•  

    #zbocznienadzis

    Ha dzisiaj będzie coś innego. Nie będzie o żadnym fetyszu. Nie będzie o technice czy teorii. Dzisiaj chciałbym pokazać Wam, że fetyszyści to tacy sami ludzie jak my. Często są obok nas w szkole, w pracy, na uczelni, ulicy czy w tramwaju albo samolocie.
    Z tego powodu zadałem kilka pytań pewnemu Mireczkowi. Będziemy nazywać go @moj_gosc *, ponieważ nasz bohater z pewnych sobie znanych względów pragnie pozostać anonimowy i to będziemy szanować**. @moj_gosc jest facetem w okolicach czterdziestki, ma pracę, jak każdy facet ogląda się za fajnymi kobietami, chodzi na siłownie, jest może trochę nieśmiały, ale tylko na początku ( ͡° ͜ʖ ͡°). Na pewno nie spotkacie go na różowym drinku w barze LGBT czy z flagą na paradzie równości, choć na pewno nic złego nie powie na każdy Wasz odchył. @moj_gosc ma jednak mały sekret - raz na jakiś czas chce poczuć się kobietą.

    Zapraszam do lektury!

    @chad_69: Nie interesuje mnie dlaczego to się zaczęło. Nie szukam podłoża psychologicznego, jakiś urazów, traum czy innych mądrze nazwanych psychologicznych rzeczy. Nie to dzisiaj będzie tematem rozmowy.
    Interesuje mnie jak to się zaczęło (i ewentualnie na jakim etapie Twojego życia). Zobaczyłeś damską bieliznę w koszu do prania, padało na nią światło jak na NPCa? Kiedy miałeś pierwszy kontakt z damskimi ciuchami? Jak ją zdobywałeś na samym początku?


    @moj-gosc: W sumie to od kiedy pamiętam interesowała mnie damska bielizna. Bardziej podniecał mnie widok kobiety w określonym rodzaju bielizny niż bez. Jako, że na pewnym etapie życia miałem swoje rozterki związane z tożsamością seksualną, chciałem sprawdzić jakbym wyglądał w damskiej bieliźnie. O zdobycie trudno nie było, mam siostrę w swoim wieku. Wziąłem pierwsze lepsze co było pod ręką, założyłem i… stało się. Podniecenie sięgało zenitu, przeglądałem się w lustrze ze wszystkich stron, podniecenie jak i radość z tego co widziałem przed lustrem były olbrzymie. Tak to się zaczęło, miałem wtedy może 16...17 lat. Z drugiej strony było to dla mnie tak szokujące i wstydliwe, że przez lata starałem się to wyrzucić z głowy – wiadomo, myśli co powiedzą inni, przecież jestem facetem, nie można, nie wypada, wyzwą od gejów, wygonią z domu, wyśmieją, wyślą do szpitala psychiatrycznego etc. etc.

    @chad_69: Jak ją zdobywasz teraz? Sklepy, internet? Jaka jest Twoja ewentualna wymówka jak ktoś zobaczy Twoje zakupy?

    @moj_gosc: Obecnie część bielizny mam na pamiątkę od byłej (jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało), czasem coś kupię w necie. Wymówek mieć nie muszę, dobrze się kamufluję, poza tym mieszkam sam, ale bielizna i tak jest dobrze schowana w razie czego. Bywa, że miewam okresy gdy strasznie nienawidzę tego fetyszu (i siebie w roli kobiety) i wyrzucam całą bieliznę na śmietnik. Za jakiś czas znowu mnie nosi i kupuję.

    @chad_69: Jako, że to coś w stylu AMA, to musi się pojawić pytanie o pieniądze ( ͡° ͜ʖ ͡°) To musi być szalenie kosztowne. Garderoba męska, garderoba żeńska musisz na to zarabiać... zdarza się Tobie mieć swoją małą tajemnicę pod ciuchami w miejscu pracy? Szukam po prostu granicy między pilnowaniem się, a realizacją pragnień.

    @moj_gosc: Pilnowanie się jest stale. Pragnienia potrafią te granicę mocno nagiąć, bardzo mocno. O ile noszenie damskich majtek w miejscach publicznych to żaden problem (czy np. pończoszki w zimie pod spodniami. Zwróć uwagę, że u mnie noszenie bielizny damskiej ogranicza się tylko i wyłącznie do majtek, pończoch, biustonoszy rzadko, i ewentualnie halki na noc) o tyle cała reszta tylko w określonych sytuacjach, w których nie istnieje ryzyka że ktoś się dopatrzy. W pracy też mi się zdarza nosić damskie majtki ale wtedy przebieram się „poza widokiem”.

    @chad_69: Wróćmy jeszcze na sekundę do "pierwszych razów". Jak sobie radziłeś z ukrywaniem ciuchów, praniem bielizny i tak dalej? Ja do teraz nie do końca ogarniam, którą część prania mojej dziewczyny wrzucić na pranie delikatne, które idzie na codzienne, co trzeba wrzucić do woreczka do prania, a co idzie po prostu na delikatne ¯_(ツ)_/¯

    @moj_gosc: Z praniem bardzo prosto - kiedyś wrzucałem do kosza na bieliznę i nikt się nie orientował (kto liczy ile czego dał do prania :) ) Obecnie program prania ręcznego załatwia sprawę z każdą bielizną ;)

    @chad_69: Od samego początku naszej rozmowy chcę Tobie zadać to pytanie, chociaż nie do końca wiem jak je sformułować w sposób cywilizowany. Kiedyś moja dziewczyna poprosiła mnie, żebym wystąpił w damskiej bieliźnie dla niej. Jako, że ona spełnia moje zachcianki, wypadałoby się odwdzięczyć to nie miałem z tym problemu. Wszystko szło gładko. Stanik, pas do pończoch, pończochy, nawet przy goleniu nóg się nie zaciąłem ;). Ale jak przyszło do majtek... Jak to robisz, że jądra bokiem nie uciekają? Mi nie wyszło i z całego wieczoru pamiętam, że skończyliśmy śmiejąc się z moich jąder ewakuujących się z koronki.

    @moj_gosc: To się nazywa Tucking&taping Od samego początku wychodziło mi to zadziwiająco łatwo bez żadnych podtrzymujących plastrów czy dodatków. Wystarczy trochę ciaśniejsza bielizna i wszystko się ładnie trzyma, nie przeszkadza i co najważniejsze przy dotyku jest ta wspaniała pustka w kroczu.

    @chad_69: Nie wierzę, że męskie genitalia w koronkach się nie obcierają. Tak samo jak w przypadku konwencjonalnej bielizny stosujesz talk czy są jakieś magiczne sposoby?

    @moj-gosc: Stringi mocno się wrzynają, nie jest to zbyt komfortowe (pomagają wkładki w stylu jakiś małych podpasek czy zwykłych wkładek odświeżających). Gorzej z moszną. Lubię koronki i niestety z czasem moszna (gdy jest ciepło) lubi się „zacinać” w oczkach koronki. Dlatego fajniejsza jest bielizna satynowa bo delikatna, pełna, a i koronki mogą w niej być na krawędziach, jakieś koronkowe falbanki itd. Lubie takie fikuśne dodatki.

    @chad_69: Ostatnio słyszałem od jakiejś dziewczyny, że góra nie powinna tworzyć ewidentnego kompletu z dołem*** - podomno od jakiegoś czasu to jest passe. Orientujesz się w modzie i chcesz być "na topie" czy nosisz to co się Tobie podoba? A może wzorujesz się na konkretnej modzie, Pin-Up, lata 80., lata 90.

    @moj-gosc: Tylko i wyłącznie to co mi się w danym momencie podoba. O ile w ogóle mam ochotę. Nie zawsze noszę damską bieliznę, czasem miewam kilka miesięcy „spokoju”, czasem zabawa trwa po całości przez 7 dni z rzędu. Nie wiem z czego wynikają te okresy spokoju i „ostrych ciągot” do czucia się kobietą. W każdym bądź razie nie jest to tylko kwestia fetyszu damskich majtek jako takich, a bardziej chęć czucia się (bycia?) kobietą.

    @chad_69: Czyli oprócz przebierania się również się malujesz, używasz damskich perfum, czytasz typowo damską prasę? Oprócz wyglądania jak kobieta, masz jakieś "typowe" dla kobiet zachowania, nie wiem fochy, krzyczysz na wszystkich dookoła o skarpetki, jak oglądasz porno to czekasz na ślub ( ͡º ͜ʖ͡º) ?

    @moj_gosc: [Śmiech] Jak wcześniej mówiłem tylko bielizna. Miewam fochy jak kobieta i ogólnie sporą niestabilność emocjonalną. Jak u kobiety, wiele decyzji jest u mnie oparte na emocjach co ma swoje przykre konsekwencje. Z jednej strony jestem osobą bardzo logiczną, uwielbiam nauki ścisłe, liczenie, analizowanie, programowanie i dłubanie w elektronice (o ile starczy mi cierpliwości) ale z drugiej wystarczy impuls i potrafię spać dwa dni i nic nie jeść, być obrażonym na wszystko i wszystkich, brać wolne w pracy żeby się relaksować przy filmach, muzyce i smacznym jedzeniu. Mam swoje „okresy” :D Zdarza mi się często „łzawić” przy wzruszających fragmentach w filmach ale tylko w takich momentach, ogólnie nigdy nie płaczę i wszystko trzymam w sobie. Co do porno… hm…. Głównie krótkie, amatorskie, ściśle określone sceny, tutaj jestem wyjątkowo wybredny.

    @chad_69: Wiem, że kobieta, którą się stajesz ma swoje własne imię. Zdradzisz nam je? Przyznaj się proszę nadałeś je sam, ktoś je nadał? Jaki był impuls, że wybrałeś to, a nie inne?

    @moj-gosc: Aneta. Znalem kiedyś kobietę o takim imieniu, babeczka jak każda inna ale wyjątkowo jej osoba zapadła mi w pamięci i tak już zostało.

    @chad_69: Uważasz, że potrafisz się lepiej ubrać w dziewczęce ciuchy niż większość dziewczyn? Zdarzyło Ci się niechcący powiedzieć, że coś się nosi inaczej, albo nie podoba Ci się krój ubrania na kimś?

    @moj-gosc: Moja była twierdzi, że mam fantastyczny gust jeśli chodzi o dobór seksownej bielizny :D Zawsze to jej wybierałem (aczkolwiek nie wiem na ile to było dobieranie pod nią, a na ile to co mi się w wyobraźni na mnie podobało). Zazdrościła mi wyglądu takowej bielizny na mnie, twierdziła że wyglądam w danym ciuszku znacznie seksowniej niż nie jedna kobieta. Przy nikim nigdy nic mi się nie wypsnęło. Za doskonale się pilnuję.

    @chad_69: Domyślam się, że skoro się dowiedziała, to nie była przygodą na jedną noc. Jak dziewczyna zareagowała jak się dowiedziała o tym, że umawia się niejako z dwoma osobami?

    @moj-gosc: Akceptuje… akceptowała, do czasu…

    @chad_69: Jeśli Twoja dziewczyna szła z "kobietą" do łóżka używałeś penisa? Nie zrozum mnie źle. Chodzi mi o techniczne aspekty w łóżku - jak to wygląda. No bo skoro znajdziesz taką, która to akceptuje, i możesz się przy niej spełniać na 100% w łóżku, to naturalnym jest wzwód, który zaczyna wymykać się spod damskiej bielizny. Z drugiej strony jako kobieta penisa "mieć nie powinieneś". Co się dzieje podczas takiego stosunku?

    @moj-gosc: W łóżku sprawy zależały od mojego „stanu psychicznego”. W pierwszym przypadku gdy czułem się facetem, miałem dobry humor i ogólnie w normie to sprawy seksu jak u każdego – to ja zaczynałem, ja miałem pełną władzę w łóżku – dominowałem. W drugim przypadku zwykle nie miałem ochoty na seks więc to partnerka inicjowała całą sytuację, znała mnie już na tyle że wiedziała iż trzeba mi „pomóc” się podniecić – przebieranka, wszelakie pieszczoty w moją stronę, ona była dominą, ja ulegałem. Tak - bywało, że uprawialiśmy pegging****. Ale koniec zawsze był identyczny, jak już byłem ostro „podjarany” to role z powrotem się odwracały i do samego końca to ja ponownie dominowałem. Po wszystkim, w obydwu przypadkach byłem Anetą więc ogólnie mnóstwo długiego przytulania, czułości, dotyku – tego zawsze najbardziej pragnę jako kobieta.

    @chad_69: Jak się sam "zaszufladkujesz"? To będzie coś w kierunku crossdressera, osoby transseksualnej, biseksualnej?

    @moj-gosc: Myślę, że crossdresser to nie do końca celne określenie, przebieranki są bardzo sporadyczne i tylko częściowe, nie obejmują całego outfitu. Osoba transseksualna? Częściowo tak gdyż lubię być traktowany jak kobieta w łóżku i nie raz marzyłem o seksie z shemale czy spróbowania z crossdresserem. Bisex? Może, nie wiem, nie próbowałem jeszcze z facetem (crossdresserem) i musiałbym być okrutnie napalony i zdeterminowany na taką próbę, ale przy mojej nieśmiałości to raczej sfera wyobraźni jak wprowadzenia do praktyki.

    @chad_69: Dzięki wielkie za rozmowę. Mam nadzieję, że Mireczki wykarzą się dojrzałością i nie pojawią się komentarze, które zmuszą do wołania na pomoc moderację!

    ________
    * Na moment publikacji wywiadu nie istnieje użytkownik o nicku @moj_gosc.
    ** Nawet nie próbujcie mnie pytać o jego prawdziwy nick - to nic nie da, będę milczał jak grób!
    *** Różowe nie bijcie jeśli to nie prawda.
    **** W sumie powinniśmy zrobić wpis o tym, no nie?

    pokaż spoiler #seks #bdsm #cuckold #choryskurwiel #choraskurwielka #wygryw #przegryw #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #ddlg #biseksualizm #spanking #ekshibicjonizm #swingers

    •  

      @chad_69: Kink shame'ował nie będę, bo chociaż mnie trochę kusi to na pewno mi nie wypada. Za to fragment o kobiecych fochach to dla mnie ostry cringe.

      Do tego jeśli facet "marzy o seksie z shemale" i uprawia pegging to jego wątpliwości co do tego czy jest "bi" wydają mi się motywowane tylko i wyłącznie wtłoczonym mu do głowy wstydem. No ale co ja tam kurwa wiem (i co to właściwie za różnica). Każdy ma swoją seksualność i wpierdalanie tego w jakieś tam ramki mija się z celem (a właściwie celu w ogóle nie ma).

      Życzę szczęścia @moj_gosc.

    •  

      uprawia pegging to jego wątpliwości co do tego czy jest "bi" wydają mi się motywowane tylko i wyłącznie wtłoczonym mu do głowy wstydem.

      @Yukio_Mishima: no dla mnie pegging nie równa się bi czy homo. Idąc tym tropem rimming w stronę faceta wykonywany przez kobietę robi z faceta homo czy bi...

    •  

      no dla mnie pegging nie równa się bi czy homo.

      @chad_69: Zacytowałeś tylko część mojej argumentacji, pominąłeś fragment o "seksie z shemale".

      Idąc tym tropem rimming w stronę faceta wykonywany przez kobietę robi z faceta homo czy bi...

      W moim odczuciu to nie są analogiczne sytuacje. Obie płcie mają dupę, ale tylko jedna ma kutasa o którym, jak wspomniał, marzy @moj_gosc.

    •  

      Zacytowałeś tylko część mojej argumentacji, pominąłeś fragment o "seksie z shemale".

      @Yukio_Mishima: Dobra to teraz przy komputerze... kolejny raz nauczka - nie pisać z telefonu ;) To się rozwinę...

      Do tego jeśli facet "marzy o seksie z shemale"

      @Yukio_Mishima: Pytanie co go w nich pociąga, czy fakt penisa u kobiety, czy fakt, że będzie się oddawał kobiecie z penisem. To kwestia tak na prawdę personalna. Sam jakbym miał okazję spróbowałbym seksu z shemale - żyję według zasady, że lepiej żałować próby, niż zaprzepaszczenia okazji ¯\_(ツ)_/¯ W ogóle dla Ciebie shemale to kobieta czy facet - bo to chyba punkt wyjścia tych rozważań.

      jego wątpliwości co do tego czy jest "bi" wydają mi się motywowane tylko i wyłącznie wtłoczonym mu do głowy wstydem

      I to powinniśmy zmieniać jako społeczeństwo. Tu nie ma się czego wstydzić. Dla mnie większym wstydem jest gwałt męża na żonie, niż dobrowolny stosunek homoerotyczny.

      Każdy ma swoją seksualność i wpierdalanie tego w jakieś tam ramki mija się z celem (a właściwie celu w ogóle nie ma).

      Za to zdanie szalenie szanuję, pokazuje, że rozumiesz ideę. "wpierdalanie w ramki" ma sens tylko dla samych zainteresowanych. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. I znalezienie grupy ludzi tak samo odchylonych jest szalenie istotne - pokazuje: "stary nie jesteś sam, inni mają tak samo jak Ty, to nic złego!". Taki sam mechanizm działa w przypadku naszych chłopców klepiących się po zakolach z tagu #przegryw. Choć w ich przypadku nie robią nic żeby swoją beznadzieją sytuację zmienić i wzajemnie zmuszają się do taplania w tym. W przypadku fetyszystów chodzi tylko o to, żeby się określić do której grupy ja pasuję, z kim mogę się spotkać, pogadać, ale też jakiego partnera powinenem szukać. Niestety język jest tylko narzędziem - lepszym lub gorszym, ale zawsze narzędziem - i albo wyjdą krzaczki "trans-bi-sapio-seksualny", albo musimy się rozpisać.

      W moim odczuciu to nie są analogiczne sytuacje. Obie płcie mają dupę, ale tylko jedna ma kutasa o którym, jak wspomniał, marzy @moj_gosc.

      @Yukio_Mishima: Napisałem tak, ponieważ odnoszę wrażenie, że część męższczyzn wyznaje zasadę - "nie dotykaj mojego odbytu to jest gejowskie". Ja szczerze mówiąc nie widzę nic gejowskiego kiedy dziewczyna penetruje faceta straponem. Nie rozumiem czym ma to się różnić od praktyk przy użyciu innych zabawek. A czy masaż prostaty, wykonywany przez śliczną dziewczynę, z oliwką, z zabawą jej piersiami... to też gejowskie?
      I to nie tak, że @moj_gosc jest bi czy nie... ja rozumiem jego wątpliwości i chciałbym, żebyście też je zrozumieli.