•  

    Mirabelki drogie, czy któraś pomniejszała biust na NFZ? Albo może macie kogoś w rodzinie i możecie poradzić jak się z tym uporać? Przyznam, że przeraża mnie batalia która trzeba stoczyć, żeby dopiąć swego.. A nawet nie wiem od czego zacząć.

    #mirabelkopomusz #rozowepaski #medycyna #nfz

    •  
      A...........k

      +2

      @Leosandra: ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Leosandra: pierwszy raz słyszę o pomniejszaniu, zwykle kobiety chcą powiększyć

    •  

      @Leosandra: NFZ - zacznij od lekarza rodzinnego, bez skierowania ani rusz.

      +: taktoto, KinderCzekolada +1 inny
    •  

      @Slamowir: No niestety dodatkowe kilogramy w klacie rzutują na kondycję kręgosłupa i jest to na dłuższą metę niezdrowe.

    •  

      @Leosandra: nie robiłam, ale na pewno konieczny będzie ortopeda i jego opinia/zalecenie, prześwietlenie kręgosłupa jeśli już masz zwyrodnienia postawy

    •  

      @Slamowir jak się ma 65 J i wzynajace ramiączka, ból piersi towarzyszy Ci odkad sie obudzisz i ustępuje dopiero na sen, nie mówiac o bolu pleców, cholernie drogich stanikach, braku możliwości kupienia normalnych ciuchow bo sie w swój rozmiar nie miescisz jedynie przez piersi, co jeszcze... Aha, i faceci którzy nie szczedza "miłych" komentarzy. Wyglądam zwyczajnie groteskowo, bo są zupełnie niewymiarowe biorąc pod uwagę moje ciało. I czuje się jak potwór.

      Pytalam rozowe o pomoc a nie facetów o komentarze.

    •  

      @Leosandra: mammoplastyka na NFZ to niezwykle ciężka sprawa w Polsce.

      Zmniejszenie biustu na NFZ przysługuje kobietom mającym wskazania:

      Onkologiczne, czyli nowotwory piersi lub zmiany nienowotworowe, w tym m.in. dysplazję, przerost sutka.
      Ortopedyczne - kiedy zbyt obfity biust rzutuje na postawę oraz kręgosłup.
      Neurologiczne - u kobiet cierpiących na problemy ortopedyczno-neurologiczne, np. rwę kulszową.
      Psychiatryczne - u kobiet z niskim poczuciem własnej wartości, leczących się na nerwicę, mających zaburzone postrzeganie siebie.


      Oprócz tego dochodzi specjalista, który wykona zabieg. A o takiego u nas jeszcze ciężej niż o zabieg. Jeżeli miałabym być szczera to robiłabym zabieg prywatnie. Ryzyko oszpecenia przez szpitalnego rzeźnika jest baaardzo duże.

    •  

      @MicroL boje się że mi nie wystawi, bo oni wcale nie są tacy do tego chętni. Ale muszę spróbowac najpierw tam

    •  

      @Leosandra: W pierwszej kolejności musisz skontaktować się z specjalistą z onkologii, ortopedii, neurologii lub psychiatrii. Najlepiej zadziała połączenie ortopedy + psychiatry ( bóle, które opisałaś + "I czuje się jak potwór").

    •  

      @Leosandra: BTW, chcesz to robić jakoś w bardzo najbliższym czasie? Bo o ile mi wiadomo to najlepiej gdy już wiesz że nie będziesz mieć (więcej) dzieci.

    •  

      @Booty_Gurl tylko zanim ja ubieram od 9 tysięcy w górę to zdążę się już wykończyć na śmierć. Zwyczajnie mnie na to nie stać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Leosandra: Zgodnie z tym co napisała @Booty_Gurl:, może być ciężko, ale warto spróbować :)

    •  

      @Leosandra: rozumiem dlatego polecam wizytę u specjalisty z zakresu psychiatrii i ortopedy bo sam ortopeda raczej oleje temat.

    •  

      @Leosandra: Wiem, że nie pytałaś facetów ale wtrące moje 3 grosze. Moja znajoma w wieku około 40lat niedawno poddała się takiej operacji. Ma jakąś chorobę, że na dobrą sprawę piersi nigdy nie przestały jej rosnąć i miała wręcz przeogromne. W Polsce walczyła chyba z rok/dwa by coś ugrać na nfz ale albo straciła cierpliwość albo sie nie udało. Ostatecznie poleciała do stanów (ogólnie ponoć ponoć zabieg jest bardzo skomplikowany i dość niebezpieczny, dlatego wielu lekarzy nie chce się podejmować) i zapłaciła jeśli mnie pamięc nie myli około 50tyś zł. Najprawdopodobniej będzie trzeba zabieg kiedyś powtórzyć. Po zabiegu jakieś 3-4tygodnie leżała w domu, była mega osłabiona i wręcz ledwo żywa (organizm to jakoś mocno odczuwa). Jeżeli by interesowały Cie jakieś konkretniejsze info mogę spróbować się dowiedzieć. Pzdr.

    •  

      zapłaciła jeśli mnie pamięc nie myli około 50tyś zł.

      @Adasi: mammoplastyka prywatnie w Polsce wykonywana jest w przedziale 8-20k. Nie ma potrzeby latać do stanów i wydawać 50k. Być może u Twojej znajomej taki zabieg był niezbędny ze względu na chorobę. Tutaj po prostu jest problem z wielkością biustu.

    •  

      @Leosandra: na NFZ to ja bym się bała, ze Ci coś spierdola bardziej i będą mniejsze, ale brzydkie w najlepszym przypadku.

    •  

      @Leosandra: na wizażu jest długi wątek dla dziewczyn zmniejszających biust, tam prędzej dostaniesz info co zrobić żeby się zakwalifikować, gdzie najlepiej iść itd. Tylko z tego co pamiętam to na NFZ się czeka 2-3 lata na termin operacji

    •  

      @Leosandra: Też kiedyś się zastanawiałam, ale po obejrzeniu zdjęć po zabiegach i ogromnych blizn jakie pozostają (niestety to nie powiększenie, ze skóra się rozejdzie, tu trzeba wyciąć sporo) i doszłam do wniosku, że nie mam tak źle z plecami. Ale rozumiem, bo kupowanie ubrań i bielizny to męka. Na kręgosłup pomogła siłownia i intensywne wzmacnianie pasa (leczenie z innego powodu, ale pomogło). Radzę pooglądać zdjęcia przed decyzją, 65J to jeszcze nie dramat, którego nie dałoby się zaleczyć ćwiczeniami.

    •  

      @Leosandra: fachowa brafitterka zaliczona? Często jest tak że różowe maja kompletnie źle dobrane staniki co skutkuje bólami pleców i ramion. To absolutna podstawa, u mojej różowej okazało się że nosi za małe biustonosze.
      Druga rzecz to uderz do ogarniętego instruktora - rehabilitanta gdzie będziesz mogła porządnie wycwiczyc mięśnie pleców i skoryguje postawę. Siedzący tryb życia mocno osłabia plecy, do tego niewłaściwa postawa, chujowe krzesla/fotele i ból pleców gotowy. Znam to z własnego doświadczenia, często mnie napierdalają plecy tak że nie mogę chodzić a nawet nie mam cyckow ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ostatnia rzecz to dieta połączona z ćwiczeniami. Jak konkretnie obnizysz poziom tkanki tłuszczowej i nabijesz mięśnia to i ciężar piersi spadnie, i cialo więcej udzwignie. Koszt wszystkiego niewielki, dostępny od zaraz a w międzyczasie ogarniesz temat operacji.

    •  

      @Leosandra: Witam, jestem lekarzem chirurgii plastycznej, proszę mi wysłać zdjęcia piersi w wiadomości prywatnej i zobaczymy co da się zrobić. Pozdrawiam

    •  

      się ma 65 J

      @Leosandra: możesz znaleźć jakieś przykładowe zdjęcie na necie, obrazujące ten rozmiar?

    •  

      Pytalam rozowe o pomoc a nie facetów o komentarze.
      @Leosandra: to chyba pomylilas strony, spróbuj jeszcze zapytac o radę na opel.warsztat.pl, albo na jakimś forum dla hodowców gupików

    •  

      @Leosandra Kurde znam jedną dziewczynę, która robiła, ale niestety nie wiem czy na NFZ, a słaby kontakt z nią mam... Jedno powiem, że była szczęśliwa i nigdy nie żałowała operacji. Wbijaj do rodzinnego. Powodzenia!

    •  

      @nacpanazielonka nie, 2-3 lata nie, ale trzeba się kurewsko nameczyc. Mialam nadzieję że ktoś tutaj miał z tym do czynienia

      tylko ja na wizażuta nie bardzo się odnajduje... Ale najwyżej zajrzę.

      @przepiorka tobie się wydaje że 65 J to nie dramat :) jestem drobnej dosyć budowy, mam talię i bardzo mało pod biustem. Bez stanika piersi sięgają mi bardzo nisko, po zdjęciu stanika wszystko mnie nawala. Mam wieczne otarcia od stanikow, próbowałam różnych firm.

      @Sajner co do trenera nie wpadłam na to, to może być dobry pomysł może ndqwet zacznę od tego zamiast się pchać pod skalpel. Co do braffiterek.. Serio myślisz że nie próbowałam? Za każdym razem kończyłam niezadowolona i z bolem piersi, ramion. Jedna jedyna polska marka mi się sprawdza, ale jest za droga.. Nawet na przecenie minimum 90 parę złotych. A mi piersi (bez leków) non stop rosną. Za duży wydatek i za częsty.

      @UnitrA to jest mikroblog, ludzie postuja tu o czym chcą, idź i poszukaj rigczu :)

      @mahisna od niego zacznę. :) też mam jedną znajoma co dokonała operacji i jest mega szczęśliwa tylko u niej to trochę inna kategoria. Ale i tak, dzięki :)

    •  

      Jak konkretnie obnizysz poziom tkanki tłuszczowej i nabijesz mięśnia to i ciężar piersi spadnie, i cialo więcej udzwignie.

      @Sajner: problem polega na tym że nie każdy ma taki sam stosunek gruczołu do tkanki tłuszczowej i równie dobrze mogłoby się okazać że OPka zrzuci 20kg a cycki spadną tylko o jeden rozmiar ;)

    •  

      @nacpanazielonka: ależ ja dobrze o tym wiem, ale zawsze to coś, poza tym jak pisałem wcześniej, za spadkiem tłuszczu powinna rozwijać mięśnie zwłaszcza pleców
      @Leosandra: aliexpress to zawsze jakies rozwiązanie

      +: Freakz
    •  

      @Leosandra: Masz racje niepotrzebnie to napisalam. Kazda sytuacja jest inna. W moim wypadku (niewiele mniejszy rozmiar biustu i wrodzona wada kregoslupa) pomogly cwiczenia i oczywiscie poprawny rozmiar stanika. Ich ceny sa bardzo wysokie ale zdecydowanie lepiej jest zainwestowac w dwa-trzy dobre staniki niz miec szafe slabych. Rowniez dlatego bo nie poglebiaja odksztalcen biustu (BTW @Sajner - aliexpress to bardzo, bardzo zly pomysl i w tym wypadku calkowicie odpada).

      Jezeli wydatek stu zlotych to dla Twojego budzetu wyzwanie, to do przemyslenia zostawie swoje doswiadczenia z innego typu operacji (na tyle ogolne ze beda mialy zastosowanie).

      100% powiklaniem kazdej operacji sa blizny. O blizny po operacji trzeba dbac zwlaszcza w takim miejscu, gdzie estetyka ma duze znaczenie. Niezadbana blizna robi sie sztywna, twarda i wrosnieta w otaczajace tkanki (skrajny przypadek: rehabilitant opowiadal o przypadku gdy blizna po masektomii przyrosla do zebra uniemozliwiajac podniesienie reki; bardziej popularny przypadek: blizna jest sztywniejsza niz skora wiec, przy gwaltownym wzroscie rozmiaru np. spowodowanym karmieniem, biust potrafi sie rozciagnac w ksztalt "dupki").
      Dbanie o blizny zaczyna sie od momentu odpadniecia ostatniego strupa. W moim przypadku po ok miesiacu od operacji. Dbanie polega na: masowaniu, nawilzaniu, natluszczaniu i rozciaganiu skory w tym miejscu co 3 godziny, codziennie. Dodatkowo 3x w tygodniu sesja u specjalisty (oczywiscie prywatnie). Moja walka z bliznami skonczyla sie po okolo 5 miesiacach (a nie zalezalo mi na ich wygladzie). Oczywiscie mozna tez rehabilitowac blizny na NFZ z czego tez korzystalam. Z ksiazeczka ZHDK i "cito" na skierowaniu czekalam dwa miesiace na miejsce (10 zabiegow przez 2 tygodnie).

    •  

      @przepiorka powiem tak, jestem gotowa na walkę dwuletnią o operację oraz jakieś pół roku a nawet więcej na rehabilitację i dbanie o te blizny. Ponieważ po tym czasie będę mogła z ulgą wejsc do sklepu i nie martwić się, że czegoś nie kupię, albo, że nie będę mogła ćwiczyć bo piersi wszystko uniemożliwiają. Wole dwa lata z hakiem teraz się przemeczyc niż do końca życia kupować staniki, które niestety przy ciężarze mojego biustu zwyczajnie robią mi krzywdę. Zwłaszcza latem gdy się bardziej pocę. Kiedys tak mnie obtarł stanik, że do rany wdala mi się infekcja na wakacjach i miałam liszaja. A wszystko przez to, że muszę mieć mocne usztywnienie pod biustem, inaczej piersi w ogóle się nie trzymają nie mówiąc o wyglądzie. A zły stanik sprawia, że biust się rozjezdza i wygląda fatalnie... Nie mówiąc o tym, że większość firm nie trzyma rozmiarówek i ich miski J starczaja mi na pół piersi, dosłownie... Ostatnio odsylalam a już się cieszyłam, że kupiłam na promocji.

      A dlaczego problem jest dla mnie tyle wydawać? Dlatego, że piersi cały czas mi rosną. W zeszle wakacje mialam miskę G. Gdyby nie leki mialabym wtedy gorzej jak J. Zwyczajnie zbyt często zmieniam rozmiar i nie chce na starość skończyć z naprawdę dużym biustem.. A tego się właśnie obawiam.

      Warto wspomnieć, że wszystko zaczęło się jak dostałam okresu. W wieku 13 lat spokojnie mialam miseczkę D i moi rówieśnicy nie omieszkali wtrącać swoich trzech groszy i wrzeszczec za mną, że mam zwisy. Tak to wyglądało przy nieodpowiednim staniku. I niestety teraz te epitety się sprawdzają. To nie są ładne piersi. Sa całe w rozstępach.

    •  

      @Leosandra: Tak mnie naszlo, masz wiecej niz 25 lat?

    •  

      @przepiorka nie, nie mam. I domyślam się co możesz chcieć zasugerować, żeby poczekać aż urodze dziecko i je wykarmie albo żebym była gotowa w 100% bo jestem młoda itd. Słyszałam to od paru osób. Jednak bliscy widzą jak się męczę i nawet w pracy od klientek słyszę, że mi współczują (a pracuję m. in. Przy bieliźnie właśnie, więc rozmów na ten temat nie brakuje). Tak czy inaczej dzieci jeszcze długo nie planuję, a gotowa jestem odkąd uciążliwości zwiazane z biustem spędzają mi sen z powiek i coraz ciężej jest mi się z obecnym stanem pogodzić

    •  

      @Leosandra: Mialam bardziej na mysli to, ze lekarz moze nie chciec skierowac na taka operacje osoby ktora nie skonczyla jeszcze rozwoju biologicznego (z biologi pamietam ta granice na ok. 25 lat).

    •  

      @przepiorka
      O to się nie martwię, są spore przesłanki, żeby podjął się operacji. Muszę je tylko mieć na papierze.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement