój i przestań im odpisywać, bo coraz gorsze spierdoliny się tu pojawiają.

    •  

      @reptilianin6190 Właśnie widzę. Ale to cholera są za silne emocje. Widzą, że mnie to boli i mają używkę :(

      @mockingbird_ Dzięki stary!

      @ari9217 Tobie również dzięki!

    •  

      @kapustnik nie myślałeś nigdy żeby teraz wypalić mu liscia?

    •  
      Helsantonio_Montes

      +11

      @kapustnik: Pokaż akta z rozprawy sądzie, akta oskarżenia, itd. Czekamy

      źródło: wykop.pl

    •  

      Pytanie ile w tym prawdy... tak samo jak w historiach meetoo... czy po prostu ktoś przed świętami wielkanocnymi postanowił obrzydzić ludziom księży. Pozdro

    •  

      @kapustnik: trzymaj sie. Jestes wartosciowym czlowiekiem. Nie zrobiles nic zlego. Ten pedofil powinien zgnic w wiezieniu.

    •  
      j........2

      0

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @kapustnik: a nie myślałeś o zemście w stylu Dextera...

    •  

      @kapustnik: Rzygać się chce jak się czyta o tych wszystkich molestowaniach przez księży, którzy potem w niedzielę zza ambony udają świętych. Jeśli to wszystko prawda to strasznie przykro mi stary że cię to spotkało.

    •  

      @kapustnik: A postawa twojej matki godna pogardy, wstyd po prostu...

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @mobilisinmobile: Jedyny komentarz który, usuwam. Twoja skala spierdolenia przekracza wszelkie normy. Źle mi, że żyję obok tak obrzydliwych ludzi jak ty.

    •  

      @kapustnik: rzadko się udzielam na wykopie, raczej czytam, ale po twoim wpisie po prostu muszę Ci odpowiedzieć. Wiem że słowa za wiele nie zmienią, ale musisz wiedzieć że jesteś cholernie silnym człowiekiem. Mało osób potrafiłoby sobie poradzić z taką traumą tak jak ty. Pewnie łatwo powiedzieć, ale to nie ty powinieneś się wstydzić. Patrząc w lustro powinieneś czuć dumę że mając tak trudny start w życiu, dałeś radę wyjść na normalnego człowieka. Wszystkiego najlepszego mirku i mam nadzieję że powiedzie Ci się w życiu.

    •  

      @kapustnik: Jak dla mnie nie ma zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa to nie ma sprawy.

    •  

      @kapustnik: Jak to wszystko przepracowałeś z psychologiem?

    •  

      @kapustnik: szacun, mam nadzieję, że ułożyło ci po opisaniu wszystkiego, wcale nie jest chaotyczne, to budzi empatię wśród każdego myślącego sensownie człowieka :) anonimowość jest spoko, pamiętaj, że możesz zawsze opisywać co ci leży na sercu, a czytając odpowiedzi filtruj tylko te wyglądające na napisane w trosce ;) resztą się nie przejmuj :D mogę ci powiedzieć od siebie: nie rób z tego co cię spotkało czegoś co wpływa na twoje dzisiejsze życie, żyj jego pełnią, zapomnij, zatrać się w swoich hobby, przelej na kogoś swoją niezwykłą wrażliwość ;) kochaj, podróżuj, kształć się, spełniaj marzenia, życie jest tylko jedno, nie zmarnuj go całego na użalanie - pare lat styknie :D resztę spędź na odkrywaniu siebie w nowych sytuacjach

    •  

      Czy chciałbym pociągnąć gnoja do odpowiedzialności? Nie.

      @kapustnik: lol

    •  

      Czy chciałbym pociągnąć gnoja do odpowiedzialności? Nie. Bałbym się spojrzeć mu w oczy. Bałbym się mówić o tym publicznie. Bałbym się linczu. Tych komentarzy w sieci i na żywo dotyczących już bezpośrednio mnie. Tych komentarzy, że to ja NIEWINNA OFIARA byłem winny, a nie ten gnój.

      @kapustnik:
      Ja bym nie potrafił tak żyć, nie chodzi o samo molestowanie i ciężkie dzieciństwo (to samo w sobie jest zapewne ciężkie), ale o świadomość braku sprawiedliwości.
      Jestem bardzo mściwym skurwielem, potrafiłbym normalnie żyć, dopiero wtedy, kiedy mój oprawca byłby skazany albo martwy.
      Na sam koniec dodam, przeglądając twój profil nie wyglądasz na osobę toksyczną ani śmieszka, natomiast przy całej mojej nienawiści do KK, obcej osobie trudno uwierzyć. Jeśli to prawdziwa historia, życzę szczęścia i żeby Ci się ułożyło, jeśli bait, to wołaj jak się ujawnisz, żebym mógł wrzucić na #czarnolisto

    •  
      S..........k

      +1

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Dlatego właśnie w Polsce potrzebna jest większa akceptacja dla związków homoseksualnych, może wtedy więcej kolesi by sobie poszukało dorosłego chłopaka zamiast uciekać w sutannę i potem z tego niewyżycia molestować niewinne dzieci.

    •  
      S..........k

      0

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Kresowiec: naprawdę jesteś tak tępy? Przeczytaj raz jeszcze, potem raz jeszcze. To są odczucia gościa skrzywdzonego przez takich dzbanów jak Ty. Nawet jeśli obwinia cały kościół to ma do tego prawo, bo to purpurowe gnoje kryją przestępców.

    •  
      S..........k

      +1

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Przegadałem ostatnio temat ze swoją psycholog i tak naprawdę skłamałem ją, że już sobie z tym radzę. Nie wiem czy potrafię.

      @kapustnik: nie wiem czy ktoś już poruszył w komentarzach ten wątek, bo jest ich dużo:

      może powinieneś jednak wrócić do tego z tą psycholog? że jednak sobie nie radzisz?

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: spere, Anoia
    •  

      ME TOO!!!!!111oneoneon

    •  

      Nie miałem komu o tym opowiedzieć. Matka tylko chlała i wiecznie mnie biła, bądź darła się bez powodu. Wracając do domu bałem się co odwali. Ojciec miał na mnie wyjebane (rodzice rozwiedzeni).

      @kapustnik: Pedofile zawsze wybierają takie ofiary żerują na najsłabszych.

      Czy chciałbym pociągnąć gnoja do odpowiedzialności? Nie. Bałbym się spojrzeć mu w oczy. Bałbym się mówić o tym publicznie. Bałbym się linczu. Tych komentarzy w sieci i na żywo dotyczących już bezpośrednio mnie. Tych komentarzy, że to ja NIEWINNA OFIARA byłem winny, a nie ten gnój.

      @kapustnik: i robisz dokładnie to czego on chce, tak nie można.

    •  

      @kapustnik:
      Jesteś dorosłym mężczyzną i rozprawisz się z przeszłością, w sposób jaki uznasz za stosowny.
      Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na jeden szczegół, nie wytykam Ci bierności czy nie krytykuje twoich decyzji, tylko gdybam o swojej ewentualnej postawie (mimo, że faktycznie nie wiem jak to jest), więc rzucanie gównem i teksty internetowym mędrku, są naprawdę niepotrzebne, bo to nie była żadna forma ataku.

    •  

      @kapustnik:
      --- okłamuj swoją psycholog
      --- pisz rozprawkę o 7 rano w sobotę na wykopie xD

    •  

      @kapustnik: jakieś dowody czy tak po prostu sobie chcesz fejmu zrobic?

    •  

      @RatedR: Wybacz, być może jestem już zbyt wyczulony. Mam po prostu już dość tego szamba, które się tutaj wylało. To ze mnie robi się tego złego. Do tego mnie wyśmiano. Już nie mówię o tym ile razy zarzucono mi kłamstwo (Ty też to zrobiłeś). Myślę co chwile, aby usunąć wpis, ale to byłaby klęska. Przetrwam to i wyjdę z tego silniejszy. Sporo mnie to nauczyło o ludziach.

    •  

      @kapustnik: eee tam klęska, usuń konto po prostu xD

    •  

      @kapustnik: ziom, jak masz 25lat to jeszcze drugie tyle przed tobą zanim zaczniesz być starym ramolem :P druga połowa aktywnego życia będzie mega i tyle ;) nie rozpamiętuj poprzedniej połowy, definiuje cię tylko to kim jesteś od kilku miesięcy bo człowiek zmienia się nawet co te kilka miesięcy, jak jesteś spoko ziomeczkiem to chwała ci a jak zamulonym nerdem to cóż - takich bohaterów świat też potrzebuje xD powodzonka :)

    •  

      @yraras: Wypierdalaj na czarno, dzbanie.

      @Larkin: Hah, ostatnio ,,wyszedłem do ludzi". Właśnie w przeciągu tego roku. Trzymaj za mnie kciuki!

    •  

      @kapustnik: Mirku wspieram, trzymam kciuki za terapię, olej wszystko i myśl o sobie. Wszystkiego dobrego!

    •  

      @kapustnik , chłopie jesteś dorosły więc jakiego linczu się boisz? Straciłeś praktycznie wszystko więc jak dla mnie to powinieneś zacząć pracować nad lękiem, a jak już wypracujesz odpowiednio dużo to spotkać się z tym "księdzem" (oczywiście o ile on jeszcze żyje) i najnormalniej napluć mu w twarz.

    •  

      @kapustnik: Współczuję Ci, o ile to prawda. Nadal szacun za wyznanie. Mirku, w jakim wojewodztwie mieszkasz? Obecnie jesteś samotny? Pytam, bo warto mieć bliską osobę/kogoś z kim rozmawiasz etc. Zwyczajnie zostanie samemu... nie jest dobre. Dobrze, że psycholog Ci pomaga. Pomyślności!

    •  

      Już nie mówię o tym ile razy zarzucono mi kłamstwo (Ty też to zrobiłeś)
      @kapustnik:
      Z tym akurat mimo wszystko musisz się liczyć, taki jest Wykop, siedlisko baitów i trolli, każdy jest tutaj wyczulony i sam niejednokrotnie angażowałem się w czyjąś historię, żeby później usłyszeć "tylko żartowałem".
      Sam przecież siedzisz na tym portalu już jakiś czas i doskonale sobie zdajesz sprawę z czego on słynie.
      Gdybyśmy się spotkali na normalnym forum, ostatnie zdanie, brzmiałoby zupełnie inaczej i sam odzew społeczności byłby zupełnie inny.
      Ten wpis, to dla Ciebie forma terapii, jeśli będziesz się przejmował każdym negatywnym postem, to tylko sobie zaszkodzisz.

    •  

      @RatedR: Tak, jest to forma terapii. Rozpracuję to i wyjdę silniejszy, jak już nie raz. Brzmi to patetycznie, ale tak to właśnie wygląda.
      Na tym portalu siedzę od dawna, to nie jest moje pierwsze konto. Spotkałem się z wieloma baitami. Jednakże nie w formie takich historii. Nie spodziewałem się takiej reakcji ludzi. Cóż, dobrze że przynajmniej większość mnie wsparła.

    •  

      @kapustnik: Trzymaj się stary. Miałem w życiu wiele krzywych akcji, ale molestowanie byłoby chyba zbyt mocne nawet dla mnie i raczej nie miałbym odwagi by to opublikować.

    •  

      @kapustnik: > Obecnie mam 25 lat. I tyle lat milczałem
      ?

    •  

      @kapustnik: Dlaczego piszesz, że nauczyciele mieli "wyjebane", skoro o niczym nie wiedzieli?

    •  

      @kapustnik: ludzie w różny sposób cierpią, są prześladowani, molestowani, ze złamanym sercem, psa im auto rozjechało, i zadręczają się tym przez lata, zależy to od ich wrażliwości a po tym wpisie widać, że należysz do tych najsilniejszych psychicznie i obiecuję Ci, że nawet najgorsze wspomnienia mijają, gdy znajdziesz miłość, pasję lub dopadną cie codzienne dorosłe obowiązki, zdarzy ci się dzień w którym nie będziesz o tym myślał, potem tydzień a kiedyś i miesiąc ;)

    •  

      jak słyszę o molestowaniu przez księży to nie żałuję że nie chodziłem do kościoła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @StaryMadryElf: Dziękuje za miłe słowa, przeczytaj uważnie co napisałem w 1 poście i na co zwracam uwagę, z @kapustnik: doszliśmy do porozumienia a ty jeszcze jątrzysz, widać, że brak ci obycia w kulturze rozmowy, tak się przejawia gimboateizm, wyzywanie za samą obronę kościoła Rzymsko-katolickiego. Życzę spokojnej nocy i pozdrawiam.

    •  

      @kapustnik: Aż się by chciało w sumie samodzielnie zawiadomić Policję o popełnieniu przestępstwa (w przypadku sprawy dotyczącej nieletniego i podejrzeniu, że przestępca może nadal działać musi być wszczęte postępowanie), tylko niestety szansa na to, że można co najwyżej potem zebrać opierdol od prokuratora, bo okaże się, że wykopek tak na prawdę trochę przekoloryzował i to było takie "metoo" i ten ksiądz w sumie nie był taki straszny, świadków nie było i tak dalej.

      Trochę nie kupuję historii "nie poszedłem na Policję, bo bałem się linczu", "Policja by nie uwierzyła". Wtedy, gdy się to działo, czyli zakładam, że jakieś 10-20 lat temu w Policji nadal się roiło od milicjantów, wychowanych w nienawiści do KK i wyszkolonych w jego zwalczaniu - stąd taka duża ilość donosicieli UB w szeregach kościoła - po prostu KK był na widelcu władzy i było ciśnienie by werbować każdego, kogo się dało, a każdy złapany ksiądz-pedofil był na wagę złota, bo pomagał kompromitować KK. Dlatego akurat w Polsce pedofilia wśród kapłanów to zupełny margines, zresztą wspominali o tym biskupi przygotowując raport o pedofilii, wspomnieli, że w tym aspekcie wiele "zawdzięczają" komunistom - po prostu księża byli pilnowani jak nikt inny.

      Każdy, kto by poleciał na Policję/Milicję z donosem na księdza raczej byłby ciepło przyjęty. To samo prokuraturą, którą przeczyszczono z komuchów nieco dopiero ostatnio. Nie mówiąc już o sądach, których żadna lustracja nigdy nie sięgnęła, a z kim sympatyzują to świetnie widać.

      Nawet już nie wspominam o mediach. TVN, Polsat, GW, Newsweek, Polityka, niemieckie tabloidy w języku polskim, PO-wa TVP dały by się w szambie wynurzać za taki przyjemniacki temacik, wrzucony na gorąco przez małolata - wystarczyłby jeden telefon. Dziennikarze już by w rozmarzeniu snuli wizje tych wyprawa z kamerą i mikrofonem pod plebanię, na, he, he, wiochę..., ganianie za księdzem... rozmowy z tępymi wieśniakami, próbującymi bronić proboszcza koślawą polszczyzną. Helenka, albo może nawet sam Adam mógłby napisać jakiegoś siarczystego wstępniaka. Ehhh, aż się ciepło na sercu robi, co by się działo.

      Ale teraz, teraz już takiego efektu by nie było. Teraz "wszyscy wiedzą", że KK to siedlisko pedofilii, alkoholizmu, wszelakich zboczeń (to jedyna sytuacja, kiedy można na homoseksualistę powiedzieć zboczeniec, nie ryzykując społecznego ostracyzmu - musi to dotyczyć duchownego, ale oczywiście tylko KK), więc takie "metoo" jest po prostu kolejnym kamykiem do tego ogródka, pies z kulawą nogą się tym nie przejmie, ktoś tam na forum napisze czszymaj siem i to wszystko. Po nagonce na KK nikt nie wie kto kłamie, kto pisze na zamówienie partyjne, a kogo na prawdę krzywda spotkała. Takie są po prostu efekty nagonek.

    •  

      Niezła pasta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Trzymaj się i powodzenia w życiu, oby było z górki.

      Co do tego, że dopiero teraz, to sam mam osobę w rodzinie, które była molestowana przez księdza w dzieciństwie i przyznała się do tego dopiero w wieku 50+ , po wypiciu dużej ilości alkoholu na imprezie rodzinnej, tak to w chłopie siedziało.

      Wam się chyba wydaje, że takie doświadczenia to coś na poziomie wstydu jak ci spodnie pękną na dupie w autobusie.

      Sam myślałem, że zjawisko pedofilii jest marginalne, ale osobiście poznałem dwie osoby które tego doświadczyły i trzecią, która zgłosiła za wczasu dziwne zachowania księdza i... Został ten ksiądz przeniesiony, taka była reakcja.

    •  

      Moze sie myle ale...
      Skoro jestes ofiara molestowania to sa odpowiednie instytucje zajmujace sie pomoca takim ludziom. Sa sady, prokuratura trzeba tam zglosic sprawe. Szczerze wspolczuje jesli tak bylo naprawde.
      Jednak w tej formie nie wyglada mi to na nic innego jak kolejny ckliwy post ktory ma obrzucic blotem cale srodowisko ksiezy.
      Nie przepadam za nimi i sam odsunalem sie od kosciola ze wzgledu na silne upolitycznienie, niemoralne sprzeczne z gloszona nauka postepowanie wielu z nich. To jednak jest wsrod nich wielu porzadnych pracujacych z powolaniem ludzi.
      Zalatw to jak nalezy niech zostanie ukarany ten kto zawinil a nie wszyscy jak leci. Jak poczytasz posty pod twoja spowiedzia to moze zrozumiesz ze wiekszosc piszacych tu ludzi przeczytalo jedynie dwa slowa "ksiadz molestowal" i na tej podstawie najchetniej kamienowali by kazdego czarnego spotkanego na drodze.

    •  

      Poza tym dlaczego jako ofiara mam się wystawiać na lincz społeczny?

      @kapustnik: Wydaje mi się, że jakimś innym kraju mieszkam. Kto cię zlinczuje? TVN? GW? Polityka? Polsat? Korporobotnicy, którzy boją się własnego cienia i powiedzieć "Alleluja" w pracy przy okazji Wielkanocy? No chyba, że mieszkasz gdzieś w małej wiosce na Podhalu, to może tak.

    •  

      @kapustnik: Współczuję, ale mimo wszystko jest zdecydowana większość normalnych księży, nie karierowiczów, nie pedofilów i nie gejów, którzy są prawdziwi i z natury są dobrzy. Szkoda, że trafiło na Ciebie, musisz jakoś z tym żyć ale proszę o jedno aby nie wrzucać wszystkich księży do jednego wora, bo ci co dokonują takich czynów są oszustami, którzy "poszli" na księdza dla kariery, z wygody, w tym celu lub zeszli na złą drogę. Masz prawo do krytycznego zdania na temat kościoła, zapewne sam miałbym podobny dylemat Ja osobiście mam jeden zarzut do kościoła, że przez wiele lat kościół był zbyt słaby i zbyt pasywny w stosunku do tych dewiantów, był zbyt dobry. Znam wielu księży co z tym walczą i chcą zmian, miejmy nadzieję że kościół przejdzie pozytywne zmiany i skończy z tym syfem raz na zawsze. Po za tym twoim oprawcą był gej pedofil i w większości są to geje bo większość tych czynów jest dokonywana na chłopcach. W środkowisku kościelnym jest wielkie lobby LGBT ale to już są głębsze problemy Kościoła. Polecam ostatni wpis Benedykta XVI właśnie o tym temacie https://www.pch24.pl/benedykt-xvi-o-przyczynach-kryzysu-kosciola--pelny-tekst-po-polsku--pch,67491,i.html?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=post&utm_term=pch&fbclid=IwAR2Gh-Iaeleg1trsskzyNzV2GgBzPZTxwINOOF2t0dv_ids4Ry1lt57xZFY

      A tobie życzę poukładania sobie życia w najlepszym sposobie być może z Bogiem, bo Bóg Cię nie skrzywdził, tylko zły człowiek. Pozdrawiam

    •  

      @kapustnik: nie żeby coś, ale jak chcesz go pociągnąć do odpowiedzialności karnej, to doszło już do przedawnienia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @kapustnik: bardzo smutny wpis. Życzę byś kiedyś odzyskał spokój i odnalazł choć trochę szczęścia.

    •  

      @kapustnik: Przy pewnej ilości osób musisz się liczyć z krytyką niestety, musisz się nawet liczyć z debilną i okrutną krytyką. Rozkład inteligencji w społeczeństwie is a bitch :)

    •  

      Daje + i gwiazdkę i potem poczytam ale czy tak szacunek że napisałeś o takim traumatycznym wydarzeniu. Jechać z kurwami pedofilami (ง✿﹏✿)ง

    •  

      Już mnie o to zapytano na pw. Nie, to nie jest bait. Nie wiem dlaczego ludzie od razu to podejrzewają.

      @kapustnik: Weź pomyśl chwilę logicznie: Każdy może sobie napisać: "Molestował mnie 30 lat temu Robert Biedroń, ale ani nic z tym nie zrobiłem przez tyle lat, ani nie mam żadnych dowodów, ani świadków, ani nie zamierzam z tym nic zrobić, bo nie chcę na typa patrzeć". Hmmm, no brzmi to wiarygodnie, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kapustnik:

      Odrzucenie boli mnie tak bardzo, że przez siedem lat tkwiłem w wyniszczającym związku z borderką

      Związek z borderką to wygryw....

    •  

      @kapustnik: pierwsze kroki zrobiłeś (terapia, ten wpis). Gratulacje. A teraz uderzaj do fundacji "nie lękajcie się". Pomogą Ci co zrobić dalej.

    •  

      @kapustnik: Bardzo mi przykro, że to Cię spotkało.

      Jesteś niesamowicie silną osobą, silniejszą niż Ci się wydaje. Nie miałeś dużo wsparcia na początku swojego życia, a Twoi bliscy i autorytety nie były godne nazywać się mentorami. Zaznałeś niesprawiedliwości i krzywdy. Zawiodły Cię osoby, które powinny być Twoim wsparciem. Jednak te wydarzenia nie definiują Cię jako osoby.

      Po Twoim wpisie widać dużą mądrość i siłę. Wierzę, że działania, które podejmujesz i droga na której jesteś doprowadzą Cię do miejsca w którym odnajdziesz spokój ducha. Życzę Ci, abyś był w stanie patrzeć na siebie i widzieć jak wartościową osobą jesteś. Bardzo trzymam za Ciebie kciuki. Przytulam, mimo, że tylko wirtualnie.

    •  

      @kapustnik: pamiętałeś cały czas wszystko dokładnie czy miałeś te wspomnienia wyparte?

    •  

      @kapustnik: Jak chcesz to nic z tym nie rób ale daj nam jego imię i nazwisko. niech pojawi się w internecie jako ostrzeżenie dla rodziców.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kapustnik: nie wierzę ci ani troche :) bo każdy sobie tak może napisać, a w dodatku ma to silny związek z filmem kler, bo wspominasz o nim w tekście. Gardzę tobą jeśli jest tak jak mówię, a jeśli to prawda to potrzebuje choćby cienia dowodu. #niedlanienawiscidokosciola

    •  

      @kapustnik: ustawowo kary za molestowanie i gwałty powinny wynosić minimum 25 lat bez jakichkolwiek możliwości skrócenia tejże kary

    •  

      @turbonerd: Tak, to prawda tylko, że za takie fałszywe oskrażenia wobec konkretnej osoby można pociągnąc do odpowiedzialności karnej, a pytanie cz za szkalowanie Kościoła też można? bo ów człowieczek specjalnie nie podaje jakiejś konkretnej osoby, ba, nawet miejsca

    •  

      @kapustnik: dzięki za ten wpis, może to da do myślenia wszystkim tym, co podważają wiarygodność Robsona i Safechucka. Chociaż widze, że nawet tutaj znajdują się osoby, które podważają i Twoją wiarygodność, mimo że nie masz nawet po co kłamać.
      Ludzie, którzy zaprzeczacie pedofilii, chuj wam w dupę!
      A Ty się trzymaj i bądź szczery z psychologiem.

    •  

      @kapustnik: To jest przykre (mam na myśli oczywiście molestowanie, a nie Twoje wyznanie). Mam znajomego, który doświadczył czegoś podobnego, rozumiem tą bezsilność.

    •  

      @kapustnik: Mimo wszystko, jeśli znajdziesz siły - oskarżaj. Ten zwirz pewnie nadal działa i krzywdzi, jeśli jeszcze nie wpadł. Zwierzenie się babci pewnie też by nie zaszkodziło. Może mieć wartościowy wkład w pomoc Tobie.

    •  

      @kapustnik: Ja uważam że to prawda co piszesz. Sprawdziłam Twoje wpisy i jakieś 4 miesiące temu szukałeś porad w sprawie terapii, potem co jakiś czas opisywałeś swoją matkę, ojca i sytuację w rodzinie. O księdzu nie pisałeś nic, ale sam twierdzisz, że dopiero teraz się odważyłeś to zrobić, więc wszystko jest logiczne i wyjaśnione. Albo musiałbyś specjalnie tworzyć konto do takiego baitu i przez kilka miechów to ogarniać, co byłoby z deka nienormalne, albo po prostu to prawda.

      Jak nie lubię zarzutek, tak w tym przypadku Ci wierzę i przykro mi z powodu Twoich przeżyć. U mnie ojciec był dyktatorem w domu, dodatkowo z matką lubili sobie wypić i często dochodziło do awantur z rękoczynami w jej stronę.
      Jednak to co Ty przeszedłeś to sprawa zdecydowanie grubszego kalibru i można jedynie liczyć na to, że takie osoby zaczną się ujawniać, a stare pryki w sutannach zaczną odpowiadać za tak paskudne czyny.
      Nie obwiniaj się, bo to nigdy nie była Twoja wina. (╯‿╰,)
      Dziecko nigdy nie powinno odpowiadać za czyny i emocje dorosłego.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      sal3m

      0

      @kapustnik: czyli jesteś homo (pedałem)

    •  

      @m0rgi: fajnie się pisze takie rzeczy o braniu odpowiedzialności, gdy nie jest się w czyjejś skórze. Zaczął pracę nad sobą, chodzi do psychologa, skoro mówi, że bardziej radykalne działania są obecnie ponad jego siły to należy mu wierzyć. Wiele rzeczy wymaga czasu.

    •  

      @kapustnik: dwie sprawy:
      1. jak sobie wyobrażasz udowodnienie tego, co miało miejsce ileś lat temu? Nawet gdyby znalazły się osoby potwierdzające czyny (wobec nich) tego samego księdza to są to dalej tylko słowa. Czy zastanawiałeś się nad tym? Mówisz, że tego nie planowałeś, ale gdyby jednak - jakie dowody według Ciebie można by przedstawić poza zeznaniami? To jest słowo przeciwko słowu - nawet jeżeli to będzie wiele osób mówiących to samo.

      2. co do małych społeczności i stosunku ludzi do księży. Znam przypadek z okolic Lublina, gdzie ksiądz dobierał się do pijanego dorosłego - ten tak pobił księdza, że aż mu złamał rękę. Ksiądz został usunięty z parafii, ale niestety przeniesiony do innej parafii - chyba jakiejś zamkniętej. Parafianie byli zdruzgotani - w tym mój brat, który tam mieszka, ale niestety, nasza mama nie traktuje tego czynu jednoznacznie próbuje znajdować okoliczności łagodzące postępowania księdza. Więc - z jednej strony - społeczność wiejska nie piętnuje pokrzywdzonego (ale to nie dziecko i sprawa świeża - namacalny dowód to złamana ręką proboszcza), a z drugiej wiele osób znajdzie okoliczności łagodzące dla księży.

      Nie przesądzałbym o odrzuceniu przez społeczność lokalną. I pamiętaj o babci.

    •  

      @jakub-zielina: Bo zawsze mieli na wszystko wyjebane. Mówiłem im chociażby o tym jak starsi ,,koledzy" mnie biją i okradają. Jak myślisz, co zrobili?

      @Larkin: Dziękuję, Twoje słowa dużo dla mnie znaczą.

      @Presek: Ludzie tego nie chcą rozumieć. Dzięki Ci jednak, że o tym napisałeś.

      @LifeSucks: Teraz wreszcie żyję tak jak chcę. Mogę dużo, zawsze miałem ogromny potencjał. Teraz go uwalniam :)

      @Scooterek: Musiałbym być niezłym zjebem, aby to wszystko planować. Nie. To wszystko jest prawdziwe. Prawdziwe jest też to jak się z tym zmagałem. I jak w znacznej mierze sobie z tym poradziłem.
      Na szczęście większość ludzi uwierzyła. Pomimo tego, że to mirko. To widać po rozkładzie plusów. To widać po komentarzach. To widać po ilości świetnego PW jakie otrzymałem.

      Molestowanie... To najtrudniejsze przeżycie. Poradzenie sobie z tym jest ostatnim elementem układanki budowy zdrowej kapustki ;)
      Wiesz ile osiągnąłem przez ostatni rok? Totalnie zdrowym ludziom się tyle nie udaje. A ja potrafiłem, pomimo próby samobójczej. Widzę jak jestem silny. I widzę ile mogę. A za X lat wydam swoją biografię, jak już będę kimś wielkim ;)

      @new_micra: Przecież pisałem, że nie chcę nikogo pociągać do odpowiedzialności karnej. Więzienie to i tak za mała kara.

    •  

      Gratulacje odwagi! Miałeś ultra ciężkie dzieciństwo biorąc pod uwagę jeszcze sprawy rodzinny i zmaganie w samotności z tymi koszmarami. Życzę pomyślności i odnalezienia spokoju :) Trzymaj się!

    •  

      @stworek_potworek_pokaze_jezorek To wymaga czasu?
      Chłop opisuje sytuację sprzed prawie 20 lat z którą nic nie zrobił czym pogłębia tą patologię.
      Z drugiej strony ma chęć opisywać tu historię by czytać pochwały jaki to jest dzielny że to opisał za co każdemu dziękuje.
      Ja przedstawiam mu drugą opcję działania aktywnego to tylko się żali jak to miał źle.

      Nigdzie nie pisze że to jest łatwe i że znam to z doświadczenia a jedynie nie pochwalam braku działania.

    •  

      @m0rgi: tak ciężko zrozumieć, że bywają tak silne traumy, że dopiero po wielu latach i ich pewnym osłabnięciu można się za to powoli zabierać?

      No właśnie, jak nie znasz z doświadczenia to proponuję nie udzielać tego typu rad. Uważasz, że nie ma prawda się wyżalić, skoro do tej pory nie miał komu? Ja uważam, że ma. Wyżalenie się jest pierwszym etapem w kierunku jakiejś zmiany sytuacji.

    •  

      @stworek_potworek_pokaze_jezorek Czego ty tu próbujesz bronić bo nie rozumiem?

      Pochwalasz to zachowanie braku zgłoszenia pedofilii?

    •  

      @m0rgi: nie, ale jeżeli zajęcie się tym jest na tym etapie dla niego za trudne (o czym poinformował) to ma prawo do tego teraz nie wracać i nie brać się za coś ponad jego obecne siły.

    •  

      @m0rgi: Stary, Ty po prostu gówno wiesz. Wiele Ci się wydaje. Miło Ci myśleć jak dużo byś nie zrobił na moim miejscu. Ja jednak myślę, że znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że skończyłbyś jako alkoholik, albo ćpun. Bo tak kończy większość. Zapewne nawet nie doświadczyłeś nawet części tego co ja, ale oceniasz. To niezwykle bananowe i pokazuje jak w sumie niewiele wiesz o życiu. Niezależnie ile masz lat.

      Wymagasz ode mnie działania. A zadam Ci pytanie: Co Ty zrobiłeś dla ofiar pedofilii? Wymagasz działania od ofiary, więc szczerze odpowiedz co zrobiłeś jako osoba, która tego nie doświadczyła?

    •  

      @kapustnik Czyli dalej kontynuujesz swoje podziękowania dla twojej super odwagi i jeszcze uważasz że inni zostają ćpunami i alkoholikami po takim zdarzeniu a ty tylko taki mocny jesteś.

      Chyba nie do końca gdyż dużo ludzi ma siłę to zgłaszać o czym coraz częściej się słyszy a ty tego nie robisz.
      Przy tego typu zgłoszeniach może nawet nie dojść do konfrontacji i przesłuchany możesz być przed rozprawą.

      Uważam że to co było zostawi ci odcisk na całe życie jednak to co nas określa to działania jakie podejmujemy jako dorośli ludzie a nie użalanie się nad przeszłością co do niczego konstruktywnego nie prowadzi.

    •  

      @m0rgi: Czyli dalej kontynuujesz swoją śpiewkę o tym co powinienem, a czego nie. Ponieważ Tobie się coś wydaje, pomimo iż miałeś spokojne i komfortowe życie.

      Powtórzę pytanie. Co Ty, zdrowa jednostka, zrobiłeś dla ofiar? Odpowiesz?

      Tak wielu ludzi decyduje się na to PO LATACH. Mój moment jeszcze nie nastał, o ile nastanie. Jednakże dyskutować z Tobą o tym nie będę, bo tak jak wspomniałem już nie raz gówno wiesz. Ot, zwykły internetowy cwaniaczek i mędrek. Pełno takich wszędzie.

    •  

      @kapustnik: Polecam serial Ray Donovan

    •  

      @kapustnik: 1)Dlaczego dochodziło do sytuacji, że zostawiłeś że sprawcą sam na sam. Normalnie ministrant przebywa wyłącznie w zakrystii razem z innymi ministrantami, kościelnym, księdzem i wieloma innymi osobami? 2) Byłeś ministrantem jeszcze przed pierwszą komunią?

    •  

      @MartinoBlankuleto: To był człowiek któremu się często zwierzałem. Ufałem mu. Często rozmawialiśmy sami. Niestety, tak to się zaczęło.

      Nie, komunię miałem normalnie. 2 klasa, osiem lat.

    •  

      @kapustnik Co niby miałem zrobić dla tych ofiar?

      Odbije piłeczkę, co Ty zrobiłeś dla ofiar pedofilii? Czy zdajesz sobie sprawę że pewnie ta listę powiększasz tym biernym zachowaniem?

    •  

      @new_micra: I czemu nikt nie powiadomił policji, skoro było napastowanie/molestowanie?

    •  

      @m0rgi: A więc gówno zrobiłeś. I pytasz mnie co powinieneś zrobić, ale za to masz proste odpowiedzi na to co ja powinienem. Jedynie odbijasz piłeczki. Klasyczne ,,NIECH KTOŚ". Dziękuję, zamykam temat.

      @MartinoBlankuleto: A kto kurwa miał? Przeczytałeś uważnie wpis?

    •  

      @kapustnik Moje pytanie o policję nie było do Ciebie. Odpowiesz na moje dwa pytania?

    •  

      @MartinoBlankuleto: Nie zauważyłem. Zmęczenie się wkrada. Odpowiedziałem na Twoje dwa pytania, spójrz powyżej.

    •  

      @kapustnik Komunię ma się w drugiej klasie i wtedy ma się dziewięć lat. W większości polskich parafii kandydatem do bycia ministrantem zostaje się po pierwszej komunii właśnie, dlatego o to zapytałem. Jak to się zwierzałeś? Przychodziłeś specjalnie do niego, czy to było przy okazji jakiś uroczystości. Gdzie dochodziło do tego przestępstwa na plebanii, w zakrystii, gdzieś indziej?

    •  

      @kapustnik Tylko ja pedofilii nie doświadczyłem i nie żale się jakie to trudne szukając poklasku w sieci samemu nic z tym nie robiąc.
      Czyli jak widać, też gówno zrobiłeś choć było to takie złe.

      Poczekaj kolejne 20 lat gdy gość już umrze i wtedy zgłaszaj bohaterze.

    •  

      @MartinoBlankuleto: Miałem lat osiem. W drugiej klasie podstawówki ma się lat 8/9. Z resztą to nie jest akurat tak istotne, czyż nie?

      Stary, nie mam zamiaru pisać tego wszystkiego raz jeszcze. Chcesz, to przejrzyj sobie komentarze. To nie jest dla mnie łatwy temat. A na pewno nie mam zamiaru odpisywać suchemu, opryskliwemu randomowi w sieci.

      @m0rgi: Gówno doświadczyłeś, gówno widziałeś, ale pierwszy do mądrzenia się. I to nie jest szukanie poklasku, a forma autoterapii. Zmierzenie się z reakcją społeczeństwa. Nie zrozumiesz, bo generalnie mało rozumiesz.
      Tak samo jak nie rozumiesz tego, że dla mnie więzienie nie jest karą dla tego gnoja, a narażać siebie walcząc o innych nie mam zamiaru.

    •  

      @kapustnik Czyli wszystko OK, niech sobie działają pedofile i gwałcą takich jak ty.

      Tu właśnie pokazujesz mentalność "niech ktoś" gdyż samemu nie zgłaszasz ale pewnie chciałbyś by ktoś go zgłosił przed tym co tobie zrobił co nie?
      Pewnie jednak przed tobą była podobna osoba i mamy efekt kuli śnieżnej aż natrafi na kogoś silniejszego psychicznie od ciebie i go zgłosi.

      Super mentalność części ludzi czyli jak ja już nic z tego nie mam to po co działać, zgłaszać.

    •  

      @m0rgi: Ja nie prezentuję takiej mentalności, bo od nikogo działania nie wymagam. Ty za to tak.

      Patrząc się po wpisach, to widzę, że jesteś po prostu jakimś dzieciakiem. Jeżeli nie faktycznym, to mentalnym i emocjonalnym. Szkoda czasu. Dlatego też dobranoc i bez odbioru.

    •  

      @kapustnik Czyli nie chciałbyś by ktoś go przed kontaktem z tobą zgłosił? Serio?

    •  

      @kapustnik No ma się osiem-dziewięć, ale komunia jest w maju, więc już ma się dziewięć. Dopiero potem zostaje się kandydatem, a potem ministrantem. Oczywiście mogą się zdarzać jakieś wyjątki, o których nie mam wiedzy. Nie wiem dlaczego uważasz, że jestem wobec Ciebie opryskliwy. Czemu piszesz, że nie winisz katolików, ale instytucję kościoła już tak? Skąd instytucja ma mieć jakikolwiek sygnał do działania, skoro o sprawie wiesz Ty, sprawca i mirki randomy?

    •  

      @kapustnik: Podziwiam Twoją odwagę i cieszę się że krzyczysz. Krzycz głośno aby problem nie mógł być już bagatelizowany. I to jest w interesie nas wszystkich. Realizuj się, bądź taki jaki jesteś bo jesteś wartością samą w sobie. Wszystkiego najlepszego!

    •  

      @kapustnik: Rozumiem Cię, ale myślę, że napisałeś to tutaj między innymi po to, żeby docelowo typa zgłosić, choć może nie jesteś tego świadomy. I w końcu to zgłosisz.

      Im szybciej to zrobisz tym lepiej. Nie dla Ciebie, ale dla dzieciaka, który być może właśnie w tej chwili jest molestowany. Możesz oszczędzić mu cierpienia. To dziecko to Ty kilkanaście lat temu.

      Zrób to anonimowo.

      Nie obrażaj się na ludzi, którzy Cię do tego namawiają. Po prostu powstrzymaj typa, który krzywdzi ludzi. Choć rozumiem co czujesz i to jest trudne.

      Najlepiej mi nie odpisuj. Życzę powodzenia.

    •  

      To jest jeden z tych wpisów, po którym nie wie się, co napisać, bo żadne słowa nie opiszą takiego ogromu cierpienia.

      @switchblades: To jest jeden z tych wpisów, po którym widać jak wiele ludzi to naiwne pelikany. Ten tekst zawiera ze 20 potwierdzeń, że jest zmyślony. Byle leszcz po lekkim przeszkoleniu poświadczy, że to kłamstwo.

    •  

      @kapustnik Zapomniałem o najważniejszym, istnieje coś takiego jak katolicki telefon zaufania wszystkie pedofilii. Zgłoś tego typa, a oni zadziałają. Unikniesz "zamieszania" w rodzinnej miejscowości, a pozwolisz na reakcję i być może uniknięcie kolejnej tragedii https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/190309452-Powstal-telefon-zaufania-dla-ofiar-przemocy-seksualnej-w-Kosciele.html

    •  

      @kapustnik: trzymaj się Mirku. Pamiętaj, to nigdy nie była twoja wina, nie obwiniaj się za nic, nie czuj wstydu, tobie się stała krzywda i ten pedofil powinien się wstydzić, nie ty.

    •  

      @kapustnik: zazwyczaj przeglądam wykop bez logowania, przy Twoim poście ciężko pozostać obojętnym. Jest mi niesamowicie przykro, że takie świństwo Cię spotkało. Byłeś dzieckiem i do cholery nikt Cię nie obronił. Piszesz, że masz psychologa. To dobrze. Jednak, walcz o swoje. Poszukaj fundacji lub innej organizacji która dorwie tego gnoja i niech go dopadnie sprawiedliwość. Oby siedział w pierdlu do końca swoich dni i niech jego koledzy z celi dowiedzą się za co siedzi. Nie poddawaj się. To nie jest Twoja wina. Czasami „nasi” dorośli zawodzą. Trzymaj się. Nie bój się. Walcz o Siebie. I na koniec... bardzo podziwiam Cię za odwagę, że to wszystko napisałeś. Szacunek.

    •  

      @CzajnikZniszczenia: nieźle poleciałeś xD

      Wpojono, że Kościół to dobro, a tutaj wpis wywołuje dyskomfort
      XD
      A nie wziąłeś poprawki na to, że wykop to z jednej strony, w ostatnim czasie, księstwo baitu wszelakiego, a z drugiej jedno z bardziej bagatych w nagonki na KK miejsc w internecie?

      Sam nie wiem co o wpisie myśleć, bo nie ufam Mirkom. Po prostu, jeśli jakiejś informacji nie mogę potwierdzić to będę nieufny. I nic tu do tego nie ma moja osobista relacja do Kościoła, czy moja wiara.

      To drugie każe mi się modlić o sprawiedliwość, co najwyżej. To pierwsze o lepsze powołania.

      Ale nie moja wiara i nie mój Kościół są przyczyną nieufności.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Vahn: ja pierdole, życzę ci, żeby kiedyś twojego bachora ktoś dotykał siuraskiem, tfu

    •  

      @kapustnik: nie wymagamy heroizmu, po prostu daj tu parafię i nazwisko typa, tylko tyle i aż tyle. Resztą zajmie się wykopowa armia. Stay strong.

    •  

      @kapustnik: jeśli to nie bait to gratuluję odwagi i szanuję mocno:)

    •  

      @kapustnik: gratuluje odwagi, jebać katoli którzy Cię hejca i Tobie nie wierzą

    •  

      @kapustnik: W Internecie na pewno możesz spodziewać się trochę idiotycznych komentarzy (już kilka przeczytałem), ale generalnie raczej będziesz poparty. Ja Ci wierzę. Znam przypadek księżego molestowania z drugiej, ale dla mnie 100% wiarygodnej ręki. To trwa od zawsze.
      Sprawa przedawniona, więc dobrze, że nie chcesz w nią oficjalnie brnąć. Najlepiej, gdybyś spuścił mu wpierdol i ukręcił starego wora, ale to pewnie nie w Twoim stylu.
      Trzymaj się!

    •  

      @kapustnik: przykro mi, że to Cię spotkało. Mega współczuję, chociaż nie umiem sobie wyobrazić, jak to jest być w takiej sytuacji. Nie wiem, czy już ktoś o tym pisał, ale jest taki telefon zaufania dla osób dotkniętych przemocą seksualną w KK, tam dyżurują psychologowie i jest anonimowy, może to by Ci jakoś pomogło: http://wiez.com.pl/2019/03/07/zranieni-w-kosciele-nowy-telefon-wsparcia-dla-osob-dotknietych-przemoca-seksualna/
      Trzymam kciuki za to, żebyś sobie (sam albo z pomocą) z tym poradził.

    •  

      @kapustnik: dzięki za podzielenie się tak trudną historią. Ogromnie współczuję. Moim zdaniem powinieneś zrobić z nim porządek, bo jest duża szansa, że uratujesz inne dziecko przed tym śmieciem.

    •  

      @Krul_Marcineusz_Pierfszy: Zgadzam się, ten gość pewnie zmyślił tą całą bajeczkę , żeby nabić sobie fejmu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kapustnik Nie myślałeś o tym, że konfrontacja z nim pozwoli Ci w końcu zakończyć jakiś etap? Nadal się boisz, znam ten strach i wstyd aż za dobrze. Znam to uczucie paraliżu. Może świadomość tego, że cokolwiek zrobiłeś w tej sprawie pozwoli Ci spać spokojniej. Nikt nie zasługuje na takie piekło tym bardziej niewinne dziecko. Zastanów się nad tym. Najważniejszy jesteś Ty sam dla siebie. Nie ochronisz dzieci z całego świata przed takimi okrucieństwami ale może pozwoliłoby Ci to na wyrównanie rachunków. Nie jesteś już dzieckiem. Przetrwałeś z tym tyle lat. Jesteś silnym facetem. Mogę Ci tylko napisać, że wykrzyczenie swojego żalu i bólu potrafi dać ulgę ale to znowu powrót do tych zdarzeń. Te wspomnienia wcale nie bledną takie rzeczy pamięta się aż zbyt dobrze z najgorszymi szczegółami. Mnie to dało jakąś ulgę było ciężko i jeszcze nie wszystkie słowa padły ale czuje się lepiej. Wzięłam pod uwagę to, że cierpiałam nie tylko ja, że nadal ktoś cierpi w dodatku ktoś mi bliski. Teraz to złe wspomnienie odgrodzone wielkim murem i poczuciem, że zrobiłam dobrze. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Twoje szczęście jest najważniejsze nie ma nic bardziej cennego niż swoje własne życie. Spokojnych świąt Mirku.

    •  

      @Scorpjon:

      XD A nie wziąłeś poprawki na to, że wykop to z jednej strony, w ostatnim czasie, księstwo baitu wszelakiego, a z drugiej jedno z bardziej bagatych w nagonki na KK miejsc w internecie?

      Wziąłem poprawkę na to, że pisałem z kolegą na privie i musiałby być jebanym mistrzem aktorstwa żeby to był bait. Wiesz, ludzie w realnym życiu przeżywają różne trudne sytuacje. Życie nie składa się ze śmiesznych obrazków na wykopie.
      Nagonka na kościół? Mówienie niewygodnej prawdy to nagonka? Potwierdzasz swoimi słowami to co mówiłem i czujesz się atakowany pomimo, że do katolików nic nie mam ale Kościołowi życzę żeby upadł i sobie głupi ryj rozwalił.

    •  

      @CzajnikZniszczenia: do katolików nic nie mam... ALE

      Zaprzeczasz sam sobie.

      Więc. Cóż. Życzę radosnych świąt i mniej jadu

    •  

      @Scorpjon: xDDD

      Zaprzeczasz sam sobie.
      Ciekawe w jaki sposób i w którym miejscu.

      Również życzę radosnych świąt, mniej jadu i więcej empatii.

    •  

      @MartinoBlankuleto: to było między dwójką dorosłych ludzi, co więcej to ksiądz doznał urazu fizycznego (złamana ręka), a druga strona nie była zainteresowana zgłaszaniem sprawy na policję - czyjaś suwerenna decyzja.

      +: Freakz