•  

    Dzisiaj byłem Panem życia i śmierci. Jadac swoim Lanosem w gazie za 4k, przede mną Porsche Panamera za jakieś 800k. I jadę sobie prawym pasem, powoli doganiając ten samochód, bo przed nami sygnalizacja z czerwonymi światełkami.
    Nagle ni stąd, ni zowąd, kierowca Porsche jadąc lewym pasem zaczyna zjeżdżać na mnie, prawdopodobnie myślał, że prawy pas był wyłączony z ruchu, bo pomiędzy pasami stały pachołki na świeżo pomalowanych pasach. Nie upewnił się, czy nic nie ma i walił prosto na mnie. Szybka reakcja wciśnięcie klaksonu i zjechanie maksymalnie możliwie do prawego pasa, spowodowały, że kierowa w ostatnim momenci odbił w lewo i ocaliłem mojego Lanosa.
    Masakra, pilnujcie się na drogach.
    #samochody #truestory