•  

    Jak wygląda opieka psychiatryczna w Polsce, gdy na ponad 7 milionów dzieci przypada 362 lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży? Sprawdziliśmy to! Jak zawsze korzystając z prawa do informacji. Niech za komentarz posłuży fragment z protokołu po kontroli, który udostępnił nam jeden ze szpitali:

    Obecnie najdotkliwszym problemem Oddziału jest złożenie wypowiedzeń umowy o pracę przez wszystkich lekarzy psychiatrów dziecięcych. (…) Rezygnacja z pracy przez specjalistów nie jest związana z żądaniami finansowymi, a wynika z warunków pracy, które są nie do przyjęcia i zagrażają bezpieczeństwu pacjentów i personelu.

    Przeczytajcie nasz raport: https://siecobywatelska.pl/raport-watchdoga-jak-zle-jest-w-polskiej-psychiatrii-dzieci-i-mlodziezy/
    Polecamy także artykuł w Tygodniku Powszechnym, który napisał Krzysztof Story w oparciu o zebrane przez nas dane: https://www.tygodnikpowszechny.pl/szpitale-w-depresji-158810

    #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #psychiatria #dzieci

    źródło: Psychiatria dzieci i młodzieży - Tygodnik Powszechny i Watchdog Polska.jpg

    •  

      @Watchdog_Polska: Ochrona zdrowia? Kogo to obchodzi, ważne że za 500+ głosy na wyborach kupione ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jacy obywatele, takie państwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Karbostyryl: Gdybyśmy nie wierzyli w obywateli, to nie zajmowalibyśmy się tym, czym się zajmujemy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      To też nie jest sytuacja, która pojawiła się nagle, za rządów jednej partii. To lata zaniedbań.

    •  

      @Watchdog_Polska: Tra-ge-dia. Każdego dnia dwie osoby w wieku do 18 lat podejmowały próbę samobójczą ( ͡° ʖ̯ ͡°) a 97 osobom w ciągu roku to się "udało". Prawie co czwarty dzień młody człowiek ginął z własnej woli. Smutne to bardzo.

      Link do źródła

      źródło: Przechwytywanie.JPG

    •  

      @MandarynWspanialy: Gdy pomyśli się, że za każdą liczbą z tej statystyki, z naszego raportu, stoją osoby, które nie dostały pomocy na czas... Ech... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Watchdog_Polska: Jestem pielęgniarzem psychiatrycznym, obecnie pracuję w UK, wcześniej pracowalem w Polsce w skrócie napiszę tylko, że leczenie w szpitalach psychiatycznych w Polsce nie istnieje i z ręką na sercu gdyby przenieść Polskie standardy oraz personel na jeden dzień do pracy tutaj to jeszcze przed końcem dyżuru wychodzilibyśmy w kajdankach na rękach. Tutaj też są pewne problemy, ale rożnica jest NIEWYOBRAŻALNA na korzyść pacjentów.

    •  

      @szymanh: Wielkie dzięki za Twój komentarz! To zatrważające, co piszesz, ale po tym, co czytaliśmy w odpowiedziach szpitali, chyba jestem w stanie sobie to wyobrazić.

    •  

      @szymanh: wiele zależy od szpitala, ale niestety muszę się zgodzić z tym co piszesz. Został mi już tylko egzamin specjalizacyjny, ale jakoś nie widzi mi się praca w ani w tym systemie, ani w tym kraju. To po prostu niebezpieczne.
      @Watchdog_Polska: z ciekawostek dodam że w województwie pomorskim praktycznie niemożliwe było rozpoczęcie specjalizacji z psychiatrii dzieci i młodzieży. Kilka osób się starało, ale był problem z miejscami. Wielkie dzięki za raport. Nie jest dla mnie wstrząsający bo siedzę w tym szambie po uszy, ale może wreszcie ktoś się obudzi. Wątpię, ale może jednak. Pod względem opieki psychiatrycznej jesteśmy krajem trzeciego świata. Jak przylatuja w gości nasi zagraniczni koledzy i słyszą że nie mamy żadnego programu antysuicydalnego to łapią się za głowę i nie mogą w to uwierzyc. Wstyd. Chyba już się przyzwyczaiłem wstydzić się kiedy mówię o swojej ojczyźnie i to chyba w tym wszystkim najsmutniejsze. Raz jeszcze wielkie dzięki za to co robicie.

    •  

      @Watchdog_Polska Mało rzeczy wkurwia mnie bardziej niż stygmatyzowanie zdrowia psychicznego w Polsce na każdym szczeblu - od zwykłych Januszy „hehe depresja jak jakaś cipa?” aż po rząd, który woli dawać kasę patologii na bombelki...

    •  

      @Waltz: Nawet nie wiem, co Ci napisać... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      To ja dziękuję Ci za to, co robisz. Że mimo wszystko, robisz. Ty nie masz się czego wstydzić, robisz co możesz! Obyś doczekał tego, że nie będziesz się bać ani wstydzić pracować we własnym kraju. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Kozajsza: Stygmatyzowanie psychiatrii to też ogromny problem, masz rację. Ale ,,bombelki" sobie darujmy, też stygmatyzujesz. Znajdziesz na pewno inny przykład, by pokazać w czym tkwi problem.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      O czym my mówimy? Jak możemy mówić o czymś co nie istnieje w publicznej świadomości. Dopóki nie wydarzy się coś co porządnie wstrząśnie ludźmi nic się nie zmieni. Nikt nie będzie zwiększał finansowania jeżeli nie będzie widział w tym realnej ( dla siebie oczywiście) korzyści. Oddziały i szpitale psychiatryczne są przepełnione, pacjęta nie ma dosłownie gdzie upchnąć. Na szpitalach i oddziałach jeżeli chodzi o personel też panuje marazm z tędęcją spadkową. Ludzie odchodzą na emerytury, zmieniają pracę a w ich miejsce nikt nie przychodzi. Przy tych tendencjach za jakiś czas widzę powrót do starych "dobrych" czasów jak na oddziale było siedemdziesięciu chorych i na stałe dwie osoby z personelu, pielęgniarka i salowa.

    •  

      Psychiatria? W Polsce? Cud, że jeszcze jakoś ciągnie. Chociaż patrząc na statystyki i prognozy, to jesteśmy w czarnej dupie.

    •  

      @szymanh może napiszesz jakiś tekst na ten temat i wrzucisz znalezisko?

    •  

      @Watchdog_Polska: nie żałuję oddania 1% podatku na Was!

    •  

      @Watchdog_Polska: @Waltz: @Gitgut: @BarkaMleczna:

      Bardzo chętnię zrobię ama jeśli będzie zainteresowanie, jak popracuję tutaj trochę dłużej i zacznę robić dyzury dla agencji również w innych szpitalach.

      Tak na szybko:

      W Polsce na oddziale 45 łożek miałem 50-55 pacjetów, wiek od 18-90 lat, obie płcie ( łożka na korytarzach jak brakowało miejsc a brakowało zawsze). Na dyrzuże 2-3 pielęgniarki, salowa, czasami sanitariusz z łapanki, który zarbiał minimalna i nie miał żadnych kwalifikacji do pracy z ludźmi psychicznie chorymi. Brak terapi JEDEN PSYCHOLOG na 55 osob (!) brak jakichkolwiek zajęć, w zasadzie tylko podawanie leków i pacjenci pozostawieni sami sobie aby się szwendać po korytarzu a jak cos sie dzieje to podawanie wiekszej ilosci lekow.

      Tutaj na 12 pacjentów:

      1 charge nurse
      1 meds nurse
      1 senior staff nurse - bardziej zarządądzanie\papiery jak praca z pacjentem
      pn-pt unit leader - odpowiednik ordynator też zazwyczaj pielęgniarka\pielęgniarz

      5-10 support workerów - w zależoności od potrzeb, niektórzy pacjenci ze względu na tendencje samobójcze\agresję maja całodobowe obserwacje i cały czas ktoś lub kilka osób z nimi przebywa

      Lekarz spotyka się z pacjentem regularnie, tylko sam na sam, nie do pomyslenia jest 2 minutowy obchod lekarski przy innych pacjentach na sali. lub na spotkaniach zespołowych których jest kilka rodzajów z pielęgnairkiami, psychologami, managerami i innymi specjalistami. Odbywają się one regularnie.
      Sam pacjent ma przydzielona również primary nurse, który ustala jego plan opieki w opraciu o konsultacje z pozostałym personelem a także informacjami ze srodkowiska który liczy grubo ponad kilkadziesiat stron i porusza kazdy aspekt zycia danej osoby i indywidualnie dostosowywuje prace calego zespolu aby starac sie spelnic potrzeby danej osoby.

      Każdy ma indywidualnego: psychologa, terapeute zajęciowego, terapeute od umiejętności życiowych, na życzenie dietetyk, codziene komponowanie własnych posiłkoów i moliwośc konsultacji planów dietetycznych w celu redukcji wagi, dostęp do siłowni, maaasa zajęć, przed wyjściem do społeczności w tym pomoc w reorganizacji życia zawodowego i przy znalezieniu mieszkania

      Cały personel od managerów, lekarzy i pielęgniarki po sprzątaczkę ma regularne szkolenia co kilka miesięcy z deeskalacji agresji oraz obezwładniania metodami pozbawionymi bólu, które jest stosowane jako absolutnie ostatni krok.

      Pasy w które pacjenci w Polsce idą hurtowo bez prób lub po bardzo kiepskich probach deeskalacji są nielegalne i używane tylko w więziennych jednostkach high secure.

      To jak bardzo pobiezny komenatrz bo kazdy aspekt moglbym znacznie rozwinac, ilosc naduzyc ze strony systemu, personelu oraz brak srodkow na cokolwiek jest nie do opisania.

      Szpitale psychiatryczne w Polsce to fabryka w ktorej kolokwialnie mowiac trzeba, nacpac pacjenta, pozostawic go samego sobie na oddziale, wypisac i szybko robic kolejne przyjecie o ile sa jeszcze wolne centrymetry przestrzeni na korytarzu. Jesli miales epizod maniakalny lub psychoze to faktycznie po kilku iniekcjach dojdziesz w miare do siebie na pewien czas ale jesli chorujesz na cokolwiek innego to unikaj szpitali psychiatycznych w Polsce jak ognia.

      Jeden z wielu przykladow ktore doswiadczylem - przyjecie 20 letniej dziewczyny po probie ,,S'' z przewleklym lekiem, depresja, ktora przelezala u nas na oddziale 2 tygodnie w tym prawie polowe czasu na sali obserwacyjnej z 75 latka w pampersie z organiczna demencja ktora odeslal DPS, w tym czasie udalo jej porozmawiac 2 razy z psychologiem, lacznie moze 1.5h z lekarzami. Dostala SSRI, lamotrygine skierowanie na terapie ( w warszawie czas oczekiwania ponad rok) i wypis. Dwa tygodnie pozniej kolega z ktorym pracowalem i konczyl mi specjalizacje powiedzial mi ze sie powiesila kilka dni po wypisie.

      Najbardziej zapadlo mi w pamiec to :

      Pacjent z zaburzeniami psychotycznymi, grozil zabiciem rodziny po raz kolejny, w historii choroby kilka razy THC, amfetamina, LSD.
      W oddziale spokojny przez kilka dnia -> diagnoza psychoza indukowana narkotykami -> szybki wypis. Ojciec wszedl do dyzurki peielgnairskiej i krzynal ze bedziemy mieli krew na rekach.

      3 dni po wypisy wraca do nas w asyscie policji, zamorodowal dziadka, kilkadziesiat pchniec nozem, zostal u nas na noc bo nie mieli go gdzie w danym momencie przeniesc .

      To nie sa jedyne rzeczy ktorych bylem siwadkiem.

      O ile w innych aspektach medycyny w Polsce mozemy mowic o ogolnych powaznych problemach jak ogromne braki lekarzy i pielegniarek i generalny brak srodkow to psychiatrie w Polsce nalezaloby calkowicie systemowo przeorganizowac i zmienic praktycznie wszystko, oczy otworzyly mi sie bardzo szeroko od kiedy zapoznalem sie z systemem w UK, Nowej Zelandii i Australii.

    •  

      @Karbostyryl: jordl znowu to pierdolenie - przed 500+ było kurna lepiej?

    •  

      @Watchdog_Polska: wygląda chujowo, dla dorosłych też jest dramatycznie
      dla samego tego rozważam naukę holenderskiego i wyjebanie tam, bo psychiatria dobra (╯︵╰,)

    •  

      @Watchdog_Polska: w Polsce w ogóle idea pójścia do psychologa / terapeuty / psychiatry jest traktowana gorzej niż utrata ręki. "Sam sobię poradzę z problemem, a jak sobię nie poradzę to się zabiję". Nie wiem skąd ten strach przed przyznaniem się do utraty kontroli nad życiem. Zwłaszcza, że w Polsce przez alkoholizm i biedę sporo osób cierpi na wiele schorzeń z którymi sobie sami nie poradzą.

    •  

      jordl znowu to pierdolenie - przed 500+ było kurna lepiej?

      @ediz4: Nie, ale już skoro wydają pieniądze to na pewno można było je lepiej spożytkować - chociażby na ochronę zdrowia, albo na elektrownię atomową. A tak zaczęło się rozdawnictwo, inflacja poszła w górę, wszystko drożeje, pewne grupy zawodowe wyczaiły że mało dostają - zaczęły się protesty. Brawo żond (-‸ლ)

    •  

      @Watchdog_Polska: pamiętam, jak moja koleżanka w wieku 16 lat wylądowała na oddziale psychiatrycznym po próbie samobójczej (wiele zaawansowanych problemów, w tym anoreksja). przez dwa i pół tygodnia leżała tam bez leków i bez kontaktu z jakimkolwiek specjalistą, bo lekarz był na wakacjach (╯°□°)╯︵ ┻━┻ – nosi mnie do teraz, jak sobie to przypominam i ciężko mi myśleć o tym, jak problematyczne musi być dla dzieci i młodzieży znalezienie psychiatry, skoro sama znalazłam dobrego dopiero kilka miesięcy temu, po kilku latach zniechęcających, odstręczających wręcz prób. jeżeli ktoś szuka dobrego specjalisty na terenie Górnego Śląska, chętnie podam namiary. dzięki za to, co robicie, jesteście nieocenieni!

    •  

      @Watchdog_Polska: niestety ale leży też psychiatria dorosłych

    •  

      Jesli miales epizod maniakalny lub psychoze to faktycznie po kilku iniekcjach dojdziesz w miare do siebie na pewien czas ale jesli chorujesz na cokolwiek innego to unikaj szpitali psychiatycznych w Polsce jak ognia.

      @szymanh: tak bardzo to, jeśli cierpisz na jakąś depresję czy jakiekolwiek inne schorzenie psychiczne które wymaga więcej niż podanie leków, pod żadnym pozorem nie idź do szpitala. Nie tylko ci nie pomogą, ale też prawie na pewno zaszkodzą.

      Od siebie dodam, że oddziały dla młodzieży są szczególnie złe i są przede wszystkim przechowalnią patologii która pobytem w szpitalu stara się uniknąć odsiadki w poprawczaku.

    •  

      @szymanh Kształciłem się w tym zawodzie w Niemczech i nie znam polskich realiów zupełnie. Tu też mam wiele uwag co do systemu ale to co opisałeś z Polski dosłownie nie mieści mi się w głowie.

    •  

      @Karbostyryl chyba masz bolesną rację ;-(
      skoro ryby i dzieci głosu nie mają to można ich depresyjne zaniedbać co widać na psychiatrii

    •  

      @szymanh Przyjacielu masz może jakieś materiały z tych szkoleń?

    •  

      @sketchycut: Makabra...
      Dzięki, a Tobie wszystkiego dobrego!

    •  

      @L1nox: Tak, to też problem. Ale koszmarem jest, gdy ktoś już szuka pomocy, a wszędzie słyszy ,,najbliższy termin za pół roku" albo ,,brak miejsc".

    •  

      @myszka_szara: Domyślamy się, że tam też nie jest dobrze. Problem jest systemowy, nie dotyczy jednej dziedziny. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Watchdog_Polska: żeby to tylko psychiatrii dotyczyło (; Jakby w mojej specjalizacji pracowało się tutaj tak jak w Polsce to by się wyleciało z roboty zanim zagrzałbyś miejsce w szpitalu, ale w polskich warunkach w medycynie nie ma po prostu możliwości pracować tak jak pracuje się w cywilizacji. Ale nikogo to nie obchodzi, niech jadą, pokaż lekarzu co masz w garażu, darmozjadom stażystom rezydentom co to żro kawior się w dupach poprzewracało, do tego pomacha się pielęgniarskim świstkiem z 4,5k brutto z dyżurami, ciemny lud to kupi. Jak to mawiał mój szef - W Polsce pracuje się jak w Polsce, w Niemczech pracuje się jak w Niemczech.

      Ale jest plus - jak opowiadam kolegom jak pracuje się w Polsce i jakie są warunki w polskiej ochronie zdrowia to nagle zaczynają doceniać to co mają, a na co wiecznie narzekają.

    •  

      @Strahl:

      żeby to tylko psychiatrii dotyczyło (;
      Zdajemy się sobie sprawę, że problem nie dotyczy tylko psychiatrii. Wszytko to strasznie smutne( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Wielkie dzięki za Twój komentarz. Pozdrawiamy!