•  

    Bogactwo czy nawet ponadprzeciętność, kojarzą się w Polsce ze złodziejstwem, cwaniactwem, burżujstwem i "jaśnie państwem". Wielokrotnie spotkałem się, że ktoś z pogardą mówi... o ludziach zarabiających w okolicy 5 tysięcy. Dla większości Polaków abstrakcją jest natomiast 10k, a 20k to już jest jakiś kosmos i zaawansowana astronomia. Nie dziwcie się więc, że naród wybiera ludzi, którzy ku uciesze motłochu, dociskają tych paskudnych "bogaczy". Nawet w rodzinie się spotykam, że przymiotniki "tanie", "tanio", "tani", nobilitują. Typu "kupiłem nowy telewizor, tanio". Jak się powie, że coś było drogie, to rozmówca próbuje uciec i zmienić temat rozmowy. Wstyd, robactwo, byle jakość, to siedzi głęboko w narodzie. Dlatego mamy też robacze władze. Na wykopie możecie też to odczuć, gdzie ludzie wrzucają jakieś kody na gówniany sprzęt xiaomi, tylko dlatego, że jest tani.
    W Polsce funkcjonuje gloryfikacja biedy. Każdy, nawet jeśli nie jest biedny, myśli, że jest. Jeśli rząd pieje w mediach, że będzie pomagał biednym ludziom, większość myśli, że będzie pomagał im. Powinien być tutaj kult bogactwa, bo nadal głęboko w tych polskich łbach siedzi, że "mieć pieniądze to wstyd".

    #polska #psychologia #mentalnosc #pieniadze #ekonomia
    #spoleczenstwo #socjologia

    źródło: polaki.png

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ja pierdolę, ale mnie zdenerwowała nowa p0lka na siłowni.

    Siłownia, na którą chodzę jest otwarta w godzinach 06:00-24:00.

    Najlepiej trenuje mi się późnym wieczorem, zwykle jestem koło 22:00, ale akurat wczoraj musiałem coś załatwić i zajechałem dopiero na 22:50.

    Wchodzę na siłownię, rzucam na recepcji "cześć", a jakaś nowa p0lka z kwaśną miną mi odpowiada "cześć?". No już coś było nie tak. I pyta "jeszcze chcesz trening zrobić?". Nie kurwa, dla jaj przyszedłem. Dla mnie 1:10h to wystarczająco na trening, więc odpowiadam, że jak najbardziej i idę do szatni.

    No ale dobra, przebieram się, robię trening, wszystko przyjemnie.

    Godzina 23:50, babka nadaje przez mikrofon, że za 10 minut zamykają - spoko, standard, akurat 2 serie mi zostały. Ale nie - laska idzie do mnie na strefę i kurwa nade mną stoi i patrzy się jak ćwiczę. Myślę sobie wtf? Pewnie coś sprawdza itp., ale do mnie zaczyna gadać, że "nie słyszałem? za 10 minut zamykają i jak nie wyjdę zaraz to mnie zablokuje". wtf? x2 Olałem ją, bo co innego miałem zrobić, nikt nie będzie mi kurwa groził blokadą na siłowni (pierwsza taka sytuacja od miesięcy)

    No wjechała mi na honor, więc specjalnie jeszcze po ćwiczeniach poszedłem pod prysznic i wychodzę 00:03 na recepcję wprost do bocznego wyjścia. Lasencja myślała, że będę ją błagał o otwarcie głównego, otóż nie tym razem. Coś tam krzyczy zza lady "ooo, widzę że nie pierwszy raz tak późno"? Podchodzi i kurwa jeszcze rzuca "następnym razem to proszę wychodzić najlepiej 'za pięć', to ładniej wygląda". Tylko jej rzuciłem, że nie przychodzę tu ładnie wyglądać, tylko robić trening i wyszedłem, ale miałem jej kurwa serio polecieć jakąś wiązanką.

    Jak to można człowiekowi zepsuć wieczór za swoje kompleksy... Do tej pory nikt nigdy się nie czepiał, szczególnie że to nie jest tak że po północy obsługa wychodzi, tylko jeszcze przez ~20 minut chodzą po siłce i robią zdjęcia kontrolne, sprawdzając czystość itp. A tu nagle p0lka wyskoczyła z problemami.

    Też byście się zdenerwowali, czy nie?

    #silownia #trening #mirkokoksy #p0lka #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (119)

  • odpowiedzi (33)

  • avatar

    Dzisiaj przeżyłem chyba najbardziej żenujący moment w moim życiu. Otóż robiłem sobie zakupy w lidlu, kasuje mnie ekspedientka, nagle patrzy mi się tak centralnie prosto w oczy i mówi "a ty co robiłeś w weekend?" no to ja odpowiadam że byłem na imprezie, a babka na to "przepraszam mówiłam do kolegi" i pokazuje na ten swój zestaw słuchawek xDDD Zaczerwieniony jak burak byłem

    #truestory #heheszki #przegryw
    pokaż całość

    odpowiedzi (42)