•  

    Kurde, jak czytam opinie o tym nowym Mac Pro i czytam posty w stylu

    Hehe ja sobie coś takiego złoże sam za tysiąc taniej
    to przed oczami zaraz widzę takiego pryszczatego Maćka, lat 19, technik informatyk, ze statusem "ekspert"na forum pclabu czy innej elektrodzie, który jara się tym, że umie dobrać stabilne ramy pod kręcenie Ryzena.
    Zrozumcie, tego typu stacja robocza nie jest produktem stricte konsumenckim. Złożyć samemu kompa to może sobie właśnie taki Maciek, albo jakiś freelancer-amator, prowadzący Instagram SebastianGaleckiPhotography i robiący sesje za półdarmo. Jak takiemu klęknie sprzęt, to czekanie tydzień-dwa, aż z naprawy wróci płyta główna, szczególnie go nie udupi.
    To są produkty kierowane albo do firm, albo poważniejszych freelancerów. Oni potrzebują sprzętu, który działa, jest wydajny i ma pełną obsługę na całość w cenie. Jak coś się zjebie, to ma przyjechać w ciągu 24h serwisant, wymienić co nie działa i można zapierdalać dalej. W ostateczności może być D2D w szybkim trybie. Nikt o zdrowych zmysłach, mając pracownie na kilka czy kilkanaście stanowisk, nie będzie dłubał i składał wszystkiego z osobna, bo i tak weźmie to w leasing, więc koło chuja mu lata te 2k w jedną czy drugą.
    Żeby nie było, że pierdole sobie ot tak, to po prostu wiem od środka, jak wygląda wprowadzenie takiego produktu na rynek i biorę w tym w małym stopniu udział. Klient na stację roboczą za 40k zł, na pierwszym miejscu stawia to, że sprzęt będzie dział bez przerw i zarabiał. Co mu z tego, że oszczędzi nawet kilka tysi na kupnie, jak wystarczy że mu się jeden podzespół zesra i uziemi sprzęt dwa tygodnie, albo i więcej, generując kilkanaście razy więcej strat. Bo o tym, ile może trwać proces reklamacji karty graficznej czy płyty głównej, wie nawet wspomniany na początku Maciuś.
    O samym sprzęcie Apple się nie wypowiem, bo sam raczej nigdy w grupie docelowej nie będę, ale o ile podstawowa konfiguracja za tą cenę jakoś się nie wyróżnia, tak same możliwości prezentują się naprawdę w porządku.
    I tak, $999 za podstawkę to przesada xD

    #apple #komputery #wwdc #macos #mac

    •  

      Jak coś się zjebie, to ma przyjechać w ciągu 24h serwisant, wymienić co nie działa i można zapierdalać dalej. W ostateczności może być D2D w szybkim trybie.

      @SKYFander: W przypadku Apple jest tylko 1 rok gwarancji z możliwością płatnego przedłużenie do 3 lat ale bez żadnego next business day gdzie przyjeżdża do Ciebie serwis i naprawia na miejscu (w przypadku Maców Pro nie ma tutaj chyba wyjątku), więc jak chcesz nieprzerwanie pracować to musisz mieć drugi komputer gdy coś się popsuje.

    •  

      @SKYFander: Tyle, że takie serwisy B2B oferuję każdy zestaw biurowy, a co dopiero stacja robocza. Apple nie jest w tym jakoś specjalny. Windows jest obecnie tak samo stabilny jak Mac wiec różnica jest tylko w programach które ci bardziej pasują, za te na Macu musisz sporo przepłacić.

      Co do takich Maćków to oni zapewne przeliczają wszystkie podzespoły na wydajność w grach, co nie ma sensu w Apple :)

    •  

      @Gronbar: Ale ja nie odnosiłem się w porównaniu do konkurencji w postaci sprzętu Della, HP czy innych. Tu faktycznie oferta Apple się nie wyróżnia pozytywnie jeśli chodzi w wsparcie. Chodziło mi tylko o ten argument o złożeniu samemu za niższą cenę.

    •  

      Jak takiemu klęknie sprzęt, to czekanie tydzień-dwa, aż z naprawy wróci płyta główna, szczególnie go nie udupi.

      @SKYFander: Bo apple naprawia sprzęt w pare dni. XDDD
      Lepszy serwis dostaniesz od znajomego marka, który kilka w komputry niż od apple, ich serwis to jebane dno.