•  

    Nasze kochane #dzbanywiary ścigają się na memy o "internetowych ateistach" którzy na święta kulą ogon i biegną ze święconką do kościoła. Jeżeli to tylko heheszki to spoko, ale widzę, że wielu wierzy w te idiotyzmy. Jeżeli założymy, że rzeczywiście tak jest, to to pokazuje jedną rzecz: ateiści boją się zrobić "coming out", bo wiedzą jaką gównoburzę to może wywołać w rodzinie. To raczej źle świadczy o katolach, a nie o ateistach. To po pierwsze.

    Po drugie, wasze szczekanie nie zmieni tego, że Polska jest jednym z najszybciej ateizujących się krajów w Europie, a może i na świecie. Ciekawe jaka będzie wasza reakcja jak w Polsce stanie się to co w Irlandii. A no tak, to będzie wina masonerii, Iluminatów i homolobby które mami Polaków.

    Badania przeprowadzone przez Pew Research Center miały na celu porównanie religijności osób przed i po 40. rokiem życia w 108 krajach na świecie. I chyba wielu z nas, wierzących Polaków, już szybciej spodziewałoby się Hiszpańskiej Inkwizycji, niż następującego wniosku:

    Ze wszystkich przebadanych państw, największy spadek religijności - z generacji na generację - nastąpił w Polsce.

    Ciekawe jest również to, jak odbywa się nasza laicyzacja - młodzi Polacy wciąż mają w zwyczaju bywać w kościele (choć też stają się "nienachalni" wobec Boga), ale... przestają się modlić - jak mówią wyniki badania, W Polsce codziennie modli się 39 proc. starszych i tylko 14 proc. młodszych. To generacyjny spadek o 25 punktów procentowych. Większy zanotowała tylko Japonia.

    [Źródło]

    Polacy sami przyznają, że przestają się modlić, ale nadal chodzą do Kościoła. Taki to "internetowy gimboateizm". Pocieszajcie się dalej. xD
    W sumie, to wy ośmieszacie swój katolicyzm, więc tym bardziej nie ustawajcie w walce!

    Taki obraz wasz.

    #bekazkatoli #bekazateistow #gimboateizm #gimbokatolicyzm #ateizm

    źródło: 4.bp.blogspot.com

    •  

      @MichalLachim: Wahadło już leci w drugą strone, w ciągu kilku najbliższych lat po kolei będzie legalizacja aborcji i małżeństw homoseksualnych, skowyt ze strony konserw będzie przeogromny. Ale jaki przyjemny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Magromo: To prawda wiele młodych niewierzących osób stawianych jest przed tragicznym wyborem: kłamać, że wierzą i chodzić do kościoła, czy znosić awantury w domu i oglądać płaczącą matkę, czy babcię. I rzeczywiście nie świadczy to o sile katolicyzmu w Polsce tylko o jego słabości, która będzie coraz bardziej widoczna wraz z dorastaniem kolejnych pokoleń.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: Doman_60, GoracyStek +24 innych
    •  

      Ciekawe jaka będzie wasza reakcja jak w Polsce stanie się to co w Irlandii.

      @MichalLachim: O taka: ¯_/(ツ)_/¯

    •  

      @Abigaill: trzeba przyznać że tak duży spadek w Iranie również cieszy. Widzę szansę powrotu do sytuacji sprzed powstania teokracji ajatollahów.

      źródło: iran-60s.jpg

      +: Abigaill, GachiBASS +52 innych
    •  

      Polska jest jednym z najszybciej ateizujących się krajów w Europie, a może i na świecie.

      @MichalLachim: Tylko zauwaz, ze czesc statystyk z poprzedniej generacji mogla byc zaklamana, gdyz KK stanowil ostoje przeciw PRL, nie koniecznie jako oznaka prawdziwej wiary, a potem z przyzywczajenia bylo to samo. Dopiero nasza generacja (tzn. ludzie w wieku 20-25), ktora wychowala sie zupelnie bez komuny i nie kojarzy KK z organizacja anty-PRL, a jedynie za kolejne klamstwo, bez problemu przyznaje sie do braku wiary i przejscia na kompletny ateizm.

    •  

      Polska jest jednym z najszybciej ateizujących się krajów w Europie

      No i bardzo kurwa dobrze, może wreszcie zacznie się coś zmieniać na lepsze w tych katolibanie. Do tej pory pamiętam jak mnie gnoili w szkole za bycie ateistą - ooo, satanista do kościoła nie chodzi, pewnie czarne msze odprawia xD

      Może nawet kiedyś religijność zostanie sklasyfikowana jako choroba psychiczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      @MichalLachim: @NowyLepszySzatan667:

      Jeżeli założymy, że rzeczywiście tak jest, to to pokazuje jedną rzecz: ateiści boją się zrobić "coming out", bo wiedzą jaką gównoburzę to może wywołać w rodzinie. To raczej źle świadczy o katolach, a nie o ateistach.
      To prawda wiele młodych niewierzących osób stawianych jest przed tragicznym wyborem: kłamać, że wierzą i chodzić do kościoła,


      Haha, jaki syndrom oblężonej twierdzy iks de
      Napiszcie jeszcze że za niechodzenie do kościoła rodzina spali ich na stosie XD
      Nie wiem kto łyka takie bzdury.

      Biedni, uciskani, dyskryminowani ateiści. Przyszło im żyć w Katolibanie, więc milczą i nie ujawniają swoich przekonań, ze strachu przed prześladowaniami xd

      To jest tak tragicznie nierealny obraz, że już sam nie wiem czy to jeszcze, humor czy już paranoja.

    •  

      Ale zdajecie sobie sprawę, ze to niekoniecznie musi oznaczać, ze będziemy miec 30 000 000 osób na marszu lgbt? To ze ludzie odchodzą od religii nie oznacza, ze nagle zmienia poglądy radykalnie.

    •  

      @dendrofag: Nikt tu nie mówi o prześladowaniach, nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem. Napisałem o gównoburzy i niczym więcej. Naprawdę uważasz, że w Polsce nie ma takich sytuacji? Skoro rodziny mogą się kłócić dlatego, że jedni są za PiSem a drudzy za PO(to też widziałem u mnie), to co stoi na przeszkodzie żeby były wojny o religię? Jeżeli ego ci pozwala, to wyobraź sobie, że jesteś ateistą i mieszkasz w mocno katolickiej rodzinie, babcia, mama mają pokój obwieszony obrazkami świętymi i krzyżami, modlą się co wieczór i chodzą co tydzień do kościoła - będziesz wojował za ateizmem czy łatwiej jest dać spokój? Sam znam osoby, które mają luźny związek z religią, chodzą do kościoła 3 razy w roku, ale dzieci ochrzciły, "bo tak wypada".

      Polska to nie kraj muzułmański, że ateistów pali się na stosie. Dorośnij.

    •  

      @MichalLachim: Jestem zniesmaczony tym, co przeczytałem. To, że ktoś chodzi, do kościoła i się modli lub tylko chodzi i się nie modli, czy tam modli się, ale nie chodzi, nie ma nic wspólnego z wiarą. Jak również niechodzenie i niemodlenie się nie ma nic wspólnego z niewiarą. Poza tym niewiara w niczym nie jest lepsza niż wiara i odwrotnie. A ateizm nie jest w niczym lepszy niż katolicyzm, panteizm, teozofia czy dajmy na to hinduizm. Jak również nie da się wykazać wyższości racjonalizmu nad irracjonalizmem. Wszystko, co człowiek odbiera za pomocą zmysłów, czyli percepcji i intuicji jest skażone subiektywizmem. To, co widzimy, to nie są fakty, lecz jedynie interpretacje, wyobrażone reprezentacje rzeczywistości, to z nich rozum czerpie informacje. Człowiek rozumny szanuje w sobie każdy z wymiarów ludzkiej psychiczności, czyli rozum, intuicję, percepcję i serce, jedynie integrując w sobie je wszystkie, można osiągnąć pełnię.

    •  

      @MichalLachim jak jestem w odwiedzinach u rodziny to od święta chodzę do kościoła - ot w ramach folkloru panującego wokół. Nikomu nie dzieje się krzywda - wszyscy wiedzą jaki mam do tego stosunek, raz na jakiś czas sobie pooglądam ludzi w kościele.

    •  

      @MichalLachim: przeczytaj pierwszy komentarz chociażby.

    •  

      Haha, jaki syndrom oblężonej twierdzy iks de
      Napiszcie jeszcze że za niechodzenie do kościoła rodzina spali ich na stosie XD


      @dendrofag: zostałeś zindoktrynowany to tego nie widzisz. Idź do swojej babci i powiedz jej, że nie wierzysz w boga i nie będziesz już pojawiał się w kościele, a ślub bierzesz cywilny. Daję max. 5 minut i jesteś wydziedziczony. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @MichalLachim: Najlepsze że psychokatole i kościół w Polsce nie zdają sobie sprawy ze ta laicyzacja to ich sprawka. Wpychanie na siłę symboliki, najbardziej przaśnej wersji katolicyzmu, papieża supermana i reszty pierdół powoduje reakcję odwrotną do zamierzonej.

    •  

      @rmweb: Do czego dokładnie pijesz?

      @inozytol: No ale do mojego posta to się nie odnosi. Co prawda ateizm nie oznacza zmiany poglądów, ale bardzo często obie te rzeczy idą w parze.

    •  

      U mnie w domu kościół wszedł za mocno i rodzice ciągnęli mnie z siostrą na wszystkie możliwe msze do kościoła. I tak się to skończyło, że teraz obydwie nie chodzimy. I wciąż ojciec potrafi nam zrobić o to awanturę (a jesteśmy 28 i 29lvl). I tylko dupa piecze bo nie może nas niczym zaszantażować, jak kiedyś, bo jesteśmy od dawna samodzielne ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      To jest tak tragicznie nierealny obraz, że już sam nie wiem czy to jeszcze, humor czy już paranoja.

      @dendrofag: To tylko kiepsko świadczy o Twojej znajomości rzeczywistości. Ja jeszcze będąc na studiach słyszałem, że żyje jak bydle gdy nie chciałem wstać do kościoła. I to nie tak, że nagle stwierdziłem, a chuj nie pójdę. Nie chodziłem regularnie od kilku lat, na studiach prawie wcale, a co jakiś czas jeszcze musiałem wysłuchać tyrad o swojej osobie. I raczej nie nazwałbym swojej rodziny szczególnie religijnej, a tym bardziej starszego, który jednak poczuł się do wyzywania mnie w imię religii.
      Jest to jak najbardziej prawdziwy obraz polskiego katolicyzmu.

    •  

      @rzuf22: ważną rzeczą jest też to, z jakiego kraju pochodzi aktualnie wybrany papież - niejako dzięki Janowi Pawłowi II wiele osób z Polski mogło na nowo odkrywać wiarę. Widać to też na przykładzie Niemiec, tam spadek religijności jest dość niewielki - jak wynika z grafiki.

    •  

      @MichalLachim: Do czego dokładnie pijesz?

      Mam w zwyczaju pisać sobie abstrakcyjne komentarze, które często zmieniają nieco temat rozmowy po prostu ot tak, dla satysfakcji generalizowania, ale sądzę, że można łatwo się domyślić, że piję do podawania statystyk, z których nic nie wynika, bo modlenie się i chodzenie do kościoła wcale nie są wyznacznikami wiary. Osobiście nie modlę się i nie chodzę do kościoła, ale nie uważam się za człowieka niewierzącego. Nie powinno się utożsamiać religijności z rytuałami.

    •  

      @MichalLachim: W kościołach bywam tylko jako fotograf. Reszta mojej rodziny jest wierząca i nawet 30 lat temu, kiedy byłem w wieku szkoły podstawowej, uszanowali mój ateizm.

      Ciężko mi zrozumieć osoby, które chodzą do kościoła żeby "nie robić inby w rodzinie".
      Asertywność jest cnotą.

      +: Espo
    •  

      @GachiBASS:

      Może nawet kiedyś religijność zostanie sklasyfikowana jako choroba psychiczna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie zostanie, to jak z homoseksualizmem, obydwie rzeczy towarzyszą nam od zawsze. Wiara w jakąś potężną siłę sprawczą daje nam możliwość wytłumaczenia sobie zjawisk niewytłumaczalnych, przynajmniej na danym etapie rozwoju człowieka np prehistoria i starożytność miała wiarę w Słońce i inne zjawiska pogodowe. My mamy karmę, reinkarnację, karę za grzechy, niebo i piekło. W momencie ujarzmienia śmierci i swojej przyszłości odrzucimy wiarę w/w rzeczy, ale znajdziemy coś innego. Nie wykluczam że wiara kiedyś zniknie, to bardzo możliwe, ale nie nastąpi to zbyt szybko. Religia będzie przybierała różne formy mniej lub bardziej liberalne czy konserwatywne, ale prędko nie zniknie.

    •  

      @MichalLachim: kurde, a ja to się modlę codziennie, a do kościoła to od wielkiego dzwonu tylko ¯_(ツ)_/¯
      (Protip: jak się modlisz w domu to nie dostajesz kurwicy od słuchania księży, bo od niektórych naprawdę się dostaje)

    •  

      Nie wykluczam że wiara kiedyś zniknie, to bardzo możliwe, ale nie nastąpi to zbyt szybko.

      @TheSjz3: Wiara zniknie dopiero wtedy, kiedy człowiek zdoła pojąć rozumem wszystko to, co jest nieznane, np. człowiek będzie wierzył w to, że można zjednoczyć się z całym wszechświatem tak długo, aż ludzkości nie uda się tego osiągnąć. Kiedyś ludzie wierzyli, że można podróżować na księżyc, teraz nikt nie musi w to wierzyć, bo stało się to osiągalne. Wiara jest czynnikiem popychającym człowieka do przekraczania ograniczeń.

    •  

      @Kalafijor: nie sadze, zeby narodowosc papieza wplywala jakos znaczaco na wyniki. Akurat tak sie zlozylo ze JP2 byl w czasach komuny i zbieglo sie to z kojarzeniem anty-PRL = KK, to imo zupelny przypadek.

      pokaż spoiler Niemniej jednak nie mowie, ze sa to jakies twarde dane i jest to jedynie moja opinia. Nie nalezy tego brac za pewnik, ani uzywac w dyskusji, uprzednio nie weryfikujac tych slow.

    •  

      @dendrofag Nierealny obraz? Chyba żyjesz z zamkniętymi oczami.
      Wiesz dlaczego zaplusowałem ten post? Bo myślę tak samo. Bo mam tak samo. Bo z miejsca mogę powiedzieć o bliskich mi kumplach, którzy mają podobnie.
      Jesteś taki sam jak wasaty Janusz reagujacy na depresję u dziecka "a idź to rozbiegaj". Udawaj dalej że problemu nie ma.

    •  

      @MichalLachim: byłem wierzący. Serio serio. Nie wierzę dziś w instytucje kościoła ani w księży. Spotkałem wielu księży na swej drodze, którzy byli naprawdę dobrymi ludźmi, ale tych dobrych szybko udupiaja albo wysyłają na misję. Tutaj na miejscu rządzi się twardą ręką. Cały czas miałem kszte nadziei na to, że jednak coś w tym Kościele jest 'magicznego'. Ale kurwa nie jest. Życie wszystko zweryfikowało, kiedy było trzeba ogarniać bierzmowanie, ślub czy nauczki przedmałżeńskie. Pewien ksiądz zamknął w kaplicy plebanii znajomych, (załatwiali akurat termin ślubu) bo uwaga: NIE SA POKORNI WOBEC NIEGO i żeby sobie odsapneli przy modlitwie.

      Przykład z rodziny, 3x siostra jeździła 'dac na zapowiedxi' i za każdym razem COS KSIĘDZU WYPADLO. Wkurwili się i powiedzieli przy 4 razie: jak sobie ksiądz chce, idziemy do innej parafii dać na zapowiedzi bo nie będziemy się zwalniać z pracy i urlopy tracić na takie wymówki. A jakże, przyjął ich bez żadnego ale bo kasa zgadzać się musi.

      Dziadek swietej pamięci 3x jeździł w godzinach pracy kancelarii parafialnej, żeby miejsce na cmentarzu zaklepac, jakie były wymówki? 'nie mam czasu mam gosxi' 'klucze zostawiłem w kościele'.

      Kościół, mimo iż dał wiele dobrego polskiemu społeczeństwu jest cholernie strutą i urzędnicza sitwą. Umówmy się. Albo się jest domem Bożym i się kocha bliźniego jak siebie samego albo kurła urzędem.

    •  

      Wiara zniknie dopiero wtedy, kiedy człowiek zdoła pojąć rozumem wszystko to, co jest nieznane

      @rmweb: wystarczy, ze bedzie wierzyl ze nie wszystko da sie wytlumaczyc obecna nauka, a jednoczesnie nie bedzie tak arogancki, aby wymyslac wlasne klamstwa "probujace" cos wyjasnic, hamujac jednoczesnie dazenie do prawdy.

    •  

      @rmweb
      Nie mogę się zgodzić. Racjonalizm oznacza myślenie zgodnie z tym co obserwujesz. Jeśli uprawiam jakąś naukę to bez względu na miejsce świata, w którym jestem wynik doświadczenia powinien być ten sam. I tak jest. A teraz spróbuj powtórzyć któryś z "cudów".
      A tak w ogóle, widziałeś może jakiś cud na własne oczy albo słyszałeś o takowym od zaufanej i rzetelnej osoby? Bo ja nie.

    •  

      @dendrofag: boooze ale musi pięć doopa

    •  

      Biedni, uciskani, dyskryminowani ateiści. Przyszło im żyć w Katolibanie, więc milczą i nie ujawniają swoich przekonań, ze strachu przed prześladowaniami xd

      To jest tak tragicznie nierealny obraz, że już sam nie wiem czy to jeszcze, humor czy już paranoja.

      @dendrofag: Moze nie bylem zastraszony, ale pamietam, jak nikt nie bral mnie na powaznie (a raczej deklaracji braku wiary) i ciagnieto mnie do kosciola. Matka wywierala na mnie psychiczny dyskomfort (tak, placzem, uzalaniem sie, ze nie tak mnie wychowala, ze to skaza dla niej, ze przysiegala wychowanie w wierze, czy zarzucaniem mi nieszanowania jej), a reszta rodziny mnie prawie wydziedziczyla. Z czasem ofc sie poprawilo, ale jak mocno KK wypral mozg tym ludziom, ze postanowili wzgardzic innym czlowiekiem, tylko dlatego ze nie wierzyl, i nie mial zadnej potrzeby chodzenia do kosciolka co tydzien.

      pokaż spoiler O straszeniu gniewem bozym, pokaraniem mnie choroba nie wspominam, bo ten ten cyrk trwa do dzisiaj, ale teraz juz mam na to serdecznie wyjebane. Kiedys w wieku gimnazjanym robilo troche to na mnie wieksze wrazenie, chociaz i tak raczej jestem/bylem bardziej gruboskornym czlowiekiem.

    •  

      @rzuf22: > wystarczy, ze bedzie wierzyl ze nie wszystko da sie wytlumaczyc obecna nauka, a jednoczesnie nie bedzie tak arogancki, aby wymyslac wlasne klamstwa "probujace" cos wyjasnic, hamujac jednoczesnie dazenie do prawdy.

      Człowiek nie jest arogancki tylko ciekawy świata, dzisiejszą nauką nie można wszystkiego wytłumaczyć, jednak człowiek wierzy, że może kiedyś za pomocą nauki przyszłości albo czegoś, co zastąpi naukę, będzie możliwe wytłumaczenie wszystkich zjawisk. Nie widzę tu sprzeczności, bo wiara popycha do przekraczania ograniczeń, czyli motywuje do tego, by dążyć do poznawania prawdy.

    •  

      @MichalLachim: święta wielkanocne i bożonarodzeniowe to dla mnie nic innego niż opcja na spotkanie się z rodzina i tradycja. Ani trochę celebrowanie jakiegoś fikcyjnego bozka xD

    •  

      @rmweb Ja widzę sprzeczność, bo nauka jest oparta na dowodach, a wiara jest oparta na czym?

      +: MReiss
    •  

      dzisiejszą nauką nie można wszystkiego wytłumaczyć, jednak człowiek wierzy, że może kiedyś za pomocą nauki przyszłości albo czegoś, co zastąpi naukę, będzie możliwe wytłumaczenie wszystkich zjawisk.

      @rmweb: no i dokladnie to napisalem.

      Nie widzę tu sprzeczności, bo wiara popycha do przekraczania ograniczeń, czyli motywuje do tego, by dążyć do poznawania prawdy.

      @rmweb: Rozroznijmy wiare jako nadzieje i wiare jako religie, ktora sluzy do oglupienia mas. Mialem na mysli ta druga, ktora nie dazy do prawdy, bo uwaza ze juz ja poznala, jednoczesnie nie majac zadnych dowodow.

    •  

      @MichalLachim: niestety prawda... ja sie boje co będzie jak powiem swojej mamie i babci, że z niebieskim nie wezmę slubu kościelnego A potem, że nie będziemy chrzcić dzieci. Doslownie się boję. Dzis tez poszlam ze świeconką bo przecież nie będę się kłócić z mamą, że nie wierzę to nie będę na te cyrki uczęszczać. Ona totalnie nie szanuje mojego zdania, wiary, i tak dalej.

    •  

      Nie mogę się zgodzić. Racjonalizm oznacza myślenie zgodnie z tym co obserwujesz. Jeśli uprawiam jakąś naukę to bez względu na miejsce świata, w którym jestem wynik doświadczenia powinien być ten sam. I tak jest. A teraz spróbuj powtórzyć któryś z "cudów".
      A tak w ogóle, widziałeś może jakiś cud na własne oczy albo słyszałeś o takowym od zaufanej i rzetelnej osoby? Bo ja nie.


      @Antonin: Można tak powiedzieć, ale to o czym, mówisz, to jest empiryzm, a racjonalizm jest bliższy aprioryzmowi, czyli poglądowi, że można poznać prawdę za pomocą samego rozumu. Oczywiście oba poglądy są nie do końca prawdziwe, bo rozum bez zmysłów nie jest do tego zdolny, a zmysły są ograniczone, do tego nie mamy technicznych możliwości, by sprawdzić empirycznie, czy pewne zjawisko, które jest powtarzalne i przewidywalne na ziemi, działa dokładnie w ten sam sposób na jakiejś planecie, gdzieś w innej galaktyce, więc jedynie matematycznie można dowodzić, że prawa fizyki są jednakowe w całym wszechświecie, a matematyka jest przecież wytworem rozumu, nie jest empiryczna.

      A jeśli chodzi o cuda, to nie, nie wierzę w cuda. Nie wiem, po co o to pytasz. A nawet gdybym wierzył, to nie oznacza, że będę komuś wmawiał, że tak jest. Po prostu mogę sobie wierzyć w co chcę i naiwnością jest myślenie, że jeśli pozbędziemy się religii jako instytucji, to ludzie nie będą w nic wierzyć.

    •  

      no i dokladnie to napisalem.

      @rzuf22: A gdzie ja negowałem, to co napisałeś?

      Rozroznijmy wiare jako nadzieje i wiare jako religie, ktora sluzy do oglupienia mas. Mialem na mysli ta druga, ktora nie dazy do prawdy, bo uwaza ze juz ja poznala, jednoczesnie nie majac zadnych dowodow.

      @rzuf22: Ale dla mnie wiara to nie jest religia, a zwłaszcza w taki sposób, w jaki ją zdefiniowałeś, nie jest w ogóle wiarą, bo wiara nie jest tym samym, czym jest inżyniera społeczna. I mogę wierzyć sobie, że człowiek zdolny jest do osiągnięcia jedności z całym wszechświatem i nie będzie to wiara religijna, tylko po prostu wiara.

    •  

      @rmweb: chcialem doprecyzowac swoja wypowiedz i jaka definicje wiary mialem na mysli. To, ze ty to rozumiesz tak, nie znaczy ze ktos inny posluguje sie dokladnie ta sama definicja. I tak, wiara jako slowo, rowniez moze byc utozsamiana z konkretna religia (patrz: https://sjp.pl/wiara ). To, ze dla ciebie nie jest, to juz inna sprawa.

      Stwierdziles jednak, ze czlowiek nie jest arogancki a jedynie ciekawy swiata. Jest i taki i taki. Gdyby nie byl ciekawy swiata nie byloby nauki. Gdyby zas nie byl arogancki, nie bylo by obecnego systemu religijnego.

    •  

      Stwierdziles jednak, ze czlowiek nie jest arogancki a jedynie ciekawy swiata. Jest i taki i taki. Gdyby nie byl ciekawy swiata nie byloby nauki. Gdyby zas nie byl arogancki, nie bylo by obecnego systemu religijnego.

      @rzuf22: Ja bym powiedział, że człowiek nie jest arogancki, ale może stawać się arogancki. Umysł jest dynamiczny, tam nie ma nic stałego, chociaż to też nie jest precyzyjne, bo są też niezmienne cechy charakteru, ale mniejsza z tym. Oczywiście może być i taki, i taki, a nawet mogą występować cechy wewnętrznie sprzeczne i to działa. Człowiek jest racjonalny i irracjonalny zarazem, i to jest dobre, bo bez tego nie ma wiary ani ciekawości. Gdyby człowiek był jedynie racjonalny, to robiłby tylko to, co musi, żeby przetrwać.

    •  

      @MichalLachim nie wiem na jakiek wsi mieszkasz ale jak ateista nie ma jaj to dalej będzie siedział przy jajeczku i baranku.
      @Magromo nie wiem jak Ci wahadło leci w drugą stronę jak partia rządząca jest partia antyaborcyjną i anty lgbt.

    •  

      @MichalLachim po obserwacji tagu gimboateizm i bekazkatoli miałem pisać swój post, ale podepnę się tutaj.

      Po dłuższych przemyśleniach myślę, że cała sprawa opiera się o wolnosć. Wiele katolickich rodzin (w tym moja) nie daje żadnego wyboru co do wiary i praktykowania. Rodzice wywołują presję emocnonalną takim "masz iść i już" często idącą w szantarz. Przykładem może być często pojawiana się fraza "dopóki cię utrzymuje masz się słuchać". Ekstremum jest, wcale nie tak rzadkie, wydziedziczenie. Nic więc dziwnego, że młode osoby nie decydują się na coming out przed usamodzielnieniem się, bo tacy ortodoksyjni rodzice są w stanie im zniszczyć życie na przykład odcinając dochód i uniemożliwiając kontynuację studiów.

      @dendrofag: Być może ty miałeś tolerancyjnych rodziców, ale uwierz mi, że życie nie jest takie kolorowe. Na prowincji może to zniszczyć życie.

      Dlatego apel ode mnie: Dajcie żyć swoim dzieciom. Dajcie im wybór, to świadome istoty.

    •  

      @rozowaswinia: U mnie to samo, raz pojawił się temat chrztu i na uciszenie tylko powiedziałam, że nie będziemy się śpieszyć, niech dziecko chocisz zacznie mówić itd to kazali się zamknąć i nie grzeszyc (╯°□°)╯︵ ┻━┻ A my na prawdę dziecko wtajemniczac zaczniemy przed pójściem do szkoły, aby samo sobie wyrobiło zdanie, aż się boję co będzie jak się wykluje :( Nienawidzę kościoła m.in. właśnie przez takie podejście a rodzina nawiedzona, więc po prostu unikam tematu, choć nie da się w nieskończoność. Mnóstwo katolików to właśnie taki rak, dlatego ateiści wolą się nie odzywać.

    •  

      nie wiem na jakiek wsi mieszkasz ale jak ateista nie ma jaj to dalej będzie siedział przy jajeczku i baranku.

      @Holenderski_Ser: nie zdążyłem wyedytować poprzedniego komentarza, bo między innymi do ciebie on był. To nie jest tak, że ateista nie zrobi coming outu, nie zrobi go młoda osoba przed tym jak się usamodzielni, bo ortodoksyjni rodzice zniszczą jej życie.

    •  

      @Magromo: efekt wahadła to mit. Nigdzie nie zauważono odbicia powrotnego w konserwatywną stronę, a to dlatego że lewicowy nieustannie prą i są konsekwentnii. PiS nie zmienił nic i nie chciał. Wolna niedziela nie jest tak na prawdę wynikiem czczenia czegokolwiek tylko żądaniem socjalistycznych związków zawodowych.

    •  

      @MichalLachim: najśmieszniejsze, że z jednej strony są memy wyśmiewające tych, którzy tą całą szopkę ze świętami mimo wszystko odwalają, a między nimi memy o tych ateistach, którzy się stawiają, że to niby dziecinne.

    •  

      @MichalLachim u mnie w rodzinie nawet dziadek na stare lata został ateista ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @rmweb:

      Poza tym niewiara w niczym nie jest lepsza niż wiara i odwrotnie. A ateizm nie jest w niczym lepszy niż katolicyzm, panteizm, teozofia czy dajmy na to hinduizm. Jak również nie da się wykazać wyższości racjonalizmu nad irracjonalizmem.
      Au contraire - oczywiście że da się wykazać wyższość jednego nad drugim. Być może nie na gruncie aksjologii - niech każdy wierzy w co chce, to jasne - ale uprawiając ten symetryzm wywodzisz że solidne wykształcenie jest równie dobre jak słabe, że antynaukowość jest warta tyle samo co naukowy postęp, że populizm i luddyzm to instrumenty równie dobre jak Rozum, że bajeczka o czajniczku na orbicie i cudownych ozdrowienia jest równie wartościowa co medycyna. Już od dawna jedno pcha cywilizację do przodu, a drugie ją uwstecznia. Jedno wydłuża oczekiwaną długość życia, drugie prowadzi do konfliktów zbrojnych i kamieniowań. Nawet na tym czysto elementarnym utylitarystycznym poziomie jedno jest lepsze od drugiego.

      źródło: youtube.com

    •  

      @Dutch: np chrzescijanskie Stany podczas II WŚ były racjonalne, a ateistyczny Zwiazek Radziecki był irracjonalny.

    •  

      @In_thrust_we_trust:
      Fraza klucz: już od dawna. Historyzm nie jest w tym temacie wiele warty. Zresztą, chrześcijanin w Stanach (pomijając najbardziej radykalnych rednecków z Pasa Biblijnego) nawet nie stał obok chrześcijanina z PL. A Związek Radziecki był wprawdzie nieefektywnie zarządzany, ale wysłał pierwszego człowieka w kosmos, więc trochę kulą w płot ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Dutch: dlaczego historyzm nien jest wiele warty, bo triche nie rozumiem? Jesli chcemy wyjasnuac jakies mechanizmy ludzkie to poslugujemy sien przykladami ze swiata. Ten jest bardzo dobry
      Wiadomi, ze chrzescijanstwo w Stanach nie bylo takien
      jak w PL. Dalej jednak Stany byly strona w ktorej teizm mocniej orzewazal, a nieefektywny i irracjonalny Zwiazek Radziecki byl ateistyczny.
      Tutaj nie ma glupiutkiego podzialu na: gópi katole i dobrzy ateisci.
      Atrizm moze byc prymitywny i irracjonalny tak samo jak teizm.
      A jedyne co jest prawdziwe to to, ze racjpnalizm zawsse bedzie stal wyzej nad irracjonalizmem

    •  

      @In_thrust_we_trust:

      dlaczego historyzm nien jest wiele warty, bo triche nie rozumiem
      Dlatego, że łatwo się pogubić w historycznych niuansach i potem wychodzą kwiatki typu #naukowcywiary i że to religia pchała świat do przodu. Co jest - w tamtych realiach - częściowo prawdziwe, bo to teiści mieli naonczas zapewnioną edukację, klasztory skupiały szeroko pojętą myśl. Ale to było 500 lat temu.

      Atrizm moze byc prymitywny i irracjonalny tak samo jak teizm.
      Prymitywny - na pewno. Czy irracjonalny - nie wiem.

      A jedyne co jest prawdziwe to to, ze racjpnalizm zawsse bedzie stal wyzej nad irracjonalizmem
      Pełna zgoda.

      Ale zgodźmy się że obecnie wiarę w cudowne ozdrowienia i sejmowe modlitwy o deszcz ciężko nazwać postawą racjonalną.

      źródło: youtube.com

    •  

      @Dutch:

      . Ale to było 500 lat temu
      No ale nie rozumiesz ze jesli chceny cos olisac to musimy brac wlasnie calosciowy obraz i konteksty? Co to ma za znaczenie ze to bylo 500 lat temu? Religia pchala swiat do przodu i to jest fakt - jak rowniez faktem jest to ze go cofala. Wiec konkluzja jest taka ze religia mize byc zarowno racjonalna i nie.
      Wykazujesz betoniwe, czarno-biale podejscie, a tutaj takie niestety jest zle (jak zawsze)
      Ateizm moze byc prymitywny jak i irracjonalny. Bowiem skrajny antyteizm zaklada cos a priori - dokladnie jak skrajny teizm. Oba sa irracjonalne w tym momencie.

      Slowo klucz:obecnie. Mnie malo obchodzi obecny stan jesli mowimy o czyms w kontekscie filozofii ludzkosci. To co obecne sie zmieni za 100 lat, potem znowu zmieni itp
      Nie ma sensu widziec tylko najblizszej perspektywy

    •  

      @In_thrust_we_trust:

      Co to ma za znaczenie ze to bylo 500 lat temu?
      Fundamentalne - w czasach kiedy z nieba spadał ogień w postaci pioruna, albo to niebo robiło się nagle czarne w środku dnia wiara w to że dzieje się tak, bo bóstwo x y z pstryknęło palcami było w całym swoim irracjonaliźmie zdecydowanie bardziej racjonalne niż teraz.

      Religia pchala swiat do przodu i to jest fakt
      Mocno dyskusyjnym. Faktem jest, że ludzie związani z religią, częstokroć zakonnicy, pchali swego czasu świat do przodu. Na ile to było dziełem przypadku - nie wiemy, choć domyślać się można. Umówmy się - np. ewolucja ma solidną podbudowę, a przez wielu (większość?) wierzących jest negowana.

      Bowiem skrajny antyteizm zaklada cos a priori - dokladnie jak skrajny teizm.
      Ciężar dowodu, szanowny kolego.

      Wykazujesz betoniwe, czarno-biale podejscie
      Zabawne, bo żyłem w przekonaniu że do gimboateisty mi daleko, a zgodnie z doktryną wolnościową każdy ma prawo wierzyć w dowolne bzdury.

      To co obecne sie zmieni za 100 lat, potem znowu zmieni itp
      Znaczy, co się zmieni? Teoria ewolucji straci ważność? Cząstki elementarne albo osmoza przestaną istnieć? Teoria humoralna stanie się mniej absurdalna? Ontologiczne bzdety Anzelma staną się znowu modne? Bóg (oczywiście ten prawdziwy, biało-czerwony, chrześcijański) pomacha ręką z chmurki? Nauka i postęp to nie jest przerzucanie się piłeczką jak na turnieju ping-ponga w Kantonie, to jest sukcesywny progres z oznaczonym wektorem, akumulacja wiedzy.

      Za 100 lat sejmowa modlitwa o deszcz będzie miała sens? Tak to widzisz?

    •  

      @MichalLachim: jako że widzę wielu niedowiarków przytoczę swoją historię.

      Już za czasów komunii świętej nie czułem się osobą religijną, nie czułem więzi z Bogiem i musiałem się zmuszać żeby iść do Kościoła ale byłem dzieckiem i traktowalem to jak każdy inny obowiązek np. Sprzątanie. Odbębnic swoje i tyle.

      Po pewnym czasie zacząłem nabierać charakteru, już skończyło się bycie dzieckiem, wchodzilem w okres dojrzewania tak więc stwierdziłem że nie będę chodził do kościoła.

      Ból dupy co nie miara ze strony matki. Ojciec nie był osobą religijną więc u niego miałem wsparcie dzięki czemu, co prawda po kłótni, udało nam się przekonać mame. Z religii nie zrezygnowałem tylko dlatego że w mojej szkole katecheta prowadził również zajęcia z etyki... Komedia.
      W dodatku bycie niewierzącym nie przeszkadzało mi w nabywaniu wiedzy o tej religii.

      Do bierzmowania nie podszedłem i każdy może sobie myśleć że problem mam z głowy ale...

      Coraz bliżej mam do ślubu i kościelnego nie będę brał, wiem że to oznacza kolejną wojnę z matką. Wiem że jest w stanie nawet powiedzieć żebym wziął kościelny chociaż nawet nie jestem osobą religijną bo będzie jej zależało na samej ceremonii.

      Taka hipokryzja wierzących - zmuszą do tradycji nawet osoby niewierzące.

    •  

      Au contraire - oczywiście że da się wykazać wyższość jednego nad drugim. Być może nie na gruncie aksjologii - niech każdy wierzy w co chce, to jasne - ale uprawiając ten symetryzm wywodzisz że solidne wykształcenie jest równie dobre jak słabe, że antynaukowość jest warta tyle samo co naukowy postęp, że populizm i luddyzm to instrumenty równie dobre jak Rozum, że bajeczka o czajniczku na orbicie i cudownych ozdrowienia jest równie wartościowa co medycyna. Już od dawna jedno pcha cywilizację do przodu, a drugie ją uwstecznia. Jedno wydłuża oczekiwaną długość życia, drugie prowadzi do konfliktów zbrojnych i kamieniowań. Nawet na tym czysto elementarnym utylitarystycznym poziomie jedno jest lepsze od drugiego.

      @Dutch: Cóż, masz dwie możliwości do wyboru, albo ewolucja ma jakiś cel, albo nie ma celu. Jeśli ewolucja nie ma celu, to wykształcenie w niczym nie jest lepsze niż brak wykształcenia, bo wtedy dążenie do samorealizacji (lub jeśli ktoś ma jakąś tam wrażliwość społeczną - rozwój cywilizacji bądź kultury) jest pozbawione sensu. W drugim przypadku przyjmujemy, że ewolucja ma cel, a jest nim transcendencja, przekraczanie ograniczeń i ostateczne osiągnięcie jedności ze wszystkim, wtedy dążenie do solidnego wykształcenia ma sens, ale trzeba przyjąć, że tym, co motywuje człowieka do działania, jest wiara w coś, w cokolwiek. I dla jasności wiara nie jest tym samym, czym jest religia, to oczywiste, i pisałem już o tym w poprzednich komentarzach. Można też nieco rozszerzyć założenie i powiedzieć, że tym, co motywuje człowieka, może być hedonizm, w takim przypadku człowiek żyje dla przyjemności, ale wtedy wykształcenie i tak nie jest lepsze niż brak wykształcenia, bo dla jednego uczenie się i zdobywanie wiedzy, czy też poznawanie prawdy o świecie jest przyjemne, a dla innego nie. A nawet jeśli przyjąć prymitywny hedonizm, czyli byleby się nażreć i dobrze żyć, to wykształcenie nie jest konieczne, bo głodny lud może wprowadzić anarchię, a i tak się nażre.

      Poza tym jest jeszcze jeden aspekt, który pominąłeś. Irracjonalizm nie jest tym samym, czym jest nieracjonalizm. Kiedy piszesz o bajkach i zabobonach, to nie piszesz o irracjonalizmie, tylko o nieracjonaliźmie i myśleniu magicznym. Mylisz nieracjonalizm z irracjonalizmem. Funkcje psychiczne takie jak percepcja i intuicja są irracjonalne, jednak bez nich rozum nie jest w stanie poznawać świata, bo skąd będzie czerpał inspiracje do myślenia, więc irracjonalizm jest potrzebny do myślenia, więc teza, że irracjonalizm uwstecznia cywilizację, jest nieprawdziwa. Ludzki umysł nie jest wyłącznie racjonalny, pomimo tego ludzkość się rozwija, chociaż właściwsze byłoby stwierdzenie, że dzięki temu.
      A tematu religii nie zamierzam podejmować, bo każdy może wyznawać, co chce.

    •  

      Ja też jestem ateistą ale się z tym nie obnoszę na lewo i prawo. Nie mówię każdemu w twarz halo ja jestem ateistą buk to zuo jak możecie w wierzyć itp. Dla mnie święta to czas spędzony z rodziną, trochę przerwy od kompa. Jedynie z mamą miałem taką lekką rozmowę o wierze i jak zaczęła płakać stwierdziłem że czemu mam rozwalać rodzinę i jakieś problemy robić bo jestem pierdolonym niewierzącym. Tym bardziej że ojciec ma trochę fioła na punkcie religii. Po prostu wolę widzieć rodzinę szczęśliwa. Jak jakiś katol ma problem ze ateista nie mówi swojen rodzinie że nie wierzy. Okej mogę nie mieć jaj mogę być pizda dla takiego kogoś. A do kościoła mogę na Wielkanoc i nowy rok iść. 2 razy w roku to wyjebane jajca. Co tydzień bym nie wytrzymał słuchać tych bredni.

      +: rmweb
    •  

      @MichalLachim:
      dowód anegdotyczny z mojego podwórka:

      Jako dziecko byłem świadkiem i uczestnikiem majówek na wsi. To takie modły w ciągu całego miesiąca maja koło krzyża w centrum wioski.

      Tego zwyczaju już od dawna nie ma

      Msza dla młodzieży w piątki, też już nie ma bo była prawie zerowa frekwencja

      Tłumy na mszach niedzielnych, aż po sam korytarz, brak wolnych miejsc siedzących na obu niedzielnych mszach. Na parkingu brak wolnych miejsc i to w czasach gdy o wiele mniej osób miało auto na wsi

      Obecnie? Nie jestem pewien ale z ilości zajętych miejsc parkingowych wnoszę że jest mało ludzi, jedynie od święta jest więcej ludzi.

    •  

      @madderdin:
      amen

      @StaryWedrowiec:
      To teraz wyobraź sobie niezbyt majętną parę młodych ludzi, start w życie itp
      Teście ultrakatole:
      Piątek i grill? Pojebało was?
      Środa - na mszę
      Niedziela? Na mszę!
      Chory, czy niewyspany po nocce? Zajęty na max i niedziela to pierwszy dzień wolny od x czasu?
      Na mszę!
      A jak nie?

      Cóż, chyba nie dołożymy sie jednak wam do
      -Wstaw dowolne-
      I pamiętaj że historia opisuje całkiem młodych i na swój sposób zdesperowanych ludzi. Kasy mało, cele wielkie (usamodzielnic się)

      Cóż, idziesz do tego kościoła bo to czystej postaci szantaż

      @dendrofag:

      Jesteś dzbanem

    •  

      @MichalLachim: to źle świadczy o ateistach nikt wam nie karze chodzić do kościoła a i tak jesteście, ale czy wy nam jesteście potrzebni? Nie, nie jesteście.

    •  

      @oremi Szatan jest najlepszym przyjacielem Jezusa. Bez "zła" nie było by dobra ¯\(ツ)

      +: Freakz
    •  

      @Adrien: zło czynią ludzie nie szatan- przeceniasz go, a nie doceniasz Jezusa

      +: Freakz

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    juz zapomnialem jak to jest pójść w niedziele do sklepu jak człowiek

    odpowiedzi (28)

  • avatar

    Jako że dzisiaj mija mi roczek na wykop.pl, to mam do rozdania Azzaro Decibel 50 ml (2-3 razy użyte, prawie cały flakon).
    Wysyłka na mój koszt do paczkomatu.
    Zielonki nie bioro udziału ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Plusowanie do 0:00, a jutro jak ogarnę losowanie, to podam zwycięzcę.
    #perfumy #rozdajo #roknawykopie

    odpowiedzi (19)

  • avatar

    Kurła, mamy XXI wiek, ale zagłosować przez internet się nie da...
    Kilka kliknięć i można sobie kupić niemalże wszystko, włączając w to twarde narkotyki (z dostawą do paczkomatu xD), obejrzeć co dzieje się na drugim końcu świata, zamówić prostytutkę, wpływać na wyniki wyborów u Wujka Sama, ale nie, zagłosować na jakichś darmozjadów, to sobie nie mogę xD

    #wybory #zalesie

    odpowiedzi (54)