•  

    Ja nigdy na emigracji nie byłem. Jestem Polakiem i żyję w Polsce. Tutaj chcę płacić podatki i rozwijać swój azyl, jakim jest moja ojczyzna. Wolę siedzieć w polskim pierdlu, niż na obczyźnie. Nigdy też nie zszedłem poniżej 10k miesięcznie... w Polsce. Od 11 lat pracy zarobkowej.
    Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą być programistami lub specjalistami, ale dzisiaj nawet hydraulicy dobijają do 10k. Wszyscy, którzy pracują mądrze i na własny rachunek.

    Jeśli jesteś młody, jasne, że nie przeskoczysz pułapu, jeśli Twoim celem jest wysyłanie CV do januszexów, z nadzieją, że ktoś się ulituje i "da pracę". W Polsce trzeba walczyć o swoje. Taka jest cena życia w naszym kraju, co powoli się zmienia.

    Masz umiejętności? Rozwijaj je i szukaj sposobów ich monetyzacji.

    Wszystkie stwierdzenia typu: "chlew obsrany gównem", "bangladesz europy", "murzyni europie" wkurwiają mnie, obrażają nasz piękny kraj i jego mieszkańców.
    Są jak sranie na własny łeb.

    #polska #emigracja #gospodarka #wygryw

    •  

      @prohackuser: Jeśli ktoś Ci oferuje prace to znaczy że sie nad tobą lituje? Typowy toskyczny polaczek

    •  

      @JudeMason: polaczek? Kolejny, obrażający Polaków?

      +: pierzak
    •  

      @prohackuser: Zarabiać 10k jako hydraulik to chyba ruchając państwo, cwaniakując i bez faktur XD

    •  

      @prohackuser: Mam beke z takich typów jak ty, spotkałem takich ludzi w Polsce całą mase. Mega tokstyczny naród przysposobiony do roli robaków. Chcesz sie zabijać by zarobić 2500 Euro to sie zabijaj, ja to pirodle, wolę życ wygodnie

    •  

      @blackol1: mam dla Ciebie propozycję, rozwal rurę w kiblu i dzwoń do hydraulików, miałem problem z rurą i 11/12 telefonów, odmówili bo im się nie opłaca, bo siedzą na domkach i robią instalacje :D
      Przyjechał jeden łaskawiec i wziął 400zł za 10 minut roboty :D

    •  

      @JudeMason: ale ja się o te 2500 euro nie zabijam xD

    •  

      @prohackuser: Dzwonie do administracji bo mam wliczone w czynsz ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      @blackol1: administracja przyszła, zobaczyli co się stało i odmówili roboty
      pękła mi rura równo ze ścianą, trzeba było kuć :)
      stwierdzili, że to prywatna instalacja, a oni tylko wspólną naprawiają, nawet w łapę nie chcieli^^

    •  

      @prohackuser: Rozumiem że moze zarabiasz dobrze, moze miałeś umiejętności czy szczęście by znaleźc sie w takiej grupie. Niemniej jednak większość Polaków zyje za słabe pieniądze, nie maja siły ani charakteru ani umiejetności by zarobić lepiej. Tak, zgadzam sie, ten kraj jest stworzony dla dzików, cwanych oportunistó którzy dojdą w Polsce do bardzo dobrych pieniędzy. Ja uważam jednak że jeśli nie ma się żadnego z powyższych to lepiej wyjechac i życ jak człowiek pracując po prosu u Hansa czy Johna niż być nikim w tym tak zwanym "naszym kraju"

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      ruchając państwo, cwaniakując i bez faktur

      @blackol1: Kasy fiskalne do wszystkiego. xD

    •  

      @JudeMason: też rozumiem, że nie każdy może być "dzikiem", jak to określiłeś, ale to nie jest powód by od razu się obrazić i wyjechać do Hansa. Nie lepiej powalczyć kilka lat, a dopiero później się poddać? Ja po prostu nie rozumiem znacznej części polskiej emigracji. Zaraz po szkole, umiejętności zerowe, rozrywka alkohol z kumplami i on twierdzi, że w Polsce jest bieda.
      Mam ogrom takich znajomych. Dziadowali w Polsce i dziadują za granicą, tyle, że mają na browary i tanie narkotyki.

      +: dump
    •  

      @prohackuser: Ja nie dziadowałem ani w Polsce ani za granicą. Ale miałem to szczęście że miałem zdolności czy łatwość do nauki rzeczy które w tej akurat konretnej chwili łatwo zmonetyzowac i zarobic dobre pieniadze w Polsce. Ale co z tego skoro na około mnei widze biedę i ludzi którzy cieszą sie że zarobią 2500 zł pracując w jednym z największych miast w Polsce? NIkt z nich się nie stara, nikt nie chce mieć lepiej? To nie ejst takie proste jak Ty sobie prawdopodobnie wyobrażasz że oni piją i nie myślą nad przyszłością albo ze nei uczyli sie w szkole i teraz mają jak mają. Status człowieka to masa zmiennych i wypadkowych na których tylko częśc ma on realny wpływ. Tak jak napisałem, jeśli masz silny charakter dojdziesz w Polsce do pienięzy, często sie zajebiesz wypruwając sobie żyły by je zarobić ale to Twoje sprawa. Ja wolę żyć inaczej, nie chce pracować ciezko bo nie mam pewności ze owoce mojej pracy będą służyć mi a nie grupie cwaniakó ktorzy się w Polsce "ustawili". Nie ejst to mój kraj, nie ejstem w nim w żaden sposób uprzywilejowany więc dlaczego miało by mi na nim zależeć. Na emigrcji od obcyh ludiz doznałem więcej serdeczności przez kilka lat niż w Polsce od "swoich" przez 25. Więc zadaje sobie pytanie, to samo które zadaje sobie kilka milionó Polakó którzy wyjechali, po co mi ta Polske i co mam z nią wspólnego?

    •  

      Nie lepiej powalczyć kilka lat, a dopiero później się poddać?

      @prohackuser: Nie? Niby dlaczego skoro mogę po prostu wyjechać do normalnego cywilizowanego miejsca i żyć jak człowiek a nie robal?
      Osobiście nienawidzę tego "kraju" (chlewu obsranego gównem) nie tylko z powodu chujowego rynku pracy ale po prostu nienawidzę polaków. Są toksyczni, głupi, januszują i ciągle tylko "KIEDYŚ TO BYŁO"
      ten kraj jest pozbawiony logiki.

    •  

      Zaraz po szkole, umiejętności zerowe, rozrywka alkohol z kumplami i on twierdzi, że w Polsce jest bieda.

      @prohackuser: a to akurat przykład zwykłej patoli ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Pan_Jerzy: ten kraj pozbawiony logiki się zmienia w zastraszającym tempie i nie mów, że nie dostrzegasz zmian z roku na rok.

      @JudeMason: tak jak wyżej, to się zmienia, 2500zł to zaraz będzie minimalna, a i tak czasem wejdę na olx z ciekawości i robota za 4k-7k jest powszechna. Oczywiście, na kasie, bez żadnych umiejętności nikt Ci tyle nie da, ale i tak płacą w Biedronkach więcej niż minimalna

      @Pan_Jerzy: jestem wdzięczny rodzicom, którzy się zadłużyli i wynieśli nas do dużego miasta, gdyby nie to, może bym skończył tak samo.
      Większość znajomych z mojej byłej szkoły: emigracja, sporo się zaćpało, całkiem duża grupa jest w więzieniu (jeden za rozbój w celu kradzieży... gaśnicy).

      Czasem widzę pytania młodych, jakie wybrać studia. Sam studiowałem, ale dzisiaj dałbym jedną odpowiedź: szlifuj umiejętności. Dziesiątki tysięcy osób po studiach, które dają wiedzę teoretyczną zasiliło emigrację. Powód jest jeden - po studiach nic przydatnego się nie umie. To jest też powód tak ogromnej emigracji, całe poprzednie pokolenie nas mamiło - "będziesz miał papier, będziesz miał pracę"

    •  

      @prohackuser: Owszem zmienia się i to zauważyłem ale i tak nie jest dobrze.
      Co do studiów - tu się akurat zgadzam. Dlatego właśnie studiuję zaocznie - żeby móc pracować już teraz w zawodzie i uczyć się ciągle nowych przydatnych rzeczy. Dzięki temu czego sam nauczyłem się w domu/pracy widzę jak niski poziom jest na studiach i że wcale nie są lepsze niż "bootcampy programista w 3 miesiace" za 10k

      Mam wielką nadzieję, że za kilka lat uda mi się stąd ulotnić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JudeMason: swoją drogą, ja w Polsce nie pracuję, mam klientów z całego świata, nawet z takich krajów jak Nepal ;) ale widzę też co się dzieje, płace normalnych ludzi dynamicznie rosną. Widzę czym ludzie jeżdżą, jakie robią zakupy, co noszą na sobie. Muszę się starać, bym nie stał się przeciętniakiem za te 15 lat ;)

      @Pan_Jerzy: jeśli chcesz być programistą, to nie bootcampy. Wymyśl sobie projekt, który zrealizujesz w domu. Metodą prób i błędów, pytając się na stackoverflow kilka razy dziennie. Następny projekt będzie lżejszy, aż w końcu zostaniesz tym programistą. Na pewno nie 3 miesiące

    •  

      @prohackuser: tl;dr po prostu masz kompleks braku studiów i zmieniasz wymyśloną historyjkę na bieżąco dopasowując ją do odpowiedzi. Najpierw zadzwoniłeś do hydraulika i hurr durr, a potem stwierdziłeś że podobno najpierw dzwoniłeś do administracji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Daleki_Jones: jaki kompleks braku studiów? Jestem inżynierem IT i uważam to, za najbardziej zmarnowane lata mojego życia :)

    •  

      jeśli chcesz być programistą, to nie bootcampy. Wymyśl sobie projekt, który zrealizujesz w domu. Metodą prób i błędów, pytając się na stackoverflow kilka razy dziennie. Następny projekt będzie lżejszy, aż w końcu zostaniesz tym programistą. Na pewno nie 3 miesiące

      @prohackuser: wiem o tym - mam mnóstwo swoich projektów i pracuję w zawodzie. Studia opłaca mi firma. Po pracy robię zdalnie zlecenia
      Gardzę bootcampami baaaaardzo ale studia wcale nie są lepsze wbrew tego co wiele osób bredzi...
      A założyciel stackoverflow powinien dostać nobla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pan_Jerzy: i po co chcesz się wyrwać, skoro możesz zarabiać kosmiczne pieniądze w $ i wydawać w złotówkach? :D
      znajomy, programista z 20 letnim stażem, rzucił korpo i zajął się... upworkiem.
      Wpada mu te 10k$ miesięcznie i jest zadowolony, praca 8h dziennie od poniedziałku do piątku. Weekendy celowo wyłącza neta i czas dla rodziny.

    •  

      @prohackuser: Nie chcę wyrywać się tylko dla kasy. Nie lubię mentalności polaków. Nie lubię ludzi tutaj i ich podejścia do wszystkiego... Nie lubię tego, że gdy mi ukradną telefon to sprawa jest umarzana, że nie mogę liczyć na pomoc policji/sądów gdy ktoś mnie oszuka przez internet... Tego, że ten kraj wspiera patolę i przestępców moim kosztem

    •  

      @Pan_Jerzy: eetam ;) wystarczy być ponad nimi. Mi się już nawet nie chce patrzyć na politykę, te wojenki polsko-polskie i robię swoje. Mentalność się powoli zmienia. Najlepsze rozwiązanie to zbudować swoje otoczenie, ludzi, którzy myślą podobnie, założyć rodzinę, taka własna enklawa.
      W IT nie trzeba robić nic w Polsce, mamy internet, angielski znasz. Od 11 lat nie dostałem przelewu od żadnego Polaka ;)

      Mi z kolei na zachodzie nie podoba się wiele rzeczy, zaczynając od ich zaśmieconych ulic. Jeślibym emigrował, to do jakiegoś ciepłego kraju o suchym klimacie, by nie było robactwa.

    •  

      @prohackuser: no ja wyjechałem ponad 15 lat temu. Dziś zarabiam 6x tyle co ty samej podstawy, do tego nie place podatków, bo ich nie ma. W życiu do Polski nie wrócę, moja praca nie jest w Polsce tyle warta.

    •  

      Czasem widzę pytania młodych, jakie wybrać studia. Sam studiowałem, ale dzisiaj dałbym jedną odpowiedź: szlifuj umiejętności. Dziesiątki tysięcy osób po studiach, które dają wiedzę teoretyczną zasiliło emigrację. Powód jest jeden - po studiach nic przydatnego się nie umie. To jest też powód tak ogromnej emigracji, całe poprzednie pokolenie nas mamiło - "będziesz miał papier, będziesz miał pracę

      @prohackuser Dlatego warto wyemigrować chociażby po to, by nie studiować w PL, ale np w UK. Inna jakość nauczania, postawa wykładowców, bez "zapchajdziury" przedmiotów, tylko o wiele praktyczniejsze studia.

      pokaż spoiler Skończyłam póki co tylko college w UK (ale planuje pójść tu na studia) i się przekonałam, że nauka może być praktyczna, a nauczyciele przyjaźni i pomocni, na własnej skórze. A w PL na studiach nabawiłam się tylko nerwicy :/

    •  

      @prohackuser o kurwa, że też wcześniej mi nikt o tym nie powiedział...

    •  

      . Nigdy też nie zszedłem poniżej 10k miesięcznie... w Polsce. Od 11 lat pracy zarobkowej.
      Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą być programistami lub specjalistami, ale


      @prohackuser: ALE...

      Nie lepiej powalczyć kilka lat, a dopiero później się poddać?

      no ale jak ma np taka pielęgniarka walczyć? czy sprzątaczka? każdy ma się uczyć programowania no weź się zastanów

    •  

      @prohackuser: Dlaczego oceniasz jakość życia w Polsce, tylko przez pryzmat zarobków? Pewnie, że zarobki się polepszają, że mając ambicje i chęci, można w tym kraju dużo osiągnąć, to kolejne, ale czy nie jest prawdą, że będąc osobą z umiejętnościami, ambitną i potrafiącą się rozpychać łokciami, to nawet w Bangladeszu znajdą się ludzie, którzy będą żyć na lepszej stopie niż Ty w Polsce?

      Oceniając standard życia powinieneś raczej patrzeć na to, co daje Ci państwo, w zamian za to, co Ty dajesz państwu od siebie w podatkach. A to wygląda bardzo źle i ludzie, którzy nazywają Polskę "chlewem obsranym gównem" często mają na myśli to, jak ten kraj ich potraktował, mimo że oni wypruwali sobie żyły by żyć na poziomie jednocześnie utrzymując całą tą machinę państwowo/opiekuńczą swoimi podatkami.

      Skąd możesz wiedzieć, kiedy Ci przyjdzie skorzystać ze służby zdrowia i jaki tego będzie zakres? Może zdarzy się wypadek, może pojawi choroba, nie daj boże przewlekła. Tego nie wie nikt, ale jedno jest pewne - Polska służba zdrowia potraktuje Cię jak śmiecia, przeżuje i wypluje, da podstawowe minimum, a jak nie dasz ordynatorowi w kieszeń, to możesz mieć pewność, że zanim ktoś się Tobą zainteresuje, to będziesz musiał leżeć w gównie, gdy z jakiś przyczyn nie zdołasz sam załatwić swoich potrzeb.

      Kiedy ze względu na chorobę, albo inną okoliczność, stracisz pracę i nie będziesz mógł przez jakiś czas podjąć innej. Wiadomo, to się rzadko zdarza, ale też może. Co wówczas otrzymasz od Państwa? W najlepszym wariancie 800zł zasiłku dla bezrobotnych. I nie ważne, że odprowadzałeś dotychczas składki od Twoich 10k PLN. Państwo znowu Cię potraktuje jak śmiecia, przeżuje a później wypluje.

      Żyjąc na poziomie, wiadomo, że nie odmówisz sobie posiadania dobrego auta. Co tylko z tego, jak będziesz się zastanawiać, czy przypadkiem nie ukradną Ci go sprzed drzwi, albo jadąc na wycieczkę z rodziną będziesz musiał co chwilę uważać, żeby sobie nie urwać koła albo wybić zawieszenia na tej jednej z setek gminnych dróg, która od dziesiątek lat nie widziała remontu, bo burmistrz miasta musiał zatrudnić swoich popleczników i na remonty znowu nie starczyło, albo wziął w łapę za sprzedaż gruntu za połowę ceny, z którego można było sfinansować ten remont.

      Wiem, że od lat się mówi, jak to gonimy zachód, że jeszcze pięćdziesiąt, a może tylko czterdzieści lat i będziemy żyć jak Niemcy. Tymczasem prawda jest okrutna - od wieków tego zachodu nie dogoniliśmy i widząc ponadto, jak państwo jest rządzone i jak targamy się ciągle wewnętrznymi wojenkami, to gwarantuję Ci, że to nigdy nie nastąpi. Zatem aby się nie łudzić jak to kiedyś w tej Polsce będzie lepiej, emigracja jest często dla wielu drogą, by zapewnić sobie spokojne życie, bezpieczeństwo na starość i lepszą przyszłość dla swoich dzieci...

    •  

      @prohackuser: wiele razy to pisałem, napisze raz jeszcze i chyba sobie skopiuje zeby było łatwiej wklejać.
      To juz nie te czasy gdy w Polsce robota ledwo starczała na przetrwanie. Standardy sie podniosły, pensje tez, ktokolwiek ogarnięty nie będzie tu głodował, a i na rozrywki starczy, koszty życia tez robia swoje.

      I wtedy w grę zaczynaja wchodzić te małe drobne elementy. Powiesz ze pierdoła, ze w Polsce trawniki obsrane a za granica każdy po psie sprząta i jest to najnormalniejsze na świecie. Ze do urzędu musze iść i w Polsce oburzone baby a w UK na telefon załatwiam i życzą miłego dnia na koniec, wszak jak często sie chodzi do urzędu, nie?
      Powiesz, ze pierdoly i ja sie z Tobą zgodzę.
      Ale te pierdoly budują wieksza całość. I gdy wszędzie masz pełna michę i ciepłe łóżko to te pierdoly decydują.
      A w tej kwestii jest u nas chujnia z grzybnia.

    •  

      @prohackuser chlew po pachy obsrany kałem tyle w temacie

    •  

      @prohackuser: powiedz nauczycielom, że mają powalczyć. Powiedz reszcie społeczeństwa, że nauczyciel ma prawo zarabiać więcej niż 700€ miesięcznie. Powiedz inżynierom (takim projektującym różne rzeczy; IMHO IT to nie inżynieria per se), że mają powalczyć o więcej niż 1500€ miesięcznie w takich gigantach jak GE, Goodrich czy UTC.

      pokaż spoiler Poza tym zielona, więc wyczuwam zarzutkę, albo kompleksy.