•  

    Pomnik ku czci Chińczyków z Tian’anmen – pomnik we Wrocławiu przy ulicy Oławskiej autorstwa Marka Stanielewicza upamiętniający Chińczyków z placu Tian’anmen, na którym w 1989 roku doszło do manifestacji i protestów chińskich studentów. 4 czerwca 1989 na plac wkroczyła chińska armia. Użyto czołgów i broni maszynowej. Zginęło 241 osób, a około 7 tysięcy zostało rannych. Obecny pomnik stanowi replikę zniszczonego w 1989 roku pomnika autorstwa Igora Wójcika, Roberta Jezierskiego i Joanny Czarneckiej. Powstał podczas manifestacji grupy opozycjonistów przeprowadzonej w tym miejscu w czerwcu 1989 roku, po wydarzeniach w Chinach. Przybrała ona formę miasteczka namiotowego nazwanego Obozem Żywego Protestu. Na zakończenie manifestacji odsłonięto poprzedni pomnik. Następnego dnia został on usunięty przez „nieznanych sprawców. Pomnik ma formę płyty z brukiem, na której leży przewrócony rower, przez bruk prowadzi wyraźny ślad po gąsienicy czołgowej, a rower wciśnięty jest w bruk.

    źródło

    #tiananmen #wroclaw #pomnik #kultura #historia #wydarzenia #chiny

    źródło: upload.wikimedia.org

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dzisiaj przeżyłem chyba najbardziej żenujący moment w moim życiu. Otóż robiłem sobie zakupy w lidlu, kasuje mnie ekspedientka, nagle patrzy mi się tak centralnie prosto w oczy i mówi "a ty co robiłeś w weekend?" no to ja odpowiadam że byłem na imprezie, a babka na to "przepraszam mówiłam do kolegi" i pokazuje na ten swój zestaw słuchawek xDDD Zaczerwieniony jak burak byłem

    #truestory #heheszki #przegryw
    pokaż całość

    odpowiedzi (42)

  • avatar

    Gwarantuje, że nie zobaczycie już nic lepszego dzisiaj

    #cyberpunk2077 #heheszki #kiepscy #swiatwedlugkiepskich

    odpowiedzi (23)

  • avatar

    Ja pierdolę, ale mnie zdenerwowała nowa p0lka na siłowni.

    Siłownia, na którą chodzę jest otwarta w godzinach 06:00-24:00.

    Najlepiej trenuje mi się późnym wieczorem, zwykle jestem koło 22:00, ale akurat wczoraj musiałem coś załatwić i zajechałem dopiero na 22:50.

    Wchodzę na siłownię, rzucam na recepcji "cześć", a jakaś nowa p0lka z kwaśną miną mi odpowiada "cześć?". No już coś było nie tak. I pyta "jeszcze chcesz trening zrobić?". Nie kurwa, dla jaj przyszedłem. Dla mnie 1:10h to wystarczająco na trening, więc odpowiadam, że jak najbardziej i idę do szatni.

    No ale dobra, przebieram się, robię trening, wszystko przyjemnie.

    Godzina 23:50, babka nadaje przez mikrofon, że za 10 minut zamykają - spoko, standard, akurat 2 serie mi zostały. Ale nie - laska idzie do mnie na strefę i kurwa nade mną stoi i patrzy się jak ćwiczę. Myślę sobie wtf? Pewnie coś sprawdza itp., ale do mnie zaczyna gadać, że "nie słyszałem? za 10 minut zamykają i jak nie wyjdę zaraz to mnie zablokuje". wtf? x2 Olałem ją, bo co innego miałem zrobić, nikt nie będzie mi kurwa groził blokadą na siłowni (pierwsza taka sytuacja od miesięcy)

    No wjechała mi na honor, więc specjalnie jeszcze po ćwiczeniach poszedłem pod prysznic i wychodzę 00:03 na recepcję wprost do bocznego wyjścia. Lasencja myślała, że będę ją błagał o otwarcie głównego, otóż nie tym razem. Coś tam krzyczy zza lady "ooo, widzę że nie pierwszy raz tak późno"? Podchodzi i kurwa jeszcze rzuca "następnym razem to proszę wychodzić najlepiej 'za pięć', to ładniej wygląda". Tylko jej rzuciłem, że nie przychodzę tu ładnie wyglądać, tylko robić trening i wyszedłem, ale miałem jej kurwa serio polecieć jakąś wiązanką.

    Jak to można człowiekowi zepsuć wieczór za swoje kompleksy... Do tej pory nikt nigdy się nie czepiał, szczególnie że to nie jest tak że po północy obsługa wychodzi, tylko jeszcze przez ~20 minut chodzą po siłce i robią zdjęcia kontrolne, sprawdzając czystość itp. A tu nagle p0lka wyskoczyła z problemami.

    Też byście się zdenerwowali, czy nie?

    #silownia #trening #mirkokoksy #p0lka #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (117)