•  

    Zdaję sobie sprawę, że programowanie to taka branża, w której trzeba się cały czas dokształcać, ale:

    Jeżeli jesteście już zawodowymi programistami, to czy musicie poświęcać swój prywatny czas na nauką programowania? Czy wystarcza tylko to, co robicie/douczacie się w pracy? A jeżeli poświęcacie swój prywatny czas na douczanie się, to ile mniej więcej go poświęcacie (np liczba godzin w ciągu tygodnia, miesiąca)?

    Prosiłbym o wyplusowanie wpisu do minimum 6 plusów, aby zwiększyć zasięg. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #programowanie #naukaprogramowania #programista15k #java #cpp #csharp #webdev #javascript #php #python #sql #informatyka #pracbaza

    Czy będąc zawodowym programistą poświęcasz swój prywatny czas na naukę programowania?

    • 250 głosów (70.42%)
      Tak
    • 105 głosów (29.58%)
      Nie
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @maciorqa: Oczywiscie, ze poświęcamy. Średnio 2h dziennie

      +: virtuti_stulejari, inquis1t0r +1 inny
    •  

      @maciorqa: nie muszę, ale chcę. webdeveloperka od kilku lat, ostatnio głównie prosty backend z racji mało skomplikowanego projektu. w domu spędzam czas nad interesującymi mnie technologiami/pomysłami na własne projekty których używam na co dzień (dbając przy tym o jakość kodu, bo nie ma jednak ciśnienia ze strony klienta). przynajmniej raz w tygodniu siadam do tego na kilka godzin

    •  

      @maciorqa: Jak czegoś nie rozumiem / nie umiem używać / widzę pierwszy raz to siadam w domu i się tego uczę aż ogarnę. A poza tym to pisze / ogarniam rzeczy zupełnie nie związane z pracą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @maciorqa: nie muszę i nie chcę, wystarczy mi to, co robie w ramach kontraktu.

      +: Salpinx
    •  

      @maciorqa: Jak czegos potrzebuje nauczyc sie do pracy to robie to w pracy. Bez sensu robic to za darmo ;p

    •  

      @Kuriozal: No ok, ale załóżmy, że do pracy musisz się nauczyć jakiejś technologii, albo obsługi frameworka (nie wiem czy to dobry przykład, nie jestem zawodowym programistą). Masz się uczyć tego w pracy? A co z jakimś projektem robionym dla klienta? Masz zawiesić "wykonywanie obowiązków służbowych", aby siedzieć przed kompem i uczyć się nowej technologii? Przecież przez czas tej nauki nie wypracowujesz żadnego zysku dla firmy. Czy uczysz się nowej technologii jednocześnie robiąc na jej podstawie jakiś projekt?

    •  

      @maciorqa: Tak. Robie to w czasie pracy, mam dostep do platform z kursami typu safari books, linkedin learning. Jak jestes doswiadczonym programista to zwykle szybko lapiesz nowe technologie, nawet tylko po przejrzeniu dokumentacji, tak aby zaczac juz powoli cos dlubac w tym.

      Jak firma chce zeby ktos cos naklepal w nowej technologii to raczej liczy sie z tym, ze programisci poswieca czas na jej nauczenie sie. Nadal jest to tansze niz rekrutacja ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ofc mowimy o normalnych firmach a nie januszsoftach

    •  

      @maciorqa: odkąd mam pierwszą pracę nie uczę się niczego za darmo. Za mało mam życia oraz za dużo zajęć spoza IT aby się w to bawić.

    •  

      @Kuriozal: @xetrov: Czyli mam rozumieć, że normalna firma programistyczna, a nie jakiś januszex udostępnia swoim pracownikom platformy e-learningowe i daje im czas, aby mogli w spokoju opanować nową technologię? Czyli normalna firma nie wymaga, aby taki pracownik uczył się tego w domu?

    •  

      @maciorqa: Oczywiscie, ze nie. Pracuje ponad 7 lat w zawodzie i nikt nigdy nie kazal mi zrobic czegos w domu, to nie szkola i prace domowe.

      Ba, moja obecna firma sama zacheca zebym robil kursy i szkolenia, za ktore placa zebym sie rozwijal ;)

    •  

      @TheBestThing: Serio aż dwie godziny dziennie (codziennie?)? Przecież to kupa czasy wyjętego z życia. :/

    •  

      @Kuriozal: No to gratuluję i zazdroszczę Ci zajebistej roboty. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @maciorqa: Średnio 2h to nie znaczy, ze codziennie. Troche źle sie wyraziłem. Niekiedy nic nie robie ale w weekend nadrabiam i jak tak policze to łącznie wyjdzie jakies 14-16 godzin tygodniowo. Dodatkowo w pracy w piątki zawsze mamy czas dla siebie tzn nie robimy projektow dla klientów tylko uczymy sie czegos fajnego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oczywiście ta nauka, o ktorej mowie w domu wynika tylko i wyłącznie z moich chęci a nie z musu

    •  

      @maciorqa: ja akurat mialem tez to szczescie, ze na praktykach 7 lat temu trafilem do zajebistej ekipy, ktora chetnie dzielila sie wiedza plus pracodawca nie robil praktyk tylko po to zeby miec tania sile robocza a zeby wyszkolic sobie przyszlego pracownika :) nie wiem jak to teraz wyglada na stanowiskach wczesnojuniorskich gdzie jest 50 kandydatow na 1 miejsce i zastapic „niewygodna” osobe to jest chwila ;)

    •  

      @TheBestThing: Nawet 14 godzin tygodniowo to dużo (czyli i tak wychodzą dwie godziny dziennie xD). No ale cóż, najwyraźniej takie życie programisty.

    •  

      @maciorqa: A i oczywiscie caly czas mowimy o nauce tego czego uzywamy/bedziemy uzywac/dopiero zamierzamy uzyc w pracy. Dla siebie czasami mi sie zdarza pouczyc/pokodzic w domu (ostatnio np swift i ios dev, gdzie w pracy kodze w javie ;))

    •  

      Czyli mam rozumieć, że normalna firma programistyczna [...] udostępnia swoim pracownikom platformy e-learningowe i daje im czas, aby mogli w spokoju opanować nową technologię

      @maciorqa: Tak, ponadto:
      - za platformy e-learningowe płaci,
      - kupuje książki,
      - organizuje szkolenia wewnętrzne (bardziej doświadczeni uczą mniej doświadczonych), oczywiście prowadzący przygotowują się w godzinach pracy,
      - sponsoruje wyjazdy na konferencje branżowe,
      - daje budżet na szkolenia zewnętrzne (realny przykład to limit kilku tysięcy rocznie, jeżeli chcesz wydać więcej to podpisujesz lojalkę na 2 lata), szkolenie w godzinach pracy, jeżeli jest w innym mieście to sponsoruje delegację (transport, hotel i dietę).

    •  

      Masz się uczyć tego w pracy? A co z jakimś projektem robionym dla klienta? Masz zawiesić "wykonywanie obowiązków służbowych", aby siedzieć przed kompem i uczyć się nowej technologii

      @maciorqa: W normalnym projekcie w normalnej firmie czasami są "godziny szczytu", a czasami względny luz i wtedy można poświęcić czas na naukę. Jeżeli umiejętność potrzebna jest "na wczoraj", to znaczy że coś poszło nie tak w zarządzaniu projektem (jak zwykle ( ͡º ͜ʖ͡º) ).

    •  

      Przecież przez czas tej nauki nie wypracowujesz żadnego zysku dla firmy.

      @maciorqa: Bezpośrednio nie. Ale sprawiam, że w szeregach firmy jest coraz lepszy fachowiec - to jest kapitał, który mądra firma przekuje w zysk.

    •  

      @maciorqa: czesc z nas programistow to ludzie, ktorzy wybrali ten zawod z pasji i po prostu lubi to robic. Ucze sie w pracy (stricte do tego co mi jest potrzebne do pracy), ale tez i w domu, gdzie moge wyprobowac jakies najnowsze technologie, albo takie ktore nie maja zastosowania w projekcie, a sa ciekawe. Pisze wlasne projekty, albob cos co mi sie samemu przydaje. Nie z musu, ale checi.

      Nikt mnie tez w pracy nie zmuszal ani nie sugerowal zebym robil takie rzeczy w domu. Ba, nawet zawsze mi mowili, ze jak robilem jakas prezentacje na konferencje czy wewnetrzene szkolenie to zebym sobie wybral 2x godziny ktore poswiecilem w domu na to.

    •  

      @maciorqa: w pracy zazwyczaj mam dodatkowy czas na rozeznanie, rzadko kiedy mi tego czasu braknie, ale jak już chcę to przysiądę i w domu, często się uczę czegoś dodatkowo i raczej akurat mało związanego z pracą

    •  

      @Kuriozal: @xetrov: Czyli mam rozumieć, że normalna firma programistyczna, a nie jakiś januszex udostępnia swoim pracownikom platformy e-learningowe i daje im czas, aby mogli w spokoju opanować nową technologię? Czyli normalna firma nie wymaga, aby taki pracownik uczył się tego w domu?

      @maciorqa: Jak pracowałem na front endzie to normalnie miałem wyznaczone godziny na naukę nowych technologii, oczywiście płatne. Przerabiałem kursy, robiłem ćwiczenia. No i wcale nie byłem juniorem czy na stażu tylko normalnym midem. Średnio tygodniowo miałem takich godzin 4-8. Jeśli uczyłem się czegoś w domu to też dopisywałem do przepracowanych godzin i mogłem sobie wziąć np. więcej wolnego albo więcej hajsu.

      Ale jeśli pytasz czy poświęcam swój czas to tak, bo to jednocześnie moja pasja i chcę się rozwijać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @maciorqa: Najważniejsza odpowiedz jest taka że robię to z własnej woli bo mnie to ciekawi i kręci dlatego spedzam prywatny czas na to, jesli bedziesz to robil z przymusu bo inni tak robia to szybko ci sie odechce, musisz sie wkręcić . Jak sie wkrecisz to nie liczysz czasu i mozesz spedzic raz pol dnia nawet

    •  

      @maciorqa: JUST-IN-TIME LEARNING i życie jest piękne

    •  

      JUST-IN-TIME LEARNING

      @Fallenzgr: to mi się podoba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      nic tak nie uczy jak praca produkcyjna

      ale szkolić się warto

    •  

      @maciorqa: zależy co masz na myśli douczanie się, po prostu mniej więcej tyle co czytam co nowego wychodzi, co nowego się pojawia itp, nie tworzę jakiś dodatkowo projektów dla samego siebie poza czasem pracy

    •  

      @maciorqa: jak jesteś singlem to spoko, można sobie podłubać po pracy. Jeśli masz już rodzinę to nie widzę tego. 8 h w pracy powiedzmy rozpoczynasz pracę na 8:00 czyli 7:00 wyjazd powrót do domu 17:00. Zostaje Ci tak naprawdę 5-6 h wolnego czasu. Rodzina, dzieci, siłownia, zakupy. Czas z gumy nie jest ;) Chyba, że śpisz po 4 h

    •  

      @maciorqa: ewentualnie dobrym też sposobem na samorozwój jest uczestniczenie w jakiś open source projektach, czy to jako wsparcie merytoryczne/support/zarządzanie githubem/code review/weryfikowanie issue/rozwiązywanie problemów czy coś czy też tworząc stricte sam kod dodając nowe funkcjonalności

    •  

      @maciorqa jak poszedłem do pracy (pierwszej jako junior) to po pracy na początku coś tam dłubałem żeby się doszkolić. Ale kiedy zaczął się semestr na zaocznych to stwierdziłem że zacznę w pracy czytać blogi i klepać swoje projekty i okazjonalnie coś robię w domu. Plus w firmie mamy wyjazdy na szkolenia lub konferencje.

    •  

      @maciorqa: Gdy nie będziesz poświęcał czasu na uczenie się nowinek, szybko wypadniesz z branży, zatrzymasz się w rozwoju, pensja zacznie maleć

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dzwoni jakiś dziadulek i pyta, czy nasza szkoła językowa prowadzi zajęcia z języka łacińskiego. Ja zdziwko, ale klient nasz pan, więc sobie zaśmieszkowałem, że na co mu język łaciński, mając nadzieję wcisnąć mu jakiś inny kurs. A dziadek nawija, że w zasadzie to pewnie jest niewiele przed śmiercią i dobrze by było, żeby się nauczył łaciny. Bo jak pójdzie do nieba to łatwiej się dogada ze Świętym Piotrem. Ja kręcę bekę, śmieszek poza kontrolo, i nawijam, że skąd wie, że pójdzie do nieba? Może pójdzie do piekła. A dziadzio na to, że niemiecki już zna.
    #pasjonaciubogiegozartu #suchar #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (15)

  • odpowiedzi (21)

  • avatar

    Prosba o pomoc w poszukiwaniach i tlumaczeniach.
    A wiec tak. Mieszkam w UK od dawna dawna i poznalem Walijczyka o nazwisku Skripal ktory opowiedzial mi ciekawa historie swojego ojca. Ojciec urodzil sie w Polsce w roku 1923 chyba w Sieniawie. mial w braci. Po wybuchu wojny dwaj bracia wyjechali do USA a on zostal w Polsce niedaleko granicy z niemcami. Wspomniany powyzej Walijczyk poprosil mnie czy w jakikolwiek sposob nie moglbym pomoc mu w znalezieniu jakiejs rodziny w Polsce. Ojciec oczywiscie zmarl wiele lat temu a z bracmi nigdy nie mial kontaktu. Dostarczyl mi dzis sporo fokumentow po niemiecku, lacinie a takze po polsku. Jezeli beda chetni do pomocy w ustaleniu czegokolwiek, dzis wieczorem wstawie pelne skany dokumentow. Wymagany niemiecki i lacina. Dzieki za jakakolwiek pomoc, jako ze nawet niewiemy gdzie zaczac szukac.
    #csiwykop
    pokaż całość

    odpowiedzi (138)