Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Komentarze i artykuły dla niewtajemniczonych

    Szczerze mówiąc dawno o Margaret nie słyszałam, a to co słyszałam dawno temu to też jakieś urywki, w skrócie nie mam do niej żadnego stosunku ale to co zdarzyło mi się usłyszeć w radiu nie brzmiało źle. Niemniej jak widać prawicowe media nie mają problemu z atakiem na jej twórczość bo akurat powiedziała coś co im się nie spodobało. Może to nie jest wywód filozoficzny, ale całkiem rozsądne stanowisko. Ona nie wie czy ONA będzie dobra. Najwyraźniej rozważenie takiej możliwości, czyli własnych ograniczeń i ewentualnej krzywdy dziecka to dla natalistów za dużo.

    W komentarzu jeden ze screenów z komentarzami z mojej ulubionej grupy z której dowiedziałam się o artykule

    #antynatalizm #margaret
    pokaż całość

    odpowiedzi (52)

  • avatar

    Jakieś 4 lata i około 15 kilogramów - tyle dzieli poniższe zdjęcia ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Wszyscy robią #chwalesie się ile zrzucili, a ja przytyłam i w końcu czuję się dobrze!
    Studia zaczynałam z szalonymi 38 kg na wagowym liczniku. Przez całe życie byłam zawsze małym patyczakiem. Ok. 18 rż. nabrałam odrobinę masy, ale nadal byłam płaska z każdej strony i mogłam policzyć sobie wszystkie kostki. Kupno ubrań było tragedią, na fotce mam sukienkę z działu dziecięcego w rozmiarze pasującym na dwunastolatkę. Teraz dobiłam do normalnego damskiego XS/S (⌒(oo)⌒)

    pokaż spoiler Nie, nie tyję więcej, od ubiegłego roku waga stoi w miejscu. A płaskiego brzucha nigdy nie miałam i nie chcę mieć ( ͡º ͜ʖ͡º)


    #rozowepaski #tyjzwykopem
    pokaż całość

    odpowiedzi (123)

  • avatar

    #logikarozowychpaskow czy #logikaniebieskichpaskow ? Zapraszam do dyskusji.

    Polska, A.D. 2019, średniej wielkości miasto wojewódzkie. Osoby dramatu:

    • mój kuzyn lat 28, kelner
    • jego dziewczyna lat 19, fryzjerka

    Para postanowiła wynająć wspólnie mieszkanie, dzieląc się kosztami po równo. Jest to pierwszy raz kiedy każde z nich mieszka z partnerem.

    Kilka dni po wprowadzce kuzyn wręcza swojej dziewczynie kilka swoich koszul z żądaniem wyprania ich. Dziewczyna lekko zdziwiona i zniesmaczona mówi, że przecież sam sobie może wyprać. On na to, że skoro teraz mieszkają razem, to ona powinna zająć się domem i robić takie rzeczy, między innymi prać mu ubrania. Ona mówi, że on chce z niej zrobić kurę domową. Argumentuje, że każde z nich może prać swoje rzeczy samemu. Ewentualnie mogą prać je wspólnie, ale na zmianę, po równo dzieląc się obowiązkami. On zupełnie nie rozumie dlaczego ona jest oburzona tym, że on ją traktuje jak kobietę. Ma nadzieję, że to tylko kwestia jej młodego wieku i jak trochę pomieszkają razem, to ona dojrzeje i zrozumie, jak wygląda życie.

    Bonus: jego matka, do której on dzwoni każdego dnia minimum raz dziennie, a często 2-3 razy dziennie, stoi za nim murem. Argumentuje, że on po swojej pracy, gdzie jest całymi dniami na nogach, jest bardziej zmęczony od niej, więc ona powinna przejąć większą część obowiązków domowych.

    #zwiazki #pytanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (105)