•  

    Mirki potrzebuje porady.

    W klasie mojej corki ( lvl 10 ) jest grupka 3 chlopakow, ktorzy od poczatku roku szkolengo zachwouja sie dosc skandalicznie. Bojki, obnazanie sie na lekcjach, opluwanie itp. Wychowawczyni sobie nie radzi a Dyrektorka po licznych skargach wyslala pedagoga szkolnego, ktory przeprowadzil JEDNA lekcje nt dobrego zachowywania sie w szkole ( ಠ_ಠ)

    Dzis moja corka zostala pobita przez jednego z nich bo stanela w obronie innej zaczepianej kolezanki...
    Mam ochote pojechac do szkoly wpierdol gowniarzowi spuscic a pozniej rodzicom za wychowanie takiego bandyty ale nie moge ¯\_(ツ)_/¯
    Skoro Dyrekcja ma to w dupie co ja moge z tym zrobic? Kurator? Policja? Pomozcie prosze.
    #oswiata #szkola #wychowanie #warszawa #kiciochpyta #oswiadczenie #zalesie

    •  

      @jathek: jeśli została pobita to zgłoś to na policje, nie załatwiaj tego sam, nie zniżaj się do poziomu tej patologii.

    •  
      jathek via iOS

      +184

      @amused Wiem, ze nie powinienem sie zblizyc i nawet tego nie zrobie. Zona ma zabrac corke do lekarza na “obdukcje”

    •  

      @jathek: może warto pomyśleć nad zmianą szkoły?

    •  

      @jathek: Zgłoś sprawę kuratorowi właściwemu dla danej szkoły, najlepiej listownie za zpo, a jeśli rzeczywiście doszło do pobicia, poszedłbym do dyrekcji i zagroził że w przypadku braku zdecydowanych działań (nie lekcje, czytanki, czy tam inne spychologie) zawiadomię prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa

    •  

      może warto pomyśleć nad zmianą szkoły?

      @Jabel: co to da? problem nie zniknie, pobiją inne dziecko.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      co to da? problem nie zniknie, pobiją inne dziecko.

      @amused: ale nie będzie to już jego problem.

      @jathek: broń boże nawet nie groź gówniarzowi, obdukcja i zgłoszenie na policje, zagrożenie szkole pozwem.

    •  

      @jathek: idź na bagiety. Nie próbuj nawet rozmawiać z dyrekcją szkoły, będą chcieli sprawę wyciszyć tak żeby nie wyciekła poza szkołę.

    •  

      Mam ochote pojechac do szkoly wpierdol gowniarzowi spuscic a pozniej rodzicom za wychowanie takiego bandyty ale nie moge ¯_(ツ)_/¯

      @jathek: Ale o co chodzi o to że boisz się konsekwencji czy 10-latków?

    •  
      jathek via iOS

      +108

      @Brunner Boje sie tej mafii 10-latkow ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @jathek: Nie musisz drwić, bo pytam się całkiem serio!?

    •  

      @Brunner Nie drwie. Oczywiscie boje sie konsekwencji takiego czynu.

    •  

      @jathek: Imo najpierw jednak dyrekcja/kuratorium. Jak pojdziesz od razu na policje to mloda moze miec ciezko w szkole. Zalezy czy to jakas ogarnieta placowka i jest sens rozmawiac, czy jakas dzielnica patusow, wtedy policja i zabierasz stamtad corke.

    •  

      @jathek: na policję idź, nawet jak im policja nic nie zrobi to następnym razem dwa razy się zastanowią

    •  

      @jathek: Idź do rodziców tego patusa i powiedz ojcu, że jak jeszcze raz ją pobiją to mu wpierdolisz (ojcu).

    •  

      @jathek: Zrób tak (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      źródło: youtube.com

    •  

      @jathek mój ojciec się nie pierdolił w tańcu, widział jak starszak mnie dusił to podszedł złapał go i pierdolnął nim o drzewo. Powiedział, że jak ma jakiś problem to może przyjść z tatusiem (gruby typowy Janusz wieśniak) xD ale w tych czasach to by nie przeszło :p

    •  

      @jathek u mnie w szkole była klasa, w której chłopiec był taki, jak Ci co odpisałeś. Wszyscy rodzice byli bardzo tym zdenerwowani. Sprawa skończyła się wydaleniem że szkokly tego chłopaka bo wszyscy rodzice z klasy podpisali petycję, żeby się go pozbyć. W przeciwnym razie przenieśliby dzieci gdzie indziej, a na to dyrekcja nie mogła pozwolić...

    •  

      Mam ochote pojechac do szkoly wpierdol gowniarzowi spuscic a pozniej rodzicom za wychowanie takiego bandyty ale nie moge

      @jathek: Możesz, ale bez kamer i świadków. Jak zawiodą cywilizowane rozwiązania. ;]

    •  

      @jathek podpierdol do kuratorium, TVN i tak dalej. Ja bym tak zrobiła.

    •  

      @jathek: powiedz gdzie to najebe gowniarze, a ze jestem szybkim (no moze nie do konca), zwinnym karłem to uciekne z miejsca zbrodni

    •  

      @jathek: śmiechy, smiechami ale ostatnio uczeń podstawówki zabił kolegę z klasy w lubelskim jak dobrze pamiętam. Obdukcja i na policję .

    •  

      Nie drwie. Oczywiscie boje sie konsekwencji takiego czynu

      @jathek: I nie ma w tym nic dziwnego bo tylko glópek się nie boi... i człowiek z odrobiną wyobraźni może się też bać nawet 10latkow szczególnie takich patologicznych, bo za 4-5 lat mogą być już dość groźni i mogą się chcieć na tobie mścić.
      A pytam się bo... osobiście uważam ,że łażenie po dyrektorach, kuratorach czy rodzicach wiele nie da bo problem takich "małych dzieciaczków" będzie bagatelizowany, może zostaniesz nawet wyśmiany i postawiony w roli aferzysty, a 20 minutowe rozmowy z psychologami tych dzieciaczkow na pewno nie zmienią. Ogólnie wszystko rozejdzie się po kościach a oni poczują się jeszcze bardziej bezkarni!
      Dlatego za to co tu teraz napisze mnie pewnie zlinczują... ale jeśli masz jak piszesz ochotę im wpierdolic to to zrób!
      Tak wiem że bicie cudzych dzieciaków jest kontrowersje ale naprawdę po konkretym plaskaczu aż im buty spadną i kilku dosadnych słowach da w tym temacie dużo więcej niż pogadanki... bo to teraz są jeszcze w tym wieku że coś takiego może poskutkować... za te 4-5lat już będzie za późno na rozdawanie im plaskaczu na ryje( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko właśnie pytanie na ile się boisz konsekwencji takiego czynu?

    •  

      @jathek: policja, bez dwóch zdań. Dzieci nie stoją ponad prawem.

    •  

      @jathek: policja, bez dwóch zdań. Dzieci nie stoją ponad prawem

      @kleiner_trottel: W pewnym sensie stoją bo jeszcze żaden 10latek w Polsce nie poniósł prawnych konsekwencji swoich czynów( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jathek: pobicie na policję i skarga do kuratorium o brak stanowczej reakcji dyrekcji/wychowawcy. Skoro wychowawca sobie NIE RADZI to znaczy, że wychowawcę należy zmienić.

      Słać pisma do oporu.

    •  
      Vydra via iOS

      +46

      @jathek: Kiedyś, dawno temu moja siostra była ofiarą takiej grupki kilkunastoletnich oszołomów. A że mój ojciec w tańcu się nie pierdoli to wpadł do domu głównej prowodyrki, potrząsnął nią kilka razy i narobił takiego rajbanu przy jej rodzicach, że nigdy później sytuacja z gnojeniem się nie powtórzyła.

      W dzisiejszych czasach jednak nie polecam takich akcji, bo bez konsekwencji to nie przejdzie. Policja, kuratorium. Z nauczycielami nawet nie dyskutuj, sprawa była już zgłaszana więc nie oczekuj, że zrobią coś więcej.

    •  

      @jathek: Raz miałem do czynienia z kuratorem (a raczej ktoś ode mnie z rodziny) i facet nie pierdolił się w tańcu. Oby w Twoim rejonie też taki był.

    •  

      @jathek: im więcej czytam o takich przypadkach tym bardziej doceniam swoją byłą dyrektorke i nauczycieli. U mnie polityka szkoły była jasna-coś się stało to od razu reakcja i adekwatnie do przypadku policja/ pogotowie/ wezwani rodzice i dziecko u dyrektora i pedagog. Nie patyczkowali się wcale.

    •  

      @jathek: Wpierw idziesz do dyrektorki na maxa wkurwiony. Rzucasz kurwami i mówisz, że albo coś konkretnego zrobią, albo nagłasniasz sprawe jak tylko umiesz. Dyrektorka sie obsrywa i coś robi. Jeżdzenie i polowanie na dzieciaki raczej slaby pomysł. Jednak jak wiesz jak wyglądają to mozesz przy okazji postraszyć jak je spotkasz.

      Mozesz jeszce zwołać rodziców na wywiadówke i zadziałać wspolnie.

    •  

      @jathek: nic na gębę, wszystko na papierze, Policja i szkoła dw. kuratorium, skończy się kozaczenie jak rodzinka dostanie kuratora

    •  

      @jathek: bez żadnych ceregieli, idziesz na policję i zgłaszasz.
      Idziesz do właściwego kuratorium i zgłaszasz.
      Idziesz i po prostu zgłaszasz. Żadne rozmowy czy groźby o pojsciu na policję.
      Twoje dziecko zostało pobite. Od tego jest policja, kuratorium czy chuj wie kto jeszcze.
      Nie odpuszczaj.

    •  

      @jathek: Policja, szkoła ma związane ręce w takiej sytuacji.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Jabel: ale dlaczego ona ma zmienić szkole a nie te dzieciaki i to w trybie wypierdolenia?

    •  

      @jathek: Tylko policja! Bardzo mądrze, że pojechała na obdukcję. Sam zostałem w szkole kiedyś pobity (chyba z 16 lat temu :D) i dopiero zgłoszenie sprawy na policję zrobiło robotę. Czterech śmieci co mnie wtedy sprało nagle przestało mnie zauważać na korytarzach. Niestety jak dyrektor jest dupa to nic nie wskórasz inaczej.

    •  

      @jathek nie zapomnij o lokalnych mediach, z pewnością przejmą temat, a rozgłosu w takiej sprawie dyrekcja boi się bardziej niż prokuratury.

      +: Trias
    •  

      @jathek: z tym wpierdolem to wcale niegłupi pomysł, można ewentualnie przewieźć w bagażniku ich wszystkich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @jathek: Jest jeszcze taka opcja:

      Jeżeli którykolwiek z tych chłopaków nie będzie wykazywać poprawy swojego zachowania to zawsze można wnieść o pozbawienie rodziców praw rodzicielskich z powodu rażących zaniedbań obowiązków przez rodziców guwniaka. To jest całkiem duże działo, ale jak już nic innego nie zostanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Dokladnie, kuratorium czy jak to sie nazywa, i policja. Szkola bedzie zalatwiac pod dywan takie akcje, nie polecam rowniez zalatwiania tego z dzieciakiem bo rodzice moga byc pierdolnieci bardziej niz dziecko i mkze byc ich wiecej

      +: azokk, Trias
    •  

      @jathek: Policja od razu. Nie iść do dyrekcji. Przyjść do szkoły z policją, i napisać do kuratorium o całej sytuacji.

    •  

      @jathek: Namierz jakiś chłopców o rok lub dwa lata starszych. Daj im po dyszce i niech nastraszą tych trzech gówniaków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @jathek kurde... żebym ja miał za gówniaka takiego ojca, albo matkę, albo kogokolwiek, kto zainteresował się sprawą

      Jedziesz z kurwami

    •  

      @jathek Moja nauczycielka z podstawówki wspominała, że już nie może się doczekać emerytury bo teraz dzieciakom nic zrobić nie można, bo jak coś powie nie tak to rodzic przyjdzie i opierdoli nauczyciela a nie dzieciaka

    •  

      @jathek: zgłaszasz na policję, która po zebraniu materiału powinna przesłać dokumenty do Sądu Rodzinnego. Sąd wszczyna postępowanie wyjaśniające. Wysyła do rodziny kuratora, który zbiera informacje w drodze wywiadu środowiskowego jak ten nieletni funkcjonuje w domu, w szkole, jaka jest jego sytuacja rodzinna. Dodatkowo Sąd winien zwrócić się do szkoły o opinię o nim. Na podstawie tego wyznacza termin rozprawy, gdzie podejmuje decyzję co z gówniarzem zrobić.

    •  

      @jathek: zgłoś bezpośrednio na komendzie, z tego co piszesz pani dyrektor miała swoją szansę. Oczywiście w międzyczasie zawiadomienie o fakcie i zgłoszeniu go na komendzie do kuratorium.

      +: Trias
    •  

      @jathek obukcja,kurator, policja,zebranie. Sam nie rozwiązuj problemu, bo oni wyjdą na ofiarę jeszcze

    •  

      @jathek: zawołaj colego jak się to skończy

    •  

      @jathek: gówniarzy nie lej, ja bym starych walił po mordzie

    •  

      @jathek kup gaz córce do szkoły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @jathek: zgłaszaj na Policję po to przecież są

    •  

      @jathek policja i kuratorium. Najlepiej we współpracy i w porozumieniu z rodzicami tej drugiej dziewczynki.

      Osobiście jestem fanem wpierdolu. Raz mnie prześladowano, mój ojciec pogada z ojcem chujka, chujek dostał wpierdol i był spokój. W gimnazjum mieliśmy dyrektora, który raz tak orzypierdolil mojemu kumplowi, który sie znecal nad takim mlodszym, że ten się o ścianę odbił i był spokój. Ale to były inne czasy i inna mentalność. Dzisiaj byłyby z tego tylko problemy więc tak jak inne mirki doradzam oficjalne kanaly

    •  

      @jathek: Nie masz jakiś swoich kolegów którzy by " uświadomili " gówniarzy że tak się nie robi ?

    •  

      @jathek idź na z tym na policję. Skończy się fikanie

    •  

      @jathek sam się w to nie baw, ale rezulutny nastolatek z osiedla chętnie zarobi na dopalacze ;-)
      Tylko niech nie przesadzi.
      Wystarczy, że porządnie najstarszy te dzieciaki.

    •  

      @jathek: zgłoś typów na policję z racji pobicia a dyrektorkę na prokuraturę za niedopełnienie ciążącego nań obowiązku. (Pochodzi po przesłuchaniach to może weźmie się za sprawę) dodatkowo klasycznie do organu nadzorczego (wójta, prezydenta) wyślij pismo i idź na dni spotkań z mieszkańcami by naświetlić sprawę face to face.

    •  

      @jathek: Zależy jaka to szkoła i czy dzieci wracają same do domu?? Podpytaj się córki i jak będą wychodzić ze szkoły (najlepszy byłby wujek, którego nikt nie zna z dzieci) złapie gówniarzy i da plaskacze po mordzie oraz postraszy, że jak jeszcze raz pobiją córkę to ich zabije czy coś takiego.

    •  

      @SpeedyG: tja, pobije patusa, a bedziesz odpowiadac za normalnego czlowieka. OP powinien natychmiast isc na Policje i zglosic atak. Niech sie nauczycielka/dyrekcja przed Policja teraz tlumaczy czemu nic nie moga zrobic, a po ostatnim zabojstwie mysle, ze temat chodliwy, wiec tym bardziej Policja bedzie chciala rozwiazac sprawe.

    •  

      @jathek Wołaj, powodzenia, dojedź ich z bagietami.

    •  

      @stormkiss: Mówię, żeby zrobił to jakiś wujek lub znajomy, którego nikt nie zna. Czasy się zmieniły niestety na gorsze, bo kiedyś po takim czymś gówniarze dostaliby wpierdol najpierw rodziców pobitej, a później w domu od swoich rodziców.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jathek: Stary, nie musisz bić tych dzieciaków. Ostra rozmowa, bez obrażania, i gówniarz nawet bez lania będzie srał w portki i płakał.

    •  

      @jathek mam różową, mamy plany na ślub i dzieci, ale jak widzę co tu się odkurwia to odechciewa mu się przyszłości..

    •  

      może warto pomyśleć nad zmianą szkoły?

      @Jabel Żartujesz sobie chyba? Ofiara ma zmieniać szkołę?

      +: SVP1, akrmzow
    •  

      @jathek z dyrekcja nic na gebe, stosuj oficjalne pisma.

    •  

      @jathek współczuję. Mój syn na tym samym lvl też wczoraj wyłapał buty od kolegi z klasy. Zgłosiłem w szkole póki co. Następnym razem nie będę się czaił tylko wale na bagiety.

    •  

      @jathek Po tym jak pójdziesz na bagiety i do prokuratury poinformuj o tym szkołę.

    •  

      @jathek: mam w rodzinie kogos kto jezdzi na takie kontrole gdy ktos cos zglosi do kuratorium. Krótko mowiac zglaszanoe do nich nie ma najmniejszego sensu. Uruchomisz tylko urzędniczą lawinę ktorej efekt konczy sie na "zaleceniach dla dyrektora". Leć od razu na pały bo to jedyna SKUTECZNA droga.

    •  

      @jathek: cóż, pobić może nie możesz ale poczekać na nich po lekcjach zawsze można i ich trochę nastraszyć. Nie, żebym tak robił..

    •  

      @jathek: @michgur:
      Nie mogę edytować.
      Procedura w kuratorium jest taka że konsekwencje poniesie tylko dyrektor który jakby nie patrzeć od poczatku ma zwiazane rece bo jedyne co moze zrobic to wezwac rodzica i zawiesic gnojkow w prawach ucznia a dzieje sie to ultrażadko.

      Pobicie = lekarz + policja.

      Leć na grubo bo inaczej nic nie załatiwsz

    •  

      @jathek: w szkolach publicznych sa same podludzie, nic z tym nie zrobisz

    •  

      tak , idź wpuścić wpierdol tylko to nagraj i wrzuć tutaj a my się zajmiemy resztą ;)

    •  

      @jathek: najpierw na policję a potem zgłoś dyrekcji, że policja już zajmuje się sprawą. Może dzięki temu uratujesz jakiemuś innemu dzieciakowi życie.

    •  

      @jathek: bagiety oraz zawiadomienie do kuratorium + dw dyrekcja.

    •  

      @jathek: Prawda jest taka, że przy pobiciu, dyrekcja jak najbardziej nie ma już związanych rąk, bo w tym momencie powinien być telefon na policję (to nie istotne, że mamy do czynienia z 10-letnimi gówniakami) i już niech Sąd Rodzinny czy tam inne kuratorium się martwią.

      No ale po co, lepiej udawać, że nic się nie dzieje xD Mam nadzieję, że nie machniesz ręką na dyrekcję.

    •  

      @jathek: Kamerka u corki i masz dowod. Tylko, zeby corka sie nie wygadala.

    •  

      @jathek: Opcja jest jedna, bierzesz jakiegos ogarnietego policjanta z komisariatu i idziesz do szkoly dziecka. Dyrekcja ma to w dupie, jedynie wyrażą zal a to nie poprawi sytuacji.

    •  

      Niestety taka po prostu teraz jest patologia w szkołach i nic na to nie poradzisz, bezstresowe wychowanie zbiera żniwo.

    •  

      @jathek:

      1. Słuchasz tego.
      2. Oglądasz to.
      3. I to.

      Jeśli jest w tobie mądrość, to wnioski nasuną się same.

    •  

      @jathek: zgłaszaj, bo potem takie sytuacje kończą się tragedią.

    •  

      @jathek: Nawet nie gadaj z dyrekcją, bo Cię oleją. Mojego brata kiedyś jakaś gówniara z innej szkoły oskarżyła, że ją zwymyślał od najgorszych. Dzień wcześniej młody pojechał do tamtej szkoły pogadać z jakimś kumplem. "Skarga" wpłynęła przez Facebooka - jej matka napisała do dyrektora XD
      Wychowawczyni, zastępczyni dyrektora i pedagog, na lekcji, przy wszystkich uczniach oczerniły młodego o to, co powiedziała ta mała. Dyrektor potem też mu groził konsekwencjami.
      Na monitoringu wyszło, że nawet na nią nie spojrzał, stał tyłem i nie widział, że ta laska idzie. Na drugi dzień nagrania już nie było, a dyrekcja uważała sprawę za zakończoną. Ani me, ani be, ani przepraszam. Żałuję, że moim rodzicom nie chciało się pociągać po sądach i szkołę i tę dziewczynę. Nawet do kuratorium tego nie zgłosili.

      Nie umiem wyobrazić sobie Twojego wkurwienia, bo już akcja z moim bratem wyprowadziła mnie z równowagi, a to był wtedy już osiemnastoletni chłop. Gdybym był na Twoim miejscu i chodziłoby o moje dziecko, to ciągałbym kurwy po sądach do momentu, aż dyrektorowi, pedagogowi i rodzicom tych gówniarzy nie zostaną same dziurawe skarpety na śmierdzących nogach. Dawaj znać, co postanowiłeś.

    •  

      @jathek: Możesz, ale bez kamer i świadków. Jak zawiodą cywilizowane rozwiązania. ;]

      @sejsmita:
      Jeżeli to autentyczna patologia, to OP w najlepszym razie skończy z porysowanym samochodem, albo pociętymi oponami, a w najgorszym - sam zbierze wpierdol od ojca albo starszego brata....

    •  

      @jathek: jeśli została pobita to zgłoś to na policje, nie załatwiaj tego sam, nie zniżaj się do poziomu tej patologii.
      @amused: o chui ale wiesz ze to "pobita" to było uderzenie przez dziecko, czyli nic się nie stało? Super sprawa córka zamiast mieć spokój będzie zeznawac przed Panią kurator, na policji i w sądzie.

    •  

      @jathek: Jebnij jeszcze raz swojej córce to wyjdzie że szkody na zdrowiu powyżej 7 dni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Prosty temat, sam nie możesz nic gówniarzom zrobić to zapłać jakimś cygańskim 13-14 latkom żeby im wpierdolili i ich jakoś poniżyli przy innych kolegach.

    •  

      @jathek: no i nie daj się złamać, jak przyjdzie do Ciebie zapłakana mama któregoś z tych patusów i będzie łkać, że "łun taki niedobry, a bo łojca nie ma, a ona taka sama, a łun cały czas rozrabia i co łuna ma z nim zrobić, niech mu pan odpuści z tom policjom". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @jathek:

      Opcja nr 1: dziecko zostaje w tej samej szkole i klasie.
      Zgłaszasz na policję, do kuratora oświaty w Twoim województwie, do organu prowadzącego szkołę (komisja przy radzie miasta/starostwie lub naczelnik takiej komisji - jakiś radny)

      Opcja nr 2: dziecko zostaje w tej samej szkole, zmieniasz klasę.
      Odczekałbym tydzień/miesiąc i obserwował oraz słuchał relacji córki, czy sprawy się wyciszyły czy nadal agresorzy chodzą zadowoleni a sprawy są zamiatane pod dywan - wtedy, zmiana szkoły.

      Opcja nr 3: zmieniasz szkołę córce.
      Zabierz do nowej szkoły swoje dziecko a ze zgłaszaniem tego się jeszcze wstrzymaj, aby nie zarzucono Tobie i córce że odchodzicie ale najpierw "podkładacie ogień" pod rodzimą placówkę - zrobi to złą reklamę w nowej szkole, gdzie albo zapytają o powód przepisania, albo zadzwonią a przez telefon Cię ładnie obsmaruje dyrektor(ka) z poprzedniej szkoły.

      Nie napisałeś skutków pobicia. Prawda jest taka, że z powodu siniaka czy zadrapania nikt nie będzie rwać szat i prokurator ani policja sprawy nie podejmą z uwagi na "znikomą szkodliwość społeczną czynu" - znam temat, miałem 5 szwów na głowie po tulipanie i też się okazało, że znikoma szkodliwość społeczna czynu.
      Ogólnie współczuję i życzę aby sprawy się zakończyły polubownie i uspokoiło się. Dobrze, że interesujesz się losem i bezpieczeństwem dziecka - jak widać na przykładzie warszawskiej podstawówki, lepiej dmuchać na zimne. Pozdrawiam Cię.

    •  

      Zadzwoń na policję (tylko nie 211) i poproś o rozmowę z policjantem ds. przestępczości nieletnich. Zapytaj o minimalny wiek "przestępcy" (nie pamiętam teraz). Jeśli sprawcy nie przekroczyli tego wieku drogi są dwie: opiernicz od Policji, która przyjedzie do domu i przy rodzicach tego dokona lub sąd rodzinny. Z sądem zaczynać najlepiej dopiero po recydywie i nieskutecznej interwencji policjantów.

    •  

      @jathek: Daj jej gaz pieprzowy i powiedz kiedy może korzystać inaczej użyjesz na niej czy coś.

    •  

      @jathek: Zgłoś sprawę na policję oraz do dyrekcji szkoły. Pójdź pogadać z dyrektorką i daj jej list (wcześniej skseruj) na którym będziesz miał napisane że jeśli nie podejmą zdecydowanych działań wobec winnych to zawiadamiasz prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Generalnie prokuratura po czymś takim ma prawny obowiązek zbadać sprawę więc ją zbadają.

    •  

      @jathek: Co nauczycielka nie radzi sobie

    •  

      @jathek 1. Obdukcja u lekarza 2. Zgłoszenie na policję pobicia. Szkoła nie ma żadnych narzędzi żeby wam pomóc. Jest to szkoła podstawowa (obowiązek szkolny) i nie można wydalić ucznia dopóki nie znajdzie się mu miejsca w innej szkole, a dyrektorzy innych szkół, jak się domyślasz, niechętnie przyjmują patusow pod swe skrzydła. Jedyna opcja to policja, wtedy być może gówniarz dostanie kuratora, co pewnie też niewiele zmieni. Jeszcze jest jedna możliwość ewentualnie możesz wymagać od szkoły żeby zgłosiły rodziców ucznia do lokalnego mopsu/gopsu że nie radzą sobie wychowawczo. Wtedy rodzice mają kontrolę - co z niej wyniknie niewiadomo.

    •  

      @jathek: wiem, że Cię moja odpowiedź nie usatysfakcjonuje, ale sam pamiętam jak to było w szkole... przemoc zawsze była.. byli chuligani i grzeczni. Jedni drugich atakowali..tak było jest i będzie. Przesadna troska rodzica o dziecko ma zupełnie odmienny efekt. Moim zdaniem dziecko musi od najmłodszych lat rozumieć, że w przyszłości na jej drodze staną źli ludzie i ona sama musi umieć sobie z tym radzić i czasem "upaść" ale potem "powstać". Trudne brutalne, ale prawdziwe. Sam byłem osobą prześladowaną w szkole. Życie nie jest usłane różami, nawet życie 10 latki:(

    •  

      @jathek: Szkoła ma bardzo małe możliwości działania. Prawie nie ma sposobu, żeby wywalić takiego łobuza. Działaj przez policję i kuratorium!

    •  

      @jathek: mozna go zawiesic w prawach ucznia i taki ktos traci prawo do nauki to jest wywalenie edukacja to przywilej

    •  

      @jathek: Ja bym się grubo zastanowił przed zgłaszaniem takich spraw na policje. Jeżeli twoja córka nie ma widocznych śladów pobicia (takie których leczenie trwa powyżej 7 dni) to sprawa zostanie umorzona, a młodzi poczują jeszcze większą bezkarność. Druga sprawa - to młodociani lvl 10, więc policja nic im nie może zrobić, nie spodziewaj się, że poniosą jakieś konsekwencje - nie ma na to szans. Po takiej akcji z policją twoja córka dopiero może mieć piekło, już na pewno jej nie odpuszczą. Najlepsze wyjście to załatwienie sprawy z dyrekcją, ewentualnie przeniesienie córki do innej szkoły/klasy. Za moich czasów młodzi nie srali się z policją, dobrze wiedzieli co i jak mają mówić żeby wyjść na swoje, więc podejrzewam, że teraz w dobie internetu i TV są jeszcze lepiej poinformowani

    •  

      @jathek: jeśli są ślady to od razu na obdukcję skoro sprawa była zgłaszana i bagatelizowana. Jeśli nie to składaj do sekretariatu szkoły pismo (potwierdzoną kopię z datą zgłoszenia zachowaj) dotyczące danej sytuacji. W tym momencie presja za to co mogłoby się stać jest po stronie szkoły. Nawet idiotyczne tłumaczenia typu: nie zauważyliśmy, nie wiedzieliśmy, to było nagłe zdarzenie nie przejdą i po wpłynięciu takiego pisma szkoła jest zmuszona podjąć działania prewencyjne.

    •  

      @jathek: Tak skurwieli zastrasz
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      @jathek: Zrób tak jak piszą: policja i kurator. Nie licytuj się z szkołą na żadne: jak nic nie zrobicie, to policja. Nie tłucz tych gnoi, bo będziesz popularny i przykleją Ci łatkę tego złego i nie daj sobie wmówić o jakimś późniejszym gnojeniu, że przenosiny coś dadzą, że tak jest w szkołach, że była tam przemoc i będzie itd. Takich sku!@#$nków trzeba ciąć od razu najlepszymi dostępnymi środkami. Potem się będą pilnować.
      W razie gdyby organy dały ciała, to wchodzisz na biało i możesz któremuś strzelić na pokaz, w razie czego będziesz miał dowody, że byłeś tu i tam i nic nie dało, ale pewnie bagiety z kuratorem załatwią sprawę.

    •  

      @jathek: Policja, obdukcja, prokuratura.

      To samo ze szkołą - zagróź, że nie wypełniają obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa uczniom. Nagłośnij w mediach jeśli trzeba.

    •  

      @jathek: mój ojciec jakieś 20 kilka lat temu, złapał gnoja który mnie nękał. Wróciłem ze szkoły z podbitym okiem (nie pierwszy raz). Wcześniej były rozmowy w dyrekcji, które nic nie dawały. tego dnia coś pękło w moim ojcu, wsiedliśmy w samochód i mój ojciec złapał tamtego gnojka za łeb i dał mu reprymendę i kopa w dupę na rozpęd. Od tamtego czasu nigdy mój gnębiciel się do mnie nie odezwał i przy tym ostrzegł innych. Jednak teraz to już by nie przeszło. Z takimi patusami należy rozmawiać tylko sposobami które oni rozumieją przykre, ale prawdziwe.

    •  

      @jathek: Co to znaczy "moja corka zostala pobita"? Jakie obrażenia? Jacyś świadkowie? Miejsce zdarzenia?

      Jeżeli "pobicie" miało miejsce na terenie szkoły, a nie były to tylko głupie zabawy bachorów, które niechcący skończyły się jakimś siniakiem, to pojechałbym po bandzie i żadnej skargi w szkole bym nie składał, na policji też nie (zazwyczaj nie są zbyt ogarnięci). Zamiast tego polecony z dokumentacją (obdukcja, ewentualnie dok. medyczna + zdjęcia) i zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 210 kk do lokalnej prokuratury.

      Art. 210 § 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

      Zanim to zrobisz i ogłosisz całemu światu na fejsiku przeczytaj art. 212 § 1.

    •  

      @MisiuMisiu: To była Warszawa jeżeli mnie pamięć nie myli.

    •  

      @jathek: przerabiałem temat. Zgłaszasz do kuratorium skargę że szkoła nie radzi sobie z sytuacją, załączasz wyniki obdukcji
      Zgłaszasz na policję. Huligani dostaną nadzór kuratorski a rodzinka będzie się musiała zainteresować co robią ich synowie. Dyrektor będzie musial wytłumaczyć się z podjętych dzialań. Tylko szybkie i pewne działania pozwolą zalatwić sprawę i od razu powiem że dla dobra całej klasy kolesie powinni zostać przeniesieni do innej szkoły, najlepiej dopasowanej do trudnych przypadków.
      Jak dyro będzie kombinował z dedykowanym nauczycielem w trakcie lekcji zeby nadzorowal kolesi to od razu powiem że to nie zadziała.

    •  

      Aż się zdenerwowałem jak to czytam. Za jakiś pewnie czas i ja będę miał swoje dzieci i nie wyobrażam sobie że trzeba będzie balansować na cienkiej linie "poprawności społecznej" z małymi bandytami a dobrem własnego dziecka.

    •  

      @jathek: Jak masz wyraźne dowody w postaci obdukcji czy też świadków albo nagrań to możesz bawić się w batalię prawną ze szkołą i rodzicami tych wypierdków ale pewnie będzie to bardzo rozwlekłe w czasie i niewiele z tego wyniknie końcowo więc zależy czy faktycznie masz do tego zapał.

      W pierwszej kolejności bym przepisał dziecko do innej szkoły bo jak narobisz rabanu to będzie persona non grata zarówno dla innych uczniów (bo konfident) jak i nauczycieli.

    •  

      @jathek: Wal na policję. Nawet jeśli nic nie wywalczysz, to przynajmniej w papierach wpisy zostaną i w przyszłości, jeśli nie zmądrzeją, to będzie wiadomo że z nimi od zawsze były problemy i może się na wyższy wyrok załapią.

    •  

      @jathek ja tylko to tutaj zostawię...

      źródło: youtu.be

    •  

      nie pierdol się z dyrekcją czy kuratorium, policja szybciutko sobie poradzi.. jakbyś coś czasem zgłaszał to na piśmie do sekretariatu z potwierdzeniem przyjęcia na kopii.. ale szkoda czasu

    •  

      @jathek: obdukcja, policja, kurator. Kuratorium

    •  

      kurwa. prawdopodobnie ponadtrzydziestoletni kon pyta na portalu dla 15 latkow jak rozwiazac problem niesfornych 10 latkow z klasy jego corki xD
      najbardziej kisne z porad o 'wynajeciu' jakichs nastolatkow do wpierdolenia 10 latkom xD kurwa xD
      jak sobie wyobraze, ze bedac 10 latkiem moj ojciec szuka w internetach sposobow na to jak zalatwic kilku chuliganow z mojej klasy, to chyba stracilbym do niego caly szacunek xD te 10 latki nawet nie zdaja sobie sprawy jakim sa twardym przeciwnikiem dla ojca ich kolezanki z klasy.
      kurwa, osly jebane. nie jest wina zjebanych gnojkow, ze sa tacy jacy sa. to kwestia wychowania i tyle. dzieci sa zjebane i to fak,t ale tluczenie gowniarzy nie bylo, nie jest i nie bedzie rozwiazaniem. to szkola tutaj daje dupy, bo od tego sa pedagodzy zeby pilnowac porzadku w klasie, a jesli sa problemy, to powinni wplynac na rodzicow tychze i tyle.

    •  

      @jathek: Nawet nie mysl o zglaszaniu tego dyrekcji. Idź odrazu na policje i do kuratorium

    •  

      @MirekWyznajeAnonimowo: masz racje tluczenie gowniarzy nie jest rozwiazaniem - tyle ze w armii dzialalo to przez ogromny szmat czasu... No i to nie szkola daje dupy tylko rodzice zawalili wychowanie.

    •  

      @jathek policja, a potem dzwoń do kuratorium.

    •  

      @abgaha: pisalem o tym, ze to kwestia wychowania. ale to najpierw obowiazek pedagogow zadbac o bezpieczenstwo dzieciakow w szkole. to oni sa od tego, aby reagowac na miejscu i wplywac na rodzicow niesfornych dzieciakow.

    •  

      Zgłosiłbym na policję. Te matoły ze szkoły do niczego się nie nadają, na nich nie licz. Jak zacznie im się palić koło d. i będą chodzić składać zeznania, to dopiero wtedy coś się ruszy.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Koniecznie idź na policję. Zero dogadywania z dyrekcja, rodzicami. Od razu formalnie i stanowczo. Z patologia nie można się cackać.

      +: takija
    •  

      @kab_anos: gaz pieprzowy 10 latce?? masz ty rigcz?

    •  

      Mnie zastanawia, dlaczego ludzie wymagają działania szkoły, dyrektora, nauczycieli? Oni mają działać jak widzą, a jak nie widzą, nie wiedzą, albo nie działają, to przecież pobicie zgłasza się na policji... W artykułach piszą "szkoła wiedziała".. Ale co z tego? Jak Cię pobiją w bloku na klatce to idziesz do zarządu, właściciela, czy policji? Dziwne to dla mnie jest.

    •  

      @arturs: a czemu nie? Gaz pieprzowy, ogólnodostępny, za dużej krzywdy nie zrobi jeśli użyje prawidłowo. Do tego szczyle będą miały nauczkę. W Warszawie ostatnio mieliśmy pokaz, że pewnie będzie to lżejszy arsenał niż to co przynoszą dzieci do szkoły. Na przyszłość młoda od razu będzie wiedzieć, że trzeba( i jak się bronić).

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jathek: najlepiej iść do rodziców tego dzieciaka i pogadać z nimi, zanim się pójdzie na policję. Bardzo często wystarczy osobista rozmowa, żeby rozwiązać konflikt, nie angażując do tego służb.

    •  

      Skoro Dyrekcja ma to w dupie co ja moge z tym zrobic? Kurator? Policja? Pomozcie prosze.

      @jathek: Policja i kurator, jeśli niższy szczebel ma wyjebane to co możesz zrobić? Po akcji polecałbym też zmianę szkoły bo jest spora szansa, że mali bandyci mimo wszystko nie zostaną zawieszeni/wyrzuceni.

    •  

      @jathek: ale wołaj co będzie dalej

    •  

      Kurator i sugestia, że pójdziesz do mediów. Po Wawrze mają sraczkę. Wykorzystaj to.

    •  

      @jathek: Z doświadczenia własnego - dwóch patusów wyleciało ze szkoły po ataku na mojego syna (relatywnie lekkie pobicie). Szkoła chciała zamieść sprawę pod dywan. Diametralnie zmienili zdanie po poinformowaniu dyrekcji, że sprawa trafi do kuratorium i na policję. ALE nie byłoby żadnej reakcji gdyby nie to, że ci kolesie zostali DOPROWADZENI do dyrektora, gdzie do wszystkiego się przyznali bo on sam nie umiał dociec prawdy.

    •  

      @jathek: Też mnie prali w 3 klasie dwóch takich, ale za 15 lat ja byłem większy i miałem mocniejszych kolegów. Jednego sprałem jak wyszedł z żoną do parku drugi mnie na biegi wziął i mu się do dziś upiekło. Ale jak spotkam to przetrzepie za fraki nawet po tych 23 latach.

    •  

      @jathek: Na pewno zdecyduj się na jedno rozwiązanie a nie oba na raz: czyli albo skarżysz się albo obijasz mordę ojcu Brajanka. Bo jak wybierzesz oba to będzie podkładka, że miałeś z nim problem. Jak ktoś radzi, obdukcję, policję i inne to chuja to da, bo dzieciak w takim wieku jest bezkarny, ze szkoły wyrzucić też go nie można. A szkoły uwielbiają zamiatać sprawy pod dywan.

      Może zainteresuj swoją córkę zapasami albo judo plus pokaż jej parę brudnych sztuczek i niech sama spuści wpierdol tym frajerom. A jak dobrze pójdzie to może kiedyś jakiś medal wygra.

    •  

      Jeżeli znasz - możesz na początek pogadać z dzielnicowym. Być może wizyta Policji zmusi do działania rodziców, być może gnojki się przestraszą po rozmowie z dzielnicowym. Możesz też oficjalnie zgłosić sprawę na Policję. Co prawda gnojki nie ponoszą odpowiedzialności karnej, jednak Policja może poinformować sąd rodzinny lub odbyć z rodzicami rozmowę dyscyplinującą.

      Możesz też sam poinformować właściwy miejscowo (miejsce zamieszkania gnojka) sąd rodzinny o demoralizacji małoletniego. Sąd może np. zlecić Policji wywiad środowiskowy, wezwać rodziców na rozmowę, ustanowić kuratora dla rodziny.

      Inną sprawą jest olewka ze strony szkoły.
      Jest kilka opcji.
      Złóż skargę w MEN - oni jej nie rozpatrzą tylko przekażą do odpowiedniego kuratorium, ale pieczątka z ministerstwa potrafi zrobić wrażenie. Możesz pisemnie, mailowo lub osobiście więcej masz tutaj

      Udaj się do organu prowadzącego szkołę (urząd miasta/gminy) tam złóż skargę w związku z niezapewnieniem bezpieczeństwa uczniom (art.10 ust. 1 pkt 1 oraz art. 57 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe ).
      Możesz też np złożyć pismo (najlepiej podpisane przez prawnika) z żądaniem kwoty pieniężnej jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (ból, cierpienie, strach) lub odszkodowanie (koszty leczenia, porady psychologa, Twojego urlopu czy "zwolnienia się" z pracy).

      Jeżeli w szkole działa rada szkoły (nie mylić z radą rodziców) pogadaj o sytuacji (może wespół z innymi rodzicami) aby rada szkoły zwróciła się do organu prowadzącego z wnioskiem o zbadanie i dokonanie oceny działalności szkoły lub jej dyrektora.

      O ile rodzice gagatków to nie jest jakaś skrajna patola, skutek może też odnieść pismo z żądaniem zaprzestania naruszeń lub nawet zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (najlepiej by było gdyby sporządził Ci to jakiś ogarnięty prawnik). Na patoli raczej wrażenia nie zrobi.

      Jeżeli w szkole jest monitoring zabezpiecz nagranie ze zdarzenia.

      pokaż spoiler Najważniejsze - Nie zapomnij pogadać z córką, daj jej wsparcie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @jathek: Nie rusz samemu dzieciaka, bo nawet jakby to była menda nie z tej ziemi to oberwiesz Ty.

      1. Zgłoś sprawę na policję przywołując głośne ostatnio sprawy, aby Cię nie olali.
      2. Dyrekcja szkoły oraz MEN - oficjalne pisma ze skargami

      w sumie jak widzę @sapieha już doskonale opisał co masz robić, więc nie będę powtarzał

      Jak Cię pobiją w bloku na klatce to idziesz do zarządu, właściciela, czy policji? Dziwne to dla mnie jest.

      @pozytrum: Hmmm, może dlatego, że szkoła w przeciwieństwie do zarządu, właściciela bloku odpowiada za małoletnich, którzy do tej szkoły uczęszczają?

    •  

      @plantagenet: ja bym nie zostawiał żadnego "jeśli" tylko od razu zgłoszenie na policję/prokuraturę (+ kuratorium tak jak sugerujesz). Jeśli grozisz "że następnym razem" to de facto zapraszasz ten następny raz - jako próbę czy zadziałasz.

    •  

      @jathek: załóż tag #mafia10latkow to będzie łatwiej śledzić sytuacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: sapieha
    •  

      @jathek: Wiem że prawie absolutnie nie porównywalny przypadek ale zgłoś sprawę wyżej jak wielu radzi.

      U mnie w pracy spadła szafa. Spadła tak fortunnie że akurat wtedy (zupełne niesamowite szczęście) gdy zrobiliśmy sobie 1 dzień wolnego i pojechaliśmy na wyjazd integracyjny. Dokładnie tego dnia spadła szafa. Tak niefortunnie że kolega który siedzi do niej tyłem by mógł mieć przetrącony kark. Oczywiście jak spadła to wszyscy na nas zwalali winę, generalnie nas obwiniali. A wadliwy był błędny projekt który przyklepał szef, że jest OK, nie marudźcie chłopaki. Cały ciężar szafy trzymał się na DWÓCH (sic!) kołkach meblowych (w sumie to cud że i tak ta długo wisiała). Tłumaczymy, NIC. Jak do ściany. Widzą wszyscy czarno na białym powód katastrofy, ale nie, klapki na oczach.

      Koniec, końców czując bezradność powiadamy BHP. Jak tylko powiadomiliśmy BHP ... to tak się telefony rozdzwoniły, ci sami co nam zarzucali przeciążenie szafy kłamiąc w żywe oczy udawali że nic nie wiedzą pytając co się stało ... że nagle wszystko dało się zrobić tip top. Zniszczony sprzęt nagle wypłacone odszkodowanie, nowa szafa od ręki powieszona, nawet bardziej fachowo niż trzeba było ... normalnie CUD.

      W czym rzecz. Nie załatwiaj nic z dyrektorką. Jakby chciała to już by coś zrobiła. Uderzaj wyżej, od razu. Kuratorium to obowiązek, po zawiadomieniu kuratorium możesz zgłosić na Policję, tym bardziej jak odbierzesz że akurat w tym przypadku chcieliby zamieść pod dywan. Niestety nie miałem styczności z taką sprawą i nie wiem jak to załatwić ale wiem jedno. UDERZAJ NA POLICJĘ i do kuratorium

    •  

      @jathek dyrekcja za dużo nie może..... Coś o tym wiem... Załatwiaj to sam na własną rękę

    •  

      @jathek: Mój stary po prostu wypłacił gościowi strzała. Później byliśmy dobrymi kumplami :)
      Ale to były inne czasy. Idź na Policję i do kuratorium. Obdukcja dla małej to dobry pomysł.

    •  

      @jathek: wołaj jak coś wyniknie z tej sytuacji

    •  

      @jathek możesz ich porwać i zakopać w lesie. Problem z głowy i tak gowno z nich wyrośnie zrobisz przysługę dla społeczeństwa.

    •  

      @jathek: Ja raz w szkole postraszyłem agresora. Ten poszedł z matką na policje xDDD i kazano mi zabrać papiery lub dyscyplinarne usunięcie. I ch@# że wiele miesięcy gębienia mnie przez niego olewano mimo iż widzieli i były zgłoszenia... Liczy się tylko policja. Ta mnie i tak wyśmiała i kazała przeprosić kolegę, ale zmiana szkoły była faktem.

    •  

      @jathek: na Policję, skarga do kuratorium i rób gównoburzę w mediach, będą się bali olać. Tylko będziesz musiał szkołę zmienić bo nauczyciele ci udupią dzieciaka z zemsty.

    •  

      Zmień województwo albo kraj

    •  

      @jathek: Policja i kurator, nie pierdol się w żadne przepychanki z gówniarzem, bo tylko Ty na tym źle wyjdziesz.

      +: gEeK
    •  

      @plantagenet: @jathek: Kolega z pracy miał identyczną sytuację. Pozwał szkołę za to, że jego dziecko zostało pobite na terenie szkoły z dotkliwym uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym itd. Sprawa się co prawda toczy dalej ale młody chuligan został bodajże jakoś w magiczny sposób przeniesiony

    •  

      @jathek: myślałem o tym co bym zrobił jakby mojego to spotkało. Fajnie, że wszyscy tu opisują gdzie to zgłaszać itp. ale zrozumcie, że patoli coś takiego nie rusza. Sam w szkole miałem takiego zwyrola, z którym akurat miałem dobre relacje, ale typ z wieloma dzieciakami robił co chciał i rodzice byli bezsilni. Ogólnie takie przerośnięte coś o IQ pierwotniaka. Dla niego to była zabawa - ucieczki z poprawczaków i ogólnie granie na nosie wszystkim naokoło to był dla niego sport. Raz wyskoczył z okna w szkole żeby zwiać przed policją... nic tylko podłożyć muzyczkę z Benny Hilla, bo tak wygląda egzekwowanie wyroków w tym kraju.
      Ja bym zrobił inaczej - osobiście tej sprawy bym nie ruszał jako rodzic, którego każdy może rozpoznać i wskazać, natomiast opłacenie miejscowych dresów, które za butelkę wódki chętnie zastraszą i przekażą "wiadomość", zdaje się być rozwiązaniem. Nie mówię tu o pobiciu tylko o jednorazowym zastraszeniu gnoja z przekazem, że jeśli lubi krzywdzić inne dzieci, to następna rozmowa będzie mniej przyjemna i jest obserwowany (bez nazwisk, bez konkretów, bez czegokolwiek co mogłoby naprowadzić na Ciebie). Trzeba zrozumieć, że z takimi ludźmi jak się nie zniżysz do ich poziomu, to przekaz się nie przebije do mózgu. Niech wiedzą, że są obserwowani, niech wiedzą, że są silniejsi od nich. Wg. mnie tylko rozwiązanie siłowe się sprawdzi, ale tak, by nikt nie był w stanie Cię z nim powiązać.

      Powodzenia i trzymam kciuki za dojechanie patologii.

    •  

      może warto pomyśleć nad zmianą szkoły?

      @Jabel: zmiana szkoly dla dziecka to nie takie hop siup bo tu ma swoich znajomych. To patologia powinna wypiermandalać w podskokach.(╯°□°)╯︵ ┻━┻

      +: Kadej
    •  

      @Psycho_man: Dokładnie! a jaka pewność, że w nowej szkole nie będzie patusów.

      +: Kadej
    •  

      @jathek: Prokuratura - tylko i wyłącznie PROKURATOR. Kuratorium chuja zrobi. Wezmą nauczycieli (tak, nauczycieli) na rozpytki, ci nie potwierdzą i dostaniesz jakieś ładne gówno-pisemko. Tak przynajmniej działa Kuratorium dla Wrocławia.

      Dlaczego? Bo pewnie chodzi o kasę, za te swoje CERTYFIKATY BEZPIECZEŃSTWA, dostają jakieś grosiwo.

      Do Prokuratury z podejrzeniem zaniedbania i niedopilnowania swoich obowiązków ze strony grona pedagogicznego, co skutkuje przemocą wśród dzieci.

      Kolejne oskarżenie - te już przez Policję, lub również do Prokuratury, o pobicie - tu zdałaby się obdukcja i świadkowie, bo inaczej chujki poczują się jak bossowie, wyjęci spod prawa celebryci, a to tylko cwele i powinni zdać sobie z tego świadomość.

    •  

      @jathek: Mój syn miał podobną sytuację, ale tylko dostał w nos aż krew poszła. To stało się na lekcji WFu, przy nauczycielu. Nie pisałam do kuratorium, nie zgłaszałam na policję. Ale tydzień siedziałam w szkole na każdej lekcji przed klasą. Bo szkoła ma zapewnić dziecku bezpieczeństwo. I wiesz co? Żałuję. Bo powinnam zrobić tak jak piszą powyżej. Policja i kuratorium.

      +: Kadej
    •  

      @jathek: jeśli w szkole jest monitoring to dobrze by było upewnić się, że nagrania z tego okresu nie "wyparują". W szkole mojego syna był podobny przypadek i tak się dziwnie złożyło, że akurat tego dnia była niby awaria dysku nagrywarki. Poza tym oczywiście policja, kurator (najlepiej wszystkie pisma DW lokalnego wydziału oświaty - zależnie od lokalnych struktur samorządowych).

    •  

      @jathek: i jak tam? Żona zabrała córę na obdukcję? Postanowiliście, co będziecie robić?

    •  

      Powiem Ci tyle, ja takie sprawy załatwiam we własnym zakresie, nie liczę na nauczycieli, policję.
      Na szybko naucz córkę jak dać pstryczka delikwentowi, a długofalowo niech zacznie chodzić na samoobronę, w tym wieku judo, jujitsu coś tędy. Powinna zacząć od poprawnego upadania i ogólnej reakcji ciała, do skutecznej samoobrony wystarczy. Jeśli załapie bakcyla to sama później coś sobie znajdzie.
      A z moją córką było tak: jeden chłopak robił jej regularnie na złość, dokuczał na wszystkie sposoby. Jak się o tym dowiedziałem to nauczyłem jej jak trafić otwartą ręką w koniuszek nosa, (podstawą dłoni, pamiętając o rotacji bioder). Po jednej akcji chłopak od 3 lat omija ją szerokim łukiem.

      +: arturs
    •  

      Fajnie, że wszyscy tu opisują gdzie to zgłaszać itp. ale zrozumcie, że patoli coś takiego nie rusza

      @khad: Tylko jest jeden zasadniczy problem który akurat znam z pośredniej autopsji, tzn. byłem świadkiem sam w szkole sytuacji z klasy równoległej. Gdy patus znęca się nad ofiarą to nie ma zmiłuj. Ale gdy jakimś cudem ofiara się przełamie i organizuje wpierdol patusowi, to nagle agresor leci jak skarżypyta na policję jako pierwszy. To jest ta januszowa, podwójna moralność takich patusów. A wielokrotnie i słyszane i czytane podobne sytuacje tylko to potwierdzają. Patusy nie mają za grosz honoru i sami skarżą na policję jak najęci. Stosują podwójne zasady moralności, właśnie ustalając socjopatyczne zasady gry.

      Wiedz że jak Ty nie zgłosisz ... to patus NA PEWNO zgłosi. A na policji wtedy ty będziesz pierwszym odnotowanym. Smutne ale prawdziwe ;-/

      Ale tak. Mimo wszystko straszenie większymi "kolegami po fachu" daje zdecydowanie lepszy wynik. Mimo wszystko.

    •  

      @jathek: Mam nadzieje że pochwaliłeś córkę za wzorową postawę. Niewiele dzieci zdobyłoby się na coś takiego i pewnie jeszcze mniej dorosłych.

      +: jathek
    •  

      @jathek: zgłoś na policję oraz do kuratorium. Idź też sam porozmawiaj stanowczo z tymi gówniarzami, normalnie możesz na lekcji wejść lub na przerwie jak wolisz. Groźnie powiedz, że jeszcze raz taki występek i skończą na izbie dziecka. Każ przeprosić. Jak się będą stawiać czy co to za

    •  

      @jathek Porozmawiaj najpierw po męsku z rodzicami że jak ich nie wyprostują to im do domu zaprosisz opiekę społeczną i nadzor kuratora, oni srają jak usłyszą coś takiego

    •  

      @jathek zgłaszasz na policję, gówniarz będzie miał przejebane razem z patologicznymi rodzicami.

    •  

      @jathek Nadzór pedagogiczny nad szkołami sprawuje kuratorium.

    •  

      @jathek: Weź wynajmij jakiegoś prosa i niech ich rozdupczy w #fortnite

      A tak na serio to na policję dawaj bezpośrednio + na Facebooku opisz sprawę, z ominięciem dyrekcji. Jeżeli któryś z nauczycieli będzie się mścił na córce to jeszcze donieś do kuratorium

    •  

      @jathek jako uczen podstawowki bylem bardzo niegrzeczny, gdy teraz o tym pomysle, to z pewnoscia wszyscy rodzice Sie na mnie skarzyli.
      Rozmowy z wychowawca i pedagogiem nie robily na mnie wiekszego wrazenia(nie bralem ich do siebie) pewnego razu jeden gnojek oskarzyl mnie o kradziez 30 zł(nie zrobilem tego) ale rozmowa z policjantem bardziej mna wstrzasnela i postanowilem sie opamietac:) wiec mysle, ze jesli gnojek nie jest kompletnym patusem to policja powinna go ustawic. Jesli jest to raczej nic nie pomoze...

    •  

      @jathek Zgłoś to TVN, temat teraz lotny. Do tego prokuratura na dyrektorkę, zgłoszenie że nie dopełniła obowiązków. Kurator, policja, sąd rodzinny, wszystko co się da skieruj przeciwko nim.

    •  

      @jathek: byłem nieświadomym dzieckiem i zdarzało mi się wykorzystywać swoją siłę do wyładowania napięcia, raz jakiegoś chłopaka z mojego osiedla uderzyłem i poszedłem robić co innego na podwórku, po jakimś czasie widzę że jego stary zmierza w moją stronę, no to automatycznie zacząłem się oddalać w przeciwną stronę, nie odpuszczał, po jakimś kilometrze wciąż był za mną, szedł równym krokiem... w końcu pomyślałem że ucieknę mu w pasażu handlowym, tak mnie wykiwał że za zakrętem spotkaliśmy się twarzą w twarz, poczułem jego gniew i zamarłem, po czym koleś skręcił i poszedł do baru na drinka, był w takim samym stanie jak ty, nic mi nie zrobił ale zrozumiałem przekaz i wiecej tego dzieciaka nie tykałem, innych zresztą też, raz też jakoś w przepychankach pchnąłem typka i odleciał daleko, aż się sam przeraziłem że jestem za silny i jakoś unikałem takich sytuacji pomimo tego że frustracja nadal we mnie była.. ostatni raz było w 6 klasie podstawówki, z kumplem w klasie się starliśmy, od mnie pierwszy uderzył, złamał mi przegrodę w nosie i pociekła mi krew a ja mu odruchowo zajebałem i pokazałem mu gwiazdy, aż sam przyznał się.. po czym się uspokoił a ja zająłem się krwawieniem z nosa.. trenowałem też judo więc wparli mi do głowy aby bić się tylko w ostatateczności i już nigdy się z nikim nie biłem, czasem na moją niekorzyść bo dawałem się poniewierać a czasami jednak trzebaby było kogoś uszkodzić aby ktoś zrozumiał że nie tędy droga bo to zawsze prowadzi do uszkodzenia ciała.
      Na twoim miejscu poszedłbym do szkoły i wystarczyłoby szturchnięcie delikwentta aby poczuł siłę, wiesz takie impuls, to każdy zrozumie a w szczególności dzieciaki myślący jak zwierzęta czasem. Psa trzeba czasem kopnąć aby poznał granice.

    •  

      normalnie możesz na lekcji wejść lub na przerwie jak wolisz.

      @tarli: W sumie to jest bardzo dobry myk. Wybadać jaka jest wychowawczyni / wychowawca. Umówić się z nią wcześniej na ustalony przebieg wydarzeń. Warunek, nauczyciel musi się zgodzić na udawanie zaskoczenia sytuacją. cały teatrzyk tylko po to by nie robić problemów sobie wzajemnie. Potem akcja. Wchodzisz na lekcję wychowawczą nabuzowany, prędkimi słowami na odchodne przepraszasz wtajemniczonego nauczyciela za wtargnięcie, nauczyciel udaje zaskoczenie "proszę pana, proszę się opanować", Ty dajesz moralistyczną wiązankę do patusa, z niekoniecznie 100% cenzuralnymi słowami. Nauczycielka próbuje zakończyć sytuację "niestety będę musiała pana wyprowadzić", Ty mimo gniewu i wzburzenia grzecznie dziękujesz nauczycielce za poświęcony czas, wychodzisz równie szybko jak wtargnąłeś. I wtem wychowawczyni podchodzi do patusa, pyta się o co tu chodzi, i nie czekając na wyjaśnienia daje ostrą pogadankę młodemu, wplatając w słowa takie kwestie "chcesz by Twoi rodzice mieli przez Ciebie problemy? Chcesz by musieli stawiać się na policję? Chcesz by odwiedzał was kurator sądowy?" a jak patus "z dobrego domu" to zasugerować że przez problemy synka jego ojciec może mieć problemy w biznesie. I koniec pogadanki.

      I tym sposobem można zaaranżować lekcję wychowawczą. A gdy takie coś nie zadziała to raczej nikt nie będzie miał za złe że Policja zagląda do szkoły.

      +: tarli
    •  

      @jathek: Zgłoś na policję. Działa.

    •  

      @jathek: W takich sytuacjach niestety, ale najlepszą metodą jest pójście na policje. Kiedyś największy patus w szkole pobił mojego kumpla z klasy i rodzice od razu pojechali na obdukcje i zgłosili sprawę na policje. Co prawda dyrektorka miała pretensje do rodziców, ale podziałało-kumpel miał już spokój. W innych przypadkach kończyło się albo uwagą, albo gdy sytuacja była grubsza wizytą u dyrektorki i mniejszą aferą (mogło co najwyżej podziałać na osobę z dobrego domu, patusa to tylko zezłości). Na dziecko z podstawówki konkretny opierdol przez Ciebie może podziałać, jakiegoś gimnazjalistę może jeszcze bardziej zezłościć.

    •  

      @jathek: i coś w sprawie się zmieniło ?

    •  

      @jathek pierdol ta karyne miras

    •  

      @khad: jest ryzyko, że byś od tego dresa usłyszał, że co jak co, ale na własnego syna to on zlecenia nie przyjmie a przynjamniej nie tak tanio :D