•  

    Często w dyskusjach o nowych i używanych autach mówi że samochód z salonu to gwarancja spokoju i (przynajmniej jakiś czas) bezawaryjności. Że się leje płyn do spryskiwaczy i o nic nie martwi.

    Otóż - nie do końca.

    Równie często widzę posty o obcierkach parkingowych, usuwaniu drobnych rys, zawistnych sąsiadach, czy wyklepywaniu wgniotek. Jeżdżąc nowym autem zawsze mam z tyłu głowy pewne obawy np. parkując przed marketem (i nie, AC nie rozwiązuje tutaj sprawy braku nerwów).

    Natomiast w starszym używanym? Kupione z rysą, no trudno. Jest jakaś mało widoczna wgniotka? Meh. Dostałem żwirem z piaskarki (przy +10) - nie będę płakał. Zrobi się kiedyś przy okazji

    I wcale nie chodzi o to żeby jeździć obitym z każdej strony gruzem, chodzi o to że jak masz nowe auto - o które dbasz - z pięknym nowym lakierem, to bardzo szybko i bardzo łatwo możesz znaleźć nowy powód do zmartwień, gdzie wystarczy jeden kamyk na autostradzie

    Gif dla atencji

    #samochody #motoryzacja #mechanikasamochodowa #kupautozmikro #oswiadczenie

    GIF

    źródło: media1.tenor.com (697KB)