•  

    No dobra jak to jest?

    W polskiej szkole nauka polega na:
    - zapamiętywaniu

    Stasiu aby dostać piątkę z historii to musi wypłakać jakieś negatywnie nacechowane daty. Takie stygmaty Polaka, czyli kiedy dostał największy oklep (daty trzech rozbiorów, daty powstań, daty wybuchu wojen czy tam innych najazdów). Program nauczania nie wymaga od Stasia aby poznać jego opinie o danym wydarzeniu, lub co można było według niego zrobić aby uniknąć, wygrać itd.

    Dalej wiadomo, oklepana matematyka. Program nauczania wymaga zapamiętania i podania wzoru na całkę f(x) dx .

    Co jeśli przyjęte normy nauczania tak naprawdę to pozostałości po jakimś pierwotnym planie z czasów po drugiej wojnie światowej, gdzie państwa satelickie otrzymały od ZSRR wytyczne co do kształcenia przyszłych pokoleń. Co jeśli w imię walki ze zgniłym zachodem, zabito w Polakach umiejętność samodzielnego myślenia, planowania, reakcji na wydarzenia a wzmocniono i podsycono strach i niepewność (przecież non stop Polaczki oklep dostawały w dziejach historii), że zaraz ktoś napadnie i zniszczy ten naród. Taki prosty plan, uczmy ich wzorów i schematów aby robili to co chcemy (wyścig zbrojeń) i przy okazji podpalmy ogień pod ich dupą (wróg już stoi u bram twierdzy).

    #bekazprawakow #bekazpodludzi #nauka #szkolnictwo #historia

    źródło: 1557690445940.jpg

    •  

      @Zarzadca: Ja położyłem lachę na szkołę. Postanowiłem się prześlizgiwać z klasy do klasy na samych dwójach, a w domu studiowałem to co mnie interesuje. Klasę maturalną skończyłem ze średnią 3,12, a miałem jedną z lepszych matur w szkole. ¯\_(ツ)_/¯ Mame zawsze była wściekła na moje oceny, że wstyd i w ogóle. W czwartej klasie technikum mame przestała chodzić na zebrania bo zaczęła rozumieć, że wszystko mam pod kontrolą. I dopiero na 2 roku studiów przyznała, że dobrze zrobiłem kładąc lachę na szkołę =)

    •  

      @Zarzadca: Nie chce mi się rozwodzić, ale tylko dodam, że model nauczania, który opisujesz to nie złe "dziedzictwo" ZSRR, ale zachowany skansen herbartowskiego modelu nauczania, zrodzonego w XIX wieku w Prusach/Niemczech. W sumie to większość państw Europy go zaadaptowało, tylko zazwyczaj dawno temu zastąpiły go innym lub go mocno unowocześniły.

      Po drugie, masz racja, że głównym grzechem polskiego nauczania historii, jest nacjonalistyczno-martylologiczna narracja i skupienie się na historii militarno-politycznej (śladu tam nawet nie ma np. o historii społecznej/ludowej).

    •  

      @Walther00 udowodniono naukowo że najlepiej w sumie radzą sobie dzieci które w szkołach jadą na trójkach. Te piątkowe boją się podejmować wyzwań w obawie przed porażka i przed tym, że spadną ze swojej pozycji najlepszego ucznia. Moja mama o moje oceny dbała tylko w podstawówce a później miałam się uczyć dla siebie czy będę chciała iść do zawodówki czy na studia. I tak były przedmioty z których miałam 2 lub 3 a z kolei każda inna ocena z chemii czy biologii inna niż 5 mnie wkurzała. W klasie maturalnej (profil medyczny) siedziałam w ławce z dziewczyna, która ściągała. I na historii np. razem ściągałyśmy, ale nigdy nie rozumiałam po co robi to na biologii z której planowała zdać maturę, więc i tak musiałaby się tego materiału nauczyć. Na studiach mieliśmy kolos egzamin z biologii molekularnej którego każdy się bał, bo ustny z dużego zakresu materiału, skomplikowane mechanizmy, połowa rzeczy łączyła się z innymi. Jak się je zrozumiało to potrafiło się je przedstawić tak, że przedszkolak by zrozumiał, płynna opowieścią i zahaczając o dwadzieścia na pozor różnych pytań

    •  

      @kt13: niedawno gdzieś przeczytałem, że najlepsi uczniowie giną w świecie gdzieś nie pozostawiając po sobie żadnego śladu, a wśród tych przeciętnych zawsze znajdzie się taki, który rozwinie skrzydła dopiero jak będzie miał odpowiednio dużo miejsca ¯\_(ツ)_/¯

Gorące dyskusje ostatnie 12h