•  

    Czy wiecie, że świat nauki i memy są w pewnym sensie bardzo podobne? Śpieszę z wyjaśnieniem.

    Otóż chodzi o to, że niewielu jest naprawdę twórczych ludzi, większość ludzi jest odtwórczych. No i mamy tak, że raz na jakiś czas ktoś zaprezentuje nową ideę. W świecie matematyki jakiś czas temu przykładem czegoś "zupełnie nowego" była by geometria wielkiej skali. Ale jest to też np. dowód Yitang Zhang'a, który pokazał, że istnieje nieskończenie wiele par liczb pierwszych (pn,p'n), takich że |pn-p'n|<70000000.

    Kiedy już taka nowa idee się pojawi, to zjawia się nagle stado naukowców, którzy tę idee poprawiają i badają. A może w geometrii wielkiej skali da się udowodnić to. A może poprawimy oszacowanie Zhang'a. I dowodzą i poprawiają, aż wycisną ile się da i wszystkim to się znudzi. A wtedy przychodzi nowa idea.

    Z memami jest podobnie. Ktoś, gdzieś wymyśli nowego mema, a później jest on obrabiany na wszystkie możliwe strony. Aż w końcu ludziom obrzydnie. Wtedy następują crossy memów (jakby naukowcy tego nie robili!). W końcu i to pada a mem odchodzi w zapomnienie. Choć czasem mem może zyskać drugie życie jak np. #nosaczfeeldajski ( w świecie nauki też czasem się wraca do starych idei).

    #nauka #matematyka #przemyslenia

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    A dzień się nawet jeszcze nie zaczął
    #heheszki #humorobrazkowy #byloaledobre

    odpowiedzi (13)

  • odpowiedzi (13)

  • avatar

    Japierdole mircy w pracbazie od dzisiaj mam zakaz podłączania do prądu rzeczy nie będących wyposażeniem firmowym. Także jakby mi padła bateria w telefonie to nie mogę go sobie podladowac.
    Przyszło lato i sporo osób przyjeżdża do pracy na elektrycznych rowerach, hulajnogach czy deskach. W pracy było ciche przyzwolenie żeby w razie sytuacji awaryjnej trochę sobie sprzęt podladowac. Raz na jakiś czas więc można było zobaczyć że coś się ładuje. W tym roku jednak cebulaki stwierdziły że po co płacić za prąd w domu jak można użyć tego z pracy. Efekt taki ze korytarz obok wejścia zastawiony wręcz tymi ich gratami i zamiast jednej deski raz na miesiąc to codziennie tych pojazdów leży po 30 i nie da się przejść bo muszą się ładować. Problem mieli jednak taki ze na korytarzu są dwa kontakty a sprzętu do ładowania sporo. Więc stworzyli instalacje typu gniazdko - listwa - listwa - listwa. Nie wiem który geniusz elektryki na to wpadł ale nie miało prawa się to udać. Szczególnie że budynek pamięta czasy gierka, a kable w ścianach są te same od początku. Efekt taki ze instalację chuj strzelił momentalnie.
    Dzisiaj więc po przyjściu wszyscy zostali poinformowani o wprowadzeniu zakazu. Prywatnie nawet go popieram ale wolałbym żeby wprowadzili go jutro bo dzisiaj mam tylko 23% baterii w telefonie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #pracbaza #najgorzej
    pokaż całość

    odpowiedzi (58)