Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Czas na opowieść o krótkim epizodzie z mojego gówno życia, a mianowicie chodzi o wojsko, dla sprecyzowania służbę przygotowawczą. A więc, gdy w poprzednim roku skończyłem liceum, nie wiedziałem kompletnie co z sobą zrobić, wiedziałem już że czas szkolny na znalezienie towarzystwa, czy różowych dobiegł końca i nie przeżyłem nie licząc studniówki żadnych imprez normickich czy przygód z różowymi. To było bardzo dobijające. Z racji tego wpadłem na pomysł, że taki osobnik, jak ja nadawałby się do wojska, bo i tak nie ma nic do stracenia. Wiedziałem, ze będzie ciężko, ale w głowie miałem to, że zwykły szeregowy na start ma minimum 3k na miesiąc.

    Po zaliczeniu tych testów psychologicznych nadszedł czas na wyjazd do woja na początku września. Już pierwszego dnia miałem porządnego wkurwia. Początek września, temperatura 20+ stopni a wojsko dało nam ubrania dla turnusu zimowego XD, czyli gruby polar zamiast T shirta pod mundur. Teraz stój w mundurze na słońcu na zbiórce pół godziny, mając pod sobą gruby zimowy polar, a następnie kilka godzin, ćwicząc musztrę. Przejebane. Jedzenie również słabe. Na śniadanie bodajże tylko raz była herbata do picia, a reszta dni jakie byłem tylko kawa. Z racji tego, ze kawy nie lubię, sam jej zapach mnie obrzydza, to siedziałem o suchym pysku do obiadu XD. Obiady w granicach tolerancji, ale jeśli chodzi o ilość to nie skomentuję. Raz był gulasz- trochę rozgotowanych ziemniaków, sos i uwaga! 2 kawałki mięsa XD plus jakaś zupa. Jeśli chodzi o krzyki i wyżywanie się na nas przez kapralów to miałem wyjebane, bo na mnie takie coś nie działa, lata bycia powietrzem dla innych spowodowało, że już nic mnie nie rusza. Jak to mówił jeden kapral na nas ,,Szeregowy piździółko lub jebadełko,,. Najbardziej wkurwiało, że zawsze, gdy chciałeś się odezwać trzeba było mówić- szeregowy elew X, i nie ważne czy mówiłeś coś minutę wcześniej, zawsze trzeba się było przedstawiać.

    Najgorsze było dla mnie bieganie na dzień dobry po wstaniu o 6 rano. O kurwa, moje płuca umierały, co gorsza od razu po tym bieganiu było śniadanie, bałem się czy się nie zżygam przypadkiem. Wiedziałem, że w wojsku trzeba zapierdalać i myślałem, że dla tych pieniędzy jakoś się przemęczę. Jednak zdecydowałem, że to nie dla mnie. Dodatkowo niechęć potwierdziły słowa tych zawodowych żołnierzy, którzy byli tam już w bazie, że bez znajomości, nie ma co liczyć na wojsko. Poza tym na zawodowych szukają głownie kierowców C+E oraz mechaników, co dla mnie absolwenta liceum o profilu typowego humana stanowiło inny świat XD. Postanowiłem, że pierdolę i rezygnuję. Byłem od wtorku do poniedziałku w wojsku. Przez ten czas zarobiłem 224 złote xD. Zapierdalałeś od 6 rano do czasami nawet 20, bo codziennie trzeba było
    na koniec dnia sprzątać rejony, czyli korytarz, kible, naszą salę, gdzie spaliśmy etc. Pocieszał mnie fakt, że nie odpadłem pierwszy tylko 3. W poniedziałek wieczorem byłem już w domu. I od tej pory siedzę na bezrobociu, nie licząc jednorazowego epizodu z rozdawaniem gazetek oraz pracy na czarno na magazynie w marcu przez 3 tygodnie za 10 zł na godzinę.

    Na zakończenie powiem Wam, że niedawno napisał do mnie jeden z tych chłopaków z turnusu, który go ukończył, że tylko jeden chłopak dostał etat na zawodowego, bo jego stary jest chorążym, więc już wiecie jak to na prawdę wygląda;)

    Ps. To prawda, że w wojsku dodają brom do żarcia, żeby nam się ruchać nie chciało. Każdy miał bekę, że nawet rano na dzień dobry pała nie stała xD. To na tyle. Niżej moja fotka w mundurze z zamazanym ryjem. Niby chłopak z tagu przegryw, ale do wojska poszedł z własnej woli xD. Aha mundur na laski nie działa, dodałem fotki z nim na tindera i gówno to dało xD. Za mundurem panny sznurem. No chyba jednak nie. xD
    #przegryw #stulejacontent #wspomnienia #wojsko #rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #takbylo #jedzenie #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (171)

  • avatar

    Krzysztof Piątek
    Milan - Frosinone [1]:0
    STREAMABLE

    #mecz #golgif #golgifpl #seriea #acmilan

    GFY

    odpowiedzi (34)

  • avatar

    Mirki wypada pójść w takich galowych spodenkach na wesele w lipcu? Założyłbym do tego białą koszulę z krótkim rękawem (włożona do środka) z czerwonym, wąskim krawatem, czarny pasek i czarne buty.

    #modameska

    odpowiedzi (86)